Data: 19.02.2020 20:28

Autor: Ijon_Tichy

Zgodnie z danymi podawanymi przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) każdego roku przeprowadza się od 40 do 56 milionów aborcji.

153.425 każdego dnia.

6.393 każdej godziny.

Od chwili, gdy zacząłeś czytać te wiadomość przeprowadzono już kilkadziesiąt aborcji.

Każdej minuty robi się 107 aborcji.

Oczywiście, każda z 56 milionów zamordowanych w łonie matki osób, była chora lub powstała w wyniku gwałtu. Prawda? Aborcjoniści?

#holokaust #kontrowersje #zbrodnia

Niemcy oskarżone o zbrodnie wojenne w Jemenie

Data: 12.12.2019 23:26

Autor: malcolm

wprawo.pl

#zbrodnia #niemcy #prawaczlowieka

Rząd Angeli Merkel został oskarżony o „wydatne przyczynienie się do zbrodni wojennych” w Jemenie. Wszystko przez niemieckie koncerny zbrojeniowe, zaopatrujące w broń terytoria ogarnięte wojną domową. Sprawa stała się głównym tematem dyskusji w niemieckich mediach.

Międzynarodowy Trybunał Karny przyjął skargę na producentów broni, którzy zaangażowali się w konflikt w Jemenie. Oskarżona została między innymi firma Rheinmetall, oraz producent samolotów Airbus.

Co wspólnego ma „sprawa Jedwabnego” z ustawa 447/JUST?

Data: 03.12.2019 14:25

Autor: ziemianin

salon24.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #polityka #polska #zydzi #klamstwo #jedwabne #rosja #niemcy #katyn #zbrodnia

"Niektóre bitwy wygrywają miecze i włócznie, a inne gęsie pióra i kruki."

George R.R. Martin

Co wspólnego ma „sprawa Jedwabnego” z ustawa 447/JUST?

"Cisza, która zaległa nad ustawą 447/JUST wydaje się bardzo źle wróżyć. Dla każdego rozumnego człowieka jest to oczywistością i mylenie tropów lub infantylna nonszalancja niczego w tej kwestii nie są w stanie zmienić. O powodach, dla których ten akt prawny trzeba traktować absolutnie serio można by długo. Tylko po co? Jedni, umiejętnie wykorzystujący przymioty umysłu, utwierdzą się w przekonaniu o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjęcia przez parlament USA tej ordynacji, drudzy, przedkładający odczucia nad fakty, z uporem maniaka będą sprawę lekceważyć. Szkoda zatem bić pianę kolejny raz. Dużo bardziej pożytecznym wydaje się zobrazowanie konstrukcji, dzięki której uchwalenie 447/JUST stało się w ogóle możliwym.

Latem tego roku przejrzałem wiele – dostępnych w sieci – dokumentów poświęconych wydarzeniom z lipca 1941 w Jedwabnem. Wśród nich znalazły się m.in. relacje świadków, akta procesu i sentencja wyroku z 1949 r. oraz postanowienie o umorzeniu śledztwa IPN z roku 2003. Setki stron! Lektura ta pozwoliła mi przyjąć, iż rewelacje prof. Grossa oraz wtórujących mu afirmantów, to niezwykła brednia. Niezwykła, bo powstała w określonym celu. Taki też pogląd – powołując się na źródła – prezentowałem podczas dyskusji na jednym z forów poświęconych tematyce historycznej. Stronnicy odmiennej opcji (trudno uwierzyć ilu ich jest!) przywoływali wyświechtane i wątpliwej wartości argumenty z zapałem godnym lepszej sprawy. Gdy straciłem już wiarę w możliwość reedukacji lub choćby zasiania ziarna wątpliwości w głowach interlokutorów, jeden z uczestników sporu napisał tak: „Kolejna sprawa, to ten rynek i co kazano Żydom robić. Ustawiano ich czwórkami i kazano maszerować, śpiewać? Wyrywać zielsko z pomiędzy bruku? Serio? Nikomu z miejscowych nie przyszło to do głowy wcześniej że to nieestetycznie wygląda, czy coś? Przypominam, to byli ludzie prości, 6 klas to pewnie był szczyt ich możliwości, sporo niepiśmiennych, a tu nagle takie coś. Rynek jest ufafluniony, czas na porządki. A potem defilada. Akurat jak Niemcy wkroczyli, u których wiadomo "ordnung muss sein", to Polakom się tryb sprzątania włączył.” Gdybym był prof. Grossem mógłbym zakrzyknąć: eureka! Do olśnień tłumaczących wszystko mam jednak stosunek mocno ostrożny. Nie mniej, to – pozornie nieistotne – spostrzeżenie anonimowego miłośnika dziejów potwierdziło moje przypuszczenia, że masakra w Jedwabnem to robota Niemców.

Niestety, mimo potwierdzenia w faktach, konstatacja ta ma wyłącznie charakter nieformalny. Oficjalna narracja zbudowana jest na niedomówieniach i fałszu. I co najgorsze, rozbrzmiała już na wszystkie strony świata. Dla wielu z nas zaprzestanie, a następnie zablokowanie ekshumacji ofiar omawianych wydarzeń jawi się więc jako niezrozumiałe. Godne pochwały są zatem próby zdjęcia blokady i ujawnienia prawdy. Czy jednak są na to jakieś szanse? Aby zrozumieć prawdziwe przyczyny takiego stanu rzeczy trzeba bezwzględnie spojrzeć na to w szerszym kontekście.

Historia uczy, iż praktycznie wszystkie agresje wymagają pretekstu. Również te o jawnym czy też ukrytym podłożu ekonomicznym. Wspomnijmy dla przykładu, że nawet tacy carowie zbrodni jak A. Hitler i J. Stalin potrzebowali wymówki by uzasadnić atak na Rzeczpospolitą. Pamiętamy, że oficjalnym i bezpośrednim powodem uderzenia na Polskę było dla Niemców rzekome zaatakowanie przez jednostkę Wojska Polskiego Radiostacji w Gliwicach, a Sowieci w oficjalnej nocie wręczonej ambasadorowi Grzybowskiemu w dniu 17 września 1939 r. napisali, że „rząd sowiecki nie może również pozostać obojętnym w chwili, gdy bracia tej samej krwi, Ukraińcy i Białorusini, zamieszkujący na terytorium Polski i pozostawieni swemu losowi, znajdują się bez żadnej obrony.” Przekaż wysłano w świat, a świat ten przekaz „łyknął”. Bajęda o masakrze w Jedwabnem dokonanej rzekomo z inicjatywy i rękoma ludności polskiej ma to samo zadanie. Rozpropagować i utwierdzić wśród mieszkańców najważniejszych państw globu, że Polacy ponoszą winę za holokaust. Więcej nawet! Stworzono ciąg logiczny w postaci: zwierzęcy antysemityzm – barbarzyńskie mordy – zagrabienie mienia… Dla ludzi nie znających realiów okupacji na obszarach Europy środkowej, taka hagada jest do zaakceptowania. I to bez „popitki”! Skoro autorzy logicznej fałszywki przekonają opinie publiczne licznych krajów (bo niektóre rządy taką narrację już akceptują), cóż będzie stało na przeszkodzie aby przejść do działań otwartych? Które z wpływowych gremiów nad Sekwaną, Tamizą czy Potomakiem ujmie się za ubabranymi po pachy w posoce troglodytami znad Wisły?

Przypisanie zbrodni w Jedwabnym naszemu narodowi jest fundamentem, ofiarą zakładzinową i opoką dla narracji o polskim zezwierzęceniu i bezpośrednim pretekstem do wysuwania roszczeń materialnych. Powrót do ekshumacji i ukazanie światu jak było naprawdę stanowi warunek sine qua non rozbicia w proch kłamliwej hagady, a co za tym idzie – żądań „rekompensaty” za przejęte mienie bezspadkowe. Podjęcie badań przez archeologów musi nastąpić jak najszybciej, bo czasu mamy niewiele. Dlatego wszystkie wysiłki wolontariuszy, ośrodków opinii, propaństwowych środowisk naukowych i politycznych, winny skoncentrować się na tym zadaniu. Przepychanki o to co powiedział ten czy inny dyplomata izraelski lub funkcjonariusz „Przedsiębiorstwa Holokaust” to naprawdę sprawy trzeciorzędne. A tę walkę można jeszcze wygrać. Tym bardziej, że rozstrzygnięcie nie zapadnie na polu bitwy, ale w ludzkich głowach."

Źródła:

PDF – VII. Akta procesu z 1949 roku dwudziestu dwóch oskarżonych o udział w zbrodni na ludności żydowskiej w Jedwabnem

Piotr Gontarczyk przedstawia wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Łomży w 1949 roku

PDF – Jedwabne postanowienie

Data: 24.11.2019 11:40

Autor: FiligranowyGucio

Historia, która nigdy nie powinna zostać zapomniana.

Wiek Siedemnasty – XVII – Lata 1601-1700

XVII wiek – w miasteczku Vardo w Norwegii w XVII wieku spalono na stosie około 80 domniemanych czarownic oskarżonych o kontakty z diabłem.

XVII w. – Eskalacja polskich procesów o czary przypada na ten wiek kontrreformacji. W samej Wielkopolsce i w okolicach stosy płonęły często w Rydzynie, Tomyślu, Bedlewie, Opalenicy, Srocku, Trzemesznie, Witkowie, Wągrowcu, Poznaniu, Zbąszyniu.

1611 r. – Synod w Tyrnau: „Wszelka złość jest mała wobec złości kobiety. Lepsza jest bezbożność mężczyzny niż dobroczynność kobiety”. – synod pod kierownictwem kardynała Forgatsa i w obecności nuncjusza papieskiego.

1614 rok – polskie ukazało się tłumaczenie podręcznika inkwizycji „Młot na czarownice", dokonane przez Stanisława Ząbkowica z Krakowa. Tłumaczenie to było szeroko znane, a księża chętnie i masowo się nim posługiwali w kazaniach.

1615 r. – Trybunał inkwizycyjny zabrania głoszenia naukowej teorii heliocentrycznej Mikołaja Kopernika. Utrzymuje, że ziemia jest płaska i stanowi centrum Wszechświata wokół którego wszystko krąży.

1616 r. — spalenie znachorki Reginy ze Stawiszyna, za czary i leczenie ludzi z chorób oraz wyznawanie dawnych bogów słowiańskich.

1619 rok – Wolde Albrechts nazwana później „Grubą” Wolde Albrechts to zielarka i wróżbiarka, która 28 lipca została 1619 roku została aresztowana. 18 sierpnia 1619 roku została oskarżona o czary i kontakty seksualne z diabłem. Podczas procesu, na torturach musiała wyznać, iż wspólnie z Sydonią von Bork i z pomocą diabła uśmierciły marianowskiego pastora i furtiana. W pobliżu Marianowa, nieopodal wsi Wierzchowo, znajduje się Diabelska Góra. To na jej szczycie, 9 października 1619 roku żywcem spłonęła na stosie Wolde Albrechts z Brzeziny, samotna matka nieślubnego dziecka. Dokumentacja z tej rozprawy o czary ma ponad tysiąc stron!

1620 rok – Sydonia von Borck (ur. 1545, Strzmiele, w zamku "Wilcze Gniazdo") pomorska szlachcianka, torturami zmuszona do przyznania się do winy, ścięta i spalona na stosie jako jasnowidząca czarownica i medium obcujące ze złymi duchami w 1620 roku za to, że zajmowała się zielarstwem. Większość z jej przepowiedni i klątw, w tym na rodzinę książąt pomorskich się sprawdzało, co przysparzało jej wielu wrogów.

1620 r. — szantaż wobec pewnego mieszczanina z Kalisza, że jeśli w ciągu 2 tygodni nie przejdzie z protestantyzmu na katolicyzm zostanie wygnany z miasta.

1627 rok – Kathariny Henoth, skazana w Kolonii za czary na spalenie na stosie. Wyrok wykonano.

1628 r. – Skazany na śmierć za czary w Bambergu Johannes Junius opuchniętymi po torturach palcami pisał do swojej córki w pożegnalnym liście z więzienia: „Dobranoc, moja kochana córko. Jestem niewinny. Byłem torturowany i muszę umrzeć. Możesz mi wierzyć: jestem niewinny. W tym więzieniu ludzie są torturowani, aż wyznają rzeczy, które nigdy nie miały miejsca. Gdy zostaliśmy sami w celi, kat namawiał mnie do wyznania prawdy lub wymyślenia czegoś, bym mógł uniknąć dalszych tortur. Miałbym wyznać, że jestem czarownikiem. Miałbym zaprzeczyć Bogu – nie zrobiłem tego nigdy w swoim życiu”.

1631 rok – w Rheinbach w Niemczech spalono żywcem 130 czarownic.

1633 r. – Trybunał inkwizycyjny skazuje 70-letniego naukowca, astronoma i przyrodnika Galileusza za to, iż głosił zasady heliocentryzmu rzekomo nie potrafiąc ich udowodnić. Gdyby nie zawarta z Inkwizycją ugoda polegająca na publicznym wyrecytowaniu formuły odwołującej i przeklinającej swoje "błędy", zostałby skazany na spalenie żywcem na katolickim stosie. Galileusz do końca życia znajdował się pod nadzorem katolickiej Inkwizycji.

1648 r. – Na fali antysemityzmu, wymordowano w Polsce około 200.000 Żydów. Tak, dwieście tysięcy wyznawców religii Mojżeszowej i narodowości żydowskiej! Był to taki jednorazowy mord czyszczący Polskę z Żydów, taki Holocaust o którym historia nie powinna zapominać.

1649 rok – W Aachen w Niemczech 13-letnia Cyganki została zamordowana za wróżenie, czyli za uprawianie czarów. Zabijanie wróżących Cyganek rzadko odnotowywano w kronikach.

1650 r. – W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z "krótkimi rękawami, gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona". Chrześcijanie zaczęli uważać, że wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne.

1651-1652 rok – na stosach spłonęło około 250 kobiet, na terenie samego Księstwa Nyskiego czyli w Jeseníku (Jesionik), Nysie i innych miejscowościach tego księstwa. Księstwo Nyskie (niem. Fürstentum Neisse, czes. Nisské knížectví) to biskupie księstwo feudalne na Dolnym Śląsku z ośrodkiem w Nysie. Pokazuje to ilość palonych czarownic rocznie na około 125 w regionach wielkości Księstwa Nyskiego.

1652 r. – Opalenicki sąd miejski uznał Maruszę Staszkową z Jastrzębnik za czarownicę i skazał na spalenie na stosie.

1660 r. – to kolejne procesy czarownic, a spalone żywcem na stosie zostają: Ewa Kałuszyna, Dorota Mielkowa, Jadwiga Rybaczka, Katarzyna Moskwina, Agnieszka Odrobina.

1664-1669 rok – stracono poprzez spalenie żywcem na stosie 39 osób oskarżonych o czary w Kolsku (Śląsk) i w najbliższej okolicy. Wiedźmy na nocne sabaty, który odbywały się na pobliskiej świętej dla rodzimej wiary Słowian Górze Lipce dojeżdżały na koniach, nie na miotłach. Sabatowy grajek relacjonował, że w pląsach brało udział kilkaset osób, jednka nie wszystkie znał.

1670 rok – Barbara Królka, mieszkanka Wizny lub najbliższych okolic, oskarżona o bycie czarownicą i spalona na stosie przez tamtejszego burmistrza dekretem sądu wójtowskiego zapisanym w łomżyńskiej księdze miejskiej z roku 1670 nr 15 fol. 143-144. Barbara Królka była oskarżona o rzucenie czarów na poborcę ziemi wiskiej, Wacława Jeziorkowskiego i jego rodzinę. Przypisywano jej: oczarowanie Zygmunta Augusta, spowodowanie śmierci królowych: Elżbiety Habsburżanki (1545) i Barbary Radziwiłłówny (1551) oraz przyniesienie do Łomży morowej zarazy, która w 1624 roku w ciągu 2 miesięcy spowodowała śmierć 5021 mieszkańców.

1672 r. – W Wittenberdze ukazuje się rozprawa zatytułowana „Femina non Est homo”. „Była to ta sama dekada, kiedy w tej samej Wittenberdze dysputowano temat „Możliwości, że wielbłąd rzeczywiście może przejść przez ucho igielne” i opublikowano „Naukowo-przyrodniczą rozprawę na temat łez czarownic”.

1678 r. – Arcybiskup Salzburga kazał osobiście spalić 97 kobiet, jakoby odpowiedzialne były za zarazę bydła.

1681 rok – w tym roku odbyło się w Zbąszyniu na Wielkopolsce posiedzenie sądu, w trakcie którego kilkunastu osobom, miedzy innymi Krystynie Flanderce ze Starej Kramnicy i Jadwidze Ciemnej z Pierszyna zarzucano udział w sabacie czarownic na Łysej Górze, jak również to "że przyczynili narodowi wiele szkód w bydle i koniach oraz za pomocą czarów swoich robili żywe koniki polne z koniczyny". Oskarżone oczywiście spalono żywcem na stosach.

1690 – lincz oskarżonych o czary w Gnieźnie, których sąd chciał uniewinnić. Wściekli wyznawcy katolicyzmu doprowadzili do rozruchów, gdy sąd odmówił skazania oskarżanych o czary. Ludność podburzona przez księży doprowadziła do rozruchów oraz samosądów, zarówno na oskarżonych jak i ich rodzinach.

1700 rok – Reginę Frakową postawiono przed sądem w Obrażejowicach, bo „zbierała coś, a potem bydło chorowało”, a sąsiad widział, jak „nago, tylko w koszulce przez swój ogród biegła bardzo prędko do swojej chałupy”.

1701 rok – spalono żywcem na stosie najsłynniejszą czarownicę ze Słupska Trinę Papisten, znaną z nazwiska po drugim mężu jako Katarzyna Zimmermann.

1771 rok – w Brześciu Kujawskim, Zofia Marchewka, polska kobieta, uznana za czarownicę, skazana została na spłonięcie na stosie. W 1771 roku została oskarżona przez ustosunkowanego mieszkańca Brześcia, Kwiatkowskiego, o rzucenie uroku na jego żonę, zamordowana na stosie po dwóch seriach tortur.

1775 r. – W Polsce w Doruchowie k. Ostrzeszowa odbył się proces 14-tu czarownic. Trzy z nich zmarły zakatowane podczas bestialskich tortur, resztę zaś spalono na stosie w obecności kilku tysięcy bezmyślnych katolickich gapiów. Szczegółową relację naocznego świadka tego procesu oraz tortur i egzekucji tych niewinnych kobiet (takiego określenia wobec nich używał w swojej relacji autor) wydrukowano w 1835 roku w gazecie "Przyjaciel Ludu" (nr 16, 17 i 18). Józef Siemek w książce "Śladami Klątwy" informuje, iż "wiadomość o tej zbrodni zmobilizowała, co śmielsze i uczciwsze umysły do walki z pokutującymi tak długo upiorami średniowiecza. W wyniku tego na najbliższym Sejmie w roku 1776 podjęta została uchwała, która zabraniała sądom stosować tortury i rozpatrywać sprawy o czary".

1776 rok – uchwałą Sejmu zniesiono w Polsce tortury i karę śmierci za czary, a właściwie zakazano rozpatrywać spraw o czary.

1811 r. – Ostatni na dzisiejszych ziemiach polskich (jednocześnie ostatni w Europie) przypadek spalenia domniemanej czarownicy na stosie miał miejsce w miejscowości Reszel na Warmii 21 sierpnia 1811 roku na terenie ówczesnego Królestwa Prus władanego przez Zakon Niemiecki NMP (Maryji). Ofiarą zbrodni katolickiej religii była Barbara Zdunk. Przed spaleniem skazaną duszono i podtapiano. Miała rzekomo czarami wywołać pożar na zamku. Inkwizycja w Polsce trwała najdłużej w Europie, skoro ostatnią spaloną czarownicą, w swej istocie Słowianką, rodzimowierczą Poganką, była Polka. O czary były oskarżane głównie osoby potajemnie wyznające tradycje dawnej wiary, wiary ojców!

1832 r. – Grzegorz XVI uznaje wolność sumienia za „szaleństwo”. (Podobne są w tej kwestii poglądy Leona XIII).

1836 r. – Grzegorz XVI w nowym wydaniu indeksu ksiąg zakazanych uzależnia czytanie Biblii w językach narodowych od zgody katolickiej Inkwizycji. Zakaz obowiązywał do 1897 r.

1846 r. – 1 czerwca wydano zakaz wstępu do watykańskiego archiwum nawet kardynałom, bez specjalnego zezwolenia papieża.

Katarzyna Ewa Respondek

#historia #europa #kosciolkatolicki #watykan #zbrodnia

Data: 23.11.2019 10:59

Autor: Alojz

23 lata temu w jednym z zachodnich miast Niemiec dokonano morderstwa i gwaltu na uczeniccy, jednej ze szkół podstawowych.Sprawce nigdy nie złapano. Policja postanowiła jeszcze raz spróbować złapać sprawcę zbrodni.Do 800 mężczyzn zostało wysłane zaproszenie do testu DNA, mężczyźni ci w czasie zbrodni mieszkali w okolicy gdzie dziewczynka została uprowadzona. Test jest dobrowolny.

#wszystkooniemczech

#zbrodnia #kryminalistyka

Zestawienie 362 metod tortur stosowanych przez UPA na Polakach

Data: 25.10.2019 11:36

Autor: ziemianin

dziennik-zlozony.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ukraina #upa #zbrodnia #drastyczne

Zbrodnie dokonywane przez ukraińskich oprawców na Polakach w latach 1939-1947. Poniżej wynik długoletnich prac badawczych Aleksandra Kormana, który spisał 362 metody tortur fizycznych, a także psychicznych, stosowanych wobec Polaków przez zbrodniarzy z OUN i UPA oraz innych ukraińskich szowinistów w latach II wojny światowej i po jej zakończeniu na południowo-wschodnich ziemiach II Rzeczypospolitej Polskiej. Są to przypadki udokumentowane źródłowo, stosowanych przez zbrodniarzy OUN-UPA tortur wobec kobiet, mężczyzn, starców i dzieci.

Zestawienie 362 metod tortur stosowanych przez UPA na Polakach

Zestawienie 362 metod tortur stosowanych przez UPA na Polakach:

Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki głowy.







Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).







Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy.

pozostała treść na stronie źródła

Data: 21.10.2019 21:20

Autor: arti

Rezolucja Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego

Rezolucja z 8 lutego 1953 r. podpisana przez 53 sygnatariuszy – członków krakowskiego oddziału Związku Literatów Polskich, wyrażająca poparcie dla stalinowskich władz PRL po wyroku skazującym duchownych katolickich na karę śmierci w sfingowanym procesie pokazowym zwanym procesem księży kurii krakowskiej

Podpisana między innymi przez Wisławę Szymborską (noblistkę)

#nagrodanobla #komunizm #zbrodnia #hipokryzja

Data: 18.09.2019 12:08

Autor: aborygo

Na zdjęciu Niemka Erna Petri. Fragment książki ,,Wojna Niemców", autorstwa Nicholasa Stargardta:

,,W czerwcu 1942 roku Erna Petri przyjechała z trzyletnim synkiem do Lwowa. Zostawiła rodzinne gospodarstwo, aby dołączyć do służącego w SS męża, i zajęła dworek pewnego polskiego szlachcica pod miastem. Zgodnie z nakazem, iż Niemcy powinni fizycznie podkreślać swoją wyższość nad tubylcami, już dwa dni po przyjeździe Erna obserwowała, jak jej mąż chłostał swych robotników rolnych. Wkrótce ona także zaczęła bić pracowników. Gdy na balkonie dworku z widokiem na ogrody serwowała kawę oraz ciasteczka kolegom męża z SS i policji, rozmowa nieuchronnie schodziła na masowe rozstrzeliwania Żydów.

Latem 1943 roku kobieta wracała z zakupów we Lwowie, gdy zobaczyła grupkę niemal nagich dzieci kucających na poboczu (uciekły z transportu do obozu koncentracyjnego w Sobiborze). Zatrzymała bryczkę, uspokoiła sześcioro przerażonych dzieci i zabrała je do domu, gdzie dała im jeść, czekając na powrót męża."


Piękny przykład humanitaryzmu w nieludzkich czasach! Zlitowała się, przygarnęła, nakarmiła. Coś pięknego! Spójrzmy dalej.


,,Kiedy mąż nie wracał, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Wsadziwszy do kieszeni stary rewolwer, który na pożegnanie wręczył jej ojciec, Erna Petri poprowadziła dzieci przez las do dołu, w którym, jak wiedziała, rozstrzeliwano i grzebano innych Żydów. Tam ustawiła je w szeregu na skraju rowu i kolejno strzelała każdemu w tył głowy. Zapamiętała, że po zabiciu pierwszych dwóch, pozostałe dzieci „zaczęły płakać”, ale „nie głośno, łkały”. Nie miały sił żeby uciekać, były wykończone."

#niemcy #iiwojnaswiatowa #zbrodnia

Gerhard Sommer — ostatni żyjący oficer SS

Data: 25.07.2019 08:04

Autor: dobrochoczy

andrzejtarnowski.blogspot.com

Minęły już 74 lata od zakończenia II wolny światowej i żyje jeszcze garstka osób oskarżonych o zbrodnie nazistowskie. Fakty są takie, że jakby nie liczyć kilku nazistowskich najemników ostał się do naszych czasów tylko jeden prawdziwy hitlerowiec. Jest nim Gerhard Sommer niemiecki oficer Waffen–SS, który ponosi odpowiedzialność za śmierć kilkuset ludzi. Zresztą po dziś dzień wywołuje kontrowersje fakt, iż po udowodnieniu tych zbrodni nie trafił do więzienia. Sommer pomimo bycia ostatnim żyjącym katem III Rzeszy — to postać mocno zakamuflowana, stąd też pasuje odkryć kilka kart z jego życiorysu. #historia #nazizm #zbrodnia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Wielki skandal pedofilski może zachwiać amerykańską sceną polityczną

Data: 11.07.2019 17:55

Autor: ziemianin

robertbrzoza.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #pedofilia #Polityka #USA #ciekawostki #celebryci #seks #prawo #zbrodnia

Wielki skandal pedofilski może zachwiać amerykańską sceną polityczną

W Stanach Zjednoczonych wybuch potężny skandal pedofilski. W jego centrum znalazł się miliarder żydowskiego pochodzenia Jeffrey Epstein, który został aresztowany w zeszłą sobotę pod zarzutami stręczycielstwa i pedofilii. Może to oznaczać wielki kłopot dla amerykańskiej sceny politycznej.

Jeffrey Epstein został już wcześniej skazany za przestępstwa pedofilskie. W kuriozalnym procesie w 2008 roku, w którym udowodniono mu, seksualne wykorzystanie 15 latki najpierw zrobiono z niej nieletnią prostytutkę, jego skazano na 13 miesięcy częściowego więzienia (tylko tam spał) za stręczycielstwo i nawet nie stwierdzono gwałtu, bo jak twierdził pan Epstein, zabawiał się z nią za pomocą gadżetów seksualnych, więc sąd zastosował moralność Billa Clintona i nie uznał tego za seks.

Zresztą sprawa jest znacznie poważniejsza i jak się okazuje, jest w nią zamieszany Bill Clinton, który latał 26 razy prywatnym odrzutowcem Epsteina, zwanego Lolita Express. Samolot był wyposażony w pokój z łóżkiem do seksu z nieletnimi. Jeffrey Epstein został ponownie oskarżony o zorganizowaną prostytucję dziecięcą i to uruchomiło lawinę spekulacji.

Wiadomo, że utrzymywał kontakty z wieloma możnymi tego świata. Wśród nich na przykład z Donaldem Trumpem wspomnianym Billem Clintonem, Kevinem Spacey czy brytyjskim księciem Andrzejem. Nazwisk jest jednak dużo więcej, w tym znany amerykański adwokat Alan Dershowitz, Woody Allen czy izraelski polityk Echud Barak .

Miliarder posiada własną wyspę St. James na Karaibach, na której znajdowały się luksusowe posiadłości. To między innymi tam miało dochodzić do przestępstw z wykorzystaniem seksualnym dzieci. Tak się składa, że na wyspie w styczniu tego roku wybuch podejrzany pożar. Prawdopodobnie była to reakcja na prowadzone już śledztwo i próba zniszczenia jakichś dowodów.

Niektórzy twierdzą, że na prywatnej wyspie Epsteina nie tylko dochodziło do orgii z udziałem małych dzieci, ale niekiedy były też tam zabijane w okrutnych rytuałach. Z tego powodu rozległy pożar ze stycznia bieżącego roku, który strawił tam większość zabudowań, wydaje się być bardzo podejrzany. Możliwe, że nigdy nie dowiemy się, to odbywało się na tej wyspie, ale wiele poszlak prowadzi do konkluzji, że mogła to być działalność kryminalna.

Wszystko wskazuje na to, że przez lata utrzymywał coś w rodzaju prywatnego haremu składającego się z 12 – 13 letnich dziewczynek, które potem użyczał gościom swojego samolotu i rezydencji. W amerykańskich mediach nagle pojawia się szereg zeznań kobiet, które jako dziewczynki uczestniczyły w procederze Ebsteina. Zatrudniał nawet osoby do wyszukiwania nowych dziewczynek do swojego haremu. Po publikacji o nim w Miami Herald Tribune został aresztowany i wtrącony do tego samego więzienia, w którym siedzi słynny meksykański baron narkotykowy El Chapo.

Wygląda na to, że jego los jest już przesądzony. Pytanie tylko kogo pociągnie za sobą na dno. Na pewno obawiać powinien się Bill Clinton, któremu będzie bardzo trudno wytłumaczyć się tak wielu lotów na pokładzie Lolita Express. Problemy ma również Donald Trump, który wcześniej wypowiadał się o Epsteinie w superlatywach. Po jego aresztowaniu stwierdził tylko, że nie utrzymywał z nim kontaktu od 10 lat. Jednak lewicowe amerykańskie media robią co mogą, żeby jakopś przykleić prezydenta do tego pedofilskiego skandalu i jednocześnie odkleić oczywiste skojarzenia między Epsteinem i amerykańską lewicą.