Dane prawie wszystkich obywateli wyciekły do sieci. Nie, nie Polaków.

Data: 18.09.2019 20:18

Autor: ziemianin

benchmark.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Ekwador #daneosobowe #Ciekawostki #prywatnosc

Nie, nie Polaków, choć równie dobrze do sytuacji mogłoby dojść w naszym kraju. Sprawa wycieku danych prawie wszystkich obywateli dotyczy Ekwadoru.

Dane prawie wszystkich obywateli wyciekły do sieci

Poważny wyciek danych w Ekwadorze

W Ekwadorze mieszka ponad 16,5 miliona osób i dane prawie każdej z nich (w tym 6,7 miliona dzieci) zostały ujawnione w Internecie. Jak do tego doszło? Okazało się, że zawierająca je baza danych znajdowała się na niezabezpieczonym serwerze w chmurze.

Dostęp do tego serwera został już zablokowany przez ekwadorski zespół ds. bezpieczeństwa informatycznego, ale na razie trudno określić, czy jakiś cyberprzestępca nie zdążył wcześniej pobrać tych danych. Byłby to olbrzymi problem, ponieważ znajdowały się tam informacje pozwalające na bezpośrednią identyfikację obywateli.

Wśród tych danych znajdowały się:

oficjalne numery identyfikacyjne, 



numery telefonów, 



adresy, 



akta rodzinne, 



daty ślubu, 



historie edukacji i pracy, 



a także niektóre informacje finansowe.

Można dowiedzieć się (niemal) wszystkiego

„To naruszenie jest szczególnie poważne, ze względu na to, jak wiele informacji zostało ujawnionych na temat każdej osoby” – napisali Noam Rotem i Ran Locar, a więc badacze z vpnMentor, którzy odkryli niezabezpieczony serwer z 18 GB danych zapisanych w wielu plikach.

Jak podaje Catalin Cimpanu na łamach serwisu ZDNet, który jako pierwszy poinformował o sprawie, korzystając tylko z tej bazy, można by na przykład odnaleźć najbogatszych Ekwadorczyków, a następnie ustalić ich adresy domowe, liczebność rodzin czy tablice rejestracyjne samochodów, jakimi jeżdżą.

W sieci można znaleźć głosy wątpiące w autentyczność danych zawartych w bazie. Jednym z powodów ma być informacja, że wyciekły dane ponad 20 milionów osób, choć w Ekwadorze mieszka ich znacznie mniej. Pojawiają się jednak duplikaty, a do tego nie brakuje informacji o osobach zmarłych. Baza nie jest jednak przy tym przestarzała, co potwierdził serwis ZDNet.

Czy to mogło zdarzyć się w Polsce?

W każdym kraju, w którym informacje o obywatelach są przechowywane także w formie cyfrowej (a Polska się wśród nich znajduje), mogłoby dojść do podobnego incydentu. Wprawdzie nie ma powodów, by przypuszczać, że bazy danych o Polakach są tak kompletne, a do tego są nieodpowiednio zabezpieczone, ale ostatecznie ryzyko faktycznie występuje.

2 spełnione marzenia i Szczepaniak jako recenzent – jak powstał „Hymn for the winner” Robert Kubica

Data: 18.09.2019 19:32

Autor: ziemianin

powrotroberta.pl

#ciekawsotki #muzyka #robertkubica

Gdy pierwszy raz zobaczyłem ten film, pomyślałem sobie, że to fake. Przecież nikt nie napisałby muzyki, nie zorganizował orkiestry i nie zadał sobie takiego trudu. A jednak. Zrobił to kompozytor Sławomir Ruczkowski, a efekt wbija w fotel. Zapraszam na poznanie kulis powstawania tego utworu.

2 spełnione marzenia i Szczepaniak jako recenzent – jak powstał „Hymn for the winner” Robert Kubica

„Jestem fanem motoryzacji, rajdów, Formuły 1. Sam miałem Evo 9 coś tam sobie jeździłem amatorsko. Karierę Roberta śledzę od dawna, a jego historia po ludzku mnie pocieszyła. Chciałem przekazać to, co czuję, tym co potrafię. Napisałem muzykę obrazującą jego karierę sportową – od sukcesów w kartingu po Formułę Renault przez F1, a potem znowu dochodzenie na szczyt – poprzez rajdy i teraz Formułę. Wzloty i upadki – tak jak w tej muzyce” – wyjaśnia Sławomir Ruczkowski.

Muzykę napisał sam, a potem podejmował współpracę z kolejnymi świetnymi specami by stworzyć ostateczne dzieło. Wykonywała je The Budapest Scoring Symphonic Orchestra & Choir prowadzona przez Zoltana Pada i Petera Pejtsika. Dlaczego postanowił zorganizować to na aż tak wysokim poziomie?

„Robiłem bardzo dużo muzyki filmowej w mojej pracy zawodowej, ale nigdy mojej muzyki nie wykonała orkiestra symfoniczna, choć miałem to kilka razy obiecane. Zawsze wpadał jednak księgowy i mówił, że to niepotrzebne. Miałem więc marzenie, aby moją muzykę wykonała orkiestra i pomyślałem sobie, że sam sobie to zrobię. Jest na youtube wiele filmów tworzonych przez kibiców, ale ja postanowiłem pójść na grubo, zrobić to w całości od A do Z samodzielnie. Znałem tę orkiestrę z innych projektów, odpowiadała mi, a do tego mieli dostępne terminy oraz byli konkurencyjni cenowo, ale rozmawiałem też z Wiedniem czy Bratysławą. Nie było to łatwo, było trochę zachodu z mojej strony, nie stało się to szybko. Wszystko jednak chciałem mieć przy okazji tego projektu zrealizowane na najwyższym poziomie. Spełniłem tym samym 2 marzenia w jednym. Robert dokonał czegoś niesamowitego i zasługuje na takie rzeczy” – mówi autor.

Na gitarze elektrycznej w teledysku gra Grzegorz Gołkowski, Mix i Mastering dźwięku to Grzegorz Czachor, a film montował Daniel Zduńczyk. Do ilustracji Sławomir Ruczkowski postanowił zatrudnić Artura Gołębiowskiego – świetnie znanego w branży, który pracował m.in. przy Zimnej Wojnie.

„Przy realizacji jednego z filmów zobaczyłem tzw. storyboardy Artura i uparłem się, że to musi być on. Długo zajęło mi ustalenie kim jest i znalezienie kontaktu, ale udało się. W międzyczasie proponowano mi pomoc innych, ale nie zgodziłem się” – mówi o tym wyborze autor filmu.

Sama kompozycja powstała na przełomie listopada i grudnia, a zatem tuż po ogłoszeniu Roberta Kubicy jako kierowcy podstawowego na sezon 2019. Pierwotnym planem było pokazanie filmu na start sezonu 2019, jednak konieczność czekania na terminy orkiestry oraz poszczególnych specjalistów sprawiła, że film można było opublikować dopiero teraz.

„Orkiestra wykonała go dokładnie 31 marca. Przełożyłem zatem termin publikacji na GP Monako – moje ulubione w kalendarzu F1, na którym byłem 4 razy. To też niestety się nie udało” – zdradza Sławomir Ruczkowski.

Gdy film był już prawie gotowy, pojawili się pierwsi recenzenci.

„Całość była trzymana w dużej tajemnicy. Gdy pierwsze osoby oglądały film mówiły, że to zbyt dobre, aby tak to zostawić. Podobnie mówił Maciek Szczepaniak, z którym znam się od dłuższego czasu. Mieszkamy niedaleko siebie i puściłem mu pewnego razu ten film na projektorze z dobrymi głośnikami i też go to ujęło, pochwalił mnie, że pięknie ukazałem tę historię – dodaje Ruczkowski.

Czy Robert widział już film?

„Na pewno byłoby miło, gdyby Robert to obejrzał, ocenił, mam nadzieję, że już to się stało albo stanie szybko” – dodaje autor.

Dla przypomnienia, ponownie jego dzieło:

HYMN DLA ZWYCIĘZCY - ROBERT KUBICA

Data: 18.09.2019 19:28

Autor: ziemianin

youtube.com

#muzyka #robertkubica #niezniszczalny #wydarzenia

HYMN DLA ZWYCIĘZCY – ROBERT KUBICA

Muzyka ta została zainspirowana niesamowitą historią, prawdziwą historią człowieka – który swoim talentem i ciężką pracą osiągnął szczyt.

Niemniej jednak chciał być wyższy.

Niestety, pragnienie lepszego opłacenia się za walkę o życie …

Nie poddał się i ponownie wszedł na szczyt – do elitarnej grupy kierowców Formuły 1.

Jego życie dowodzi, że wiara umożliwia wszystko i cokolwiek umysł może sobie wyobrazić i uwierzyć, może to osiągnąć.

Wszyscy znają go jako Niezniszczalnego, nazywa się Kubica – Robert Kubica.

Naukowcy: 100 mln zabitych i rannych w pierwszych godzinach wojny atomowej

Data: 18.09.2019 17:03

Autor: TwojStaryToKorniszon

rp.pl

W pierwszych godzinach konfliktu atomowego między USA a Rosją zginęłyby 34 mln osób a 57 mln zostałoby rannych – wynika z nowej symulacji takiego starcia przeprowadzonej przez naukowców z Princeton University.

Zdaniem naukowców taki scenariusz stał się "dramatycznie" bardziej wiarygodny w dwóch ostatnich latach, ponieważ oba kraje odstępują od porozumień mających na celu kontrolę zbrojeń – ostrzegają badacze z Princeton University.

#geopolityka #rosja #usa #polska #wojna

Rosjanie twierdzą, że ZSRR nie napadł na Polskę, a Niemcy wierzą, że byli okupowani przez nazistów

Data: 18.09.2019 10:45

Autor: ziemianin

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #polska #niemcy #zsrr

Prof. Waldemar Paruch o rosyjskiej narracji o 17 września 1939 r.

Prof. Paruch: Rosjanie twierdzą, że ZSRR nie napadł na Polskę, a Niemcy wierzą, że byli okupowani przez nazistów

Prof. Waldemar Paruch podkreśla, że w sferze publicznej warto mocniej zaznaczać napad ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. Mówi, że niepokojące jest milczenie mediów w tej sprawie. Należy zaś podkreślać, że to była taka sama agresja jak niemiecka, wbrew temu, co ostatnio napisała Ambasada Rosji w RPA, twierdząca, że Armia Czerwona wkroczyła na okupowane przez Polskę od 1920 r. Ukrainę i Białoruś, po tym, jak rząd polski opuścił kraj. Jest to oczywisty fałsz, gdyż „rząd wyszedł późnym popołudniem, a agresja nastąpiła rano”. Na dodatek dzisiaj, jak zauważa prof. Paruch, trzecia część mieszkańców III RP ma pochodzenie kresowe. Dodaje, że wątpi, że dożyje chwili, w której Rosja przeprosi za zbrodnie sowieckie, tak jak Niemcy przepraszają za zbrodnie nazistowskie. Zwraca przy tym uwagę, że pod względem realnych działań również Niemcy mają problem ze wzięciem odpowiedzialności za to, co robiła III Rzesza. Obecnie jak mówi, „Niemcy uważają, że byli okupowani w czasie wojny przez jakichś nazistów”, co potwierdzają słowa Angeli Merkel dziękującej aliantom za wyzwolenie Niemiec od hitlerowców.

Uwaga na Barszcz kaukaski

Data: 18.09.2019 10:39

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #nauka #rosliny

Barszcz kaukaski należy do rodziny baldaszkowatych (Apiaceae). W tej samej grupie roślin są: marchew, seler, koper oraz inne.

Uwaga na Barszcz kaukaski

Mazowiecki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydał komunikat z ostrzeżeniem właśnie przed barszczami kaukaskimi. Osiągają one znaczne rozmiary, należąc do największych roślin zielnych na globie. W czasie procesu kwitnienia ich wysokość może przekraczać 3 metry.

Ich kwiaty mogą być różowe lub białe, a kształt kwiatów to parasolowate, podobne do kopru stożki, lecz o znacznie większej średnicy (od 30 do 80 cm). Ciekawostką jest rozmiar ich liści, których długość dochodzi aż do 1,5 metra.

Barszcze kaukaskie są w Europie gatunkiem inwazyjnym, obcym i stanowią zagrożenie dla miejscowego ekosystemu. W naszej części kontynentu możemy spotkać trzy odmiany Barszczu kaukaskiego:

Barszcz perski ( Heracleum persicum )

Barszcz Mantegazziego ( Heracleum mantegazzianum Sommier et Levier )

Barszcz Sosnowskiego ( Heracleum Sosnowskyj Manden )

Na uwagę zasługuje fakt, że są to roślin bardzo groźne dla zdrowia, a nawet życia ludzi i zwierząt. Kontakt z nimi może skończyć się zmianami skórnymi przypominającymi oparzenia. Mają silne właściwości toksyczne. Mogą być zabójcze dla systemów oddechowych, oczu, a podatni na alergię mogą ulec wstrząsowi anafilaktycznemu.

Prosimy o zwrócenie szczególnej uwagi na dzieci. Delikatność ich skóry, jakże podatna na działanie soków tej rośliny może sprawić im ogromny ból, ale i pobyt w szpitalu. Szczególnie ważną jest informacja, że wcale nie trzeba dotykać barszczu, aby stać się ofiarą jego działania.

Osoba, zwierzę przebywające w pobliżu jest narażone na działanie toksycznych substancji zawartych w powietrzu.

Rośliny niezwykle trudne do wytępienia. Nie wolno usuwać ich na własną rękę. Kłopoty z ich rozrostem należy zgłaszać władzom gminy, wsi, miasta, ewentualnie w sanepidzie.

Aborcja Chirurgiczna 2 trymestr ciąży - Nawrócony Aborcjonista mówi jak wygląda Aborcja

Data: 18.09.2019 10:22

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #medycyna #aborcja #wtf #BractwoMalychStopek

Aborcja Chirurgiczna 2 trymestr ciąży – Nawrócony Aborcjonista mówi jak wygląda Aborcja

Aborcja Chirurgiczna 2 trymestr ciąży – Nawrócony Aborcjonista mówi jak wygląda Aborcja

link do omijanie blokady wieku YouTube bypass – http://youtube-bypass.capaciouscore.pl/

Rezerwy walutowe rządu w dwa miesiące stopniały aż o 68 proc.! Zniknęła równowartość 21 mld zł

Data: 18.09.2019 10:09

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #pieniadze #rezerwawalutowa #niewygodneinfo #afera

Jeszcze na koniec czerwca Ministerstwo Finansów dysponowało środkami walutowymi (służącymi głównie do obsługi długu zagranicznego Polski) w wysokości ponad 7,4 mld euro (ok. 31,5 mld zł). W zaledwie dwa miesiące później saldo tych środków nagle spadło o 68 proc. do poziomu 2,38 mld zł (ok. 10,4 mld zł). Zgodnie z oficjalnymi informacjami rządu na spłatę długu zagranicznego wydano w tym czasie 3,17 mld euro. Co się jednak stało z pozostałymi niemal 2 miliardami euro, które w okresie lipiec-sierpień zniknęły z rachunków budżetowych rządu?

Rezerwy walutowe rządu w dwa miesiące stopniały aż o 68 proc.! Zniknęła równowartość 21 mld zł

Środki walutowe, które są gromadzone na rachunkach budżetowych Ministerstwa Finansów, służą przede wszystkim do spłaty bieżącego zadłużenia zagranicznego kraju. Z uwagi na fakt, iż całkowite zadłużenie tego rodzaju stanowi obecnie równowartość ok. 273 mld zł (dane z końca czerwca), rząd – w zależności od kwoty długu osiągającej w danym okresie wymagalność – musi stale posiadać równowartość od kilkunastu do kilkudziesięciu miliardów złotych w euro.

W ramach bieżącego raportowania informacji o stanie finansów publicznych Ministerstwo Finansów publikuje w cyklach miesięcznych dane na temat stanu środków walutowych oraz operacji związanych z zarządzaniem długiem zagranicznym Skarbu Państwa. Poniżej prezentuję zestawienie na temat salda środków walutowych w euro za okres ostatnich 13 miesięcy (dane pochodzą z ostatniego dnia danego miesiąca):

31.08.2018: 4,506 mld EUR (19,358 mld PLN)

30.09.2018: 3,668 mld EUR (15,670 mld PLN)

31.10.2018: 3,715 mld EUR (16,093 mld PLN)

30.11.2018: 3,197 mld EUR (13,716 mld PLN)

31.12.2018: 5,103 mld EUR (21,930 mld PLN)

31.01.2019: 5,620 mld EUR (24,057 mld PLN)

28.02.2019: 5,139 mld EUR (22,163 mld PLN)

31.03.2019: 7,136 mld EUR (30,697 mld PLN)

30.04.2019: 7,654 mld EUR (32,844 mld PLN)

31.05.2019: 6,501 mld EUR (27,903 mld PLN)

30.06.2019: 7,413 mld EUR (31,521 mld PLN)

31.07.2019: 5,721 mld EUR (24,549 mld PLN)

31.08.2019: 2,377 mld EUR (10,423 mld PLN)

Odpowiedź na powyżej zadane pytanie częściowo wypływa z informacji publikowanych przez samo Ministerstwo Finansów. Okazuje się, że w ramach obsługi zadłużenia zagranicznego Skarbu Państwa w lipcu 2019 r. dokonano płatności w wysokości 2,190 mld euro. Z kolei w sierpniu tego rodzaju transakcje pochłonęły 0,96 mld euro. Razem daje to nam ok. 3,17 mld euro. Co się jednak stało z pozostałymi środkami, które w okresie od początku lipca do końca sierpnia zniknęły z rachunków budżetowych rządu? Wszak na 30.06.2019 r. było na nich łącznie 7,413 mld euro, a dwa miesiące później już tylko 2,377 mld euro. Gdzie podziało się blisko 2 miliardy euro?

Formowanie 18. Pułku Logistycznego

Data: 18.09.2019 10:03

Autor: ziemianin

milmag.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #armia #polska #wojsko #polityka

17 września minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak wziął udział w uroczystości rozpoczęcia formowania dowództwa 18. Pułku Logistycznego w Łomży, który wejdzie w skład 18. Dywizji Zmechanizowanej im. gen. broni Tadeusza Buka. Jednostka zostanie sformowania na bazie Warsztatów Technicznych 2. Regionalnej Bazy Logistycznej i jej zadaniem będzie zabezpieczenie logistyczne nowo tworzonej dywizji Wojska Polskiego. Formowanie pułku zakończy się do 31 grudnia 2022 (18. Dywizja Zmechanizowana nabiera kształtu, 2019-08-30).

Formowanie 18. Pułku Logistycznego

Utworzenie 18. Pułku Logistycznego jest nie tylko elementem powstawania nowej dywizji ogólnowojskowej Wojska Polskiego, ale także reformy systemu logistyki, rozpoczętej po rosyjskiej inwazji na Ukrainę / Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Narodowej

Pułk będzie złożony z trzech batalionów: transportowego, zabezpieczenia logistycznego i remontowego. Podczas uroczystego apelu minister Błaszczak wręczył dowódcy nowej jednostki, ppłk. Pawłowi Gałązce decyzję o sformowaniu 18. Pułku Logistycznego. Uroczystość na Starym Rynku w Łomży zakończyła defilada pododdziałów (SKON o 18. Dywizji Zmechanizowanej, 2018-11-15).

W ramach utworzonego pułku w Łomży powstaną m.in. nowe magazyny, garaże oraz nowa hala remontowa. Docelowo w pułku znajdą się etaty zarówno dla cywilów, jak i żołnierzy, których liczba zwiększy się kilkukrotnie ze 130 osób (głównie pracowników cywilnych) do 650. W drugim największym mieście województwa podlaskiego stacjonuje także 13. Batalion Lekkiej Piechoty 1 Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Warsztaty Techniczne 2. RBLog. powstały 31 grudnia 2012 wraz z rozwiązaniem większego 1. Łomżyńskiego Batalionu Remontowego im. płk Mariana Raganowicza (JW 1511) i były elementem utworzonego rok wcześniej systemu logistycznego II poziomu, przeznaczonego do zabezpieczenia związków taktycznych. Wcześniejszy batalion sformowano 26 marca 2001 na bazie 15. Rejonowych Warsztatów Technicznych.

Jednak po inwazji Rosji na Ukrainę w marcu 2014 uznano, że system opierający się na wyłączeniu batalionów remontowych z dywizji ogólnowojskowych i podporządkowaniu ich do Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych (IWSZ) przy rozformowaniu batalionów zaopatrzenia stworzył poważną lukę, pomimo powołania dywizyjnych grup zabezpieczenia logistycznego (DGZL). W 2016 rozpoczęto reformę pod kierownictwem Zarządu Logistyki P4 Sztabu Generalnego WP.

Analizy wykazały potrzebę sformowania nowych jednostek logistycznych, realizujących zadania w czasie pokoju, kryzysu i wojny na rzecz dowódców związków taktycznych. Reforma miała pozwolić na uzyskanie deficytowych zdolności w zakresie możliwości zgrywania bojowego, dowodzenia oraz realizacji zadań transportowo-przeładunkowych. Dlatego 8. Batalion Remontowy z Koszalina i 16. Batalion Remontowy z Elbląga zostały podporządkowane, odpowiednio, 12. i 16. Dywizji Zmechanizowanej. Natomiast 11. Batalion Remontowy z Żagania wszedł w skład 11. Dywizji Kawalerii Pancernej.

Kolejne tajemnicze bąble w centrum Drogi Mlecznej

Data: 18.09.2019 09:58

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kosmos #nauka #czarnadziura #DrogaMleczna #promieniowanieradiowe #BableFermiego

W centrum Drogi Mlecznej znajduje się supermasywna czarna dziura o masie 4 milionów mas Słońca. Jest ona spokojna jak na aktywne jądro galaktyki, jednak obserwacje w zakresie promieniowania rentgenowskiego pokazują, że w okolicach czarnej dziury dochodzi do silnych rozbłysków. Ponadto chociaż tempo formowania się gwiazd w tamtym regionie jest od kilkuset milionów lat stabilne, mamy dowody, że czasami dochodzi tam do wysokoenergetycznych epizodów. Teraz na łamach Nature naukowcy donoszą o odkryciu dwóch bąbli emitujących promieniowanie radiowe i znajdujących się nad oraz pod płaszczyzną Galaktyki.

Kolejne tajemnicze bąble w centrum Drogi Mlecznej

wymagany naukowy bełkot w języku nagielski

Źródło: International Journal of Science and Nature

Rozmiary obu bąbli wynoszą 140x430 parseków, czyli każda z nich rozciąga się na 700 lat świetlnych. Wiek bąbli oceniono na kilka milionów lat, a całkowitą energię na 7x1052 ergów.

Naszym czytelnikom z pewnością coś to przypomina. Przed 9 laty informowaliśmy o odkryciu tajemniczych bąbli rozciągających się w obu kierunkach od centrum Drogi Mlecznej. Natura Bąbli Fermiego wciąż nie została wyjaśniona. A odkryte właśnie bąble emitujące promieniowanie radiowe nie są tym samym, co Bąble Fermiego. To zupełnie nowa, nieznana dotychczas struktura i jedna z największych istniejących w centrum Drogi Mlecznej.

Centrum naszej galaktyki jest dość spokojne w porównaniu z innymi galaktykami. Mimo to, nasza centralna czarna dziura może być czasami niezwykle aktywna, rozbłyskając, gdy wchłonie większe ilości pyłu i gazu. Możliwe, że podczas jednego z takich zdarzeń doszło do potężnego rozbłysku, który utworzył te bąble, mówi astrofizyk Ian Heywood z Uniwersytetu w Oksfordzie.

Na pierwsze ślady nowo odkrytych struktur trafił w latach 80. ubiegłego wieku astronom Farhad Yusef-Zadeh z Northwestern University, który wraz z kolegami zauważył w centrum galaktyki długie, wąskie dobrze zorganizowane i wysoce namagnetyzowane pasma gazu, rozciągające się na dziesiątki lat świetlnych, których szerokość wynosiła zaledwie rok świetlny. Gaz ten emitował promieniowanie synchrotronowe. Podobnych struktur nigdzie indziej nie zaobserwowano.

W międzyczasie powstał należący do National Radio Astronomy Observatory południowoafrykański teleskop MeerKAT, złożony z 64 anten. Gdy naukowcy nakierowali go na centrum Drogi Mlecznej zauważyli wspomniane bąble emitujące promieniowanie radiowe. Bąble odkryte przez MeerKAT rzucają nowe światło na pochodzenie pasm gazu, mówi Yusef-Zadeh. Niemal wszystkie z ponad 100 takich pasm znajdują się wewnątrz bąbli radiowych.

Cała nowo odkryta struktura przypomina klepsydrę, ma wyraźnie zaznaczone ostre krawędzie, jest niezwykle symetryczna. To ta symetria oraz całkowita długość struktury wynosząca 1400 lat świetlnych zdradzają kilka szczegółów na temat struktury. Kształt i symetria wskazują, że wydarzenie, które utworzyło tę strukturę miało miejsce przed kilkoma milionami lat w bezpośrednim pobliżu czarnej dziury. Prawdopodobnie doszło do erupcji wywołanej olbrzymią ilością gazu, który wpadł do czarnej dziury lub też masowym formowaniem się gwiazd, co wywołało falę uderzeniową, która przeszła przez centrum galaktyki. Wskutek tego wydarzenia w gorącym zjonizowanym gazie w pobliżu centrum galaktyki doszło do wygenerowania fal radiowych, które możemy obecnie rejestrować, wyjaśnia William Cotton z National Radio Astronomy Observatory.

Mimo, że bąble radiowe są mniejsze i mają mniej energii niż Bąble Fermiego, nie można wykluczyć, że obie struktury powstały w wyniku podobnych, może nawet połączonych ze sobą, wydarzeń.

Roślinny wyciąg na kandydozę

Data: 18.09.2019 09:51

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #nauka #flukonazol #kandydoza #drozdzaki #lekoopornosc

W wyciągu z liści Mimosa caesalpiniifolia – krzewu z brazylijskiej cerry – występują związki, które będzie można wykorzystać w leczeniu drożdżyc wywoływanych przez oporne na flukonazol grzyby z rodzaju Candida (bielnik).

Roślinny wyciąg na kandydozę

wymagany naukowy bełkot po angielski

Źródło: ACS Chemistry For Life

Kandydozy są dość częste. U osób z upośledzoną odpornością, zwłaszcza hospitalizowanych, mogą być jednak śmiertelne. Choć w większości wypadków wystarczy zastosować flukonazol, niektóre odmiany grzybów są lekooporne.

Ostatnio naukowcy z brazylijsko-hiszpańskiego zespołu zidentyfikowali związki, które zwalczają 2 gatunki bielników: Candida glabrata i C. krusei. Celem jest uzyskanie maści, którą można by wykorzystywać jako alternatywę dla flukonazolu.

Podczas badań z M. caesalpiniifolia wyizolowano 23 znane związki oraz 5 nowych flawonoidów, zwanych mimocezalpinami A, B, C, D i E. Okazało się, że 4 z 28 substancji wykazywały wobec próbek C. glabrata i C. krusei skuteczniejszą aktywność przeciwgrzybiczną niż flukonazol.

Zastosowaliśmy wobec tych 2 grzybów wiele różnych związków. Większość miała na nie niewielki wpływ albo nie miała go w ogóle. Cztery wykazywały jednak obiecującą aktywność i będziemy je testować w postaci maści – opowiada Marcelo José Dias Silva z IB-UNESP.

Testy obejmą 3 preparaty; naukowcy wykorzystają związki lub kombinacje najskuteczniejsze w hamowaniu wzrostu drożdżaków. W jednym z nich zastosowane zostanie połączenie beta-sitosterolu i galusanu etylu. Drugi ma zawierać mimocezalpinę C, a trzeci mimocezalpinę C i beta-sitosterol.

Sam beta-sitosterol nie był skuteczny, ale w połączeniu z pozostałymi dwiema substancjami działał synergicznie i wykazywał się dużą efektywnością. Mimocezalpina C przejawiała obiecującą wybiórczą aktywność wobec C. krusei, które są oporne na flukonazol.

Ekstrakt M. caesalpiniifolia jest bardzo złożony. Zawiera duże ilości chlorofilu i kwasów tłuszczowych, które utrudniają identyfikację występujących związków. Dzięki współpracy z kolegami z Uniwersytetu w Kadyksie byliśmy jednak w stanie je rozdzielić i skupić się na najbardziej obiecujących frakcjach.

Nim powstaną maści do testów, naukowcy chcą sprawdzić, czy antybielnikowy wpływ związków, które mają do nich trafić, utrzymuje się, a nawet nasila po zmieszaniu z adjuwantami.

Wreszcie będziemy mogli nadać własne nazwy wirtualnym pulpitom w Windows 10

Data: 18.09.2019 09:36

Autor: ziemianin

centrumxp.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #microsoft #windows10

Microsoft jednak słucha swoich użytkowników, choć wielu z nich może odnieść wręcz przeciwne wrażenie. Prawda jest taka, że Centrum opinii powstało nie bez powodu, a ostatnio przeszło metamorfozę, by jeszcze bardziej ułatwić kontakt między gigantem a użytkownikami jego oprogramowania. Jednym z najnowszych owoców tej komunikacji jest ogłoszona właśnie, nowa opcja nadawania nazw wirtualnym pulpitom.

Wreszcie będziemy mogli nadać własne nazwy wirtualnym pulpitom w Windows 10

wymagany angielski

Źródło: On Msft

Do tej pory oznaczone były jedynie jako Pulpit nr 1, Pulpit nr 2 itd. Niezbyt intuicyjne, a w sytuacji, gdy utworzyliśmy kilka pulpitów, identyfikacja tego właściwego tylko po cyferce, nie jest prostym zadaniem. Na szczęście wraz z kompilacją 18963 (czyli nadchodzącym 19H2) wreszcie będziemy mogli nadać im własne nazwy. Gigant poinformował o tej nowości na Twitterze. Jeśli testujecie najbliższą aktualizację Dziesiątki, to już teraz możecie sprawdzić tę nową funkcję.

Thank you so much to all the [#WindowsInsiders](/t/WindowsInsiders) who asked us to add an option to name your virtual desktops. This change is now available for all Insiders on Builds 18963+! Let us know what you think: https://t.co/1nxK43xLcJ [#CloseTheLoop](/t/CloseTheLoop) pic.twitter.com/stxBECsi67



— Windows Insider (@windowsinsider) September 17, 2019

Pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia, dotycząca przydatności wirtualnych pulpitów. Korzystacie z tej opcji w Windows 10? Czy faktycznie jest ona praktyczna? Dajcie znać w komentarzach!

Więcej żywności dla potrzebujących. Duże sklepy będą ją przekazywać organizacjom pozarządowym

Data: 18.09.2019 09:31

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #zywnosc #sklepy #marketing

Nowe przepisy dotyczą sklepów wielkopowierzchniowych i hurtowni, których co najmniej 50 proc. przychodów pochodzi ze sprzedaży żywności. Będą one musiały nieodpłatnie przekazywać produkty organizacji pozarządowej

Więcej żywności dla potrzebujących. Duże sklepy będą ją przekazywać organizacjom pozarządowym

Duże sklepy będą obowiązkowo przekazywać produkty żywnościowe organizacjom pozarządowym; jeśli nie spełnią warunków, stracą zwolnienie z VAT – informuje "Rzeczpospolita" przypominając, że to efekt wejścia w życie ustawy o przeciwdziałaniu marnowania żywności.

Nowe prawo wchodzi w życie od środy 18 września. Zgodnie z nim sklepy wielkopowierzchniowe i hurtownie o powierzchni sprzedaży powyżej 250 mkw. (przez pierwsze dwa lata obowiązywania nowych przepisów powyżej 400 m kw.) czerpiących co najmniej 50 proc. przychodów ze sprzedaży żywności, będą musiały zawrzeć umowę z wybraną organizacją pozarządową i nieodpłatnie przekazywać jej żywność.

"Rz" podkreśla, że organizacje pozarządowe otrzymają produkty spełniające wymogi prawa żywnościowego, które mimo to zostałyby uznane za odpady ze względu na wady wyglądu samych środków spożywczych lub ich opakowań albo z powodu zbliżającego się upływu terminu przydatności do spożycia.

Sklepy i hurtownie będą płacić za zmarnowaną żywność

Z kolei 1 marca 2020 r. wejdą w życie przepisy dotyczące opłat. Sprzedawcy zapłacą 0,1 zł za kg zmarnowanych produktów. Za niespełnienie tego wymogu będą grozić kary od 500 zł do 10 tys. zł.

Gazeta dodaje, że według szacunków organizacji pozarządowych, dzięki nowym przepisom uda się uratować o 100 tys. ton żywności więcej niż do tej pory. W UE marnuje się rocznie średnio 89 mln ton żywności rocznie – 179 kg na osobę. W Polsce według szacunków marnuje się ok. 9 mln ton żywności rocznie, czyli 235 kg na mieszkańca.

"Rzeczpospolita" dodaje, że organizacje pozarządowe postulują dalsze rozszerzenie zwolnienia z VAT. Cytowany przez gazetę Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności uważa, że zwolnione z VAT powinny zostać wszystkie organizacje pozarządowe, które zgodnie z ustawą mogą odbierać żywność, a nie tylko organizacje pożytku publicznego. Przeciwny temu jest resort finansów, który wyjaśnia, że ograniczenia w tej kwestii nakłada na nas UE. Wolne od podatku VAT jest nieodpłatne przekazywanie produktów spożywczych (z wyłączeniem napojów alkoholowych) na rzecz organizacji pożytku publicznego z przeznaczeniem na cele charytatywne. Warunkiem jest posiadanie przez darczyńcę stosownych dokumentów.

Nigeryjskie prostytutki zalewają Włochy

Data: 18.09.2019 09:20

Autor: ziemianin

autonom.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wlochy #prostytutki #handelludzmi

Prawicowy włoski dziennik „Il Giornale” opublikował obszerny reportaż na temat wykorzystywania seksualnego imigrantów, trafiających do tego kraju za pośrednictwem gangów zajmujących się handlem ludźmi. Tylko w ciągu ostatnich trzech lat we Włoszech o blisko 600 procent wzrosła liczba cudzoziemców oferujących swoje usługi seksualne, natomiast część z nich po rytuałach voodoo uważa, że posiada dług wobec swoich sutenerów.

Nigeryjskie prostytutki zalewają Włochy

wymagany włoski lub translator :)

Źródło: Parma, odkrycie Nigeryjczyków zmuszonych do prostytucji: aresztowano „madame”

Właśnie o takiej liczbie mówią przedstawiciele Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM), dodając jednocześnie, że zjawisko to coraz częściej dotyczy zwłaszcza nieletnich dziewcząt, wykorzystywanych już w trakcie swojej długiej podróży do Europy. Dziennikarze „Il Giornale” opisują losy takich osób na przykładzie nigeryjskich prostytutek przebywających w miejscowości Castel Volturno w południowej części kraju.

Gazeta zauważa w swoim reportażu, że przybysze z Nigerii różnią się w znaczący sposób od innych imigrantów przeprawiających się do Włoch przez Morze Śródziemne. Nie uciekają oni bowiem przed wojną albo głodem, lecz po prostu starają się dostać do Europy w poszukiwaniu lepszej przyszłości pod względem ekonomicznym.

„Il Giornale” opisując przypadek Castel Volturno zwracają uwagę na dobrą organizację grup zajmujących się handlem ludźmi, a także ich wykorzystywaniem do prostytucji. Rozwija się ona więc na dwóch poziomach – pierwszy z nich obejmuje prostytucję uliczną dotyczącą kobiet mających dług wobec zawiadującej nimi tzw. „madame”, zaś drugi odnosi się do nierządu uprawianego w „domach łączności”, czyli najczęściej prywatnych mieszkań służących do obsługiwania klientów.

Co najciekawsze, z usług prostytutek z „domów łączności” nie korzystają wcale Włosi, ale najczęściej właśnie osoby pochodzące z Afryki i zajmujące się między innymi handlem narkotykami. Sam wspomniany dług wobec „madame” dotyczy z kolei… praktyk voodoo. Nigeryjskie dziewczęta są bowiem przed wyjazdem poddawane właśnie takim rytuałom, po których uważają, że muszą spłacić określoną kwotę, najczęściej sięgającą blisko 50 tys. euro. Są one przekonane, iż w przeciwnym razie im albo ich bliskim grozi śmierć.

Czyżby lodowanie numetów PKW bylo ustawione?

Data: 17.09.2019 22:05

Autor: Severh

youtube.com

Przypadek? Okazuje się że nie 1 poseł a kilku miało wydrukowaną listę nr 2…

Dodatkowe źródła:

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-09-11/piechota-podal-numer-listy-wyborczej-na-plakacie-pkw-rozlosuje-je-dopiero-w-piatek/?ref=aside_najnowsze

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-09-14/kolejne-banery-kandydatow-pis-na-ktorych-numer-listy-wydrukowano-przed-losowaniem/?fbclid

https://www.facebook.com/watch/?v=2554518504613629

#wybory #falszerstwo #polityka #polska #ator

Chrześcijański grafik nie musi wykonać zaproszeń na ślub LGBTQWERTY - wyrok sądu

Data: 17.09.2019 19:23

Autor: Kamien23

youtube.com

Sprawa z pozoru jest podobna do sprawy piekarza, jednak tak naprawdę jest zupełnie inna. Grafik nie odmówił wykonania usługi ze względu na orientację, jedynie odmówił napisania pewnych słów. Sąd uznał, że nie można kogoś zmusić do pisania czegoś wbrew własnym przekonaniom i LGBT przegrało.

#lgbt #4konserwy #bekazlewactwa

Najgorszy jeden dolar na świecie, najlepsze 10 lat uciekania FBI

Data: 17.09.2019 17:46

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #ciekawostki #dolary #falszerstwo

Człowiek, który mógł zostać wynalazcą, zdolny, ale niedoceniony – na emeryturze złamał system i skutecznie wymykał się śledczym. Najgorszy, najsympatyczniejszy i na starość najbardziej wygrany fałszerz w historii – Emerich Juettner.

Najgorszy jeden dolar na świecie, najlepsze 10 lat uciekania FBI

wymagany angielski

Źródło: PeritoCaligrafo

Istnieją, zdaje się, tylko sądowe zdjęcia Emericha Juettnera. Spogląda z nich miły staruszek, bezzębnie uśmiechnięty, biedny, zapadnięty w zbyt wielkim ubraniu, trochę brudnym. Spędził swoje trudne, pracowite życie jako dobry towarzysz swojej żony, Florence, z którą aż do jej śmierci mieszkał w suterenie w Upper East Side, w Nowym Jorku. Owdowiał, mając 61 lat. Samotny, emerytowany dozorca, ściągający z okolicy wszystkie śmieci, które mu tylko w ręce wpadły.

Perła przed wieprze

Emerich Juettner miał 13 lat, gdy opuścił dom rodzinny i udał się w długą i daleką podróż do Ameryki. Był 1890 rok – Emerich uniknął wojny i biedy, a potem Hitlera i anschlussu. Ameryka go przywitała, dała pracę, schronienie, a żonę wziął już sobie sam. Młody Emerich był niezwykle zdolny, spędzał całe noce na rozrysowywaniu wynalazków, takich jak nowatorski typ aparatu fotograficznego (Kodak odrzucił ten projekt) lub specjalny rodzaj żaluzji weneckich (projekt również odrzucony).

pozostała część artykułu na stronie

Nietypowa forma sprzedaży mięsa. Rzeźnik nie mógł znaleźć pracowników. Poradził sobie w inny sposób

Data: 17.09.2019 17:33

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #niemcy #zywnosc

Wszyscy wiemy, jak trudno znaleźć dobrych, niezawodnych i uczciwych pracowników. Z tym samym problemem zderzył się zwykły sprzedawca mięsa.

Nietypowa forma sprzedaży mięsa. Rzeźnik nie mógł znaleźć pracowników. Poradził sobie w inny sposób

Źródło: n-bild.de

Od pokoleń prowadzili rodzinny sklep mięsny. Kiedy zabrakło chętnych do odstania kilku godzin za ladą, obecny właściciel „mięsnego” miał dwie możliwości: zlikwidować biznes, albo znaleźć rozwiązanie na miarę nowych czasów.

Bawarski rzeźnik – Schmalhofer wpadł na pomysł rodem z dużego miasta. W swoim sklepie w Vilsbiburg`u zainstalował automaty sprzedażowe przeznaczone do dystrybucji wyrobów mięsnych. Zamiast kilku osób obsługi pracujących 5 dni w tygodniu po kilka godzin, teraz jego biznes działa 7 dni w tygodniu od godziny 6 do 21.

Jego sklep miał wyrobioną renomę. Od lat był nagradzany wieloma laurami. Mieszkańcy miasteczka bardzo chętnie odwiedzali jego miejsce pracy. To rzutowało na zaufanie, jakim kupujący z miejsca obdarzyli nowy sposób obsługi.

Powiązanie automatyzacji z przyjmowaniem konkretnych zamówień przez telefon i Internet powoduje, że interes kręci się całkiem dobrze. Naturalnie, nie brakuje też malkontentów, którzy raczej ufają tradycyjnej formie obsługi klienta. Nie mniej, nie mając innego wyjścia, nie bez ryzyka, sprzedawca na własnej skórze wypróbował innowacyjnej formy zarabiania pieniędzy i udało się.

Być może, za jakiś czas i u nas, na masową skalę pojawią się tego typu rozwiązania. Nurtuje mnie jednak kilka pytań dotyczących ewentualnych reklamacji ze względu na jakość wyrobu , przydatności do spożycia lub zwykłego odstąpienia od zakupu w momencie rozpakowania produktu. Tych informacji niemieccy zwolennicy automatyzacji jednak nie rozstrzygają.

Australia wzięła się ekoaktywistów! Nawet 5 lat więzienia za ich wybryki!

Data: 17.09.2019 17:27

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #australia #ekoswiry

Australijski Senat debatuje nad zmianami w prawie, na mocy których przestępstwa ekoatywistów związane z kradzieżami, niszczeniem mienia, bezprawnymi wtargnięciami na posesje i nieuprawnionymi protestami, mogą być karane nawet pięcioma latami więzienia.

Australia wzięła się ekoaktywistów! Nawet 5 lat więzienia za ich wybryki!

Impulsem do zmiany prawa były liczne wtargnięcia na teren gospodarstw w Queensland i Nowej Południowej Walii i powiązane z nimi opublikowanie w sieci drażliwych danych osobowych właścicieli ferm. Zmiany w Kodeksie Karnym popierają zarówno Partia Pracy jak i Partia Liberalna.

Politycy jednoznacznie wypowiadali się na temat gróźb karalnych, czy dewastacji mienia. Nowe przepisy mogą wejść w życie już wkrótce.

dailymail.co.uk/jac

Chińska myśl techniczna - potężna płyta główna z 32 złączami SATA

Data: 17.09.2019 17:18

Autor: ziemianin

benchmark.pl

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #technologia #komputery #serwery #intel #Onda

Chińscy inżynierowie chyba nigdy nie przestaną nas zadziwiać. Firma Onda przygotowała jedną z najdziwniejszych płyt głównych pod procesory Intel.

Chińska myśl techniczna – potężna płyta główna z 32 złączami SATA

Większość płyt głównych wygląda dosyć podobnie, a główne różnice sprowadzają się do rozmieszenia złączy i wzornictwa. Tym razem mamy jednak ciekawostkę, którą zaprezentowała chińska firma Onda.

Najdziwniejsza płyta główna

Model B250 D32-D3 współpracuje z procesorami Intel Skylake i Kaby Lake pod gniazdo LGA 1151. Do dyspozycji oddano dwa banki pamięci DDR3 SO-DIMM oraz jeden slot PCI-Express 2.0 x1.

To jednak nie wszystko, bo oprócz tego producent przewidział… 32 złącza SATA, do których można bezpośrednio podpiąć dyski twarde. Jest też sześć gniazd zasilających PCIe PEG (takich jak do kart graficznych).

Wszystkich poruszonych pragniemy jednak uspokoić – nie, chińscy hakerzy nie wynaleźli sposobu na kopanie kryptowalut za pomocą dysków twardych. Model B250 D32-D3 został zaprojektowany z myślą o budowie pojemnego serwera plików. Płyta jest jednak „trochę” większa od standardowych modeli (jej wymiary to 404,5 x 310,5 mm).

Netanjahu z Trumpem zabiera kolejne osady i tereny

Data: 17.09.2019 17:03

Autor: ziemianin

wnet.fm

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #izrael #jerozolima #trump #netanjahu #polityka

Doprowadziłem ich (administrację Trumpa) do uznania Jerozolimy za stolicę Izraela, potem do przenosin tam  ich ambasady, a następnie do uznania naszej suwerenność nad Wzgórzami Golan. A teraz, po ogromnych wysiłkach dyplomatycznych, kładę podwaliny pod uznanie suwerenności Izraela nad Doliną Jordanu, jako naszego wschodniego muru obronnego, a później tych wszystkich osad i innych ważnych obszarów, tym w osad skupionych w blokach oraz poza nimi — zapowiedział Netanyahu, cytowany przez „Time of Israel”.

Netanjahu z Trumpem zabiera kolejne osady i tereny

W ubiegłym tygodniu Netanjahu zapowiedział aneksję Doliny Jordanu, wczoraj rząd Izraela podjął decyzję o legalizacji kolejnej izraelskiej osady na terenach palestyńskich wyborach do Knesetu.

W niedzielę premier Izraela Benjamina Netanjahu zapowiedział, że zostanie ponownie wybrany, planuje zaanektować „niezbędne” części Zachodniego Brzegu poza Doliną Jordanu oraz głównymi osadami — podaje „Time of Israel”.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że wszystkie kroki zostaną podjęte w porozumieniu z prezydentem Trumpem.

A wszystko to chcę robić razem z prezydentem Trumpem — zaznaczył.

Wybory do Knesetu 22. kadencji odbędą się we wtorek, przypomina portal Onet. W kwietniu br. odbyły się przyspieszone wybory do izraelskiego parlamentu, jednak z powodu tego, że premierowi Netanjahu nie udało się stworzyć nowego rządu w wyznaczonym terminie, Kneset w kwietniu zadecydował o samorozwiązaniu. Obserwatorzy wskazują, że kontrowersyjne zapowiedzi Netanjahu są elementem kampanii wyborczej.

„Byłam gwałcona trzy razy dziennie”. Wyznanie Sarah Ransome, ofiary miliardera Jeffreya Epsteina

Data: 17.09.2019 16:57

Autor: ziemianin

telegraph.co.uk

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #afera #jeffreyepstein #usa #gwalt #nieletniedziewczyny #wyspa

W 2006 roku trafiła na prywatną wyspę Jeffreya Epsteina, miliardera oskarżanego o przestępstwa seksualne. Po 16 latach o swojej gehennie na wyspie Little St. James na Karaibach kobieta opowiedziała w rozmowie z „The Telegraph”.

„Byłam gwałcona trzy razy dziennie”. Wyznanie Sarah Ransome, ofiary miliardera Jeffreya Epsteina

„Wzywali mnie na »masaże«. Nie sądzę, by ludzie w to uwierzyli, ale dosłownie bywały dni, gdy gwałcił mnie po trzy razy. Później gwałcił inne. Cały czas musiałyśmy być w domu, żeby miał do nas łatwy dostęp. On i jego przyjaciele, którym nas wypożyczał. W ciągu sześciu miesięcy nigdy nie widziałam go pracującego. Dosłownie cały czas wykorzystywał nas seksualnie” – opowiedziała Sarah Ransome.

Stwierdziła, że dopiero po sześciu miesiącach tortur i gwałtów udało się jej uciec. Stało się to podczas podróży z Epsteinem do Nowego Jorku.

Miliarder został oskarżony za współżycie seksualne z nieletnimi dziewczynami. Ciążyły na nim też zarzuty stręczycielstwa. Spekulowano, że w trakcie procesu Epstein może ujawnić nazwiska osób, które płaciły za seks z nieletnimi.

Amerykańskie media podkreślały, że w przeszłości Jeffrey Epstein miał dobre kontakty m.in. z Donaldem Trumpem, prezydentem Billem Clintonem i księciem Andrzejem.

Przedsiębiorcy zapłacą o 6 mld zł więcej, a rząd zyska ekstra 1,5 mld zł. Wszystko dzięki . . .

Data: 17.09.2019 16:49

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #polska #niewygodneinfo

Dynamiczny wzrost płacy minimalnej w Polsce to jeden z tematów, który ostatnio elektryzował zarówno zwolenników jak i przeciwników dobrej zmiany. Na marginesie tych sporów warto uczciwie zauważyć, że wyższa o 350 zł pensja minimalna (w 2020 roku ma wzrosnąć z 2250 zł do 2600 zł), to jednocześnie wyższe koszty dla przedsiębiorców oraz… większe wpływy do ZUS-u i budżetu państwa. Rząd ocenia, że nowe wynagrodzenie minimalne przełoży się na wzrost kosztów prowadzenia działalności przez przedsiębiorców o 6,16 mld zł oraz poprawi saldo sektora finansów publicznych o 1,47 mld zł.

Przedsiębiorcy zapłacą o 6 mld zł więcej, a rząd zyska ekstra 1,5 mld zł. Wszystko dzięki nowej płacy minimalnej

Nie ma co do tego żadnych wątpliwości – przyszłoroczny wzrost pensji minimalnej o 350 zł (do poziomu 2600 zł brutto) będzie największy w historii. Okazuje się, że nigdy wcześniej wynagrodzenie minimalne nie rosło w takim tempie. Około 1,8 miliona pracowników, którzy zgodnie z danymi GUS otrzymują w naszym kraju pensje o tej wysokości, z pewnością się ucieszy.

W gorszych nastrojach mogą być za to przedsiębiorcy, którzy ich zatrudniają. Dla części z nich wzrost wynagrodzenia minimalnego o 15 proc. może oznaczać dość istotny wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Zgodnie z przygotowaną przez rząd Mateusza Morawieckiego oceną skutków wprowadzenia w życie nowego rozporządzenia w/s wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej – roczny koszt podwyżki płacy minimalnej dla dużych firm wyniesie 1,3 mld zł, a dla małych i średnich przedsiębiorstw – 4,86 mld zł. Razem daje to 6,16 mld zł wyższych kosztów prowadzenia działalności w skali roku.

Co istotne – z wyższe pensje minimalne to nie tylko wyższe wypłaty dla pracowników je otrzymujących. To także większe wpływy dla sektora finansów publicznych. Zgodnie ze wspominaną oceną skutków regulacji – z tytułu większych podatków oraz składek naliczanych od nowego wynagrodzenia minimalnego budżet państwa, jednostki samorządu terytorialnego, NFZ, FUS (ZUS), czy Fundusz Pracy otrzymają w ciągu roku o 3,34 mld zł więcej. Nawet gdy odliczymy wydatki związane z większymi wypłatami dla osób pracujących za pensję minimalną w budżetówce, to i tak saldo sektora finansów publicznych będzie nadal dodatnie – w skali roku wpływy z tytułu wyższej pensji minimalnej powinny być większe od wydatków aż o 1,47 mld zł.

Innymi słowy – oprócz pracowników otrzymujących minimalne wynagrodzenia, zadowolony z tytułu podwyżki tego świadczenia będzie również rząd Mateusza Morawieckiego. Wspomniane 1,47 mld zł na ulicy nie leży, a w kontekście obietnicy zrównoważonego budżetu, każdy dodatkowy miliard ma znaczenie.

Przy okazji sporu o pensję minimalną bardzo ciekawą uwagą podzielił się na swoim Twitterze Rafał Mundry:

"Nie martwię się, że płaca minimalna ma wynosić 4000 zł (2024). Martwię się o to, ile będzie wtedy wynosić emerytura minimalna. W 2003 emerytura minimalna stanowiła 69% płacy minimalnej. Obecnie jest to 1100 zł czyli 48,9% płacy minimalnej. Mama ma 670 zł emerytury na rękę. Ile będzie mieć w 2024?".

No właśnie – powiększająca się różnica między pensją minimalną, a emeryturą minimalną powinna nas niepokoić. Szczególnie, że z biegiem lat emerytów otrzymujących minimalne świadczenie będzie przybywać. W jaki sposób oni będą mieli sobie poradzić? Obietnica wypłaty dodatkowej, 13-stej, 14-stej emerytury jest tylko obietnicą. W tym roku była, w przyszłym może jej już zabraknąć. A emerytura na poziomie 1100 zł, przy drożejącym jedzeniu i usługach medycznych, to skazywanie człowieka na upadlającą egzystencję prowadzącą do śmierci.

Problemy z erekcją u młodych mężczyzn - skąd się to bierze?

Data: 17.09.2019 16:38

Autor: ziemianin

menshealth.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #sex #erekcja

„Przychodzą do mnie młodzi ludzie, niektórzy bardzo młodzi. Mają najwyżej 18 lat i mówią, że siurak im się zepsuł – mówi dr Nick Knight. – Raz czy dwa zdarzyło im się, że żołnierz nie stanął na baczność natychmiast i już zaczynają się zamartwiać. To się zdarza coraz częściej”.

Problemy z erekcją u młodych mężczyzn – skąd się to bierze?

Wśród młodych, skądinąd zdrowych mężczyzn gwałtownie wzrasta odsetek zaburzeń erekcji. Wg brytyjskich badań problem ze wzwodem ma już połowa trzydziestolatków, co sprawia, że rynek pigułek na „najgorsze z upokorzeń” kwitnie. Jednak niebieska pigułka z siostrami w innych kolorach nie leczy przyczyn. Uporaj się z nimi, a zaoszczędzisz sporo kasy.

John ma dziś trzydzieści lat, ale pierwszy raz przeżył atak skrzętnie skrywanej paniki jeszcze na studiach. Dziewczyna, z którą wtedy chodził, powiedziała mu, „żeby się nie martwił, że to się zdarza, że jej kumpela ma faceta, którego sprzęt zawodzi cały czas”. „Myślę, że miałem jakieś chwilowe kłopoty, ale ona bez wahania postawiła zdecydowaną diagnozę – wspomina John. – Usłyszeć coś takiego to koszmar. Bardzo mnie kręciła, ale od tego czasu zacząłem panikować. I faktycznie nie mogłem już go ożywić”.

Emocje opadły i ta noc skończyła się grzecznie, a następnych okazji już nie było. To działo się w 2009 roku, kiedy John dopiero zbliżał się do 20. Trauma i wstyd były tak wielkie, że nawet dziś, po dziesięciu latach, John woli, by go nie przedstawiać. „To nie jest coś, z czym chodzi się do lekarza. Bo niby po co? Lekarze i tak dadzą ci viagrę, a przecież mogę ją sobie kupić sam. No i kto w ogóle chce o tym gadać?” – pyta retorycznie John.

No, faktycznie. Jednak eksperci są przekonani, że John jest tylko jednym z tysięcy mężczyzn, którzy cierpią w milczeniu, nie skarżąc się na swój los nikomu. Zaburzenia erekcji, do niedawna uważane za przypadłość mężczyzn dojrzałych, zaatakowały millenialsów. Badania wykazują, że obecnie aż 25% nowych pacjentów szukających u lekarza pomocy w rozwiązaniu problemów ze wzwodem to faceci przed czterdziestką.

Wyniki opublikowanego niedawno badania Coop Pharmacy są jeszcze bardziej niepokojące. Badanie objęło 2000 mężczyzn i wykazało rzecz szokującą: aż 50% badanych trzydziestolatków przyznało się do problemów z osiągnięciem lub utrzymaniem wzwodu. W grupie czterdziestolatków odsetek ten był… mniejszy i wynosił 42%. Panowie po 50. również skarżyli się rzadziej (41%). Z punktu widzenia medycyny to bardzo dziwne. Millenialsi są zdrowsi, bardziej wysportowani, lepiej odżywieni i dzięki temu o wiele mniej narażeni na choroby układu krążenia niż ich ojcowie.

Dzisiejsi trzydziestoparolatkowie biegają więcej, piją mniej i w porównaniu do poprzednich pokoleń praktycznie nie palą. Gdyby istniała tradycyjna checklista, czego nie robić, żeby uniknąć zaburzeń erekcji, przeciętny millenials prawdopodobnie postawiłby ptaszka przy każdym zakazie. A jednak. Co drugi miałby problem z tym zadaniem w sytuacjach bardziej interesujących niż sprawdzanie checklisty. Co zatem sprawia, że zdrowi faceci nie mogą postawić masztu?

Wielka kasa

Rok temu viagra obchodziła 20. urodziny. Odkąd niebieska pigułka pojawiła się na rynku, dała zarobić Pfi zerowi 13 miliardów dolarów. Amerykański patent na sildenafil – substancję aktywną viagry – wygasa w 2020 roku, ale poza USA legalne generyczne wersje viagry są już dostępne od 2013 roku. Od kilku lat w Wielkiej Brytanii (w Polsce zresztą też) preparaty zawierające sildenafil są już nawet dostępne bez recepty. To zmieniło zasady gry. „Jesteśmy tylko jedną z wielu nowych firm w UK, które zaczęły sprzedawać te leki – mówi Riccardo Bruni, współzałożyciel firmy Many (formany.com), internetowej apteki dla mężczyzn.

– Mamy jasno zdefiniowany rynek na nasze produkty: kupują nas zarówno młodzi, jak i starsi faceci”. Skoro są ludzie, którzy są gotowi zainwestować spore pieniądze w sprzedaż tych leków, to znaczy, że popyt jest i raczej nikt nie spodziewa się spadku. Środki na erekcję są dostępne jak nigdy dotąd. Wystarczy wypełnić formularz, w którym trzeba zadeklarować brak przeciwwskazań medycznych, przelać pieniądze i paczka z zapasem ląduje w paczkomacie.

Oczywiście pigułki można też kupić w aptece, ale dla wielu, jak dla Johna, to wciąż bardzo krępujące, więc wolą załatwić to za pośrednictwem strony www, bez patrzenia w oczy farmaceutce. Ten internetowy model sprzedaży martwi przynajmniej niektórych lekarzy. Po pierwsze dlatego, że rynek leków jest zalewany podrobionymi tabletkami powstającymi nie wiadomo gdzie i nie wiadomo z czego, po drugie zaś możliwość kupienia pigułki „na erekcję” bez wizyty u lekarza może odwlec rozpoznanie przyczyny kłopotów i podjęcie leczenia.

Bo – na pewno już o tym słyszałeś – zaburzenia erekcji bardzo często są pierwszym sygnałem problemów z układem krążenia. Jeśli zaczniesz się właściwie leczyć, nie tylko poprawią się Twoje wzwody, ale uratujesz też swoje serce.

Jak to działa?

Żeby zrozumieć, dlaczego coś się zepsuło, dobrze jest wiedzieć, jak to coś działa, gdy działa. Wprawdzie na pierwszy rzut oka mechanizm erekcji wydaje się prosty – ot, wystarczy trochę podniecenia i stymulacji, by członek zesztywniał – tak naprawdę wzwód to efekt bardzo skomplikowanego procesu i współpracy układu nerwowego, hormonalnego i krwionośnego. Każdy zaś z tych układów jest dosyć delikatny i każda dysfunkcja jednego z nich może sprawić, że mimo podniecenia i stymulacji w majtkach wciąż zamiast masztu masz zwiniętą linę.

Po pierwsze, Twój penis musi zgromadzić i zablokować w sobie na odpowiednio długo sporą ilość krwi. Jeśli „zawory” blokujące odpływ krwi są nieszczelne, pojawia się problem z utrzymaniem erekcji. To dosyć częsta przypadłość. Może być również tak, że naczynia doprowadzające krew do członka źle funkcjonują i nie są w stanie wypełnić go krwią całkowicie, dobijając do pożądanego ciśnienia. Wtedy mówimy o problemach z osiągnięciem erekcji.

W tym drugim przypadku przyczyną są najczęściej niedomagania układu krążenia lub tzw. syndrom metaboliczny. Po trzecie, uraz fizyczny (np. kopnięcie w jądra albo zbyt wiele godzin spędzonych na rowerowym siodełku) może doprowadzić do ucisku nerwów odpowiedzialnych za przekazywanie informacji do członka, że czas się podnosić w górę. Czyżbyśmy więc mieli do czynienia z ofiarami epidemii kopania się po jajkach? Niekoniecznie.

„Przychodzą do mnie młodzi ludzie, niektórzy bardzo młodzi. Mają najwyżej 18 lat i mówią, że siurak im się zepsuł – mówi dr Nick Knight. – Raz czy dwa zdarzyło im się, że żołnierz nie stanął na baczność natychmiast i już zaczynają się zamartwiać. To się zdarza coraz częściej”. Jednak w 9 przypadkach na 10 szukanie u młodych ludzi fizjologicznej przyczyny kłopotów z erekcją to marnowanie czasu. „To nie ich penisy się zepsuły. Owszem, tak często jest u starszych mężczyzn, którzy palą, mają cukrzycę albo przyjmują stale jakieś leki. U młodych przyczyna musi być gdzieś indziej” – dodaje dr Knight.

To siedzi w głowie

Zaburzenia erekcji często są tematem żartów. Facet, któremu „nie staje”, jest mniej męski, kobiety się od niego odwracają, a koledzy, gdyby się dowiedzieli, na bank by się z niego śmiali. Wielu z nas więc problem ukrywa. Co nie jest najlepszym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę, co wielu ekspertów uważa za prawdziwą przyczynę gwałtownego wzrostu przypadków zaburzeń wzwodu u młodych mężczyzn.

„To zwyczajnie nie może być zbieg okoliczności – mówi dr Knight – że jednocześnie mamy też do czynienia z epidemią różnych zaburzeń psychicznych u młodych mężczyzn. Bardzo chciałbym wiedzieć, jak wielu spośród tych skarżących się na problemy z erekcją cierpi też na jakieś zaburzenia psychiczne. Założę się, że zaskakująco wielu”. Dr Knight nie zarobiłby kokosów na takim zakładzie, jeśli bukmacherzy zajrzeliby do gabinetów psychiatrycznych. „Bez wątpienia widzimy zwiększone zainteresowanie psychoterapią seksualną – mówi psychoterapeutka Kate Moyle.

– Młodzi mężczyźni stanowią znaczną część tej zwiększonej fali pacjentów. Wielu z nich zgłasza się właśnie z powodu zaburzeń erekcji, przedwczesnego lub opóźnionego wytrysku” . Twoja psychika steruje penisem jak lalkarz marionetką. Gdy zaczynasz za dużo myśleć, gra może się skończyć zanim się na dobrze rozpocznie: stres i obawy są wrogiem nastroju. „Mężczyźni, którzy do mnie trafiają, często tak jakby siedzieli tylko w swoich głowach, pozostawiając ciało bez ducha. Nie potrafi ą skupić się na seksie” – mówi Moyle.

Seks zaś wymaga skupienia, czegoś w rodzaju mindfulness, żeby w ogóle mogło do niego dojść. Młodzi użytkownicy Instagrama, poddani ciśnieniu nieustannego porównywania, codziennie zasypywani nagością w setkach postów, w których kobiety wyglądają dużo lepiej niż w rzeczywistości, uzależnieni od nowych doznań, rozpraszani setkami powiadomień, są niestety często zbyt neurotyczni, żeby się na wystarczająco długo zatopić w tu i teraz, w tym, co się dzieje z nimi i z ciałami ich partnerek. Znajduje dziewczynę. Przestaje oglądać, bo przez kilka tygodni na fali świeżości kochają się codziennie i z wielkim entuzjazmem. Jednak z czasem pojawia się nuda i tęsknota za nowymi, silniejszymi bodźcami.

Związek zaczyna się psuć, w końcu rozpada się i facet znów zostaje sam. Cykl rozpoczyna się od nowa. Właśnie to znudzenie jest typowe dla wielu milenialsów z zaburzeniami erekcji. Zaburzeniami, które znikają jak ręką odjął, gdy w łóżku pojawia się nowa partnerka, by wrócić, gdy tylko seks zaczyna choćby minimalnie trącić rutyną. Pacjenci skarżą się, że kontakt z żywą dziewczyną nie wywołuje żadnej reakcji w spodniach, podczas gdy rozporek wybrzusza im się już na samą myśl o nowej zakładce na Red Tube. Problem stał się na tyle głośny, że na reddicie powstał nawet wątek poświęcony fatalnemu wpływowi porno na zaburzenia erekcji.

Bez paniki

Oczywiście nie wszyscy specjaliści widzą winowajcę w internetowej goliźnie. Jednym z takich sceptyków jest światowej sławy seksuolog dr Justin Lehmiller z Kinsey Institute, który przestrzega przed histerią antypornograficzną. „To nie ma nic wspólnego z moim osobistym zdaniem. Jestem naukowcem. Mam tylko wątpliwości i hipotezy. W tym przypadku przypuszczam, że to nie jest tylko kwestia pornografii.

Wiemy przecież, że więcej ludzi zażywa dziś antydepresanty, że więcej ludzi zmaga się z nerwicami dotyczącymi własnego ciała i że w ogóle komunikacja seksualna jest dziś trudniejsza. Oskarżanie wyłączenie porno to ideologia, nie nauka”. Ostrożna jest również dr Moyle. „Coś jest w teorii pornografi i, ale to nie jest jedyna przyczyna. Dane na temat rozpowszechnienia stresu i nerwic lękowych u młodych ludzi są zatrważające. Wciąż za mało rozmawiamy o problemach seksualnych. A brak rozmowy pogłębia lęki. Wpadamy w błędne koło”.

„Związki między zdrowiem psychicznym a fizycznym zawsze mnie fascynowały – mówi Bruni. – Wystarczy spojrzeć na skład leków. Mamy na przykład lek Priligy, stosowany w leczeniu przedwczesnego wytrysku, którego skład jest niemal identyczny z tym spotykanym w lekach przeciwdepresyjnych. Oba regulują poziom serotoniny, której niedobór może – oprócz spadku nastroju – sprawiać, że kończysz za szybko. Istnieje ścisły związek między stanem psychiki i seksem”. Czym się więc tak martwimy? Największym wrogiem udanego seksu jest lęk przed porażką.

„Gdy boisz się, że nie będziesz wystarczająco twardy, że dojdziesz za szybko, że nie zadowolisz partnerki, jeśli skupisz się na tych celach, pozostaje już niewiele przestrzeni na radość z seksu z własnej przyjemności” – przestrzega Moyle. Jednak ten problem jest przecież stary jak świat. Seks specjalnie nie zmienił się od około stu lat. Co zatem zmieniło się, odkąd millenialsi weszli do łóżek swoich dziewczyn? Jednym z podejrzanych znów jest Instagram. Badanie Royal Society for Public Health z 2017 r. wykazało, że spośród różnych mediów społecznościowych to właśnie insta najczęściej oskarżany jest o powodowanie nerwic lękowych i depresji. Człowiekowi cierpiącemu na depresję czy nerwicę trudno jest dorównać wyczynom aktorów filmów porno. A skoro już jesteśmy przy pornografii…

Teraz wolno w porno

Dziś, by zobaczyć porno w dowolnym układzie i w dowolnej skali brutalności, wystarczy wejść na jeden z darmowych portali o niczym. I chociaż wydaje się to w zasadzie niewinną rozrywką, takie całkiem niewinne nie jest. Jedna z klinik psychiatrycznych w Londynie zanotowała ostatnio wzrost liczby pacjentów skarżących się na uzależnienie od pornografii o 100%. Wielu ekspertów właśnie w pornografi i widzi główną przyczynę epidemii dysfunkcji seksualnych u millenialsów.

„Porno znieczula – przestrzega dr Knight. – Niektórzy mężczyźni w trakcie normalnego, realnego seksu nie są w stanie odczuć równie silnego podniecenia jak wówczas, gdy masturbują się przy filmikach XXX”. Typowy scenariusz wygląda tak: facet jest sam. Ogląda dużo pornowstydzą i próbują rozwiązywać problem na własną rękę, często padając ofiarami oszustów. Wstyd przed przyznaniem się do słabości jest silniejszy niż rozsądek.

Ułatwienie legalnego dostępu do leków na erekcję teoretycznie jest dobrym rozwiązaniem, jednak niektórzy specjaliści, w tym dr Lehmiller, obawiają się, że pominięcie lekarzy może przynieść więcej złego niż dobrego. Z drugiej strony rację ma też John, który szczerze przyznaje, że wizyta u lekarza to jego zdaniem głupi pomysł. „Po co mam do niego iść, narażać się na upokorzenie, skoro mogę sobie kupić tabletkę sam?”. Na pozór to całkiem rozsądne rozumowanie, jednak tylko na pozór. Po pierwsze, nawet jeśli kupujesz z legalnego źródła, substancje aktywne nie są obojętne dla organizmu. Gdyby były obojętne, nie działałyby.

Tymczasem istnieją przeciwwskazania. Jednym z nich jest np. bardzo niskie ciśnienie. Lekarz jest je w stanie sprawdzić, zanim wypisze receptę, a czy Ty wiesz, jakie masz ciśnienie? O tabletkach kupowanych z nielegalnych źródeł nawet nie będziemy pisać, bo naprawdę jesteśmy zdziwieni, że wciąż znajdują się ryzykanci kupujący za ciężkie pieniądze kota w worku. Kota, który potrafi nieźle podrapać. Dobrą opinię o aptece mogą oczywiście wystawiać w internecie żywi ludzie, ale ze względu na to, jakie pieniądze wchodzą tu w grę, bardziej prawdopodobne są boty.

Odcinanie szarości

Może być też tak, że zamiast ograniczania dostępu do pornografii, nowych leków i nierealnych porad typu „idź do lekarza” potrzebujemy większej dawki wiedzy i zdrowego dystansu do siebie. Być może trzeba uświadamiać młodych, wciąż niedoświadczonych facetów, że sporadyczne problemy z osiągnięciem wzwodu to norma. Że czasami coś nam nie wychodzi i że życie innych jest usłane różami i sukcesami tylko na Instagramie – w rzeczywistości każdy czasami się w czymś nie sprawdzi.

I nie ma co robić z tego tragedii. Że gdy się na nim skupisz, problem się tylko pogłębi, a rozwiązaniem jest – no cóż – odrobina dystansu do siebie, pobłażliwości i wiary we własne siły. Nie zawsze musisz być sprawny na 100%. Z tego, co wiemy od koleżanek z WH, kobiety też są tego zdania.

Wielka kompromitacja Polskiej Fundacji Narodowej. Wyrzuca miliony dolarów na lipne reklamy w USA

Data: 17.09.2019 16:16

Autor: ziemianin

innpoland.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #usa #polityka PolskaFundacjaNarodowa #afera

Polska Fundacja Narodowa, która stworzyła polski jacht pływający po światowych morzach, prowadzi wątpliwą współpracę z Amerykanami.

Polska Fundacja Narodowa wyrzuca pieniądze w amerykańskie błoto. Łącznie 5,5 milionów dolarów, wydane dotychczas przez Fundację w ciągu kilku miesięcy na m.in. utworzenie promujących nasz kraj profilów w mediach społecznościowych, poskutkowało zdobyciem… kilkunastu czy kilkudziesięciu followersów z całego świata.

Wielka kompromitacja Polskiej Fundacji Narodowej. Wyrzuca miliony dolarów na lipne reklamy w USA

Wątpliwa współpraca

Finansowana przez państwowe spółki Polska Fundacja Narodowa, oprócz tworzenia oczerniających polskie sądownictwo kampanii billboardowych, zajmuje się również szeroko pojętą promocją naszego kraju za granicą. Jednym z takich działań jest promowanie Polski w USA. Do poprawy wizerunku naszej ojczyzny zatrudniono amerykańską firmę White House Writers Group (WHWG).

Jak donosi Onet.pl, który prześledził rozliczenia WHWG z Departamentem Sprawiedliwości USA (PFN nabrał wody w usta), kontrakt został zawarty prawie dwa lata temu. Firma za współpracę z PFN początkowo otrzymywała 45 tys. dolarów miesięcznie, a od dwóch miesięcy wyciąga dwa razy więcej. Jednak, jak sugeruje portal, Amerykanie zarabiają krocie kosztem polskich podatników za „działania przynoszące znikome korzyści dla naszego kraju”.

Skąd tak surowa ocena? Wątpliwych wydatków ponoszonych w ramach tej współpracy jest sporo. PFN płacił PR-owcom z WHWG za wydatki ponoszone przez trzech tamtejszych pracowników podczas przylotu do Polski – bilety lotnicze, hotele, jedzenie – co kosztowało łącznie ok. 15,5 tys. dolarów, czyli o wiele więcej, niż np. reklamy na Twitterze, które firma kupowała dla PFN (350 dol.)

Kilku subskrybentów

Za dziwnie wydane pieniądze można również uznać utworzenie profilów o Polsce przez WHWG. Oprócz zarządzania stroną PolandPerspectives.org, firma prowadzi również konto na Twitterze @Polish_Fndtn oraz na Instargamie (@HeartofPoland) i YouTube (Poland Perspectives). Konto na Twitterze ma niecałe 6 tys. obserwujących. "Nieco" gorzej jest z Instagramem i YouTubem, które mają kolejno… 51 i 13 subskrypcji na całym świecie. Wśród followersów są pracownicy WHWG.

Niepokojące wydaje się także inkasowanie pieniędzy za spotkania z amerykańskimi oficjelami, na których przedstawiciele WGHW mieli promować Polskę, a których firma… wcale nie organizowała. Jak dowiedział się Onet, dwa z trzech spotkań, organizowane były przez polską ambasadę w Waszyngtonie w ramach cyklicznych spotkań.

Wątpliwości na temat wydatków i współpracy z Amerykanami mnożą się. Tak jak zresztą na temat celowości działania samej Polskiej Fundacji Narodowej, o czym w polskich mediach powstało już wiele artykułów.

Polska Fundacja Narodowa

Bałagan i problemy z podejmowaniem nawet najprostszych decyzji – taki obraz Polskiej Fundacji Narodowej wyłania się ze śledztwa, które przeprowadził w zeszłym roku „Wprost”. Wszystkie szczegóły konsultowane są bezpośrednio z wicepremierem Glińskim. Czasami wystarczy jeden telefon z ministerstwa, by podjęta decyzja uległa zmianie.

Przykładem może być sam wybór koloru jachtu Mateusza Kusznierewicza, który przeciągał się przez cały tydzień.

Kolejna bezsensowna instytucja w drodze

Data: 17.09.2019 10:50

Autor: boholt123

money.pl

W opublikowanym właśnie programie rządząca partia zapowiada stawianie na innowacje i pomoc dla przedsiębiorców z sektora IT. Ma powstać nawet Centrum Gier Wideo, które będzie dbało o wizerunek twórców z Polski. Co na to sami twórcy? – Ale po co? Przecież mamy dobry wizerunek – odpowiadają.

#gry #polityka #pis

80 lat temu Sowieci napadli na Polskę. Szef KPRM: dziś oddajemy hołd poległym

Data: 17.09.2019 09:54

Autor: kisiel

polskieradio24.pl

"80. rocznica ataku sowieckiej Rosji na Polskę. W konsekwencji dziesiątki tysięcy Polaków zostało zamordowanych, ponad milion zesłanych, a Polska utraciła połowę terytorium. Dziś oddajemy hołd poległym i pomordowanym na Wschodzie" – napisał na Twitterze szef KPRM Michał Dworczyk.

#polska #newsy #newsyzkraju #rosja #kresy

REX, czyżby to „królewskie preferencje” w odprawach celnych?

Data: 17.09.2019 06:28

Autor: seBASTUS

blog.rigroup.pl

Pochodzenie towaru to bardzo istotna informacja potrzebna przy odprawie towaru. Dzięki temu, że towar został wyprodukowany w danym miejscu, a nie w innym, na ten sam towar mogą być stosowane różne stawki celne. O tym doskonale wiedzą na przykład importerzy ze Szwajcarii. Czy tylko z tego kraju można stosować preferencyjne stawki celne? Nie. Jednym z takich krajów mogą być na przykład Indie. Zapraszam do krótkiej charakterystyki preferencji z różnych krajów, udokumentowane w systemie REX. Jak sprawdzać, czy takie preferencje można zastosować?

ONZ domaga się od Polski delegalizacji organizacji narodowych

Data: 16.09.2019 19:01

Autor: kisiel

medianarodowe.com

W raporcie wydanym przez komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej działającym przy ONZ zalecono Polsce delegalizację organizacji nawołujących do dyskryminacji rasowej. Wśród wymienionych znalazły się takie organizacje narodowe jak Młodzież Wszechpolska, czy Obóz Narodowo-Radykalny. ONZ domaga się również delegalizacji partii Ruch Narodowy.

#polityka #polska #newsyzkraju #newsy #newsyzeswiata #narodowcy

Shit happens - Uwaga: obornik bywa bardzo niebezpieczny

Data: 16.09.2019 14:03

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rolnictwo #obornik #nawoz

Wypadki się zdarzają, stąd krótkie przypomnienie zasad bezpieczeństwa przy obchodzeniu się z obornikiem.

Shit happens – Uwaga: obornik bywa bardzo niebezpieczny

Uważaj na śliskie powierzchnie, zwłaszcza podczas kiepskiej pogody. Nie dopuszczaj dzieci w pobliże zbiornika z gnojówką. Wszyscy pracujący w pobliżu muszą być przeszkoleni, a przynajmniej świadomi z czym mają do czynienia?

Gazy ulatniające się z gnojowicy stanowią niebezpieczeństwo dla ludzi nawet na zewnątrz. Rolnik ma do czynienia z siarkowodorem (toksyczny i wybuchowy), dwutlenkiem węgla, metanem (wybuchowy) i amoniakiem (toksyczny i wybuchowy). Siarkowodór jest cięższy od powietrza, a więc jego opary zalegają w przyziemiu. Metan jest bezbarwnym i bezwonnym gazem gromadzącym się pod sufitem, deklem (lżejszy od powietrza). NALEŻY ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ PODCZAS MIESZANIA OBORNIKA LUB PO OPRÓŻNIENIU ZBIORNIKA, PONIEWAŻ SIARKOWODÓW I METAN UWALNIAJĄ SIĘ PRZY PORUSZENIU GNOJOWICY.

Dozowanie dodatków do obornika w celu jego wzbogacenia o azot amonowy lub siarkę może doprowadzić do gwałtownego uwolnienia chmury gazów.

Reakcja egzotermiczna, do której dochodzi podczas rozkładu mikroorganizmów w nawozie jest powodem jego przechowywania na zewnątrz budynków.

Ścieki znowu w rzece! Awaria w Czajce to nie koniec!

Data: 16.09.2019 13:57

Autor: ziemianin

wodociagi.jaworzno.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #scieki #polska #jaworzno

Na skutek awarii doszło do rozszczelnienia zbiornika przepompowni ścieków przy ul. Batorego – czytamy w komunikacie Wodociągów Jaworzno. Nieczystości ponownie trafiają do rzeki!

Ścieki znowu w rzece! Awaria w Czajce to nie koniec!

Niezwłocznie po otrzymaniu sygnału o awarii służby techniczne Wodociągów Jaworzno podjęły standardowe działania naprawcze mające na celu przywrócenie normalnej pracy obiektu. Udało się to dopiero w późnych godzinach nocnych. Jednak po kilku godzinach pracy, zbiornik uległ kolejnej awarii. W dniu dzisiejszym wznowiono prace naprawcze w komorze zbiornika oraz niezwłocznie przekazano informację do publicznej wiadomości

– czytamy dalej w komunikacie.

Warunki pracy, ze względu na specyfikę obiektu i materii w niej płynącej, są ciężkie. Na skutek awarii ścieki trafiające do przepompowni zostały czasowo przekierowane przelewem burzowym do rzeki Przemsza. W najbliższym czasie rozważana jest również możliwość ozonowania ścieków. O efektach pracy będziemy informować na bieżąco

– informują wodociągi.

Awaria w Jaworznie to kolejny, po warszawskiej Czajce, duży niekontrolowany wyciek ścieków. Z najnowszych informacji wynika, że Czajka to jednak z najdroższych w budowie oczyszczalni ścieków w Europie.

Sprywatyzowana TP S.A. zapłaciła nowym właścicielom 1,56 mld zł za możliwość korzystania z ich marki

Data: 16.09.2019 13:49

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #niewygodneinfo #tpsa #orange #polska #afera

Pod koniec lat 90-tych politycy wpadli na pomysł, aby państwo utraciło kontrolę nad spółką TP S.A., która była monopolistą na rynku telekomunikacyjnym w Polsce, posiadała setki cennych nieruchomości oraz zarządzała krytyczną infrastrukturą obronną kraju. W 2000 roku duży pakiet akcji nabyli współnależący do francuskiego rządu France Telecom oraz Kulczyk Holding. Sprzedana w ten sposób TP S.A. (obecnie Orange Polska) w ciągu 10 kolejnych lat przyniosła ok. 15 mld zł zysku. Nowi właściciele zarabiali nie tylko na dywidendach lecz również dodatkowych umowach licencyjnych.

Sprywatyzowana TP S.A. zapłaciła nowym właścicielom 1,56 mld zł za możliwość korzystania z ich marki

O kulisach prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej S.A. (dalej TP S.A.) pisałem już kiedyś na łamach tego bloga link. W największym skrócie: w lipcu 2000 r. ówczesny rząd AWS zdecydował o sprzedaży 35 procentowego pakietu akcji TP SA. Jako nabywcę wybrano France Telecom – współkontrolowanego przez francuski rząd giganta telekomunikacyjnego. Pojawiły się jednak głosy, aby nie oddawać w ten sposób Francuzom kontroli nad tak ważną spółką Skarbu Państwa. Wówczas do gry wkroczył Jan Kulczyk, który w toku negocjacji z rządem ustalił, że w ramach sprzedawanego pakietu akcji przejmie blisko 13,6 proc., tak aby sami tylko Francuzi nie mieli pakietu kontrolnego nad TP S.A.

Finalnie za wspomniane 35 proc. akcji polskiego giganta telekomunikacyjnego France Telecom i Kulczyk (a dokładnie: Kulczyk Holding) zapłacili łącznie 4,3 mld dolarów. Zgodnie z umową Kulczykowi faktycznie przypadło blisko 13,6 proc. Problem polegał na tym, że jego holding nie miał odpowiedniej ilości gotówki na zakup TP S.A. i musiał zaciągnąć kredyty w zagranicznych bankach. Te zaś zażądały, aby gwarancji na spłatę kredytu udzieliła Kulczykowi… France Telecom. W umowie z bankami, które udzieliły Kulczykowi kredytu na zakup TP S.A. stwierdzono, że jeśli międzynarodowe agencje ratingowe obniżą France Telecom oceny wiarygodności kredytowej, to banki będą mogły zażądać, aby Kulczyk Holding sprzedał przymusowo France Telecom posiadane 13,6 proc. akcji TP S.A. Oczywiście Skarb Państwa nic o takiej konfiguracji umownej nie wiedział. Przedstawiciele rządu AWS uwierzyli za to deklaracjom Kulczyka, że zamierza być długookresowym współwłaścicielem TP S.A.

Sytuacja przewidziana w umowie kredytowej zmaterializowała się bardzo szybko. W czerwcu 2002 r. agencje ratingowe Standard & Poor's oraz Moody's obniżyły rating wiarygodności kredytowej France Telecom i zażądały od Kulczyka, aby ten sprzedał Francuzom posiadane przez siebie akcje TP S.A. (co spowoduje, że France Telecom przejmie pełną kontrolę nad TP S.A.). Ostatecznie Kulczyk sprzedał France Telecom posiadane przez siebie akcje TP S.A. w 2005 roku. Zgodnie z umową Francuzi otrzymali nie tylko 13,6 proc. akcji, ale również wzięli na siebie spłatę zaciągniętego przez polskiego biznesmena kredytu. W zamian Kulczyk zainkasował od France Telecom 40 mln euro na czysto.

Z całej operacji wszyscy wydawali się być zadowoleni. Kulczyk zarobił, Francuzi przejęli pełną kontrolę nad TP S.A., a wszystko zbiegło się z okresem, kiedy największa w Polsce spółka telekomunikacyjna przynosiła gigantyczne zyski. Poniżej zestawienie na podstawie raportów rocznych TP S.A. na temat zysków netto (na czysto) za lata 2001 – 2010:

2001 – 0,183 mld zł

2002 – 0,840 mld zł

2003 – 0,911 mld zł

2004 – 2,577 mld zł

2005 – 2,620 mld zł

2006 – 2,096 mld zł

2007 – 2,275 mld zł

2008 – 2,190 mld zł

2009 – 1,282 mld zł

2010 – 0,108 mld zł

total: 15,082 mld zł

2007 – 131 mln zł

2008 – 134 mln zł

2009 – 117 mln zł

2010 – 120 mln zł

2011 – 125 mln zł

2012 – 140 mln zł

2013 – 164 mln zł

2014 – 134 mln zł

2015 – 134 mln zł

2016 – 127 mln zł

2017 – 121 mln zł

2018 – 113 mln zł

total: 1,560 mld zł

W kontekście powyższych informacji warto się zastanowić, czy pakiet kontrolny akcji TP S.A. nie mógł pozostać w rękach Skarbu Państwa? Czy faktycznie politycy AWS musieli podjąć decyzję o sprzedaży tego monopolisty na rynku usług telekomunikacyjnych w Polsce w ręce konsorcjum składającego się z France Telecom oraz Kulczyk Holding? Czy historia TP S.A. nie mogła potoczyć się tak, jak historia innych strategicznych spółek (PKO BP, Orlen, KGHM czy Lotos), które zostały tylko częściowo sprywatyzowane przez giełdę, jednak pakiety kontrolne pozostały w rękach Skarbu Państwa?

Jesteś tym, co zjesz - Noc Naukowców 27 września w Olsztynie

Data: 16.09.2019 13:42

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #olsztyn #jedzenie

Manufaktura naukowców, kosmiczna żywność, bakterie, które sieją ferment, kwiatowe slow food – to tylko niektóre z warsztatów, jakie 27 września przygotują dla mieszkańców Olsztyna naukowcy z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN.

Jesteś tym, co zjesz – Noc Naukowców 27 września w Olsztynie

"+Jesteś tym, co jesz+ – taki komunikat płynie do nas z każdego możliwego źródła. Nie ma już chyba nikogo, kto kwestionowałby fakt, że nasze nawyki żywieniowe mają kluczowy wpływ na nasze zdrowie. Codziennie napływają do nas informacje o tym, jak nieprawidłowa dieta przyczynia się do rozwoju otyłości, cukrzycy typu 2 czy chorób układu krążenia, obecnie odpowiadając za co piątą śmierć na świecie (Badanie Lancet 2019)"- wyjaśniła Iwona Kieda z biura promocji badań Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie.

Podkreśliła, że wciąż jednak wielu z nas nie wie, czym tak naprawdę jest "zrównoważona", "optymalna" czy "zbilansowana" dieta. "Jesteśmy przytłoczeni ilością produktów dostępnych w sklepach i informacjami na temat i ich bardziej lub mniej korzystnego oddziaływana na nasze zdrowie. Wciąż mamy kłopoty z rozszyfrowaniem skrótów na etykietach żywieniowych. Coraz chętniej podążamy też za trendami na różnorodne, często niesprawdzone, diety lansowane w sieci przez samozwańczych ekspertów"- dodała.

Odpowiadając na te wyzwania, naukowcy z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN i eksperci z koncernu spożywczego Maspex, w dniu obchodzonej w całej Europie Nocy Naukowców, zorganizują serię warsztatów, pokazów i eksperymentów poświęconych zagadnieniu zdrowego odżywiania – "Jesteś tym, co jesz – Noc Naukowców z EIT Food".

W olsztyńskiej Galerii Warmińskiej powstanie wielkie laboratorium, w którym każdy, bez względu na wiek, będzie badać, poznawać i analizować żywność, znaną nie tylko z naszego codziennego menu. Będzie można testować antyoksydanty i eliksiry młodości, eksperymentować z bakteriami, które sieją ferment i tworzyć chemiczny kogel-mogel. Można będzie zaprojektować dietę dla swoich krwinek, poznać superbohaterów wśród żywności i wziąć udział w warsztatach kulinarnych "gotuję – nie marnuję". Chętni będą mogli przetestować też swoje zmysły i dowiedzieć się, czym jest kwiatowe slow food. Mogą również odkryć alternatywy dla powszechnie stosowanych dodatków w żywności i spróbować produktów o wysokiej wartości odżywczej, które powstają dzięki innowacyjnym metodom konserwowania żywności.

Wydarzenie jest częścią projektu #Annual Food Agenda (www.annualfoodagenda.com), finansowanego przez wspólnotę EITFood. W ramach tego projektu przez cały rok w regionie Warmii i Mazur odbywają się akcje podnoszące świadomość społeczeństwa nt. zdrowego odżywiania, bezpieczeństwa żywności, innowacji związanych z jej produkcją oraz umiejętnego gospodarowania odpadami. Projekt #Annual Food Agenda jest realizowany w 3 krajach UE – Polsce, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. W naszym kraju prowadzą go naukowcy z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN oraz eksperci z koncernu spożywczego MASPEX.

Atak na saudyjskie rafinerie

Data: 16.09.2019 13:38

Autor: ziemianin

milmag.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ropa #swiat

14 września we wczesnych godzinach porannych miał miejsce atak na saudyjskie rafinerie i instalacje naftowe w miejscowościach Bukajk i Churajs w Prowincji Wschodniej. Jak podają źródła amerykańskie i saudyjskie trafiono dziesiątki celów. Precyzja i kierunek ataku rodzi spekulacje iż do operacji mogły zostać wykorzystane liczne bojowe, bezzałogowe statki latające (bbsl) i (być może) pociski manewrujące. Zniszczenia są na tyle duże, że zakłady całkowicie wstrzymały wydobycie i przetwarzanie ropy naftowej. 16 września ropa naftowa gatunków West Texas Intermediate (WTI) i Brent zdrożały o prawie 20%, co jest największych skokowym wzrostem cen od czasu operacji Pustynna Burza w 1991.

Atak na saudyjskie rafinerie

Do ataku na Arabię Saudyjską przyznali się rebelianci Huti, ale po szczegółowej analizie źródła koncernu poinformowały, że ten mógł zostać przeprowadzony z terytoriów Iranu lub Iraku, a nie z Jemenu. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oskarżył o sprawstwo irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) podkreślając że był to bezprecedensowy atak na globalne dostawy energii. Władze w Teheranie odrzuciły te zarzuty, ostrzegając USA i Arabię Saudyjską przed zbrojną odpowiedzią, wskazując że w zasięgu pocisków balistycznych znajdują się wszystkie amerykańskie instalacje wojskowe w regionie.

Saudi Aramco poinformował, że zwiększy produkcję ropy w innych zakładach o 30% tak szybko, jak tylko się uda. Ponadto, rozpocznie się sprzedaż zmagazynowanych wcześniej zapasów w celu złagodzenia skutków ataku. Rezerwy zostały zgromadzone w latach 2015-2016, gdy Arabia Saudyjska zwiększyła wydobycie do rekordowego poziomu. Tego samego dnia wieczorem lokalnego czasu prezydent Donald Trump zatwierdził uwolnienie części ropy ze Strategicznej Rezerwy Naftowej SPR (Strategic Petroleum Reserve), aby zapewnić pełne zaopatrzenie dla rynku. Na azjatyckich giełdach surowcowych cena ropy Brent wzrosła do poziomu 71,95 USD/baryłkę, a ropy WTI do poziomu 68 USD/baryłkę. Na dzień przed atakiem ropa Brent kosztowała 60 USD, a WTI 55 USD.

Analiza

Saudyjska państwowa telewizja Al Saudiya informowała początkowo, że w ataku na instalacje państwowego koncernu Saudi Aramco użyto około 10 bbsl. Skutkiem zniszczeń dzienna produkcja saudyjskiej ropy spadła o blisko połowę z 9,8 do około 5,7 mln baryłek, a tym samym produkcja światowa została zredukowana o 5%. Pożary obu instalacji zostały ugaszone, ale miną miesiące zanim urządzenia zostaną odbudowane. Później poinformowano, że w ataku wykorzystano około 20 bbsl i tuzin pocisków manewrujących. Taką informację przekazał dla ABC News wysokiej rangi anonimowy urzędnik Białego Domu w niedzielę, powołując się na źródła wywiadowcze. Zdjęcia satelitarne wskazują na co najmniej 19 punktowych uderzeń. Nie odnotowano strat w ludziach z uwagi na pełne zautomatyzowanie zaatakowanych instalacji.

W Internecie pojawiły się fotografie szczątków pocisku manewrującego (fragmentów korpusu części ogonowej i odrzutowego silnika marszowego – prawdopodobnie kopii PBS TJ100), które wskazują, że jest to irański pocisk typu Soumar (będący rozwinięciem pocisku Howejza – kopii rosyjskiego Raduga Ch-55) bądź Quds 1 (Jeruzalem 1) ujawniony w czerwcu 2019, faktycznie wykorzystywany przez siły Huti, ale będący w istocie modyfikacją irańskiej konstrukcji. Zdjęcia nie są jednak datowane, więc trudno zweryfikować czy zostały wykonane w Arabii Saudyjskiej.

Interesujące jest także niezweryfikowane nadal nagranie wideo, rzekomo ukazujące jak pociski manewrujące bądź bbsl wchodzą w przestrzeń powietrzną Kuwejtu od strony południowo-wschodniego Iraku. Władze Kuwejtu rozpoczęły śledztwo w tej sprawie. Trop ten potwierdziłby oskarżenia pod adresem irańskiego IRGC, który ma instalacje wojskowe i składy broni także w Iraku. W ostatnich tygodniach były one atakowane przez izraelskie lotnictwo wojskowe. W sieci pojawiły się również komercyjne fotografie satelitarne, ukazujące skalę zniszczeń saudyjskich instalacji. Interesujące jest to, że niektóre uszkodzone obiekty mogły zostać zaatakowane przez stosunkowo małe głowice bojowe, co ponownie wskazuje na bbsl.

Sobotni atak lotniczo-rakietowy wskazuje także na słabe punkty Królewskich Saudyjskich Sił Obrony Powietrznej (RSADF). Jeżeli faktycznie nastąpił on od strony Zatoki Perskiej (północy i północnego-wschodu), a nie Pustyni Arabskiej (południowego-zachodu), to za bezpośrednią obronę Bukajk i Churajs powinny odpowiadać jednostki RSADF, rozmieszczone w pobliżu miasta portowego Ad-Dammam, leżącego w prostej linii w odległości ok. 50 km. Według wcześniejszych informacji, port jest chroniony przez baterię systemu MIM-104 Patriot (z pociskami przechwytującymi PAC-2 lub PAC-3) i starsze zestawy MIM-23 Hawk. Z uwagi na wcześniejsze wielokrotne ataki ze strony Huti, system Patriot powinien być zoptymalizowany pod kątem zwalczania rakietowych pocisków balistycznych z przeciwnego kierunku, zatem to przestarzałe zestawy Hawk musiałyby odpowiadać za ochronę rafinerii.

Tak wygląda marihuana pod mikroskopem

Data: 16.09.2019 13:12

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #fotografia

Oto zdjęcia marihuany wykonane przy użyciu skaningowego mikroskopu elektronowego. Nie jest to zwykły mikroskop – skanuje on badaną powierzchnię zogniskowaną wiązką elektronów. W ten sposób powstaje zdjęcie wysokiej rozdzielczości. Zdjęcia narkotyku to nie jedyne zdjęcia autorstwa Teda Kinsmana, autora książki "Cannabis: Marijuana under the microscope". – Szukam rzeczy, które nie zostały ostatnio zrobione, albo nie zostały zrobione dobrze, albo nawet nie zostały zrobione wcale.

Tak wygląda marihuana pod mikroskopem

Ted Kinsman – Profesor i fotograf naukowy z Rochester Institute of Technology

strona autora

Zoolodzy, zamiast zająć się zwierzętami „odlatują”… Według nich pojęcie rasy nie istnieje

Data: 16.09.2019 00:04

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #niemcy #rasa #rasizm

Zamiast zająć się pracą postanowili wypromować się publikując swój polityczny manifest dotyczący ludzi. Dlaczego portal rolniczy ma zajmować się tą sprawą? Chodzi o to, że badacze porównali nas – Homo sapiens do zwierząt i wyciągnęli zadziwiające wnioski.

Zoolodzy, zamiast zająć się zwierzętami „odlatują”… Według nich pojęcie rasy nie istnieje

Niemieccy zoologowie postanowili pozbyć się ze słowników terminu „rasa”. Skąd pomysł? Dlaczego naukowcy zajmujący się na co dzień zwierzętami nagle odczuli potrzebę zaistnienia w świecie dwunożnych – człekokształtnych? Panowie doszli do wniosku, że rasizm tworzy rasy, a nie na odwrót.

Czterech wykształconych badaczy – zoologów z Jeny (Niemcy) zainicjowało dyskusję. Tegoroczna konferencja Niemieckiego Towarzystwa Zoologicznego, która obecnie ma miejsce w Jenie zajęła stanowisko w tej sprawie: rasy nie istnieją.

Inicjatorzy dyskusji twierdzą: najpierw był rasizm, więc idea odmiennej wartościowości różnych grup ludzi, a dopiero potem nauka.

„Pojęcie rasy jest wynikiem rasizmu, a nie jego stanu.”

– motto konferencji w Jenie

Ernst Haeckel – niemiecki biolog, filozof i podróżnik, zwolennik darwinizmu. Studiował medycynę na uniwersytetach w Berlinie, Würzburgu i Wiedniu. Interesował się badaniami niższych zwierząt, poprzednik badaczy Jeny, pojęcie „rasy”postrzegał inaczej.

To on pod koniec XIX wieku podzielił ludzkość na 12 gatunków i 36 ras. Ranking poszczególnych grup ustalił to samo. Na samym dole stali „Papuasi, Hotentoci, Koty i Murzyni”, którzy „są bliżsi” ssakom niż „wysoce cywilizowanym Europejczykom”.

W zasadzie moglibyśmy na tym zakończyć nasz artykuł publikując tę informację, lecz problem polega na tym, że wiele krajowych Ustaw Zasadniczych – Konstytucji uwypukla termin „rasy” chroniąc wręcz swych obywateli przed dyskryminacją z tego powodu.

Niemiecka Konstytucja: Artykuł 3 stanowi, że nikt nie powinien być pokrzywdzony ani uprzywilejowany z powodu „swojej rasy (…)”.

Polska Konstytucja: Artykuł 233 p.2. "Niedopuszczalne jest ograniczenie wolności i praw człowieka i obywatela wyłącznie z powodu rasy, płci, języka, wyznania lub jego braku, pochodzenia społecznego, urodzenia oraz majątku."

Wydaje się, że Panowie „od zwierząt” trochę „odlecieli”. Okazuje się, że według nich nie ma żadnych biologicznych uwarunkowań, które ludzi może dzielić na rasy. A co ze zwierzętami? Tu ich „postępowość” się kończy, gdyż na temat zwierząt mają zgoła odmienne zdanie. Według tych samych naukowców zwierzęta należy nadal dzielić na rasy! Dlaczego? Swe poglądy uzasadniają tym, że podlegają one procesowi hodowli, a więc nie uwłacza im termin „rasa”.

Wejdźmy na „ruchome piaski” i zmierzmy się z bzdurą propagowaną przez „naukowców” z Jeny.

Stawiam pytanie: czy nauka, badania genetyczne, systemy leczenia ludzi, aborcja z powodów eugenicznych, eutanazja nie ulepszają, nie zapobiegają chorobom człowieka, nie eliminują jednostek chorych, słabych, a więc nie stanowią hodowli, jak najlepszych, najzdrowszych i najdoskonalszych egzemplarzy?

Czy zatem nie podlegamy pojęciu „hodowli”? Jeśli w jakimś sensie tak jest, teoria dotycząca pojęcia „rasy” tj. udoskonalania grup osobniczych obejmuje również człowieka.

Moim skromnym zdaniem, Panowie naukowcy się nudzą, albo ulegli neolewicowym trendom, starając się wszędzie, gdzie to tylko możliwe wykazać równość jednostek, grup społecznych, środowisk tak, by stworzyć utopijne, doskonałe społeczeństwo bez wad i bez podziałów. Czy nie nosi zatem cech hodowli, a więc wypełnienie treścią pojęcia „rasy”? Mam wrażenie, że to zjawisko już było i nazywało się komunizmem.

Nie chciałbym „odlecieć” i ja, więc temat pozostawiam Państwu do dyskusji.

Lot z Gdańska do Sztokholmu. Widoki ze startu, lotu i lądowania.

Data: 15.09.2019 21:31

Autor: Zaden_Podrabianiec

youtu.be

Nieco widoków znad chmur. Film dla tych, co nie mieli okazji lecieć samolotem i zżera ich ciekawość jakie widoki mamy przez samolotowe okienka. Osoby zainteresowane tym jak wygląda Szwecja (z ziemi ;) ) oraz ogólnie co się tam dzieje, zapraszam do subskrypcji kanału. Kanał dedykowany życiu w Szwecji.

#widok #lot #szwecja

Grzegorz „Messiah” Błoch — wspomnienie pierwszego wokalisty Arkony

Data: 15.09.2019 19:44

Autor: dobrochoczy

andrzejtarnowski.blogspot.com

Grzegorz Błoch znany lepiej jako Messiah — to były wokalista kultowej Arkony — która w latach dziewięćdziesiątych jako pierwszy blackmetalowy zespół zaczęła nagrywać w języku polskim. Messiah miał jeden z ciekawszych wokali pagan/blackmetalowych w naszym kraju. Nie dziwne więc, że przez wielu fanów uważany jest za najlepszego frontmana w dziejach Arkony. Messiah w 2002 roku, jednak niespodziewanie odszedł z zespołu i słuch po nim zaginął… do czasu, kiedy dwa lata temu poinformowano o śmierci muzyka. Zważając na ten enigmatyzm, postanowiłem w tym arcie przedstawić najważniejsze fakty z jego życiorysu. #metalmusic #muzyka #historia #legendy #arkona

Pentagon wstrzymuje inwestycje w Polsce za ponad 130 mln dol.

Data: 15.09.2019 18:17

Autor: arti

polsatnews.pl

Pentagon ogłosił listę inwestycji, które zostały wstrzymane, a ich budżet zostanie przeznaczony na zbudowanie muru na granicy Stanów Zjednoczonych i Meksyku, jednej ze sztandarowych obietnic przedwyborczych prezydenta USA Donalda Trumpa. Jest wśród nich pięć projektów w Polsce, zaplanowanych na przyszły rok, o łącznej wartości 130,4 mln dolarów.

Na liście inwestycji do opóźnienia lub skasowania, którą zatwierdził sekretarz obrony Mark Esper, znajduje się 127 pozycji o łącznej wartości 3,6 mld dolarów. Spośród nich 43 to obiekty na terenie Stanów Zjednoczonych, 21 – na terytoriach zależnych USA (Puerto Rico, Guam i Wyspy Dziewicze USA), zaś pozostałe 63 – za granicą.

Ponad połowa zagranicznych skasowanych inwestycji znajduje się w Europie, ale państwem, w którym najwięcej ich skasowano jest Japonia (14 pozycji), a dalej – Niemcy (12) i Wielka Brytania (8). Z kolei najdroższą pozycją na liście jest magazyn w bazie lotniczej Ramstein w Niemczech, którego budowa miała kosztować 119 mln dolarów, zaś najdroższą pozycją na terenie USA – centrum inżynieryjne w akademii wojskowej w stanie Nowy Jork (95 mln dol.).

Wśród projektów, których finansowanie zostało wstrzymane, jest 5 projektów w Polsce. Wszystkie z nich miały powstać w ramach Europejskiej Inicjatywy Odstraszania (European Deterrence Initiative, EDI) – programu uruchomionego przez Biały Dom po aneksji Krymu przez Rosję, który ma na celu zwiększenia bezpieczeństwa w Europie przez zwiększenie obecności USA w regionie.

mur z meksykiem – jasne

#usa #polska #nato

Kolejny murzyn zdemolował własną posiadłość i próbował z tego zrobić "zbrodnię nienawiści"

Data: 15.09.2019 17:00

Autor: Kamien23

youtube.com

Tym razem chodziło o pieniądze z ubezpieczenia. Sprawca zdemolował własną restaurację i pokrył ją napisami "MAGA" i "czarnuch". Na szczęście został złapany. Pytanie ilu takim ludziom się upiekło, dzięki lewackim zasadom bezwzględnoego wierzenie "ofierze"

#wydarzenia #bekazlewactwa #4konserwy #maga

Koniec z podbijaniem wyświetleń YouTube. Google zmienia zasady

Data: 14.09.2019 20:56

Autor: itsokay

purepc.pl

Wytwórnie muzyczne nadużywały systemu reklam TrueView na YouTube, generując w ten sposób dodatkowe wyświetlenia swoich utworów.

W ten sposób nabijały sobie dziesiątki milionów odsłon w ciągu pierwszego dnia.

System TrueView pozwalał wytwórniom muzycznym na wyświetlanie krótkiej wersji teledysku z utworem jako reklamy pojawiającej się przy nawigacji po YouTube.

Jak ustalił magazyn Rolling Stone, wyświetlenia tych "reklam" liczyły się zarazem do liczby odsłon danego klipu muzycznego w serwisie Google.

Wystarczyło zaledwie kilka sekund. Tym samym łatwo było wykreować fenomen "gorących" premier, by następnie chwalić się imponującymi wynikami w stylu 20 milionów wyświetleń w pierwszych 24 godzinach.

Rekordzista (indyjski raper Paagal) wygenerował nimi 75 milionów odtworzeń pierwszego dnia.

Jednak z systemu tego korzystała również nawet Taylor Swift oraz wytwórnie Sony i Universal.

#youtube #google #muzyka #technologia

Kolejne Groty i Visy 100 dla Sił Zbrojnych RP

Data: 14.09.2019 10:57

Autor: ziemianin

milmag.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wojsko #bron #vis100 #armia #wot #armia #SilZbrojnychRP

Jeszcze we wrześniu planowane jest podpisanie aneksów do obowiązujących umów na broń strzelecką, co zaowocuje rozszerzeniem zamówienia na karabinki MSBS-5,56K/Grot C16 z 32 tysięcy do ponad 50 tysięcy oraz przyśpieszenie dostaw pistoletów Vis 100. Niestety nie udało się wyrobić z negocjacjami na MSPO

Kolejne Groty i Visy 100 dla Sił Zbrojnych RP

Film pokazujący, przerobienie standardowego karabinka MSBS-5,56KA1/Grot C16 FB-M2 z 406-mm/16-calową lufą i celownikiem optycznym PCO Szafir do odmiany skróconej, subkarabinka Grot C10 FB-M2 wyposażonego w 256-mm/10-calową lufę. Ale prawdziwą niespodzianką jest nowy moduł – obsada kolby, pozwalająca na wymianę kolby na stosowaną w karabinkach M4. Na rynku pewnie od 2020 roku.

MSPO 2019: MSBS/Grot Z standardowego do subkarabinka

ak dowiedział się Militarny Magazyn MILMAG do końca września w Radomiu mają zostać podpisane z Fabryką Broni Łucznik-Radom aneksy do dwóch obowiązujących umów na dostawę broni strzeleckiej dla Sił Zbrojnych RP. Rozszerzą wcześniejsze zamówienia na modułowe karabinki MSBS/Grot oraz pistolety samopowtarzalne Vis 100/PR-15 Ragun.

5 września 2017 na MSPO została podpisana czteroletnia umowa na dostawy karabinków MSBS-5,56K/Grot C16. Obejmowała dostawy do 53 tys. konstrukcji z Łucznika w ramach zamówienia gwarantowanego i opcji. Łączna wartość zamówienia miała wynosić około 500 milionów złotych.

Do Wojsk Obrony Terytorialnej i wybranych pododdziałów Wojsk Lądowych trafiło ponad 27 tysięcy (z ponad 32 tys. karabinków w ramach zamówienia gwarantowanego) w odmianach MSBS-5,56KA0/A1 lub Grot C16 FB-M1/M2. Podwójne nazewnictwo wynika z odmiennych określeń używanych przez wojsko i producenta, choć to powoli się zaciera.

Choć umowa formalnie kończy się w marcu 2020 roku, Fabryka Broni zamierza poprosić o zrealizowanie jej przed czasem, do końca bieżącego roku. To chyba pierwszy taki przypadek w polskim przemyśle zbrojeniowym, gdy zakład wyprzedzi harmonogram. Łucznik po pełnym wdrożeniu Grota, uruchomieniu wszystkich zakupionych maszyn i optymalizacji procesów wytwarzania ma tak duży zapas wolnych mocy produkcyjnych, że może to zrealizować bez problemu (MSPO 2018: 2000 Grotów dla WOT, 2018-09-07).

Stąd trwające negocjacje dotyczące wykorzystania prawa opcji do umowy z 2017 roku. Ma to przyjąć formę aneksu na dostawy dalszych karabinków Grot w latach 2020-2022. Większość tych 18 tys. konstrukcji trafi już nie do WOT, ale innych rodzajów sił zbrojnych – głównie elitarnych formacji Wojsk Lądowych i nowo formowanych jednostek z 18. Dywizji Zmechanizowanej i na uczelnie wojskowe.

Fabryka Broni przyśpiesza też wytwarzanie pistoletów Vis 100 i nowych modeli broni oraz skupia się na rynku cywilnym. Łucznik planuje dostarczać elementy mechaniczne dla przemysłu lotniczego, samochodowego i innych. Zakład z Radomia chce tym samym zdywersyfikować swój profil produkcji, wypełniając luki w zamówieniach dla wojska i służb.

Drugi aneks dotyczy 20 tys. pistoletów samopowtarzalnych Vis 100, z dostawami w latach 2019-2022, zamówionych w ramach umowy z 5 grudnia 2018 roku o wartości 49 milionów złotych. Nastąpi przyśpieszenie przekazywania broni oraz zwiększenie ich liczby. Planowano, że do 30 listopada 2019 do wojska trafi 1318 Visów 100. Ten termin ma zostać wydłużony do 13 grudnia, ale liczba dostarczonych w bieżącym roku pistoletów wzrośnie do 3178 (Szkolenia z Vis 100, 2019-09-13; Szczegóły umowy na Vis 100, 2018-12-13).

Analiza

Po wypełnieniu obecnych zamówień na modułowe karabinki, Siły Zbrojne RP są zainteresowane zakupem dalszych 60 tys. Grotów w ramach wieloletniego kontraktu z dostawami do 2026 roku. Być może nawet podpisanie kolejnej umowy pokryje się w czasie z obowiązującą. Ma to na celu szybsze zastąpienie dotychczas używanych konstrukcji.

Warto jednak pamiętać, że starsze karabinki AK/AKM do naboju 7,62 mm x 39 będą jeszcze używane do szkolenia rezerw do wyczerpania zapasów amunicji i ich zużycia. W jednostkach liniowych karabinki wz. 96A/B/C Beryl zasilane nabojem 5,56 mm x 45 są już zastępowane Grotami. Dotyczy to 6. Brygady Powietrznodesantowej (broń mają już pododdziały z Krakowa i z Gliwic, na karabinki oczekują spadochroniarze z Bielska-Białej) oraz 25. Brygady Kawalerii Powietrznej (Pierwsze Groty już w WL, 2019-09-08).

Zamawiane w przyszłości modele mają być w odmianie MSBS-5,56A2/Grot C16 FB-M3, charakteryzującej się łożem wydłużonym do zaczepu bagnetu, rodzimym chwytem pistoletowym w miejscu trzech importowanych modeli i innymi niewielkimi modyfikacjami podstawowej konstrukcji.

Dodatkowo, po zakończeniu w 2020 roku badań kwalifikacyjnych pozostałych karabinków Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej kalibru 5,56 mm w ramach programu RAWAT, Siły Zbrojne będą też mogły zamawiać nowe odmiany modułowej broni. W pierwszej kolejności będą to wyczekiwane przez żołnierzy klasyczne subkarabinki Grot C10 z lufami długości 256 mm /10 cali. Wojska Specjalne zgłaszają zapotrzebowanie na modułowy, wielokalibrowy model z nieznacznie dłuższą 12-13-calową/305-330-mm lufą.

Łucznik przebadał już całą gamę długości luf, które mogą szybciej trafić na rynek w odmianach samoczynno-samopowtarzalnych Grota dla służb mundurowych (taki wariant MSBS-LE może zostać zamówiony nawet jeszcze w 2019 roku; Kolejne Groty dla SG, 2019-07-09).

W 2020 roku spodziewane jest pierwsze zamówienie na 40-mm granatniki podwieszane GP w najnowszej wersji, dostosowanej już do wykorzystania opracowanych przez PCO celowników kolimatorowych CKG-2T (MSPO2019: Tytan w połowie 2020, 2019-09-07).

Niezależnie Wojsko Polskie kupuje też inną odmianę karabinków Grot – reprezentacyjne MSBS-5,56R. Zalety modułowej konstrukcji pozwalają na dostarczanie jej także w wersji powtarzalnej, ze stałą kolbą, wydłużonym łożem i lufą dostosowaną jedynie do amunicji ślepej 5,56 mm x 45. Zastępują w pododdziałach radzieckie karabinki SKS (nazywane w Polsce ksS od karabinka samopowtarzalnego Simonowa).

Szkolenia z Vis 100

Data: 14.09.2019 10:52

Autor: ziemianin

milmag.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wojsko #bron #vis100 #armia #wot

W grudniu 2018 roku Siły Zbrojne RP zamówiły 20 tysięcy nowych pistoletów do amunicji 9 mm x 19 Vis 100. Obecnie negocjowane jest przyśpieszenie tegorocznych dostaw tej broni z 1,3 tysiąca do 3,1 tysiąca nowych konstrukcji. Świetnie ukazuje to zwiększenie możliwości produkcyjnych Łucznika

Szkolenia z Vis 100

10 września w Fabryce Broni Łucznik-Radom rozpoczęły się pierwsze szkolenia żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnych, Wojsk Lądowych (głównie z 18. Dywizji Zmechanizowanej), Inspektoratu Wsparcia SZRP i pracowników cywilnych wojska z obsługi i eksploatacji pistoletów samopowtarzalnych Vis 100.

Pracownicy Łucznika prowadzą jednodniowe kursy dla ponad 120 wyznaczonych przez Siły Zbrojne osób. Całość szkolenia ma zakończyć się 8 października 2019. Warto dodać, że w grudniu 2018 roku Siły Zbrojne RP zamówiły 20 tysięcy nowych pistoletów do amunicji 9 mm x 19 Vis 100 (rozwijanych przez Fabrykę Broni pod nazwą PR-15 Ragun), które mają zastąpić starsze P-64 i P-83 do naboju 9 mm x 18 (Szczegóły umowy na Vis 100, 2018-12-13; PR-15 poza Tytanem?, 2017-12-02; MSBS-5,56K i PR-15 przekazane WOT, 2017-06-23). W przyszłości sukcesywnie będą też wypierały P-94 WIST.

Według pierwotnych planów do 30 listopada 2019 roku Wojsko Polskie miało odebrać pierwszą partię 1318 pistoletów samopowtarzalnych Vis 100. Jak dowiedział się Militarny Magazyn MILMAG, w ramach negocjowanego obecnie aneksu liczba ta zostanie dwukrotnie zwiększona do 3178 konstrukcji, z jednoczesnym wydłużeniem czasu dostaw o dwa tygodnie do 13 grudnia 2019 roku (Kabury dla Visów 100, 2019-08-21).

Opis

Pistolet samopowtarzalny Vis 100 do amunicji 9 mm x 19 działa na zasadzie wykorzystania energii krótkiego odrzutu lufy, która ryglowana jest przez przekoszenie w oknie wyrzutowym zamka. Konstrukcja została wyposażona w kurkowy mechanizm uderzeniowy z kurkiem zewnętrznym, zwiększający szansę zbicia spłonki naboju. Szkielet wykonano ze stopu aluminium i zaopatrzono w podlufową szynę akcesoryjną MIL-STD-1913/Picatinny. Pistolet zasilany jest z 15-nabojowych magazynków.

Vis 100 opracowano zgodnie z założeniami taktyczno-technicznymi na broń krótką zapisanymi w programie zaawansowanego indywidualnego systemu walki Tytan. Pistolet wyposażony jest w 110-mm lufę. Długość całkowita broni wynosi 195 mm, wysokość 142 mm, a szerokość 34 mm. Linia celownicza mierzy 155 mm. Masa bez magazynka to 710 g, z pustym 15-nabojowym magazynkiem wzrasta do 800 g. Siła nacisku na spust wynosi 25 N przy strzelaniu bez samonapinania i 50 N z samonapinaniem.

Vis 100 nie został wyposażony w żadne zewnętrzne bezpieczniki nastawne. Ze względu na symetryczne rozmieszczenie manipulatorów, pistolet może być używany przez strzelców prawo- jak i leworęcznych. Broń ma dźwignie zwalniające zatrzaski magazynka ukryte w chwycie, na przedłużeniu dolnej części kabłąka. Obustronne są też dźwignie zrzutu zamka z tylnego położenia. Jedyny niesymetrycznym manipulatorem jest dźwignia zwalniacza kurka. Pistolet wyposażono w wymienne okładziny chwytu, co umożliwia jego dostosowanie do różnej wielkości dłoni.

W stronę Słońca leci drugi gość spoza Układu Słonecznego?

Data: 14.09.2019 10:29

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci # #kometa #Slonce #ukladsloneczny #Oumuamua

Odkrycie nowej komety poruszyło środowisko astronomów, gdyż istnieje prawdopodobieństwo, że pochodzi ona spoza Układu Słonecznego. Jeśli tak, to jest ona drugim, po słynnym 1I/Oumuamua, obiekt, który odwiedził Układ Słoneczny.

W stronę Słońca leci drugi gość spoza Układu Słonecznego?

Kometę odkrył 30 sierpnia 2019 roku Gienadij Boriwos w obserwatorium MARGO na Krymie. Na razie oznaczono ją jako C/2019 Q4. Jeśli się potwierdzi, że pochodzi spoza Układu Słonecznego zostanie nazwany zgodnie z nomenklaturą stworzoną przy okazji Oumuamua, gdzie „I” oznacza „Interstellar” (Międzygwiezdny), a „1” jest liczbą porządkową przypisaną pierwszemu takiemu obiektowi.

C/2019 Q4 wciąż porusza się w kierunku Słońca, jednak wstępne badania trajektorii wskazują, że nie zbliży się do naszej gwiazdy na odległość mniejszą niż Mars, a do Ziemi podleci nie bliżej niż 300 milionów kilometrów.

Wkrótce po odkryciu komety używany przez NASA system Scout automatycznie zakwalifikował ją jako obiekt o możliwym pochodzeniu pozasłonecznym. Davide Farnocchia z należącego do NASA Center for Near-Earth Object Studies nawiązał współpracę z europejskim Near-Earth Object Coordination Center w celu wykonania dodatkowych obserwacji, a następnie przeanalizował je ze specjalistami z Minor Planet Center. Dzięki temu wiemy, że obecnie kometa znajduje się w odległości 420 milionów kilometrów od Słońca, a 8 grudnia bieżącego roku osiągnie peryhelium w odległości 300 milionów kilometrów.

Obecnie kometa porusza się z dużą prędkością, wynoszącą 150 000 km/h, co jest wartością znacznie wyższą od prędkości typowych komet okrążających Słońce i znajdujących się w takiej właśnie odległości. Ta wielka prędkość wskazuje, że kometa prawdopodobnie pochodzi spoza Układu Słonecznego oraz że go opuści i poleci w przestrzeń międzygwiezdną, mówi Farnocchia.

Eksperci wyliczyli też, że 26 października kometa przetnie płaszczyznę ekliptyki planet słonecznych pod kątem 40 stopni. C/2019 Q4 będzie widoczny jeszcze przez wiele miesięcy, jednak do jego obserwacji potrzebny będzie profesjonalny sprzęt. "Obiekt osiągnie najwięszą jasność w połowie grudnia i będzie go można obserwować za pomocą średniej wielkości urządzeń do kwietnia 2020 roku. Użytkownicy dużych profesjonalnych teleskopów będą mogli prowadzić obserwacje do października 2020", mówi Farnocchia.

Astronomowie z Uniwersytetu Hawajskiego określili wielkość jądra komety na 2–16 kilometrów średnicy.

Aktualizacja Windows 10 poprawia zużycie CPU, ale psuje menu start...

Data: 14.09.2019 10:16

Autor: ziemianin

ithardware.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #komputery #windows10

Aktualizacja KB4515384 przynosi rozwiązanie poważnego problemu w Windows 10, ale powoduje również kolejne niedogodności.

Aktualizacja Windows 10 poprawia zużycie CPU, ale psuje menu start…

Microsoft w tym tygodniu wypuścił wrześniową poprawkę do Windows 10 May 2019 Update, która miała naprawić kilka błędów związanych z bezpieczeństwem oraz co najbardziej zauważalne, zlikwidować błąd powodujący nadmierne obciążenie procesora. Okazuje się, że aktualizacja co prawda rozwiązała problem z nadmiernym wykorzystaniem zasobów systemowych, ale nie naprawiła problemów z menu startowym i wyszukiwaniem, a wręcz zaostrzyła je u niektórych użytkowników, który raportują coraz częstsze przypadki błędów w działaniu tych elementów, po zainstalowaniu KB4515384.

Część użytkowników otrzymuje komunikaty o awarii menu start oraz konieczności ponownego zalogowania się do systemu. Niestety takie działanie kompletnie nic nie daje. Na forum Reddit przekazywana jest informacja o błędzie i ostrzeżenie, żeby nie instalować najnowszej aktualizacji. Poprzednie lekarstwa na problemy z wyszukiwaniem i zmianami w rejestrze tym razem nie pomagają. Konieczne jest całkowite pozbycie się z systemu dwóch ostatnich poprawek. Widzimy tu typową dla ostatnich działań Microsoftu sytuację – kolejne aktualizacje mniej naprawiaj niż psują. Microsoft miał sporo czasu i po raz kolejny obiecywał wprowadzić bardziej intensywne testy oraz więcej czasu przeznaczać na publikację poprawek w programie Insider.

Wszystkie te działania producenta nie przyniosły jednak żadnej poprawy, gdyż efekty psują miesięczne aktualizacje, które są o tyle istotne, że dodatkowo przynoszą łatki dla wykrytych luk w zabezpieczeniach. Producent systemu Windows musi całkowicie przerobić proces testowania, zanim zniechęci każdego użytkownika systemu Windows 10 do instalowania najnowszych aktualizacji, co spowoduje długoterminowe problemy z bezpieczeństwem. Zwykle zalecamy jak najszybsze zainstalowanie aktualizacji, aby uniknąć problemów z zabezpieczeniami, prawdopodobnie lepiej poczekać chwilę, zanim pojawi się więcej informacji o tej aktualizacji i powiązanych z nią błędach.

Oto pierwsze na świecie pełnostrukturalne sztuczne serce stworzone na drukarce 3D

Data: 14.09.2019 10:03

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #technika #technologia #druk3d #medycyna #BIOLIFE4D #PRZESZCZEPY #SZTUCZNESERCE #TRANSPLANTOLOGIA #usa

Medycyna rozwija się w niesłychanym tempie. Już niedługo nie będzie trzeba czekać na organy do przeszczepu, bo będą one produkowane na życzenie za pomocą drukarek 3D. Krok ku realizacji takiej wizji uczynili Amerykanie.

BIOLIFE4D – See Bioprinting In Action

Oto pierwsze na świecie pełnostrukturalne sztuczne serce stworzone na drukarce 3D

wymagany angielski

Źródło: biolife4d

Ogromny przełom w kwietniu bieżącego roku na Uniwersytecie w Tel Awiwie w Izraelu. Powstało tam pierwsze na świecie unaczynione miniaturowe bioniczne serce. Do tej pory w zasięgu lekarzy była możliwość stworzenia tylko prostych tkanek, tak naprawdę niepraktycznych, bo nie dających żadnej szansy pacjentowi na przeżycie.

Co najważniejsze, sztuczny organ powstał z tkanek pacjenta, który będzie miał je przeszczepione. Nie ma tutaj żadnej obawy o odrzucenie przeszczepu, gdyż jest ono nie tylko w pełni biokompatybilne, ale również jest tak naprawdę częścią systemu komórkowego pacjenta. Pierwsze sztuczne serce posiada cały układ krwionośny, komórki, komory i może pracować całymi latami.

Teraz wspaniałe wieści doszły do nas ze Stanów Zjednoczonych, gdzie naukowcy z biotechnologicznej firmy BIOLIFE4D wyprodukowali pierwsze na świecie pełnostrukturalne ludzkie serce. W trakcie eksperymentów pobrano białe krwinki ochotnika, a następnie przekształcono je w indukowane pluripotencjalne komórki macierzyste. Macierz pozakomórkową przetwarzano na spersonalizowany hydrożel, który spełniał funkcję tuszu. Na końcu zmieszano komórki z hydrożelem, by utworzyły one kardiomiocyty lub komórki śródbłonka.

W ten sposób zaczęły powstawać kompatybilne immunologiczne z pacjentem łatki z naczyniami krwionośnymi, a następnie utworzyło się całe serce z właściwościami biochemicznymi, mechanicznymi i topograficznymi idealnie pasujące do pacjenta. W ten sposób wyeliminowano do zera ryzyko odrzutu przeszczepu. Naukowcy planują teraz prowadzić hodowle wydrukowanych techniką 3D bionicznych serc i udoskonalać je. Później zostaną one przeszczepione zwierzętom w celach testowych, a ostatecznie zostaną zainicjowane testy kliniczne na ludziach.

Przy okazji tematu bionicznych narządów warto wspomnieć o niesamowitym wkładzie w tę obiecującą gałęź medycyny Polaków. Konsorcjum Bionic, które jest liderem Fundacji Badań i Rozwoju Nauki stworzyło w marcu pierwszą na świecie sztuczną trzustkę, wraz z naczyniami krwionośnymi. Sztuczny organ ma przejść badania na gryzoniach jeszcze w przyszłym miesiącu, a na świniach w październiku bieżącego roku. Przedstawiciele firmy twierdzą, że jeśli wszystkie plany będą realizowane w takim szybkim tempie, jak miało to miejsce do tej pory, to już za 2 lata będzie można zainicjować pierwsze testy bionicznej trzustki na ludziach zobaczcie tutaj.

Izrael chce bankructwa Polski i jej wrogiego przejęcia

Data: 14.09.2019 07:03

Autor: false_nine

wolnemedia.net

„Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany, a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie nagle, że brał udział w wojnie i tę wojnę przegrywa (…) Znając historię łatwiej zrozumieć teraźniejszość i można lepiej przygotować się na przyszłość” – Frederic Joliot-Curie, francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla.

#wolnemedia #izrael #polska #polityka

PKW rozlosowała numery list wyborczych

Data: 13.09.2019 18:09

Autor: itsokay

rp.pl

Numery list w wyborach do Sejmu:

1 – KW Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL, Kukiz'15)

2 – KW Prawo i Sprawiedliwość (PiS, Solidarna Polska, Porozumienie)

3 – KW Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD, Wiosna, Razem)

4 – KW Konfederacja Wolność i Niepodległość (KORWiN, Ruch Narodowy)

5 – KKW Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni)

6 – KW Prawica

7 – KW Akcja Zawiedzionych Emerytów Rencistów

8 – KWW Koalicji Bezpartyjni i Samorządowcy

9 – KW Skuteczni Piotra Liroya-Marca

#polityka #polska #wybory

"Non binary" pinguins!

Data: 13.09.2019 14:14

Autor: Jazzy44

youtu.be

UWAGA! Zanim nazwiesz swojego ulubionego pupila "psem", albo "suką" pomyśl dwa razy, może to nie jest TEN pies, czy TA suka, tylko TO …. Coś. Psuka. Ono tak chce.

Worki na zwłoki pod Ministerstwem Zdrowia

Data: 13.09.2019 11:48

Autor: prokrastynacja

facebook.com

Wczoraj rano 20 rezydentów położyło się w workach na zwłoki pod siedzibą Ministerstwa Zdrowia. Worki opatrzone były kartkami przybliżającymi przyczynę zgonu. Wśród nich wyłącznie sytuacje z życia wzięte: młody lekarz zmarł z powodu udaru mózgu na dyżurze, 50-latek zmarł ponieważ nie było chirurga naczyniowego na dyżurze, nastolatek popełnił samobójstwo – nie dostał odpowiedniej pomocy na czas, bo oddziały psychiatrii dziecięcej są przepełnione po brzegi. Te sytuacje dzieją się codziennie: nieobsadzone dyżury, przepełnione oddziały, oddziały zamykane z powodu braku pracowników, tragiczny stan techniczny i obsadowy karetek…

Wyrazisty i brutalny miał być przekaz flash moba, którego zorganizowaliśmy dzisiaj pod Ministerstwem Zdrowia.

Każdy worek to inny pacjent, który zmarł na skutek braku odpowiedniej opieki zdrowotnej…

Dużo? To wyobraźcie sobie 30 000 takich worków…

30 000 osób chorych na nowotwór umarlo z braku odpowiedniego leczenia, kolejek, złej organizacji ochrony zdrowia. Wg danych fundacji Alivia. Ile we wszystkich kolejkach – NFZ nie ma danych.

Obecnie w Polsce politycy zajęci są tylko wyborami i słupkami. Tymczasem ludzie umierają. Każda z tych tragedii jest niewidoczna, rozgrywa się w domu, szpitalu. Panie Ministrze, proszę wyjrzeć za okno. Tak wygląda rzeczywistość w ochronie zdrowia. Z dnia na dzień kolejne worki…

Nie doczekaliśmy się nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza, nie doczekaliśmy się wzrostu finansowania ochrony zdrowia, papierów i biurokracji nadal przybywa. Nie doczekaliśmy się reformy. A pacjenci nie doczekali się pomocy…

Rząd ponosi odpowiedzialność za wzrost śmiertelności w przeciągu ostatnich lat. Za to, że pacjenci umierają – i nie umiera ich 10 czy 100, ale umierają tysiące, a rząd zaoszczędzi na zdrowiu 10 mld kłamiąc i naciągając księgowość.

#PolskaToChoryKraj #medycyna #zdrowie #RatujZdrowie #informacje #wiadomosci #polska

Dlaczego Polak na nowego iPhone musi pracować 3x dłużej od Niemca i dlaczego płaca minimalna . . .

Data: 13.09.2019 10:04

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #iphone #polska

Nowy iPhone ma kosztować 5199 zł. Według wyliczeń serwisu konsumenckiego Picodi – statystyczny Polak musi przepracować prawie 32 dni, aby zarobić na zakup wspomnianego modelu telefonu z jabłkiem w logu. Co istotne – mieszkańcy innych państw nie muszą pracować tak długo, by kupić sobie flagowy model iPhone’a. Statystyczny Hiszpan zarobi na niego po 15,7 dniach pracy. Brytyjczyk – po 12,7 dniach. Niemiec – po 9,9 dniach. Równie istotne jest to, że sztucznie podwyższana płaca minimalna nie ma większego znaczenia na kwestię siły nabywczej polskiej złotówki.

Źródło: picodi

Dlaczego Polak na nowego iPhone musi pracować 3x dłużej od Niemca i dlaczego płaca minimalna nie ma tu znaczenia

Zespół analityczny serwisu konsumenckiego Picodi.com zestawił cenę smartfona iPhone 11 Pro (model 64 GB) z przeciętnym wynagrodzeniem w poszczególnych krajach, aby wyliczyć liczbę dni, niezbędnych do przepracowania w celu zakupu tego urządzenia. Poniżej efekty tego ćwiczenia:

Widać wyraźnie, że statystyczny Polak, ze średnią pensją na poziomie 4839 zł brutto (3438 zł netto) [dane za II kwartał 2019 r.] musi spędzić w pracy aż 31,8 dnia, aby pozwolić sobie na zakup tegorocznego flagowego modelu iPhone’a.

To dużo jeśli porównamy się z mieszkańcami innych państw, szczególnie na Zachodzie. Oni nie muszą spędzać tyle czasu w pracy, aby zarobić na nowego iPhone’a. Jaki jest tego powód? Najprościej rzecz ujmując – w gospodarkach tych państw krąży o wiele więcej pieniądza per capita, aniżeli w Polsce. Zgromadzony przez lata kapitał (nieraz wynikający z kolonializmu czy niewolniczej pracy) procentuje dziś wyższymi pensjami oraz większą "wydajnością" pracy przy tworzeniu PKB.

Polska nie miała tyle szczęścia. Zabory, wojna, komunizm zabrały bezpowrotnie sporą część owoców pracy milionów Polaków. Dziś żyjemy w rzeczywistości, w której nasze zasoby kapitałowe są wielokrotnie niższe od zasobów kapitałowych państw, które nie musiały zmagać się ze wspomnianymi problemami.

Prezes PiS uważa, że Polacy zarabiają obecnie zbyt mało. Jednocześnie chciałby, aby za wykonywaną pracę otrzymywali wyższe pensje. Osobiście w pełni się z nim zgadzam. Problem polega na tym, iż proponowany przez partię rządzącą sposób osiągnięcia tego celu, może okazać się mało skuteczny, by nie powiedzieć destrukcyjny. Sztuczne (ustawowe) podwyższanie pensji minimalnej bez pokrycia w zgromadzonym w gospodarce kapitale może skutkować tylko jednym: proporcjonalnym zmniejszeniem siły nabywczej pieniądza. W takich okolicznościach dobra i usługi, które produkowane są za granicą będą drożały w ślad za spadkiem wartości złotówki, a statystyczny Polak nadal będzie musiał pracować 3 razy dłużej na nowego iPhone'a, od statystycznego Niemca.

Podkarpackie/ Orliki krzykliwe w drodze do Afryki; odloty potrwają kilka dni

Data: 13.09.2019 09:58

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #ptaki #ekologia #orlikkrzykliwy

Występujące w polskich Karpatach orliki krzykliwe rozpoczęły odloty do Afryki. "Potrwają kilka dni. Zimę spędzą na sawannach we wschodniej, centralnej i południowej Afryce" – powiedział w środę PAP dr Marian Stój z Komitetu Ochrony Orłów.

Podkarpackie/ Orliki krzykliwe w drodze do Afryki; odloty potrwają kilka dni

Ornitolog przypomniał, że w polskiej części Karpat gniazduje blisko 450 par tych ptaków. "W Polsce jest przeszło 2,5 tys. par orlików krzykliwych. Można je spotkać głównie w północno-wschodniej i południowo-wschodniej części kraju" – dodał dr Stój.

Natomiast najwyższe ich zagęszczenie w Europie występuje Beskidzie Niskim. Na 100 km kw. bytuje tam nawet kilkanaście par lęgowych.

W południowo-wschodniej Polsce oprócz Beskidu Niskiego występują również w Bieszczadach, Górach Sanocko-Turczańskich oraz na pogórzach: Przemyskim, Dynowskim, Bukowskim i Jasielskim.

Orliki krzykliwe oprócz naszego kraju można spotkać także m.in. na Białorusi, Łotwie, Litwie, Estonii, Ukrainie, Rumunii i Słowacji.

Przyrodnik zwrócił uwagę, na ich wyjątkową punktualność podczas migracji. "Odloty orlików zawsze rozpoczynają się w połowie września i trwają kilka dni. Podobnie jest z powrotami; pierwsze osobniki pojawiają się zazwyczaj na początku kwietnia" – powiedział.

Zdaniem ornitologia w tym roku lęgi orlików były "średnio udane"; 55 proc. zakończyło się sukcesem. "Nieco słabiej niż w poprzednim roku lęgi wypadły m.in. w Magurskim Parku Narodowym, w którego godle znajduje się właśnie orlik krzykliwy. Sukces lęgowy wyniósł tam 52 proc." – mówił dr Stój.

Nie wszystkie orliki wiosną powróciły z zimowiska; część gniazd było pustych.

Orlik krzykliwy ma ok. 65 cm długości, a rozpiętość jego skrzydeł dochodzi do 175 cm. Żywi się przede wszystkim gryzoniami, płazami, gadami i większymi owadami. Gniazda zakłada głównie na jodłach, mniej więcej w połowie wysokości drzewa.

Średniowiecze bez trzymanki - książka Historia Bez Cenzury 4.

Data: 13.09.2019 09:50

Autor: ziemianin

youtube.com

#historia #hbc #historiabezcenzury #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Średniowiecze to turbociekawa epoka, o czym niejednokrotnie przekonaliście się, oglądając nasze odcinki. Jeśli chcielibyście poszerzyć swoją wiedzę na jej temat, jest teraz ku temu świetna okazja. Już 2 października będzie miała swoją premierę książka „Historia bez cenzury 4. Średniowiecze bez trzymanki”.

Średniowiecze bez trzymanki – książka Historia Bez Cenzury 4.

Komentarz Tygodnia: Baronie Rotschild - twoje zdrowie!

Data: 13.09.2019 09:42

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #komentarztygodnia #gadowskitv #polityka

O Małgorzacie Kidawie-Błońskiej i jej słowach na temat Jarosława Kaczyńskiego, o cuchnącym problemie od Warszawy aż po po Gdańsk, o blokadzie Greenpeace w gdańskim porcie, o firmie IBM i jej działalności w Europie 100 lat temu, ciąg dalszy epopei o systemach poboru opłat drogowych i o tym jak łączą się… z sektorem usług medycznych, o amerykańskich rozmowach w Europie z ustąpieniem Johna Boltona w tle, a na koniec zapowiedź spotkań w nadchodzących dniach.

Komentarz Tygodnia: Baronie Rotschild – twoje zdrowie!

12 września 1939 r. w Abbeville Brytyjczycy i Francuzi zdradzili Polskę. Pięć lat później . . .

Data: 12.09.2019 22:09

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #polska #francja #wielkabrytania #polityka

12 września 1939 roku, w położonej na północy Francji miejscowości Abbeville, odbyła się tajna brytyjsko-francuska konferencja. Podjęto na niej decyzję, aby zaatakowanej przez Niemców Polsce nie udzielać militarnej pomocy, a jednocześnie nie atakować Niemców od zachodu. Po pięciu latach – we wrześniu 1944 roku – Abbeville wyzwolone zostało przez… Polaków! Uczyniła to I Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Chichot historii? Ironia losu?

12 września 1939 r. w Abbeville Brytyjczycy i Francuzi zdradzili Polskę. Pięć lat później Abbeville wyzwolili Polacy

Przywykło się twierdzić, że Alianci zdradzili Polskę na konferencji w Jałcie w 1945 roku. To prawda. Ale pierwsza zdrada nastąpiło dużo wcześniej, bo już w 1939 roku. To wówczas – 12 września – w miasteczku Abbeville doszło do tajnej konferencji, na której Brytyjczycy i Francuzi podjęli decyzję, aby nie pomagać atakowanej przez Hitlera Polsce.

Warto zauważyć, że Wielka Brytania i Francja były formalnymi sojusznikami militarnymi Polski. To na podstawie wiążących umów międzynarodowych oba państwa w kilka dni po zaatakowaniu przez Niemcy Polski, zdecydowały się wypowiedzieć wojnę III Rzeszy. Niestety nie zrealizowały najważniejszego punktu sojuszniczych zobowiązań, tj. nie przyszły nam z militarną pomocą.

Umowa sojusznicza zawarta między Polską a Francją przewidywała, że w przypadku ataku Niemiec na nasz kraj, armia francuska rozpocznie ofensywę przeciwko Niemcom na froncie zachodnim najpóźniej w dwa tygodnie po przeprowadzeniu mobilizacji. Mobilizację ogłoszono tam 3 września, a więc prosty rachunek wskazuje, że najdalej o świcie 17 września powinna się rozpocząć ofensywa, która mogłaby uratować nasz kraj.

Co działo się później – wszyscy wiemy. Polska w ciągu trzech kolejnych tygodni została całkowicie zajęta przez Niemców i atakujących od wschodu Rosjan, którzy przyłączyli się do wojny przeciwko Polsce 17 września. Rozpoczęła się najkrwawsza w dziejach Europy okupacja całego kraju, w wyniku której życie straciło miliony istnień ludzkich.

Swego rodzaju ironią losu było to, że 5 lat później, we wrześniu 1944 roku miasteczko Abbeville – gdzie doszło do zdradzieckich ustaleń między Wlk. Brytanią, a Francją – zostało wyzwolone przez… Polaków. Dokonała tego I Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka.

Terminal w kształcie trójkąta czy z basenem i strefą SPA? Oto nowe pomysły na CPK

Data: 12.09.2019 21:49

Autor: Harnas

forsal.pl

Znamy kolejne wstępne projekty Centralnego Portu Komunikacyjnego. Brytyjscy architekci zaproponowali swoje wizje lotniska, które mają być inspiracją przy dalszych pracach przygotowawczych.

To druga odsłona warsztatów architektonicznych, które spółka Centralny Port Komunikacyjny zorganizowała wspólnie z ambasadą Wielkiej Brytanii. Tym razem poznaliśmy pomysły projektantów z firm Woods Bagot, Populous i KPF. Architekci z tych biur pracowali wcześniej m.in. przy projektach lotnisk w Singapurze, Amsterdamie, Seulu czy Paryżu. Swoje doświadczenia mogli wykorzystać przy koncepcjach wielkiego portu przesiadkowego, który ma powstać w Baranowie koło Grodziska Mazowieckiego. Ich pomysły mają posłużyć jako inspiracja podczas przygotowania tzw. masterplanu lotniska, który ma być zlecony na początku przyszłego roku.

#polska #gospodarka #cpk

Komisja ds. VAT: Trybunał Stanu dla Tuska, Kopacz, Rostowskiego i Szczurka

Data: 12.09.2019 20:39

Autor: tenji

tvp.info

Szef komisji śledczej ds. VAT Marcin Horała w swoim projekcie raportu z prac komisji zaproponował postawienie przed Trybunałem Stanu b. premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz, oraz b. ministrów finansów – Jacka Rostowskiego i Mateusza Szczurka.

#polityka #vat #polska #bekazpo

Eksploratorzy weszli do zamku w Stobnicy: na filmie widać wnętrza i podziemia

Data: 12.09.2019 19:47

Autor: dj_universe

epoznan.pl

Zamek ma mieć 15 kondygnacji, w tym 1 podziemną oraz ma się w nim znaleźć 46 mieszkań. Dziś jednak nie wiadomo czy budynek zostanie ukończony. Powodem jest sprzeciw wobec budowy Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu. Okazało się, że inwestycja zajmuje większy teren niż deklarowano. Konkretnie zajmuje więcej niż 2 hektary, a tym samym taka inwestycja wymaga uzyskania decyzji środowiskowej, której inwestor w tym przypadku nie posiada.

#zamek #budownictwo #stobnica

Sejm uchwalił ustawę ws. jawności majątku rodzin urzędników państwowych

Data: 12.09.2019 18:48

Autor: itsokay

businessinsider.com.pl

Sejm uchwalił ustawę ws. jawności majątku rodzin najważniejszych urzędników państwowych.

Zgodnie z ustawą m.in. premier, ministrowie, posłowie, senatorowie, europosłowie, prezesi TK, NSA i SN będą mieli obowiązek ujawnić majątek odrębny swych małżonków i dzieci.

Za głosowało 258 posłów, 22 było przeciwko.

139 posłów wstrzymało się od głosu.

#polityka #polska

Kiedy ból serca nie jest zawałem: fakty o dławicy piersiowej

Data: 12.09.2019 14:55

Autor: przyczepymarter

unimarter.com

Silny ból w klatce piersiowej – za mostkiem – nie zawsze oznacza zawał. Podobnie boli równie niebezpieczna dławica piersiowa. I choć w dławicy ból znika maksymalnie po 10 minutach wraz ustaniem wysiłku czy stresu, które go prowokują, trzeba jak najszybciej udać się do lekarza. Można poprawić sobie jakość życia, a niektórzy ratują dzięki diagnozie życie. #zdrowie #nauka #leczenie #choroby #pomoc #prawo

Sąd Najwyższy: urzędniczki, które swoją opinią zniesławiły wielodzietną rodzinę mogą zostać pozwane.

Data: 12.09.2019 12:36

Autor: arti

ordoiuris.pl

W czerwcu 2017 roku urzędniczki z Tarnowa wniosły pismo o wgląd w sytuację rodziny państwa Moniki i Czesława, rodziców sześciorga dzieci. W treści dokumentu sformułowano nieprawdziwe i krzywdzące zarzuty wobec rodziny, co doprowadziło do wszczęcia przez Sąd Rejonowy postępowania o ograniczenie władzy rodzicielskiej. Po interwencji prawników Ordo Iuris, już na pierwszej rozprawie Sąd Rejonowy w Tarnowie stwierdził brak okoliczności do ingerencji we władzę rodzicielską wyrażając w ustnych motywach uzasadnienia zdziwienie w sposobie scharakteryzowania rodziny przez urzędników opieki społecznej.

#rodzina #prawo #ordoluris

Na Politechnice Lubelskiej budują bezzałogowy statek powietrzny nowej generacji

Data: 12.09.2019 12:21

Autor: swiatoze

swiatoze.pl

SafeGyro – bezzałogowy statek powietrzny budowany na Politechnice Lubelskiej, ma łączyć w sobie zalety wiatrakowców i wielowirnikowców. Statek będzie zasilany napędem elektrycznym. Hybrydowa maszyna ma różne opcje lądowania, co zwiększy spektrum jej potencjalnych zastosowań. Prace potrwają trzy lata.

#technologia #ciekawostki #politechnikalubelska

Ekologiczny i tani plastik? Naukowcy z PAN blisko przełomu

Data: 12.09.2019 12:19

Autor: swiatoze

swiatoze.pl

Naukowcy z Instytutu Chemii Fizycznej opracowali nową metodę, która pozwala na przekształcanie HMF w DFF. Powstający materiał ma podobne właściwości fizyczne do plastiku. Do tej pory ze względu na wysokie koszty przegrywał z produktami powstającymi z ropy naftowej. Wkrótce może się to zmienić.

#ekologia #chemia #polska

Zgoda USA na F-35A do Polski

Data: 12.09.2019 01:57

Autor: ziemianin

milmag.pl

#codziennaprasowka #informacja #wiadomosci #polska #usa #armia #lotnictwo

28 maja 2019 roku Ministerstwo Obrony Narodowej przesłało wniosek w sprawie zgody na sprzedaż 32 samolotów wielozadaniowych F-35A Lightning II. Zgodnie z deklaracjami producenta spółki Lockheed Martin, pierwsze cztery samoloty zostaną dostarczone w 2024.

Zgoda USA na F-35A do Polski

11 września amerykańska Agencja współpracy obronnej DSCA (Defense Security Cooperation Agency) opublikowała zgodę amerykańskiego Departamentu Stanu na eksport do Polski 32 samolotów wielozadaniowych F-35A Lightning II. Maksymalna wartość pakietu wynosi 6,5 mld USD (25,55 mld zł), przy czym ta kwota może ulec zmniejszeniu w trakcie negocjacji. W skład pakietu wchodzą części zapasowe, symulator lotu, systemy łączności i wsparcia eksploatacji oraz pakiet szkoleniowy. Brakuje jednak informacji o pakiecie uzbrojenia.

Zgodnie z informacją, oprócz samolotów F-35A, Polska wnioskowała o 33 silniki turbowentylatorowe Pratt & Whitney F135-PW-100, systemy walki radioelektronicznej (F-35 są wyposażone w cyfrowy system walki elektronicznej i samoobrony BAE Systems ASQ-239), systemy dowodzenia, kontroli i komunikacji, komputery pokładowe, systemy nawigacji i identyfikacji, globalny system wsparcia autonomicznej logistyki (ALGS), symulator lotu, możliwość integracji uzbrojenia i inne podsystemy oraz wyrzutnie flar.

Pakiet dodatkowy obejmuje usługi centrum przeprogramowania, usługi z zakresu rozwoju i integracji oprogramowania, usługi logistyczne w zakresie dostaw samolotów, wyposażenie pomocnicze, narzędzia i sprzęt testowy, części zamienne i naprawcze, szkolenie pilotów i członków obsługi naziemnej, wyposażenie szkoleniowe, publikacje i dokumentacje techniczne oraz wsparcie rządu USA i wykonawców kontraktu.

Komunikat DSCA podkreśla, że proponowana sprzedaż wesprze politykę zagraniczną i bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych poprzez poprawę bezpieczeństwa sojusznika z NATO. Ma być zgodna z amerykańskimi inicjatywami zapewniającymi kluczowym sojusznikom w regionie nowoczesnych systemów poprawiających interoperacyjność z siłami zbrojnymi USA. Samoloty nowej generacji zastąpią przestarzałe MiG-29 i Su-22. Głównymi wykonawcami umowy będą Lockheed Martin Aeronautics (fabryka w Fort Worth w stanie Teksas) oraz Pratt & Whitney (zakłady w East Hartford w stanie Connecticut).

Strona amerykańska nie zaproponowała żadnych umów offsetowych. W komunikacie podkreślono, że nabywca zwykle żąda takich zobowiązań. Wszelkie umowy offsetowe zostaną określone podczas negocjacji.

Analiza

Podczas zakończonego w ubiegłym tygodniu XXVII Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, przedstawiciele Lockheed Martin poinformowali, że Polska będzie mogła odebrać cztery zamówione samoloty F-35A już w 2024. To myśliwce z planowanej 16. serii produkcyjnej.

W 2026 roku gotowa byłaby już pełna eskadra, czyli 16 samolotów. Polsce proponowane są F-35A z oprogramowaniem wersji Block 4, charakteryzującej się wykorzystaniem 6 pocisków rakietowych powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM i miniaturowych bomb GBU-53/B StormBreaker w wewnętrznych komorach uzbrojenia.

Wartość pakietu 34 samolotów F-35A dla Belgii ze stycznia 2018 roku wyniosła 6,53 mld USD (25,67 mld zł). Po negocjacjach zmniejszono ją do 4 mld EUR (17,3 mld zł), zgodnie z deklaracją rządu w Brukseli. Dodatkowe pakiety wyposażenia były zbliżone do polskiego, przy czym Belgowie wnioskowali o większą liczbę silników (Infrastruktura dla belgijskich F-35A, 2019-07-10, F-35A dla Belgii?, 2018-10-22).

Zgodnie z informacją Ministerstwa Obrony Narodowej, zapytanie w sprawie zakupu 32 samolotów F-35A zostało wysłane 28 maja 2019. Zamówienie ma być zrealizowane w ramach programu Harpia, przyspieszonego w listopadzie 2018. Według MON pierwsze 16 samolotów Polska kupi do 2026 roku (Polska formalnie wnioskuje o F-35A , 2019-05-28).

Brazylia zakaże promocji LGBT w szkołach

Data: 12.09.2019 01:08

Autor: ziemianin

autonom.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #brazylia #edukacja #lgbt

Brazylijski prezydent Jair Bolsonaro zapowiedział przygotowanie specjalnego ustawodawstwa, mającego na celu chronić dzieci w wieku szkolnym przed indoktrynacją ze strony ruchów mniejszości seksualnych. Niedawno sprzeciwił się on również uczynieniu z Brazylii „raju dla ruchów LGBT i turystyki seksualnej”.

Brazylia zakaże promocji LGBT w szkołach

Przed ponad tygodniem Prokurator Generalny Federacyjnej Republiki Brazylii potwierdził, że to tamtejsze Ministerstwo Edukacji posiada kompetencje w zakresie decydowania o przyszłości „teorii płci” w szkołach na terenie całego kraju. Tym samym otworzył on drogę do przyjęcia nowych rozwiązań mających na celu powstrzymanie indoktrynacji młodych Brazylijczyków przez ruchy LGBT.

Bolsonaro zapowiedział więc na Twitterze, że w najbliższym czasie rząd przyjmie nowe regulacje prawne, stąd poinstruował on odpowiednio wspomniany resort edukacji. Dzięki nowemu prawu ideologia promowana przez mniejszości seksualne nie będzie miała wstępu do brazylijskich szkół podstawowych.

Ostatnio brazylijski prezydent ponownie rozpoczął krytykę środowisk LGBT, co czynił zresztą od początku swojej kariery politycznej. Zapowiedział on między innymi, że Brazylia pod jego rządami nie stanie się „rajem” dla ruchów mniejszości seksualnych, a także dla turystyki seksualnej. Jednocześnie lobby LGBT w tym kraju uznawane jest za niezwykle silne – w czerwcowej „Pradzie Równości” w Sao Paulo uczestniczyć miały trzy miliony ludzi.

Badania naukowe ujawniają, że pożar nie zniszczył budynku WT 7

Data: 11.09.2019 15:06

Autor: HowardLovecraft

thebl.com

Kompleksowe badanie przeprowadzone przez Department of Civil and Environmental Engineering at the University of Alaska Fairbanks (UAF) we współpracy z Architects and Engineers for 9/11 Truth wykazało, że pożar nie był przyczyną zawalenia się budynku 7 Światowego Centrum Handlu (WTC).

#usa #swiat #wtc #zamach

A miało być tak bezpiecznie: WPA3, Dragonfly, Dragonblood

Data: 11.09.2019 10:57

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zaufanatrzeciastrona #Dragonblood #Dragonfly #WiFi #WPA3

W niecały rok od ogłoszenia przez Wi-Fi Alliance standardu WPA3 badacze Mathy Vanhoef oraz Eyal Ronen przeprowadzili jego analizę i wskazali szereg słabości. Wyjaśniamy, czy jest się czego obawiać i co można z tym zrobić.

A miało być tak bezpiecznie: WPA3, Dragonfly, Dragonblood

Jedną z ważniejszych modyfikacji w WPA3 względem WPA2 miał być protokół uzgadniania połączenia (Dragonfly Handshake). Zmiany miały wyeliminować podatności ujawnione w WPA2 (m.in. WPA KRACK). Dragonfly miał uniemożliwić atakującym zarejestrowanie sesji uzgadniania hasła (4-Way Handshake) i uruchomienie ataku słownikowego w trybie offline. WPA3 wprowadził również perfect forward secrecy (PFS), który uniemożliwia atakującym odszyfrowanie analizowanego wstecznie historycznego ruchu sieciowego w sytuacji poznania hasła. Badacze przeanalizowali nowy protokół Dragonfly i dokonane odkrycia przedstawili w swojej publikacji, a także na specjalnie przygotowanej stronie internetowej. Pokazano, że całkiem nowy protokół uwierzytelniania posiada szereg słabości. W istocie to, co było przyczyną odejścia od WPA2 na rzecz WPA3 (problemy z uwierzytelnianiem), ujawniło się w nowej odsłonie.

Podkreślono, że upublicznienie informacji o słabościach odbyło się zgodnie z zasadami odpowiedzialnego ujawniania podatności (responsible disclosure). Badacze we współpracy z Wi-Fi Alliance oraz CERT/CC, w skoordynowany sposób, powiadomili wszystkich dostawców, których dotyczy problem.

reszta artykułu na stronie źródła: ZaufanaTrzeciaStrona

Niemcy - Rolnicy postrzeleni w czasie prac polowych

Data: 11.09.2019 10:47

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #niemcy #swiatrolnika

Sprawa jest bardzo poważna. Dwóch gospodarzy jadących ciągnikiem drogą obok pola zostało postrzelonych. Jeden z nich został zabrany do szpitala przez helikopter ratunkowy, drugi karetką pogotowia.

Niemcy – Rolnicy postrzeleni w czasie prac polowych

Podczas polowania w Badenii-Wirtembergii (Niemcy), kierujący traktorem oraz jego pasażer zostali ostrzelani przez myśliwych. Do wypadku doszło w zeszły piątek w godzinach popołudniowych. Gündelbach – 25-latek otrzymał poważny postrzał w nogę, a jego 18-letni towarzysz dotkliwie pokaleczony przez rozbite szkło kabiny ciągnika.

Polna droga przebiegająca w pobliżu pól kukurydzianych, z których w znacznym stopniu zebrano już plony okazała się nieszczęśliwym traktem. Wokół pola roiło się od myśliwych polujących na dziki. Jeden z dzików zapędzonych przez nagonkę znalazł się w pobliżu sunącego traktora. Niestety, myśliwi nie zważając na ludzi poruszających się ciągnikiem oddali strzały do uciekającego zwierzęcia.

Przypadek sprawił, że 59-latek i jego 71-letni kolega trafili w kabinę maszyny. Jeden z pocisków przebijając szybę rykoszetował w nogę kierowcy, jednocześnie kalecząc szkłem drugiego.

Do rannych wezwano pogotowie. Policja zatrzymała sprawców wypadku oraz zarekwirowała broń, którą się posługiwali celem zidentyfikowania strzelca. Wszczęto dochodzenie w tej sprawie. Niestety, lokalne media nie informują o stanie poszkodowanych.te.com/PP

Fot.pixabay.com

WTF!!! - Gowin zachęca do masowej imigracji

Data: 11.09.2019 10:42

Autor: ziemianin

autonom.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #imigranci #praca #biznes

WTF!!! – Gowin zachęca do masowej imigracji

Podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy, wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin wzywał do jeszcze szerszego otwarcia polskich granic dla imigrantów. Jego zdaniem do Polski powinno sprowadzać się coraz więcej wykwalifikowanych pracowników z Ukrainy, którzy mieliby zostać „polską elitą”.

Wiceszef rządu Mateusza Morawieckiego stwierdził, że po 1989 roku polski model gospodarczy opierał się na taniej sile roboczej, przy czym ostatnie trzydzieści lat III Rzeczpospolitej było „historią wspaniałego sukcesu”. Teraz według Gowina przyszedł czas na zmiany, dlatego opowiada się on za masową imigracją wykwalifikowanych pracowników zza naszej wschodniej granicy.

Jeden z byłych liderów Platformy Obywatelskiej podczas jednego z paneli składających się na krynickie Forum Ekonomiczne przekonywał, iż „tym, co mnie najbardziej interesuje, jest ściąganie do Polski ludzi, którzy mogą być polską elitą”. Już w tej chwili w Polsce ma przebywać według Gowina blisko milion Ukraińców, którzy wykonują głownie proste prace, zaś teraz przyszedł czas na masową imigrację lekarzy, informatyków oraz naukowców.

To nie pierwsza tego typu wypowiedź Gowina, ponieważ już dwa lata temu popierał on pomysł nadawania obywatelstw obcokrajowcom pracującym w naszym kraju. Ponadto podczas ubiegłorocznej kampanii samorządowej krytykował on sport Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy, w którym krytykowano unijny program relokacji „uchodźców” w państwach europejskich.

Jak ojciec Kwaśniewskiego mordował Żołnierzy Wyklętych

Data: 11.09.2019 10:34

Autor: ziemianin

robertbrzoza.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #zydzi #wtf

Wstrząsający życiorys ojca Aleksandra Kwaśniewskiego. “W NKWD torturował, bił, słuchał krzyków męczonych ludzi..”.

Jak ojciec Kwaśniewskiego mordował Żołnierzy Wyklętych

Ojciec Aleksandra Kwaśniewskiego był Żydem rosyjskim w stopniu pułkownika NKWD, „wcielony” w Polaka do organizowania nadzoru UB na terenach Pomorza Zachodniego i Północnego. Pod koniec lat czterdziestych zmienia nazwisko na Kwaśniewski i przyjmuje imię Zdzisław. NKWD zaopatruje go w dyplom ukończenia medycyny w Poznaniu i niezbędne dokumenty dla uwiarygodnienia wykonywanego zawodu lekarza.

Izaak Stolzman oskarżony jest o mordowanie patriotycznej ludności polskiej na Kresach Wschodnich oraz grabież i popełnianie zbrodni na Żydach w gettach w okresie okupacji niemieckiej Wileńszczyzny i Białorusi.

Po wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski, Stolzman dowodzący oddziałem NKWD w latach 1945-1947 – dopuszcza się zbrodni ludobójstwa na: jeńcach niemieckich, marynarzach szwedzkich, żołnierzach AK, NSZ i innych formacji zbrojnych. Dokonuje egzekucji w okolicach Borne, Sulinowo (Gross Born), w nie istniejącej obecnie wsi Doderlage, w Berkniewie (Barkenbrucke) koło Bornego Sulimowa, po którym zostały szczątki fragmentów zniszczonych domów. Na terenie tym, będącym poligonem wojsk sowieckich, w okolicznych lasach grzebał swoje ofiary, których kości jeszcze obecnie są odnajdywane.

Stolzman vel Kwaśniewski pod koniec lat 40 -tych i na początku 50 -tych, z rozkazu władz NKWD nadzorował i koordynował zbrodniczą działalność powiatowych i miejskich urzędów bezpieczeństwa publicznego w: Drawsku, Białogardzie, Szczecinku, Wałczu, Kołobrzegu, Połczynie, Jastrowie i Okonku. Uczestniczył również w zbrodniach UBP w Gdańsku, Słupsku, Szczecinie, Ustce, Koszalinie i Elblągu. Oprawca ten pozbawiał życia więźniów przez rozstrzeliwanie, wieszanie, a także gazowanie, jak np. w gdańskiej siedzibie NKWD i przez wstrzykiwanie trucizny, co było wyłączną jego specjalnością.

Pułk. Izaak Stolzman dał się też poznać w 1947 r. uczniom gimnazjum w Wałczu. „Nadzorował” z ramienia UB sprawę założenia nielegalnej organizacji młodzieżowej na terenie Gimnazjum Ogólnokształcącego, której przywódcą konspiracyjnym był Bogdan Szczucki. Działalność tej grupy polegała m.in. na zdejmowaniu flag wywieszanych z okazji komunistycznych rocznic, rozrzucaniu ulotek, głośnym skandowaniu :”Precz z komuną!!!” lub „Pachołki Rosji”. Próbowali oni zwrócić uwagę na stalinowskie zbrodnie, których m.in. dopuszczał się Stoltzman.

Poczynania Izaaka Stoltzmana vel Kwaśniewskiego były częścią działań sowieckich grup operacyjnych w likwidacji członków polskiego ruchu oporu. Były to grupy kontrwywiadu sowieckiego, działające na terenie Polski zawsze i przede wszystkim przez przydzielonych specjalnie agentów. W czasie okupacji niemieckiej wywiad sowiecki rzucił na teren Polski tysiące swoich agentów, wśród których był Stolzman. Zadaniem ich było ustalenie osób oraz danych o polskim ruchu podziemnym po to, aby mieć adresy i nazwiska osób do likwidacji po wkroczeniu wojsk sowieckich. Byli oni nazywani „łowcami AK-owskich głów”.

Izaak Stolzman vel Kwaśniewski podejmuje się zacierania swojej zbrodniczej działalności zamykając usta świadkom pod groźbą utraty życia.

W roli lekarza zamieszkał w Białogardzie przy ul. Bohaterów Stalingradu 10 (obecnie Dworcowej). Przepoczwarza się w katolika, co wynika z księgi zawartych małżeństw kościoła parafialnego w Białogardzie, w którym 6 lutego 1954 r. zawarł związek małżeński. Zdzisław Kwaśniewski, ur. w 1921 r. w ZSRR poślubił Aleksandrę Pałasz, ur. 28 grudnia 1929 r. w Wilnie, z zawodu pielęgniarkę. Z małżeństwa tego w domu przy ówczesnej ul. Bohaterów Stalingradu 10, urodził się 15 listopada 1954 r. Aleksander – były prezydent i jego siostra Małgorzata Sylwia, o której wiadomo tylko tyle, że jest w Szwajcarii dyrektorem banku. A Kwaśniewski nie mówi o niej nic. W miejscowym kościele NMP nie ma ich metryki chrztu. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że nie zostali oni ochrzczeni.

Ojciec A. Kwaśniewskiego zmarł w 1990r i bez rozgłosu został pochowany na cmentarzu żydowskim w Warszawie. Matkę pochowano w 1995 przed wyborami prezydenckimi. Miała ona pogrzeb katolicki na cmentarzu warszawskim, dzięki uzyskaniu zaświadczenia od proboszcza kościoła parafialnego w Białogardzie. Fakt ten A. Kwaśniewski, bez zachowania prywatności, sprytnie wykorzystał w kampanii prezydenckiej, by zyskać na wiarygodności jako katolik.

Były kierownik UB w Drawsku Pomorskim, Wacław Nowak, wyjawił, że Zdzisław Kwaśniewski, ojciec byłego Prezydenta R.P., to sowiecki zbrodniarz wojenny winny zbrodni przeciwko narodowi polskiemu.

Nowak mieszkał jako emeryt w Koszalinie przy ulicy Powstańców Wielkopolskich 22. Kilka miesięcy przed śmiercią w 1994 roku wyznał, że UB i NKWD zamordowało AK-owców, NSZ-owców i uczestników ruchu oporu na Pomorzu Zachodnim w 1945 roku, do czego on sam się przyczynił.

Nowak kierował operacjami UB w rejonie Drawsko, Czaplinek, Jastrowie, Połczyn, Białogard i Kołobrzeg. Otrzymywał rozkazy bezpośrednio od NKWD z placówek w Gross-Born (Borne-Sulinowo), Białogardzie i Rawiczu. Występował on pod przybranym nazwiskiem „Wacław Nowak” nadanym mu przez NKWD w trakcie nominowania go na stanowisko kierownika UB w Drawsku w 1945 roku. Jego prawdziwe nazwisko zdradzało jego rodowód żydowski.

Z nakazu NKWD Nowak wychwytał żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i organizacji antysowieckich, ukrywających się na podległym mu terenie. Uczestniczył on w obławach na grupy żołnierzy Wileńskiej 5-tej Brygady AK oddziału majora Zygmunta Siendzielerza ps. „Łupaszka” (wcześniej należącego do 4-tej Brygady), które przedostawały się do lasów Pomorza Zachodniego. Złapanych odstawiał do obozu koncentracyjnego NKWD w Barkenbryge (Barkniewo) koło Gross-Born Borne (Sulimowo). (Nowak znał tylko niemieckie nazwy miejscowości.) Był to obóz przejściowy. Stamtąd były dla AK-owcóow tylko dwa wyjścia: do Rosji albo na „rozwałkę”.

NKWD-zistą, który nadzorował zbrodniczą działalność UB, w tym zbrodnie Nowaka, był Izaak Stolzman. AK-owców rozstrzelano we wsi Doberlage położonej około 5 km na północ od Nadarzyc. Wieś ta jest opuszczona od tamtego czasu, nawet jej nazwa wyszła z użycia. Zostały po niej tylko resztki murów i fundamenty. Zwłoki zakopano w okolicznych lasach. Jedne przykryto niewypałami, inne także minami i zasypano ziemią.

Nowak zapamiętał tylko trzy nazwiska spośród zamordowanych żołnierzy AK: Jerzy Łoziński, Stanisław Subotrowicz i Witold Milwid, (ich przesłuchiwano najdłużej). UB-owcy zastrzelili ich w Doberlage w obecności Nowaka i Stolzmana.

Stolzman przygotowywał również procesy polityczne młodzieży szkolnej.

W Wałczu doprowadził do skazania uczniów Bogdana Szczuckiego, Mariana Baśladyńskiego i Feliksa Stanisławskiego, a w Białogardzie Pszczółkowskiego i Tracza na więzienie i pracę w kopalniach węgla.

Wacław Nowak spotkał Stolzmana kilka lat później w Urzędzie Bezpieczeństwa w Białogardzie, ale on nazywał się już inaczej. Zmienił nazwisko na Zdzisław Kwaśniewski.

http://www.chwalewski.pl/

Zeznanie złożone pod przysięgą przez Dominika Dzimitrowicza

Gdzieś w połowie 1945 r. wraz z rodzicami przyjechałem do Gdańska. W domu rodziców mieściła się Komorka Kontrwywiadu w dzielnicy Gdańsk-Wrzeszcz, ul. Wallenroda 4. Do Komórki przychodziły wiadomości, że w kierunku Gdańska są kierowani więźniowie, którzy nie docierają do miejsca przeznaczenia tzn. do więzienia.

Aby rozpoznać „sprawę” ojciec mój postanowił pójść do pracy UBP Gdańsk jako kierownik warsztatu krawieckiego, a mnie wziął jako ucznia. Podjęto szczegółowa penetrację UBP w Gdańsku. Rzeczywistość okazała się koszmarem.

Do gdańskiego UB przywożono tygodniowo od jednej do dwóch grup żołnierzy AK. Przesłuchiwania prowadzili NKWD-ziści w formie łamania rak, nóg, wyrywanie paznokci itd. Ww. przesłuchania były nadzorowane przez Stolzmana. Następnie przesłuchanych „więźniów” wysyłano transportem samochodowym w kierunku Słupska. Od 1947 r. zaczęto stopniowo likwidować obóz Barkniewo, gdzie byli rozstrzeliwani żołnierze Armii Krajowej.

W związku z tym część więźniów była kierowana do podziemi przy ulicy Jaracza w Słupsku, gdzie była mordowana, następnie zasypywana wapnem, gdzie do tej pory leżą ich prochy. W związku z tym, że Stolzman znał mego ojca, z którym uzgodnił, ze w rezerwie zawsze będzie wyprasowany mundur. Gdy był w Gdańsku, dzwonił do Konsumu, żeby wysłać mundur, wtedy ojciec posyłał mnie z mundurem do Stolzmana.

Wziąłem mundur i poszedłem do urzędu bezpieczeństwa w Gdańsku. Niosąc mundur dla Stolzmana nie spodziewałem się, ze w przeciągu 48 godzin znajdę się w przedsionku piekła. Gdy weszłem do pomieszczenia, gdzie znajdował się Lebe Bartkowski, który przygotował narzędzie do torturowania ludzi, zamiast zameldować swoje przybycie, to ja stanąłem i przyglądałem się, co Bartkowski robi. Tenże nie zastanawiając się uderzył mnie w twarz. Natychmiast odwzajemniłem Bartkowskiemu. Z opresji wybawił mnie Stolzman, który wszedł prowadząc dwie kobiety, jedna młodsza, druga starsza.

Okazało się, ze to była żona i córka jednego z uciekinierów, który przyznał się, że u niego w domu przechowywana jest część narkotyków – zabrano narkotyki i obie panie. Przez pół dnia Szwedzi i Polacy byli przesłuchiwani przez Stolzmana i Bartkowskiego.

Interesowało ich, kto i skąd dostarczył opium na statki, gdzie znajduje się miejsce składowania na terenie Trójmiasta, Ustki, Słupska. Gdy skończono ustne przesłuchiwanie i Stolzman nie dowiedział się, skąd brano tak duże ilości narkotyków, wtedy przystąpiono do fizycznego przesłuchania. „Na tapetę” wzięto więźnia, który na piersi miał zawieszony krzyż.

Bartkowski kazał zdjąć krzyż, lecz przesłuchiwany odmówił. Stolzman kazał Bartkowskiemu powiesić go na haku na łańcuszku od krzyża. Postawiono delikwenta na taborecie i ręce i nogi miał związane, głowę przełożono za łańcuszek powieszony na haku. Następnie Bartkowski raptownie wyrwał ławkę spod nóg. Łańcuszek pękł pod naprężeniem i jednocześnie przeciął prawdopodobnie tętnicę. Krew zaczęła lać się jak z „kranu”. Po kilku minutach człowiek nie żył.

Kazano mi pomóc wynieść zwłoki oraz zmyć podłogę. Krzyż zmywał NKWD-zista. Osobiście słyszałem jak Stolzman mówił do Bartkowskiego, ze krzyż ten weźmie do domu na pamiątkę. Następnym do przesłuchania był młody Polak. Związano mu ręce i nogi oraz powieszono jak świniaka na haku. Obnażono dolną część ciała i Bartkowski szczypcami zaczął ściskać przyrodzenie. Nastąpił niesamowity krzyk bólu torturowanego człowieka. Stolzman kazał przerwać tortury i zapytał czy juz sobie przypomniał, skąd mieli na statku narkotyki. Młody człowiek wskazał na małżeństwo z córką, którzy prawdopodobnie mieli się zajmować transportem narkotyków na statki.

W pierwszej kolejności wzięto seniora rodu. Żonę i córkę ze związanymi rękoma posadzono w bliskiej odległości od ojca i męża. Zaczęto mu zrywać paznokcie z rak i nóg, żeby nie krzyczał zaplombowano mu usta. Torturowany człowiek kilkakrotnie mdlał. Łamano mu palce u rąk i nóg, i ręce. Gdy zdjęto opaskę z ust Bartkowski zapytał go czy będzie zeznawał, odpowiedział, że tak.

Narkotyk – opium został przywieziony do miasta Ustka samochodem MO, a eskortę stanowili milicjanci. Gdy samochód pojechał pod statki, żołnierze, którzy pilnowali statki szwedzkie zniknęli na czas rozładunku towaru. Izaak Stolzman zagroził, ze jeżeli nie będzie mówił prawdy, to żona i córka zostaną zgwałcone a później zastrzelone.

Torturowany mężczyzna ‚przypomniał sobie’, że narkotyk był przywieziony z Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Szczecinie. Stolzman jak to usłyszał, to się wściekł, zawołał dwóch NKWD-zistow, też żydów, którzy zgwałcili 15-letnią córkę oraz żonę. Po zgwałceniu kobiet, Stolzman wziął ze stołu aparat, rozerwał pochwę, a Bartkowski wepchnął nagrzany pręt do czerwoności w skrwawioną pochwę dziewczyny. Nastąpił niesamowity krzyk bólu. Tak samo postąpiono z matką dziewczyny. Niepotrzebne kobiety wyniesiono do następnego pomieszczenia, gdzie zostały zastrzelone.

Stolzman w dalszym ciągu prowadził śledztwo w stosunku do torturowanego mężczyzny, nie wierzył jego zeznaniom, ze ten z uporem maniaka powtarzał, że narkotyki zostały przywiezione z UB w Szczecinie. W pewnym momencie kazał nagrzać pręt, a Bartkowski z cała siła wepchnął w odbytnicę, powtórzył sie ten sam scenariusz – ryk człowieka mordowanego. Po zakończeniu „eksperymentu” został zastrzelony, w tył głowy. Wykonawca był Lebe Bartkowski.

Stolzman zarządził przerwę na obiad. Gdy chciałem opuścić przybytek zbrodni zapytałem czy mogę pójść do domu. Stolzman powiedział, że zostanę i pójdę, gdy przyjdzie czas. Po jakimś czasie powrócił z obiadu Lebe Bartkowski, stanął w rozkroku i powiedział do mnie: „Nu ty Goj, czy wiesz, że nasze kamienice a wasze szubienice, za chwile zawiśniesz na tym haku !!!”

Po chwili przyszedł Izaak Stolzman i zarządził przesłuchanie pozostałych Polaków przez Bartkowskiego, a mnie kazał pozostać w pokoju. Natomiast Stolzman wziął dwóch pomocników i rozpoczął przesłuchania marynarzy szwedzkich, zastosował stopniowa metodę torturowania, zaczęto od zdzierania paznokci z rak i nóg oraz łamania palców. Następnie rozgrzanym prętem , prętami ciągnięto po całym ciele, plecach, nogach, brzuchu, piersiach itd.

Krzyki bólu, rozpaczy męczonych marynarzy szwedzkich. Gdy torturowano Szwedów i Polaków, Izaak Stolzman stał i przyglądał się, gdy torturowani ludzie krzyczą. On uśmiechał się, wydawało się, że Stolzman znajduje się w jakiejś „ekstazie”, która dawała mu niesamowitą przyjemność.

Lebe Bartkowski podczas przesłuchania uciekinierów polskich nie uzyskał żadnych dodatkowych wiadomości. Stolzman kazał odprowadzić i rozstrzelać. Dla mnie dano siennik i koc do spania i tak przesiedziałem całą noc do następnego ranka.

Rano następnego dnia Stolzman kazał Bartkowskiemu załadować do samochodu rozstrzelonych Polaków, zawieźć do Brzeźna i zakopać. Sam natomiast przy pomocy dwóch NKWD-zistow rozpoczął kontynuację wczorajszych przesłuchań marynarzy szwedzkich, dochodzenie przeprowadzone było w języku niemieckim tak, że nic nie rozumiałem. Tyle mogłem zrozumieć, że gdy nie było po myśli Stolzmana, to wzmogło się znęcanie.

Gdy przyjechał Bartkowski, polecił, aby przygotować do drogi samochód, jeżeli będą pytać, dokąd zabiera – powiedzieć, że Szwedzi są wiezieni na statek, który ich zawiezie do Królewca-Kaliningradu. Było to kłamstwo i wyprowadzenie wszystkich „zainteresowanych” w pole.

Następnie wszystkich porwanych Szwedów wsadzono do samochodu uprzednio wiążąc ręce i nogi. Konwojenci siedli razem z więźniami. Natomiast Naczalstwo w Gaziku, a ja z nimi ruszyliśmy w stronę Gdynia-Lębork-Słupsk. W Słupsku po kilku minutach pojechaliśmy pod budynek. Na zewnątrz budynku kształty półokrągłe, od podwórka wklęsłe. Po chwili stania na zewnątrz wyszło kilku ludzi. Bartkowski na czele ze swoimi ludźmi zaczął wyładowywać Szwedów. Po wyładowaniu ustawiono ich „gęsiego” i poprowadzono do budynku. Gdy ostatni zniknął w drzwiach, Stolzman kazał mi przejść na siedzenie obok niego.

”Dominik” – zwrócił się do mnie: „Przekroczyłeś próg swojego bezpieczeństwa. Zobaczyłeś i usłyszałeś to, co nie powinieneś… widzieć i usłyszeć. W związku z tym musiałbym ciebie zabić, ale tego nie zrobię. Zawdzięczasz swoje życie Dyrektorowi Konsumu, panu Kamińskiemu, który wstawił się za tobą. Jeżeli zaczniesz rozpowiadać, co słyszałeś i widziałeś, to zginie cala twoja rodzina i ty w podziemiach. Teraz zejdziemy na dół do podziemi to zobaczysz, ze ja ciebie nie okłamuję.”

Rozkazał, abym szedł za nim, tak mnie sprowadził do podziemia. W pierwszej kolejności poczuło się niesamowity zapach rozkładających ciał ludzkich oraz zobaczyłem leżących pokotem marynarzy szwedzkich, którzy przed kilkoma minutami zeszli do podziemi.

Dobijano z pistoletów tych, którzy dawali oznaki życia. Gdy chciałem opuścić przedsionek piekła, Stolzman złapał mnie za ramię, mówiąc mi, że muszę jeszcze zobaczyć krematorium i zwłoki, które są zasypane wapnem: „Jak ty nie będziesz posłuszny, to spotka ciebie to samo co tamtych.”

Podszedłem bliżej do zwłok zasypanych wapnem. Widok był straszny, usta otwarte, powieki nie zamknięte, wyraz twarzy wykazywał grymas – obraz był niesamowity. Do tej pory mam obraz tego nieboszczyka. Gdy tak przyglądałem się twarzy nieboszczyka, która mnie zafascynowała, do Stolzmana podeszło dwóch ludzi, którzy okazali się prokuratorami prokuratury powiatowej w Słupsku.

Przyszli do Stolzmana, aby uzgodnić ilu mają przysłać więźniów do zamordowania, spalenia lub zasypania wapnem. Po uzgodnieniu z nimi, ilu ludzi-więźniów mają dostarczyć, pociągnął mnie za NKWD-zistami, którzy ciągnęli zwłoki szwedzkiego marynarza. Raptownie trafiliśmy na kotłownie, piece krematoryjne. Widok wkładającego ciała do pieca oraz drugiego palącego ciała marynarza szwedzkiego spowodował, że straciłem przytomność, dopiero odzyskałem ją w samochodzie, w drodze powrotnej do Gdańska.

Niemieckie porty importują kilkukrotnie więcej węgla niż Polskie. Czy Greenpeace robi tam blokady?

Data: 11.09.2019 10:23

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #niemcy #wegiel #niewygodneinfo

Mało kto zdaje sobie sprawę, że Niemcy to największy importer węgla w całej Europie. Zgodnie z oficjalnymi informacjami w samym tylko 2017 roku nasi zachodni sąsiedzi importowali do siebie aż 51,2 mln ton węgla, z czego minimum 15 mln ton przypłynęło do Niemiec na statkach zza oceanu (głównie z USA i Kolumbii). To oznacza, że w niemieckie porty rozładowują w ciągu roku kilkukrotnie więcej węgla, aniżeli w polskie. Czy w związku z tym Greenpeace robi tam takie same blokady portów, jak ostatnio w Gdańsku?

Niemieckie porty importują kilkukrotnie więcej węgla niż Polskie. Czy Greenpeace robi tam blokady?

Przypomnijmy, że aktywiści Greenpeace, którzy w poniedziałek częściowo zablokowali terminal węglowy w gdańskim porcie tłumaczyli swoje zachowanie koniecznością zwrócenia uwagi na pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i odejścia od węgla do 2030 r. – "Zostało nam 11 lat, by zapobiec katastrofie klimatycznej. Jeśli nic nie zrobimy, to w ciągu zaledwie kilku dekad świat, który dziś znamy, przestanie istnieć. Polska musi do 2030 r. odejść od spalania węgla." – argumentował Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska.

W nocy z poniedziałku na wtorek polscy specjalsi z Morskiego Oddziału Straży Granicznej przejęli statek należący do Greenpeace i odblokowali terminal węglowy. Zatrzymane zostały dwie osoby – kapitan statku narodowości hiszpańskiej oraz austriacka aktywistka Greenpeace.

Odnosząc się do zarzutów Greenpeace należy zauważyć, że Polska faktycznie importuje węgiel z zagranicy. W 2018 roku wwieziono do naszego kraju 19,7 mln ton węgla, z czego zdecydowana większość (bo aż 13,4 mln ton), pochodziła z Rosji (zwieziono ją głównie pociągami i ciężarówkami; na samym tylko polsko-rosyjskim przejściu kolejowym w Braniewie odprawiono prawie 37 tys. wagonów węgla). W polskich portach dochodzi do rozładunku węgla z zagranicy, jednak nie może się on równać ze skalą importu węgla, jaka ma miejsce w niemieckich portach.

Warto w tym miejscu odnotować, że Niemcy to nie tylko największy importer oraz również największy konsument węgla w całej Europie. Zgodnie z oficjalnymi informacjami w samym tylko 2017 roku nasi zachodni sąsiedzi importowali do siebie aż 51,2 mln ton węgla. Z tego wolumenu co najmniej 30 proc. (tj. ok. 15 mln ton) przypłynęło do Niemiec na statkach z USA i Kolumbii. Jakby tego było mało – we wspomnianym 2017 roku kopalnie zlokalizowane na terytorium naszego zachodniego sąsiada wydobyły aż 171,2 mln ton węgla brunatnego (którego spalanie emituje więcej CO2 niż spalanie importowanego węgla kamiennego). Dla porównania: Polska w 2017 roku wydobyła tylko 61,1 mln ton.

W kontekście poniedziałkowej akcji Greenpeace oraz powyższych statystyk na temat importu węgla przez naszego zachodniego sąsiada ciekawi mnie jedna rzecz – czy ekologiczni aktywiści blokują niemieckie terminale węglowe tak samo, jak zablokowali polski terminal w Gdańsku? Wszak jeśli Polska – aby zapobiec katastrofie – musi zrezygnować ze spalania węgla do 2030 roku, to Niemcy (zużywające znacznie większe ilości węgla niż my) powinni to zrobić tym bardziej.

Wzrośnie płaca minimalna i stawka godzinowa. Jest decyzja rządu.

Data: 10.09.2019 18:44

Autor: radmen

wiadomosci.radiozet.pl

Od 2020 r. minimalne wynagrodzenie za pracę będzie wynosiło 2600 zł, a od 1 stycznia 2021 r. zadeklarowaliśmy 3000 zł – poinformował we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Oprócz tego, w przyszłym roku do 17 zł wzrośnie stawka godzinowa.

#polityka

Orange uruchomiło w Warszawie testową sieć 5G

Data: 10.09.2019 18:42

Autor: itsokay

tabletowo.pl

Na testową sieć 5G w stolicy naszego kraju składa się w sumie dziewięć stacji bazowych, uzbrojonych w oprzyrządowanie wyprodukowane przez szwedzką firmę Ericsson.

Swoim zasięgiem obejmują one warszawską Ochotę i Powiśle.

Według deklaracji Orange, nadajniki zostały rozstawione w taki sposób, aby użytkownicy mogli się bezproblemowo przełączać między nimi bez utraty zasięgu sieci piątej generacji.

Każda ze stacji bazowych jest podłączona łączem optycznym o przepustowości 10 Gb/s ze światłowodową siecią szkieletową Orange.

Dzięki temu możliwe jest pobieranie danych z prędkością nawet 1 Gbit/s. Urządzenia tworzące testową sieć działają w oparciu o kanał 80 MHz w paśmie 3,4-3,6 GHz, udostępniony przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE). To pasmo jest docelowo planowane do uruchomienia sieci 5G w Polsce.

#polska #warszawa #orange #5g

Donald Trump zwalnia Johna Boltona

Data: 10.09.2019 18:33

Autor: itsokay

bbc.com

John Bolton był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego USA.

Trump o swojej decyzji poinformował na Twitterze.

"Wczoraj poinformowałem Johna Boltona, że jego usługi nie są już potrzebne w Białym Domu. Nie zgadzałem się zdecydowanie z wieloma z jego sugestiami, podobnie jak inni pracownicy administracji, a zatem poprosiłem go o rezygnację, którą przekazano mi dziś rano. Bardzo dziękuję Johnowi za jego służbę. W przyszłym tygodniu mianuję nowego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego".

Tweet Trumpa

#usa #trump

Napój Hortex z symbolem imperialistycznej Japonii zniknie ze sklepów

Data: 10.09.2019 17:39

Autor: itsokay

biznes.radiozet.pl

Firma Hortex zdecydowała wstrzymać produkcję opakowania z napojem, w którym użyto grafikę z motywem sztandaru wschodzącego słońca.

Ten symbol używała imperialna Japonia, która współpracowała z III Rzeszą podczas II wojny światowej.

Interwencję w sprawie etykiety napoju Hortexu podjęli Jo Joonghee oraz Kasjan Nowakowski – studenci polonistyki na Półwyspie Koreańskim oraz koreanistyki w Polsce.

#polska #hortex #japonia

Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie ogłasza Narodowy Kryzys Zdrowia

Data: 10.09.2019 17:21

Autor: przyczepymarter

unimarter.com

Katastrofalna kondycja publicznej ochrony zdrowia, a tym samym utrzymujący się permanentnie stan zagrażający zdrowiu i życiu Polaków doprowadza polski system opieki zdrowotnej na skraj funkcjonowania – alarmują przedstawiciele Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie im. prof. Jana Nielubowicza, ogłaszając "Narodowy Kryzys Zdrowia". #rynekzdrowia #zdrowie #kryzys #nrodowykryzyszdrowia #meycyna #rynek #polska #ministerstwozdrowia

Greenpace chciał w Gdańsku zatrzymać statek z węglem. Zatrzymała ich Straż Graniczna

Data: 10.09.2019 14:05

Autor: Dom_Perignon

pch24.pl

Funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali dwudziestu tzw. ekologów, którzy znajdowali się na należącym do Greenpeace żaglowcu Rainbow Warrior i blokowali statek z transportem węgla z Mozambiku. Wśród aktywistów znajdowały się osoby z różnych krajów, w tym 6 z Polski.

#greenpace #ekolodzy #gdansk

74 latka urodziła bliźniaki, mąż dostał udaru dzień później

Data: 10.09.2019 13:08

Autor: Severh

parenting.pl

Kilka dni temu świat obiegła niezwykła wiadomość: małżonkowie, w wieku 74 i 80 lat, zostali rodzicami bliźniaczek. Jak się okazuje, radość nie trwała długo. Dzień po porodzie świeżo upieczony tatuś doznał udaru mózgu.

O tym, że blisko 74-letnia kobieta urodziła bliźnięta, mówiły media na całym świecie. Mangayamma Yaramati i Raja Rao są małżeństwem od ponad pół wieku. Para przez cały ten czas starała się o dziecko, lecz bez skutku. Z pomocą przyszła metoda in vitro.

Lekarze uznali, że nie ma przeciwwskazań, mimo że przyszła mama była już 25 lat po menopauzie. Dwie dziewczynki przyszły na świat przez cesarskie cięcie w dobrym stanie. Rodzice byli bardzo szczęśliwi. Niestety, ich radość nie trwała długo.

Zgodnie z informacjami podawanymi przez BBC, już następnego dnia po narodzinach upragnionych córeczek 80-letni ojciec dzieci trafił do szpitala. Mężczyzna przeszedł udar mózgu. Był hospitalizowany, obecnie jest w ciężkim stanie.

Rokowania są niepewne. Nie wiadomo, czy pacjent przeżyje, a jeśli tak, to w jakim stanie będzie. Udar mózgu może spowodować trwałe upośledzenie zarówno funkcji poznawczych, jak i sprawność fizyczną.

Czy 74-letnia matka będzie w stanie opiekować się dwójką noworodków i ciężko chorym mężem? Dziennikarze tuż po narodzinach dzieci spekulowali, że w tym wieku rodzicielstwo może być zbyt dużym obciążeniem. Zwracano również uwagę na fakt, że rodzice mogą szybko osierocić dzieci. Raja Rao deklarował wówczas, że pokłada nadzieję w bożej opatrzności.

Sztuczne zapłodnienie budzi kontrowersje w przypadku starszych kobiet. Niektóre kraje prawnie zakazują wszczepiania zarodków kobietom po przekroczeniu pewnego wieku.

Uważa się, że późne macierzyństwo może sprzyjać wadom rozwojowym u płodu i nieprawidłowym mutacjom genetycznym, jeśli ciąża jest naturalna lub wykorzystane do in vitro komórki pochodzą od rodziców.

Dzień po tym, jak 74-latka urodziła bliźniaczki, jej mąż doznał udaru

W tym przypadku użyto komórek jajowych pochodzących od anonimowej dawczyni oraz plemników ojca dzieci, Raja Rao. Ciąże zbyt późne stanowią również duże ryzyko dla matki i często kończą się przedwczesnym porodem.

Sami lekarze, którzy przeprowadzili zabieg cesarskiego cięcia u Mangayammy Yaramati, sugerowali, że to chwila, która wyznacza nową epokę. Nastąpiło przesunięcie granic, jakie wyznacza ludzki organizm.

#swiat #medycyna #invitro #nauka

aj, waj . . . żydowscy "studenci" pobici w Polsce

Data: 10.09.2019 07:47

Autor: ziemianin

twitter.com

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zydzi #polska #zalosne

aj, waj . . . żydowscy "studenci" pobici w Polsce

https://twitter.com/Jan34733995/status/1171075797588877312

  1. Akcja ma miejsce o 4 nad ranem (sic!);

  2. Żyda – Yotam Kashpizky – lali Arabowie;

  3. Rzeczony Yotam Kashpizky jest oficerem armii izraelskiej i snajperem;

  4. W Polsce podawał się za studenta;

  5. Jego brat – Sacha Roytman Dratwa – oskarżył Polaków na TT, że mu nie pomogli.

A do tego wtrącił się jeszcze polski ambasador w Izraelu – niejaki Magierowski.

Zamilkł by lepiej!

Mówiąc krótko – Araby wlali Żydowi.

Wielkie mi aj, waj . . . Żeby od razu robić raban na cały świat?

Jak się Araby z Żydami tłuką, to lepiej się nie wtrącać!

W Rosji likwidują opozycję i fałszują wybory, ale Francji to nie przeszkadza. Problemem . . .

Data: 10.09.2019 07:34

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #rosja #francja #niemcy #polityka

Część opozycyjnych wobec Putina kandydatów nie została w tym roku dopuszczona do startu w lokalnych wyborach w Moskwie. Kremlowska ekipa dla świętego spokoju i tak ingeruje w wyniki wyborów, niemniej odgórne blokowanie liderów opozycji, to nowa forma "legalnych" represji. Tego rodzaju łamanie zasad demokracji zdaje się jednak nie przeszkadzać europejskim elitom z Paryża i Berlina. Francuski rząd właśnie obwieścił pilną potrzebę "złagodzenia napięć" z Rosją, a Niemcy jeżdżą do Moskwy robić biznesy w rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow.

W Rosji likwidują opozycję i fałszują wybory, ale Francji to nie przeszkadza. Problemem dla demokracji ma być Polska

To, że Emmanuel Macron jest jednym z większych europejskich hipokrytów, którego punkt widzenia jest uzależniony od pieniędzy, wyszło na jaw już jakiś czas temu. Przypomnijmy, że w trakcie swojej kampanii wyborczej z 2017 roku Macron przekonywał, że "sojusznikami Marie Le Pen [tj. jego konkurentki do objęcia funkcji głowy państwa] są reżimy Kaczyńskiego, Orbana i Putina". Dodał przy tym, że ustrój panujący w Polsce nie jest otwarty i wolny. – "Codziennie łamane są tam liczne swobody, a wraz z nimi nasze zasady" – twierdził ówczesny kandydat na prezydenta Francji.

Nieco wcześniej Macron przyrzekał swoim wyborcom, że jeśli zostanie prezydentem Francji, to zrobi wszystko co w jego mocy, aby w ciągu 3 miesięcy Unia nałożyła sankcje gospodarcze na Polskę. Chodziło o rzekome łamanie przez Polskę zasad demokracji.

Macron zmiękł jednak szybko, gdy do Paryża – jeszcze jako premier – przyjechała Beata Szydło, a jednym z punktów wspólnych obrad była kwestia ewentualnego zakupu od Francji okrętów podwodnych dla marynarki wojennej za ok. 10 mld zł. – "Żaden z krajów UE nie ma prawa osądzać reform, które przeprowadza inny kraj. Polska jest w dialogu z Komisją Europejską. Ja nie jestem sędzią ani aktorem w tej sprawie" – stwierdził wówczas prezydent Francji.

Gdy okazało się, że zakup okrętów to ściema, bo polski MON nie ma na to pieniędzy, Macron powrócił do retoryki "walki z krajami, które nie przestrzegają zasad demokracji".

Z Polską nie udało się dobić targu, ale może uda się z putinowską Rosją. Kiedy bowiem kremlowska ekipa realizuje swoją wcześniejszą zapowiedź i nie dopuszcza do udziału w lokalnych wyborach liderów opozycyjnych wobec Putina ugrupowań, szef francuskiego MSZ ogłasza pilną potrzebę "złagodzenia napięć" z Rosją. Jaki jest powód takiego nagłego stanowiska? Śmiem twierdzić, że dokładnie taki sam, jak w przypadku chwilowego ocieplenia relacji z PiS-owską Warszawą – to pieniądze. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, iż francuskie firmy są mocno zaangażowane w budowę Nord Streamu 2. Poza tym francuskie władze już w ubiegłym roku sygnalizowały potrzebę stworzenia "handlowej osi" między Europą a Chinami, gdzie kluczową rolę miałaby odgrywać Rosja.

Jeśli zatem współpraca europejskich elit z Rosją ma się układać, to nie mogą jej bruździć żadne polityczne odloty z oskarżeniami o reżimowość i łamanie demokracji na czele. Macron o tym wie, dlatego ustami swojego ministra wzywa do "złagodzenia napięć". Efekt tego wszystkiego może być taki, że wkrótce jedynym antydemokratycznym "reżimem" w Europie będzie ten ulokowany w Warszawie . . .

Mieszkańcy Indii są spokrewnieni z przedstawicielami cywilizacji sprzed 5000 lat

Data: 10.09.2019 07:26

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #historia #Indie #dna

W tym samym czasie, gdy Egipcjanie i Sumerowie wznosili pierwsze monumentalne budowle, w dolinie Indusu rozwijała się kolejna z wielkich miejskich cywilizacji, której centrami były Harappa i Mohendżo-Daro.

Cywilizacja doliny Indusu pojawiła się około roku 3000 przed Chrystusem i upadła około roku 1700. W szczycie swojego rozkwitu zajmowała obszary dzisiejszych północno-zachodnich Indii oraz wschodniego Pakistanu. W kilku jej największych miastach mogło mieszkać nawet 5 milionów ludzi.

Źródło: ScienceMag

Mieszkańcy Indii są spokrewnieni z przedstawicielami cywilizacji sprzed 5000 lat

Teraz, po 5000 lat, po raz pierwszy przeaalizowano genom przedstawicieli tej cywilizacji. Cywilizacja doliny Indusu od dawna stanowi tajemnicę. To bardzo ekscytujące, że możemy się dowiedzieć czegoś o jej przeszłości i późniejszych dziejach, mówi genetyk Priya Moorjani z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, która nie była zaangażowana w najnowsze badania.

Dotychczas odnaleziono szczątki setek przedstawicieli cywilizacji harappiańskiej, jednak wilgotny klimat szybko niszczy DNA, dlatego też dotychczas nie zbadano ich genomu. W ostatnich latach dokonano ważnego postępu. Okazało się, że w kości skalistej znajduje się wyjątkowo dużo DNA, które można pozyskać nawet ze szkieletów, które uległy poważnemu rozkładowi.

Zespół prowadzony przez genetyka Davida Reicha z Uniwersytetu Harvarda oraz archeologa Vasanta Shinde z Deccan College w Indiach, postanowił wykorzystać tę wiedzę i spróbować pozyskać DNA ze szkieletów z doliny Indusu. Przebadali ponad 60 fragmentów szkieletów i w końcu udało się pozyskać materiał z jednego z nich. Uzyskanie niemal kompletnego genomu wymagało przeprowadzenia ponad 100 analiz. To bez wątpienia najszerzej zakrojone działania, jakie kiedykolwiek podjęliśmy w celu uzyskania DNA z pojedynczej próbki, mówi Reich.

DNA pochodziło najprawdopodobniej od kobiety, pochowanej wśród ceramicznych naczyń na stanowisku archeologicznym Rakhigarhi, w odległości około 150 kilometrów na północny-zachód od Delhi. Dane archeologiczne wskazują, że kobieta żyła w okresie pomiędzy 2800–2300 lat przed Chrystusem. Jej genom jest blisko powiązany z genomem 11 innych osób, których szczątki znaleziono w Iranie i Turkmenistanie, gdzie warunki naturalne zapewniają lepsze przechowywanie DNA. Te 11 osób to część grupy 523 osób, których DNA wykorzystano podczas innych badań populacyjnych na temat historii Azji Południowej.

Jako, że wiemy, iż cywilizacja doliny Indusu prowadziła handel z obszarami, na których znaleziono wspomnianych 11 osób oraz że ich genom miał niewiele wspólnego z innymi osobami pochowanymi na obszarach, na których te 11 osób znaleziono, Reich i jego koledzy wysunęli hipotezę, że najprawdopodobniej osoby te to emigranci z doliny Indusu.

Uczeni dokonali też porównań posiadanych teraz 12 genomów przedstawicieli cywilizacji harappiańskiej, czyli kobiety z doliny Indusu i 11 migrantów, z DNA przedstawicieli innych starożytnych cywilizacji Eurazji oraz ze współczesnymi populacjami. Okazało się, że mimo iż cywilizacja doliny Indusu upadła około 4000 lat temu, to jej pula genetyczna jest obecna u większości współczesnych mieszkańców Indii.

Reich zauważa też, że współcześni mieszkańcy północy Indii posiadają w swoim DNA zapis mieszania się tamtejszej ludności w mieszkańcami stepu euroajzatyckiego. Jako, że mieszkańcy stepu wcześniej mieszali się też z mieszkańcami Europy, mamy tutaj do czynienia z widocznym związkiem genetycznym pomiędzy Europą a Azją Południową. Kolejne epizody przenikania się ludności stworzyły przez tysiące lat dzisiejszą mieszankę genetyczną na terenie Indii.

Badania Reicha przyniosły też pewne zaskakujące spostrzeżenie dotyczące starożytnych mieszkańców Iranu. Otóż już wcześniej znaleziono ślady ich DNA wśród współczesnej populacji Azji Południowej. Wydawało się więc, że potwierdza to pogląd mówiący, iż migranci z Żyznego Półksiężyca, gdzie narodziło się rolnictwo, w pewnym momencie dotarli na subkontynent indyjski i wprowadzili tam rolnictwo. Jednak nowe badania wskazują, że irańskie DNA zarówno u przedstawicieli cywilizacji doliny Indusu jak i u współczesnych mieszkańców Indii pojawiło się tam na około 2000 lat przed pojawieniem się rolnictwa. Innymi słowy DNA z terenu współczesnego Iranu zawędrowało do Indii w ramach krzyżowania się społeczności łowców-zbieraczy i społeczności rolnicze nie były w to zaangażowane. Niewykluczone zatem, że mieszkańcy Azji Południowej przyjęli rolnictwo od swoich sąsiadów, z którymi się nie mieszali.

Aplikacja Twój telefon w Windows 10 pokazuje teraz wskaźnik naładowania baterii

Data: 10.09.2019 07:07

Autor: ziemianin

mspoweruser.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #technologia #windows10 #telefony #aplikacja #microsoftstore

Aplikacja Twój telefon — jeden z najbardziej udanych produktów Microsoftu ostatnich lat — staje się jeszcze lepszym interfejsem łączącym komputery z telefonami. Wcześniej pisaliśmy, że już niedługo zadzwonimy z Windows 10. Twój telefon zyskał testową funkcję wykonywania połączeń, ale to nie wszystko. Za pomocą aplikacji pecetowej będziemy mogli też podejrzeć stan naładowania baterii.

wymagany angielski

Aplikacja Twój telefon w Windows 10 pokazuje teraz wskaźnik naładowania baterii

Microsoft robi wszystko, by aplikacja Twój telefon zastąpiła nam właściwe urządzenie. Oczywiście nie jest tak, że telefon możemy wyrzucić. Musi on być połączony z aplikacją, ale nie trzeba po niego sięgać, by pisać wiadomości, ogarniać powiadomienia czy przerzucać zdjęcia. Dzięki nowej aktualizacji będziemy też mogli od razu sprawdzić poziom baterii.

W prawym górnym rogu panelu z miniaturą i nazwą urządzenia pojawiła się nowa ikona baterii. Wyświetla się na niej pasek symbolizujący poziom naładowania, a gdy najedziemy na nią wskaźnikiem, zobaczymy poziom w procentach. Na razie nie wiadomo, czy ten drugi, bardziej precyzyjny widok będzie można ustawić jako domyślny. Tak czy inaczej funkcjonalność wydaje się całkiem praktyczna. Aby sprawdzić, czy potrzebujemy podpiąć się pod ładowarkę, nie musimy już szukać telefonu.

Zmiana pojawiła się w aktualizacji 1.19082.1006.0, która niestety nie jest jeszcze dostępna dla wszystkich. Zawiera ona też standardowe poprawki błędów i działania.

Przeglądarka dla graczy to jednak hit! Opera GX zdobywa nagrodę Red Dot Award i . . .

Data: 10.09.2019 07:00

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #webbrowser #operaGX #

Opera uruchomiła swoją przeglądarkę gamingową Opera GX na targach E3. Zastanawialiśmy się wtedy, czy ma to sens. W końcu gamingowe potrafi być dziś wszystko — fotele, biurka, telefony, klawiatury, tostery — nieraz tylko z nazwy. Okazuje się, że produkt Opery został doceniony przez samych graczy, ale nie tylko. Przeglądarkę wyróżniono prestiżową nagrodą za design: Red Dot.

wymagany angielski

Źródło: Blog's Opera

Przeglądarka dla graczy to jednak hit! Opera GX zdobywa nagrodę Red Dot Award i świętuje milion pobrań

Opera GX jest odpowiedzią na specyficzne potrzeby graczy pecetowych. Pozwala ona kontrolować użycie CPU i pamięci, by granie i streamowanie były płynniejsze. Ma ona też integrację z Twitchem, design w gamingowym stylu i wiele opcji personalizacji. Twórcy wspominają, że konkurencja pretendująca do Red Dot Award była spora. Międzynarodowe jury przez kilku dni dyskutowało i oceniało w sumie 8697 podmiotów. Opera GX została nagrodzona Red Dot w kategorii Interface and User Experience Design.

Red Dot Award to działający od blisko 65 lat jeden z największych na świecie konkursów designerskich. To jednak nie jedyne wyróżnienie! Opera GX świętuje dziś także 1 milion pobrań. To oczywiście świetny wynik jak na program early access, ale Opera zapewnia, że to dopiero początek. Cóż, przeglądarka zapowiada się naprawdę obiecująco i jej gamingowy charakter to nie tylko puste słowa.

Tak wygląda sieć izraelskich firm, tworzących narzędzia do cyfrowych ataków. To stamtąd . . .

Data: 10.09.2019 06:51

Autor: ziemianin

businessinsider.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #inwigilacja #haker #cyberbezpieczenstwo #cyberataki #technologia

Za system Pegasus odpowiada firma NSO Group. Jej założyciele twierdzą, że technologia, która koncentruje się na zbieraniu informacji ze smartfonów, została zaprojektowana w szlachetnym celu, jakim jest pomoc rządom w walce z terroryzmem i przestępczością

Źródło: BiPrime (wymagany angielski)

Tak wygląda sieć izraelskich firm, tworzących narzędzia do cyfrowych ataków. To stamtąd pochodzi Pegasus

Jeśli spędzisz trochę czasu w sekretnym świecie firm, sprzedających "ofensywne cybermożliwości" – tajne narzędzia, które pozwalają włamywać się do telefonów, komputerów i innych urządzeń cyfrowych, aby szpiegować ich użytkowników – to zauważysz, że jedna organizacja wydaje się szczególnie duża i ważna.

Izraelska firma NSO Group zajmująca się cyberbezpieczeństwem została oskarżona o sprzedaż zaawansowanej technologii nadzoru cyfrowego Arabii Saudyjskiej i innym krajom, które są podejrzane o wykorzystywanie jej do ataków na dysydentów i dziennikarzy

Pomimo kontrowersji, firma jest niezwykle dochodowa. Zarobiła około 125 milionów dolarów zysku w 2018 roku, według jednego ze źródeł

Założyciele i byli pracownicy NSO Group stworzyli sieć kilkunastu podobnych startupów, z których wiele działa w tajemnicy. Sprzedają narzędzia do ataków na routery, komputery, inteligentne głośniki i inne urządzenia cyfrowe

Na razie większość tradycyjnych firm typu venture capital trzyma się z dala od firm sprzedających "cyberofensywne możliwości", powołując się na ryzyko dot. prawa i utraty reputacji

Znajduje się w centrum tętniącego życiem, ale i dyskretnego, ekosystemu izraelskich startupów, które specjalizują się w omijaniu i przeciwdziałaniu funkcjom bezpieczeństwa naszego środowiska cyfrowego. W ten sposób klienci, w niektórych przypadkach, otrzymują niemal nieograniczony dostęp do wiadomości i połączeń niemal każdej osoby, którą obrano za cel.


reszta artykułu na stronie [źródł]()https://www.businessinsider.com/inside-the-israel-offensive-cybersecurity-world-funded-by-nso-group-2019-8?IR=T

Historia Kwantowej Teorii Pola – część pierwsza

Data: 10.09.2019 06:40

Autor: ziemianin

news.astronet.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #astrofizyka #fizyka #fizykakwantowa #historia #KwantowaTeoriaPola #WernerHeisenberg

„Słowa pozycja oraz prędkość, dzięki mechanice Newtona, wydawały się doskonale zdefiniowane. Ale w rzeczywistości były one zdefiniowane źle.”

Historia Kwantowej Teorii Pola – część pierwsza

Początek XX wieku, naukowy świat ciągle licząc na szybkie domknięcie fizyki i opisanie wszystkich znanych praw natury otrzymuje ciężki cios w postaci „Katastrofy w nadfiolecie“ – odkrycia kwantów. Czas, w którym młody pracownik biura patentowego zupełnie zmienia spojrzenie na masę oraz energię, następnie zaś niemiecki matematyk polsko-żydowskiego pochodzenia postuluje połączenie przestrzeni oraz czasu w jeden nierozłączny twór. To w tych okolicznościach – zatrważająco szybkiego postępu oraz ciągłych niespodzianek na polu nauki – Ernest Rutherford wykonał swój słynny eksperyment z kawałkiem cienkiej, złotej folii. Jego konsekwencją było obalenie kolejnego, przestarzałego modelu i przewidzenie istnienia jądra atomowego. To praktycznie od tego momentu długo nierozwiązanym problemem fizyki okazało się wyjaśnienie, dlaczego jądro zbudowane z dodatnio naładowanych protonów nie rozpada się pod wpływem odpychających sił. Satysfakcjonującą odpowiedź dopiero w 1935 roku, na kilka lat przed wybuchem II wojny światowej, zaproponował japoński teoretyk Hideki Yukawa. W celu opisania jego toku rozumowania musimy jeszcze na chwilę cofnąć się w czasie o osiem lat, do roku 1927 i przedwojennego Lipska.

Zasada nieoznaczoności Heisenberga

Znajdujemy się w roku 1927 w demokratycznych Niemczech. To tutaj, na uniwersytecie w Leipzig, od roku profesorem fizyki teoretycznej jest bardzo młody i utalentowany Niemiec – Werner Heisenberg. Już niebawem zostanie nagrodzony nagrodą Nobla za trzy prace naukowe z tego roku – prace dotyczące podstaw mechaniki kwantowej oraz teorii nieoznaczoności. Skupimy się na tym drugim zagadnieniu. Otóż Heisenberg, znając falowe właściwości cząstek w mechanice kwantowej, drogą obliczeń doszedł do wniosku, iż fala opisująca położenie dowolnej cząstki oraz fala opisująca jej pęd są ze sobą nierozłącznie powiązane. Konsekwencje tego na pierwszy rzut oka niepozornego odkrycia okazują się ogromne. Obie wielkości są ze sobą powiązane w taki sposób, że gdy postaramy się dowiedzieć jak najwięcej o położeniu cząstki, zaczniemy automatycznie tracić informacje o pędzie, który niesie. Identycznie sytuacja ma się w drugą stronę, wraz ze wzrostem dokładności pomiaru pędu, fala odpowiadająca za gęstość prawdopodobieństwa znalezienia cząstki w danym miejscu zacznie rozszerzać się, utrudniając określenie jej lokalizacji. Niezależnie od rodzaju eksperymentu i determinacji towarzyszącej eksperymentatorom istnieje pewna granica dokładności pomiaru, której nie da się przekroczyć. Iloczyn nieokreśloności pędu oraz nieokreśloności położenia zawsze będzie większy lub równy od stałej Diraca podzielonej przez dwa.

„Słowa pozycja oraz prędkość, dzięki mechanice Newtona, wydawały się doskonale zdefiniowane. Ale w rzeczywistości były one zdefiniowane źle.”

„Czy natura naprawdę może być tak absurdalna, jaka wydaje się być w skali atomowej?”

– Werner Heisenberg

Szybkim krokiem przechodząc do konsekwencji tej zasady, jeśli nie jesteśmy w stanie z doskonałą dokładnością poznać położenia ciał oraz ich ruchu, na naszych oczach umiera fizyczny determinizm. Demon Laplace’a, abstrakcyjna istota, która miałaby znać wszystkie informacje o stanie cząstek we Wszechświecie, dzięki czemu mogłaby dowolnie przewidywać przyszłość, tamtego dnia odeszła z tego świata. Co więcej, równanie zaproponowane przez Heisenberga udało się przenieść na jeszcze bardziej zaskakującą parę wielkości – czas i energię.

Hideki Yukawa i siły jądrowe

Lata, w których młody Werner publikował swoje nowatorskie prace naukowe, były ciszą przed burzą. Pod koniec 1929 roku światowa gospodarka stanęła w ogniu w wyniku ogromnego krachu na nowojorskiej giełdzie – przed państwem czarny czwartek, umownie początek największego kryzysu gospodarczego w historii. Poprawa sytuacji gospodarczej nastąpiła dopiero trzy lata później. W międzyczasie odbyły się pierwsze piłkarskie mistrzostwa Świata, które zwyciężył gospodarz, Urugwaj, do władzy w Niemczech doszedł nadzwyczajnie groźny człowiek, a amerykański astronom Clyde Tombaugh odkrył ostatnią planetę Układu Słonecznego – Plutona. Tym sposobem dotarliśmy do 1935 roku, w którym Hideki Yukawa udzielił satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie zadane we wstępie artykułu.

Jądra atomowe składają się z dodatnich protonów, dodatnie protony zaś powinny odpychać się wzajemnie od siebie. Oznaczało to, iż by jądra atomowe były stabilne, musi istnieć jakieś nieznane oddziaływanie, które spajałoby protony ze sobą, ale które zarazem nie występowałoby na większych odległościach, nawet atomowych, ponieważ byłoby zauważalne choćby w reakcjach chemicznych. Tylko jak wyjaśnić skąd miałoby pochodzić ograniczenie zasięgu takich sił jądrowych? Yukawa zaproponował, by w tym celu skorzystać z teorii nieoznaczoności Heisenberga.

Energia oraz czas są skorelowany w taki sposób, że nigdy nie jesteśmy w stanie poznać dokładnej energii układu w dowolnej chwili czasu, zachodzi identyczna nierówność, co w przypadku nieokreśloności pędu oraz położenia. Im dokładniej określimy energię cząstki, tym mniej wiemy, z którego momentu w czasie pochodzi pomiar i vice versa. Prowadzi to do gigantycznego chaosu w mikroświecie, chaosu tak wielkiego, iż można by powiedzieć, że nawet sam Wszechświat nie wie, co dokładnie się dzieje. A skoro nawet sam Wszechświat nie jest pewien, co się dzieje, mogą dziać się rzeczy niesłychane – mogą pojawiać się cząstki znikąd. Jest jednak pewien haczyk, cząstka, która pojawi się znikąd, tak zwana cząstka wirtualna, musi prześlizgnąć się przez okno otwarte przez zasadę nieoznaczoności, zmieścić się wewnątrz pojawiającego się błędu pomiarowego – iloczyn energii cząstki wirtualnej oraz czasu, przez który będzie mogła bezkarnie istnieć, może być maksymalnie rzędu bardzo małej stałej Diraca. Widzimy więc, że skoro iloczyn energii oraz czasu ma maksymalną wartość, cząstki wirtualne o małej energii będą w stanie przetrwać miliony lat i dotrzeć z jednej galaktyki do drugiej, natomiast te o ogromnej energii będą musiały zniknąć po ułamku sekundy, co nawet przy prędkości niemal świetlnej znacznie ogranicza ich zasięg.

Hideki Yukawa postawił śmiałą tezę, że to właśnie mechanizm cząstek wirtualnych odpowiada za oddziaływanie jądrowe. Policzył, iż ponieważ siły te mają zasięg ograniczony do rozmiaru jądra atomowego, około femtometra, cząstki, które przenoszą to oddziaływanie, powinny mieć energię rzędu 130 – 140 MeV. Teoria mezonów, którą opublikował, wyjaśniła zachowanie protonów oraz neutronów w jądrze atomowym.

Dwanaście lat później, dwa lata po zakończeniu II wojny światowej, brytyjski fizyk Cecil Powell odkrył doświadczalnie mezon π0, cząstkę o energii 135 MeV i zerowym spinie, którą teoretycznie przewidział Hideki Yukawa. Dwa lata później obaj panowie otrzymali nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. Ogromny sukces wyjaśnienia nowego oddziaływania za pomocą mechanizmu cząstek wirtualnych rozpoczął historię Kwantowej Teorii Pola.

„Ci, którzy odkrywają nieznany świat, są podróżnikami bez mapy – mapa jest wynikiem eksploracji. Położenie ich celu nie jest im znane, a bezpośrednia ścieżka, która do niego prowadzi, nie jest jeszcze wyznaczona.” – Hideki Yukawa

Skandaliczny i antypolski wpis w izraelskiej gazecie po pobiciu Żydów przez Arabów w Warszawie.

Data: 09.09.2019 17:21

Autor: stawo73

gazetaplus.pl

Studenci z Izraela zostali zaatakowani przez grupę mężczyzn mówiących po arabsku. Ofiara ma połamane kości. Sprawą zajmuje się policjanci z komendy Warszawa Śródmieście. Tymczasem izraelska gazeta już znalazła współwinnych w Polakach, tak komentując sprawę:

"To jest, 2019 rok, Warszawa-Polska, rzeczywistość się powtarza. Polacy stoją i patrzą, podczas gdy ludzie„ nie z ich ludu ”biją się z powodu żydowskiego wyznania. Dzisiaj jest mój brat bliźniak. Jutro jest twój krewny ." (Tłumaczenie auto z Hebrajskiego na angielski potem na polski)

#polska #izrael #antypolonizm #zydzi

Co czwarta tona węgla kamiennego na naszym rynku jest z Rosji

Data: 09.09.2019 11:44

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #rosja #wegiel

Rosjanie opublikowali dane dotyczące ich eksportu węgla do Polski w roku 2018. Agencja prasowa TASS powołując się na Prezesa Zarządu polskiej firmy Węglokoks – Tomasza Heryszka podała do wiadomości wolumen sprzedanego nam surowca, określając go na 17 mln. ton. Wiceminister energii Grzegorz Tobiszewski z kolei w marcu tego roku podał zbiorcze dane za 2018 rok dotyczące importu węgla kamiennego z tego kraju i okazuje się, że chodzi o jeszcze wyższy wskaźnik tj. 19,68 mln ton.

Co czwarta tona węgla kamiennego na naszym rynku jest z Rosji

Prezes poinformował, że rosyjskie „czarne złoto” jest transportowane do Polski drogą morską i kolejową. Rosjanie cytują słowa Heryszka, który miał się wypowiedzieć, że:

 „rosyjski węgiel był i w nadchodzących latach będzie kupowany przez Polskę"

Jednocześnie zaznaczył, że w roku 2019 podaż węgla zza wschodniej granicy będzie niższa, ponieważ:

 „popyt jest niższy, a także z uwagi na fakt, że w poprzednich latach mięliśmy nadmiar węgla energetycznego”

Miejmy nadzieję, że Polska stojąca na węglu, nie będzie musiała importować go z żadnego innego państwa. Rynek koniunktury i dekoniunktury węglowej nie powinien w tak znaczącym stopniu oddziaływać na decyzje: kupić węgiel taniej kosztem ograniczenia wydobycia go w kraju.

Lato się kończy i również rolnicy będą zmuszeni do kupna surowca pozwalającego ogrzać gospodarstwa lub wytworzyć energię przeznaczoną do innych celów.

W Polsce w 2018 roku wydobyto ok. 63 mln ton węgla kamiennego. Przeciętna średnioroczna cena detaliczna 1000 kg węgla kamiennego w Polsce w 2018 r. wyniosła 887,30 zł.

Bukareszt vs Warszawa: Dwa podobne stadiony, a różnica w cenie sięgnęła miliarda złotych

Data: 09.09.2019 11:26

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #warszawa #bukareszt #stadion #afera #niewygodneinfo

Nie wszyscy wiedzą, że w Bukareszcie stoi stadion bardzo podobny do Stadionu Narodowego w Warszawie. Rumuńska "Arena Narodowa" przez wielu uznawana jest za kopię obiektu, jaki powstał w stolicy Polski. Na obu stadionach może zasiąść ok. 56 tysięcy widzów, oba mają rozsuwany dach, w obu zastosowano podobne rozwiązania architektoniczne w zakresie trybun. Oba obiekty budowano w podobnym okresie. Nawet krzesełka zostały wyprodukowane i dostarczone przez tę samą firmę. Czy są zatem jakieś wyraźne różnice? Owszem, są. Stadion w Warszawie kosztował miliard zł więcej.

Bukareszt vs Warszawa: Dwa podobne stadiony, a różnica w cenie sięgnęła miliarda złotych

Arena Narodowa w Bukareszcie ma 55,634 miejsc siedzących. Stadion Narodowy w Warszawie liczy sobie 56,826 miejsc siedzących (wg wymogów UEFA). Obiekt w Bukareszcie został wybudowany w latach 2008–2011 w miejscu starego stadionu Lia Manoliu. Budowa obiektu w Warszawie również trwała w latach 2008-2011 i poprzedzona została rozbiórką nieużytkowanego w celach sportowych Stadionu Dziesięciolecia.

Zarówno Arena Narodowa, jak i Stadion Narodowy posiadają rozsuwany dach, podobne rozwiązania architektoniczne w zakresie trybun, sal konferencyjnych, restauracji oraz podziemnych garaży. Nawet zamontowane na trybunach krzesełka zostały wyprodukowane i dostarczone przez tę samą firmę.

Czy między stadionem w Bukareszcie i Warszawie są zatem jakieś wyraźne, dostrzegalne na pierwszy rzut oka różnice? Okazuje się, że są i to w bardzo drażliwym aspekcie. Zgodnie z informacjami, do których dotarłem, na budowę Areny Narodowej w Bukareszcie wydano 234,5 milionów euro, co w przeliczeniu na złotówki (1 euro = 4,30 zł) da nam kwotę około 1 miliarda złotych. Z kolei budowa Stadionu Narodowego w Warszawie pochłonęła 1,97 miliarda złotych (informacja podana przez "Gazetę Wyborczą" na bazie rzetelnych źródeł).

Dlaczego koszt wybudowania obiektu w Warszawie tak bardzo przewyższył koszty budowy bardzo podobnego stadionu w Bukareszcie? W tej kwestii powstał nawet specjalny raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Kontrolerzy NIK negatywnie ocenili działania spółki Narodowe Centrum Sportu (tj. podmiotu odpowiedzialnego za budowę). Co prawda stwierdzili, że Stadion Narodowy powstał w terminie umożliwiającym organizację turnieju EURO 2012, ale w kwestii samej budowy i wykorzystania tego obiektu ocena była negatywna.

Przede wszystkim przed podjęciem budowy Stadionu Narodowego nie dokonano analiz ekonomiczno-finansowych pod kątem kosztów budowy i utrzymania oraz możliwości wykorzystania, w celu wyboru najbardziej oszczędnego, wydajnego i skutecznego sposobu realizacji zadania. NIK ustaliła, że o co najmniej 268,8 mln zł przekroczone zostały uprzednio określone limity kosztów budowy Stadionu Narodowego. Nie bez znaczenia było również zlecanie wykonania robót dodatkowych na podstawie sześciu umów o łącznej wartości 129,4 mln zł, które zawarto z naruszeniem prawa o zamówieniach publicznych.

Przy okazji należy odnotować, iż nie jest prawdą jakoby Stadion Narodowy w Warszawie był najdroższym tego typu obiektem na świecie. Okazuje się, że nie było go nawet w pierwszej dziesiątce najdroższych obiektów sportowych wybudowanych do końca 2012 roku (w zestawieniu tym znalazły się obiekty, które kosztowały – w przeliczeniu na złotówki – od ok. 2,5 do 5,4 mld zł).

Dopuszczenie do obrotu w uproszczeniach

Data: 09.09.2019 11:07

Autor: seBASTUS

blog.rigroup.pl

Czas jest bardzo ważnym aspektem naszego życia. Nigdy wczesnej nie odgrywał takiej roli. Świat jest Globalną Wioską, towary, idea przekraczają granice. Organy celne również starają się sprostać tym wyzwaniom. Odprawy celne powinny trwać jak najkrócej, nie powinno być zbędnych formalności. Czy służba celna sprosta tym wyzwaniom?

W TVP3 Kraków odbyła się pierwsza debata przedwyborcza

Data: 09.09.2019 00:18

Autor: itsokay

krakow.tvp.pl

W studiu TVP3 Kraków odbyła się pierwsza debata kandydatów przed wyborami parlamentarnymi; jej tematem była polityka społeczna.

Udział wzięli: Konrad Berkowicz – kandydat KW Konfederacja Wolność i Niepodległość

Józef Brynkus – poseł Kukiz’15, kandydat KW Polskie Stronnictwo Ludowe

Maciej Gdula – kandydat KW Sojusz Lewicy Demokratycznej

Jagna Marczułajtis-Walczak – posłanka, kandydatka KKW Koalicja Obywatelska PO .N IPL Zieloni

Urszula Rusecka – posłanka, kandydatka KW Prawo i Sprawiedliwość

#polska #wybory #tvp #polityka

Izraelscy studenci pobici w Warszawie przez Arabów

Data: 08.09.2019 22:18

Autor: itsokay

jpost.com

Kilku izraelskich studentów zostało wczoraj rano napadniętych w Warszawie.

Wracali z imprezy z klubu około godz. 4 rano.

Z relacji brata jednej z ofiar wynika, że do Żydów podeszła grupa Arabów. Zapytali, czy są Żydami.

Gdy potwierdzili, napastnicy rzucili się na nich krzycząc „fuck Israel”, “free Palestine”, “free Gaza".

Napastnicy to obywatele Kataru.

#polska #warszawa #izrael

Szpicbródka i koledzy - Kasiarze. Historia Bez Cenzury

Data: 08.09.2019 12:31

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #historia #hbc #Historiabezcenzury #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Dzisiaj opowiemy Wam o przestępczej elicie w Polsce w okresie dwudziestolecia międzywojennego, czyli o kasiarzach. Ich działalność oczywiście nie jest godna pochwały, jednak rozmach z jakim działali, do dzisiaj budzi podziw. Jak wyglądały ich akcje i ile potrafili zarobić na jednej? Gdzie można się było przyuczyć do tego zawodu i kto był absolutnym guru polskich kasiarzy? Wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do oglądania!

Szpicbródka i koledzy – Kasiarze. Historia Bez Cenzury

DarkW.pl — od kilku dni jest zablokowany. Czyżby to już koniec serwisu?

Data: 08.09.2019 11:07

Autor: dobrochoczy

andrzejtarnowski.blogspot.com

O tym, że DarkW.pl nie działa, dowiedziałem się 4 września w godzinach wieczornych, kiedy po kilku dniach przerwy postanowiłem się tam zalogować. Okazało się to jednak niewykonalne, o czym poinformowała czarno-biała tablica ze złowieszczym napisem… Po kilku nieudanych próbach ponownego zalogowania od razu wyczułem, że coś jest nie tak. A gdy na Facebooku i Wykopie wyczytałem, że DarkW.pl ma poważny problem z połączeniem do serwera bazy danych — wiedziałem już, iż warezowi ciężko będzie się podnieść z tych tarapatów. #it #ciekawostki #serwisy #rozrywka #kultura

Geniusze w Japonii i ich problemy

Data: 08.09.2019 06:39

Autor: Bethesda_sucks

youtu.be

Dokument NHK World o geniuszach, którzy mają problem z funkcjonowaniem w społeczeństwie we wczesnych etapach życia ze względu na różnicę w poziomie inteligencji i nudzenie się w szkole. Czystym przypadkiem bohaterami odcinka są wyłącznie osobniki płci męskiej.

Kontynuacja dyskusji z tego tematu:

https://www.lurker.pl/p/i3K7dnV1F

#spolecznosc #spoleczenstwo #dokument #gruparatowaniapoziomu #bekazlewactwa #japonia

Telegazeta zamieniła się w portal społecznościowy dla więźniów i ich rodzin

Data: 07.09.2019 22:31

Autor: itsokay

bezprawnik.pl

Choć Telegazeta w 2019 roku nie powinna mieć racji bytu, niektóre stacje telewizyjny wciąż ją utrzymują. Jedną z nich jest Telewizja Polska.

W zakładach karnych w pewnych wypadkach może pojawić się elektronika, jednak praktyka więzienna jest taka, że więźniowe generalnie nie są skomunikowani ze światem za pośrednictwem sieci komórkowej czy internetu.

To z kolei sprawia, że kara pozbawienia wolności w dużym stopniu izoluje skazanych od rodzin, a widzenia i korespondencja są okazjonalne.

W tym miejscu pojawia się jednak ludzka pomysłowość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#polska #wiezienie #ciekawostki #telewizja #tv

200 000 osób wyjeżdża z Warszawy w weekendy

Data: 07.09.2019 18:04

Autor: itsokay

facet.onet.pl

Urząd m.st. Warszawy w 2018 r. zastosował nowatorską metodę oszacowania liczby mieszkańców Warszawy: analizę big data z sieci telefonii komórkowej.

"Analiza pozwoliła oszacować, jak wielu mieszkańców regularnie wyjeżdża z miasta na weekend. W badanym okresie w weekendową noc w Warszawie przebywało średnio 1 874 tys. osób – aż o 196 tys. mniej niż nocą w tygodniu roboczym" – podał ratusz.

#polska #warszawa

Już nawet Uzbekistan buduje własną elektrownie atomową. Tymczasem polski rząd woli ku . . .

Data: 07.09.2019 13:03

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #elektrownia #polska #Uzbekistan #atom

Uzbekistan to państwo położone w Azji Środkowej, którego gospodarka opiera się na produkcji bawełny, hodowli owiec oraz sadownictwie. Pod względem wartości PKB na głowę 1 mieszkańca kraj ten jest 8 x biedniejszy od Polski. Mimo to jego władze podjęły decyzję o budowie własnej elektrowni atomowej o mocy 2,4 GW. Co w tym czasie robi polski rząd? Od ponad 10 lat program atomowy stoi w miejscu. Codziennie w związku z jego "realizacją" wydawane są setki tysięcy zł, z których prawie nic nie wynika. W efekcie kupujemy prąd od Niemców, bo sami staliśmy się niewystarczalni.

Już nawet Uzbekistan buduje własną elektrownie atomową. Tymczasem polski rząd woli kupować prąd od Niemców

W ubiegłym roku Uzbekistan podjął decyzję o wybudowaniu własnej, dwu-reaktorowej elektrowni jądrowej o mocy 2,4 GW (która w przyszłości mogłaby zostać rozbudowana o kolejne dwa reaktory). Decyzję o budowie tego rodzaju siłowni władze w Taszkencie uzasadniały potrzebą zapewnienia stabilności energetycznej.

W powyższej decyzji o budowie elektrowni atomowej nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż powstanie ona w kraju kilkukrotnie biedniejszym od Polski. Wartość PKB przypadająca na 1 mieszkańca Uzbekistanu w 2018 roku wyniosła 2.026 USD. Wartość PKB przypadająca na 1 mieszkańca Polski w 2018 roku wyniosła z kolei 16.639 USD.

Pierwsza elektrownia atomowa w Uzbekistanie ma powstać do 2028 roku. Wiemy na pewno, że do tego czasu nie powstanie pierwsza elektrownia atomowa w Polsce, mimo iż program jej budowy został uruchomiony jeszcze przez Donalda Tuska na początku 2009 roku. Wówczas to zakładano, że prąd z pierwszego polskiego bloku jądrowego zacznie płynąć w okolicach 2020 roku. Minęło ponad 10 lat i praktycznie nic nie udało się zdziałać. Budowa elektrowni nie ruszyła, a przejęcie władzy przez PiS nic nie przyspieszyło.

Co zatem się udało? Ano udało się wydać mnóstwo pieniędzy. NIK w swoim raporcie wyliczył, że wydatki poniesione na realizację "Programu polskiej energetyki jądrowej" przez podmioty administracji publicznej tylko za okres od 2014 do końca III kwartału 2017 roku wyniosły 552,5 mln zł. Z kolei całkowite koszty funkcjonowania spółki PGE EJ1 (odpowiedzialnej za budowę elektrowni atomowej w Polsce) w latach 2009 – 2018 wyniosły 447 mln zł. Jeśli do tego uwzględnimy wydatki poniesione przez administrację publiczną za okres od 2009 do końca 2013 roku oraz od IV kwartału 2017 do dziś oraz wydatki spółki PGE EJ1 w 2019 roku, to z pewnością całkowita kwota przeznaczona na "Program polskiej energetyki jądrowej" grubo przekroczyła już miliard złotych.

Efekt "atomowej impotencji" ekipy PO/PiS jest taki, że polskie elektrownie nie są dziś w stanie zapewnić odpowiedniej ilości mocy dla gospodarki. W konsekwencji trzeba ją importować z zagranicy, głównie z Niemiec. Cholera wie… a może o to w tym wszystkim chodzi?

Jak tanim kosztem rozbudować laptopa na przykładzie Lenovo T440p

Data: 06.09.2019 17:05

Autor: Bethesda_sucks

youtu.be

Krótki, acz treściwy kurs rozbudowy starego laptopa, który pozwoli tanim kosztem uzyskać znakomite osiągi.

Część wymienianych podzespołów:

i7 4910MQ CPU on Ebay: https://ebay.to/2Meuejh

Lenovo t440p Nvidia: https://ebay.to/2YJBgDh

Lenovo t440p Intel: https://ebay.to/2KvSDiv

LCD Panel: https://www.amazon.com/dp/B0714LCT87?tag=teksynd-20

Laptop Dock: https://ebay.to/2ToWtMU

T440p upgraded heatsink: https://ebay.to/2ZY5dvV

Podświetlana klawiatura https://ebay.to/31zdXsN

Reszta w opisie filmiku.

#ciekawostki #komputery #it #diy #zrobtosam #hardware #technologie

Grupa dzieci z Klawkowa znęcała się nad 9-latkiem. Wszystko nagrywali telefonem komórkowym

Data: 06.09.2019 00:46

Autor: itsokay

pomorska.pl

Bili, kopali, przewracali, deptali, rzucali kamieniami – w taki sposób w Klawkowie grupa dzieci i młodzieży znęcała się nad 9-latkiem. Proceder powtarzał się przynajmniej kilkukrotnie, a wszystko było nagrywane telefonem komórkowym. Agresywnym zachowaniem małoletnich zajmuje się już policja.

Wideo na fb

Mirror

Drugie wideo na fb

Mirror

#polska #pomorskie #patologiazewsi #patologiazmiasta #dzieci

Najnowszy wynik sondażu preferencji politycznych IBRIS

Data: 05.09.2019 17:22

Autor: itsokay

fakty.interia.pl

PiS – 43,4%

KO (PO + Nowoczesna + samorządowcy) – 21,2%

Lewica (SLD, Wiosna, Razem) – 14,1%

PSL – 5,7%

KONFEDERACJA – 4,8%

Deklarowana frekwencja wyborcza wynosi 51,9 proc.

Sondaż został przeprowadzony w dniach 24 sierpnia – 4 września 2019 roku na grupie 8000 pełnoletnich Polaków metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

Link do tweeta IBRiS

#polityka #polska #sondaz

Naukowcy czekają w napięciu: biegun magnetyczny zrówna się z geograficznym

Data: 05.09.2019 16:23

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jedzenie #ludzie #nauka #ziemia #geografia #BiegunPolnocny

W ciągu najbliższych dwóch tygodni dojdzie do wydarzenia, które nie miało miejsca od 360 lat: igła kompasu w Królewskim Obserwatorium Astronomicznym w Greenwich wskaże „prawdziwą” północ. Czyli po raz pierwszy od kilku stuleci biegun magnetyczny zrówna się z geograficznym.

Naukowcy czekają w napięciu: biegun magnetyczny zrówna się z geograficznym

Według British Geological Survey nie wpłynie to na prace systemów GPS, kompasów magnetycznych i żyrokompasów.

Wyjaśnimy, na czym polega niezwykłość oczekiwanego zjawiska.

Przywykliśmy do myśli, że północ to faktycznie kierunek, który bezbłędnie wskazuje na biegun północny.

W rzeczywistości istnieją dwie „wersje” północy. Pierwsza – „prawdziwa” lub geograficzna północ. Jest to kierunek na biegun północny (punkt przecięcia osi obrotu Ziemi z jej powierzchnią).

Ale istnieje też magnetyczna północ, na którą wskazuje igła na kompasie magnetycznym. Magnetyczny biegun północny znajduje się setki kilometrów od geograficznego i nieustannie „dryfuje”.

Generowanie pola magnetycznego naszej planety jest złożonym i nie do końca zbadanym procesem. Główną rolę odgrywają w nim prądy elektryczne w jądrze, jednak nie należy ignorować prądów w górnych warstwach atmosfery, skał magnetycznych skorupy ziemskiej, a nawet płaszcza Ziemi.

Bieguny magnetyczne naszej planety nieustanie się przemieszczają (mechanizm tego zjawiska nie jest w pełni zrozumiały). Na ten proces reaguje kompas magnetyczny.

Dlatego na wielu mapach nawigacyjnych są adnotacje, z których wynika, w jakim stopniu północ magnetyczna różni się od geograficznej i w jakim kierunku się przemieszcza.

Pod koniec XVII wieku, kiedy powstało obserwatorium, z powodu zerowego odchylenia kompasy w Greenwich wskazały bezpośrednio na geograficzną północ.

W pewnym momencie we wrześniu 2019 roku agona spotka się z linią o zerowej szerokości w Greenwich. To pierwszy raz od utworzenia obserwatorium, gdy układy współrzędnych geograficznych i geomagnetycznych w tym miejscu pokryją się – mówi geofizyk Ciaran Beggan z British Geological Survey.

„Agona będzie przebiegać przez Wielką Brytanię w ciągu najbliższych 15-20 lat. Do 2040 r. prawdopodobnie wszystkie kompasy będą wskazywać na wschód od geograficznej północy. Obecnie nie można przewidzieć, jak pole magnetyczne będzie się zmieniać przez dziesięciolecia lub stulecia” – dodaje.

Nawiasem mówiąc, w 1926 roku przyrządy do pomiarów magnetycznych zostały przeniesione z Greenwich do Abinger na południe od Londynu. Chodzi o to, że w okolicach Greenwich częściej zaczęto używać żelaza i elektryczności (głównie w wyniku budowy kolei), co uniemożliwiało dokładne pomiary.

Dziś British Geological Survey monitoruje zmiany w ziemskim polu magnetycznym, wykorzystując informacje z satelitów, stacji oraz innych obserwatoriów na całym świecie.

Eksperci zauważają, że oczekiwane wydarzenie przypomina, iż magnetyczny biegun północny Ziemi – w przeciwieństwie do geograficznego – nieustannie przemieszcza się.

WTF ? ? ? Szwedzki naukowiec behawioralny sugeruje jedzenie ludzi dla „ratowania planety”.

Data: 05.09.2019 16:04

Autor: ziemianin

prisonplanet.pl

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jedzenie #ludzie

Szwedzki naukowiec behawioralny sugeruje jedzenie ludzi dla „ratowania planety”.

Źródło: InfoWars

Występując w szwedzkiej telewizji, aby opowiedzieć o wydarzeniu poświęconym „jedzeniu przyszłości”, Magnus Söderlund zapowiedział, że poprowadzi seminaria na temat konieczności spożywania ludzkiego mięsa w celu powstrzymania zmian klimatu. Ekolodzy obwiniają przemysł mięsny i rolniczy za dużą część tego, co według nich jest ociepleniem klimatu.

Według Söderlunda, potencjalnym rozwiązaniem byłoby rozwiązanie typu Soylent Green [patrz film z Charltonem Hestonem] polegające na jedzeniu martwych ciał. Powiedział prowadzącej program, że jedną z największych przeszkód dla tej propozycji będzie tabu odnoszące się do zwłok oraz fakt, że wielu postrzega to jako bezczeszczenie ciał zmarłych. Söderlund przyznał również, że ludzie są „nieco konserwatywni” jeśli chodzi o jedzenie rzeczy, do których nie są przyzwyczajeni, takich jak zwłoki.

Dyskusja opatrzona była grafiką przedstawiającą ludzkie ręce na widelcach.

W czasie tegorocznych wakacji na drogach zginęły 644 osoby

Data: 05.09.2019 15:14

Autor: itsokay

wiadomosci.onet.pl

To kolejne koszmarne wakacje na polskich drogach. Od 19 czerwca do 1 września każdego dnia ginęło prawie dziewięć osób.

Fatalnie wyglądają kompletne już statystyki za całe pierwsze półrocze 2019 roku. Na drogach zginęły 1343 osoby, o 12 procent więcej niż w pierwszym półroczu 2018.

Przyczyny wypadków są od lat te same.

Przede wszystkim prędkość i wymuszanie pierwszeństwa. Prawie o 100 proc. wzrosła liczba zatrzymanych praw jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym

#polska

Dokument "Nocna zmiana"

Data: 05.09.2019 06:17

Autor: UltraMarynek

m.youtube.com

Dokument nie wszystkim znany, a powinien każdy Polak go znać. Warto sobie spojrzeć jakie twarze tam są, a jakie widzimy teraz. Jest cały przekrój – od SLD po PIS.

Warto przysłuchać się szczególnie rozmowom między ówczesnymi i jednocześnie obecnymi politykami, a już wyjątkowo rozmowie Wałęsy z Macierewiczem. Każdy ma tu haki na każdego.

Tak w kontekście zbliżających się wyborów.

#polityka #wybory

Tego się nie odzobaczy! Aktywistka prozwierzęca broni kurczaków na targu w Maroku

Data: 04.09.2019 20:53

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #idioci #maroko #

Turystka z Wielkiej Brytanii wywołała awanturę na marokańskim targowisku widząc, że jeden z kupców trzyma w klatkach kurczaki. Nagranie z "miłośniczką zwierząt" w roli głównej trafiło do internetu.

Tego się nie odzobaczy! Aktywistka prozwierzęca broni kurczaków na targu w Maroku

"Kobieta wykrzykiwała, że sprzedawca nie ma mózgu, przeklinała i pokazywała obraźliwe gesty. Usiłując otworzyć klatkę, ugryzła jednego z handlarzy w rękę. Następnie opluła i próbowała zaatakować handlarza fizycznie. Doszło także do szamotaniny z jedną z obecnych na miejscu zdarzenia kobiet. Jak informuje na Twitterze Africa Fact Zone, internauci komentujący nagrania nazwali brytyjkę „kulturową terrorystką”. Wywiązała się także dyskusja na temat veganizmu i narzucania na siłę swojej ideologii. Wielu z użytkowników Twittera potępiło zachowanie "miłośniczki zwierząt", podkreślając, że zaatakowała człowieka, który pracował na utrzymanie siebie i prawdopodobnie swojej rodziny"

– relacjonuje wSensie.pl

A video of a British tourist harassing a chicken seller for keeping chickens in a cage, has sparked outrage in Morocco. pic.twitter.com/ApBcqIx0IQ

    A video of a British tourist harassing a chicken seller for keeping chickens in a cage, has sparked outrage in Morocco. pic.twitter.com/ApBcqIx0IQ

    — ernesto veles (@erveza) September 3, 2019

Jaka jest najzdrowsza część cytryny?

Data: 04.09.2019 20:46

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #cytryna

Cytryna najprawdopodobniej pochodzi z Chin lub Indii . Jednak pierwsza wzmianka na piśmie o cytrynie użytej, jako składnik lemoniady przypada na Egipt .

Jaka jest najzdrowsza część cytryny?

Nie jest to koniec jasny, może zostać trafiony na stoły wszystkich krajów świata. Istnieją teoria, która obejmuje, że arabscy ​​kupcy przywieźli owoc w regionie południowej Europy w XI wieku . Dzięki Krzysztofowi Kolumbowi cytryny trafiły na kontynent amerykański. Tu ciekawostka – owoc ten traktowano w USA, jako zapobiegający szkorbutowi iw czasie gorących złotych łańcuszków poszukiwaczy płacili za jedną sztukę dolara, a więc sporą szerokość.

Cytryna zawiera około 53mg witaminy C na 100g miąższu . Zawiera również rutynę , która zawiera wypłukanie witaminy C z człowiekiem. Owoc posiada również właściwości przeciwnowotworowe, ale także może być podawany, jako antidotum na reumatoidalne zapalenie stawów.

Która część cytryny jest Nie jest to koniec jasny, może zostać trafiony na stoły wszystkich krajów świata. Istnieją teoria, która obejmuje, że arabscy ​​kupcy przywieźli owoc w regionie południowej Europy w XI wieku . Dzięki Krzysztofowi Kolumbowi cytryny trafiły na kontynent amerykański. Tu ciekawostka – owoc ten traktowano w USA, jako zapobiegający szkorbutowi iw czasie gorących złotych łańcuszków poszukiwaczy płacili za jedną sztukę dolara, a więc sporą szerokość.

Cytryna zawiera około 53mg witaminy C na 100g miąższu . Zawiera również rutynę , która zawiera wypłukanie witaminy C z człowiekiem. Owoc posiada również właściwości przeciwnowotworowe, ale także może być podawany, jako antidotum na reumatoidalne zapalenie stawów.

Która część cytryny jest najzdrowsza?

Okazuje się, że… skórka, a konsumenci owocu popełniając błąd pozbywając się jej w przygotowaniu herbaty. Skórka zawiera dziesięciokrotnie więcej witaminy C niż miąższ i sok. Poza tym składnikiem skórki jest cenny olejek eteryczny, który jest lekarstwem na bóle głowy, procesy zapalne. W razie bólu głowy wystarczy przymocować skórkę cytryny do skroni lub czoła, a dolegliwość ustąpi w kilku kilku minut. ”

Czując się źle, pij herbatę z cytryną, ale i spożywaj jej skórkę, oczywiście po uprzednim jej umyciu ze stosowaniem środków chemicznych do jej utrzymania na czas transportu.

Entuzjaści metod polegających na stosowaniu olejków eterycznych do leczenia dróg oddechowych zalecane, przez drobno posiedzieć skórkę cytryny, rozłożyć w cienkiej warstwie na zastosowanie i wdychać jej cudowne opary. Olejek eteryczny uwalniający się z cytryny zabija szkodliwe bakterie.

Podziel się chcąc wybierać skórę twarzy wcierają jej skórkę. Wspomnienie procesów metabolicznych organizmu oznacza picie o poranku gorącej wody z cytryną.

W Kaliszu do jednego z mieszkań wleciało stado nietoperzy

Data: 04.09.2019 20:38

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #nietoperze

W Kaliszu do jednego z mieszkań wleciało stado nietoperzy

Do niecodziennej sceny doszło w Kaliszu, gdzie do jednego z mieszkań po godz. 23.00 zawitało stado nietoperzy – popularnych w Polsce karlików.

Było już późno. Pracowałem przed komputerem, na uszach miałem słuchawki. Kiedy skończyłem wyszedłem na korytarz, żeby zgasić włączone światło w drugim pokoju. I to wtedy zauważyłem, że po moim mieszkaniu coś lata. Pewnie szukały drogi ucieczki. Do mieszkania wleciały przez uchylone okno balkonowe. Otworzyłem je na oścież, żeby im ułatwić zadanie. Wyłączyłem też światło, a sam wyszedłem na balkon. Po piętnastu minutach już ich nie było

– relacjonuje portalowi TVN24.pl pan Szymon z Kalisza.

To bardzo częste i typowe zachowanie nietoperzy. Właśnie trwa migracja tych ssaków. Nie wszystkie gatunki zimują w Polsce. Przedstawiciele niektórych gatunków szukają innego miejsca na przykład w południowej albo zachodniej Europie. Wieczorem ruszają w drogę, a nad ranem szukają bezpiecznego miejsca, w którym będą mogły poczekać aż znów zapadnie zmrok. Niemal codziennie otrzymujemy zgłoszenia takich przypadków z prośbą o poradę czy interwencję. Zazwyczaj dotyczą one nietoperzy na klatkach schodowych, ale do mieszkań też wlatują. Dla nich uchylone okno jest jak wlot do jakiejś jaskini, w której będą mogły się zatrzymać

– tłumaczy ekspert.

Do podobnej sytuacji jak ta w Kaliszu doszło w Gorzowie Wielkopolskim. Tym razem jednak w mieszkaniu nagle znalazło się około 60 tych drobnych ssaków. Naukowcy twierdzą, że te zwierzęta są często wabione obecnością domowych routerów, których sygnał opiera się na strukturze ultradźwięków – niezwykle zbliżonych do sygnałów używanych właśnie przez nietoperze.

Eksperci uspokajają jednak, że występujące w Polsce gatunki nietoperzy nie atakują ludzi ani żadnych innych większych ssaków, nie wplątują się we włosy, a w kontakcie z nimi najlepiej jest po prostu zachować spokój. Odstraszająco działa także włączone oświetlenie, które te ssaki odbierają jak nastanie dnia, co jest dla nich znakiem do ukrycia się. Wtedy wracają do swoich zaciemnionych kryjówek.

Obrona Westerplatte, historia prawdziwa

Data: 04.09.2019 20:24

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Westerplatte # #historia

O bohaterskiej obronie Westerplatte słyszał chyba każdy Polak, o bohaterskim dowódcy Henryku Sucharskim pewnie też. Tyle, że prawdziwa historia jest znacznie bardziej złożona.

Żródło: Wolne Media Obrona Westerplatte, historia prawdziwa

Dowódcą posterunku był major Henryk Sucharski, jego zastępcą kpt. Franciszek Dąbrowski. Osoby wywodzące się z zupełnie innych środowisk o zupełnie innych charakterach i zupełnie innym podejściu do walki. Henryk Sucharski, to syn chłopski, który dosłużył się stopnia majora. Franciszek Dąbrowski wywodził się z rodziny oficerskiej był żołnierzem w 5 już pokoleniu.

W czasie ataku na Westerplatte Niemcy przyjęli strategię niszczenia posterunku za pomocą bomb oraz artylerii pancernika Schleswig-Holstein. Ataków kompanii szturmowej było niewiele. Przez pierwsze dwa dni broniono się z powodzeniem jednak po ataku lotniczym w dniu 2 września major Sucharski, który na własne oczy widział zniszczenie wartowni nr 2 podjął decyzję poddania placówki. Wywieszono białą flagę. W tym momencie szybko zareagował kpt. Dąbrowski, który jak i większość kadry oficerskiej był za kontynuacją walki. Flagę zdjęto a strzałami z broni maszynowej dano znać Niemcom, że placówka nadal będzie się bronić. Majora Sucharskiego zdjęto z dowództwa, zatrzymano w jednym z pomieszczeń, dalszą obroną dowodził już kpt. Dąbrowski. Jednak poddania placówki, które nastąpiło w dniu 7 września dokonał major Sucharski. Nie jest do końca wiadome, czy było to za zgodą całego dowództwa, czy też indywidualna decyzja samego majora. Faktem jest, że to on negocjował poddanie i on poddał posterunek.

Po wojnie władze PRL z obrony tej utworzyły jeden ze sztandarowych momentów obrony wrześniowej, miejscem rozpoczęcia walk w tej kampanii. Dowódcą w tworzonej legendzie był bohaterski major Sucharski. O dowodzeniu przez kpt. Dąbrowskiego nikt nie wspominał. Było to starcie dość wygodne dla władz. Można było o tej obronie szeroko mówić i nie trzeba było wspominać o ataku ZSRR na Polskę. Dowódcą była osoba spełniającą linię ówczesnej propagandy. Wprawdzie oficer przedwojennej Polski ale z awansu społecznego z chłopskiego syna na oficera. Stąd z Sucharskiego zrobiono bohatera. Samo wydarzenie otrzymało odpowiednią oprawę propagandową. Powstał nawet wiersz, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, „(…) prosto do nieba czwórkami szli żołnierze z Westerplatte (…)”, którego wielu z nas uczyło się w szkole na pamięć. W pewnym okresie mówiono o tym, że wszyscy obrońcy zginęli, choć w rzeczywistości po stronie polskiej zginęło 15 żołnierzy. Poddanie placówki tłumaczono wyczerpaniem żywności, amunicji i środków lekarskich, co również było nieprawdą. Choć byłoby wielką niesprawiedliwością ujmowanie czegokolwiek z bohaterstwa obrońców tej placówki. Najpierw przeżyj 7 dni pod bombami ostrzałem i w stałym zagrożeniu atakiem kompanii szturmowej i dopiero wtedy formułuj wnioski.

Dziś po latach możemy sprawę rozpatrzeć i ocenić dwóch dowódców z historycznego punktu widzenia. Zgodnie z założeniami przed wojną Westerplatte miało bronić się 12 godzin, po czym posterunek miał otrzymać wsparcie. Ten fakt ma istotne znaczenie dla oceny wydarzeń. Z militarnego punktu widzenia 7 dniowa obrona tego posterunku nie miała sensu. Był to izolowany punkt, nieistotny dla linii działań wojennych, prawda, że wiązał pewne siły niemieckie, ale nie miało to większego znaczenia dla walk toczących się w Polsce. Istotne znaczenie obrona ta miała z punktu widzenia propagandowego. Już we wrześniu 1939 Westerplatte stało się miejscem o którym mówiono jako o militarnym sukcesie wojska polskiego, pobudzało do wysiłku militarnego na innych frontach, było to jedno z niewielu sukcesów tej kampanii. W tym czasie znacznie większe znaczenie militarne miała obrona Wizny 7-10 września, która zatrzymała znaczące siły wroga na linii natarcia, ale o tym już znacznie mniej w szkołach mówiono.

Major Sucharski i kpt. Dąbrowski reprezentowali zupełnie inne podejście do sprawy obrony. Z punktu widzenia majora Sucharskiego 2 dniowa obrona placówki w zupełności wypełniła postawione im zadania, na pojawienie się wsparcia nie było żadnej nadziei i nie było sensu dalsze narażanie życia obrońców. Kpt. Dąbrowski i większość kadry oficerskiej reprezentowali bardziej romantyczny punkt widzenia. Obrona placówki do ostatniej kropli krwi. Który z punktów widzenia był słuszny z pewnością każdy może osądzić sam i myślę, że obie opcje znajdą swoich zwolenników.

Major Sucharski umiera niedługo po wyjściu z obozu jenieckiego w 1946 roku w Neapolu we Włoszech. Kpt. Dąbrowski również wojnę spędził w obozach jenieckich, po wojnie podjął służbę w LWP, był członkiem PPS, PZPR, w 1950 roku wyrzucony z partii, wojska, jako oficer sanacyjny, zostawiony bez środków do życia, pracował jako kasjer, szył kapcie, paski, pracował w kiosku ruchu. Umiera na gruźlicę, której nabawił się w obozie jenieckim, w roku 1962.

Dziś na fali sporów PO-PIS sprawa Westerplatte powraca. Każda z tych partii chce być „lepszym patriotą”. Jaki ma to sens? Faktycznie było to pierwsze miejsce w którym Wojsko Polskie podjęło zbrojny opór przeciw atakowi Niemców. Dla Niemców jest to też miejsce wygodne, mamy starcie dwóch armii. Niewielu chce wspominać o pierwszym wydarzeniu września 1939 jakim było bestialskie bombardowanie uśpionego miasta, Wielunia, bez znaczenia militarnego. Szacunki strat w ludności są bardzo rozbieżne, straty materialne ok. 75% budynków. Z pewnością armii niemieckiej atak na bezbronną ludność cywilną chwały nie przynosi.

W państwie żydowskim leje się żółć

Data: 04.09.2019 20:04

Autor: ziemianin

ziut.neon24.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #izrael #zydzi #warszawa

W państwie żydowskim leje się żółć

W Izraelu donoszą: W Warszawie zapomina się o żydowskich ofiarach wojny.

Haaretz.com: W wydarzeniach upamiętniających 80 lat od inwazji nazistów na Polskę, która rozpoczęła wojnę, ludobójstwo na Żydach zostało pominięte, jak nigdy przedtem – piszą na izraelskim portalu Haaretz.com

Prawicowy rząd nacjonalistyczny w Polsce może świętować wielkie zwycięstwo.

– dodaje Haaretz.com / Równają nas z narodowo-nacjonalistycznymi Niemcami '39 ?

Prezydent Niemiec wyraził głębokie wyrzuty sumienia za cierpienia, jakie jego naród zadał Polsce i reszcie Europy podczas II wojny światowej, ostrzegając przed niebezpieczeństwami nacjonalizmu, gdy światowi przywódcy zebrali się w niedzielę w kraju, w którym wojna rozpoczęła się nieobliczalnymi kosztami.

Przemawiając podczas uroczystości w Warszawie Frank-Walter Steinmeier wspominał II wojnę światową jako „zbrodnię niemiecką”, której jego naród nigdy nie zapomni. Prezydent Niemiec wyraził wdzięczność Polakom za gesty przebaczenia, które Polska w zamian udzieliła.

„Kłaniam się żałobą po cierpieniu ofiar” – powiedział Steinmeier. „Proszę o wybaczenie historycznego długu Niemiec. Potwierdzam naszą trwałą odpowiedzialność”, powiedział mąż stanu, nazywając wojnę „bolesnym dziedzictwem”.

Niemieckie przeprosiny i bezpośrednie odniesienie do polskich ofiar wojny – nie tylko żydowskich – podkreśla zwycięstwo wysiłków dyplomatycznych polskiego rządu.

W długiej wojnie o „kulturę pamięci”, której cel postawił sobie po dojściu do władzy w 2015 r., Ostatni bastion został zdobyty wczoraj. Po uznaniu przez Izrael w ubiegłym roku polskiej narracji – która podkreśla cierpienie narodu polskiego i minimalizuje jego udział w powodowaniu cierpienia innemu narodowi – teraz Niemcy i Stany Zjednoczone również są przekonane o słuszności polskiego stanowiska.

– To jest płacz, który może "położyć" żydowskie roszczenia z tytułu "USTAWY 447"

Najciekawsze w tym artykule jest, a raczej było to, że pierwotnie jego tytuł brzmiał:

Honoring Polish war victims:

They forgot the Jews

Oddając cześć polskim ofiarom wojny:

zapomnieli o Żydach

Po zmianie ten tytuł brzmi:

In the Polish Ceremony

… the Poles forgot one thing

Podczas polskiej ceremonii

… Polacy zapomnieli o jednej rzeczy

Nie wiem co [poza tym, co napisali w Haaretz], teraz w Izraelu myślą, ale wygląda na to, że po oficjalnym przyznaniu się Niemiec do zbrodni wojennych, … to niemieckie przyznanie się, też jest naszą winą? / Nawet w tym jesteśmy niemieckimi kolaborantami?

Czy wpłynie to jakoś na przyszły raport z "USTAWY 447"?

Źródło: ziut neon24

Esencja III RP: Pociąg między Katowicami a Krakowem (77 km) jedzie 2,5 godz.!

Data: 04.09.2019 19:53

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #kolej #krakow #katowice

Dwa duże miasta, w których żyje ponad milion ludzi, oddalone są od siebie o zaledwie 77 km. Wydaje się, że w dobie współczesnych technologii między obiema aglomeracjami powinna funkcjonować szybka kolej metropolitalna. Rzeczywistość jest jednak przerażająca. Najszybszy pociąg z Katowic do Krakowa w ciągu dnia jedzie ponad 2 godz., a jego średnia prędkość nie przekracza 39 km/h. Alternatywą jest korzystanie z zatłoczonego i płatnego odcinka autostrady A4, który decyzją rządu SLD zarządzany jest przez prywatną spółkę na mocy tajnej umowy. Oto Polska. XXI wiek.

Esencja III RP: Pociąg między Katowicami a Krakowem (77 km) jedzie 2,5 godz.! Alternatywą jest płatna A4

Nie wierzyłem w to, dopóki sam nie sprawdziłem na stronie internetowej PKP. Obecnie najszybszy pociąg jadący w ciągu dnia na trasie z Krakowa do Katowic (lub na odwrót) pokonuje ten odcinek w 2 godziny i 1 minutę! Wieczorami i w nocy jest nieco lepiej. Najszybszy potrzebuje 1 godziny i 49 minut, chociaż są też i takie, które na pokonanie tej trasy potrzebują grubo ponad 2,5 godziny.

Brak alternatywy w postaci szybkiego połączenia kolejowego zmusza mieszkańców obu miast do korzystania z transportu drogowego. W tym przypadku również jest daleko od ideału. Odcinek między Krakowem a Katowicami można pokonać fragmentem autostrady A4. Wydaje się więc, że nie jest źle. Problem w tym, że za przejazd tym odcinkiem trzeba płacić dodatkowe pieniądze. W przypadku samochodów osobowych jednorazowo kosztuje to 20 zł.

Powyższy stan rzeczy to efekt zawartej w 1997 roku między Skarbem Państwa a spółką Stalexport umowy koncesyjnej na zarządzanie i pobierania opłat za przejazd 60 kilometrowym odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem. Treść tej umowy od wielu lat wzbudza wielkie kontrowersje. Po pierwsze – jest ona utajniona, co oznacza, że żaden zwykły śmiertelnik nie dowie się na jakich dokładnie zasadach państwo polskie (kierowane przez ekipę SLD) zdecydowało się oddać na 30 lat zarządzanie wspomnianym fragmentem autostrady w ręce prywatnej spółki. Po drugie – zgodnie z publikowanymi w prasie i mediach przeciekami na temat treści tej umowy, każde podniesienie jakości lub przepustowości dróg równoległych do A4 może być traktowane jako droga konkurencyjna i skutkować wypłaceniem koncesjonariuszowi odszkodowania przez państwo polskie.

Efekt funkcjonowania wspomnianej tajnej umowy jest taki, że prywatny koncesjonariusz co roku notuje gigantyczne zyski, które wynikają z faktu zarządzania w/w odcinkiem autostrady. Dla zobrazowania skali tych zysków warto wiedzieć, że przez okres 5 lat (II kwartał 2013 – I kwartał 2018) spółka Stalexport Autostrady na każdym jednym metrze autostrady Katowice – Kraków zarobiła na czysto po 9,5 tys. zł. Tych metrów jest 60 000!

Oto Polska, wiek XXI. Dwa ważne ośrodki przemysłowo-biznesowe, gdzie żyje ponad milion ludzi, połączone są ze sobą 77 kilometrową linią kolejową, po której pociągi za dnia jeżdżą ze średnią prędkością 34-39 km/h. Alternatywą jest skorzystanie z płatnego odcinka zatłoczonej autostrady, której zarządzanie na mocy tajnej umowy zawartej przez postkomunistów z SLD przypadło prywatnej spółce, zarabiającej dziś z tego tytułu gigantyczne pieniądze.

Wielkie ocieplenie wywołane zmianą orbity Ziemi?

Data: 04.09.2019 19:23

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #ziemia #kosmos #slonce

Przed około 56 milionami lat, u zbiegu paleocenu i eocenu na Ziemi rozpoczęło się globalne ocieplenie. W ciągu zaledwie 20 000 lat do atmosfery przedostały się olbrzymie ilości dwutlenku węgla, a średnie temperatury na planecie wzrosły o 5–8 stopni Celsjusza. Na arktycznych porośniętych palmami plażach wygrzewały się krokodyle, a średnie szerokości geograficzne pokryły mokradła i dżungla.

Wielkie ocieplenie wywołane zmianą orbity Ziemi?

Wydarzenie to, znane jako paleoceńsko-eoceńskie maksimum termiczne (PETM) szczególnie interesuje naukowców, gdyż dzięki niemu próbują dowiedzieć się więcej o możliwych skutkach obecnych zmian klimatu. Dotychczas wysunięto wiele hipotez dotyczących przyczyn emisji CO2 i ocieplenia. Mówi się zarówno o zwiększeniu wulkanizmu, uderzeniu komety, jak i emisji metanu z oceanicznych hydratów. Najnowsze badania sugerują, że początkiem PETM były niewielkie zmiany orbity Ziemi wokół Słońca.

Profesorowie Lucas Lourens z Uniwersytetu w Utrechcie i Richard Zeebe z Uniwersytetu Hawajskiego wykorzystali rdzenie pobrane z dna oceanicznego. Wiek pobranego materiału waha się od 53 do 58 milionów lat, a wyniki jego badań wyjątkowo dobrze pasują do obliczeń skali astronomicznej. Jeśli przyjrzymy się ostatnim 100 milionom lat, zauważymy związek pomiędzy ekscentrycznością orbity Ziemi a klimatem, mówi Zeebe.

Uczeni przyjrzeli się rodzajom osadów, jakie pojawiły się w okresie, gdy rozpoczynało się PETM. Zauważyli tam regularne wzorce, które powiązali z ekscentrycznością orbity wyliczoną na podstawie modeli astronomicznych. Jako, że margines błędu sięga zaledwie 0,1%, można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że początek PETM zbiegł się z maksimum ekscentryczności orbity Ziemi wokół Słońca. To zaś sugeruje, że gwałtowne zmiany klimatu zostały wywołane właśnie tym zjawiskiem. W tym czasie klimat na Ziemi już i tak powoli się ocieplał, zmiana orbity stała się dodatkowym mechanizmem, który spowodował całą lawinę wydarzeń prowadzących do szybkiego ocieplenia się klimatu.

PETM jest obecnie dla nas bardzo interesujący, gdyż to jeden z niewielu okresów, gdy Ziemia ocieplała się tak szybko i gwałtownie. Pokazuje on, jak dodatkowy mechanizm może wywołać całą reakcję łańcuchową. To aż może być dobrym wyznacznikiem tego, co może czekać nas w przyszłości, gdy niewielkie zmiany zostają przez jeden dodatkowy element przekształcone w wielkie gwałtowne zmiany.

Bunt Żmajły. Bitwa pod Kryłowem w 1625r

Data: 04.09.2019 18:15

Autor: NaBitewnymSzlaku

youtu.be

Minęło niespełna trzydzieści lat od kiedy hetman Stanisław Żółkiewski rozprawił się ze zbuntowanymi Kozakami nad Sołonicą. Tym razem powstanie nie wybuchło z przyczyn prywatnego zatargu, a ze świadomość Kozaczyzny o swojej wartości bojowej. Mimo, że Rzeczpospolita chętnie z niej korzystała, Zaporożcy wciąż nie byli doceniani. Doprowadziło to do starcia Kozaków pod dowództwem Marka Żmajły z wojskami koronnymi pod wodzą Stanisława Koniecpolskiego.

#historia #tworczoscwlasna

Nicole Zanlith obywatelka Danii oślepiona i pobita przez afrykańskich imigrantów w Hiszpanii

Data: 04.09.2019 15:46

Autor: Monte

dailyarchives.org

Nicole Zanlith, obywatelka Danii, czekała na taksówkę w hiszpańskim mieście Marbella. Grupa imigrantów muzułmańskich z Afryki Północnej zaatakowała ją dla zabawy. Rozcięła twarz rozbitą butelką wódki, powodując trwałą ślepotę w prawym oku. Przemoc muzułmańskich imigrantów wobec europejskich kobiet eksploduje w niewiarygodnym tempie.

#imigranci #islam #hiszpania #bekazlewactwa

Do pracy rodacy

Data: 04.09.2019 15:18

Autor: seBASTUS

blog.rigroup.pl

Dla większości z nas zapewne skończyły się już wakacje. Mam nadzieję, że był to piękny pełen odpoczynku czas. U mnie taki właśnie był. Wspomnienia zapewne będą z nami przez długi czas. Na nas jednak czekają nowe wyzwania. To będzie wspaniały i bardzo owocny czas.

Odbędzie się roast Janusza Korwin-Mikke. To nie żart ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Data: 03.09.2019 18:58

Autor: itsokay

warszawa.naszemiasto.pl

Wydarzenie odbędzie się 20 października 2019 o 19.00 w klubie Hulakula w Warszawie.

Roast będzie transmitowany także na żywo dzięki technologii Pay Per View (PPV), która umożliwi wyświetlenie wydarzenia w dowolnym miejscu na świecie.

Bilety kupimy już od 9 złotych w specjalnej limitowanej puli.

We wrześniu za wstęp zapłacimy 19 złotych, w październiku, aż do dnia wydarzenia 29 zł, zaś w dniu samego roastu 39 złotych.

#polska #korwin

Cortana zajmuje połowę zasobów systemu, a Microsoft jeszcze nic z tym nie zrobił

Data: 03.09.2019 18:56

Autor: ziemianin

mspoweruser.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #microsoft #windows10 #cortana

W piątek Microsoft udostępnił aktualizację z poprawkami dla May 2019 Update i w sumie wszystko byłoby w porządku, zwykła drobna aktualizacja, gdyby nie irytujący problem, który dwa dni później nadal nie znalazł rozwiązania. Gigant udostępnił najwyraźniej wadliwą paczkę aktualizacji KB4512941, która o pewnej liczbie użytkowników powoduje spore problemy z wydajnością systemu.

wymagany angielski

Żródło: Cortana zajmuje połowę zasobów systemu, a Microsoft jeszcze nic z tym nie zrobił

System działa wolno, jest nieresponsywny, a winowajcą tego jest najwyraźniej proces SearchUI.exe, który jest częścią Cortany. Po instalacji łatki proces ten od razu po uruchomianiu systemu zaczyna zajmować znaczne zasoby systemu i ich wykorzystanie oscyluje w okolicach 30-40%. Dodatkowo wyszukiwarka systemowa również przestaje działać.

Okazało się, że podobne problemy zgłaszano już wcześniej w Centrum opinii. Zgłoszeń tych jest całkiem sporo i do tej pory nie doczekały się odzewu ze strony Microsoftu. Jeśli problem dotknął również i Was, to warto spróbować odinstalować ostatnią aktualizację i czekać na rozwiązanie tego problemu.

Aby to zrobić, należy przejść do Ustawień systemowych – Aktualizacje i zabezpieczenia – Wyświetl historię aktualizacji i z tego poziomu odinstalować aktualizację KB4512941. Problem może nie być bezpośrednio związany z akurat tą aktualizacją, bo na ten moment Microsoft informuje, że nie ma żadnych znanych problemów z nią związanych.

JavaScript - Mario #19

Data: 03.09.2019 17:19

Autor: EQS

youtu.be

W filmach z serii "JavaScript – Mario" prezentuje jak za pomocą html, css i js napisać grę w stylu Mario, którą będziemy mogli odpalić w naszej przeglądarce. Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić was do stworzenia tej, jak i innych gier, które sami wymyślicie.

W dzisiejszym odcinku zajmiemy się stworzeniem trzech rodzajów grzybów oraz bloczka, z którego będą wypadać.

Pliki z tego odcinka: https://github.com/EqsGIT/Mario/tree/Mario_Ep19

#eqs #gamdev #programowanie #nauka #javascript #gry

Crytek pokazał silnik CryEngine 5.6. Remaster Crysis w drodze?

Data: 03.09.2019 12:07

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #gry #crytek #cryengine #crysis #grafika

Crytek zaprezentował trailer nowej wersji silnika graficznego – CryEngine 5.6. Co ciekawe, pojawią się tam sceny dobrze znane fanom pierwszego Crysisa. Być może doczekamy się więc remastera jedynki.

Źródło: EuroGamer

Crytek pokazał silnik CryEngine 5.6. Remaster Crysis w drodze?

Crytek pokazał silnik CryEngine 5.6. Remaster Crysis w drodze?Rok 2007 dla miłośników gier komputerowych był bardzo udany. Dostaliśmy nie tylko Call of Duty 4: Modern Warfare, które okazało się strzałem w dziesiątkę ale również imponującego pod względem graficznym Crysisa, który totalnie zmiótł ówczesną konkurencję i postawił niebotyczne wymagania przed kartami graficznymi. Od premiery minęło już prawie 12 lat, a oprawa nadal prezentuje się całkiem nieźle. W późniejszych latach otrzymaliśmy kolejne wersje silnika CryEngine, na którym bazował Crysis. Teraz studio Crytek zaprezentowało nową wersję oznaczoną jako 5.6. Widzimy w niej imponujące efekty zarówno graficzne jak również fizyczne, które świetnie się ze sobą komponują. Oprócz tego pojawiają się dość dobrze znane miejsca z pierwszego Crysisa w nowej jakości oprawy.

Film z prezentacją nowej wersji silnika graficznego pokazuje nowe możliwości, które przynajmniej po części powinny być również wykorzystywane w nadchodzącej generacji konsol. To co robi największe wrażenie to umiejętne połączenie fantastycznej oprawy graficznej z zaawansowaną fizyką obiektów. W przypadku samej oprawy pochwalono się takimi elementami jak mgła, rozpraszanie światła słonecznego, cieniowanie czy rozmycie w ruchu. Do tego dochodzi jeszcze fizyka obiektów, interakcja z roślinnością czy o wiele lepszej jakości ragdoll całego ciała. Wszystko to wygląda świetnie, ale oczywistym jest że takie demo technologiczne zawsze prezentuje lepszą jakość niż faktyczne gry później. Miło byłoby jednak zobaczyć przynajmniej część z tych elementów w grach nowej generacji.

To na co można również zwrócić szczególną uwagę to końcówka materiału filmowego, który prezentuje nam znajomy widok w zupełnie odświeżonej oprawie graficznej. Mowa oczywiście o wyspie, na której toczyła się akcja Crysisa. Do tego dochodzi jakże charakterystyczna muzyka, przez co ma się wrażenie oglądania teasera nowej wersji znanej już produkcji. Oczywiście Crytek nie zapowiedział (jeszcze) remastera jedynki, ale nikt by się chyba nie obraził gdyby taki powstał w prezentowanej oprawie. Kto wie, może znowu dostalibyśmy wymagania sprzętowe nie z tej ziemi, a na forach na nowo rozkwitłoby pytanie "Czy pójdzie mi na tym Crysis?".

Cała prawda o "ozonowaniu" Trzaskowskiego ścieków spuszczanych do Wisły!

Data: 03.09.2019 11:57

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #warszawa #afera

"Świat Rolnika" dotarł do opinii naukowca, który zrównał z ziemią próby uspokajania opinii publicznej ozonowaniem ścieków wyrzucanych do Wisły z powodu awarii w oczyszczalni "Czajka". Jego zdaniem ozonowanie, o którym mówi Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy, nie uzdatnia wody (dla przypomnienia: na skutek awarii sprzed kilku dni zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o kontrolowanym zrzucie nieczystości do Wisły – do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na minutę).

Cała prawda o "ozonowaniu" Trzaskowskiego ścieków spuszczanych do Wisły! [Opinia naukowca]

"Na wstępnie trzeba jednoznacznie stwierdzić, że ozonowanie jest jedną z metod dezynfekcji a nie oczyszczania. Stosowana dopiero po pełnym procesie oczyszczenia wody czy ścieków. W Polsce ozonowanie stosowanie jest głównie w systemach wodociągowych. Ze względu na wysokie koszty wytworzenia ozonu i działanie tej metody w momencie przepływu przez generator w którym wytwarzany jest ozon taka metoda dezynfekcji stosowania jest głównie systemach basenowych oraz przy dezynfekcji wody pitnej w niedługich systemach sieciowych (oczywiście bogate wodociągi mogą sobie pozwolić na tą metodę). W przypadków ścieków głównie w krajach zachodnich stosuje się ozonowanie ścieków już oczyszczonych. Gwarantuje to blisko 100% pewność zniszczenia wszelkich drobnoustrojów" 

– twierdzi ekspert.

"Stawianie tezy, że w przypadku zrzutu surowych ścieków i poddanie ich wcześniejszej dezynfekcji w żaden sposób nie zlikwiduje problemu. Może go jedynie złagodzić ograniczając dostawanie się niebezpiecznych drobnoustrojów do Wisły. W mojej ocenie konieczne jest jak najszybsze wybudowanie niezależnego kolektora który pozwoli bezpiecznie dostarczyć na drugi brzeg Wisły ścieków. Metodę proponowaną przez Miasto Warszawa i MPWiK Warszawa należy traktować jako tylko metoda ograniczająca w jakimś stopniu skażenie środowiska. Ale w żaden sposób nie można jej traktować jako jedynej która mogła być funkcjonować  do czasu usunięcia awarii. Poniżej trochę informacji o ozonowaniu ścieków"

– dodaje.

"Klasyczne procesy oczyszczania ścieków zapewniają wysoki, bo sięgający do 99% stopień redukcji liczby bakterii. Pomimo tak wysokiej efektywności usuwania bakterii ze ścieków nadal zawierają one m.in. od 104 do 106 /100 ml wskaźnikowych bakterii grupy coli. Pierwsze cztery procesy są wykorzystane w oczyszczaniu mechanicznym. Ich efektywność w usuwaniu mikroorganizmów jest znacznie niższa od efektywności procesów chemicznych i biologicznych"

– tłumaczy.

"Proces efektywność usuwania mikroorganizmów [%]:   Kraty rzadkie 0 – 5 Kraty gęste 10 – 20 Piaskownik 10 – 25 Sedymentacja 25 – 75 Chemiczne strącanie 40 – 80 Złoża biologiczne 90 – 95 Osad czynny 90 – 98 Dezynfekcja oczyszczonych ścieków 98 – 99,999"

– czytamy w szczegółowej informacji naukowca.

"Dezynfekcja ścieków miejskich ozonem (O3 ) w warunkach polskich nie jest stosowana, z uwagi na zbyt wysokie koszty. Jako środek bakteriobójczy, ozon jest ponad dwukrotnie bardziej aktywny niż chlor. Efektywnie niszczy wirusy, pod wpływem ozonu znacznie szybciej giną drożdże, zarodniki grzybów i cysty. Ozon niszczy ponadto szereg związków uważanych za rakotwórcze, np. wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), a także stosowany jest do usuwania zapachu i związków refrakcyjnych. Dawki ozonu dla ścieków biologicznie oczyszczonych są w przedziale od 15 do 30 mg O3 /dm3, a czas kontaktu ścieków z ozonem wynosi około 15÷20 minut"

– informuje ekspert.

"Ciągła dezynfekcja oczyszczonych ścieków w prawidłowo eksploatowanych oczyszczalniach ścieków komunalnych (mechaniczno-biologicznych) nie jest z zasady w Polsce stosowana. W świetle praktyki zagranicznej (szczególnie w USA) wydaje się jednak w wielu przypadkach celowe stosowanie dezynfekcji ciągłej, przynajmniej w pewnych porach roku. Niektóre z krajów europejskich wprowadziły przynajmniej częściową dezynfekcję ścieków odprowadzanych z oczyszczalni. W Niemczech dezynfekuje się ścieki odprowadzane na tereny rekreacyjne. We Francji dezynfekuje się zrzuty ścieków na obszarach chronionych, takich jak kąpieliska i tereny hodowli mięczaków. W Hiszpanii dezynfekowane są ścieki do nawodnień rolniczych, drzew owocowych, pól sportowych i ogrodów. Przeciętny odpływ z biologicznej oczyszczalni ścieków zawiera od kilkuset tysięcy do około miliona bakterii grupy coli w 100 ml. Łączna liczebność wszystkich bakterii odprowadzanych do odbiornika jest już tylko funkcją natężenia przepływu oczyszczonych ścieków. Brak ciągłej dezynfekcji na odpływach oczyszczalni powoduje, że odbiorniki oczyszczonych ścieków (najczęściej rzeki), mimo uzyskiwania zadowalających wskaźników fizyko-chemicznych, są przeważnie pozaklasowe, co wynika z przekroczenia wskaźników mikrobiologicznych. Poważny problem związany z dezynfekcją ścieków dotyczy m.in. szpitali, głównie tych, w których są leczeni chorzy na choroby zakaźne. Drobnoustroje szpitalne często mutacje odporne na antybiotyki, dlatego są śmiertelnie niebezpieczne. Analiza ścieków szpitalnych odprowadzanych do kanalizacji wykazuje, że zawierają one m.in.: bakterie coli, enterokoki, wirusy żółtaczki, a nawet HIV i substancje radioaktywne. Drobnoustroje te trafiają do oczyszczalni ścieków, ale tam nie są zabijane i w konsekwencji wpływają do rzek, powodując zanieczyszczenie wód powierzchniowych"

– czytamy w dalszej części informacji poddającej krytyce uspakająjące komunikaty ze stołecznego ratusza.

"Warto też zwrócić uwagę, że do Wisły wpływają surowe ścieki w których są frakcje stałe. W przypadku wykorzystywania ozonowania do usuwania drobnoustrojów ześcieków, konieczne jest prowadzenie tego procesu na dobrze oczyszczonych ściekach. Chodzi o to, aby wykorzystać silne działanie utleniające ozonu w kierunku dedykowanych do tego zanieczyszczeń, a nie tych, które mogą być usunięte przy użyciu klasycznych metod oczyszczania ścieków. Substancje w cieczy „konkurują ze sobą” o ozon, czyli w przypadku podwyższonych stężeń określonych substancji, może się okazać, że nie wystarczy go do utlenienia drobnoustrojów. Pokazuje to jak ważne dla skuteczności ozonowania są wszystkie procesy technologiczne wykorzystywane w oczyszczalni ścieków przed tym procesem. Niskie wartości OWO (ogólna zawartość węgla organicznego) i azotynów są kluczowe w przypadku ozonowania. Jest to spowodowane tym, że większa ilość materii organicznej, jak i opisywanej formy azotu, automatycznie wpływa na konieczność stosowania większych dawek ozonu, aby osiągnąć wysoką skuteczność usuwania drobnoustrojów ze ścieków. W ściekach zrzucanych do Wisły mamy wysokie zawartości azotu amonowego co świadczyły zapisy w pozwoleniu wodnoprawnym w którym jest następująca informacja: „ Mając na uwadze fakt, że w pozwoleniu wodnoprawnym na odprowadzanie ścieków do wód powierzchniowych powinny być limitowane wszystkie wskaźniki zanieczyszczeń występujących w ściekach surowych, proponowany zakres analiz ścieków oczyszczonych, określony w operacie wodnoprawnym, został rozszerzony o aldrynę, trichlorometan i fenolelotne, gdyż ich obecność została wykazana w badaniach ścieków surowych w kolektorach miejskich służących do odprowadzania ścieków do oczyszczalni, a także rtęć i azot amonowy, gdyż znajdują się one w ściekach przemysłowych odprowadzanych do oczyszczalni"

– dzieli się wiedzą i informacjami o sytuacji oczyszczalni ścieków "Czajka" cytowany przez nas naukowiec.

Pojawiła się epoka intelektu

Data: 03.09.2019 04:16

Autor: Cpp17

youtube.com

Lech Wałęsa, parafrazując fragment Ewangelii wg św. Jana tłumaczy, że epoka intelektu, informacji, globalizacji przekształciła się w epokę pośrednią ze względu na brak odpowiedniego oprzyrządowania.

#heheszki #debile