Kierowcy niemieckiej Arrivy ujawniają kulisy pracy

Data: 09.07.2020 23:56

Autor: malcolm

niezalezna.pl

#arriva #niemcy #warszawa

"Obiecują złote góry, potem okazuje się, że to ściema"

Na początku obiecują złote góry, a potem okazuje się, że to wszystko ściema, a kierowcy, którzy zaczęli pracę, zdają sobie sprawę, że wpadli w pułapkę.

– Arriva werbuje młode osoby bez doświadczenia, następnie zaprasza je do udziału w Akademii Kierowcy. Jest to program, w którym można wyrobić prawo jazdy kat. D, czyli dla kierowcy autobusu. Takie prawko nie jest tanie. Kurs kosztuje 8 tys. zł. Wprawdzie firma pokrywa ten koszt, ale jest pewien haczyk. W zamian trzeba podpisać lojalkę na dwa lata, zapłacić połowę ceny kursu, a do tego dostaje się niższą stawkę 18,50 zł/h brutto. W efekcie taki człowiek, który przepracuje 200 godzin w miesiącu dostaje na rękę 2300 zł. Pracownik nie może odejść z pracy przez dwa lata. Jeśli zerwie umowę, musi spłacić całość z 8 tys. zł.

Puścił bąka podczas legitymowania.- miesiąc ograniczenia wolności

Data: 09.07.2020 23:51

Autor: malcolm

wprawo.pl

#wolnesady #reformasadownictwa #koronawirus #wroclaw

Rozsądny i sprawiedliwy wyrok we wrocławskim sądzi, to według naszych obserwacji, naprawdę rzadkość. Informowaliśmy o tym jak w sądzie we Wrocławiu hasło „Wielka Polska” zostało utożsamione z „mową nienawiści”,

Teraz zaś wrocławski sąd skazał mężczyznę na miesiąc ograniczenia wolności w wymiarze 20 godzin nieodpłatnych prac społecznych za puszczenie bąka podczas legitymowania przez policję.

Do wykroczenia miało dojść 1 kwietnia, kiedy obowiązywały ostre restrykcje w związku z koronawirusem. Funkcjonariusze o sokolim wzroku dostrzegli mężczyznę, który po mieście poruszał się… „bez celu”. Stróżowie prawa podeszli do niego i zaczęli legitymować. Mężczyzna, prawdopodobnie dobrze najedzony, być może po spożyciu fasoli, w obecności policjantów wydalił gazy. Policja uznała to za „nieobyczajny wybryk” i sprawę skierowano do sądu. Sąd okazał się niezwykle „łaskawy”. Puszczenie bąka uznając za „nieobyczajny wybryk” mężczyzna mógł trafić do aresztu nawet na miesiąc. Skończyło się na pracach społecznych.

Chronić dzieci w sieci, czyli droga samuraja

Data: 09.07.2020 23:34

Autor: ziemianin

akademia.nask.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #cyberprzemoc #dzieci #Facebook #hejt #internet #MichalWroczynski #NASK #NLP #pedofilia #przemoc #Reddit #SamuraiLabs #systemyeksperckie #uczeniemaszynowe #pedofile

Pedofile grasują w sieci i nikt tego nie monitoruje. A dane są przerażające – twierdzi Michał Wroczyński, CEO & co-founder w Samurai Labs, w rozmowie z Tomaszem Jurczakiem

Raport NASTOLATKI 3.0 Wybrane wyniki ogólnopolskiego badania uczniów w szkołach (PDF)

Tomasz Jurczak: Pedofile grasują w sieci, większość bezkarnie. Da się jakoś oszacować skalę zagrożenia?

Michał Wroczyński*: Skala problemu jest trudna do oszacowania, bo nikt tego nie monitoruje. Ogólne wyobrażenie na jej temat możemy czerpać z badań pośrednich, które analizują zachowania dzieci w internecie. Tutaj dane te są przerażające: 23,1 procent młodocianych spotkało się z dorosłym, którego poznało w internecie, a 61,4 procent z nich nie powiedziało o tym rodzicom!

Mówimy tu o badaniach polskich, przeprowadzonych przez NASK [Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – red.] w 2016 roku. Dane FBI mówią, że w każdej sekundzie w sieci grasuje 750 tysięcy drapieżników seksualnych, a co roku co najmniej 28 procent przypadków wykorzystywania seksualnego doprowadziło ofiarę do próby samobójczej. To dane jeszcze sprzed pandemii. Lockdown sprawił, że skala korzystania z internetu przez dzieci wzrosła radykalnie.

Jak technologia może pomóc chronić dzieci? Zazwyczaj rodzice albo pozwalają swoim pociechom korzystać z niej bez większej kontroli, albo stosują restrykcje.

Rozwój technologii stworzył wiele nieznanych wcześniej problemów. Dawniej, gdy na podwórku znalazł się jeden osiłek, który terroryzował całe osiedle, można było go unikać – iść do domu albo schronić się w grupie. Dziś za sprawą smartfonów dzieciaki są narażone na przemoc 24 godziny na dobę. Nie dziwię się rodzicom, którzy ograniczają im dostęp do sieci. Robią to z troski, tyle że dzieci i tak muszą korzystać z internetu, bo mamy nauczanie zdalne.

Jak działa wasz Samurai? Analizuje zdania, kluczowe słowa? Jest wiele takich systemów.

Ale mamy nad nimi przewagę, bo – po pierwsze – nasz system reaguje na wykryte zagrożenia w czasie rzeczywistym. Cóż z tego, że moderator wykryje podejrzane zachowanie dwa tygodnie po fakcie? W tym czasie może się przecież wydarzyć dużo złego. Po drugie, nasz internetowy strażnik nie tylko rozumie kontekst pojedynczej wypowiedzi, ale swoje decyzje podejmuje w oparciu o analizę całych rozmów. Ma to ogromne znaczenie w przypadku wykrywania pedofilii, gdzie analiza słów kluczowych nic nie daje, a cały proces określany jako child grooming, czyli budowy więzi emocjonalnej z dzieckiem, może trwać wiele dni bądź tygodni. Jeżeli Samurai wykryje tego typu zachowania, automatycznie blokuje rozmowę, a informację o podejrzanym zgłasza odpowiednim służbom.

Samurai potrafi coś więcej?

Potrafi. Możemy też walczyć z nękaniem w sieci albo reagować w razie zagrożenia samobójstwem. W każdym z tych przypadków scenariusz postępowania będzie adekwatny do problemu. Kiedy Samurai wykryje, że dziecko przejawia skłonności samobójcze, może połączyć je z osobami, które są w stanie skutecznie pomóc.

Sprawdziliście już swój system w realnym świecie czy tylko w symulowanych warunkach?

Nie upubliczniamy konkretnych danych na temat działania Samuraia. Mogę jedynie powiedzieć, że jest najskuteczniejszym systemem działającym w czasie rzeczywistym, który wykrywa i reaguje na przemoc w sieci. Mieliśmy okazję przetestować go na Reddicie, jednym z największych forów w sieci. Działał tam nasz chatbot James, którego zadaniem było wykrywanie i automatyczne reagowanie na komentarze atakujące i obrażające pozostałych członków społeczności. Kiedy ktoś atakował drugą osobę, James odpowiadał na wpis, mówiąc na przykład tak: „Hej, czy zdajesz sobie sprawę, że twój wpis mógł kogoś zranić?”. James uczył się, które z takich ostrzeżeń są w danej sytuacji najskuteczniejsze. Samo jego wkraczanie do dyskusji pozwoliło obniżyć przemoc o ponad 20 procent. A kiedy mógł blokować „niereformowalnych” agresorów, agresja spadła o ponad 40 procent.

Moderowanie treści związanych z cyberprzemocą nie jest zadaniem dla ludzi. Powinniśmy to oddać w ręce sztucznej inteligencji

Jak nauczyć system, by wykrywał podejrzane sytuacje?

Dzięki połączeniu uczenia maszynowego z wnioskowaniem symbolicznym Samurai potrzebuje niewiele danych do nauki, bo przede wszystkim potrafi wykorzystywać wiedzę ekspertów z psychologii czy lingwistyki. Zamiast pokazywać mu miliony przykładów ataków, uczymy go, w jaki sposób ludzie mogą używać języka naturalnego do atakowania innych. To szczególnie istotne wtedy, gdy danych po prostu nie ma i nie będzie.

Niedawno otrzymaliśmy dostęp do bezcennego zbioru danych – kilkuset autentycznych listów samobójczych w archiwach spraw sądowych. Dla systemów opartych o uczenie maszynowe to bardzo niewiele, ale dzięki analizie tych listów i wiedzy eksperckiej byliśmy w stanie zbudować model potrafiący wykrywać nie tylko prawdziwe intencje samobójcze, ale również identyfikować poszczególne etapy podejmowania decyzji o odebraniu sobie życia.

Czy działając w USA, pracowaliście z amerykańskimi służbami, jak FBI? Ciekawi mnie, czy wasza firma będzie współpracowała w Polsce z instytucjami walczącymi z zagrożeniami wobec dzieci.

Walkę z pedofilią zaczęliśmy ponad dziesięć lat temu. Na zlecenie Komendy Głównej Policji śledziliśmy wtedy pedofilów grasujących na polskich czatach. To naturalne, że w przypadku popełnienia przestępstwa czy zagrożenia samobójstwem współpracujemy ze służbami i organizacjami pomagającymi ludziom. Kilka miesięcy temu wraz z Hate Labem, organizacją działającą przy uniwersytecie w Cardiff, wspieraliśmy brytyjską policję w wykrywaniu przemocy wobec Polaków i innych mniejszości podczas brexitu. Tam, gdzie dzieje się krzywda, zawsze staramy się pomóc, niezależnie od tego, czy chodzi o współpracę FBI, czy z brytyjską Metropolitan Police Service.

Jaka jest przyszłość inteligentnych systemów walczących z hejtem, agresją, przestępstwami? W którą stronę idzie Samurai?

Ta technologia to pionierskie podejście do sztucznej inteligencji. DARPA [Defense Advanced Research Projects Agency, Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Dziedzinie Obronności – red.] nazywa je trzecią falą SI. Polega ono na połączeniu uczenia maszynowego z wnioskowaniem opartym o wiedzę ekspercką. Obecne systemy tzw. drugiej fali, oparte o samo uczenie maszynowe, świetnie radzą sobie z przetwarzaniem sygnału, doskonale rozpoznają mowę, bez problemu potrafią odróżnić kota od psa na zdjęciu, ale nie radzą już sobie ze zrozumieniem kontekstu wypowiedzi czy odróżnianiem opinii od agresji. Samurai ograniczył wskaźnik fałszywych alarmów do poziomu umożliwiającego automatyczną reakcję. Udowodnił, że może być skutecznym moderatorem, który podejmuje słuszne decyzje w ułamku sekundy. To przyszłość bezpieczeństwa w sieci.

Sztuczna inteligencja to jedyna skuteczna broń przeciw hejtowi i pedofilom w internecie?

Liczba wypowiedzi generowanych w każdej sekundzie na forach, portalach społecznościowych czy w grach jest gigantyczna. Żaden moderator nie jest w stanie reagować na wszystkie złe rzeczy, które dzieją się w sieci. Facebook, choć zatrudnia kilkadziesiąt tysięcy moderatorów na całym świecie, przyznaje, że potrzebuje około dziesięciu lat na opracowanie systemu, który pozwoli na skuteczną moderację treści w czasie rzeczywistym. To obrazuje skalę problemu.

Z dnia na dzień pięć i pół miliona polskich uczniów przeniosło całe swoje życie do sieci – a za nimi podążyły drapieżniki

Do tego dochodzi niezwykle ważny aspekt ludzki. W maju Facebook zgodził się wypłacić moderatorom 52 milionów dolarów odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu psychicznym. To dowodzi, że moderowanie treści związanych z cyberprzemocą nie jest zadaniem dla ludzi. Powinniśmy to oddać w ręce sztucznej inteligencji.

Dlaczego dopiero teraz decydujecie się na polską wersję Samuraia?

Zaczęliśmy od angielskiego z uwagi na możliwość skalowania rozwiązania oraz dostępność różnych danych wejściowych. Ale to wcale nie oznacza, że mieliśmy łatwiej. Dla systemów opartych o rozumienie gramatyki język polski jest znacznie prostszy. To, co ludziom sprawia duży kłopot, czyli fleksja, komputerom pozwala ujednoznacznić wypowiedź. W angielskim kluczowe znaczenie ma pozycja słowa w zdaniu, a identycznie wyglądające słowo może mieć dziesiątki różnych znaczeń. Jedną z przyczyn, dla których zaczęliśmy pracę nad wersją w języku polskim, była pandemia. Z dnia na dzień pięć i pół miliona polskich uczniów przeniosło całe swoje życie do sieci – a za nimi podążyły drapieżniki. A ponieważ wszystko wskazuje na to, że liczba prób samobójczych wzrośnie, postanowiliśmy przyspieszyć prace nad polską wersją systemu, którą i tak mieliśmy zrealizować.

Kiedy ją odpalacie?

Rozwiązanie chroniące polskie dzieci jest już na ukończeniu, w najbliższych tygodniach przejdzie fazę testów. Naszym celem jest ochrona dzieci i przed rosnącą przemocą w internecie, i przed przestępcami seksualnymi. Dziś polskie dzieci narażone są na zagrożenia jak nigdy wcześniej. Chcemy pomóc im bezpiecznie korzystać z internetu.

Plany na przyszłość?

Rozwijamy się bardzo intensywnie, powiększamy zespół. Szukamy inżynierów, lingwistów komputerowych, programistów, by dalej rozwijać naszą technologię, bo chcemy wejść na rynek globalny.

Oszuści z Chin kradną znaki towarowe polskich marek mleczarskich.

Data: 09.07.2020 23:25

Autor: ziemianin

rp.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Polska #Chiny #znaktowarowy #logo #polskieprzedsiebiorstwa #gospodarka

Dziennik ,,Rzeczpospolita” informuje o kłopotach polskich przedsiębiorstw na chińskich rynkach. Oszuści z Państwa Środka kradną znaki towarowe polskim marek. Firmy mogą albo zapłacić złodziejowi, albo walczyć z nim w sądzie. Jakiejkolwiek opcji nie wybiorą to i tak stracą czas i pieniądze.

Oszuści kradną polskie marki

Jeśli chodzi o chińskie prawo w sprawie rejestracji znaków towarowych, przepisy są aż nad wyraz liberalne, ponieważ opiera się na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”. Wykorzystują to wszelkiego rodzaju chińscy oszuści, którzy zaczynają się podszywać pod polskie firmy zanim te w ogóle zamarzą by ze swoimi produktami podbić rynki Państwa Środka.

O całej sprawie informuje „Rzeczpospolita”, która przekazała, że na stronie chińskiego urzędu patentowego znajdziemy loga takich znanych polskich spółdzielni mleczarskich jak Mlekpol czy Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Łowiczu. Sęk w tym, że marki Łaciate czy Łowickie nie zostały zarejestrowane przez właścicieli, a zrobili to oszuści. I tak oto logo Łaciate należy w Chinach do firmy Yu Dan Dan, a logo Łowickie do Zhe Jiang Meng Ba Xing Mao Yi Gu Fen You Xian Gong Si.

Przed kradzieżą nie uchroniła się popularna Mlekovita, która swoje produkty mleczne eksportuje na całym świecie. Jej logo w różnych rozmiarach zarejestrowali na siebie oszuści z aż trzech różnych firm. Oszuści podszyli się również pod firmę Maspex, która produkuje popularne makarony Lubella. W Państwie Środka marka jest zarejestrowana na firmę Son Kyungsoo.

Jacek Strzelecki, ekspert ds. chińskiego rynku przekonuje w rozmowie dla ,,Rz”, że opisywane praktyki niestety są bardzo popularne, a oszuści uczynili sobie z nich niezłe źródło dochodu. Kradzież może okazać się bardzo kosztowna dla prawdziwych eksporterów. Kradzież marki może wiązać się z zablokowaniem sprzedaży produktów w Chinach, a nawet z zakazem handlu i utratą towarów. Część odwiedzających chińskie targi robi to tylko po to, aby sprawdzić czy firmy zarejestrowały znak towarowy.

To jest bardzo duży problem. Gdy się przegląda chiński rejestr pod kątem polskich marek, widać, kto zrobił to dobrze, a kto markę na chińskim rynku stracił. Szokiem jest, że w tej drugiej grupie są często firmy z pierwszej ligi.

Oszuści nie do ruszenia

Chińscy oszuści często śledzą rejestry urzędów patentowych w Europie lub sprawdzają chińskie targi. Następnie szybko składają wniosek o rejestrację znaku i kradną markę, by potem odsprzedać prawa do niej właścicielom ze sporym zyskiem. Marta Szmidt z kancelarii Szmidt & Partners w rozmowie z ,,Rz” dodaje, że bardzo często robią to osoby z otoczenia firmy, na przykład dystrybutorzy, pośrednicy, a nawet pracownicy. Jednak nie tylko pojedyncze osoby tak robią. W Chinach istnieją nawet agencje, które zajmują się wyszukiwaniem znaków z potencjałem do kradzieży.

Co jednak w przypadku, gdy oszuści zdążą ukraść logo lub nazwę? Opcji jest kilka. Po pierwsze właściciel może ulec złodziejowi i odkupić swoją własność. Dr Marta Szmidt z kancelarii Szmidt & Partners wytłumaczyła "Rz", że może to kosztować od 50 tys. do 200 tys. juanów, czyli około 25-100 tys. złotych. Sama rejestracja własnego znaku towarowego w Chinach kosztuje 499 dolarów.

Polska firma może też jednak wnieść sprzeciw do rejestracji. Dziennik wskazuje, że na to jednak eksporter ma trzy miesiące i musi liczyć się z tym, że całą procedura może trwać nawet pięć lat. Kolejną możliwością jest próba unieważnienia rejestracji na drodze administracyjnej. Jakiejkolwiek decyzji nie podejmie polskie przedsiębiorstwo to i tak straci czas i pieniądze. Warto jest więc uświadamiać polskich producentów, którzy chcą wejść na chińskie rynki, że czekają na nich tam oszuści kradnący znaki towarowe.

#Nauka Czemu pije ptak (naukowe spojrzenie na ptaki i alkohol)

Data: 09.07.2020 23:11

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ptaki #przyroda #alkohol #nauka #naukawpolsce

Alkohol spożywają ptaki z aż 55 gatunków. Szpaki jedzą sfermentowane owoce, kury biją się o resztki z domowej produkcji "win". U papug i krukowatych upodobanie do alkoholu spotyka się z wyjątkową inteligencją – mówią naukowcy badający te relacje.

#Nauka Czemu pije ptak (naukowe spojrzenie na ptaki i alkohol)

Etanol to naturalny produkt uboczny procesu fermentacji, np. słodkich owoców. Lubią go nie tylko ludzie. Sfermentowanych owoców obojętnie nie miną dziki, niedźwiedzie, małpy czy słonie (ich pijaństwo w Indiach stanowi czasem problem, bo po "spożyciu" te wielkie, silne ssaki potrafią nawet tratować wioski). Reakcja zwierząt na alkohol może się ludziom wydać znajoma: bezskutecznie walczą z grawitacją, wydają dziwne dźwięki albo rozrabiają (terapeuta uzależnień powiedziałby może nawet: podejmują ryzykowne zachowania). A potem odsypiają.

Mniej oczywiste mogą się wydać pijackie skłonności ptaków. I one jednak nie grzeszą wstrzemięźliwością, a spożycie przez nie alkoholu nie jest zjawiskiem rzadkim. Ptaki pozyskują go z poddanych naturalnej fermentacji przejrzałych owoców albo soków drzew, np. brzozy. "Bardzo dobrze znamy to zjawisko np. u jemiołuszek albo szpaków, które zajadają się czereśniami albo winogronami. W pewnym momencie część tych owoców jest przejrzała i zaczyna fermentować. I one właśnie stają się w jakiś sposób dla ptaków atrakcyjne" – mówi prof. Piotr Tryjanowski, dyrektor Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Kwestią ptaków pijących alkohol zoolog z Poznania zajął się wraz z grupą naukowców z uniwersytetów przyrodniczych w Lublinie i czeskiej Pradze, a także Uniwersytetu Zielonogórskiego i brytyjskiego University of Cambridge. Chcieli sprawdzić, jaki alkohol jest najczęściej spożywany przez ptaki dzikie i udomowione – i jakie gatunki mają do niego pociąg.

"Chcieliśmy też zobaczyć, co dzieje się z ptakami, który wypiły alkohol bądź przyjęły go w innej formie" – mówi współautor badań, student weterynarii UP w Poznaniu Mateusz Hetman.

Informacje na temat konsumpcji alkoholu przez ptaki można znaleźć w naukowej literaturze, ale bogatszym źródłem okazały się zasoby internetu, dzięki którym rozszerzono listę gatunków ptaków, próbujących alkoholu.

Autorzy badania zaznaczają, że ptakom nie jest trudno dotrzeć do alkoholu pozostawionego przez ludzi. Przypadki ptaków dojadających czy dopijających resztki po ludziach (np. resztki ze szklanek, pozostawionych na stolikach) są filmowane i udostępniane w internecie. Takie doniesienia mają często zabarwienie sensacyjne, a gatunki są zwykle źle opisane. Jednak nagrania te budzą zaciekawienie.

Naukowcy analizowali takie właśnie materiały wideo, opublikowane w internecie, głównie na portalu YouTube (w języku angielskim, hiszpańskim, portugalskim i rosyjskim). Wyselekcjonowali 179 nagrań przedstawiających ptaki pijące alkohol. Analizując je, naukowcy zwracali uwagę na rodzaj alkoholu, liczbę i gatunek ptaków, ich interakcję z ludźmi, otoczenie czy reakcję na nagranie innych internautów.

Jak ustalili, alkoholem nie gardzą ptaki należące co najmniej do 55 gatunków. W publikacjach naukowych i na nagraniach wideo powtarzały się zwłaszcza trzy gatunki: jemiołuszka cedrowa, jemiołuszka zwyczajna i szpak.

Wszystkie trzy gatunki badano już wcześniej pod kątem wpływu alkoholu – zaznaczają autorzy badania. Eksperymenty na zeberkach wykazały np., że etanol może się rozkładać w ich krwi i wpływać na ich śpiew (ptaki zaczynają "bełkotać"). U innych ptaków zmieniały się zachowania godowe.

Większą szansę na to, by dopaść alkohol w różnej formie, np. piwo, wino czy destylaty, mają ptaki dzikie, żyjące w pobliżu osiedli ludzkich. Najłatwiej jest jednak ptakom hodowanym. "Bardzo duża część dostępnych informacji dotyczy ptaków przetrzymywanych w domach, choćby drobiu, któremu wyrzuca się wysłodki browarniane, albo resztki po winogronie, albo porzeczki po pędzeniu wina" – zauważa prof. Tryjanowski.

Stosunkowo często do alkoholu dobierają się papugi, np. papużka falista, czy przedstawiciele krukowatych, jak wrona siwa. Obie grupy często pojawiały się na nagraniach z YouTube. Obie są też bardzo inteligentne. Mają też ciekawe relacje z człowiekiem, np. są przez niego dokarmiane albo kradną mu jedzenie, zyskując dostęp do nowych, niespotykanych w warunkach naturalnych form pokarmu – zauważają autorzy badania.

Prof. Tryjanowski zastrzega jednak: nie wiadomo, czy inteligencja ma tu faktyczny związek z upodobaniem do alkoholu. "Papugi są po prostu najczęściej hodowane, a krukowate często przebywają wśród ludzi i mają najniższy dystans ucieczki. Znacznie może mieć nawet to, że sami chętniej przyglądamy się zwierzętom bardziej inteligentnym" – mówi.

Jaki sens ma upodobanie ptaków do alkoholu? Sfermentowanych owoców mogą one poszukiwać ze względu na etanol, który dostarcza organizmowi niemal dwa razy więcej energii, niż glukoza – tłumaczą autorzy badania.

"Glukoza jest szybkim zasobem energetycznym, który podawany razem z alkoholem powoduje, że ptaki stają się jednocześnie frywolne – mówi prof. Tryjanowski. – Nie od dziś wiadomo, że pokrzewki czarnołbiste – gatunek sztandarowy, jeśli chodzi o badania ptasich migracji – tuż przed rozpoczęciem wędrówki rzucają się na fermentujące owoce. Zjadają je i szybko lecą. Tu może chodzić nie tylko o energię, ale też jakiś rodzaj odwagi".

Autorzy badania sugerują, że cena za energię z tego źródła może być wysoka. Ptaki narażone są bowiem na większe ryzyko wypadków (np. zderzeń z budynkami), a ich reakcja na obecność drapieżników jest spowolniona. Według zoologa z IZUP oznacza to konkretne zagadnienia praktyczne: "na przykład, czy przy domach o dużych szybach należy sadzić drzewa owocowe, do których będą leciały ptaki, zjadały owoce i odlatując – mogą w te szyby uderzać? To przecież jedno z największych źródeł śmiertelności".

"Można się śmiać, że to dziwne badania. Ale często właśnie takie prace mają ciekawe implikacje; w tym wypadku – przede wszystkim z punktu widzenia analizy ryzyka: czy warto podejmować ryzyko picia alkoholu – i jakie są tego plusy i minusy – mówi profesor. – Nie wiemy, jak naprawdę jest z tym alkoholem. A może związane z jego spożywaniem podejmowanie ryzyka może mieć sens adaptacyjny, zwłaszcza w nowych warunkach? Wyobraźmy sobie, że w okolicy pojawia się jakiś nowy owoc. Ten, kto go pierwszy spróbuje, może się otruć i źle skończyć. Ale jak odkryje rzeczywiście nowe źródło cukrów, to jest ewolucyjnym zwycięzcą".

#Polska Marian Banaś: Będzie kontrola NIK u Szumowskiego

Data: 09.07.2020 23:09

Autor: ziemianin

wiadomosci.wp.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #marianbanas #nik #kontrola #polska #pieniadze #maseczki #respiratory

Jak podają media, kontrola w resorcie zdrowia odbędzie się w "odpowiednim czasie". Chodzi o zakup maseczek ochronnych za ponad 5 mln złotych oraz respiratorów, których cena sięgała nawet 180 tys. zł za sztukę.

#Polska Marian Banaś: Będzie kontrola NIK u Szumowskiego

W rozmowie z "Gazeta Wyborczą" prezes NiK zapytany o to, czy kontrola odbędzie się po wyborach, odpowiedział, że aktualnie czeka "na sprawy, które wymagają jeszcze analizy". Dopiero wtedy będzie możliwe podjęcie konkretnych działań.

Marian Banaś dodał, że kontrola na pewno się odbędzie, ale na ten moment konkretna data nie jest jeszcze znana. – Każda kontrola wymaga dogłębnej analizy, żeby przyjrzeć się dokumentom i zdecydować – powiedział prezes.

Banaś podpytywany o to, czy NIK skontroluje Ministerstwo Aktywów Państwowych w sprawie niedoszłych wyborów 10 maja, zaznaczył, że kontrola rozpocznie się w najbliższym czasie. Jeżeli chodzi z kolei o kontrolę, o którą wystąpiła Marszałek Sejmu, "to jest rutynowa kontrola audytu, która odbywa się co trzy lata" – wskazał Banaś.

Ministerstwo Zdrowia zakupiło maseczki ochronne i respiratory

Ministerstwo Zdrowia zakupiło zupełnie bezwartościowe maseczki ochronne za ponad 5 mln zł. Miał na tym zarobić przyjaciel rodziny Łukasza Szumowskiego, który nigdy nie zajmował się sprzedażą sprzętu medycznego.

Ministerstwo kupiło respiratory od spółki E&K z Lublina. Za kontraktem na 200 mln zł stać ma biznesem, który w przeszłości zamieszany był w nielegalny handel. Mimo że resort kupił 1200 sztuk, to do Polski miało trafić zaledwie 60 sztuk. Ministerstwo zaprzecza jednak wszystkim doniesieniom gazety.

#Polska NBP wydrukował już 100 mld zł. Zapowiedział druk kolejnych miliardów

Data: 09.07.2020 23:03

Autor: ziemianin

money.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #pieniadze #nbp #finanse #bankowosc #forex #gielda #gieldanazywo

"NBP wspiera walkę z kryzysem. W tym celu m.in. skupuje obligacje z rynku. Już uruchomił 100 mld zł, a z wyliczeń ekonomistów Pekao wynika, że może wydać kolejne 33-50 mld zł. Skala działania jest porównywalna z tym, co robi Europejski Bank Centralny.

NBP do tej pory m.in. obniżył stopy procentowe do rekordowo niskiego poziomu i skupuje na masową skalę obligacje. W tym drugim przypadku mowa o ogromnej interwencji. NBP skupił już z rynku obligacje o wartości 101,3 mld zł. I wszystko wskazuje, że na tym nie koniec.

Zważywszy na planowane rozmiary dalszych emisji obligacji skarbowych i gwarantowanych przez Skarb Państwa oraz strukturę zakupów NBP w ostatnich tygodniach, oceniamy, że NBP może zwiększyć swój portfel obligacji jeszcze o 33-50 mld zł – prognozują ekonomiści Pekao.

Andrzej Rzońca, który w latach 2010-2016 był w Radzie Polityki Pieniężnej (przy NBP) nazywa skup obligacji zwykłym drukowaniem pustego pieniądza"

#Polska NBP wydrukował już 100 mld zł. Zapowiedział druk kolejnych miliardów

#Polska Zachodnie koncerny wyprowadzają z Polski miliardowe zyski

Data: 09.07.2020 22:58

Autor: ziemianin

pie.net.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ekonomia #gospodarka #podatek #podatki #Polska #PolskiInstytutEkonomiczny #rajepodatkowe #zagranicznefirmy #zagranicznekoncerny

Polski Instytut Ekonomiczny zwraca uwagę na miliardowe zyski, które zostały wytransferowane w ostatnich latach przez operujące na naszym rynku zachodnie korporacje. Tylko przed dwoma laty Polska została wydrenowana z blisko 17 miliardów złotych. Za taki stan rzeczy odpowiadają głównie raje podatkowe, dzięki którym koncerny mogą omijać polski podatek od osób prawnych.

#Polska Zachodnie koncerny wyprowadzają z Polski miliardowe zyski

Eksperci pracujący dla Polskiego Instytutu Ekonomicznego opublikowali właśnie raport zatytułowany „Luka CIT w Polsce w latach 2014-2018”. W ten sposób chcieli wyliczyć skalę procederu wyprowadzania pieniędzy należnych państwu z tytułu podatku od osób prawnych. Okazuje się, że tylko w 2018 roku luka CIT wyniosła blisko 22 mld zł, a więc dokładnie 1 proc. polskiego PKB.

PIE zwraca uwagę, że wspomniana wyżej kwota to roczne wydatki budżetu państwa na funkcjonowanie policji. Co ciekawe, luka w wysokości 22 mld zł oznaczała znaczący spadek wyprowadzanych kwot. Jeszcze w 2014 r. wynosiła ona bowiem blisko 35 mld zł.

Drenaż ten powoduje, że wpływy z tytułu podatku CIT stanowią tylko 5 proc. wszystkich dochodów budżetowych, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej wynosi około 7 proc. Autorzy wspomnianego raportu zauważają, iż te pieniądze nie tylko trafiają do budżetu, lecz dodatkowo są wyprowadzane poza polski obieg gospodarczy. Blisko 17 mld zł przed dwoma laty wyprowadziły bowiem zagraniczne koncerny.

Instytut zwraca więc uwagę na problem drenażu Polski przez międzynarodowe korporacje operujące w rajach podatkowych. Sztuczny transfer pieniędzy jest ogólnoeuropejskim problemem, dlatego eksperci PIE dostrzegają konieczność podjęcia w tej sprawie działań przez samą UE. Sama luka CIT jest dla Polski tym bardziej problematyczna, ponieważ wciąż jesteśmy krajem borykającym się z niedoborem kapitału.

#Historia Bez Cenzury Przebrani królowie - celebryckie podróże incognito.

Data: 09.07.2020 22:32

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostkihistoryczne #historia #HistoriaBezCenzury

Dzisiaj za sprawą mediów każdy wie, jak wyglądają politycy i celebryci. Dawniej jednak nie każdy orientował się, jak wygląda np. władca, co rządzący często wykorzystywali. Czemu podróżowali przebrani za kogoś innego? Co się działo, gdy mimo wszystko ktoś ich rozpoznał? No i czym była Księga Chamów? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka.

#Historia Bez Cenzury Przebrani królowie – celebryckie podróże incognito.

O czym naprawdę są te wybory - prof. Zbigniew Stawrowski

Data: 09.07.2020 20:18

Autor: Boewulf

wszystkoconajwazniejsze.pl

Skończył się czas stabilnego porządku. Pandemia, kryzys gospodarczy, związane z nimi zaburzenia społeczne połączone z ekspansją neo-rewolucyjnych ideologii, a przed nami jeszcze z pewnością wiele rzeczy zaskakujących i niespodziewanych – wszystko to tworzy wybuchową mieszankę, z którą nie poradzi sobie wewnętrznie podzielona i skonfliktowana władza państwowa – mówi prof. Zbigniew Stawrowski.

#polityka #wybory #filozofia

wykop.pl wspolpracuje z allegro

Data: 09.07.2020 20:15

Autor: MESSIAH

wykop.pl

Adminnistracja oraz moderacja wykopu walczy skutecznie z firmami/ludzmi pomagajacymi innym ludziom za darmo. Tak sie sklada ze jestem wlascicielem serwisu https://kupui.pl i na wykopie nieraz podpowiadalem innym uzytkownikom skorzystanie z uslug mojej strony gdyz jest calkowicie za darmo. Mozna tam wystawic za darmo ogloszenia. Serwis jest podobny do allegro – user rejestruje konto i wystawia oferte. Utrzymuje serwis z wlasnych prywatnych pieniedzy i poswiecam na to swoj prywatny czas. W zamian wykop zablokowal mnie na swojej stronie gdyz w komentarzach czasem dodawalem link do swojej strony. Lacznie bylo ich moze maxymalnie 10 nie wiecej, moderacja potrafila rowniez usunac komentarz zawierajacy nazwe kupui. Zauwazylem liczne ataki na moja osobe oraz strone ktora prowadze. Smiem przypuszczac iz osobiscie moderacja udaje zwyklych userow aby zwiekszyc ruch na wykopie oraz prowokowac niewygodnych (nie placacych za reklamy na wykopie) userow. Niektorzy uzytkownicy stosujac wulgaryzmy oraz slowa obelzywe w stosunku do mojej firmy przy zgloszeniu nie otrzymywaly ostrzezen od moderacji – dopiero gdy zaczalem pisac publicznie w komentarzach o atakach na moja firme wtedy podejmowano dzialania. I jako czlowiek atakowany gdy bronilem godnosci mojej firmy dostawalem ostrzezenia jako pierwszy. Swiadczyc to moze tylko i wylacznie iz moderacja byla wrogo nastawiona do mojego profilu wskazywalo by to na braki banow, usuwania komentarzy oraz brak upomnienia uzytkownika ktory mnie atakowal. A wszystko to przez to ze na samym poczatku kilku uzytkownikow brdz mi doradzalo wykupienie reklamy na wykopie jak gdyby mieli z tego korzysc. Zwykly user ma to w tylku kto kupi reklame na wykopie. wykop jednym slowem sie spe…dalil i tylko czekac gdy zarzadaja uiszczenia oplaty przez WOSP na cele reklamowe w ich serwisie tak jak to mialo miejsce w moim przypadku. Chce pomagac ludziom dlatego oferuje im darmowa serwis aukcyjny a nie tak jak to ma miejsce w przypadku allegro lub olx itp. Wykop – niestety nie zlamiecie mnie a dalsze proby beda was juz drogo kosztowac. #wykop #wykopplkurwyjebane #jebacwykop #wykopwon

300 zł za poparcie Trzaskowskiego.

Data: 09.07.2020 18:57

Autor: malcolm

tvp.info

#trzaskowski #wyboryprezydenckie2020 #platformaobywatelska #polityka

Szef jednej z dużych wielkopolskich firm miał proponować 300 zł premii za oddanie głosu na kandydata KO Rafała Trzaskowskiego. Firma mająca główną siedzibę w Chociczy w powiecie średzkim, w jedenastu dużych magazynach budowlanych na terenie Wielkopolski, zatrudnia łącznie kilkaset osób. Jak podaje poznan.tvp.pl, przed wrzuceniem karty wyborczej do urny trzeba zrobić jej zdjęcie. Pieniądze mają być podobno wypłacane przy najbliższej wypłacie. Część z pracowników ma być zadowolona z oferty.

administracja i moderacja wykopu manipuluje i fałszuje oceny wypowiedzi Andrzeja Dudy

Data: 09.07.2020 17:04

Autor: johny11palcow

wykop.pl

Jeden z użytkowników serwisu wykop z dwulicową i stronnicza moderacją zauważył, że wszystkie odpowiedzi Andrzeja Dudy są zminusowane przez jego konto, którego nie używał podczas ama i jak sam zaznacza nie miał zamiaru nikogo plusować lub minusować.

Nie wiadomo ilu kont użyto do manipulacji i fałszowania oceny, ponieważ wiele osób może być nie świadomych procederu fałszowania dokonanego przez administrację lub przez moderację bez ich wiedzy i bez zgody.

Tego typu zafałszowana ocena jest kolejno używana przez propagandystów politycznych do fałszywych twierdzeń o sympatiach lub antypatiach politycznych.

Niezależnie to AMA było z Dudą czy byłoby z Trzaskowskim to fakt fałszowania oceny wypowiedzi jest skandalem i najgorszą praktyką, a administracja z moderacją serwisu, która się tego dopuszcza udowadnia, ze w grze politycznej można nie tylko sięgnąć dna, ale także je przebijać szukając nowych poziomów bezczelności i dwulicowości.

Poniżej inne znalezisko w tym temacie

https://www.wykop.pl/link/5594385/wykop-minusuje-odpowiedzi-dudy-automatycznie/

#wykop #afera #falszerstwo #propaganda #moderacjawykopu #ama #andrzejduda #wyboryprezydenckie2020 #wybory #media

dodano #polityka

Były oficer kontrwywiadu: Potraktowano mnie jak zbrodniarza

Data: 09.07.2020 13:56

Autor: ziemianin

tiny.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #NATO #CEKNATO #SKW #UOP #ABW #polska #sluzbyspecjalne #SluzbaKontrwywiaduWojskowego

Jak państwo PiS ściga zasłużonego oficera polskiego kontrwywiadu, który bronił przed Antonim Macierewiczem natowskiej instytucji.

Krzysztof Dusza – pułkownik polskiego kontrwywiadu w stanie spoczynku. Od 1990 r. służył kolejno w Urzędzie Ochrony Państwa, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i SKW, m.in. na stanowisku wiceszefa tej ostatniej służby. W 2015 r. stworzył i jako pierwszy dyrektor kierował CEK NATO, którego celem jest rozpoznawanie zagrożeń ze strony Rosji i przeciwdziałanie im.

Były oficer kontrwywiadu: Potraktowano mnie jak zbrodniarza

Nne wejście do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO to jedna z najgłośniejszych akcji ludzi Macierewicza. Niedługo po północy 18 grudnia 2015 r. najbliżsi współpracownicy ministra obrony – szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek oraz dyrektor gabinetu ministra Bartłomiej Misiewicz – w towarzystwie żandarmów włamali się do pomieszczeń CEK zajmowanych przez oddelegowanych do centrum oficerów kontrwywiadu wojskowego. Z użyciem wiertarek, wytrychów i łomów otwierali ich biurka i szafy pancerne. Do dziś nie wiadomo, czego tak naprawdę szukali. Sprawa stała się początkiem szykan, którym poddano oficerów z CEK z jego ówczesnym szefem płk. Krzysztofem Duszą na czele.

GRZEGORZ RZECZKOWSKI: – Co robił pan przez ostatnie cztery i pół roku?

KRZYSZTOF DUSZA: – Głównie odwiedzałem prokuratury i sądy. Gdyby nie rodzina, a w szczególności żona i garstka przyjaciół, byłyby to dla mnie lata całkowicie stracone. Pewnie trudniejsze do zniesienia byłoby dla mnie pytanie, które wciąż sobie stawiam: czy warto było postawić wszystko na jedną kartę w konfrontacji z Macierewiczem i jego ludźmi, którzy w listopadzie 2015 r. przejęli władzę w SKW. Wbrew temu, co mi się czasem zarzuca, nigdy moje działania nie miały charakteru politycznego. Przeciwstawiałem się łamaniu prawa.

W jednej ze spraw, nie jedynej zresztą, sąd właśnie przyznał panu rację.

W 2015 r. Piotr Bączek, wówczas szef SKW i jeden z najbliższych współpracowników Antoniego Macierewicza, odebrał mi tzw. poświadczenie bezpieczeństwa, bez którego niemożliwy jest dostęp do informacji z klauzulami tajności. A co za tym idzie, praca w służbach specjalnych. Naczelny Sąd Administracyjny uznał niedawno prawomocnie, że była to decyzja bezzasadna.

To był początek działań ludzi Macierewicza przeciwko panu.

Wszystko zaczęło się 27 listopada 2015 r., tydzień po tym, gdy szefem SKW został właśnie Bączek. Tego dnia odebrałem od niego pismo, w którym poinformował, że wszczął wobec mnie postępowanie kontrolne zmierzające do odebrania mi poświadczenia bezpieczeństwa. Byłem wówczas dyrektorem CEK NATO, decyzja Bączka oznaczała dla mnie zakończenie pracy na tym stanowisku.

Ale nie to było najgorsze. Jako podstawę wskazał na zapisy ustawy o ochronie informacji niejawnych, które wskazywały na to, że jestem podejrzewany o współpracę z obcym wywiadem, któremu rzekomo przekazywałem informacje. Co więcej, że w związku z tym jestem podatny na szantaż. Nigdy jednak nie przedstawiono żadnych dowodów, które by te zarzuty choćby uprawdopodobniały. Nigdy nawet do tych zarzutów nie powrócono. Mimo to poświadczenie mi odebrano. Na marginesie – decyzję szefa SKW zatwierdził koordynator ds. specsłużb Mariusz Kamiński, do którego się odwołałem.

Zamysł był jednoznaczny – usunięcie mnie ze stanowiska szefa CEK NATO, a następnie postawienie mi zarzutów dotyczących szpiegostwa.

Początkowo to się nie udawało.

Wsparł mnie minister obrony Słowacji, która była współzałożycielem CEK. Martin Glváč wysłał do ministra Macierewicza dwa listy, żądając wyjaśnień w sprawie działań wobec mnie i centrum. Przy czym drugi wysłał w grudniu 2015 r. po pamiętnym nocnym wejściu ludzi Macierewicza z Bartłomiejem Misiewiczem na czele do CEK. MON stwierdził wtedy, że wszystko odbyło się za zgodą strony słowackiej, czemu Glváč zaprzeczył.

Dziś wiemy, że wtargnięcie do CEK odbyło się bez dochowania procedur, m.in. bez udziału prokuratora. Mimo to oskarżono pana o nielegalne przetrzymywanie w centrum tajnych dokumentów z SKW. Sprawa trwa już piąty rok i skończyć się nie może.

Te działania ludzi Macierewicza, a konkretnie Bączka i Misiewicza, w CEK były oczywiście bezprawne. Odbyło się to z pominięciem prokuratury, która powinna wydać postanowienie o zabezpieczeniu dokumentów, gdyby rzeczywiście takowe się tam nielegalnie znajdowały. I bez osobistej obecności prokuratora.

W tej sprawie zapadło już jedno orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie, który uznał, że nie było podstaw do kierowania jakichkolwiek zarzutów wobec nas. Prokuratura jednak się odwołała i sprawa będzie rozpatrywana ponownie, bo sąd apelacyjny dopatrzył się uchybień proceduralnych.

Jedno wytłumaczenie, jakie się nasuwa, to że czegoś szukano. Czego? Możemy się tylko domyślać. Przypomnę tylko, że SKW za poprzedniej władzy badała niewygodne dla Macierewicza sprawy, m.in. kopiowanie za jego czasów danych z ewidencji operacyjnej czy wpuszczenie do siedziby SKW „tłumaczki” Iriny Obuchowej. A drugie wyjaśnienie jest takie, że chciano w ten sposób zdyskredytować poprzednie kierownictwo SKW, by poddać w wątpliwość informacje kontrwywiadowcze przekazywane przez nas sojuszniczym służbom.

Wygrał pan także proces o degradację. W 2016 r. Piotr Bączek obniżył panu stopień do szeregowca.

Ta sprawa była pokłosiem mojego sprzeciwu wobec wtargnięcia do CEK, czemu dałem wyraz, m.in. przedstawiając wówczas swoje stanowisko mediom, w którym mówiłem, że było to działanie bez podstaw prawnych. Podobne zresztą stanowisko zajął wspomniany minister obrony Słowacji.

Piotr Bączek uznał jednak, że naruszyłem jego dobre imię oraz że wypowiadałem się bezprawnie. Mimo że byłem dyrektorem CEK i nie został na mnie nałożony żaden zakaz wypowiadania się do mediów. Co ciekawe, nigdy nie wytoczył mi w tej sprawie procesu o naruszenie dóbr osobistych.

To była historia równie niewiarygodna, co bez precedensu. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów polski oficer, i to w stopniu pułkownika, został zdegradowany aż do stopnia szeregowego.

Nie jest mi znany przypadek, by za taką „przewinę” kogokolwiek zdegradowano do szeregowego. Po 25 latach oddanej służby dla państwa potraktowano mnie jak zbrodniarza. To kolejna decyzja, którą podjęto z rażącym naruszeniem prawa. I to wielokrotnym. Przede wszystkim decyzja o degradacji zapadła bez wyroku sądu. Przypomnę, że gdy w 1984 r. degradowano płk. Ryszarda Kuklińskiego, to decyzję podejmował właśnie sąd.

Po drugie, decyzję w mojej sprawie podjął szef SKW, a pierwszy stopień oficerski nadaje prezydent, a kolejne – szef MON. A więc teoretycznie to prezydent i minister obrony powinni decydować o mojej degradacji do stopnia szeregowca.

Ale nie tylko z tego powodu była to decyzja bezprawna. W momencie, gdy mi ją doręczano, byłem już formalnie cywilem. Jak to się odbywało, to temat na inną opowieść. Wspomnę tylko, że SKW posunęło się do tego, że wysłało ją faksem do kancelarii ojca mojego adwokata. Bo faks adwokata się zaciął. NSA stwierdził, że taki sposób doręczania decyzji administracyjnych też jest bezprawny.

Za jednym bezprawiem kryje się kolejne. Mimo prawomocnego orzeczenia sądu administracyjnego uchylającego decyzję w sprawie degradacji wciąż otrzymuje pan emeryturę szeregowego.

SKW nie tylko nie wyrównała mi emerytury, ale też nie chce wypłacić pełnej odprawy oraz 13. pensji. Dlaczego? Bez trybu. Na rozstrzygnięcia w tych sprawach czekam teraz w sądzie pracy.

Zastanawiał się pan, dlaczego stał się wrogiem PiS, chyba numer jeden, przynajmniej pod względem liczby wytaczanych spraw i stawianych zarzutów? Ich lista jest znacznie dłuższa, obejmuje m.in. narażenie tajemnic wojskowych na ujawnienie, a nawet przywłaszczenie książek.

To kolejne kuriozalne zarzuty. W pierwszym przypadku chodzi o to, że zaprosiłem na pokład samolotu rozpoznawczego z rzekomo tajnym wyposażeniem przedstawiciela FSB z rosyjskiej ambasady, o czym zresztą rozpisywały się propisowskie media. Ale, jak udowodniłem, samolot i jego wyposażenie było wielokrotnie opisywane i pokazywane, m.in. w mediach MON.

Druga sprawa jest jeszcze bardziej kuriozalna, bo dotyczy książek, które były przeznaczone na przemiał, a ja je zabrałem do CEK jako dekorację. Po nocnym wtargnięciu do CEK kazano mi je zabrać, więc zdeponowałem je u mojego adwokata, a później zwróciłem do SKW. Z drugiej strony do dziś nie zwrócono mi niektórych prywatnych rzeczy, które były w moim gabinecie w CEK.

To wszystko pokazuje, że rzeczywiście jestem głównym „zbrodniarzem” – nie tylko dla ludzi Macierewicza, bo przecież obecni szefowie MON i SKW do nich nie należą.

Ale dlaczego? Trudno uwierzyć, że takie działania, żeby nie powiedzieć: prześladowania, mogą być zupełnie bezinteresowne.

To cena, jaką zapłaciłem za niepokorną postawę wobec ataku na CEK, i przestroga dla innych osób w wojsku i służbach, którym przyszłoby do głowy postawić się tej władzy. Ale też pokazanie, że można z człowiekiem zrobić wszystko. Tak postąpiono nie tylko ze mną, w ten sam skandaliczny sposób traktowani byli inni funkcjonariusze, przede wszystkim mjr Magdalena E., która również została zdegradowana, głównie dlatego, że się za mną wstawiła. Byłym szefom SKW Januszowi Noskowi i Piotrowi Pytlowi prokuratura wojskowa za rządów Macierewicza postawiła zarzuty szpiegostwa, do dziś, mimo upływu dwa i pół roku, nie przedstawiając dowodów.

Sposób, w jaki mnie potraktowano, to wyrachowane gnębienie z nadzieją, że się złamię. Bo może – jak słyszałem – rodzina mi się rozpadnie? Może popełnię samobójstwo? A nawet jak wygram, to stanie się to za kilka lat. Kto jeszcze będzie pamiętał, o co w tych sprawach chodziło?

Prezydent Andrzej Duda pamiętał? Kiedykolwiek jako zwierzchnik sił zbrojnych zajął stanowisko w sprawach pana lub innych oficerów SKW?

Nie, nigdy. Choć gdy w podobny sposób potraktowano jego bliskiego współpracownika, czyli gen. Jarosława Kraszewskiego z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, któremu również Bączek odebrał poświadczenie bezpieczeństwa, mówił o „ubeckich metodach”. A więc widział problem. W naszych przypadkach nie widział. Prezydencka ochrona – jak można się przekonać na tym przykładzie – przysługuje tylko swoim.

Niektórzy twierdzą, że u podstaw działań Macierewicza w wojsku stały jego niejasne związki z ludźmi bliskimi Rosji.

Odpowiem w ten sposób: dziwne jest postępowanie, które w efekcie przynosi korzyść rosyjskim służbom specjalnym.

To jak pan odpowie na pytanie, o którym wspomniał pan na początku: czy warto było stawiać wszystko na jedną kartę w konfrontacji z Macierewiczem? Zachowałby się pan tak samo?

Gdy widzę, że niektórzy przez te ostatnie cztery i pół roku postępowali konformistycznie i mają się dobrze, to nabieram wątpliwości. Ale mimo to postąpiłbym tak samo.

#ZaufanaTrzeciaStrona Skradzionymi milionami chwalił się na Instagramie. Wpadł przez . . .

Data: 09.07.2020 13:32

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #instagram #idioci #BEC #Nigeria #oszustwo #paradaoszustow #pishing #wlamanie

Doświadczeni przestępcy wiedzą, że im ciszej jedziesz, tym dalej zajedziesz. Przestępcy o mniejszym rozumku wrzucają do sieci swoje zdjęcia z Bentleyami, Rolls-Royce’ami, Guccim i plikami banknotów. Jak to się dla nich kończy? Jak zwykle.

Ramon Olorunwa Abbas, 37, a.k.a. „Ray Hushpuppi” i „Hush”, jeden z najbogatszych kawalerów Nigerii, przybył w blasku fleszy z Dubaju do Chicago. Nie znajdziecie jednak zdjęć z tego wydarzenia na jego profilu na Instagramie. W kajdankach strasznie głupio się wygląda w mediach społecznościowych.

Chodzi o oszustwa na kilka miliardów dolarów, kradzieże, hackowanie i pranie pieniędzy. HushPuppi wyspecjalizował się w Business E-mail Compromise (BEC) czyli oszustwie „na szefa/na kontrahenta”.

Pozostała treść na stronie źródła

#ZaufanaTrzeciaStrona Skradzionymi milionami chwalił się na Instagramie. Wpadł m.in. przez Instagrama

Warszawa płaciła za testery narkotykowe w klubach?

Data: 09.07.2020 12:14

Autor: Boewulf

wpolityce.pl

Szokujące informacje z kontroli poselskiej w warszawskim ratuszu! Wiceminister Sebastian Kaleta i prezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski przedstawili rażące nieprawidłowości w dokumentacji projektów realizowanych przez organizacje wspierające LGBT w stolicy. „Warszawa jest polem eksperymentu ideologicznego” – skomentował poseł PiS, były warszawski radny.

#narkotyki #lgbtkuku #warszawa #polityka

ETIOPIA NA SKRAJU WOJNY DOMOWEJ PO ZABÓJSTWIE PIOSENKARZA

Data: 09.07.2020 11:49

Autor: Starszyoborowy

konflikty.pl

Zabójstwo Hachalu Hundessy, popularnego w Etiopii piosenkarza i aktywisty, doprowadziło do poważnego kryzysu mogącego przerodzić się w wojnę domową. Zastrzelony 29 czerwca Hachalu był głośnym krytykiem rządu, który wielokrotnie oskarżał o dyskryminowanie ludności Oromo. Jego aresztowanie i późniejsze wypuszczenie z więzienia doprowadziło do wybuchu niepokojów społecznych, na których fali dwa lata temu do władzy doszedł Abiy Ahmed Ali. W wyniku zamieszek po śmierci Hachalu wiele osób poniosło śmierć, a ponad 2 tysiące zostało aresztowanych.

#wojna #wojnadomowa #etiopia #zabojstwo

Olechowski potwierdza finansowanie partii Tuska przez CDU

Data: 09.07.2020 10:55

Autor: malcolm

niezalezna.pl

#platformaobywatelska #cdu #niemcy #polityka

– Nie znalazłem tam niczego nieprawdziwego – powiedział o książce byłego lidera Platformy Obywatelskiej Pawła Piskorskiego, Andrzej Olechowski – jeden z założycieli tej partii. Odnosząc się do fragmentu mówiącego o finansowaniu partii Donalda Tuska z pieniędzy niemieckiej CDU, stwierdził, że nie widzi w tym nic złego. – Zachód wspierał polską demokrację – powiedział Olechowski, dodając że "zagranicznych pieniędzy było wtedy dużo".

„Nie grozi nam apokalipsa”. Wpływowy ekolog i były aktywista przeprasza za klimatyczny obłęd

Data: 09.07.2020 09:04

Autor: Boewulf

pch24.pl

Wpływowy amerykański aktywista klimatyczny, Michael Shellenberger przeprasza za alarmizm klimatyczny, który czyni więcej złego niż dobrego. W książce „Apocalypse Never: Why Environmental Alarmism Hurts Us All” dowodzi, że nie grozi nam apokalipsa i człowiek nie ma aż takiego wpływu na zmiany klimatu.

#lewactworobactwo #ekologizm #oszustwo

Tajemnicza wirująca gwiazda neutronowa wykryta w Drodze Mlecznej okazuje się niezwykłym odkryciem

Data: 09.07.2020 08:13

Autor: Graf_Spee

urania.edu.pl

12 marca 2020 roku kosmiczny teleskop Swift wykrył wybuch promieniowania w Drodze Mlecznej. W ciągu tygodnia odkryto, że nowe źródło promieniowania X, nazwane Swift J1818.0–1607, jest magnetarem, rzadkim rodzajem wolno rotującej gwiazdy neutronowej z jednym z najpotężniejszych pól magnetycznych we Wszechświecie.

Wirując raz na 1,44 sekundy, jest najszybszym znanym wirującym magnetarem i prawdopodobnie jedną z najmłodszych gwiazd neutronowych w Drodze Mlecznej. Emituje również impulsy radiowe, takie jak te obserwowane z pulsarów – innego rodzaju wirujących gwiazd neutronowych w naszej galaktyce. W momencie wykrycia znane były tylko cztery inne magnetary emitujące impulsy radiowe, co czyni Swift J1818.0–1607 niezwykle rzadkim odkryciem.

#nauka #astronomia #zainteresowania #kosmos

Rafał Trzaskowski Byłem Na Spotkaniu Grupy Bilderberg

Data: 09.07.2020 00:00

Autor: malcolm

youtu.be

#trzaskowski #bilderberg #polityka

Kandydat PO na prezydenta rozgrzał media do czerwoności, gdy na konferencji prasowej potwierdził, iż w 2019 r. wziął udział w zebraniu Grupy Bilderberg. Wokół tego stowarzyszenia narosło wiele mitów i teorii spiskowych. Najbardziej ekstremalne z nich zakładają, iż jest to „światowy rząd” dyktujący porządek geopolityczny na całej planecie.

https://youtu.be/Hy7WRl02f1c

Wymóg szczepień przy przyjmowaniu do żłobków zgodny z prawem

Data: 08.07.2020 22:34

Autor: malcolm

regiony.tvp.pl

#szczepienia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na przepisy uchwały Rady m.st. Warszawy w sprawie statutów miejskich żłobków – poinformował w środę ratusz. Chodzi o to, czy warunek posiadania szczepień ochronnych, jako niezbędny do przyjęcia dziecka, jest zgodny z prawem

Norwegia: Priorytet dla azylantów LGBT

Data: 08.07.2020 20:44

Autor: ziemianin

newsinenglish.no

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #azyl #homoseksualisci #homoseksualizm #imigracja #imigracjaweuropie #imigranci #imigranciweuropie #lgbt #norwegia #prawodoazylu #uchodzcy

Norwegia rozpoczyna wprowadzanie zmian w swoim dotychczasowym systemie azylowym. Ich podstawowym elementem będzie ustanowienie pierwszeństwa dla osób reprezentujących szeroko pojęte mniejszości seksualne. W ostatnim czasie liczba imigrantów chcących osiedlić się w Norwegii spadła, co związane jest z zamknięciem granic przez europejskie kraje w związku z koronawirusem.

Norwegia: Priorytet dla azylantów LGBT

Norweska minister sprawiedliwości Monica Mæland z Partii Konserwatywnej odwiedziła w tym tygodniu ośrodek dla osób ubiegających się o azyl, znajdujący się godzinę drogi na południe od Oslo. Celem jej podróży była analiza planów dotyczących spodziewanego dalszego napływu imigrantów do tego kraju, a przede wszystkim sposobów na szybsze poradzenie sobie z problemem ich rejestracji.

Osoby chcące zamieszkać w Norwegii będą musiały w pierwszej kolejności odbyć rozmowę ze służbami imigracyjnymi, aby w ten sposób ustaliły one ich tożsamość. Następnie zostaną przebadani przez lekarzy i umieszczeni w specjalnych ośrodkach. Priorytetowo traktowani mają być zwłaszcza „uchodźcy LGBT”, którzy chcą przenieść się z państw prześladujących dewiantów seksualnych. Dotychczas w pierwszej kolejności zajmowano się kobietami oraz dziećmi.

Na razie liczba osób ubiegających się o azyl w Norwegii nie jest zbyt wysoka. We wspomnianym ośrodku odwiedzonym przez Mæland przebywa w tej chwili zaledwie 12 osób, choć mogłoby się w nim znaleźć blisko tysiąc imigrantów. Ma to związek z zamknięciem granic europejskich państw podczas pandemii koronawirusa.

Ryzen Threadripper 3990X – 64 rdzenie/128 wątków

Data: 08.07.2020 20:10

Autor: malcolm

benchmark.pl

#amd #komputery

Procesory AMD Ryzen Threadripper 3000 zdominowały segment wydajnych komputerów i stacji roboczych. Wiemy jednak, że to nie koniec planów producenta, bo przygotowuje on jeszcze typowo profesjonalne Threadrippery.

Seria Ryzen Threadripper 3000 obejmuje trzy modele:

Ryzen Threadripper 3960X – 24 rdzenie/48 wątkow

Ryzen Threadripper 3970X – 32 rdzenie/64 wątki

Ryzen Threadripper 3990X – 64 rdzenie/128 wątków

Pajączek – najstarszy polski edytor stron WWW. Legenda po przejściach

Data: 08.07.2020 19:31

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Fakty są takie, że wielu polskich projektantów stron „wychowało” się na tym edytorze. Działo się to, zanim pojawiły się różne serwisy i narzędzia umożliwiające stworzenie strony internetowej bez konieczności kodowania oraz znajomości HTML-u i CSS. Sukces Pajączka tkwił w wygodzie obsługi, ponieważ stronę tworzyło się na nim za pomocą łatwych w obsłudze tabelek. Na swój czas był on też jednym z najbardziej nowatorskich edytorów dla programistów w naszym kraju. #polska #www #programowanie #serwery #ciekawostki #gimbynieznajo

Kolejne agresywne zachowania Nitrasa w obstawie Trzaskowskiego.

Data: 08.07.2020 18:39

Autor: malcolm

tvp.info

#trzaskowski #nitras #platformaobywatelska #mowanienawisci #polityka #wyboryprezydenckie2020

W sieci pojawiają się kolejne nagrania pokazujące agresywne zachowania Sławomira Nitrasa – członka sztabu Rafała Trzaskowskiego. „Filmowałem, żebyście ry*** nie darli” – miał mówić do mieszkańców Radomia polityk Platformy Obywatelskiej.

Inne ciekawe wypowiedzi na tym wiecu Nitrasa:

W relacji portalu czytamy, że polityk PO podczas rozmowy z mieszkańcami zachwalał swoje drogie obuwie szwedzkiej firmy. „Te buty nazywają się Vagabond i kosztują 600 zł, ale dobrze wyglądają” – cytuje Zebrra TV.

Reakcja Trzaskowskiego na kolejny wypadek miejskiego autobusu na prochach

Data: 08.07.2020 18:31

Autor: malcolm

tvp.info

#trzaskowski #warszawa #warszawka #narkotyki #polityka #platformaobywatelska

Po drugim wypadku autobusu miejskiego w Warszawie z udziałem kierowcy pod wpływem narkotyków rzeczniczka ratusza poinformowała, że władze stolicy wystosowały do premiera pismo w sprawie zmian w przepisach. – My oczywiście pomagamy samorządom, ale gdzie tu samodzielność Rafała Trzaskowskiego, który aspiruje do bycia prezydentem, a nie potrafi sobie poradzić ze stolicą? Kierowcy po narkotykach, czy środkach odurzających, wożą ludzi. Przecież to są autobusy śmierci – powiedział portalowi tvp.info poseł PiS Jan Mosiński.

Ps., Może takie zmiany w przepisach : ban na niemieckie firmy w Polsce? PO poprze?

Poparcie Trzaskowskiego dla podatków od smartfonów

Data: 08.07.2020 18:27

Autor: malcolm

tvp.info

#zaiks #podatki #trzaskowski #ekonomia

– Ja zawetuję każdy podatek, który obciąża obywateli. Natomiast jeśli chodzi o to, aby duże korporacje płaciły większe podatki w Polsce, dzieliły się swoim dochodem, bardziej sprawiedliwie np. z przemysłem kreatywnym, który został niesłychanie poszkodowany po epidemii, to tutaj trzeba o tym rozmawiać – stwierdził Trzaskowski.

Od 2014 r. Rafał Trzaskowski otrzymał ponad 84 tysięcy złotych ze Związku Artystów Wykonawców „STOART” oraz ZAIKS-u. Tylko samo Stowarzyszenie Autorów ZAiKS wypłaca Trzaskowskiemu co rok od kilku do kilkudziesięciu tys. złotych.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu pieniądze te wypłacane są z tytułu praw autorskich po zmarłym 22 lata temu ojcu, znanym jazzmanie Andrzeju Trzaskowskim – gdyby nie fakt, że jako kandydat na prezydenta Polski lobbuje za wprowadzeniem podatku od smartfonów (który może podnieść cenę nawet o kilkaset złotych) i przekonuje, że gdyby go wprowadzono to „nic wielkiego by się nie stało”. #polityka

W sobotę o godz. 18 Marsz Wołyński we Wrocławiu.

Data: 08.07.2020 18:24

Autor: malcolm

wprawo.pl

#wolyn #ukraincy #ludobojstwo #upa

1 lipca 2020, w 77. rocznicę Krwawej Niedzieli, apogeum ludobójstwa na Polakach we Wrocławiu przemaszeruje kolejny Marsz w hołdzie ofiarom Rzezi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Rzezi, którą w i po 1943 roku Polakom zgotowali ukraińscy mordercy, za wschodnią granicą zwani „bohaterami”.

Marsz wyruszy o godzinie 18, tradycyjnie spod pomnika ofiar katyńskich przy promenadzie Staromiejskiej, pod pomnik ofiar ukraińskich ludobójców z OUN i UPA. W tym roku organizatorzy ograniczą przemówi do minimum, by prawda dobitnie wybrzmiała z ust świadków Rzezi Wołyńskiej, którzy jako małe dzieci i nastolatkowie przyglądali się bestialstwu Ukraińców, za które do dnia dzisiejszego włodarze zza wschodniej granicy nie powiedzieli słowa „przepraszam”.

Przyjdź, weź ze sobą polską flagę, kwiaty lub znicz i wspólnie powiedzmy prawdę, oraz oddajmy hołd polskim ofiarom ludobójstwa. „Jeśli zapomnę o Nich – ty Boże na niebie zapomnij o mnie!”.

CBA zatrzymało byłego prezesa Sądu Okręgowego w Przemyślu.

Data: 08.07.2020 18:22

Autor: malcolm

wprawo.pl

#wolnesady #kod #sady #cba #izbadyscyplinarna

Rzeszowska delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymała Marka Z., byłego prezesa Sądu Okręgowego w Przemyślu. Jest podejrzany o korupcję. Czynności podjęto zaraz po tym jak Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła sędziemu immunitet o co wnioskowała Prokuratura Krajowa.

W naszej galaktyce odkryto tajemnicze gwiazdy, które przybyły z otchłani kosmosu

Data: 08.07.2020 16:25

Autor: Graf_Spee

sciencetimes.com

Astronomowie działający przy Kosmicznym Obserwatorium Gaia informują o przełomowym odkryciu związanym z historią formowania się Drogi Mlecznej. Była ona bardzo burzliwa, a efekty tego właśnie obserwujemy.

Chodzi o gromadę gwiazd o nazwie Nyx. Co niezwykłe, znajduje się ona w pobliżu Układu Słonecznego, a jednak nie uformowała się w naszej galaktyce. To niesamowita wiadomość, która rozpala wyobraźnię. Kosmiczni przybysze pierwotnie powstali w innej galaktyce. Chociaż wcześniej pojawiły się przesłanki świadczące o tym, że mamy do czynienie z niezwykłymi gwiazdami, to jednak dopiero teraz za pomocą Gaia udało się nam to potwierdzić w 100 procentach. (eng)

#astronomia #kosmos

Ekspert krytykuje niemieckie media: Bombardują negatywnymi doniesieniami o Dudzie

Data: 08.07.2020 15:12

Autor: retopology

wiadomosci.dziennik.pl

Podczas wyborów prezydenckich wiodące media w Niemczech bombardują niemiecką i polską opinię publiczną negatywnymi doniesieniami o Andrzeju Dudzie i pozytywnymi o Rafale Trzaskowskim, by "pomóc” Polakom w podjęciu "właściwej” decyzji – mówi PAP belgijski historyk, profesor David Engels.

Prof. Engels przyznaje, że od kiedy przeprowadził się do Polski i jest w stanie porównać doniesienia medialne o Polsce (za granicą – PAP) z tym, co naprawdę dzieje się w tym kraju, wstrząsnęła nim rażąca różnica między dwoma obrazami, a najbardziej widoczne jest to w przypadku mediów niemieckich…

#polska #niemcy #media #propaganda #polityka

Pięć lat kłamstw i histerii - świeży tekst Ziemkiewicza

Data: 08.07.2020 14:41

Autor: MaX

facebook.com

#polityka

Wyrzuciliśmy to już z pamięci – a niesłusznie. Przed drugą turą wyborów przypomnijmy sobie. Sobie i niezdecydowanym znajomym. Co? To, że prawie wszystko, czym przez ostatnie pięć lat zarzucały Polaków lewicowo-liberalne media, na czym skupiały uwagę, wokół czego nakręcały emocje, było zwyczajnie z d. wzięte. Przekręcone, zmanipulowane albo w ogóle zmyślone, celowo traktowane półsłówkami i hasełkami, żeby trudno było odkryć, że histeryczne komentarze „redaktorów” i ich gości tak naprawdę nie odnoszą się do rzeczywistości, są tylko propagandową „bańką”, mającą zwolenników „totalnej opozycji” nieustannie utrzymywać w emocjonalnym paroksyzmie. I celowo szybko zmieniane, przykrywane kolejnymi, równie zmyślonymi historiami, by nie dać czasu na poznanie faktów, tylko szybko pognać „wzmożonych” ku kolejnym wzmożeniom.

Pamięć machinalnie wyrzuca szczegóły. Na szczęście dziennikarzowi pozostają notatki. Zapewne nie odnotowałem w nich wszystkich gównoburz liberalno-lewicowej propagandy z ostatnich pięciu lat, ale i to co jest, przypomniane po latach, nawet na mnie samym zrobilo wrażenie.

1) „Kilometrówki Dudy” – pierwsza histeria, urządzona natychmiast po wyborach, wtedy jeszcze występujących jednym frontem TVN, TVP podrządami Brauna i Polsatu kierowanego prze Gugałę. „Afera”, zasuflowana przez Lisa, polegać miała na tym, że kiedy prezydent-elekt był jeszcze posłem, korzystał z darmowych przejazdów koleją i noclegów hotelowych (jak wszyscy inni posłowie od czasów przedwojennych). Manipulacja polegała na użyciu słowa „kilometrówki”, które oznacza zupełnie co innego, ale kojarzyło się z przekrętem. Fala wygenerowanych komentarzy zmierzała ku wnioskowi, że Andrzej Duda „stracił moralne prawo do objęcia urzędu”.

2) „PiS wyprowadza Polskę z Europy”. Pretekstem do wzniesienia tego wielokrotnie potem powtarzanego okrzyku było pojawienie się premier Szydło wyłącznie na tle flag biało-czerwonych, bez niebieskich, unijnych (czyli tak, jak dziś, dla celów wyborczych, pokazuje się Rafał Trzaskowski). Posłowie PO, Lewicy i Nowoczesnej przynieśli tedy do Sejmu małe unijne flagi i urządzili pierwszą z serii sejmowych obstrukcji, która płynnie przeszła w walkę z „łamaniem konstytucji” – bo akurat w trakcie manifestacji przeciwko „wyprowadzaniu z Europy” PiS wprowadził pod obrady sprawę ponownego wyboru piątki sędziów TK, w miejsce wybranej przez Sejm poprzedniej kadencji, który miał prawo wybrać tylko trójkę.

3) „PiS wielokrotnie łamał konstytucję”. Nieprawda, powtórny wybór pięciu sędziów i ich zaprzysiężenie nad ranem były użyciem prawniczego kruczku (co w demokracjach, zwłaszcza amerykańskiej, jest rzeczą częstą) ale konstytucji ani żadnego innego prawa tu nie złamano: dopóki bowiem TK nie wypowiedział się w tej sprawie, na mocy zasady „domniemania konstytucyjności” sędziowie byli wybrani prawidłowo, a znowu od momentu przyjęcia ślubowania stali się pełnoprawnymi sędziami, czego orzeczenie TK już nie może zmienić.

Podobnym kruczkiem było opóźnienie publikacji wyroku TK aż stał się bezprzedmiotowy – prawo zobowiązuje rząd do publikacji wyroków, ale nie określa jej terminu. W ogóle, obecną Konstytucję trudno złamać, bo jest pełna sprzeczności i niejasności a w kluczowych kwestiach odsyła do ustaw.

W istocie opozycja, powtarzając do upojenia frazę o „łamaniu konstytucji”, nie umie wskazać, gdzie i kiedy konkretnie jakoby złamano – bo nie złamano. Propaganda opozycji oparła się na oczywistych kłamstwach, np. utrzymując że zapis konstytucyjny o niezawisłości KRS oznacza, że jej członków mogą wybierać tylko sami sędziowie spośród siebie. Na tej oczywistej nieprawdzie goebbelsowską metodą „kłamstwa powtórzonego tysiąc razy” zbudowano w antypisowskiej „bańce” jako coś oczywistego przekonanie, że „neo-KRS” jest niekonstytucyjna, zatem wszyscy rekomendowani przez nią sędziwie nie są sędziami (kolejne kłamstwo, bo zgodnie z prawem sędziego czyni sędzią nominacja przez prezydenta, KRS pełni tylko rolę doradczą) w związku z czym cały system sprawiedliwości w Polsce stał się nielegalny i na zasadzie „wyższej konieczności” („pewnej takiej vis maior”, jak powiedział prof. Rzepliński otwarcie łamiąc zasadę „domniemania konstytucyjności”) należy poddać się „naprawczej” zwierzchności TSUE. W tym duchu orzekły trzy izby Sądu Najwyższego, arbitralnie wybrane do tego przez byłą prezes Gersdorf.

I TO JEST WŁAŚNIE ŁAMANIE KONSTYTUCJI oraz co najmniej trzech orzeczeń TK (sprzed 2015, nota bene) jasno stwierdzających, że orzeczenia TSUE obowiązują nas tylko w kwestiach, w których scedowaliśmy kompetencje na organa UE traktatem akcesyjnym i jego modyfikacjami, a poza tym na terenie RP prawem najwyższym jest Konstytucja RP i orzeczenia TK. Być może dlatego logo „Konstytucja” przez kilka lat będące symbolem opozycji stało się (zauważyliście?) „passe”.

Cała argumentacja prawniczego rokoszu to piramida kłamstw, których wyliczenie zajęło by kilka stron gęstego druku.

4) „PiS wycina drzewa”. To także była kompletna bzdura. Drobne udogodnienie w przepisach, ułatwiające pozbycie się drzewa z własnej działki bez dotychczasowej biurokratycznej mitręgi, wykorzystano jako pretekst do kolejnej histerii. Pokazywano wszędzie zdjęcia wyciętych drzew, z kompletną pogardą dla faktu, że były to albo zdjęcia sprzed lat, albo z wycinek nie mających nic wspólnego z owym przepisem, głównie deweloperskich. W popularnym kabarecie „Ucho Prezesa” zrobiono ze śp ministra Szyszko psychopatę z piłą łańcuchową, który obsesyjnie rzuca się na każde drzewo, które zauważy.

W statystykach żadnej „masowej wycinki drzew”, o której trąbiły media i krzyczeli histerycy wyprowadzanie na ulice, nie widać – w czasie rządów PiS wycięto ich mniej więcej tyle, co zwykle, posadzono nowych nawet nieco więcej.

5) „PiS niszczy puszczę” – część poprzednio opisanej operacji na mózgach. Aby uderzyć w PiS, wykorzystano idiotów, uniemożliwiających w imię ekologicznej idelologii konieczne, higieniczne usunięcie z puszczy drzew zarażonych kornikiem. Dzięki poparciu dla nich z Unii Europejskiej działania, w istocie mogące puszczę uratować, zatrzymano, z najgorszym dla niej skutkiem – puszcza praktycznie umarła, wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Dumni z siebie ekowariaci zapewniają, że odrodzi się sama – za kilkadziesiąt lat. Chyba, żeby nie.

6) „PiS zabiera internet”. Tu pretekstem do histerii było wdrożenie przez Polskę zalecanych przez Interpol i funkcjonujących wszędzie na Zachodzie przepisów mających utrudnić przestępcze wykorzystanie netu. W jakiś czas po histerii ówczesny lider KOD Mateusz Kijowski przyznał w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” z rozbrajającą szczerością, że zmyślili „zagrożenie pisowską cenzurą w internecie”, żeby przyciągnąć do KOD młodych, bo spontaniczne protesty w sprawie ACTA pokazały, że to dla nich ważny temat.

7) „PiS szykuje bojówki do utrzymania władzy siłą” – ta histeria odnosiła się do utworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej. W propagandzie mediów liberalno-lewicowych miało to być tworzeniem „prywatnego wojska Macierewicza”, które w dodatku miało odebrać broń dotychczasowym siłom zbrojnym, aby te nie mogły obronić konstytucji w momencie gdy „miliony wyjdą na ulicę i pisowcy będą z okien skakać” (na co wtedy jeszcze zupełnie poważnie w PO, TVN, RASP i Agorze liczono). Zabawną ciekawostką jest to, że ta propagandowa narracja o „prywatnych wojskach” powstała zanim jeszcze pojawiła się idea WOT; pierwszy znany mi jej ślad to wywiad wicenaczelnego GW Piotra Stasińskiego dla hiszpańskiej gazety „El Pais”, w którym jako bojówki Kaczyńskiego wskazywał on grupy rekonstruktorów historycznych (tak!)

8) „PiS zabrania badań prenatalnych”. Informacja o rządowym projekcie ustawy, która nie tylko zakaże aborcji, ale również badań prenatalnych i każde poronienie uczyni przedmiotem prokuratorskiego śledztwa, pozwoliła nabrać i wypędzić na ulice tysiące oburzonych kobiet, co nazwano „czarnymi protestami” (zabawne, że feministki obchodziły potem nawet rocznice tych manifestacji, bo sukcesu nie udało się już powtórzyć). Wbrew zapewnieniom kilku aktorek, które szczególnie zasłużyły się w upowszechnianiu judzącego kobiety kłamstwa, żadnego rządowego projektu ustawy antyaborcyjnej w ogóle nie było. Był projekt społeczny, który oczywiście nie zawierał żadnej z okropności, przeciwko którym zwołano kobiety do obalania rządu Beaty Szydło.

9) „PiS morduje dziki” Odstrzał dzików był narzuconą przez UE wszystkim państwo członkowskim prewencją przed rozprzestrzenianiem tzw. „świńskiej grypy”, czyli ASF. W Polsce zresztą przeprowadzonym na kilka razy mniejszą skalę niż np. w sąsiednich Niemczech. Histeria skończyła się jak uciął gdy oficjalne podziękowania za sprawny odstrzał dzików złożyła Polsce Komisja Europejska.

10) „PiS cenzuruje media”. Pretekstem do sławnego sejmowego „ciamajdanu”, nieudolnej próby zdestabilizowania kraju i doprowadzenia do przyśpieszonych wyborów w drodze ulicznych zamieszek, był wydany przez Marszałka Sejmu zakaz wstępu nieakredytowanych dziennikarzy do części pomieszczeń parlamentu. Okoliczności jego wydania były żenujące, ale zakaz taki obowiązuje od lat w większości krajów zachodnich i sam w sobie żadnym „atakiem na wolność mediów” nie jest. Na długo pozostaną w pamięci „wigilijny pasztet”, nocne śpiewy sejmowe Joanny Muchy, pajacowanie aktywisty Diduszki udającego na użytek zachodnich kamer rannego wzgl. zabitego oraz wzmożenie pewnego dziennikarza, który tłitował w emocjach: „użyli gazu! to ich moralny koniec!” (btw: gazu policja wtedy nie użyła)

11) „PiS wspiera faszystów”. Mimo, iż stosunek PiS, a zwłaszcza samego Jarosława Kaczyńskiego, do tradycji endeckiej i współczesnych narodowców oscylował zawsze między lekceważącą niechęcią a jawną wrogością, PO i jej „tefałeny” od zawsze próbowały powiązać PiS z narodowcami, z tych ostatnich robiąc „faszystów”. Pretekstem miało być to, że PiS NIE ZAKAZUJE Marszu Niepodległości i innych manifestacji i NIE DELEGALIZUJE organizacji narodowych – z uwagi na historyczne traumy michnikowszczyzny, pod szczególnym ogniem znajdowała się zwłaszcza ONR. Wielokrotne „przestrzeganie przed faszyzmem” i domaganie się delegalizacji ONR, w czym szczególnie aktywny był uważany wtedy za jej przyszłego przywódcę Rafał Trzaskowski, powracało za każdym razem, gdy akurat chwilowo nie było innych pretekstów do histerii. Szczególnie śmieszne w kontekście tego, co na użytek kampanii wyborczej Trzaskowski i jego stronnicy mówią teraz.

12) „PiS zakłamuje historię, by zniszczyć Wałęsę”. Dla każdego, kto choć pobieżnie zapoznał się ze sprawą jest oczywiste, że Wałęsa BYŁ konfidentem SB „Bolkiem”, a potem usiłował nielegalnymi metodami zatrzeć ślady swej hańbiącej przeszłości. Najliczniejsze nawet manifestacje „w obroni czci Wałęsy” nie są w stanie zmienić faktów. Co do niszczenia, każdy widzi, że Wałęsa skutecznie zniszczył swą reputację i poważanie sam, robi to nadal, i doprawdy ani PiS, ani nikt, wyręczać go w tym nie musi.

13) „Zwykły szary człowiek”. Polityczne żerowanie na śmierci chorego na depresję endemiczną Piotra Szczęsnego jest wśród propagandowych podłości ostatnich pięciu lat chyba najobrzydliwszą. Depresja, co nie wszyscy rozumieją, to potworna choroba. Odbiera chęć do życia, zamienia je w cierpienie, sprawia, że dotknięty nią marzy, żeby to cierpienie już się zakończyło. Zarazem, całe nasze wychowanie odrzuca od myśli o samobójstwie. Ale uświęca śmierć poniesioną w ofierze, za Sprawę. Dość częstą i oczywistą racjonalizacją choroby jest więc szukanie takowej. Piotr Szczęsny znalazł usprawiedliwienie swego desperackiego kroku w propagandzie o rzekomo rządzącym Polską „reżimie” i potrzebie przeciwstawienia się mu. Pozostawiony przez niego manifest (charakterystyczne, że dziś bardzo trudny do znalezienia w sieci, cytowane są jedynie fragmenty) to zlepek emocjonalnych fraz z histerycznej propagandy „Wyborczej” czy „Newsweeka”.

Gdy podobny przypadek samospalenia zdarzył się za rządów Donalda Tuska, w redakcyjnym komentarzy „Wyborczej” nazwano samobójcę „terrorystą, który za zakładnika wziął samego siebie”, a cała maszyna medialna na wszelki wypadek zaniosła się oburzeniem na polityczne wykorzystywanie nieszczęścia, choć nikt go wtedy wykorzystywać nie próbował. W wypadku Szczęsnego (przy jednoczesnym kreowaniu go na „zwykłego, szarego człowieka” i podkreślaniu, że był wybitnym naukowcem i człowiekiem ponadprzeciętnie inteligentnym) skonsumowano tę śmierć, kreując go na bohatera i męczennika, wokół którego zbudowała opozycja rytuały nawiązujące do tych, jakie PiS stworzył wokół katastrofy w Smoleńsku. Kult „nie chwycił” i szybko go zarzucono, ale wmurowana pośpiesznie przez Hannę Gronkiewicz Waltz pamiątkowa tablica na placu Defilad wciąż tam jest i zarasta mchem.

14) „PiS narzuca samorządom nazwy ulic”. Prawda była taka, że prawo nakazywało samorządom tylko usunięcie z przestrzeni publicznej nazw i nazwisk szczególnie kojarzących się z podłościami sowieckiego totalitaryzm. Nie zawierało żadnych sugestii, czym je zastąpić. Rządzone przez PO miasta mogły się zapełnić ulicami, placami i skwerami Władysława Bartoszewskiego, Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka etc. Rozstrzygająca okazała się jednak chęć dogodzenia postkomunistycznemu elektoratowi „partyjno – mundurowemu”, dlatego opozycja murem rzuciła się bronić „jak niepodległości” Teodora Duracza, Leona Kruczkowskiego czy Armii Ludowej; a gdy wobec ich obstrukcji wykonanie prawa wzięli na siebie wojewodowie, uzyskała w obronie komunistycznego status quo poparcie sądów.

15) „PiS zorganizował grupę hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości”. Rzekoma grupa składała się z jednej pani, działającej w mediach społecznościowych pod Nickiem „Mała Mi”. Tak się złożyła, że była ona osobiście i sypialnie związana z sędzią, który później opowiedział się po stronie prawniczego rokoszu, i obelżywymi wpisami mściła się na nim oraz na paru innych znajomych wykorzystując do tego „dane wrażliwe” pozyskane od jeszcze innego znajomego sędziego, który opowiedział się po stronie PiS i pracował w ministerstwie. Raczej magiel, niż afera – a już porównywanie jej z np. sponsorowaniem przez PO i współpracą wielu jej polityków z działającym z serwerów brytyjskich, profesjonalnym portalem wyspecjalizowanym w szerzeniu zniesławiań, kłamstw i nienawiści „Sok z Buraka” jest groteskowe.

16) „PiS zakazuje edukacji seksualnej”. Rzekomy rządowy projekt ustawy o takiej treści stał się obiektem nie tylko kolejnej histerii liberalnych mediów, ale także wyproszonej przez Roberta Biedronia potępiającej rezolucji europarlamentu. W istocie nigdy takiego projektu nie było. Był społeczny projekt ustawy o ochronie dzieci przed pedofilią, ale bez takiego zapisu.

17) „PiS tworzy strefy z których usuwa się homoseksualistów”. Również całkowite kłamstwo, oparte o fałszywą interpretacje sensu dołączonej do „Gazety Polskiej” nalepki „strefa wolna od ideologii LGBT” oraz akcji dezinformacyjnej aktywisty LGBT „Barta” Staszewskiego, który sam tabliczki o zakazie wstępu dla LGBT umieszczał przy nazwach miejscowości, w których przyjęto uchwały o ochronie rodziny, i upowszechniał te zdjęcia na Zachodzie jako „dowód” prześladowań. Ponownie kłamstwo zostało w polskojęzycznych mediach uwiarygodnione potępiającą zmyśloną dyskryminację rezolucją PE. Podczas jej głosowania wspomniany już Robert Biedroń judził lewicowych eurodeputowanych kłamstwem, że ze względu na swoją „orientację seksualną” nie jest w Polsce wpuszczany do restauracji i lokali publicznych.

18) „Prezes deweloper” Konia z rzędem temu, kto zrozumiał, co aferalnego miało być w tym, że związana z PiS fundacja rozważała zainwestowanie w budowę na należącej do niej działce biurowca. W istocie sprawa była resztówką po próbie złapania prezesa PiS w przemyślną pułapkę. Spowinowacony z nim austriacki architekt przygotował „z życzliwości” nie zamówione przez fundację projekty biurowca (wbrew elementarnym zasadom: nigdy nie zaczyna się żadnych prac przed uzyskaniem tzw. wuzetki, dokumentu określającego „warunki zabudowy”, którego fundacja nie ma i nie będzie miała, póki Warszawą zarządza PO) a potem udał się na spotkanie z prezesem prosić go o zapłatę – z ukrytym profesjonalnym sprzętem do nagrywania. Co chciał nagrać? Nie trzeba pytać mecenasa Giertycha, by domyślić się, że coś rodzaju „przepisy mi zabraniają zapłacić za nie zamówioną formalnie usługę, no, ale dla szwagra, jakoś to tam księgowa rozliczy”. Ujawnienie takiego nagrania poza medialną burzą „Kaczyński wbrew prawu wypłaca pieniądze fundacji rodzinie” dałoby formalną podstawę organowi założycielskiemu Fundacji, czyli prezydentowi m. st. Warszawy do zawieszenia jej zarządu i wprowadzenia komisarza. Krótko przed wyborami PiS zostałby odcięty od swego finansowego zaplecza, a Czuchnowskim dano by do przeszukania jej archiwum z zadaniem znalezienie „haków”.

Niestety, Kaczyński okazał się beznadziejnie uczciwy i zamiast wypłacić na lewo zaproponował Austriakowi, żeby wytoczył mu proces, na którym Kaczyński sam zezna na jego korzyść, fundacja przegra, i wtedy będzie podstawa prawna do zapłacenia za wykonane acz niezamówione projekty. Nie doszło do złamania prawa, więc trzeba było dmuchać balon opowieściami o rzekomym bizantyjskim przepychu w jakim żyje „prezes deweloper” czy insynuacjami, że wszechwładny naczelnik musi przekupywać łapówkami jakiegoś nie znanego bliżej księdza z zarządu swojej fundacji.

19) „Marszałek w burdelu” i inne brudy – w propagandzie PO używane jest też odwoływanie się do nie cytowanych dokładnie, ale przywoływanych aluzjami lub napomknieniami oszczerstw tak grubych i tak bezpodstawnych, że poza korzystającym z immunitetu brytyjskich serwerów „Soku z Buraka” media nie mają odwagi jasno insynuacji sformułować. Archetypem jest tu plotka o rzekomo istniejącym nagraniu z jakiegoś burdelu (którego nikt nie widział, ale „szerujący” plotki antypisowscy celebryci osobiście znali kogoś kto znał takiego kogoś), gdzie wskazywany z nazwiska działacz PiS miał obcować płciowo z nieletnią prostytutką. Czynione są też aluzje do jakichś nie wskazywanych dokładnie powiązań gangsterskich etc. Zaawansowani mieszkańcy antypisowskiej „bańki” są tak po tych pięciu latach emocjonalnej tresury wzmożeni, że nie pytają już o konkrety, wystarcza im hasło „marszałek ten tego”, „afera podkarpacka”, „kochanka w Bydgoszczy” albo „instruktor narciarski” – jak tym komiwojażerom z żydowskiej anegdoty, którzy ponumerowali sobie żarty.

20) Skoro przy tym, „instruktor narciarski” to dobry przykład propagandowego mechanizmu. W szczycie strachu przed pandemią, gdy jak powiedział premier „kupilibyśmy sprzęt medyczny nawet od samego diabła” ministerstwo zawarło kontrakt z człowiekiem obiecującym dostarczyć maseczki. Kiedy nie wywiązał się z kontraktu, zażądało zwrotu pieniędzy. Sam ten fakt wystarczy do stwierdzenia, że fakt iż kiedyś człowiek ten spotkał się z ministrem na nartach nie powodował jakiegoś specjalnego traktowania go.

21) „Apaszka za 18 tysięcy” – to jeden z przykładów propagandowego „ubijania filcu” w głowach tresowanych propagandowo „wielkomiejskich elit”. Informacja, jakoby ze środków Kancelarii Państwa kupiono dla prezydentowej markową apaszkę za horrendalną cenę 18 tysięcy złotych została wielokrotnie zdementowana: kupiono nie jedną, a 200 apaszek, i nie dla Pierwszej Damy, tylko na akcję charytatywną. Wiedząc doskonale, że to kłamstwo, propaganda PO przywołuje rzekome nadużycie regularnie. Ostatnio – w darmowej agitacyjnej gazetce „Wyborczej”, gdzie wykorzystano także po raz kolejny kobietę, która – przypadek ewidentnie kwalifikujący się do psychiatry – twierdzi, że Andrzej Duda ją kocha, ale zabraniają mu spotykać się z nią żona i Jarosław Kaczyński.

22) „TVPiS zabiła Pawła Adamowicza” W rankingu obrzydliwości numer 2 po wywijaniu śmiercią Piotra Szczęsnego. Finansowe, delikatnie, mówiąc, niejasności byłego prezydenta Gdańska były przedmiotem zainteresowania wszystkich mediów; w ostatnim okresie jego życia, gdy wszedł w konflikt z PO, najostrzej atakował go za nie „Neewsweek” i inne tuby propagandowe anty-pis. Adamowicz padł ofiarą szaleńca, „tupolewizmu” Jerzego Owsiaka (jak wszystkie „iwenty” WOŚP impreza, w której uczestniczył, urągała wszelkim zasadom bezpieczeństwa) i być może również propagandy PO, która dla uderzenia w Jarosława Kaczyńskiego wmawia Polakom, że korzystanie przez polityka z osobistej ochrony to hańbiąca rozrzutność. Być może jest w sprawie jego śmierci jakieś drugie dno – zbyt wiele osób w przerośniętym mafią i korupcją Trójmieście odetchnęło po niej z ulgą, by to na pewno wykluczyć – ale raczej nie ma ono związku z PiS ani TVP. Medialna narracja, jakoby morderca powziął swój zamiar, ponieważ w więzieniu oglądał TVP Info jest równie wyssana z palca, jak powtarzana w PO opowieść o rzekomej wyborczej wygranej PiS w szpitalach psychiatrycznych (co ma równoważyć fakt, że PO zawsze wygrywa w więzieniach i aresztach). W więzieniu, w którym przebywał, nie miał dostępu do TVP, oglądał za to TVN 24.

23) Na zakończenie dodajmy niekończące się jojczenie „Ojej, jak on brzydko nas obraził”. Stwierdzenie, że „donoszenie na Polskę to cecha najgorszego sortu Polaków”, sprowokowane chamskimi porykami „zadzwoń do brata!” emocjonalne „zamknijcie te swoje mordy zdradzieckie!” czy stwierdzenie, że „nigdy jeszcze nie było w Sejmie takiej chamskiej hołoty” staje się każdorazowo przedmiotem wielkiego lamentu, celebryci wpisują sobie w awatary/na znaczki/koszulki „jestem gorszym sortem/mordą zdradziecką/chamską hołotą” etc. W ten groteskowy sposób grupa integruje się, wmawia sobie, że jest obiektem prześladowań, i, co najważniejsze, rozgrzesza się z własnej podłości, kłamstw i agresji.

Te listę można by dłużyć w nieskończoność, ale chodzi o jedno: o wyjaśnienie, że intensywnie generowana od lat przez propagandę liberalno-lewicowej opozycji nienawiść nie ma nic wspólnego z realnymi zdarzeniami. Jest czystą manipulacją, gra emocjami, szczuciem i kłamstwem. Jej ofiary, bo musimy myśleć o nich ze współczuciem, właśnie jako o ofiarach, żyją czystą nienawiścią, strachem i furią, której nie potrafią racjonalnie umotywować. Wypełnia ich emocjonalny szlam, którym zatruwają się od lat dzień po dniu, przepuszczając przez uszy propagandę nieustannego oburzenia zmyślonymi „zbrodniami PiS-u”

Dlatego pytanie, dlaczego, wpadają w irytację i złość, co jest najlepszym dowodem tego, co wybitny sycholog nazwał kiedyś w wywiadzie dla „Do Rzeczy” „obłędem wyindukowanym”.

Trzeba to zauważać, nie puszczać w niepamięć. Namawiam do tego.

#wybory #wyboryprezydenckie2020 #konfederacja #4konserwy

70% wyborców Konfy glosuje na trzaska? Klamstwo!

Data: 08.07.2020 14:32

Autor: MaX

facebook.com

Świetny tekst RazProzacam, dla niemających FB przeklejam poniżej:

#polityka

Jeden z portali opublikował sondaż, z którego wynika, że 70% tych wyborców Bosaka, którzy zamierzają głosować w drugiej rundzie, zagłosuje na Trzaska. Oczywiście nie wierzę w taki wynik, to po prostu stara dobra technika manipulacyjna, mająca wysłać wyborcom Bosaka komunikat: ,,o, inni tak zrobią, to ja pewnie też powinienem". Tradycyjne granie nastrojami i próba kreowania rzeczywistości poprzez fałszowanie jej. Dyskutowałem z wieloma wyborcami Bosaka i wiem, że większości z nich prędzej by ręka uschła niż zrobiliby coś tak głupiego.

Ale nie da się ukryć, że jednak część z nich faktycznie to zrobi, i nawet jeśli to będzie tylko 15 czy 20%, to jest to przygnębiające zjawisko. Oczywiście, ogromna w tym wina pisowców, że prostackimi chwytami tak zrazili do siebie dużą część potencjalnego elektoratu, ale za łatwe by to było zawsze i wszystko przerzucać tylko na pisowców.

Jestem w stanie zrozumieć tych patriotów, których Duda i PiS zrazili na tyle mocno, że nie mogą się przemóc i zagłosować na nich jako na mniejsze zło. Serio, jestem w stanie – nie popieram, ale rozumiem, PiS i jego propagandyści mają bardzo silne właściwości wkurwiające i przez tych kilka lat swoich rządów zrobili naprawdę dużo, żeby spieprzyć sprawę, zmarnować ogromną, gigantyczną szansę, a nawet zniechęcić wielu ludzi do idei konserwatywnych, ośmieszając je tępą, toporną często propagandą. Ja im nie wybaczę zwłaszcza tego ostatniego. Przekonywanie ludzi, że konserwatyzm może być nie tylko szlachetny i rozsądny, ale też atrakcyjny i pociągający, staje się teraz z ich winy o wiele trudniejszym zadaniem.

Ale ludzi, którzy uważają się za patriotów, którzy szanują polską historię, którzy zachowali polską tożsamość mimo nachalnej propagandy europejskości jako jedynej słusznej i postępowej, ludzi którzy ronią łezki nad Pileckim, Cieplińskim i szczątkami tysięcy innych bohaterów podziemia antykomunistycznego, porozwalanymi gdzieś po polach, lasach, łąkach i piwnicach – a mimo to bez zażenowania przyznają się, że pójdą i zagłosują na Trzaskowskiego, bo to… mniejsze zło – nie, takich nie zrozumiem. I Bóg mi świadkiem, że o wiele łatwiej mi szanować lewaków, albo zwykłych ludzi nie mających żadnej odporności na esbecki jad i łykających oficjalną papkę propagandową i przekaz dnia z postępackich mediów – tak, tych ludzi i ich głos na Trzaskowskiego o wiele łatwiej mi szanować, niż ,,patriotów", którzy zagłosują z nimi ręka w rękę tylko po to, żeby zrobić na złość przebrzydłym pisiorom.

Jeśli nawet patrioci w Polsce stawiają na pierwszym miejscu ambicjonalne gierki i osobiste zemsty, jeśli część wolnościowców wyznaje już tylko tabelki i wykresy, a tożsamość narodową przehandlowaliby za obniżenie VAT o 1% (bo są i tacy, choć mówię oczywiście tlyko o tych najbardziej radykalnych), jeśli nawet patrioci nie czują odpowiedzialności za losy Polski i polskości – to KTO ma ją, k***a, czuć?! No kto? Ja mam do Bosaka bardzo blisko, poglądowo najbliżej ze wszystkich polityków na naszej scenie, ale nawet nie przyszłoby mi do głowy się zawahać, gdybym miał wybierać między Trzaskowskim a Korwinem, Braunem czy nawet Kukizem, mimo że poglądowo w wielu przypadkach dzieli mnie z nimi ocean. Na kogo by zagłosował Morawiecki lub Kaczyński w takiej sytuacji? Nie wiem, ale prawdę mówiąc, gdybym ja się znalazł w takiej sytuacji, miałbym naprawdę głęboko w dupie co sobie pomyślą pisowcy, czuję odpowiedzialność za Polskę i NIGDY nie zagłosowałbym na Trzaskowskiego. Nigdy nie dopuściłbym do tego, żeby mój głos przyczynił się do otwierania szampana przez Michnika, Cimoszewicza, Boniego, Rosatiego, Lisa, Maleszkę, TW ,,Bolka" czy funkcjonariuszy medialnych z tych organów propagandowych, które nazywały patriotyzm rasizmem.

Kiedyś zagłosowałem na Tuska, kupił mnie jakąś tanią obietnicą, pięknymi słówkami i pieprzeniem o zgodzie, rozwoju itp, wykorzystał politycznie takich zachłystujących się pierwszym powiewem ,,dorosłości" szczeniaków jak ja, jak alfons swoje prostytutki. Byłem wtedy gówniarzem, świeżo upieczonym właścicielem pierwszego dowodu osobistego, wychowanym w mocno peowskim środowisku, a moja świadomość o realiach politycznych była bliska zeru – wiedziałem tyle, ile media chciały, żebym wiedział. A jednak, mimo tych wymówek, mam do dziś niesmak, że zachowałem się nieodpowiedzialnie i tak tanio dałem się kupić. Gwarantuję Ci, patrioto, że jeśli zagłosujesz na Trzaska, długo nie będziesz mógł potem domyć ręki. Tym bardziej, że dziś dostęp do wiedzy przemilczanej przez media głównego ścieku jest znacznie łatwiejszy niż w latach, kiedy ja się dałem wydymać Platformie.

Nie opowiedziałem się przed pierwszą turą ani za Bosakiem ani za Dudą, publicznie przyznawałem jedynie, że – podkreślam to i dzisiaj – z braku laku to właśnie do Konfederacji i PiS-u mi dzisiaj ideologicznie najbliżej, co wcale nie znaczy, że blisko. Wygodniej i bardziej opłacalnie byłoby mi pójść na całość za którąś ze stron i sławić jej wspaniałość, ale wychwalanie kogoś, do kogo nie mam przekonania, nie leży w mojej naturze. Sposób, w jaki oba obozy uprawiały politykę i próbowały sobie zawłaszczyć monopol na reprezentowanie obozu patriotycznego, odrzucał mnie za bardzo, żebym zachował zgodę z własnym sumieniem i zarazem publicznie poparł któregoś z nich. Ale tak jak nikomu nie sugerowałem, żeby głosował na Bosaka a nie Dudę, ani nikomu nie sugerowałem żeby głosował na Dudę a nie Bosaka, tak teraz, przy alternatywie, którą jest kandydat z partii założonej przez komunistycznego agenta, kandydat z rodziny TW, usilnie promowany przez telewizję założoną przez dwóch TW – dla mnie wybór w takiej sytuacji nie jest trudny.

Niektórzy podnoszą pseudo argument, że prezydent z PO zapewni równowagę, będzie wetował głupie pomysły pisowców. Brak mi słów na naiwność takiego rozumowania, i na łatwość, z jaką łapie się na to wielu patriotów. Naprawdę ktoś uważa, że gość piszący do Unii rezolucje przeciwko własnemu państwu, czyli szczujący zagranicę na własną ojczyznę – będzie przepuszczał MĄDRE ustawy, a blokował te ZŁE i SZKODLIWE…? Poważnie…? Nie trzeba być Einsteinem żeby wiedzieć o co toczy się gra. Prezydent z Platformy ma SPARALIŻOWAĆ funkcjonowanie państwa, promować na siłę postulaty swojej partii, w której jest marionetką dużo większą niż Duda w PiSie, i doprowadzić do sytuacji, w której ciągłe spory o dosłownie WSZYSTKO spotęgują się do tego stopnia, żeby Polacy w najbliższych wyborach parlamentarnych uznali: ,,ok, tak dalej się nie da, to już lepiej żeby prezydent dogadywał się z rządem". I jak myślicie, kogo wtedy wybiorą wyborcy, podjudzani przez TVN, Newsweeka i Wyborczą? Konfederację…? Litości. Plan jest taki, żeby Polacy ,,dla świętego spokoju" i zakończenia kłótni pozwolili dopchać się z powrotem do koryta Platformie. A wtedy to już po Polsce, i resztkach polskości, może nie być co zbierać. Będzie wykonywanie unijnych rozkazów na kolanach. Dyrektywami was zmuszą do składania świeżych kwiatów pod pomnikiem George'a Floyda, że się tak metaforycznie wyrażę. A może i wcale nie metaforycznie.

Nie będę pieprzył jak Michnik, który przed poprzednimi wyborami desperacko zakłamywał rzeczywistość i w programie Lisa próbował przekonywać, że Komorowski ,,to jest bardzo dobry prezydent, to jest bardzo dobry prezydent". Żaden z Andrzeja Dudy mąż stanu, żaden wybitny przywódca, bardzo dużo mnie z nim dzieli. Jeśli coś jeszcze sprawia, że czasem patrzę na niego z sympatią, to głównie prostactwo tych którzy go atakują, często esbeckimi metodami – jak to było choćby w przypadku oczerniania jego córki, czy w przypadku padlinożerczego pogrywania wątkiem ułaskawienia pedofila.

Ale to nie on broni ludzi, którzy znieważają ważne dla Polski symbole, to nie on bronił artystki obrażającej uczucia religijne chrześcijan, to nie on przeznaczył ogromne pieniądze na tęczową fundację byłej funkcjonariuszki SB inwigilującej dla komunistów Polonię w Niemczech, to nie on świętował przywrócenie komunistycznych nazw ulic w stolicy Polski, wreszcie – to nie on zakazał polskim patriotom Marszu Suwerenności, i to nie on wyzywa od faszystów tych, którzy mają inne od niego poglądy. Patrioci głosujący na tę drugą opcję nie mają instynktu samozachowawczego, po prostu.

I tak jak powiedział Marek Miśko, w najbliższych wyborach nie wybieramy tylko prezydenta – chcąc, lub nie chcąc, odpowiemy tego dnia na pytanie: czy bliższa jest nam chrześcijańska cywilizacja, której bronili za cenę życia nasi przodkowie, wierząc, że nie sprzedamy ich wysiłku ani tym bardziej nie oddamy go za darmo – czy cywilizacja lewacka, z całą swoją psychozą, z przewracaniem pomników i wartości, z próbą postawienia świata na głowie. Z zakazywaniem skandowania hasła, że ,,KAŻDE życie jest ważne", a nie tylko czarne. Z nagradzanymi feministkami, które nawet w swoich oficjalnych książkach nie ukrywają, że ich celem jest zniszczenie instytucji rodziny. Z marksistami, którzy mówią już otwartym tekstem, że ich celem jest zniszczenie państw narodowych i promowanie internacjonalizmu, czyli mokrego snu Lenina, Marka i Stalina. Oddanie im Polski tylko po to, żeby zrobić na złość propagandystom z ,,Wiadomości", to nie patriotyzm. To idiotyzm.

To nie jest pieprzona gra komputerowa. Nie da się zrestartować i zacząć od nowa. Mamy jako naród określoną liczbę błędów do popełnienia. Ktoś powie, że wielki błąd został popełniony już w pierwszej turze – problem polega na tym, że w drugiej da się popełnić jeszcze większy.

To pisałem ja. Pisowski propagandysta.

Który w grudniu 2018 odrzucił zaproszenie na rozmowę o pracę w TVP Info, a jedyną gazetą, z którą aktualnie współpracuję, jest ,,Najwyższy Czas", który średnio na 4 okładki ma 3 antypisowskie.

#wyboryprezydenckie2020 #wybory #konfederacja #4konserwy

Koalicja Obywatelska nie poprze konstytucyjnego zakazu adopcji dzieci przez pary homoseksualne

Data: 08.07.2020 10:34

Autor: Boewulf

pch24.pl

Z ludźmi, którzy Konstytucję łamią, nie będziemy podnosić żadnych zmian konstytucyjnych. Żadnych! Po prostu – powiedział w środę na antenie RMF FM poseł Koalicji Obywatelskiej Sławomir Neumann pytany czy jego ugrupowanie poprze inicjatywę prezydenta Andrzeja Dudy o wpisaniu do ustawy zasadniczej RP zakazu adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.

#lewactworobactwo #lgbtkuku #platformaobywatelska #polityka

Wciąż nie wiadomo dokładnie, na czym polega odporność w przypadku COVID-19

Data: 08.07.2020 10:04

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #covid19 #odpornosc #infekcja #choroba #nauka

Wciąż niewiele wiemy o odporności na wirusa SARS-COV-2: dlaczego dla jednych zakażenie jest błahą infekcją, a dla innych śmiertelnym zagrożeniem? Czy przebycie infekcji daję trwałą odporność – i na jak długo? Dlaczego na COVID-19 na umierają niekiedy młode osoby, a bywa, że przeżywają stulatkowie?

Wciąż nie wiadomo dokładnie, na czym polega odporność w przypadku COVID-19

#Przyroda Wakacyjne zwyczaje ptaków

Data: 08.07.2020 10:00

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #UniwersytetPrzyrodnicz #Poznan #nauka #ptaki #przyroda #natura

Co ptaki robią w czasie wakacji? Upalne lato powoduje, że widujemy je coraz rzadziej, stają się skryte, płochliwe, milczące. Dlaczego tak się dzieje, tłumaczy prof. Piotr Tryjanowski z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

#Przyroda Wakacyjne zwyczaje ptaków

Skowronki od marca śpiewały w wiszącym locie, wabiąc w ten sposób samice. Teraz ptaki muszą naprawić pióra i aparat głosowy. Inne gatunki mają swoje problemy, w tym upał – trudniejszy do zniesienia niż zimno.

Samce już nie walczą o terytoria, więc niepotrzebny staje się śpiew i częste przeloty z miejsca na miejsce. Pisklęta zostały odchowane, tak więc ptasi rodzice mają czas na chwilę odpoczynku. Można by wręcz powiedzieć – zasłużone wakacje – wyjaśnia prof. Tryjanowski.

Dodaje, że co gatunek, to nieco inny patent na przeżycie wakacyjnych miesięcy roku. Są gatunki – takie jak bocian biały czy gąsiorek – które jeszcze odchowują pisklęta. Wiele ptaków, którym nie udało się wyprowadzić lęgów, będzie jeszcze próbować swych rodzicielskich sił nawet do połowy sierpnia. Choć ich szanse są coraz mniejsze z każdym dniem. Wysokie temperatury bywają dla pierzastych stworzeń o wiele większym wyzwaniem niż zimno.

Zdaniem poznańskiego badacza, fascynującym przykładem naprawdę zasłużonych wakacji jest skowronek. Śpiew w wiszącym locie, nad łąkami i polami, od połowy marca do końca czerwca, często po kilkanaście godzin na dobę, to niezwykle kosztowny sposób wabienia samicy. Prof. Tryjanowski, który kiedyś zajmował się tym gatunkiem, porównuje ów wysiłek do biegania po schodach w wieżowcu i jednoczesnego wykonywania arii operowych. Dlatego latem skowronek milknie, staje się skryty i rozpoczyna pierzenie, coroczną wymianę piór.

Część drapieżników – np. błotniaki – uczy się polować wraz z rodzicami. Wakacje dla nich to taki obóz sportowy – poprawa kondycji i nowa przygoda. W połowie lipca nad brzegami zbiorników wodnych i na zalanych łąkach można już obserwować ptaki siewkowate: brodźce czy biegusy – dopiero co w maju podążały na północ, a już wracają na południe. Tylko krótkie, intensywne dwa miesiące w Arktyce i powrót na zimowiska – opisuje profesor ptasie życie w ciągłym biegu, a właściwie locie.

Ciepłolubne gatunki – żołna, jerzyk, ale i bocian biały – już w końcu sierpnia wyruszą na wędrówkę do Afryki. Zapewne o nich śpiewano harcerską piosenkę 'Lato z ptakami odchodzi'. My zaś mamy ogromne szczęście, że lato właśnie się zaczyna, a jeśli ktoś chce się teraz przyjrzeć ptakom, to warto pomóc przyrodzie. Na przykład przygotować pojnik, płaską kuwetę z kamieniem, i jak tylko skończy się deszczowa pogoda, to miejsce jak znalazł – radzi prof. Tryjanowski.

#Afryka Największe jezioro Afryki powoli umiera z powodu zanieczyszczenia i zmian klimatu

Data: 08.07.2020 09:56

Autor: ziemianin

newscientist.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Afryka #JezioroWiktorii #zatrucie #zanieczyszczenie #zmianyklimatu #odpady #ekosystem

Jeśli w ciągu najbliższych 50 lat nie dokonamy radykalnej zmiany, Jezioro Wiktorii umrze, bo je zatruwamy, mówi gubernator kenijskiej prowincji Kisumu, Peter Anyang' Nyong'o. To największe jezioro Afryki jest coraz bardziej zatruwane, a ludzie odławiają z niego olbrzymie ilości ryb.

#Afryka Największe jezioro Afryki powoli umiera z powodu zanieczyszczenia i zmian klimatu

Obszary podmokłe od tysiącleci filtrowały i oczyszczały wody jeziora. Jednak proces ten jest coraz bardziej zakłócany przez rosnącą liczbę zanieczyszczeń wprowadzanych przez ludzi na te obszary. To jednak nie jedyny problem, z którym musi mierzyć się to jedno z największych jezior świata.

Z powodu zmiany klimatu zwiększa się parowanie i jezioro powoli wysycha. Tymczasem położone w pobliżu miasta Kenii, Ugandy i Tanzanii zrzucają do jeziora Wiktorii nieoczyszczone ścieki. Jakby tego było mało, każdego roku z jeziora odławia się milion ton ryb, a sytuację pogarsza jeszcze kłusownictwo.

Rządy trzech krajów, do których należy jezioro, nie podjęły żadnych wspólnych działań na rzecz jego ratowania, mimo, że od tego zbiornika zależy los 30 milionów ludzi.

Jezioro Wiktorii ma niemal 60 000 kilometrów kwadratowych powierzchni. Jest największym na świecie jeziorem tropikalnym i drugim pod względem powierzchni największym jeziorem słodkowodnym na Ziemi. Zawiera ono ponad 2400 km3 wody, jest więc dziewiątym największym jeziorem kontynentalnym. Jezioro zamieszkują hipopotamy, wydry, krokodyle i żółwie. W przeszłości było niezwykle bogate w ryby, w tym w wiele gatunków endemicznych, które jednak zostały wytępione w ciągu ostatnich 50 lat. Mimo to wciąż żyje w nim ponad 500 – w większości endemicznych – gatunków pielęgnic afrykańskich. Około 300 z nich nie zostało jeszcze opisanych. Bogatsze pod tym względem jest tylko jezioro Malawi.

#Afryka Setki słoni nie żyją. Nikt nie wie, co się dzieje

Data: 08.07.2020 09:47

Autor: ziemianin

livescience.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #afryka #Botswana #slon #zgon #smierc #tajemnica #ciekawostki #przyroda #natura

Od maja w Botswanie padło ponad 350 słoni. Niektórzy naukowcy już mówią o katastrofie. Tymczasem nikt nie potrafi wyjaśnić, dlaczego zwierzęta umierają. O masowym umieraniu słoni jako pierwsi poinformowali naukowcy z organizacji Elephants Without Borders, którzy patrolując z samolotu bagnistą deltę Okawango naliczyli 169 ciał. Podczas kolejnego przelotu, w czerwcu, stwierdzono śmierć już 356 zwierząt. Dotychczas Ministerstwo Środowiska, Ochrony Zasobów Naturalnych i Turystyki Botswany oficjalnie potwierdziło 275 zgonów.

#Afryka Setki słoni nie żyją. Nikt nie wie, co się dzieje

Przyczyna śmierci wciąż pozostaje tajemnicą. Zwierzęta mają ciosy, zatem nie padły ofiarą kłusowników. Przyczyną masowego umierania może być trucizna lub patogen. Dotychczas wykluczono wąglika, gdyż testy nie wykazały obecności bakterii w zwłokach.

Bakteria wąglika Bacillus anthracis występuje naturalnie w glebie. Jej spory mogą pozostawać w niej nieaktywne przez dekady. Mogą być one wchłonięte przez zwierzęta podczas jedzenia trawy lub picia wody.

To nie pierwsze przypadki masowych zgonów w regionie. Jesienią ubiegłego roku w Parku Narodowym Chobe w ciągu zaledwie 2 miesięcy padło ponad 100 słoni. Większość z nich zginęła z powodu suszy. W ciałach niektórych stwierdzono obecność wąglika.

Obecnie wiemy, że około 70% padłych słoni znajduje się pobliżu źródeł wody. Być może więc woda ma coś wspólnego z ich śmiercią. Ponadto świadkowie mówią, że niektóre ze zwierząt przed zgonem chodziły w kółko. To zaś sugerowałoby jakiś problem neurologiczny.

Jeśli przyjrzymy się zwłokom, zauważymy, że niektóre z nich upadły prosto na pysk, co wskazuje, że zmarły nagle. Inne z kolei umierały powoli, jak te, który chodziły w kółko. Trudno więc stwierdzić, co to za toksyna, mówi Niall McCann z organizacji National Park Rescue.

Przyczyną mógłby być cyjanek, którym kłusownicy często trują słonie. Jednak w takich przypadkach ciała słoni są zgromadzone na jednym obszarze, gdzie wyłożono truciznę, ponadto obserwuje się padanie zwierząt żerujących na martwych słoniach. Tutaj zjawisko takie nie zachodzi.

Chris Thouless, dyrektor kenijskiej organizacji Save the Elephants uważa, że śmierć zwierząt nastąpiła z przyczyn naturalnych. Sugeruje wirusowe zapalenie mózgu i mięśnia sercowego. To choroba przenoszona przez gryzonie. Powoduje ona problemy neurologiczne. W połowie lat 90. zabiła ona 60 słoni w Parku Narodowym Krugera z Kenii. Thouless dodaje, że niedawno w Botswanie zakończyła się susza, która mogła osłabić słonie i uczynić je bardziej podatnymi na choroby.

W Botswanie żyje około 130 000 słoni. To więcej, niż w jakimkolwiek innym kraju w Afryce. Delta Okawango jest domem dla 15 000 zwierząt. Utrata setek słoni – a liczba zgonów może wzrosnąć jeśli przyczyna śmierci zwierząt nie zostanie odkryta – może zaszkodzić gospodarce Botswany, która z ekoturystyki czerpie nawet 12% dochodów do budżetu.

Słonie to aktywa tego kraju. To diamenty wędrujące po delcie Okawango. Mamy tu do czynienia z katastrofą, bo widzimy kraj, który nie jest w stanie ochronić swoich najbardziej cennych zasobów, stwierdza McCann. Z opinią tą nie zgadza się Thouless, który zauważa, że dotychczas padł niewielki odsetek słoni z delty Okawango.

Nie można wykluczyć, że liczba padłych słoni jest znacznie większa. Ostatniego przelotu nad obszarem dokonano w połowie czerwca. Naukowcy widzieli również i słonie, które padły w ostatnich dniach. Wiadomo więc, że zwierzęta zaczęły na dużą skalę umierać w maju i zjawisko to miało też miejsce w czerwcu. Kolejny patrol pozwoli stwierdzić, czy słonie nadal padają.

Niektórzy oskarżają rząd Botswany o zbyt powolną reakcję. Urzędnicy zapewniają jednak, że podchodzą do problemu bardzo poważnie. Obecnie próbki gleby, wody oraz szczątki zwierząt są badane przez Narodowe Laboratorium Weterynaryjne.

Kolejna Groty dla Sił Zbrojnych

Data: 08.07.2020 09:41

Autor: ziemianin

milmag.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Wojsko #bron #karabinek #uzbrojenie

Kolejna Groty dla Sił Zbrojnych

Dziś o godz. 11.00 (08.07.2020) w siedzibie należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) Fabryki Broni Łucznik-Radom, z udziałem ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, odbędzie się uroczystość podpisania umowy na dostawę kolejnej partii 5,56-mm karabinków Grot C16 FB-M1. Na mocy umowy o wartości ponad 177 mln zł brutto, 18 tysięcy karabinków trafi do wszystkich rodzajów sił zbrojnych RP w latach 2020-2026.

Po zrealizowaniu kolejnej umowy liczba Grotów w Wojsku Polskim wyniesie 68 tysięcy. Obecnie, według informacji Ministerstwa Obrony Narodowej, w jednostkach znajduje się 37 tys. karabinków tego typu.

Zapowiedź zakupu trzeciej partii polskiej broni pojawiła się 23 kwietnia br. Minister Błaszczak poinformował o tym w głównym wydaniu Wiadomości TVP1. Był to element planu zamówień w polskim przemyśle obronnym, związanym ze wsparciem dla gospodarki w obliczu spowolnienia związanego z obostrzeniami wynikającymi z pandemii COVID-19.

Umowa ramowa na zakup 53 tysięcy karabinków MSBS-5,56K w odmianach A0-A2 za prawie 500 mln zł została podpisana 5 września 2017 podczas XXV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach. W ramach pierwszego etapu rozpoczęto produkcję 32 tysięcy sztuk za równowartość około 290 mln zł z dostawami do marca 2020, co wykonano zgodnie z harmonogramem. 30 września 2019 podpisano aneks do umowy, uruchamiający produkcję dalszych 18 tysięcy sztuk broni za ponad 160 mln zł z dostawami w latach 2018-2022.

Po zrealizowaniu kolejnej umowy na karabinki Grot, ich liczba w Wojsku Polskim wyniesie 68 tysięcy, podczas gdy w jednostkach nadal jest wykorzystywanych prawie 80 tys. karabinków wz. 96 Beryl i subkarabinków wz. 96 Mini Beryl zasilanych tym samym nabojem. Obecnie, według informacji Ministerstwa Obrony Narodowej, w jednostkach znajduje się 37 tys. karabinków.

Produkcja odmian karabinków A1 i A2 oraz modyfikacja odmiany A0 jest efektem wniosków które spływały z jednostek testujących nową broń oraz doświadczeń eksploatacyjnych w WOT. Jad dotąd Wojsko Polskie odbebrało jedynie karabinki standardowe z lufami długości 406 mm. W przyszłości powinny rozpocząć się dostawy opracowywanej odmiany Grota C10 z zespołem lufy o długości 254 mm oraz samopowtarzalnych karabinów wyborowych Grot 7,62 do amunicji 7,62 mm x 51 w ramach programu SKBW (Samopowtarzalny Karabin Wyborowy) z lufami długości 508 mm i 406 mm. Do karabinków standardowych powinny także trafić 40-mm jednostrzałowe granatniki podwieszane GP.

Od 2019, Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej (DWOT) w porozumieniu ze Sztabem Generalnym (SG WP), rozpoczęło przekazywanie karabinków także do wybranych pododdziałów Wojsk Lądowych, na początek partii 1412 konstrukcji do 6. Brygady Powietrznodesantowej i 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, a potem także do 21. Brygady Strzelców Podhalańskich oraz, ostatnio do 18. Dywizji Zmechanizowanej.

Wcześniej karabinek i subkarabinek MSBS-5,56K intensywnie testowali również komandosi kilku jednostek wchodzących w skład Wojsk Specjalnych oraz przedstawiciele służb mundurowych. Oprócz Sił Zbrojnych RP, Grot używany jest także przez Straż Graniczną, a w wersji reprezentacyjnej także przez Policję i Służbę Więzienną.

Robert Kubica weźmie udział w pierwszym treningu przed Grand Prix Styrii.

Data: 08.07.2020 09:32

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #robertkubica #kubica #motosport #formul1 #f1 #rk88 #austria #GrandPrixStyrii #arro

Kubica pełni w Alfa Romeo Racing Orlen rolę kierowcy rezerwowego i rozwojowego. Na mocy ustaleń zawartych jeszcze przed pandemią koronawirusa Polak miał wystąpić w kilku piątkowych treningach.

Robert Kubica weźmie udział w pierwszym treningu przed Grand Prix Styrii.

Choć nadal nie wiadomo ile ostatecznie rund znajdzie się w tegorocznym kalendarzu, okazja do oglądania Kubicy za kierownicą bolidu F1 nadarzy się już w najbliższy piątek. Krakowianin przejmie C39 Antonio Giovinazziego i wystąpi w pierwszym treningu przed Grand Prix Styrii.

– Nie mogę doczekać się powrotu do akcji w najbliższy weekend, zwłaszcza po tak długiej przerwie jaką mieliśmy w sportach motorowych – powiedział Kubica. – Jak zawsze, moim celem jest dostarczenie odpowiedniej ilości danych i przekazanie inżynierom informacji zwrotnych z kokpitu.

– Nadchodzący weekend będzie wyjątkowy, ponieważ rywalizacja odbędzie się na tym samym torze. Będzie to więc kwestia udoskonalenia wszystkich danych, które zebraliśmy podczas Grand Prix Austrii i przetestowania zmian, które chcemy wprowadzić w samochodzie.

Szef Alfa Romeo Racing Orlen, Frederic Vasseur dodał: – Z niecierpliwością czekam aż zobaczę Roberta w samochodzie. Kierowca z takim doświadczeniem zawsze dostarcza cennych informacji i może nam pomóc w dalszym poznawaniu samochodu. Robert oczywiście towarzyszył zespołowi podczas minionego weekendu, więc jest świadomy wszystkiego, o czym rozmawiano w trakcie spotkań z inżynierami.

– Będzie to okazja, aby sam doświadczył jazdy samochodem i uzbrojony w tę wiedzę pomoże nam w dalszym rozwoju.

Andrzej Duda mówi ludzkim głosem: Nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek szczepień obowiązkowych

Data: 08.07.2020 09:27

Autor: ziemianin

wprost.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #szczepienia #koronawirus #grypa #prezydent #andrzejduda #duda #oswiadczenie

"W drugiej części debaty w Końskich, w której udział brał wyłącznie Andrzej Duda, pytania zadawali mieszkańcy i przyjezdni. Jedno z nich dotyczyło tego, kiedy należy spodziewać się zakończenia pandemii koronawirusa i czy ewentualna szczepionka na COVID-19 będzie obowiązkowa. Odpowiadając, prezydent podkreślił, że koronawirus był jednym z głównych tematów, które podjął w trakcie wizyty w Stanach Zjednoczonych, gdzie padła m.in. deklaracja o współpracy naukowców. – Ja bardzo chcę, żeby polscy naukowcy mieli kontakt z amerykańskimi naukowcami i supernowoczesnymi laboratoriami – zaznaczył Andrzej Duda.

– Korzyść jest obustronna. Nasi naukowcy to niezwykle zdolni ludzie, pracują na całym świecie, możemy podchodzić do tego bez kompleksów – mówił. – Nie ukrywam, że mam nadzieję, że lek zostanie w USA opracowany i my będziemy pierwszymi, którzy będą mogli skorzystać, bo uczestniczymy w badaniach – dodał.

– Natomiast jeśli chodzi o szczepionkę: absolutnie nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek szczepień obowiązkowych. Powiem państwu otwarcie, ja nigdy nie zaszczepiłem się na grypę, bo uważam, że nie – stwierdził Andrzej Duda. – Miałem oczywiście różne szczepienia jako dziecko i dorastający chłopak, ale na grypę się nigdy nie szczepiłem i nie chcę się szczepić. I uważam, że szczepienia na koronawirusa nigdy nie powinny być obowiązkowe. Kto chce, proszę bardzo, będzie szczepionka, niech się zaszczepi, ale kto nie chce – ten nie – wskazał. Dodał, że czy lek, czy szczepionka, powinny być dostępne w pierwszej kolejności dla seniorów, bo są w grupie ryzyka"

Andrzej Duda mówi ludzkim głosem: Nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek szczepień obowiązkowych

Francja: Liga Obrony Czarnej Afryki domaga się rozwiązania Kościoła katolickiego

Data: 08.07.2020 09:27

Autor: Boewulf

pch24.pl

Działające we Francji od 2018 r. stowarzyszenie, Liga Obrony Czarnej Afryki (LDNA), którego oficjalnym celem jest walka z rasizmem i promowanie panafrykanizmu, domaga się obecnie rozwiązania Kościoła jako zadośćuczynienia za niewolnictwo i kolonizację.

#lewactworobactwo #francja #kosciolkatolicki

Niemcy: Chcą więcej kobiet i homoseksualistów w niemieckiej chadecji

Data: 08.07.2020 09:05

Autor: ziemianin

jungefreiheit.de

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #CDU #centroprawica #chadecja #homoseksualisci #homoseksualizm #kobiety #Niemcy #parytety

Szefowa niemieckiej chadecji, Annegret Kramp-Karrenbauer podtrzymuje swoje wcześniejsze plany dotyczące zmiany struktury społecznej członków Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej. Tym samym w ciągu najbliższych lat kobiety mają stanowić ponad połowę partyjnego aktywu, zaś do ugrupowania ma zostać także włączona organizacja grupująca homoseksualnych aktywistów.

Niemcy: Chcą więcej kobiet i homoseksualistów w niemieckiej chadecji

Podczas ubiegłorocznego kongresu Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) blisko połowę delegatów stanowiły kobiety. Miało to na celu wypracowanie nowych rozwiązań na zbliżający się kolejny zjazd, który odbędzie się w grudniu bieżącego roku. Już wcześniej federacja chadeckich kobiet domagała się z kolei ustanowienia parytetów na listach wyborczych CDU oraz w organach kierowniczych partii.

Kramp-Karrenbauer zamierza iść właśnie w kierunku dalszej feminizacji centroprawicowego ugrupowania. Do 2023 roku blisko połowę członków największej niemieckiej partii mają więc stanowić przedstawicielki płci żeńskiej. Plan awansu kobiet w strukturze chadecji obejmuje również wspomniane już stworzenie parytetów płciowych w biurach ugrupowania, a także wśród osób zasiadających w gremiach politycznych.

To nie jedyne zmiany czekające CDU. Szefowa partii zamierza też włączyć do struktury partyjnej Związek Lesbijek i Gejów w Unii (LSU), stanowiący od 1998 roku platformę homoseksualistów nie stanowiącą jednak integralnej części ugrupowania. Zdaniem Kramp-Karrenbauer byłby to dalszy krok w kierunku budowy „jeszcze bardziej aktywnej partii ludowej”.

Prezydent USA oficjalnie wycofał swój kraj ze Światowej Organizacji Zdrowia

Data: 08.07.2020 07:45

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

Prezydent Donald Trump oficjalnie wycofał USA ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zarzucając organizacji spóźnioną reakcję na pandemię koronawirusa. O decyzji poinformował wywodzący się z Partii Demokratycznej członek Komisji Senatu ds. zagranicznych Robert Menendez.

#usa #polityka #who #trump

Operacja „Bialystok”: sukces obławy na terrorystów z Antify

Data: 08.07.2020 00:33

Autor: tenji

pantarhei24.com

Schwytano zamachowca odpowiedzialnego za eksplozję w Rzymie. Jak donosi francuski Le Point, w Hiszpanii, Francji oraz Włoszech aresztowanych zostało 7 terrorystów z rzekomo antyfaszystowskiej Antify. Wszyscy są członkami jednej komórki – Santiago Maldonado, należącej do Nieformalnej Federacji Anarchistów (FAI).

#antifa #terroryzm #europa

Trzaskowski: Przyjęcie euro to konieczność, w przeciwnym razie czeka nas marginalizacja

Data: 08.07.2020 00:22

Autor: tenji

polskatimes.pl

  • W trudnych czasach wpływ na to, co dzieje się w Unii, będą mieli tylko ci, którzy płyną w głównym nurcie integracji, a nie ci, którzy przyglądają się jej z zachowawczych pozycji – pisze Rafał Trzaskowski, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej, ekspert ds. europejskich i wykładowca akademicki.

#polska #ue #uniaeuropejska #euro

Kolejny kierowca Arriva w Warszawie na meta-amfetaminie!

Data: 07.07.2020 16:49

Autor: malcolm

niezalezna.pl

#warszawa #niemcy #autobusy #trzaskowski #arriva #deutschebahn

Kierowca autobusu, który dziś uderzył w cztery zaparkowane auta, był pod wpływem substancji odurzających. Tester wskazał w tym przypadku na meta-amfetaminę – poinformował asp. szt. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznego Policji.

To już drugie podobne zdarzenie z udziałem kierowcy miejskiego autobusu, będącego pod wpływem narkotyków, pracującego dla firmy Arriva. Spółka ta należy do Deutsche Bahn, której właścicielem jest z kolei niemiecki rząd.

25 czerwca kierowca autobusu linii 186 spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego, w którym zginęła pasażerka, a czworo innych pasażerów zostało ciężko rannych.

Kiedy zamykamy ludzi w „izolatoriach” i ograniczamy kontakty międzyludzkie, nie możemy . . .

Data: 07.07.2020 15:29

Autor: ziemianin

wnet.fm

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #epidemia #koronawirus #covid19 #odpornosc #Odpornoscstadna

Aktualne dane pokazują, że prawdopodobieństwo zgonu osób bez dodatkowych komplikacji zdrowotnych jest niewielkie, kształtujące się na poziomie 0,1–0,3% i porównywalne ze zwykłą grypą.

Kiedy zamykamy ludzi w „izolatoriach” i ograniczamy kontakty międzyludzkie, nie możemy wytworzyć odporności stadnej

W. Julian Korab-Karpowicz

Aby dokładnie sprawdzić, ile jest dzisiaj w kraju osób zarażonych koronawirusem, trzeba dokonać badań statystycznych podobnych do tych, jakich dokonali naukowcy z UJ przy współpracy z firmą Diagnostyka. Przeprowadzili oni w Krakowie badania obecności u osób zdrowych przeciwciał IgG specyficznych dla koronawirusa SARS-CoV-2. Wyniki pokazały, że około 2% z całej populacji było zarażonych, nie odczuwając żadnych objawów choroby. Biorąc pod uwagę, że populacja Krakowa wynosi 779 tys. osób, daje nam to 15 tys. zarażonych w jednym mieście. (…)

Zbadanie stanu faktycznego i dokonanie w całym kraju statystycznych badań przesiewowych powinno być główną troską Ministerstwa Zdrowia. Pozwoliłoby to bowiem monitorować rozprzestrzenienie wirusa w poszczególnych regionach Polski oraz pokazałoby, jaka jest skala rozwoju epidemii i jakie faktycznie związane są z nią niebezpieczeństwa. Badania mogłyby jednocześnie udowodnić, że koronawirus nie jest bardziej groźny niż zwykła grypa i nie ma żadnych racjonalnych podstaw dla paraliżu życia społecznego, teraz czy w przyszłości.

Chociaż koronawirus SARS-CoV-2 jest niewątpliwie zaraźliwy i wiele osób może zostać zarażonych, aktualne dane pokazują, że prawdopodobieństwo zgonu osób bez dodatkowych komplikacji zdrowotnych jest niewielkie, kształtujące się na poziomie 0,1–0,3% i porównywalne ze zwykłą grypą. Wiadomo już, że koronawirus jest groźny przede wszystkim dla osób starszych, chorych już na inne choroby i innych osób mających słaby układ odpornościowy. Dlatego wcześniejsze hasło „Zostań w domu” i obecne nawoływanie do zamykania ludzi w „izolatoriach” są pomyłką. Przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach i brak ruchu na świeżym powietrzu osłabia naszą odporność, a społeczna izolacja powoduje wielkie koszty społeczne i nie pozwala nam wyrobić odporności stadnej

Zdaniem wielu naukowców, aby poradzić sobie z problemem koronawirusa, całe społeczeństwo musi przejść przez proces nabywania odporności „stada”, a więc dojść do sytuacji, w której znaczna liczba osób będzie zarażonych, tyle tylko, że zdecydowana większość tego nawet nie odczuje.

O ile wcześniej zakładano, że dla wytworzenia tych zbiorowych mechanizmów odpornościowych potrzeba aż 50–60% osób zarażonych, najnowsze badania pokazują, że uzyskać ją można już wtedy, kiedy zarażonych w danej populacji jest 7–25%.

#Niebezpiecznik Potężny i ciągły wyciek danych z Policji, pogotowia i Straży Pożarnej.

Data: 07.07.2020 15:18

Autor: ziemianin

niebezpiecznik.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #daneosobowe #DODO #MSWiA #nasluchradiowy #ochronadanych #pogotowie #policja #radio #RODO #sluzby #strazpozarna

Czy to nie kuriozum, że z jednej strony nakłada się kary finansowe za niechronienie danych, wprowadza się specjalne urzędy ds. ochrony danych, wprowadza się do firm inspektorów ochrony danych, dużo się mówi o znaczenia ochrony danych zawartych w dokumentach, a z drugiej strony pozwala się służbom na rzucanie danych osobowych w eter bez żadnej ochrony?

#Niebezpiecznik Potężny i ciągły wyciek danych z Policji, pogotowia i Straży Pożarnej. I wszyscy o nim wiedzą

Król denialistów prostuje szurów: Glifosat jest OK :)

Data: 07.07.2020 13:52

Autor: Thanos

youtube.com

Klasyczny przykład "pożytecznego" idioty (czyli gość wygaduje kompletne bzdury, a nawet mu za to #bigpharma nie płaci). taki to musi ciężko w życiu: mógłby sobie nieźle dorobić, bo ma spore zasięgi, ale musi bidować.

klapki na oczach w stylu: "instytut jest niezależny, to nie bierze kasy pod stołem bo jest niezależny; ufajcie ich badaniom!!!11" w jakim on świecie żyje, #LOL?!

#glifosat

Niemcy chcą, aby UE nałożyła sankcje na USA? Polska się nie zgodzi

Data: 07.07.2020 13:05

Autor: Starszyoborowy

wgospodarce.pl

Niemcy domagają się twardej reakcji Unii Europejskiej na amerykańskie sankcje nałożone w związku z budową gazociągu Nord Stream 2. Trwają prace nad odpowiedzią na działania USA. Polska nie zgodzi się na podobne rozwiązania – wynika z informacji „Dziennika Gazety Prawnej”.

KE poinformowała, że inicjatywa zostanie zaprezentowana pod koniec roku. Jest ona odpowiedzią na zapowiedzi kolejnych amerykańskich sankcji wobec firm pracujących przy projekcie Nord Stream 2. Widmo sankcji poważnie niepokoi Berlin, bo mogą one przesądzić o zakończeniu projektu, co przyznał wiceminister gospodarki Niemiec Thomas Bareiss.

#gospodarka #sankcje #usa #ue #polska #polityka #niemcy #nordstream2

"W Warszawie prąd dostarczają Niemcy, ciepło Francuzi, a metro budują Włosi i Turcy"

Data: 07.07.2020 11:41

Autor: Harnas

wnp.pl

W Warszawie prąd dostarczają Niemcy, ciepło Francuzi, metro budują Włosi i Turcy; tak ma wyglądać Polska panie Rafale? – zwracał się do kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego premier Mateusz Morawiecki podczas wtorkowego wiecu w Chodzieży.

#wyboryprezydenckie2020 #polityka #polska

USA rozważa zakazanie chińskich aplikacji społecznościowych

Data: 07.07.2020 10:52

Autor: czlowiek_charakterny

edition.cnn.com

Amerykański sekretarz stanu oświadczył, że USA rozważają zakaz używania chińskich aplikacji internetowych, w tym popularnego TikToka. W wywiadzie dla telewizji Fox News Mike Pompeo przestrzegł Amerykanów przed korzystaniem z chińskich aplikacji. Jego zdaniem prowadzi to do przekazania Chinom danych osobowych.

Jeśli chodzi o chińskie aplikacje, to mogę zapewnić, że Stany Zjednoczone załatwią tę sprawę we właściwy sposób. Nie chcę uprzedzać prezydenta, ale rozważamy takie kroki.

Kapitał pochodzący z Państwa Środka z jednej strony jest naturalną konkurencją głównie dla amerykańskich portali społecznościowych. Z drugiej strony jest źródłem kontrowersji, dotyczących prywatności użytkowników oraz prób cenzurowania treści prezentowanych na TikToku.

#chiny #usa #tiktok #polityka #swiat

UE chce od Facebooka i Google'a raportów dot. walki z dezinformacją nt. COVID-19

Data: 07.07.2020 10:37

Autor: malcolm

kopalniawiedzy.pl

#uniaeuropejska #cenzura #facebook #youtube

Unia Europejska domaga się, by platformy społecznościowe przedstawiały comiesięczne raporty, w których poinformują, jak walczą z dezinformacją związaną z epidemią COVID-19. Nowe zasady będą dotyczyły m.in. Google'a, Facebooka, Twittera oraz innych firm, które są zobowiązane do przestrzegania europejskiego kodeksu dot. postępowania z dezinformacją.

Jesteśmy świadkami fali fałszywej i mylącej informacji, kłamstw, teorii spiskowych oraz celowych działań zagranicznych ośrodków. Celem niektórych z tych działań jest zaszkodzenie Unii Europejskiej i krajów członkowskich, próba podważenia demokracji, zaufania do UE i autorytetów narodowych. Co gorsza, rozsiewanie takich informacji w czasach koronawirusa może zabijać, mówi wiceprezydent Komisji Josep Borrell.

Indie wyrzucają z rynku chińskich graczy

Data: 07.07.2020 10:19

Autor: Starszyoborowy

wnp.pl

Indie zablokowały 59 chińskich aplikacji. Użytkownicy pożegnali się m.in. z TikTokiem czy WeChatem, chińskim odpowiednikiem Facebooka. Wyrzucenie chińskich graczy z Indii oznacza oddanie rynku cyfrowego korporacjom amerykańsko-indyjskim. Jednak najważniejszą konsekwencją decyzji rządu w Delhi może być spadek zaufania inwestorów.

#indie #chiny #gospodarka #polityka

Honeywell ma najpotężniejszy komputer kwantowy na świecie

Data: 07.07.2020 10:05

Autor: malcolm

kopalniawiedzy.pl

#komputerkwantowy #it #bitcoin

Miara Quantum Volume (QV) została opracowana przez IBM-a. Trzeba jednak podkreślić, że nie jest powszechnie akceptowaną skalą pomiaru wydajności komputerów kwantowych. Nie jest też jasne, jak ma się ona do „kwantowej supremacji” ogłoszonej przez Google'a w ubiegłym roku. Przypomnijmy, że Google ogłosił ją twierdząc, że jego komputer wykonał w ciągu 200 sekund obliczenia, na które klasyczny superkomputer potrzebowałby 10 000 lat, zatem nie wykona ich w rozsądnym czasie. Honeywell informuje, że wartość QV jego 6-kubitowego systemu wynosi 64. Zdecydowanie pokonał więc najpotężniejszy z komputerów oceniany tym systemem, IBM-owską 53-kubitową maszynę Raleigh, która osiągnęła QV=32. Firma ma zamiar udostępniać go komercyjnie. Inne przedsiębiorstwa będą mogły dzięki temu wykonywać złożone obliczenia. Uttley mówi, że godzina korzystania z komputera zostanie wyceniona na około 10 000 USD.

Ps. Cena za godzinę w stosunku do mocy rewelacyjna :-)

Przywódcy „wystrugani z banana” i „trzecia droga”

Data: 07.07.2020 08:02

Autor: Boewulf

pch24.pl

Słynne powiedzenie publicysty Stanisława Michalkiewicza o „naszych umiłowanych przywódcach wystruganych z banana” znajduje zastosowanie w odniesieniu do wielu liderów na całym świecie. To szersze zjawisko sprawiające, że – niezależnie od tego, kto by rządził – odnosi się wrażenie jakbyśmy zmierzali w jednym, wyznaczonym z góry kierunku.

#lewactwo #polityka #nwo

Powstała armia Black Lives Matter?

Data: 07.07.2020 07:26

Autor: Harnas

facebook.com

Na stronie Hampton Institute pojawiło się nagranie na którym widać zorganizowany przemarsz umundurowanych żołnierzy. Sęk w tym, że nie noszą oni barw żadnego znanego państwa a stanowią, zdaniem komentujących… armię ruchu Black Lives Matter!

#blacklivesmatter #wojsko

Apollo 14 - Film z lądowania, spaceru i odlotu (zsynchronizowane z dźwiękiem NASA i BBC)

Data: 07.07.2020 04:56

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #APOLLO #APOLLO14 #filmy #historia #kosmos #ksiezyc #nasa

NASA opublikowała kolejny rewelacyjny materiał filmowy z Księżyca. Agencja upamiętnia w ten sposób program Apollo, który był realizowany pół wieku temu i zaowocował pierwszym lądowaniem ludzi na obcym globie.

Apollo 14 – Film z lądowania, spaceru i odlotu (zsynchronizowane z dźwiękiem NASA i BBC)

Źródło NASA bez dźwięku

Tym razem NASA postanowiła odświeżyć filmy nagrane podczas lądowania na powierzchni Srebrnego Globu misji Apollo 14. Odbyła się ona w 1971 roku i trwała dwa dni. W jej trakcie, astronauci: Alan Shepard, Stuart Roosa i Edgar Mitchell przebyli po powierzchni kilkaset metrów i zgromadzili ok. 42 kilogramy materiału skalnego na potrzeby badań na Ziemi.

Co ciekawe, Shepard i Mitchell po raz pierwszy w misjach Apollo użyli specjalnie skonstruowanego dla potrzeb tej misji wózka na kółkach MET, dzięki któremu mogli przewozić m.in. sprzęt do badań naukowych i właśnie materiał skalny.

Tymczasem Stuart Roosa fotografował Księżyc i gwiazdy z pokładu lądownika Apollo. To właśnie dzięki niemu możemy dziś zobaczyć niezwykle ciekawy film z lądowania na powierzchni naturalnego satelity naszej planety i dużej części przebiegu tej misji.

Wszyscy astronauci z misji Apollo 14 już nie żyją. Ostatni z nich umarł Edgar Mitchell. Pilot modułu księżycowego zmarł dokładnie w 45. rocznicę swojego spaceru po Księżycu, który odbywał wraz z dowódcą misji, Alanem Shepardem, przez rekordowe 33 godziny.

W ostatnich latach życia, Mitchell działał w założonym przez siebie Instytucie Noetyki, którego celem było badanie pozazmysłowych i intuicyjnych zdolności człowieka. Co niezwykłe, nigdy nie ukrywał swojej wiary w kosmitów, a nawet ostrzegał, że dokonają oni prewencyjnego ataku nuklearnego na Ziemię, jeśli staniemy im na drodze.

Długi łuk angielski był równie niebezpieczny co współczesna broń palna

Data: 07.07.2020 04:39

Autor: ziemianin

heritagedaily.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostkihistoryczne #dlugilukangielski #bronpalna #rana #strzala #archeologia #historia

Badania kości znalezionych w opactwie dominikanów w Exeter ujawniły, że postrzały z długiego łuku angielskiego były równie śmiercionośne co trafienia ze współczesnej broni palnej. Badane szczątki należały prawdopodobnie do żołnierzy, którzy zginęli w bitwie, zostali pochowani, następnie szczątki ich wydobyto i pochowano w poświęconej ziemi.

Długi łuk angielski był równie niebezpieczny co współczesna broń palna

Naukowcy, którzy je analizowali, stwierdzili,że strzały całkowicie penetrowały czaszkę. Pozostawiały małą ranę wlotową i dużą wylotową. Strzały były zaprojektowane tak, by w czasie lotu obracały się w kierunku przeciwnym do kierunku ruchu wskazówek zegara. Działały w tkance na podobieństwo wiertła. W podobny sposób projektowana jest współczesna broń palna. Kule w locie również obracają się w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara.

Specjaliści z Exeter Archeolodzy, którzy prowadzili prace na miejscu budowy centrum handlowego, przeanalizowali 22 fragmenty kości, 3 zęby, całą czaszkę, kość udową, kość ramienną i kość piszczelową. Na wszystkich kościach widać było ślady ran, prawdopodobnie zadanych przez strzały.

Badanie radiowęglowe wykazały, że większość kości pochodzi z lat 1482–1645. Wiek kości piszczelowej oceniono na lata 1284–1395, a czaszka pochodziła z lat 1405–1447.

Angielski długi łuk był wyjątkowo śmiercionośną bronią. Odegrał on zasadniczą rolę podczas wojny stuletniej. Szczególnie odznaczył się w czasie bitwy pod Agincourt (1415), kiedy to 1500 rycerzy i 7000 łuczników pokonało francuską armię liczącą 14–15 tysięcy żołnierzy.

Badania te mają duże znaczenie dla naszego rozumienia siły rażenia angielskiego długiego łuku, dla rozpoznawania urazów w materiale archeologicznym i dla zrozumienia tego, gdzie chowano ofiary. W średniowieczu śmierć spowodowana przez strzałę, która trafiła w oko lub w twarz miała specjalne znacznie. Duchowni pisarze czasem opisywali ją jako boską karę. Najsłynniejszym przypadkiem „strzały w oku” jest postrzał który, o ile informacje te są prawdziwe, otrzymał król Harold II [Harold Godwinson, ostatni król anglosaskiej Anglii, zginął walcząc z Normanami prowadzonymi przez Wilhelma Zdobywcę – red.] w czasie bitwy pod Hastings w 1066 roku. Teraz lepiej rozumiemy, jak poważne rany to powodowało, mówi profesor Oliver Creighton z University of Exeter, który kierował pracami archeologicznymi.

R.I.P. Morricone reżyserował film muzyką

Data: 07.07.2020 03:58

Autor: ziemianin

rp.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #film #muzyka #EnnioMorricone #rip #kultura #

Światowej sławy włoski kompozytor muzyki do filmów Leone, Tornatorego i Tarantina zmarł w poniedziałek.

R.I.P. Morricone reżyserował film muzyką

Właśnie o takich jak Ennio Morricone (1928–2020) gigantach sztuki trzeba powiedzieć, że są największymi ofiarami pandemii, nawet jeśli zmarli z innych powodów. Morricone, który w zeszłym roku świętował 90 lat wieloma wydarzeniami, w maju i czerwcu 2020 r. zaplanował serię koncertów w rzymskich Termach Karakali. Utracił bezpowrotnie okazję do występów. Zmarł wskutek komplikacji po złamaniu uda. Przewrócił się w domu. Usłyszymy jeszcze jego muzykę w prequelu „Nietykalnych" Briana de Palmy z wątkiem Al Capone.

Sekrety kariery

Jego kariera, na którą złożyło się 70 mln sprzedanych albumów i 500 filmów, miała paradoksalny przebieg. Cenili go bowiem filmowi smakosze za „Cinema Paradiso" Tornatorego czy „Misję" z Robertem de Niro, ale też fani lekceważonych kiedyś spaghetti westernów.

Kluczowa była współpraca od 1964 r. z reżyserem Sergiem Leone, kolegą ze szkolnej klasy. Płyta z muzyką „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" tylko we Francji rozeszła się w 1,2 mln egz. Kadry filmu „Dobry, zły, brzydki" z udziałem Clinta Eastwooda z 1966 r. z charakterystycznym motywem włoskiego kompozytora „Gorączka złota", które otwierają koncerty Metalliki od 1983 r., widziały miliony na całym świecie. Wersja Metalliki znalazła się na płycie „We All Love Morricone" w 2007 r. z okazji przyznania Włochowi Oscara za całokształt. Jest tam również motyw „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie", który wykonał Bruce Springsteen, oraz „Dobry, brzydki, zły" w interpretacji Herbiego Hancocka i Quincy Jonesa.

Uwielbiał go Quentin Tarantino, dla którego stworzył oryginalną muzykę do „Nienawistnej osemki". Wcześniej był cytowany w „Kill Billu".

Urodził się 10 listopada 1928 r. „Kiedy Mussolini ogłosił udział w wojnie, moja matka, która słuchała go przez radio, wybuchła płaczem, a ja wraz z nią – wspominał. – Nie byliśmy biedni, ale wraz z nadejściem wojennego głodu jedliśmy gliniasty chleb" – wspominał.

Marzył o karierze szachisty lub lekarza, ale ojciec, który był trębaczem, postawił sprawę jasno: „Pewnego dnia wsadził mi trąbkę do ręki i powiedział: Dzięki niej mogłem was wychować i utrzymać naszą rodzinę. Teraz kolej na ciebie" – wspominał Morricone w książce „Moje życie, moja muzyka" Alessandro De Rosy, która ukazała się w Polsce w 2018 r. „Miłość do pracy oraz pasja przyszły z czasem i stopniowo, wraz z czynionymi postępami" – wspominał.

Miał sześć lat, gdy zaczął komponować. Jako dziesięciolatek rozpoczął naukę w prestiżowym Konserwatorium św. Cecylii w Rzymie. Na początku pisał pieśni do klasyki poezji włoskiej. Potem był członkiem awangardowej formacji improwizującej Gruppo di Improvvisazione di Nuova Consonanza. Uwielbia ją jazzman John Zorn i Mike Patton z Faith No More.

A do filmu wszedł podobnie jak Federico Fellini po wielu życiowych próbach, bocznymi drzwiami. Wcześniej był głównym aranżerem wytwórni RCA Italia. Grał jazz w rzymskich restauracjach, skomponował przebój „Ogni Volta" dla Paula Anki, który zaśpiewał on na festiwalu w San Remo. Przydało mu się to w konstruowaniu przebojowych tematów, które stały się jego specjalnością, naznaczone liryzmem, ale i dramatyzmem. „Gdyby moi koledzy kompozytorzy z konserwatorium dowiedzieli się, że pracuję w rozrywce, przestano by mi podawać rękę" – wspominał wczesne lata.

W popularny sposób nawiązywał do muzyki konkretnej, która była awangardą lat 60. Wykorzystywał tykanie zegara, trzaski łamanego drzewa, odgłosy zwierząt. Ale też instrumenty uważane za nieorkiestrowe: fletnię pana, drumlę, co przydawało muzyce lokalnego klimatu. Zarówno w spaghetti westernach, jak i „Misji".

Dziewięć razy w Polsce

„Kiedy w 1986 roku nie dostałem Oscara za »Misję«, bardzo mnie to zabolało. Nie tyle sama przegrana, ile fakt, że statuetkę dostał film »Około północy« ze świetnymi skądinąd aranżacjami Herbiego Hancocka, ale większość muzyki nie jest oryginalna" – powiedział w autobiografii.

Już wcześniej miał na koncie filmy ambitniejsze, np. „Lolita" Adriana Lyne'a. Ale najsilniej jego nazwisko jest kojarzone z Giuseppe Tornatorem. Nie bez powodu lubił zamykać koncerty bądź płytowe składanki głównym tematem „Cinema Paradiso", opowiadającym o tym, czym było kino przed wojną i podczas niej. Ten czas zilustrował także w „Malenie" z Moniką Belucci.

– Jestem blisko związany z tym filmem (…), ponieważ podejmuje on ważny i trudny temat sytuacji kobiet (…) w męskim, szowinistycznym świecie. Zwłaszcza we Włoszech, gdzie ocenia się je bezlitośnie, bo tak jest wygodnie – mówił kompozytor.

Kobietą jego życia była żona Maria Travia. Poznał ją jeszcze przed rozpoczęciem kariery filmowej w 1950 r. Mieli czwórkę dzieci, w tym synów Andreę, kompozytora, i Giovanniego, reżysera i producenta.

Wśród poloników Morriconego jest muzyka do „Frantica" Romana Polańskiego, „Maddaleny" Jerzego Kawalerowicza, a także filmów o Janie Pawle II – „Karol. Człowiek, który został papieżem" i „Karol. Papież, który pozostał człowiekiem".

Po raz ostatni wystąpił w Polsce 19 stycznia w Krakowie. To był jego dziewiąty u nas koncert. Pokazał artystyczną bezkompromisowość: dyrygował 160-osobową Czeską Narodową Orkiestrą Symfoniczną i chórem. Ale przecież jego muzyka i nazwisko bywały sławniejsze od reżyserów, dla których tworzył.

Dzika róża. Zobacz, ile ma witaminy C

Data: 07.07.2020 03:26

Autor: ziemianin

permaculture.co.uk

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #zdrowie #dzikaroza #rosliny #witaminac

Rosa obejmuje ponad 100 różnych gatunków, uprawianych w wielu klimatach i pochodzących z różnych części świata.

Dzika róża jest krzewem, który rośnie zarówno w Europie, jak i Afryce oraz Azji Zachodniej. Z kolczystych łodyg wyrastają 6-7 cm owalne liście, o postrzępionych brzegach. Wszystkie gatunki róż miewają również przylistki, osiągające wielkość 3-5 mm. Kwiaty są zwykle jasnoróżowe, ale bywają też białe lub czerwono-fioletowe.

W Polsce dzika różna jest gatunkiem pospolitym, spotkamy ją w lasach, parkach, na przydrożach czy miedzach. Lubi się również wspinać po murach i płotach.

Dzika róża. Zobacz, ile ma witaminy C

Co znajdziemy w dzikiej róży?

Dzika róża to prawdziwa skarbnica składników odżywczych, które mają dobry wpływ na nasze zdrowie.

Witamina C

To niezwykle ważna dla naszego zdrowia witamina. Bez niej niemożliwe jest tworzenie się kolagenu, który jest najważniejszym białkiem w tkance łącznej. Wzmacnia odporność, opóźnia starzenie, pomaga uchronić się przed wieloma chorobami, w tym nowotworami. Wykazano również, że kwasy organiczne i flawanole które obecne są w dzikiej róży, zapobiegają utlenianiu się witaminy C.

Stosunkowo do wagi, owoce dzikiej róży zawierają nawet 20-60 razy więcej witaminy C, niż np. pomarańcze. W czasie II wojny światowej, dzika róża stanowiła w Wielkiej Brytanii zastępcze źródło tego składnika, z uwagi na brak owoców cytrusowych.

Karotenoidy

W róży znajdziemy między innymi: beta-karoten, likopen, rubiksantynę, luteinę oraz zeaksantynę. Karetonoidy mogą pochwalić się imponującą listą benefitów, związanych przede wszystkich z działaniem przeciwutleniającym.

W dzikiej róży szczególnie dużo jest likopenu. Wspiera on zdrowie układu sercowo-naczyniowego, zapobiega takim chorobom oczu jak zaćma, wspiera łagodzenie objawów astmy, leczenie zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) oraz nowotworów.

Triterpeny

To fitoskładniki, do których należą między innymi sterole. Są niezbędne do tworzenia i zachowania błon komórkowych. W dzikiej różny najwięcej jest beta-sitosterolu. Przypisuje mu się właściwości hamujące wchłanianie cholesterolu z diety.

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe

W nasionach dzikiej róży znajduje się kwas linolowy (LA) oraz alfa-linolenowy (ALA). Mają one dobroczynny wpływ na zdrowie układu sercowo-naczyniowego, obniżając poziom cholesterolu oraz trójglicerydów we krwi, rozszerzając naczynia krwionośne, hamując zakrzepicę oraz łagodząc stan zapalny. Badania wykazują również, że mogą blokować aktywność enzymów, biorących udział w wytwarzaniu prostaglandyn (związków prozapalnych).

Warto również zwrócić uwagę, na zawarte w dzikiej róży: błonnik, tokoferole, garbniki, pektyny, olejki eteryczne i galaktolipid, mający silne, przeciwzapalne właściwości.

Wartości odżywcze

Co jeszcze znajdziemy w dzikiej róży?

Szacuje się, że 100 g zawiera:

162 kalorie,

38,22 g węglowodanów,

1,6 g białka,

0,3 g tłuszczu,

424 mg witaminy C (473% zalecanego dziennego spożycia),

4345 IU witaminy A (87% zds),

24 g błonnika (80,3% zds),

1 mg manganu (43,5% zds),

5,84 mg witaminy E (38,9% zds),

26 µg witaminy K (21,6% zds),

69,3 mg magnezu (16.5% zds),

169 mg wapnia (13% zds),

0,12 mg witaminy B2 (9,2% zds),

429 mg potasu (9,1% zds),

1,3 mg witaminy B3 (8,1% zds),

1,1 mg żelaza (6,1% zds),

60,6 mg fosforu (4,8% zds),

0,08 mg witaminy B6 (4,7% zds),

0,02 mg witaminy B1 (1,7% zds),

3,2 µg kwasu foliowego (0,8% zds).

Właściwości prozdrowotne

Przeprowadzone badania kliniczne, koncentrowały się na działaniu preparatów ze sproszkowanych owoców dzikiej róży. Dały one warte uwagi wyniki.

Łagodzi objawy zapalenia stawów

Zapalenie stawów, czyli uszkodzenie zarówno ich jak i chrząstek, wpływa niekorzystnie też na płuca, oczy, skórę, serce, krew oraz nerwy. Zarówno w przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów, jak i choroby zwyrodnieniowej stawów, terapia ma zwykle na celu niwelowanie bólu oraz sztywności, a także stanu zapalnego.

Jak wykazały badania, sproszkowane owoce pochodzącej z Danii dzikiej róży, odznaczały się wyraźnym potencjałem przeciwzapalnym, w stosunku do placebo. Uczestnicy zgłaszali zmniejszenie sztywności, bólu i dyskomfortu, w czasie wykonywania codziennych czynności.

Okazuje się również, że codzienne suplementowanie sproszkowanych owoców dzikiej róży, może pomóc zmniejszyć ilość koniecznych do przyjmowania leków (np. opioidów, paracetamolu, niesteroidowych leków przeciwzapalnych itd.). Ponadto, 6-miesięczna suplementacja wiązała się z poprawą wyników w obrębie sprawności, w kwestionariuszu oceny zdrowia pacjentów z RZS. Pogłębieniu uległa również zdolności do zginania kolan, w porównaniu z grupą placebo.

Wspomaga walkę z zaburzeniami metabolicznymi

Jak wykazały badania, u osób przyjmujących suszone, sproszkowane owoce róży, znacznemu obniżeniu uległ poziom cholesterolu całkowitego oraz „złego” cholesterolu LDL, a także skurczowego ciśnienia krwi (w porównaniu do grupy placebo). Zmniejszeniu uległy też wskaźniki zagrożenia, dla rozwoju chorób sercowo-naczyniowych u osób otyłych.

Obniżyło się też stężenie glukozy we krwi na czczo. Poprawił się stosunek cholesterolu całkowitego i „dobrego” cholesterolu HDL, u pacjentów chorujących na cukrzycę typu 2. Badania in vitro ujawniły ponadto, że ekstrakt z dzikiej róży znacznie zwiększał podział mysich komórek trzustki, bez efektu cytotoksyczności. To ważne, wykazano bowiem, że regeneracja tych komórek ma istotną rolę w leczeniu cukrzycy. Być może właśnie ten proces odpowiedzialny jest za to, w jaki sposób ekstrakt z dzikiej róży pomaga kontrolować tę objawy tej choroby.

Pomaga dbać o piękną skórę

Dzika róża zawiera witaminę C, karotenoidu, wielonienasycone kwasy tłuszczowe oraz inne składniki, które wykazują przeciwstarzeniowe działanie. Wykazano, że suplementowanie dzikiej róży wiązało się ze zmianami głębokości linii kurzych łapek, poprawą nawilżenia oraz elastyczności skóry. Uzyskane wyniki były podobne do tych, które obserwowano w grupie stosującej astaksantynę. To karotenoid, który swoją popularność zyskał między innymi jako skuteczny związek do walki z oznakami starzenia.

Poza tym, dzika róża (w różnej formie), ma wiele innych zastosowań:

korzeń stosowany wewnętrznie: hemoroidy, dysuria (bolesne oddawania moczu i częste parcie na mocz), kaszel, reumatyzm;

liście stosowane wewnętrznie: przeziębienie, grypa, kaszel, egzema, swędzenie;

gałązki stosowane wewnętrznie: kamienie nerkowe;

gałązki stosowane zewnętrznie: egzema;

łupiny owoców stosowane wewnętrznie: przeziębienie, kaszel, grypa, zapalenie oskrzeli, astma, zapalenie nerek, choroby pęcherzyka żółciowego, oparzenia, deficyty witaminy C, zaburzenia dolnych dróg moczowych, kolka, zapalenie stawów, stany reumatyczne, biegunka, nieżyt jelit;

nasiona stosowane wewnętrznie: stany zapalne kości i stawów, dna moczanowa, rwa kulszowa, przeziębienie, gorączka, deficyt witaminy C, jako środek wspierający zdrowie nerek oraz dolnych dróg moczowych i oczyszczanie krwi;

całe owoce stosowane zewnętrznie: hemoroidy, biegunka, reumatyzm, zaburzenia pracy serca, hipoglikemia, infekcje.

Warto wspomnieć o działaniu moczopędnym i lekko przeczyszczającym dzikiej róży. Pomaga w pozbyciu się infekcji dróg moczowych, a dzięki obecności żelaza, stanowi doskonały suplement dla kobiet w czasie miesiączki. Olej z nasion róży pomaga zmniejszyć blizny i rozstępy, również te będące konsekwencją ciąży i porodu. Pomaga bowiem tkankom w regeneracji.

Słowo na koniec

Nie należy samodzielnie zbierać dzikiej róży, w ogólnodostępnych miejscach. Często krzewy traktowane są pestycydami, które mogą zrobić nam krzywdę. Podobnie sprawa mieć się może z krzewami kupowanymi w szkółkach czy kwiaciarniach. Należy wybierać róże, które przeznaczone są do celów kulinarnych lub terapeutycznych.

Stosowanie dzikiej róży warto skonsultować ze specjalistą, by zmaksymalizować korzyści, jakie płyną z jej stosowania.

O czym śnią androidy?

Data: 07.07.2020 03:04

Autor: ziemianin

lanl.gov

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Intel #JamesGimzewski #Loihi #LosAlamosLaboratory #mozg #sen #sieci neuromorficzne #siecineuronowe #spikingneuralnetworks #YijingWatkins

Niektóre sieci neuronowe działają lepiej, jeśli sobie pośpią. Czy myślące maszyny przyszłości będą musiały odpoczywać i zapadać w sen?

O czym śnią androidy?

W powieści Philia K. Dicka, na podstawie której powstał film „Blade Runner”, androidy śnią o elektrycznych owcach. A skoro śnią, to potrafią też spać. Do wczoraj to była tylko literacka fikcja. Do wczoraj…

Badacze ze słynnego Los Alamos Laboratory w Stanach Zjednoczonych dowiedli bowiem właśnie, że niektóre maszyny potrafią, a nawet powinny spać. Zespół Yijing Watkins zajmuje się tam symulowaniem zachowań sieci neuronowych. Badaczy najbardziej interesują spiking neural networks – sieci symulujące sposób, w jaki ludzie i zwierzęta uczą się widzieć.

W akcie desperacji

Na początku badań zespół, pracując nad tzw. nienadzorowanym uczeniem słownikowym (polega na klasyfikacji obrazów bez podania uprzednich przykładów), borykał się z niestabilnością tych sieci. Okazało się, że to skutek długiego, nieprzerwanego uczenia się. Jednak po wzbudzeniu w tych sieciach stanu analogicznego do fal, które powstają w mózgu podczas spania, ich działanie znów było stabilne. „To tak, jakbyśmy zapewnili sieciom neuronowym odpowiednik porządnego snu” – komentuje Watkins w artykule na temat badań.

Naukowcy piszą, że zdecydowali się „usypiać” sieci niemal w akcie desperacji, bo inne metody już nie działały. Zaczęli eksperymentować z wprowadzaniem do sieci szumu. Najlepszy okazał się tak zwany szum gaussowski (w akustyce odpowiada mu tzw. szum biały). Zespół stawia hipotezę, że taki szum naśladuje to, co dzieje się w żywych neuronach podczas snu głębokiego. Idąc dalej, sugerują, że sen głęboki (czasem zwany powolnym) może działać w podobny sposób – sprawia, że żywe sieci neuronów odzyskują stabilność.

Po co ten sen?

Z eksperymentów wiadomo, że ludzie pozbawieni snu przez dłuższy czas cierpią na halucynacje i omamy. Być może są one spowodowane właśnie brakiem stabilności żywej sieci obliczeniowej, którą tworzą neurony. A sen po prostu przywraca tę stabilność.

To ciekawa hipoteza, bo mimo postępów w biologii i medycynie kwestia konieczności snu u zwierząt posiadających układ nerwowy pozostaje tajemnicą. Niewiele wiadomo o tym, dlaczego jest tak niezbędny – potrzebują go nawet malutkie muszki owocówki.

Może inteligentne maszyny przyszłości będą się uczyć tak jak my: poznawać świat, a potem, by wszystko zapamiętać – zasypiać?

Ale nie wszystkie sieci tak mają, tłumaczy Watkins. Większość badaczy sieci neuronowych, głębokiego uczenia i sztucznej inteligencji operuje systemami, na których można wykonać pewne operacje w całej sieci neuronowej (np. zwiększa się liczbę połączeń między węzłami sieci czy modyfikuje ich wagę) i odzyskać sprawność systemu. Nawiasem mówiąc, ciekawym zbiegiem okoliczności na żywym systemie można dokonać tylko jednej „operacji na całej sieci” – poddać go narkozie.

Srebrne druciki

Jednak to nie pierwszy raz, kiedy sieci naśladujące działanie układów biologicznych zapadają w coś w rodzaju snu.

James Gimzewski od lat bada sieci neuromorficzne zbudowane ze srebrnych nanodrucików. Nad takimi sieciami neuronowymi, fizycznymi i opartymi o reakcje elektrochemiczne, pracują też zespoły w Europie. W czasopiśmie naukowym „Nature Communications” naukowcy z Centrum Badawczego Jülich pisali, że takie sieci „są uważane za jednych z najbardziej obiecujących kandydatów do emulowania zachowań synaps i tworzenia sztucznych sieci neuronowych”.

Prąd płynący przez taką sieć sprawia, że niektóre druciki się łączą, co przypomina proces uczenia się w mózgu. Wtedy też pojawiają się nowe połączenia między neuronami. W niektórych eksperymentach badacze zauważyli, że im mniejsze napięcie przepływa przez taki układ, tym bardziej wzorzec jego aktywności przypomina fale śpiącego mózgu.

Cel: sztuczny mózg

Gimzewski nie ukrywa, że jego celem jest silna sztuczna inteligencja. Uważa, że nie da się tego osiągnąć za pomocą klasycznej architektury opartej na układach scalonych, operujących zerami i jedynkami. „Chcę stworzyć maszynę, która myśli. Chcę stworzyć sztuczny mózg” – przyznał w „Progress of Materials Nanoarchitectonics” już w 2012 roku.

Jego słowa warto potraktować poważnie, bo to naukowiec, który poza Intelem współpracował kilkoma noblistami. Co ciekawe, badacze z Los Alamos, którzy odkryli potrzebę snu swoich sieci neuronowych, uruchamiają je na neuromorficznych chipach Intela – Loihi. Coś więc jest na rzeczy.

Być może im bardziej będziemy chcieli naśladować zachowanie złożonych systemów biologicznych, tym więcej wspólnych cech sztucznej inteligencji i istot żywych będziemy odkrywać. Może inteligentne maszyny przyszłości będą się uczyć tak jak my: poznawać świat, a potem, by wszystko zapamiętać – zasypiać?

Nie jest też wykluczone, że zupełnie przypadkiem zespół Yijing Watkins odkrył nowe uzasadnienie snu: może to po prostu cecha pewnego rodzaju układów obliczeniowych? W takim przypadku byłoby naturalne to, że zagadkę rozwiązali właśnie inżynierowie.

Takimi rowerami będziemy jeździć w przyszłości - Bosch podzielił się swoją wizją

Data: 06.07.2020 20:28

Autor: ziemianin

benchmark.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Bosch #TechRadar #UrbanBike #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Ciekawostki #Gadzety #Pojazdy #rowery

Elektryczny rower przyszłości według inżynierów firmy Bosch powinien wyglądać właśnie tak. To nie jest model przeznaczony do produkcji, lecz koncepcja, ale składające się na nią rozwiązania rzeczywiście mają w którymś momencie trafić do nas, użytkowników.

Takimi rowerami będziemy jeździć w przyszłości – Bosch podzielił się swoją wizją

Bosch eBike Design Vision – elektryczny rower przyszłości (która nadeszła)

Bosch eBike Design Vision – pod taką nieskomplikowaną nazwą występuje koncepcyjny rower elektryczny producenta z Gerlingen. Ten nazywa go wręcz „miejskim krążownikiem przyszłości” i ma powody, by to robić. Ta maszyna ma się równie dobrze sprawdzać podczas codziennej jazdy po ścieżkach rowerowych i ulicach, co w trakcie weekendowych wypadów „w teren”.

Jego rama z włókna węglowego – nie da się ukryć – prezentuje się naprawdę ciekawie i warto też zwrócić uwagę na schowane wewnątrz przewody oraz zakamuflowane dźwignie hamulców. Istotniejsze są jednak naturalnie możliwości tego jednośladu, a jeśli chodzi o funkcjonalność, to jego centralnym elementem jest zintegrowany z kierownicą autorski komputer pokładowy Nyon, dający dostęp do najważniejszych informacji, statystyk i nawigacji, ale też ustawień. I to właśnie jest jeden z tych elementów, które trafią do produkcyjnych modeli (i to jeszcze przed końcem tego roku).

Rozwiązaniem, które w rowerach Boscha można znaleźć już teraz, jest natomiast eBike ABS. Podobnie jak w przypadku samochodów, działanie tej wyjątkowej technologii polega na stabilizowaniu pojazdu w momencie gwałtownego hamowania. Krótko mówiąc: gdy czujniki wykryją blokowanie przedniego koła, system zapobiega unoszeniu się tyłu roweru. Są też (zawsze aktywne) LED-y.

Wszystko to z okazji 10. rocznicy Bosch eBike Systems

Koncepcja Bosch eBike Design Vision ujrzała światło dzienne z okazji 10. rocznicy wypuszczenia przez niemieckiego producenta na rynek pierwszego układu napędowego dla rowerów elektrycznych. W przypadku tej futurystycznej wizji silnik (tak jak inne podzespoły) jest schowany w ramie (z otworami zapewniającymi odpowiednią wentylację). To samo tyczy się akumulatora, który jednak może być wyjęty na czas ładowania.

Max Kolonko ogłosił się... prezydentem Polski

Data: 06.07.2020 20:10

Autor: ziemianin

twitter.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #smiechuwarte #idiota #MaxKolonko #usa #polska #prezydent

Max Kolonko już kilka miesięcy temu stoczył się w przepaść i dziennikarską i polityczną. Jego partia polityczna zakończyła się i przegraną i skandalem.

Teraz dziennikarz z Nowego Jorku ogłosił się prezydentem Polski.

Niesamowite… jak nisko można upaść.

Max Kolonko ogłosił się… prezydentem Polski

Mariusz Max Kolonko postanowił o sobie przypomnieć. Tym razem ogłosił się prezydentem Polski. Twierdzi, że zostanie nim do czasu przeprowadzenia demokratycznych i wolnych wyborów.

Mariusz Max Kolonko to były dziennikarz i wieloletni korespondent TVP w Stanach Zjednoczonych. Kilka lat temu przeniósł swoją działalność do internetu, gdzie prowadzi telewizję MaxTV. W jednym z ostatnich nagrań były dziennikarz ogłosił się prezydentem Polski. – Zmuszali najlepsze córki i najlepszych synów narodu polskiego do emigracji z kraju. Tak stworzyliśmy Polonię, której liczebność przekracza liczebność tych, którzy w Polsce PRL zostali. Mając to na uwadze, z dniem 4 lipca 2020 roku, przychylając się do petycji narodu polskiego, obejmuję niniejszym urząd prezydenta Polski ad interim (tymczasowo – red.) – zapowiedział. Mariusz Max Kolonko dodał, że zostanie prezydentem „do czasu przeprowadzenia demokratycznych i wolnych od zbiórek podpisów, uczciwych wyborów prezydenckich, dokonanych na drodze e-votingu przez naród wyposażony w karty do głosowania”.

Szkoda faceta. Dobrze, że chociaż może pobyć prezydentem. ⤵️ https://t.co/fUG0NHC5f7

— KaroHytrek-Prosiecka (@hytrekprosiecka) July 5, 2020

Działalność polityczna

Mariusz Max Kolonko już raz próbował swoich sił w polityce. W ubiegłym roku założył ruch obywatelski #R Revolution, który miał wystartować w wyborach parlamentarnych. Zainicjował także Komitet Wyborczy Wyborców Patriotyczna Rewolucja Maxa Kolonko. Nie udało mu się jednak zarejestrować list wyborczych w żadnym okręgu.

Wojskowy: Dla polskiego żołnierza łaski nie było, a dla pedofila tak

Data: 06.07.2020 19:54

Autor: ziemianin

twitter.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #AndrzejDuda #pedofilia #NangarKhel #zolnierze #polityka

Nangar Khel

Gen. W. Skrzypczak: Dziwię się, że dla polskiego żołnierza nie znalazła się łaska, a dla pedofila tak.

Gen. S. Koziej: W tak bulwersującej sprawie prezydent podjął decyzję, a w sprawie skazanych żołnierzy nawet nie zajął stanowiska. To smutne.

Wojskowy: Dla polskiego żołnierza łaski nie było, a dla pedofila tak

Walczył za ojczyznę, ale gdy potrzebował pomocy, państwo odwróciło się od niego. Sierżant Tomasz Borysiewicz, weteran wojny w Afganistanie, przez lata walczył o honor i sprawiedliwość przed polskimi sądami. Oskarżono go o zbrodnię wojenną – największą hańbę dla żołnierza. I chociaż oczyszczono go z tych zarzutów, a tysiące osób słały petycje do prezydenta o łaskę dla niego, Andrzej Duda (48 l.) jej nie udzielił. Pomógł za to pedofilowi, który znęcał się nad rodziną i wykorzystał własną córkę… Żołnierze pytają: Dlaczego?!

Sierżant Tomasz „Borys” Borysiewicz za służbę Polsce stracił wszystko. Siedział w areszcie pod zarzutem zbrodni wojennej i mordu na cywilach, stracił pracę i dobre imię na wiele lat. Po wielu bataliach sądowych oczyszczono go z najcięższych zarzutów, sąd skazał go jednak za naruszenie wojskowej dyscypliny. Wówczas stanęło za nim ponad tysiąc osób, w tym dowódcy, autorytety, a także zwykli Polacy. Apelowali, by prezydent Duda go ułaskawił, tym samym umożliwiając mu powrót do normalnego życia, bo z wyrokiem na karku o pracę było trudno. Głowa państwa nigdy jednak w tej sprawie głosu nie zabrała. Echa tego żołnierskiego dramatu wróciły po tym, gdy prezydent ułaskawił pedofila, cofnął zakaz zbliżania się do swojej ofiary. – W tak bulwersującej sprawie prezydent podjął decyzję, a w sprawie skazanych żołnierzy nawet nie zajął stanowiska. To smutne – komentuje Stanisław Koziej (77 l.), generał brygady w stanie spoczynku. – Dziwię się, że dla polskiego żołnierza nie znalazła się łaska, a dla pedofila tak – wtóruje mu gen. Waldemar Skrzypczak (64 l.), były dowódca wojsk lądowych.

Sierżant Borysiewicz w 2007 roku wyleciał na misję do Afganistanu. To wtedy przypadkiem polscy żołnierze ostrzelali z moździerza cywilny budynek w pobliżu miejscowości Nangar Khel. Zginęło sześcioro afgańskich cywilów.

Polska prokuratura wojskowa oskarżyła siedmiu żołnierzy o zbrodnię wojenną. Zostali zatrzymani i aresztowani na kilka miesięcy. Po latach sąd orzekł, że nie są winni tej zbrodni. Ale sierżanta i trzech innych żołnierzy sąd skazał za „złe wykonanie rozkazu”. – Ułaskawienie żołnierza miało być symbolicznym gestem zwierzchnika sił zbrojnych. Tymczasem prezydent ułaskawił pedofila – dodaje Edyta Żemła, autorka książki „Zdradzeni” o sprawie Nangar Khel.

Sam sierżant Borysiewicz sprawy komentować nie chce. Prezydenccy ministrowie nie odbierają telefonów od dziennikarzy Faktu i nie oddzwaniają.

Politycy sponiewierali polskich żołnierzy

Gen. Waldemar Skrzypczak (64 l.), wiceszef MON w latach 2012-2013, dowódca wojsk lądowych w latach 2006-2009 oraz dowódca Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w Iraku

Sprawa Nangar Khel jest hańbą polskiego wymiaru sprawiedliwości. Amerykański dowódca Martin Schweitzer nazwał Nangar Khel wypadkiem i pomyłką. Sojusznicy stanęli po stronie naszych żołnierzy. Natomiast sponiewierał ich polski wymiar sprawiedliwości manipulowany przez polityków. Apelowałem do prezydenta o ułaskawienie żołnierza. Bezskutecznie. Uważam, że obowiązkiem prezydenta – zwierzchnika sił zbrojnych – było zajęcie się tą sprawą. Jak widać nie miał takiej woli politycznej. Dlaczego nic nie zrobił? Nie wiem. Pozostawiam to do oceny polskich żołnierzy, jak zwierzchnik armii tych żołnierzy traktuje. Naszych żołnierzy sponiewierano, zniszczono im całe życie wojskowe i prywatne. I nikt z polityków nie czuje się winny. Dziwię się, że dla polskiego żołnierza nie znalazła się łaska, a dla pedofila tak.

W tej sprawie prezydent nawet nie zajął stanowiska

Stanisław Koziej, generał brygady w stanie spoczynku, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w latach 2010–2015, wiceminister obrony narodowej za rządów PiS w latach 2005–2006

Moim zdaniem żołnierze zostali niesłusznie oskarżeni i skazani. Był to po prostu wypadek w czasie prowadzenia działań wojennych, a postawiono im najcięższy zarzut. Co prawda zostali uniewinnieni, ale kilku zostało skazanych za naruszenie dyscypliny wojskowej.

Gdybym był doradcą prezydenta, doradziłbym mu ułaskawienie wszystkich żołnierzy.

Na przykładzie sprawy żołnierzy ułaskawienie pedofila przez prezydenta jest dla mnie sprawą dziwną. Prezydent powinien dokładniej zbadać tę sprawę. Niewątpliwie jednak, gdyby państwo jakoś interweniowało i pomogło, to być może taki wniosek nigdy nie wpłynąłby do prezydenta.

Reasumując, w tak bulwersującej sprawie prezydent podjął decyzję, a w sprawie skazanych żołnierzy nawet nie zajął stanowiska. To smutne.

Mosbacher krytykuje porównanie TVN-u do WSI

Data: 06.07.2020 19:39

Autor: ziemianin

twitter.comhttps://polskatimes.pl/ambasador-usa-do-europoslanki-pis-beaty-mazurek-w-sprawie-tvn-powinna-sie-pani-wstydzic/ar/c1-15064756

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ambasadausa #dyplomacja #GeorgetteMosbacher #media #Polska #prawoisprawiedliwosc #sluzbyspecjalne #stanyzjednoczone #tvn #usa #zagranicznemedia

Do ingerencji amerykańskiej ambasador Georgetty Mosbacher w wewnętrzne sprawy naszego kraju zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a powoli przechodzimy już chyba do porządku dziennego z jej obroną stacji TVN. Tym razem Mosbacher zrugała Beatę Mazurek, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, porównującą własność amerykańskiej korporacji do rozwiązanych kilkanaście lat temu Wojskowych Służb Informacyjnych.

Mosbacher krytykuje porównanie TVN-u do WSI

Jak można było się spodziewać, TVN aktywnie włącza się w kampanię wyborczą i oczywiście atakuje prezydenta Andrzeja Dudę. Obecnie zarzuca mu niechęć do podjęcia debaty z prezydentem Warszawy i jego kontrkandydatem Rafałem Trzaskowskim. Duda nie chce bowiem zgodzić się na dyskusję w TVN-ie, natomiast wolałby spotkać się z Trzaskowskim na antenie TVP.

Do tej kwestii odniosła się właśnie wspomniana Mazurek. Europoseł PiS napisała na Twitterze, że „Trzaskowski boi się debaty z Polakami. Woli ustawioną debatę w WSI 24 i niemieckim Onecie. To przykład pogardy dla wyborców z mniejszych miejscowości. Mieszkańcy Końskich i Polacy już niedługo wystawią mu rachunek„.

Nie trzeba było długo czekać, aby do akcji wkroczyła Mosbacher. Amerykańska ambasador odpowiedziała polityk PiS, że „dobrze Pani wie, że szerzy Pani coś, co jest absolutnym kłamstwem, sugerując że TVN to WSI. Powinna się Pani wstydzić. To jest poniżej godności osoby, która reprezentuje Polaków.”

Obecnie trwa przepychanka słowna, ponieważ Mazurek postanowiła odpowiedzieć przedstawicielce dyplomacji Stanów Zjednoczonych. W tym celu powołała się na raport Antoniego Macierewicza z likwidacji wspomnianych wojskowych służb. Miało z niego wynikać, że zakładający TVN koncern ITI powstał właśnie dzięki wsparciu wojskowych służb państwa komunistycznego.

To nie pierwszy przykład obrony TVN-u przez Mosbacher. Stacja należąca do amerykańskiego koncernu medialnego Discovery może od dawna liczyć na jej wsparcie przez krytyką ze strony szeroko pojętych środowisk prawicowych. Choćby w kwietniu Mosbacher udzieliła wywiadu TVN-owi, w którym zachwalała pluralizm medialny oraz zapowiadała walkę o wolność mediów w Polsce.

Ambasada USA ingeruje w postępowanie przeciwko sieci aptekGemini

Data: 06.07.2020 19:12

Autor: ziemianin

mgr.farm

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci ambasadausa #amerykanskieinteresy #amerykanskiekoncerny #biznes #koncerny #medycyna #Polska #stanyzjednoczone #usa #zachodniekoncerny #zagranicznefirmy #zdrowie

„Dziennik Gazeta Prawna” opisał dzisiaj sprawę nacisków Ambasady Stanów Zjednoczonych dotyczących postępowania prokuratury i policji względem sieci aptek Gemini. Badana jest bowiem sprawa specjalnej aplikacji, która miała pozwolić amerykańskiej firmie na nielegalne pozyskiwanie danych medycznych pacjentów. To zaś nie podoba się właśnie amerykańskiej placówce.

Ambasada USA ingeruje w postępowanie przeciwko sieci aptekGemini

Według wspomnianej gazety Amerykanie reprezentujący placówkę dyplomatyczną swojego kraju wydzwaniają do polskich urzędników, żeby w ten sposób naciskać na nich w sprawie postępowania toczonego wobec Gemini. Zainteresowanie jest oczywiście związane z faktem, że owa sieć aptek jest własnością nowojorskiego funduszu inwestycyjnego. Amerykanie dopytują więc o szczegóły prowadzonych czynności oraz przypominają, że „zagraniczny kapitał w Polsce musi być szczególnie traktowany”.

Samo biuro prasowe Ambasady USA nie zaprzeczyło doniesieniom gazety. W informacji przekazanej „Dziennikowi Gazecie Prawnej” twierdzi ono, że komentuje prywatnych rozmów prowadzonych przez swoich dyplomatów. Jednocześnie placówka twierdzi, że podejmowanie tematu ułatwień inwestycyjnych z urzędnikami innego państwa jest czymś normalnym.

Policja, prokuratura i Urząd Ochrony Danych Osobowych toczą postępowanie wobec Gemini ze względu na aplikację Gemini Apps. Jedna ze spółek należących do koncernu miała bowiem nielegalnie pozyskiwać dane na temat zdrowia pacjentów, czyniąc to poprzez przetwarzanie danych osobowych oraz profilowanie klientów. Amerykański koncern mógł wykorzystywać do tego celu system informacji medycznej P1, czyli jak widać nie do końca pilnie strzeżony rejestr państwowy.

Gówno Wyborcza rozda milion egzemplarzy „Gazety Przed-Wyborczej”

Data: 06.07.2020 16:18

Autor: tenji

wiadomosci.onet.pl

Dodatkowo do każdego poniedziałkowego wydania "Gazety Wyborczej" ma zostać dołączony plakat z Rafałem Trzaskowskim

Akcję "Wyborczej" w ostrych słowach skomentował wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. – Absolutnie obrzydliwy materiał pod względem moralnym, nieprawdziwy pod względem faktograficznym i mocno wątpliwy pod względem prawnym – stwierdził

Politycy Zjednoczonej Prawicy zastanawiają się, czy tak wyraźne poparcie dla Rafała Trzaskowskiego nie łamie przepisów o finansowaniu kampanii wyborczych

#polska #media #wybory #gazetawyborcza #michnikprzeproszabrata

F1: Kazali im klęczeć przeciw rasizmowi. Kierowcy Alfa Romeo Racing Orlen odmówili

Data: 06.07.2020 15:37

Autor: Starszyoborowy

wgospodarce.pl

Alfa Romeo jest jedynym zespołem, w którym obaj kierowcy nie uklęknęli przed wyścigiem na znak solidarności z działaniami przeciwko rasizmowi i dyskryminacji

Oprócz Räikkönena i Giovinazzi nie uklęknęli Verstappen (Red Bull), Kvyat (AlphaTauri), Sainz (McLaren) oraz Leclerc (Ferrari). Kierowcy przed wyścigiem na znak solidarności z działaniami przeciwko rasizmowi i dyskryminacji mieli uklęknąć, jak widać nie wszyscy się do tego zastosowali. Pierwszy w tym sezonie wyścigu Grand Prix Formuły 1 odbywa się w Austrii.

#polityka #lewactwo #f1 #wyscigi

Eksperymentalne, wielowieżowe czołgi ciężkie SMK i T-100 oraz SU-100Y

Data: 06.07.2020 11:04

Autor: Graf_Spee

smartage.pl

Zaprojektowane tuż przed wybuchem II wojny światowej radzieckie czołgi ciężkie SMK i T-100 miały być następcą czołgów ciężkich T-35. Po niezbyt udanych próbach podczas wojny z Finlandią na przełomie 1939 i 1940 roku program ich rozwoju zakończono, a prototypy zezłomowano.

#militaria #czolgi #wojsko #bron

Karta LGBT+ (ideologiczny program Trzaskowskiego)

Data: 06.07.2020 10:05

Autor: malcolm

mnw.org.pl

#lgbt #lgbtp #trzaskowski #platformaobywatelska #wyboryprezydenckie #polityka

Karta pokrętnie napisana bo odsyła np do "stnadarów" WHO edukacji seksualnej dzieci – polecam i z tym się zapoznać.

Zresztą sam tytuł LGBT+ (ten plus to pewnie wszystko co inne np LGBTP etc )

https://mnw.org.pl/app/uploads/2019/02/warszawska-deklaracja-lgbt.pdf

"Wśród prawie 2 milionów ludzi, którzy tworzą wspólnotę mieszkanek i mieszkańców

Warszawy, nawet 200 tys. osób to członkowie społeczności LGBT+. Warszawa – bardziej

otwarta na różnorodność niż wiele innych miejsc w kraju – jest dla osób LGBT+

miejscem, gdzie mogą łatwiej żyć, kochać i spełniać swoje aspiracje. Często

przeprowadzają się one do stolicy i dopiero tu mogą być sobą. To niestety nie oznacza, że

nie spotykają się z przemocą fizyczną, dyskryminacją, mową nienawiści czy

koniecznością ukrywania swojej orientacji psychoseksualnej i tożsamości płciowej przed

innymi w pracy, szkole czy na ulicy."

Dżuma wróciła? W Chinach wykryto jej przypadki.

Data: 06.07.2020 09:15

Autor: retopology

rp.pl

Dżuma jest chorobą zakaźną o ostrym przebiegu, występującą u ssaków. Jej zła sława jest związana z pandemią, która miała miejsce w Średniowieczu i pochłonęła miliony ofiar. Władze Chin poinformowały, że obecnie dwie osoby są leczone z tej choroby.

W Mongolii Wewnętrznej, regionie autonomicznym w północnych Chinach, u dwóch pacjentów zdiagnozowano dżumę. Obecnie są oni leczeni w Pekinie, a władze wprowadziły zapobiegawcze środki kontroli.

Dżuma, wywołana przez bakterie i przenoszona przez ukąszenia pcheł, czy zakażone zwierzęta, może rozwijać się w trzech różnych postaciach. Dżuma dymienicza powoduje obrzęk węzłów chłonnych, podczas gdy dżuma bakteryjna infekuje krew, a dżuma płucna infekuje płuca. Pacjenci z Chin cierpią na tę ostatnią, która jest najbardziej szkodliwa. Nieleczona, według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zawsze jest śmiertelna.

W średniowieczu epidemie dżumy spustoszyły Europę, zabijając około 50 milionów ludzi. Od tego czasu wynaleziono antybiotyki, które mogą leczyć większość infekcji, jeśli zostaną wystarczająco wcześnie rozpoznane.

Według WHO od 2010 do 2015 roku na całym świecie zgłoszono ponad 3 248 przypadków dżumy, w tym 584 związanych z nią zgonów. Trzy kraje, w których najczęściej występowała zaraza, to Demokratyczna Republika Konga, Madagaskar i Peru. Według Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom w Stanach Zjednoczonych każdego roku dochodzi od kilku do kilkudziesięciu przypadków choroby. W 2015 roku dwie osoby w Kolorado zmarły na dżumę, a rok wcześniej odnotowano osiem jej przypadków w tym stanie.

Powodując blisko 50 000 przypadków u ludzi w ciągu ostatnich 20 lat, plaga została obecnie sklasyfikowana przez WHO jako choroba nawracająca.

Dżuma wywoływana jest przez pałeczki gram-ujemne Yersinia pestis, z rodziny Enterobacteriaceae. Nazwa tej bakterii wzięła się od francuskiego lekarza Alexandra Yersina, który jako pierwszy opracował surowicę przeciwko dżumie. Bakterie przenoszone są na człowieka przez pchły głównie ze szczurów, dzikich królików, wiewiórek i innych gryzoni, ale może również dojść do zakażenia drogą kropelkową (płucna odmiana choroby). Zarazki po przedostaniu się do organizmu człowieka atakują w pierwszej kolejności węzły chłonne, a następnie drogą krwi rozprzestrzeniane są po całym organizmie. Badanie z 2018 roku sugeruje jednak, że nie tylko gryzonie są odpowiedzialne za przenoszenie tej choroby. Według badaczy może ona rozprzestrzeniać się także przez ludzkie pchły i wszy.

REKLAMA

Obecnie nie ma skutecznej szczepionki przeciwko dżumie, ale nowoczesne antybiotyki mogą zapobiec powikłaniom i śmierci, jeśli zostaną podane wystarczająco szybko. Ostatnio na Madagaskarze zaobserwowano jednak szczep dżumy dymieniczej o wysokiej oporności na antybiotyk, który zwykle jest pierwszym sposobem leczenia.

Nieleczona dżuma dymiczna może przekształcić się w dżumę płucną, która powoduje gwałtownie rozwijające się zapalenie płuc. Ostatni raport sugeruje, że naukowcy badają różne podejścia do opracowania skutecznej szczepionki.

Kluczowym krokiem w zapobieganiu zarazie jest wyeliminowanie gniazd gryzoni w domach, szopach, garażach i obszarach rekreacyjnych. Eksperci apelują także, aby zgłaszać przypadki chorych lub martwych zwierząt organom ścigania lub lokalnym urzędnikom zdrowia. Zaznaczają, że nie należy się do nich zbliżać i ich dotykać. Należy także używać środków odstraszających owady, aby zapobiegać ukąszeniom pcheł oraz regularnie leczyć psy i koty. Lekarze podkreślają, aby nie spać ze swoimi zwierzętami, gdyż zwiększa to ryzyko zarażenia oraz pilnować, aby zwierzęta domowe nie polowały i zbliżały się do siedlisk gryzoni.

#dzuma #epidemia #choroby #chiny

Pracownik Google nie pojedzie na konferencję, która nazywa się "Black Hat".

Data: 06.07.2020 08:41

Autor: Graf_Spee

zdnet.com

Jeden z programistów Google nie zjawi się na znanej konferencji security Black Hat. Zaproponował również stosowne zmiany w słownictwie, które usuną szkodliwe konotacje, będą promować politykę inkluzywną jak również zburzą mury "unconscious bias". Taka tam nowa korpomowa. (eng)

#swiat #technologia #security #programowanie

„Prawda” według Trzaskowskiego:

Data: 06.07.2020 00:10

Autor: malcolm

tvp.info

#nitras #trzaskowski #wybory #nowanormalnosc #platformaobywatelska #polityka

– Sławomir Nitras dbał o to, by pan minister nie osunął się z tych schodów – powiedział w Polsat News Rafał Trzaskowski. Kandydat KO na prezydenta został zapytany o sytuację sprzed kilku dni, kiedy to Nitras fizycznie zaatakował Sebastiana Kaletę.Poseł KO Sławomir Nitras, chcąc uniemożliwić udział w konferencji Rafała Trzaskowskiego posłom Zjednoczonej Prawicy Jackowi Ozdobie i Sebastianowi Kalecie, zaczął szarpać tego ostatniego.

Hiszpański rząd wstrzymuje pomoc dla szkół katolickich

Data: 06.07.2020 00:07

Autor: malcolm

tvp.info

#hiszpania #edukacja #neuropa

Według rządowego planu rekonstrukcji społecznej i gospodarczej szkoły hiszpańskie, wspierane dotychczas finansowo przez państwo, nie otrzymają już żadnej pomocy. Większość takich szkół prowadzi Kościół. – To decyzja ideologiczna i przejaw wyraźnej dyskryminacji – uważa bp Gil Tamayo z Avili.

Podjęte decyzje godzą bezpośrednio w 25 proc. systemu oświatowego w Hiszpanii. „Mogą doprowadzić do zniszczenia instytucji, które nie będą mieć środków na utrzymanie swoich projektów edukacyjnych”

Stoimy w obliczu tsunami cenzury z powodu poprawności politycznej

Data: 05.07.2020 19:53

Autor: gruby333

spectator.co.uk

Nick Buckley skrytykował na swoim blogu Black Lives Matter. Otrzymał komentarz grożący mu zwolnieniem z pracy. Buckley zlekceważył ten komentarz ale tydzień później stracił pracę. Do organizacji broniącej wolności słowa w Wielkiej Brytanii zgłasza się kilka zastraszonych osób dziennie.

Ekspansja dużych amerykańskich wytwórni na polskim rynku

Data: 05.07.2020 19:09

Autor: pszemek55

trapoffice.pl

Kiedy mowa o wielkiej wytwórni, która robi zdecydowane ruchy poparte ewidentnie bardzo wysokim budżetem, trudno jest nie pomyśleć w pierwszej kolejności o polskim oddziale legendarnej wytwórni Def Jam Recordings, który na rynku pojawił się niespełna rok temu. Osoby zarządzające tym oddziałem z całą pewnością znają się na swojej robocie, ponieważ w bardzo krótkim czasie wokół wytwórni zrobiło się mnóstwo szumu, który ta jeszcze bardziej podsycała zapowiedziami opartymi na ciągłych niedopowiedzeniach i subtelnych wskazówkach.

#muzyka #rozrywka #rap #hip-hop

Amerykanie rozganiają protesty BLM

Data: 05.07.2020 10:36

Autor: malcolm

youtu.be

#blm #blacklivesmatter #usa

Na skutek protestów BLM zamknięto fragment autostrady – jeden z kierowców wziął sprawy we własne ręce. Niestety nie napisali czy potrącił dwie białe czy czarne osoby ani czy był biały czy czarny – ale protest był czarny a auto białe więc fakty są bezsporne.

https://youtu.be/0jtXAP06qzA

Kolejny atak posła Nitrasa na wiecu! WIDEO

Data: 05.07.2020 10:26

Autor: malcolm

niezalezna.pl

#nitras #trzaskowski #wybory #platformaobywatelska #polityka

Sławomir Nitras dał kolejny popis na wiecu Rafała Trzaskowskiego. Poseł, który w kampanii wyborczej zasłynął z pyskówek z wyborcami oraz przepychanek, tym razem z dużą siłą wyrwał przedmiot z ręki mężczyźnie, który przyszedł na spotkanie z kandydatem Koalicji Obywatelskiej. Po wszystkim jak gdyby nigdy nic… uciekł z łupem.

Opis

https://twitter.com/i/status/1279477223771312134

Poseł PO o Nitrasie "tacy ludzie się przydają"

Data: 05.07.2020 10:23

Autor: malcolm

niezalezna.pl

#nitras #trzaskowski #wyboryprezydenckie #lgbtp

To dynamiczny i energetyczny człowiek. Taką rolę pełni też w kampanii wyborczej. Tacy ludzie się przydają – ocenił Sławomira Nitrasa poseł Koalicji Obywatelskiej Bogusław Sonik, pytany przez redaktor Katarzynę Gójską o zachowanie sztabowca Rafała Trzaskowskiego. Przyznał jednak, że sam nie pochwala takich praktyk. – Pan poseł Nitras zachowuje się po chamsku – powiedział drugi z gości programu Telewizji Republika "W Punkt", europoseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk.

Nitras w czwartek zablokował wiceministrowi sprawiedliwości, posłowi PiS Sebastianowi Kalecie możliwość wejścia na konferencję prasową prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, zorganizowaną w oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie.

Gdy Kaleta zaczął wchodzić po wąskich metalowych schodach prowadzących na dach zbiorników retencyjnych, gdzie umieszczono mikrofony na potrzeby konferencji, podszedł do niego Nitras i złapał go w pół.

(złapał go w pół i od tyłu – biorąc pod uwagę podejście do LGBTP w PO wątków pozapolitycznych bym tak do końca nie wykluczał)

Pomnik Małej Syrenki w Kopenhadze rasistowski

Data: 05.07.2020 10:20

Autor: malcolm

wprawo.pl

#blm #blacklivesmatter #politykaa #lewackalogika

W nocy z czwartku na piątek (2/3.07.2020) zdewastowano pomnik Małej Syrenki w Kopenhadze. Na cokole pomnika pojawił się napis „rasistowska ryba”. Działanie sprawców wpisuje się w trwającą kampanię antypomnikową prowadzoną przez ruch Black Lives Matter. Na celowniku znalazły się nie tylko pomniki osób, które w jakiś sposób były związane z niewolnictwem. Niszczone są także pomniki osób, które przeciwstawiały się niewolnictwu (Tadeusz Kościuszko, Abraham Lincoln), albo nie miały z nim nic wspólnego (Krzysztof Kolumb, Winston Churchill). Ich „winą” jest to, że byli biali.

"Zagraża nam skrajnie lewicowy faszyzm". Donald Trump w ostrych słowach o ostatnich protestach

Data: 04.07.2020 16:05

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

Pokazem fajerwerków pod górą Mount Rushmore w Dakocie Południowej zainaugurowano w nocy z piątku na sobotę obchody amerykańskiego Dnia Niepodległości (4 lipca). Jak mówił prezydent Donald Trump, Stanom Zjednoczonym zagraża "skrajnie lewicowy faszyzm". – Chcą zniesławić naszych bohaterów, usunąć nasze wartości i zindoktrynować nasze dzieci – wymieniał amerykański lider.

#usa #polityka #lewica #lgtb

Uwielbiały ją tłumy, zmarła w samotności.

Data: 04.07.2020 10:42

Autor: czarna_mamba

tvn24.pl

Sama nie mogła otworzyć drzwi, udać się na drzemkę, czy pójść do toalety. Sama jednak wymyślała, jak pomóc biednym i schorowanym ludziom. Sama też prowadziła rozmowy z koronowanymi głowami. Księżna Daisy, pani na Zamku Książ, pozornie miała wszystko. Przez większość życia brylowała na europejskich salonach. Jednak umarła w samotności. Do dziś nie wiadomo, gdzie jest pochowana i co stało się z jej słynnym siedmiometrowym sznurem pereł.

28 czerwca 1873 roku na zamku Ruthin w północnej Walii na świat przyszła Mary Therese Olivia Cornwallis-West, znana szerzej jako Daisy von Pless. Jej ojciec był wojskowym zasłużonym w angielskich wojnach kolonialnych, a przodkowie matki należeli do starożytnych, irlandzkich królów Tary. Rodzina przyszłej księżnej nie należała do zamożnych. A Mary Therese Olivia nie otrzymała nawet formalnego wykształcenia. – Zawsze jednak przejawiała ambicje intelektualne i artystyczne. Umiejętność obycia towarzyskiego, odpowiednie zachowanie się na salonach, zdolność eleganckiej konwersacji, a także język francuski i robótki ręczne były tym czego nauczono jej w domu rodzinnym pod okiem guwernantek – opowiada Mateusz Mykytyszyn, rzecznik prasowy Zamku Książ w Wałbrzychu.

#polska #historia #ciekawostkihistoryczne #dolnyslask

Zagadkowy, lodowy gigant odkryty przez NASA. "Nie mamy pojęcia, jak mógł powstać"

Data: 04.07.2020 10:13

Autor: Graf_Spee

komputerswiat.pl

Astronomowie stanęli przed kolejną kosmiczną zagadką. Jest nią lodowy gigant odkryty przez sondę TESS o rozmiarach porównywalnych do naszego Neptuna. Planeta jest mocno tajemniczym ciałem niebieskim i wg jednej z teorii może to być najbardziej unikalny obiekt tego typu, jaki udało nam się odkryć.

#kosmos #egzoplanety #nauka #zainteresowania #ciekawostki

Sąd na temat obowiązku maseczkowego: "Nakazy wprowadzone niezgodnie z prawem"

Data: 04.07.2020 08:40

Autor: xeerxees

prawy.pl

#prawo #rezim #bekazpisu

"Sąd Rejonowy w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania w sprawie mieszkańca gminy Czempiń, który nie przyjął mandatu w wysokości 500 zł za brak maseczki. Sąd uznał, że ograniczenia wprowadzono rozporządzeniem, a zgodnie z konstytucją mogą one zostać wprowadzone jedynie ustawą."

TikTokerzy pajacują na polu i denerwują hodowców bydła

Data: 04.07.2020 02:58

Autor: ziemianin

oz-online.de

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #debilizm #idioci #swiatrolnika

Użytkownicy TikToka zapoczątkowali nowy viral, który wywołał poruszenie w Internecie i zażenował rolników. TikTokerzy publikują krótkie firmy, na których w rytm muzyki płoszą krowy. Rolnicy są przerażeni, a młodzi chyba nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa.

TikTokerzy pajacują na polu i denerwują hodowców bydła

TikTokerzy straszą krowy

Na nagraniach widzimy jak młoda dziewczyna w sukience stoi na pastwisku przy stadzie krów. Najpierw w rytm piosenki "Kulikitaka" hiszpańskiego piosenkarza Toño Rosario zgina ręce, a potem straszy krowy. Zwierzęta uciekają w panice. W sieci pojawiło się kilka takich filmów, na których TikTokerzy straszą bydło. Viralowe wideo to nowe wyzwanie „Przestraszyć krowę”. Chociaż mogą uznawać je za zabawne, innego zdania są rolnicy, którzy sugerują osobom straszącym krowy, że nie mają mózgu.

"Witajcie, drodzy TikTokerzy z amputowanym mózgiem, publikujący posty na TikTok i nie wiem, gdzie jeszcze. To jest coś naprawdę fajnego. Wchodzisz na pastwisko lub wybierasz się na łąkę i straszysz tam krowy – mega cool. Poważnie, powiedz, czy wy wszyscy macie nas***ne w mózgu?"

Nowy trend zdobywa już popularność na Facebooku. Jednak chyba nie o taką popularność chodziło nagrywającym filmy, bo są one szeroko krytykowane. Wielu użytkowników FB jest przerażonych i zażenowanych tym, co robią TikTokerzy.

"Życzę każdemu, kto robi coś takiego, byka, który broni swojego stada. Zawsze brakuje mi słów na takie działania"

"Dobrostan zwierząt, dobrostan zwierząt, czyli wszystkie puste frazy. Poza tym, że wkraczanie do obcego mienia jest przestępstwem, musi to robić żałosny, głupi i bezmyślny idiota. W tym kraju nie jestem już zaskoczony"

TikTokerzy są w niebezpieczeństwie

Rolnicy ostrzegają jednak przed udziałem w wyzwaniu. TikTokerzy mogą być bowiem w niebezpieczeństwie. Przestraszone krowy mogą w ramach obrony swojego terytorium stratować osoby biorące udział w „zabawie”. Przed wyzwaniem ostrzega Dolnosaksońska Izba Rolnicza na swoim Facebooku.

–Zarówno nieznana osoba, która zbliża się do krów, jak i ich krzyki wywołują panikę u zwierząt. Biegające spanikowane krowy mogą zranić się nawzajem. U zwierząt w ciąży istnieje ryzyko wycielenia z powodu uwalniania wielu hormonów stresu

Również sami TikTokerzy nie mogą w tej sytuacji czuć się bezpiecznie. Zwierzęta ważące kilkaset kilogramów i biegnące na nagrywających, raczej nie będą się przejmować tym, co napotkają na swojej drodze.

#ZaufanaTrzeciaStrona Jak działają małe (ale niestety skuteczne) internetowe złodziejaszki

Data: 04.07.2020 02:35

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ZaufanaTrzeciaStrona #epidemia #oszustwo #praca

Epidemia utrudniła wielu osobom znalezienie pracy na wakacje. Turystyka kuleje, imprezy masowe leżą, gastronomia ledwo przędzie, zatem trudno o dobre oferty. Tym łatwiej dać się złapać jakiemuś złodziejowi, który postanowił to wykorzystać.

#ZaufanaTrzeciaStrona Jak działają małe (ale niestety skuteczne) internetowe złodziejaszki

Łowienie ofiar na fałszywe oferty pracy ma długą tradycję, zmieniają się tylko scenariusze i sposoby wykorzystywania nieświadomych kandydatów do pracy. Programy partnerskie, kariera słupa, opłaty rekrutacyjne – spektrum jest szerokie. Przyjrzyjmy się bliżej jednemu z takich oszustw – będą bitcoiny i co najmniej kilkadziesiąt ofiar.

Odezwał się do nas czytelnik, którego dziewczyna szuka pracy. Wysłała trochę CV i jedna z firm odpowiedziała z dość nietypową propozycją. Spójrzmy najpierw na ogłoszenie.

Ogłoszenie

Proste operacje internetowe wykonywane zdalnie na komputerze, do testowania sieci kryptograficznych. Praca stała lub dorywcza bez wymaganego doświadczenia. Wymagana podstawowa znajomość obsługi komputera, tabletu lub smartfona, oraz umiejętność poruszania się w internecie. Zapewniamy pełne przeszkolenie w zakresie wykonywanych obowiązków, oraz opiekę konsultanta. Możliwość rozwoju, zdobycia nowego doświadczenia zawodowego, oraz stałego zatrudnienia opartego o umowę. Zarobki około 4200zł. Zapraszamy do kontaktu.

Proste operacje internetowe, praca zdalna, brak doświadczenia, testowanie sieci kryptograficznych i 4200 PLN pensji. Brzmi chyba wystarczająco podejrzanie, jednak osoby szukające pracy nie mają wiele do stracenia. Po kontakcie z ogłoszeniodawcą przychodzi kolejna wiadomość. Pełną treść znajdziecie po rozwinięciu plusika pod spodem, a niżej kluczowe fragmenty.

Pełna treść wiadomości

Od: PSP Chojnacki Data: pt., 3.07.2020 o 12:08

Temat: Re: Odpowiedź na Ofertę: Pomoc administracyjna

Do:

Witamy serdecznie.

Dziękujemy za zainteresowanie się naszą ofertą.

Zajmujemy się badaniem zastosowania nowych technologii w branżach finansowych na zlecenie firm, instytucji i innych podmiotów prawnych.

W odpowiedzi chcemy zaoferować Państwu legalną pracę zdalną, wykonywaną we własnym miejscu zamieszkania na komputerze, tablecie lub smartfonie z dostępem do internetu.

Jest to zajęcie stałe lub dodatkowe na uzgodnionych warunkach, oparte o umowę zlecenie. Praca jest prosta, lekka i nie wymaga specjalnego doświaadczenia. Jeżeli więc ukończyłeś/aś 18 lat i potrafisz samodzielnie zarejestrować się na „facebooku”, „wp”, „gmail” czy innej stronie internetowej to z pewnością sobie poradzisz.

Praca polega na odsyłaniu odebranych mikrotransakcji w sieci Bitcoin do nadawcy przy pomocy portfela utworzonego w polskim kantorze internetowym 4coins.

Za każdą wykonaną transakcję zwrotną otrzymamy 1,74 zł netto, czyli na rękę.

W zależności od szybkości wykonywania operacji i połączenia internetowego wprawiona osoba wykonuję 100 mikrotransakcji w czasie 3-ech godzin.

Nasz system jak i kantor 4coins działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, więc czas wykonywania pracy jest dowolny, a wszystkie operacje są rejestrowane w czasie rzeczywistym.

Ilość wykonywania mikrotransakcji jest ograniczona, i jest to 200 operacji dziennie, które następują jedna po drugiej, także w weekendy.

Każdy nowy pracownik jest pod opieką indywidualnego konsultanta przez okres próbny, który pokieruje krok po kroku i szybko odpowie na wszelkie pytania dotyczące pracy.

Wypłaty za wykonaną pracę są każdego piątku tygodnia na wskazane konto bankowe, a wszystkie wykonane przez Państwa mikrotransackje wchodzące i wychodzące są zarejestrowane i widoczne na potfelu 4coins oraz naszym systemie.

Naliczenia są za wszystkie prawidłowo wykonane mikrotransakcje zwrotne, wychodzące.

Aby podjąć pracę należy założyć konto osobiste w kantorze 4coins.pl i wykonać samodzielnie prostą transakcję testową w sieci Bitcoin, na portfel podany w pełnej instrukcji krok po kroku, przesłanej w załączniku tej wiadomości.

Koszt takiej weryfikacji to około 80zł, czyli minimum ustalone przez kantor 4coins, i jest to jedyna opłata zwrotna ponoszona przez pracownika. Nasza firma z tytułu zatrudnienia nie pobiera żadnych opłat od przyszłych pracowników i całkowity koszt testu zostaję zwrócony z pierwszą wypłatą. Transakcja weryfikacyjna jest sprawdzianem Państwa umiejętności niezbędnych do wykonywania tej pracy, oraz poprawności danych zawartych w systemie, przypisanych indywidualnie do każdej osoby.

Po wykonaniu tej operacji mamy pewność, że osoba zatrudniana nadaję sie do powierzonego zadania, a reszta wymaga tylko wprawy i rutyny, gdyż podstawą wykonywania pracy będą zadania oparte głównie na punkcie 8 przesłanej instrukcji.

Po wykonaniu testu wystarczy tylko przesłać na oddzielny bezpieczny email psp.rekrut@protonmail.com swoje dane podane podczas rejestracji w kantorze 4coins, czyli imię, nazwisko i adres e-mail, a także adres zamieszkania do sporządzenia umowy wstępnej.

Państwa dane osobowe nie będą nigdzie udostępniane zgodnie z ustawą RODO. Niezbędne są tylko do procesu rekrutacji.

Wciągu 48 godzin od wysłania nam tych informacji, przesyłamy Państwu kontakt do konsultanta, oraz wstępną umowę elektroniczną na dwu tygodniowy płatny okres próbny.

Umowę należy podpisać przy pomocy myszki od komputera lub palca na ekranie dotykowym oraz odesłać w wiadomości zwrotnej.

W ciągu kilku minut na Państwa portfel 4coins zaczną wpływać mikrotransakcje, które należy odsyłać do nadawcy jak w opisie.

Pracownikom którzy będą wywiązywać się ze swoich obowiazków prześlemy pocztą w ciągu 14 dni umowę-zlecenie, na okres 6-ciu miesięcy,którą należy podpisać i przesłać na adres siedziby firmy. Po upływie terminu na jaki została zawarta umowa-zlecenie, mozliwość otrzymania umowy o pracę na czas nieokreślony.

Warunkiem utrzymania pracy jest wykonanie 500 mikrotranzakcji zwrotnych tygodniowo o których mowa powyżej, po upływie okresu próbnego.

Możliwość zmiany wykonywania przydzielonych zadań po wcześniejszym przeszkoleniu, za wyższą stawkę.

Liczba miejsc ograniczona.

Zapraszamy do współpracy.

Krystian Chojnacki

Koordynator Zespołu

Polski Standard Płatności Sp. z o.o.

Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy – Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000493783

Kapitał zakładowy 129 654 000 zł

NIP 521-366-44-94

Siedziba

ul. Cypryjska 72

02-761 Warszawa

Praca polega na odsyłaniu odebranych mikrotransakcji w sieci Bitcoin do nadawcy przy pomocy portfela utworzonego w polskim kantorze internetowym 4coins.

Za każdą wykonaną transakcję zwrotną otrzymamy 1,74 zł netto, czyli na rękę.

W zależności od szybkości wykonywania operacji i połączenia internetowego wprawiona osoba wykonuję 100 mikrotransakcji w czasie 3-ech godzin.

Ilość wykonywania mikrotransakcji jest ograniczona, i jest to 200 operacji dziennie, które następują jedna po drugiej, także w weekendy.

Aby podjąć pracę należy założyć konto osobiste w kantorze 4coins.pl i wykonać samodzielnie prostą transakcję testową w sieci Bitcoin, na portfel podany w pełnej instrukcji krok po kroku, przesłanej w załączniku tej wiadomości.

Koszt takiej weryfikacji to około 80zł, czyli minimum ustalone przez kantor 4coins, i jest to jedyna opłata zwrotna ponoszona przez pracownika. Nasza firma z tytułu zatrudnienia nie pobiera żadnych

opłat od przyszłych pracowników i całkowity koszt testu zostaję zwrócony z pierwszą wypłatą.

Transakcja weryfikacyjna jest sprawdzianem Państwa umiejętności niezbędnych do wykonywania tej pracy, oraz poprawności danych zawartych w systemie, przypisanych indywidualnie do każdej osoby.

Po wykonaniu testu wystarczy tylko przesłać na oddzielny bezpieczny email psp.rekrut@protonmail.com swoje dane podane podczas rejestracji w kantorze 4coins, czyli imię, nazwisko i adres e-mail, a także adres zamieszkania do sporządzenia umowy wstępnej.

Państwa dane osobowe nie będą nigdzie udostępniane zgodnie z ustawą RODO. Niezbędne są tylko do procesu rekrutacji.

Jak zatem widzicie, słusznie nasz czytelnik i jego dziewczyna nabrali wątpliwości co do prawdziwości tej oferty. Całość śmierdzi na kilometr – zarobki są nieproporcjonalnie duże w stosunku do wysiłku, a cała praca nie ma sensu ekonomicznego (po co płacić komuś za to, co może zrobić skrypt).

Pozostało jeszcze pytanie – czy chodzi o rolę słupa, czy o wyłudzenie 80 PLN i danych osobowych. Wygrał drugi wariant, ponieważ słup potrzebny jest raczej do konwertowania zwykłych walut na wirtualne niż do przelewania wirtualnych z jednego konta na drugie.

Instrukcja obsługi

Do wiadomości dołączona była „instrukcja obsługi” w formie dokumentu PDF (możecie ją zobaczyć pod tym linkiem). Instrukcja ma wiele stron, lecz najważniejsza jest ta:

Oryginał jest tak przycięty, to nie nasza sprawka!

Ile można na tym zarobić?

Plik został utworzony 15 czerwca przez użytkownika „lambo”, a adres portfela 33osuPYC4i1oC2hNWLHXcgCoF1EbSYQRxs pozwala ustalić liczbę ofiar w ostatnich dniach. Okazuje się, że tylko na ten adres wpłynęło od 16 czerwca 9 różnych przelewów, każdy na kwotę ok. 80 PLN.

Historia ostatnich transakcji

Mały złodziejaszek nie zarabia zatem kokosów – ale ten portfel aktywny jest od połowy czerwca, a analogiczne ataki są prowadzone co najmniej od maja. W trakcie naszych poszukiwań natrafiliśmy także na ślad wcześniejszego portfela BTC tego samego sprawcy (3JuUb1F5nnd8E3QSHAg43iHjg8bY9os4ah) – ten z kolei między 30 maja a 1 lipca otrzymał 41 transakcji na kwotę ok. 80 PLN każda. W sumie złodziejaszek ukradł swoją prymitywną sztuczką co najmniej 4000 PLN. Sieci zarzuca szeroko – wyszukiwanie pokazuje setki podobnych ogłoszeń. Co ciekawe, w starszej wersji można natrafić na telefon kontaktowy 890789678, jednak nie wiemy, czy jest prawdziwy.

Wykorzystanie wizerunku prawdziwej firmy

Złodziejaszek podszywa się pod prawdziwą firmę, zajmującą się m.in. świadczeniem usługi BLIK. Polski Standard Płatności jest najwyraźniej już świadomy tej sytuacji, ponieważ każdego odwiedzającego stronę WWW tej firmy wita taki oto komunikat:

Komunikat ze strony PSP

Podsumowanie

Najlepiej sytuację podsumował czytelnik, który podesłał informację o oszuście:

dobra pora na tego typu phishing, dużo moich znajomych nie może teraz znaleźć pracy i na bieżąco przeglądają tego typu oferty

Niestety jest to smutna rzeczywistość wielu Polek i Polaków, dotkniętych brakiem pracy w związku z epidemią.

Zandberg walczy o równość biednych - 200k zł rocznie to zarobki w zarządzie partii RAZEM

Data: 03.07.2020 23:36

Autor: xeerxees

prawy.pl

#bekazlewactwa #raklem #zandberg #komunizm

Tak się walczy o równość biednych pracujących ludzi xD

"Skandal wybuchł po prześwietleniu oświadczeń majątkowych posłów, którzy są również w zarządzie partii Razem. Okazuje się, że w ostatnich miesiącach zarabiali około 30 tys. zł miesięcznie z tytułu zatrudnienia w partii.

W najnowszym oświadczeniu majątkowym Pauliny Matysiak z 29 maja czytamy, że jej dochód z tytułu stanowiska w partii Razem wyniósł ponad 201 tys. zł. W poprzednim oświadczeniu majątkowym z 30 października ubiegłego roku była to suma ponad 21 tys. zł.

W majowym oświadczeniu posła Macieja Koniecznego również widnieje niemała kwota – 199 tys. zł. W listopadzie było to niecałe 50 tys. zł

Wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego Lewica Marcelina Zawisza – jako „członkini Zarządu Krajowego Razem" – zarobiła ponad 200 tys. zł. Wcześniej była to kwota niecałych 50 tys. zł."

Szef ONZ ponownie wzywa do powołania najwyższego organu „globalnego zarządzania”.

Data: 03.07.2020 20:27

Autor: ziemianin

breitbart.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #onz #un #swiat #rzadglobalny

Świat potrzebuje nadrzędnego poziomu wielostronnego sprawowania rządów, który może odsunąć na bok problematyczne „interesy narodowe”, sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres powiedział w czwartek, ubolewając, że istniejące instrumenty ONZ, takie jak Rada Bezpieczeństwa, mają zęby, ale „wykazują niewielki lub żaden apetyt na gryzienie”.

Szef ONZ ponownie wzywa do powołania najwyższego organu „globalnego zarządzania”.

W piątek, w 75. rocznicę przyjęcia Karty Narodów Zjednoczonych, będącej instrumentem założycielskim globalistycznej organizacji, Guterres powiedział, że istnieje potrzeba „ponownego przemyślenia sposobu współpracy narodów”.

„Potrzebujemy usieciowanego multilateralizmu, łączącego system ONZ, organizacje regionalne, międzynarodowe instytucje finansowe i inne. Potrzebujemy też wszechstronnego multilateralizmu, czerpiącego z niezbędnego wkładu społeczeństwa obywatelskiego, biznesu, miast, regionów, a zwłaszcza z większą uwagą skierowaną na głosy młodzieży.” powiedział Guterres podczas wirtualnej konferencji prasowej w czwartek.

Stwierdził, że w XXI wieku rządy nie są już jedyną rzeczywistością polityczną i potęgą, dodając „potrzebujemy skutecznego multilateralizmu, który może funkcjonować jako instrument globalnego zarządzania tam, gdzie jest to potrzebne”.

„Problem polega na tym, że dzisiejszy multilateralizm nie ma skali, ambicji i zębów. I niektóre z instrumentów, które mają zęby, wykazują niewielki lub żaden apetyt na gryzienie, jak to ostatnio miało miejsce w przypadku trudności, przed którymi stoi Rada Bezpieczeństwa” powiedział.

W odpowiedzi na pytania dotyczące tego, co dokładnie osiągnęło ONZ w ciągu trzech czwartych stulecia, Guterres powiedział: „przynajmniej udało się uniknąć III Wojny Światowej, którą wieściło tak wielu ludzi.”

„Mieliśmy coś, co wielu nazywało „długim pokojem” z wieloma małymi konfliktami, ale konfliktami, w których wielkie mocarstwa się nie angażowały.”

Sąd Rejonowy w Kościanie NIE pozwolił ukarać osoby za brak maseczki

Data: 03.07.2020 20:19

Autor: ziemianin

elka.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #sady #maseczki #polska #sedzi

Sąd Rejonowy w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania o ukaranie mieszkańca gminy Czempiń, który w czasie obostrzeń związanych z epidemią nie nosił maseczki i przemieszczał się po miejscowości. Zarówno według obwinionego, jak i sądu, nakazy i ograniczenia zostały wprowadzone niezgodnie z prawem.

Sąd Rejonowy w Kościanie NIE pozwolił ukarać osoby za brak maseczki

Sytuacja miała miejsce w czasie, kiedy jeszcze noszenie maseczek poza domem było obowiązkowe i cały czas obowiązywał zakaz swobodnego przemieszczania się. – To było 18 kwietnia. Fajny dzień, w miarę ciepło, więc przemieszczałem się z moimi dziećmi na rowerach w miejscowości, w której mieszkam. Patrol policji zainteresował się moją osobą, tym, że nie mam maseczki.

Oznajmiłem, że zgodnie z rozporządzeniem jestem osobą, która nie musi zakrywać ust i nosa, ale do jednego z nich to nie przemówiło – opowiada Sebastian Nowicki. Zaproponowano mu mandat w wysokości 500 zł, jednak go nie przyjął. Policjanci poinformowali, że sporządzą wniosek o ukaranie do sądu.

Wcześniej jednak został wezwany na komendę, na spotkanie z dzielnicowym. Tam dowiedział się, że oprócz zarzutu niezasłaniania ust i nosa, postawiono mu też zarzut dotyczący przemieszczania się. Do winy się nie przyznał i nie złożył wyjaśnień. – Pozostawiłem to sądowi, bo to sąd jest od tego, by orzekać, czy ktoś jest winny, czy niewinny – zaznacza.

Sąd Rejonowy w Kościanie odmówił jednak wszczęcia postępowania przeciw mieszkańcowi gminy Czempiń. W uzasadnieniu sędzia wskazała, że ustawa, na której przepisy się powołano przy wprowadzeniu ograniczeń w przemieszczaniu się, dopuszcza jedynie ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się, a nie przemieszczania się w ogóle. Ograniczenia zostały wprowadzone rozporządzeniem, a konstytucja stanowi, że ich źródłem może być jedynie ustawa. Dodatkowo, jak czytamy w uzasadnieniu, można wprowadzić nakaz stosowania środków profilaktycznych wobec osób chorych lub podejrzanych o zachorowanie. Obowiązek maseczek został jednak wprowadzony powszechnie, co łamie konstytucyjne prawa i wolności.

Piękna postawa Sądu Rejonowego w Kościanie.

Sąd twierdzi, że wszystkie nałożone kary na Polaków za brak noszenia maseczki są nielegalne. W takiej sytuacji, to naród powinien podać do sądu premiera rządu, że takie bezsensowne, niekonstytucyjne zarządzenia wprowadza. Nie dość, że wprowadza, to jeszcze bezprawnie napuszcza policję na naród.

Morska potyczka w Himalajach? Indie wysyłają wsparcie

Data: 03.07.2020 15:39

Autor: Starszyoborowy

defence24.pl

Połączone dowództwo trzech rodzajów sił zbrojnych Indii podjęło decyzję o wysłaniu do spornego rejonu Ladakh „tuzina” szybkich łodzi patrolowych. Mają stanowić przeciwwagę dla cięższych jednostek chińskich operujących na jeziorze Pangong Tso od 2018 roku, które zaobserwowano, a nawet sfilmowano tam w ostatnim czasie.

#chiny #indie #himalaje #wojsko #wojna #polityka

Michał Wiśniewski mówi o dzieleniu Polaków i brzmi rozsądniej niż wielu profesorów

Data: 03.07.2020 12:01

Autor: tenji

plotek.pl

Wy ludzie inteligentni z zasady, co absolutnie z mądrością nie idzie w parze, teraz to wy dzielicie Polskę. Nie pochodzę z dobrego domu. Ale mnie uczono, że trzeba rozmawiać. Na argumenty, a nie na obrażanie od plebsu – dodał muzyk.

#polska #polityka

„Gmina Lipinki wolna od ideologii LGBT”! Sąd postanowił: Ta deklaracja jest zgodna z prawem

Data: 03.07.2020 11:48

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odrzucił skargę Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Chodzi o sprawę małopolskiej gminy Lipinki, która – zdaniem sądu – miała prawo przyjąć uchwałę „Gmina Lipinki wolna od ideologii LGBT”. Sąd potwierdził, że akt „ma charakter deklaracji ideowej nie stanowiącej podstawy nałożenia jakichkolwiek obowiązków”, a zatem nie może dyskryminować żadnej grupy osób. Uczestnikiem postępowania był Instytut Ordo Iuris, który już w marcu przedstawił sądowi stanowisko w obronie prorodzinnej gminy.

#polska #sadownictwo #sady #lgbt

STADION W MOGADISZU OSTRZELANY KILKA GODZIN PO OTWARCIU

Data: 03.07.2020 10:24

Autor: Starszyoborowy

konflikty.pl

Ponowne otwarcie – po zamknięciu we wczesnych latach dziewięćdziesiątych – stadionu miejskiego w Mogadiszu w sześćdziesiątą rocznicę deklaracji niepodległości Somalijczycy witali z nadzieją. Radość nie trwała jednak długo. Kilka godzin po zakończeniu uroczystości otwarcia Asz-Szabab dokonało ostrzału moździerzowego okolic stadionu.

#wojna #terroryzm #afryka #somalia

Hakerzy z Anonymous dołączają do ataku na TikTok

Data: 03.07.2020 10:23

Autor: Graf_Spee

gry-online.pl

Aplikacja TikTok jest szalenie popularna, zwłaszcza wśród dzieci i nastolatków. Można jednak pokusić się o stwierdzenie, że ostatnio ma pod górkę – została całkowicie wycofana z App Store i sklepu Google Play w Indiach, znaleziono w niej mnóstwo dziwnych luk bezpieczeństwa, jej twórcom zarzuca się cenzurę, a teraz wzięła ją na cel znana grupa hakerska Anonymous, która wznowiła działalność po dłuższej nieobecności (tuż po śmierci George’a Floyda).

#swiat #technologia #internet #rozrywka #bezpieczenstwo #ciekawostki

Dlaczego trójpodział władzy jest tak ważny?

Data: 03.07.2020 09:36

Autor: czarna_mamba

wykop.pl

Bardzo jasny i klarowny wpis Mirka papaj_21_37 z siedliska zła i szamba na nocnej -Wykopu na temat demokracji i trójpodziału władzy w Polsce. Dlaczego w Polsce zagrożona jest demokracja. Artykuł wrzucony z zgodą autora.

Wrzucam żeby więcej ludzi przeczytało bo chyba nie wszyscy w Polce rozumieją/widzą co się dzieje i jak głęboko siedzimy w odchodach.

"Dziel i rządź (łac. divide et impera) – zasada wzniecania wewnętrznych konfliktów wśród innych (np. pomiędzy społecznościami na podbitych terenach), aby nimi rządzić. Jako pierwsi stosowali ją starożytni Rzymianie na Półwyspie Apenińskim (…) źródło

Tą oto krótką definicję chciałbym rozpocząć ten bardzo długi wpis na temat staczania się Polski w otchłań nieliberalnej demokracji (tak ją należy powoli nazywać), ponieważ jest to złota maksyma, która przyświeca dziś Jarosławowi Kaczyńskiemu w budowaniu nowej Rzeczpospolitej. Wpis ten w całości zainspirowany będzie słowami prof. dr. hab. Marcina Matczaka, doktora habilitowanego nauk prawnych, specjalisty w zakresie teorii prawa, profesora uczelni na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Zanim jednak przejdę do tego, co Pan profesor powiedział, krótko o demokracji, w takim telegraficznym skrócie (jak będzie życzenie, postaram się w osobnym wpisie rozwinąć temat).

Demokracja w której funkcjonujemy to tak zwany trójpodział władzy.

W zdrowym państwie funkcjonują trzy organy władzy, które są od siebie i powinny pozostać kompletnie niezależne. Żaden z nich nie może mieć wpływu na drugi, ponieważ, jak twierdził Monteskiusz od którego się to wszystko wywodzi:

Kiedy w jednej i tej samej osobie lub w jednym i tym samym ciele władza prawodawcza zespolona jest z wykonawczą, nie ma wolności, ponieważ można się lękać, aby ten sam monarcha albo ten sam senat nie stanowił tyrańskich praw, które będzie tyrańsko wykonywał. Nie ma również wolności, jeśli władza sądowa nie jest oddzielona od władzy prawodawczej i wykonawczej. Gdyby była połączona z władzą prawodawczą, władza nad życiem i wolnością obywateli byłaby dowolną, sędzia bowiem byłby prawodawcą. Gdyby była połączona z władzą wykonawczą, sędzia mógłby mieć siłę ciemiężyciela

Innymi słowy. Każdy organ władzy: ustawodawczy, wykonawczy jak i sądowniczy musi być od siebie wzajemnie niezależny, niezawisły, mają się wzajemnie hamować, oceniać i nadzorować. Gdy któryś z elementów tej układanki zaczyna być w jakiś sposób spolegliwy wobec drugiego, możemy mówić już o naruszeniu zasad funkcjonowania tego trójpodziału władzy.

Także do rzeczy: mamy władzę ustawodawczą czyli parlament złożony z dwóch izb – niższej i wyższej – sejm i senat. Mamy władzę wykonawczą czyli prezydenta oraz rząd, mamy w końcu władzę sądowniczą.

Aby stanowić w Polsce prawo, system jest prosty jak drut:

Władza ustawodawcza jest podzielona na dwie izby, tak, aby izba wyższa mogła hamować rozpęd (np. Szkodliwe prawo, pisane na kolanie, dyskryminujące mniejszości, prześladujące grupy społeczne itd.) izby niższej. Dalej jest władza wykonawcza, tj. w tym wypadku prezydent, który po to ma prawo weta, aby z niego korzystać gdy ciało ustawodawcze da ciała i próbuje przeforsować niedemokratyczne zmiany. Ma prawo przeprowadzić konsultacje przed podjęciem decyzji o wecie lub podpisaniu ustawy, zarówno ze społeczeństwem, z ekspertami, ma też prawo zapytać Trybunał Konstytucyjny o to czy ustawa jest zgodna czy nie jest zgodna z konstytucją.

Z kolei prezydent (władza wykonawcza) desygnuje premiera (władzę wykonawczą), a cały rząd (władza wykonawcza) odpowiada przed parlamentem (władza ustawodawcza), z kolei sędziowie powoływani są na zasadach określonych w ustawach itd. itd., które ustalają wspólnie ustawodawcza i wykonawcza itd.

No i mamy wreszcie władzę sądowniczą, która jak napisałem wyżej, w głównej mierze (moim zdaniem), przynajmniej na poziomie legislacyjnym, powinna niezawiśle oceniać ustawy pod kątem zgodności z konstytucją.

Czyli tak: grupa posłów proponuje ustawę (może też prezydent, mogą też obywatele). Ustawa powinna być poddana debacie, następnie przegłosowana w Sejmie, skąd trafia do Senatu, który może nanieść poprawki lub nie, tam też jest głosowana. Zakładając, że nie wróci do Sejmu, trafia ona do prezydenta, który ją podpisuje lub też nie. Tyle teorii.

Powstaje jednak pewien problem, gdy ustawa, która weszła w życie, jest niezgodna z konstytucją. Z jednej strony sędziowie powinni orzekać zgodnie z jej brzmieniem, z drugiej zaś, muszą orzekać zgodnie z obowiązującymi przepisami. A nie ma dla sędziego nic gorszego, niż być oskarżonym o orzekanie niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Przykładowo mogłaby bez większego problemu być dziś przepchnięta przez Sejm ustawa, która zakazywałaby oddychania. W obecnej sytuacji w której debata w Sejmie to fikcja, a prezydent podpisuje praktycznie wszystko, bardzo możliwe, że opozycja nie zdążyłaby się zorientować a ludzie mogliby być skazywani za oddychanie, mimo, że ustawa byłaby jawnie sprzeczna z konstytucją.

Oprócz tych trzech władz, istnieją jeszcze dwie kolejne: jest to społeczeństwo i media. Społeczeństwo obywatelskie wybiera zarówno władzę wykonawczą (prezydenta) jak i władzę ustawodawczą (parlament – tj sejm i senat). Dlatego tak ważne jest, aby społeczeństwo było wyedukowane w kwestiach zasad demokratycznego państwa prawa, aby świadomie podejmowało decyzje kogo wpuszcza do władzy zarówno ustawodawczej jak i wykonawczej! W społeczeństwie obywatelskim istnieją organizacje, które też patrzą władzy na ręce, oceniają, sądzą się […]. Służą one obywatelom.

Jeżeli chodzi o media jest to tzw. piąta władza. Władza, która powinna patrzeć na ręce wszystkim trzem pierwszym władzom, informować czwartą władzę tj społeczeństwo co się dzieje w kraju. Może też ostrzegać społeczeństwo, gdy wśród niego samego znajdzie się jakiś kret, który będzie podburzać. Może ostrzegać o trollach, manipulacjach. Przykładem dobrego działania mediów (bo w sumie tym są), są kanały popularnonaukowe na youtube, ale nie będę tutaj ich wkręcać, bo nie zajmują się one bezpośrednio polityką, ale np. opisują mechaniki manipulacyjne itp. Nie będę też tu oceniać tego, które media działają właściwie a które są „niezależne” na swój sposób, to pozostawiam Wam.

Myślę, że tak nakreślony schemat, pozwoli Ci zrozumieć jakie zagrożenia niesie ze sobą np. to gdy władza wykonawcza w postaci prezydenta jest spolegliwa władzy ustawodawczej, co się stanie gdy władza sądownicza jest spolegliwa wobec ustawodawczej (z różnych pobudek, np.ze strachu przed utratą dochodu, więzieniem). W końcu co się stanie, gdy piąta władza (media) jest w rękach władzy wykonawczej (jest zależna, pod wpływem np. finansowym z reklam lub gdy właścicielem jest biznesmen, który w zamian za święty spokój, chętnie będzie mówić o rządzie albo dobrze albo wcale) i nie informuje suwerena o tym co tak naprawdę dzieje się w państwie. Dlatego tak ważne jest, aby wszystkie te pięć władz było od siebie niezależnych i każda sobie wzajemnie patrzyła na ręce i była samodzielna, bez wpływów jakichkolwiek".

Reszta w linku.

#polska #demokracja #sady #konstytucja #polityka #konfederacja #holownia #trzaskowski #duda

#BezPlanu Luksusy miasta po trzech miesiącach w dżungli

Data: 03.07.2020 01:48

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #BezPlanu #podroze #ciekawostki #filipiny #PortBarton #Palawan #wyspa #kwarantanna #wakacje

Po trzech miesiącach kwarantanny na Flipinach nadszedł czas, by załatwić sprawy wizowe związane z pobytem w tym kraju. 90 dni spędzonych w Port Barton na wyspie Palawan to po części praca nad vlogami z Afryki, a po części po prostu wakacje i korzystanie z uroków życia w nadmorskiej miejscowości na tyle, na ile pozwalała kwarantanna. Przede wszystkim jednak był to wspaniały czas, ktorego na pewno nie zapomnimy, o czym świadczyć moze fakt, ze nie do końca chce nam sie wyjeżdżac z Port Barton.

#BezPlanu Luksusy miasta po trzech miesiącach w dżungli

#Zdrowie Pęcherzyk żółciowy, choć niewielki, jest dla nas bardzo ważny!

Data: 03.07.2020 01:32

Autor: ziemianin

f7dobry.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #pecherzykzolciowy #watroba #woreczekzolciowy #zolc

#Zdrowie Pęcherzyk żółciowy, choć niewielki, jest dla nas bardzo ważny!

Podobnie jak inne narządy, pęcherzyk żółciowy odgrywa nieodzowną rolę, pomagając całemu ciału funkcjonować jak w zegarku. Gromadząc żółć wydzielaną przez wątrobę, woreczek żółciowy zapewnia normalne funkcjonowanie dwunastnicy podczas procesu trawienia.

Ale jeśli żółć nie zostanie usunięta z pęcherza na czas, z powodu stanu zapalnego lub nagromadzenia kamieni, konsekwencje mogą być smutne. Zły zapach w jamie ustnej, ból, nudności i niestrawność. Wiemy, jak radzić sobie z tak nieprzyjemnymi objawami bez tabletek i kropli.

Leczenie pęcherzyka żółciowego bez operacji

Przydatne produkty:

  1. Sok z cytryny

Sok z cytryny to naturalny domowy lek, który skutecznie rozpuszcza kamienie w nerkach i woreczku żółciowym. Ze względu na wysoką kwasowość sok z cytryny rozkłada kamienie na mniejsze części, zamieniając je w piasek, który jest łatwo wydalany z organizmu.

  1. Buraki

Burak ćwikłowy jest doskonałym środkiem czyszczącym dla pęcherzyka żółciowego, który może pomóc pozbyć się znienawidzonych kamieni w krótkim czasie i zapobiec ich ponownemu pojawieniu się. Burak jest aktywnie zaangażowany w zapewnienie zdrowia pęcherzowi żółciowemu.

  1. Marchewka, papryka i dynia

Wszystkie te warzywa zawierają karoten, który poprawia pracę pęcherzyka żółciowego.

4 Jabłka

Owoce bogate w pektyny i żelazo podnoszą jakość i ilość żółci, a także oczyszczają wątrobę z toksyn.

  1. Suszone morele, rodzynki i daktyle

Są to naturalne źródła potasu potrzebne do utrzymania zdrowego napięcia ścian pęcherzyka żółciowego.

Oto kilka cudownych przepisów, które pomogą ci pozbyć się kamieni, pokonać zapalenie pęcherzyka żółciowego i będą doskonałą prewencją dla osób dbających o swoje zdrowie.

  1. Lekarstwo z grejpfrutów, imbiru i czosnku

Składniki tego lekarstwa mówią same za siebie: czosnek – najsilniejszy, naturalny antybiotyk, imbir – znany jest z działania przeciwzapalnego i przeciwbakteryjnego, a grejpfrut jest bogaty w witaminę C. Wszystkie te trzy produkty doskonale zapobiegają zapaleniu pęcherzyka żółciowego i tworzeniu się kamieni. Oto, co musisz zrobić:

Składniki:

1 dojrzały grejpfrut

imbir – 5 g

czosnek – 2 ząbki

woda – 200 ml

miód – 25 g

Przygotowanie:

1.Zetrzyj imbir, a następnie zmiel go w moździerzu z czosnkiem, aż będzie gładki.

  1. Weź grejpfruta i ostrożnie wyciśnij z niego sok.

  2. Umieść wszystkie składniki w misce miksera, dodaj 200 ml wody i miód. Mieszaj, aż powstanie gładka masa.

  3. Pozostaw mieszaninę na 20 minut. I gotowe!

Spożywaj lekarstwo 2 razy w tygodniu przed snem.

  1. Woda jęczmienna

Woda jęczmienna doskonale oczyszcza ciało, pomaga walczyć z kamieniem żółciowym i kamieniami nerkowymi, zmniejsza napięcie nerwowe i zwiększa odporność na stres.

Składniki:

25 g ziaren jęczmienia

woda – 200 ml

cynamon – 2 g

miód – 25 g

sok z połowy cytryny

Przygotowanie:

1.Włóż ziarna jęczmienia do durszlaka i dokładnie spłucz pod bieżącą wodą.

  1. Gotuj czyste ziarna jęczmienia w 200 ml wody przez 30 minut, aż ziarna staną się wystarczająco miękkie.

  2. Po tym czasie odcedź mieszaninę, oddzielać wodę od ziaren. Wodę należy posłodzić miodem, dodać cynamon i wyciśnięty sok z połowy cytryny.

Po południu wypij tę wodę leczniczą. Ta woda jest nie tylko pyszna, ale także niezwykle przydatna dla pęcherzyka żółciowego i całego ciała.

  1. Sałatka

Ta prosta i pyszna sałatka pomoże utrzymać ci zdrowie i oczyści pęcherzyk żółciowy. Magiczna mieszanka składników ma pozytywny wpływ na wątrobę.

Składniki:

biała kapusta – 50 g

czerwona kapusta – 50 g

marchewka – 1 sztuka

szpinak świeży – 50 g

awokado – pół sztuki

mieszanka koperku i pietruszki – 50 g

gruszka – pół sztuki

śliwki – 8 sztuk

oliwa z oliwek 

Przygotowanie:

1.Wszystkie składniki należy umyć i drobno posiekać.

  1. Wymieszaj wszystkie składniki w głębokiej misce, dodaj szczypty oliwy z oliwek, dopraw sokiem z cytryny i solą himalajską do smaku. Na zdrowie!

  2. Napój z pestki awokado

Ten przepis jest bardzo prosty i na pewno zaskoczy Cię wynik! Napój z pestki awokado jest skutecznym lekarstwem na choroby skóry, bóle mięśni i stawów, a także na usuwanie kamieni żółciowych i kamieni nerkowych. Warte spróbowania!

Przygotowanie:

1.Po zjedzeniu przydatnego miąższu awokado dokładnie osusz pestkę.

  1. Gdy pestka będzie wystarczająco sucha, zetrzyj ją lub drobno posiekaj i zmiel z blenderze.

  2. 1/4 łyżeczki powstałego proszku dodaj do szklanki ciepłej wody.

  3. Każdej nocy pij napój leczniczy, aby uzyskać pożądany efekt. Warto jednak pamiętać, że pestka awokado zawiera garbniki – lepkie substancje, a przedawkowanie może prowadzić do ciężkiego zatrucia! Maksymalnie spożywaj 1/4 łyżeczki proszku dziennie – tyle wystarczy!

Zdrowy pęcherzyk żółciowy jest kluczem do wysokiej jakości życia. Te sposoby utrzymania w zdrowiu wątroby i pęcherzyka żółciowego są proste i niedrogie, więc byłoby grzechem nie skorzystać z nich. A zapobieganie, jak wiadomo jest najlepszym lekarstwem. Zawsze bądź zdrów!

Duda właśnie zagwarantował każdemu światłowód i dobry zasięg sieci komórkowej

Data: 03.07.2020 01:18

Autor: ziemianin

twitter.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #andrzejduda #internet #swiatlowod #internetswiatlowodowy #polska #prezydent #twitter

Prezydent Andrzej Duda ogłosił Kartę wolności w sieci.

W części "Internet dla każdego" karta zakłada doprowadzenie światłowodów do każdego domu w Polsce oraz każdego budynku użyteczności publicznej w Polsce (Ochotnicze Straże Pożarne, szkoty, biblioteki, szpitale, przychodnie lekarskie), a także dobry zasięg sieci mobilnej na terenie całego kraju.

Duda właśnie zagwarantował każdemu światłowód i dobry zasięg sieci komórkowej

W drugiej części karty, zatytułowanej "Tak dla wolności, nie dla cenzury w internecie" zapisano brak zgody na działania Unii Europejskiej, które ograniczałyby wolność w Internecie, a także sprzeciw wobec ACTA 2 oraz filtrowania i monitorowania treści w Internecie. Karta zakłada też zapewnienie przejrzystości mechanizmów, na podstawie których duże platformy cyfrowe moderują treści umieszczane przez użytkowników oraz dbanie o prawa użytkowników sieci i ochrona prywatności.

Trzecia część dokumentu "Dalsza cyfryzacja administracji" zakłada pełną cyfryzację e-administracji tak, by wszystkie sprawy można było załatwiać online przez jeden portal gov.pl, dostępny również w wersji mobilnej. W karcie znalazł się także postulat obsługi cyfrowej służby zdrowia. "Po e-zwolnieniach, e-receptach czas na e-skierowania i e-rejestrację" – głosi dokument. Ponadto, znalazła się zapowiedź wprowadzenia e-doręczenia i pełnego odmiejscowienia urzędów, aby każdą sprawę można było załatwić niezależnie od miejsca zamieszkania.

Czwartą część karty zatytułowano "Równy start w cyfrowy świat dla każdego ucznia". Zakłada ona "super szybki" i darmowy internet w każdej polskiej szkole, nowoczesny sprzęt multimedialny w każdej klasie, a także mobilną pracownię informatyczną w każdej szkole. W karcie znalazły się także propozycje służbowego sprzętu komputerowego dla każdego nauczyciela, zapewnienie komputerów/laptopów i dostępu do internetu uczniom z rodzin o niskich dochodach oraz darmowe cyfrowe podręczniki i materiały edukacyjne i gry komputerowe z wartością edukacyjną w kanonie programu nauczania.

W piątej części "Nie dla podatku od smartfonów" zapisano, że nośniki z których korzystamy do łączenia z siecią, muszą być dostępne dla każdego i nie można obciążać ich dodatkowymi opłatami.

Wolność, także ta w Internecie, jest prawem każdego. Za chwilę Prezydent [@AndrzejDuda](/u/AndrzejDuda) podpisze Kartę Wolności w Sieci, która zawiera 5 najważniejszych postulatów. [#DUDA2020](/t/DUDA2020)  pic.twitter.com/WHcnsGA7Jq

— [#DUDA2020](/t/DUDA2020) (@AndrzejDuda2020) [July 2, 2020](https://twitter.com/AndrzejDuda2020/status/1278701350533070851?ref_src=twsrc%5Etfw)

Rosyjska propaganda ws. przekopu Mierzei Wiślanej. Moskwa zmobilizuje ekologów i opozycję w Polsce?

Data: 03.07.2020 00:59

Autor: ziemianin

jamestown.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #rosja #mierzejawislana #przekopmierzeiwislanej

Rosyjska propaganda ws. przekopu Mierzei Wiślanej działa całkiem prężnie. Zdaniem jednego z rosyjskich ekspertów, prace związane z przekopem Mierzei Wiślanej można powstrzymać za sprawą ekologów i opozycji w Polsce. O militarnym znaczeniu inwestycji, która jest istotna dla bezpieczeństwa naszego kraju i interesów NATO, a także sprzeciwie totalnej opozycji poinformował na łamach amerykańskiego ośrodka analitycznego Jemestown Foundation ekspert ds. rosyjskich Paul Goble.

Rosyjska propaganda ws. przekopu Mierzei Wiślanej. Moskwa zmobilizuje ekologów i opozycję w Polsce?

Renomowany amerykański ośrodek analityczny Jamestown Foundationn opublikował analizę amerykańskiego analityka i publicysty Paula Goble, na temat rosyjskiej propagandy ws. przekopu Mierzei Wiślanej. Jednym z wątków poruszonych przez pisarza jest opinia rosyjskiego eksperta ds. bezpieczeństwa Fiodora Kołoskowa na portalu Rytm Eurazji. Zdaniem Kołoskowa, strategiczną z punktu widzenia Polski inwestycję można uśmiercić przy pomocy ekologów i opozycji w Polsce.

Zdaniem rosyjskiego eksperta projekt przekopu Mierzei Wiślanej to efekt "polskiej paranoi". Fiodor Kołoskow przyznał także, że "Moskwa nadal ma nadzieję, że zabije projekt, mobilizując opozycję wśród ekologów w Polsce i Europie oraz wspierając opozycję wobec polskiego rządu". Rosyjski ekspert podkreśla, że "rząd pozostaje całkowicie zaangażowany w budowę kanału, ale wielu przeciwników twierdzi, że projekt jest zbyt drogi, zaszkodzi obszarowi kurortowemu bez przynoszenia korzyści ekonomicznych północno-wschodniej Polsce".

Rosyjska propaganda ws. przekopu Mierzei Wiślanej – interesy NATO

"Rosyjscy obserwatorzy, tacy jak Kołoskow, twierdzą jednak, że prawdziwym powodem, dla którego Warszawa realizuje projekt, jest zaspokojenie potrzeby partnerów NATO do uzyskania dostępu do wód terytorialnych poza obwodem kaliningradzkim Rosji bez konieczności omijania Bałtijska. Autor Rytmu Eurazji mówi, że rosyjska baza przy jedynym naturalnym wejściu na Zalew nigdy i nigdy nie będzie próbowała blokować polskiej żeglugi handlowej. Jednak Polacy mają wątpliwości, czy tak by się stało w przypadku kryzysu. Niemniej jednak, jak twierdzi Kołoskow, jednostka wojskowa w Bałtijsku nie zamierza wpuścić okrętów NATO na ten niewielki akwen, co tłumaczy zainteresowanie Zachodu nowym kanałem"

Co ciekawe, z poczatkiem czerwca ekolodzy walczący z przekopem Mierzei Wiślanej pochwalili się swoimi działaniami na łamach Sputnika. Wywiadem dla prorosyjskiego portalu chwalili się w mediach społecznościowych. Szef resortu mówi wprost, że Rosjanom chodzi o pieniądze i wpływy.

– Myślę, że Rosjanie nie odpuszczą do końca tej inwestycji, bo tu idzie o konkurencję. Ten obszar Polski szczególnie konkuruje z Obwodem Kaliningradzkim. Tutaj naprawdę nie idzie o żadną ekologię, tylko o przyszłość, drogi rozwojowe. Gróbarczyk sugeruje również, że ekolodzy walczący z przekopem Mierzei mogą działać w interesie Rosji.

Politechnika Gdańska – na terenie uczelni powstała mini pasieka

Data: 03.07.2020 00:53

Autor: ziemianin

tiny.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #przyroda #pszczoly #pasieka #miod #PolitechnikaGdanska

Politechnika Gdańska ma swoją mini pasiekę. Składająca się z trzech uli pasieka posłuży ona naukowcom m.in. do badań porównujących skład miodu "miejskiego" i "wiejskiego".

Politechnika Gdańska – na terenie uczelni powstała mini pasieka

O instalacji na terenie politechnicznego kampusu – obok Wydziału Chemicznego – mini pasieki poinformowało w poniedziałek biuro prasowe uczelni. Jak wyjaśniono, mieszkankami uli zostały trzy – na razie niewielkie – pszczele rodziny (tzw. odkłady) pozyskane z Katedry Pszczelnictwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Do mini pasieki wybrano wyjątkowo łagodne owady linii Kortówka, rasy kraińskiej.

Gdy pszczoły zadomowią się w nowym miejscu, we wnętrzach uli zostanie zamontowany zestaw czujników składający się na system monitoringu pn. Smartula. System ten powstał na PG przed trzema laty. Czujniki będące jego filarem sprawdzają temperaturę, wilgotność i natężenie dźwięków wydanych przez rój. Dane te, przetworzone z pomocą opracowanych przez naukowców z PG algorytmów, dostarczane są gospodarzom pasiek pozwalając – bez zaglądania do uli, czego pszczoły nie lubią – ocenić kondycję rojów.

Od momentu opracowania Smartula jest cały czas udoskonalana. Jak poinformowało biuro prasowe PG, w ulepszaniu systemu pomogą m.in. czujniki zamontowane w mini pasiece powstałej na terenie uczelni. Za te badania odpowiadać będzie współtwórca Smartuli – mgr inż. Tymoteusz Cejrowski z Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki.

Politechnika Gdańska – badania nad składem miodu "miejskiego" i "wiejskiego"

Oprócz informatyków z uczelnianych uli korzystać chcą także politechniczni chemicy. Jeden z nich – profesor Robert Tylingo z Wydziału Chemicznego, zaplanował badania, w ramach których przewidziano porównanie składu miodu "miejskiego" – wyprodukowanego przez pszczoły z politechniki oraz miodów "wiejskich" produkowanych przemysłowo w dużych pasiekach.

– Okazuje się, że nawet te miody, które powstają w regionach wiejskich, często nie mają odpowiedniej jakości. Chemizacja rolnictwa jest bardzo rozwinięta, a drobnocząsteczkowe zanieczyszczenia organiczne są razem z pyłkiem przenoszone do ula, a później do miodu. Smog, który mógłby być źródłem zanieczyszczeń miodu, w Gdańsku nie występuje, dlatego chcemy sprawdzić, który miód ma lepszą jakość

Biuro prasowe poinformowało też, że pomysłodawcą utworzenia na terenie uczelni mini pasieki był 12-letni Bolek Jacaszek – mieszkający w pobliżu uczelni miłośnik przyrody i pasjonat pszczelarstwa. Trzy ule zbudował dziadek chłopca, a wszystkie koszty związane z zakupem pszczół pokryła firma Restudio Jacaszek Architekci Sp. z o.o., której współwłaścicielem jest ojciec Bolka – Maciej Jacaszek. Część środków dołożył sam chłopiec z własnego stypendium za wyniki w nauce. Bolek zamierza codziennie odwiedzać mini pasiekę.

Cejrowski: Trzaskowski nie ma na koncie żadnych dokonań, jedynie afery. Obawiam się jednak, że wygra

Data: 03.07.2020 00:42

Autor: ziemianin

youtu.be

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #blacklivesmatter #chinskarepublikaludowa #hongkong #konfederacja #konfliktpalestynskoizraelski #KrzysztofBosak #rafaltrzaskowski #SzymonHolownia #usa #wyboryprezydenckie2020

Sekta Hołowni nie poprze prezydenta Dudy – przewiduje gospodarz „Studia Dziki Zachód”. Mówi o tym, że organizacja wyborów korespondencyjnych nie miała sensu.

Cejrowski: Trzaskowski nie ma na koncie żadnych dokonań, jedynie afery. Obawiam się jednak, że wygra

Wojciech Cejrowski pyta, czy ktoś z rządu odpowie za przygotowania do wyborów korespondencyjnych; by przygotować Pocztę Polską wydano dziesiątki milionów złotych:

Wszystko mi mówi, że wygra Trzaskowski, bo przecież sekta Hołowni na Dudę nie zagłosuje.

Podróżnik negatywnie ocenia postawę Krzysztofa Bosaka, jego niechęć do wchodzenia w konflikt:

Lider nie może bać się wyrażać swojego zdania.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” nie zgadza się z tezą, jakoby Konfederacja stała się trzecią siłą polityczną w Polsce:

Oni w tych wyborach nic nowego nie wygrali, mają wciąż tyle samo posłów, ile mieli.

Wojciech Cejrowski postuluje zniesienie limitu 100 tys. podpisów dla kandydatów na prezydenta i nakaz finansowania kampanii jedynie z pieniędzy prywatnych.

Składki partyjne od pojedynczej osoby również powinny być ograniczone.

Zdaniem rozmówcy Krzysztofa Skowrońskiego należałoby zaadaptować do polskiego systemy wyborczego amerykański zwyczaj dopisywania własnych kandydatów. Jednocześnie, Wojciech Cejrowski wyklucza start w wyborach prezydenckich:

Od polityków wymagam, żeby zanurzyli się w bagnie, i coś dla mnie wytargowali. Ja tego robić nie zamierzam. Poza tym, nie jestem ani spolegliwy, ani grzeczny.

Poruszony zostaje również temat zamieszek w USA. Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego ich organizatorzy wzorują się na Leninie. Jak mówi podróżnik o obalaniu pomników:

Jeżeli wymażemy dumę z własnej historii, to do czego będziemy się odwoływać?

W opinii gospodarza „Studia Dziki Zachód” stanowcza reakcja Donalda Trumpa na działania ruchu Black Lives Matter świadczą o tym, że jest on prawdziwym liderem.

Wojciech Cejrowski ubolewa nad brakiem reakcji Zachodu na ograniczanie autonomii Hongkongu przez Pekin:

Za kurtyną COVID-19 chińscy komuniści tłamszą tę do niedawna niezależną prowincję.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” omawia stan konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Krytykuje postawę Palestyńczyków wobec państwa Izrael. Proponuje, że ci, którzy nie chcą być dobrymi obywatelami, powinni się przenieść do któregoś z krajów ościennych.

Wojciech Cejrowski ubolewa nad tym, że Forum Młodych PiS debatowało ostatnio głównie od ekologii:

Nie wiedziałem, że PiS-owska młodzież też jest lewacka.

W opinii podróżnika prezydent Andrzej Duda nie powinien się chwalić ilością podpisanych ustaw. Wojciech Cejrowski zdecydowanie negatywnie się wyraża o Rafale Trzaskowskim:

Nie ma dokonań, nie ma programu, a jedynie same afery.

#ZaufanaTrzeciaStrona Policja zhakowała „bezpieczne telefony” przestępców, efektem setki zatrzymań

Data: 03.07.2020 00:35

Autor: ziemianin

zaufanatrzeciastrona.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #EncroChat #smartfon #szyfrowanie #wpadka

Nie można znać się na wszystkim. Na przykład dilerzy i przemytnicy narkotyków nie znają się na bezpieczeństwie IT. Kupują więc gotowe „bezpieczne telefony”, wierząc, że są bezpieczne. Ale ich producent też nie zna się na wszystkim…

#ZaufanaTrzeciaStrona Policja zhakowała „bezpieczne telefony” przestępców, efektem setki zatrzymań

Czy wystarczy wyjąć z telefonu kamerę, mikrofon i moduł GPS, zainstalować „wzmocnionego” Androida, dodać drugi, niewinnie wyglądający system operacyjny i sprzedawać po 5500 PLN plus 1000 PLN abonamentu miesięcznie? Najwyraźniej cała ta magia, mająca sprawić, że rozmowy z tego telefonu będą bezpieczne, nie mogła przeciwstawić się niedostatecznemu zabezpieczeniu infrastruktury służącej do aktualizacji oprogramowania na „bezpiecznych” słuchawkach.

Bezpieczne rozmowy z bezpiecznego telefonu

EncroChat miał być gwarancją bezpieczeństwa dla jego klientów. Trudno od zwykłego bandziora wymagać flashowania ROM-u, konfiguracji kluczy prywatnych i publicznych czy wyboru bezpiecznego komunikatora. Wszystkie te problemy obiecują rozwiązywać firmy sprzedające tzw. „bezpieczne telefony”. Jednym z najpopularniejszych w Europie był (bo już wiadomo, że nie jest) EncroChat. Według informacji opublikowanych przez organy ścigania firma miała 60 000 klientów. Co najmniej 700 z nich zostało w ostatnich tygodniach zatrzymanych – i zdecydowanie nie była to seria zbiegów okoliczności.

EncroChat obiecywał niezwykły poziom bezpieczeństwa. Był także sprzedawany w Polsce.

Hasło reklamowe sklepu „prawda wyjdzie na jaw” było wręcz prorocze

Podstawowe zalety tego telefonu obejmowały:

gwarancję anonimowości (brak powiązania karty SIM z użytkownikiem),

dostosowaną wersję Androida z pełnym szyfrowaniem dysku,

podwójny system operacyjny (oprócz szyfrowanego, można było odpalić „normalnego” Androida),

komunikator z szyfrowaniem E2E i rotacją kluczy,

regularne aktualizacje oprogramowania,

usunięte kamera, mikrofon, GPS i port USB,

dostęp do sieci GSM w ponad 120 krajach,

certyfikacja FIPS 140-2 i zabezpieczenie szyfrowanej partycji parą kluczy RSA oraz hasłem użytkownika,

samousuwające się wiadomości,

zdalne kasowanie zawartości telefonu,

usunięte łączenie po ADB i recovery mode,

całodobowe wsparcie użytkownika.

Brzmi jak marzenie każdego dilera – ale okazuje się, że było marzeniem organów ścigania.

Jak Francuzi z Holendrami wzięli się do roboty

Na dzisiejszej konferencji prasowej francuskie i holenderskie organy ścigania potwierdziły plotki krążące od kilku tygodni po rynku – EncroChat został skutecznie zaatakowany przez policję, a rozmowy przestępców były rejestrowane i analizowane. Sukcesy organów ścigania rzekomo podniosły już ceny narkotyków na rynku hurtowym – a to dopiero początek całej akcji. Świetny opis sytuacji przedstawia serwis Motherboard, który już wcześniej analizował rynek „bezpiecznych telefonów”. Dzięki licznym informatorom z obu stron barykady rysuje niezwykle ciekawą historię wpadki EncroChata.

EncroChat był przez przestępców uznawany za wystarczająco bezpieczny, by w trakcie komunikacji podawać prawdziwe nazwy towarów, lokalizacje dostaw czy nawet przesyłać sobie rodzinne zdjęcia. Szyfrowanie end-to-end było uznawane za nie do złamania. Od kilku tygodni jednak atmosfera wśród przemytników narkotyków była zła – znikali ich wspólnicy, a w ręce policji wpadały kolejne spore transporty w różnych krajach. Wpadki dotykały równomiernie różne grupy i nie było w nich żadnego zauważalnego klucza.

Przestępcy nie wiedzieli, że kilka miesięcy wcześniej francuskie służby zlokalizowały serwery producenta na terenie Francji i uzyskały zgodę lokalnego wymiaru sprawiedliwości na przejęcie kontroli nad całą siecią komunikacji. Według BBC operacja zaczęła się w marcu, a od 1 kwietnia wszystkie wiadomości przestępców trafiały w ręce organów ścigania w czasie rzeczywistym. W trakcie operacji przejęto ponad 100 milionów wiadomości wymienianych przez klientów EncroChata. Dostawa po dostawie, adresy, ilości towaru, miejsca przechowywania, sposoby prania przychodów ze sprzedaży, inwestycje, zlecenia zabójstwa – wszystko zapisane czystym tekstem i przekazywane na żywo policjantom. Efektem było zatrzymanie ponad 700 osób w UK, Norwegii, Szwecji, Francji i Holandii. W samej Holandii zatrzymano 8 ton kokainy, 1,2 tony metaamfetaminy i 20 milionów euro w gotówce oraz zlikwidowano 19 laboratoriów produkujących syntetyczne narkotyki. Dzięki współpracy z francuskimi służbami holenderska policja otrzymywała na żywo strumień czatów przestępców, monitorując każdy ich ruch. Z kolei brytyjskie służby przechwyciły 2 tony narkotyków i 54 miliony funtów w gotówce.

Odkrycie problemu

Podobno użytkownicy EncroChata pierwsze problemy zauważyli w maju tego roku, gdy w niektórych przypadkach przestała działać funkcja zdalnego czyszczenia telefonu. Obsługa klienta na początku składała to na karb błędów użytkownika lub zapomnianego kodu PIN, niezbędnego do wyzerowania urządzenia. W czerwcu firma przyjrzała się bliżej jednemu z problematycznych urządzeń i odkryła na nim złośliwe oprogramowanie. Z opisu wynika, że był to rodzaj rootkita, który ukrywał swoją obecność na urządzeniu, blokował jego zdalne kasowanie, zapisywał kod PIN użytkownika, kopiował dane z urządzenia oraz nagrywał wszystkie czaty przed ich zaszyfrowaniem lub po ich odszyfrowaniu. W ten oto sprytny sposób francuskie służby obeszły problem szyfrowania E2E.

Administratorzy EncroChata wysłali na telefony aktualizację oprogramowania, która miała usunąć konia trojańskiego, jednak ten wrócił z dodatkowymi funkcjami, takimi jak zmiana kodu PIN użytkownika. Przeciwnik się nie poddawał. EncroChat poinformował swoich użytkowników o trwającym ataku.

Wiadomość od EncroChata

EncroChat poprosił operatora kart SIM, holenderską firmę KPN, o zablokowanie ruchu do określonych serwerów, używanych przez autorów ataku. KPN ruch zablokował, lecz wkrótce potem znowu odblokował. EncroChat wyłączył wtedy w ogóle funkcjonowanie usługi, wcześniej polecając użytkownikom fizyczne pozbycie się telefonów. Było już jednak za późno na zacieranie śladów. Według informatorów Motherboard użytkownicy bezpiecznych telefonów pozbyli się elektroniki, a niektórzy udają się w długie podróże w nieokreślonym kierunku. Spory segment hurtowego rynku narkotyków został sparaliżowany.

Francuskie służby pod koniec swojego komunikatu wyraziły zrozumienie, że EncroChat miał także legalne zastosowania i zaprosiły użytkowników, którzy stosowali narzędzie legalnie, do zgłoszenia się do zespołu śledczego, by złożyć prośbę o skasowanie ich danych. Zaprosili także administratorów EncroChata, by przedyskutować legalność operacji policyjnej.

Gdzie EncroChat popełnił błąd

Uwaga – to tylko nasze spekulacje. Zamiast skupiać się na wodotryskach, takich jak usuwanie GPS-a czy umożliwienie uruchomienia „czystego” Androida na przestępczym urządzeniu, administratorzy poufnej sieci komunikacji powinni przeprowadzić prawdziwą analizę ryzyka i objąć opieką serwery umożliwiające zdalną aktualizację oprogramowania na urządzeniach klientów. To najprawdopodobniej w ten właśnie sposób francuska policja dobrała się do wiadomości. Obstawiamy, że telefony otrzymały prawidłowo podpisaną aktualizację oprogramowania (o ile w ogóle weryfikowały podpisy aktualizacji…) wysłaną z oficjalnej infrastruktury producenta. Najwyraźniej twórcy systemu także nie byli profesjonalistami. Tak trudno dzisiaj o fachowców…

Raport: Polacy nie chcą zakładać maseczek w sklepach

Data: 03.07.2020 00:13

Autor: ziemianin

money.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #handel #maseczki #maseczkiwsklepach #koronawirus #koronawirus #kryzys #zakupy #NieIgnorujWirusa

"W sklepach nie ma rękawiczek dla klientów, a na brak maseczki nikt nie zwraca uwagi – to wnioski z badania, które na zlecenie money.pl i Wirtualnej Polski przeprowadziła w całym kraju pracownia UCE Research. Co na to resort zdrowia? "Nie mamy narzędzi do egzekwowania nakazu"

Raport: Polacy nie chcą zakładać maseczek w sklepach

Podczas zakupów czy załatwiania spraw w urzędzie zasłanianie ust i nosa jest obowiązkowe. Rozporządzenie Rady Ministrów daje jednak furtkę tym, którzy cierpią na choroby układu oddechowego. Furtka jednak okazała się szeroką bramą, bo – jak pokazują wyniki naszego badania – w sklepach coraz więcej osób takiego obowiązku nie przestrzega.

W poprzedni weekend pracownicy UCE Research sprawdzili w prawie 300 sklepach w całej Polsce, jak wygląda egzekwowanie przepisów w praktyce. Wcielili się w nich rolę "tajemniczego klienta". W ramach małej prowokacji dziennikarskiej zaczepiali też pracowników sklepów, pytając czemu nie reagują na brak maseczek u klientów.

Tylko w 5 proc. sytuacji pracownik zareagował na brak maseczki u klienta.

W supermarketach zdarzyło się to w 12, a w hipermarketach – 18 proc. przypadków.

"Jak wynika z sygnałów i obserwacji RPO, do obowiązku tego stosuje się co drugi klient placówek handlowych i usługowych" – pisał w komunikacie Adam Bodnar"

#SmiechuWarte - Niemcy z powodu „neonazizmu” likwidują jednostki specjalne

Data: 03.07.2020 00:04

Autor: ziemianin

dw.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #neonazizm #Niemcy #politycznapoprawnosc #sluzbyspecjalne #wojsko #SmiechuWarte

Część jednostek specjalnych niemieckiego wojska zostało rozwiązanych przez tamtejszy resort obrony narodowej. W ten sposób politycy zamierzają walczyć z rzekomą plagą „neonazizmu”, mającą mieć miejsce właśnie wśród komandosów. U jednego z nich niedawno znaleziono nawet kilkadziesiąt tysięcy sztuk amunicji oraz kilkadziesiąt kilogramów materiałów wybuchowych.

#SmiechuWarte – Niemcy z powodu „neonazizmu” likwidują jednostki specjalne

Minister obrony i szefowa niemieckiej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), Annegret Kramp-Karrenbauer, przekazała do parlamentu poufny raport dotyczący walki z „neonazizmem” w strukturach wojskowych naszego zachodniego sąsiada. Wśród kilkudziesięciu podejmowanych kroków znalazło się też zlikwidowanie części wojsk specjalnych, czyli przede wszystkim komandosów z KSK.

Na razie jednostka znajduje się na okresie próbnym. W jego trakcie żołnierze mają zrozumieć „powagę sytuacji”, a przede wszystkim dokonać oczyszczenia swoich struktur z ludzi uważanych za „prawicowych ekstremistów”. W przeciwnym razie Kramp-Karrenbauer może dokonać całkowitej reorganizacji niemieckich sił specjalnych.

Licząca blisko 1,5 tys. osób jednostka KSK jest elitarną grupą żołnierzy Bundeswehry, utworzoną w 1996 r. Praktycznie od początku istnienia jest ona celem nagonki ze strony politycznie poprawnych mediów, co i rusz tropiących „neonazizm” w jej szeregach. W ostatnich latach doniesień pojawiało się więcej, a dotyczyły one chociażby planowania mordu na lewicowych politykach przez dwóch żołnierzy KSK.

Niedawno w domu jednego z komandosów znaleziono kilkadziesiąt tysięcy sztuk amunicji, kilkadziesiąt kilogramów materiałów wybuchowych, broń i tłumik. Zarzuca mu się przygotowywanie ataków.

#HistoriaBezCenzury - Cebula w Ameryce - Kościuszko w USA

Data: 02.07.2020 23:23

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #hbc #historiabezcenzury #ciekawostkihistoryczne #historia #TadeuszuKosciuszko #pomnik #usa #polska

Kilka lat temu przygotowaliśmy dla Was odcinek opowiadający o Tadeuszu Kościuszce. Jeśli ktoś go jeszcze nie widział, to zachęcamy do nadrobienia zaległości:

https://www.youtube.com/watch?v=KpuKI…

Dzisiaj czas, aby nieco lepiej przyjrzeć się jego przygodom w Stanach Zjednoczonych. Jak dobrze Tadeusz znał się na fortyfikacjach? Co hodował w swoim ogródku? Dlaczego jego testament nie został wykonany? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka.

Zapraszamy do oglądania!

PS. Z tą cebulą oczywiście nie chodzi o Tadeusza, tylko o to, co hodował w ogródku ;)

#HistoriaBezCenzury – Cebula w Ameryce – Kościuszko w USA

Artur Oppman - Warszawskie pióro

Data: 02.07.2020 22:58

Autor: poeta

poezja.org

Artur Franciszek Michał Oppman (pseu­do­ni­my Or-Ot, A.O., Ar­tur, o, Szpil­ka, OR.), ty­tu­lar­ny puł­kow­nik Woj­ska Pol­skie­go, żył w la­tach 1867-1931. Zaj­mo­wał się dzien­ni­kar­stwem, m.in. re­da­go­wał ty­go­dni­ki Wędrowiec i Tygodnik Ilustrowany, był rów­nież po­etą, przed­się­bior­cą i ko­lek­cjo­ne­rem. Od roku 1920 peł­nił służ­bę w in­sty­tu­cjach oświa­to­wych i pra­so­wych Woj­ska Pol­skie­go. Obec­nie jest zna­ny zwłasz­cza dzię­ki Legendom warszawskim, spo­śród któ­rych naj­po­pu­lar­niej­szy­mi są Bazyliszek, Syrena i Złota kaczka.

#poezja #kultura #literatura

Kto stoi za Szymonem Hołownią?

Data: 02.07.2020 22:23

Autor: malcolm

fronda.pl

#holownia #polityka

art z grudnia 2019 ale teraz warto przypomnieć :-)

"Wsparcie finansowe dla Hołowni zapowiedział na Twitterze Ryszard Wojtkowski – biznesmen, w przeszłości szef gabinetów politycznych trzech premierów z PZPR (Messnera, Rakowskiego, Kiszczaka) oraz Tadeusza Mazowieckiego"

(…)

Jeżeli chodzi o finansowanie kampanii wyborczej Szymona Hołowni, do sprawy odniosła się również Barbara Nowacka z Koalicji Obywatelskiej. Jej zdaniem Szymon Hołownia "może być kandydatem wagi ciężkiej, bo plotki głoszą, że idzie za nim potężne finansowanie i potężne wsparcie". On sam zasłania się tym, że finansują go jego sympatycy.

(…)

Szymon Hołownia swój start w wyborach prezydenckich ogłosił w Gdańsku. Według niego "Gdańsk jest miastem, w którym bardzo dobrze zaczynać nową rzeczywistość". – Myślę też, że właśnie w tym miejscu zacząć ją trzeba, bo dobrze pamiętam, co działo się tutaj prawie rok temu, kiedy we mnie, ale myślę że też tysiącach w Polaków coś pękło, kiedy widzieliśmy, jak na scenie największej, najwspanialszej fabryki dobra w tym kraju, Polak zabija Polaka – mówił Hołownia, nawiązując do śmierci Pawła Adamowicza. Jak można skomentować wybór miasta – Gdańsk, który jest również symbolem Platformy Obywatelskiej, czy ma to jakieś znaczenie, czy to tylko przypadek?

Istny "meksyk" - krwawa jatka.

Data: 02.07.2020 21:09

Autor: malcolm

tvp.info

#meksyk

24 osoby poniosły śmierć a siedem zostało rannych, w tym trzy ciężko, w rezultacie krwawych porachunków gangów narkotykowych w środkowym Meksyku – poinformowały władze. Według policji w mieście Irapuato w stanie Guanajuato do miejscowego prywatnego ośrodka leczenia uzależnień narkotykowych wtargnęła grupa uzbrojonych mężczyzn; otworzyli ogień do znajdujących się tam osób.

Trzaskowski daje kasę komunistom z krwi i kości

Data: 02.07.2020 21:04

Autor: malcolm

tvp.info

#trzaskowski #wyboryprezydenckie2020 #polityka #platformaobywatelska

„Jeśli ktoś wierzy, że Rafał Trzaskowski ma poglądy liberalne gospodarczo, to niech spojrzy, jakimi ludźmi się otacza i komu daje pieniądze. To komuniści z krwi i kości” – napisał w sieci Robert Bąkiewicz.

Jak informował niedawno portal tvp.info, stołeczny ratusz kierowany przez Rafała Trzaskowskiego wspiera finansowo m.in. fundację prowadzoną przez Jolantę Lange (wcześniej Gontarczyk). Kobieta przez wiele lat była tajnym współpracownikiem SB. Wykonując zlecenia dygnitarzy PRL inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela ruchu Światło-Życie, który zmarł w tajemniczych okolicznościach.

Hołownia „abortował swój ruch w stanie embrionalnym”.

Data: 02.07.2020 21:00

Autor: malcolm

tvp.info

#holownia #trzaskowski #platformaobywatelska #polityka

Polityk mówi, że były dziennikarz TVN „abortował swój ruch w stanie embrionalnym”. – Zanim ruch powstał, on już sam dobrowolnie przyłączył się do Platformy Obywatelskiej – stwierdza w rozmowie z portalem tvp.info Rzymkowski.– Znajomi przesyłają mi wpisy z forów wspierających Szymona Hołownię. Ludzie są tam zawiedzeni. Uwierzyli mu i myśleli, że jest to polityk antysystemowy. Nagle zobaczyli, że na gwizdnięcie i rozkaz poparł wiceszefa Platformy- Ocenia, że wspólna konferencja Hołowni i Trzaskowskiego była słabym spektaklem. – Czymś na skraju kabaretu, bo na pewno nie „Mam talent” – mówi.

Nowa Nowoczesna z nowym Petru skróciła jeszcze bardziej cykl życia projektu ;-)

Fizyczny atak Nitrasa na ministra Kaletę (nowa normalność)

Data: 02.07.2020 20:52

Autor: malcolm

tvp.info

#nitras #kaleta

Poseł Sławomir Nitras (KO) naruszył moją nietykalność cielesną – Sebastian Kaleta (PiS). Jak relacjonuje w rozmowie z tvp.info wiceminister sprawiedliwości, poseł KO złapał go wpół i zaczął siłą ściągać ze schodów. – (Nitras – red.) chodził, blokował nas. Godzinę kombinowali, co zrobić, żebyśmy nie weszli na konferencję – dodaje wiceminister.

Ostatecznie, kiedy politycy KO przenieśli konferencję w znacznie oddalone od pierwotnego punktu miejsce, Nitras miał zwrócić się do posłów ZP: „Wy młodzi jesteście, wy się wp***ać musicie nauczyć”.

Bosak: minister Murdzek ustawił afiszowanie homoseksualizmu na równi z wyznawaniem wiary

Data: 02.07.2020 19:07

Autor: kisiel

nczas.com

Co postanowił Murdzek w piśmie do Bodnara? „Powzięte informacje skłoniły mnie do skierowania pisma do rektorów uczelni publicznych i niepublicznych tworzących system szkolnictwa wyższego i nauki, w którym zwróciłem uwagę Państwa Rektorów na szereg okoliczności, w tym na konieczność traktowania wszystkich przedstawicieli społeczności akademickich, studentów, doktorantów, nauczycieli akademickich oraz innych pracowników uczelni w sposób licujący z najwyższymi standardami etycznymi i moralnymi oraz poszanowanie osobistych praw, swobodę wyrażania własnych przekonań, wiary, orientacji i systemu wartości”

#polityka #polska #newsy #newsyzkraju #konfederacja #bekazpisu #lgbt

Hołownia- Trzaskowski wciąż nie przedstawił programu wyborczego.

Data: 02.07.2020 18:06

Autor: malcolm

niezalezna.pl

#trzaskowski #wyboryprezydenckie2020 #holownia #polityka

Nikomu nie przekażę poparcia w ewentualnej drugiej turze wyborów; ludzie sami podejmują decyzje – powiedział dziś kandydat na prezydenta Szymon Hołownia. Skrytykował też Rafała Trzaskowskiego, który -jak wskazał Hołownia- wciąż nie przedstawił programu wyborczego. – To jest poważne traktowanie wyborców? – pytał.

żrą się o korytko – aż miło :-) Pewnie liczył że mu bildenberg rzuci np stołek pierwszego "dama" albo cuś.

Afera na polskim rynku farmaceutycznym.

Data: 02.07.2020 17:00

Autor: malcolm

dobreprogramy.pl

#zdrowie #daneosobowe #gemini #erecepty

Ministerstwo Zdrowia, UODO, Główny inspektorat Farmaceutyczny, a także prokuratura i policja przyjrzą się sieci aptek Gemini – donosi Dziennik Gazeta Prawna. Zachodzi podejrzenie, że spółka nadużywa danych z systemu informacji medycznej.Osią sporu jest system P1, w którym przechowywane są dane o lekach na receptę wydawanych w polskich aptekach. Mówi się, że jest największym systemem informatycznym e-usług dla obywateli w Europie Środkowo-Wschodniej. Bazując na terabajtach zgromadzonych rekordów, łatwo ustalić, z jakimi dolegliwościami zmaga się dany człowiek, a co za tym idzie sprofilować go pod kątem banków czy firm ubezpieczeniowych.

Gemini, a właściwie spółka zależna Gemini Apps, stworzyła kontrowersyjną aplikację "Recepta Gemini", która oficjalnie ma służyć do wsparcia obsługi klienta. Problem w tym, że posiłkuje się właśnie danymi z rejestru P1. Jak ustalili dziennikarze DGP, informacje pobierane są dzięki wykorzystaniu certyfikatu jednej z gdańskich aptek, a później trafiają na serwery chmur Amazona oraz Microsoftu.

#niebezpiecznik Uwaga na SMS-y z prezentami od Allegro

Data: 02.07.2020 11:49

Autor: ziemianin

niebezpiecznik.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Adroid #Allegro #GooglePlay #malware #smartfony

#niebezpiecznik Uwaga na SMS-y z prezentami od Allegro

Przestępcy właśnie zaczęli wysyłać do Polaków SMS-y podszywając się pod Allegro. Oto treść wiadomości

Prezent od Allegro 30 zl na zakupy oraz darmowa dostawa. Pobierz nowa wersje naszej aplikacji mobilnej https://playsklep24[.]com/allegro i wpisz swoj kod: KSR39S1

Kliknięcie przekierowuje ofiarę na stronę udającą oficjalny sklep Google Play z aplikacjami na Androida.

Jeśli ofiara nie zorientuje się, że jest na fałszywej stronie i pobierze aplikację aby “otrzymać prezent”, zainfekuje sobie telefon złośliwym oprogramowaniem, które przestępcy wykorzystują do wykradania pieniędzy z rachunków bankowych.

Co robić, jak żyć?

Ostrzeżcie wiec mniej technicznych znajomych i tak skonfigurujcie im telefony z Androidami, żeby instalacja aplikacji spoza oficjalnego sklepu nie była możliwa. Zwróćcie im też uwagę, że sama blokada instalacji spoza Google Play to dopiero początek zabezpieczania smartfona z Androidem. Kroków które trzeba wykonać jest więcej…

Gulasz węgierski (bez mięsa)

Data: 02.07.2020 11:32

Autor: ziemianin

stleonards.london

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kuchnia #jedzenie #gulasz #bezmiesa #pysznosci #dietabezmiesa

Węgierski gulasz jest dobrą okazją do opróżnienia lodówki z zapomnianych tam warzyw.

Gulasz węgierski (bez mięsa)

Szef Andrew Clarke z londyńskiej restauracji St Leonards, udostępnił przepis na gulasz bez mięcha.

Składniki na 4 porcje:

1 cebula

2 marchewki

½ korzenia selera

1 czerwona papryka

1 zielona papryka

4 ząbki czosnku

1-2 ostrej, wędzonej papryki

1 ziemniak

2 pomidory

1 l bulionu warzywnego

garść jarmużu, grubo posiekanego

Dodatki

śmietana

oliwa

mały pęczek koperku

mały pęczek natki

Jak przyrządzić?

  1. Rozgrzej oliwę na średnim ogniu w garnku z grubym dnem i wrzuć pokrojone w kostkę marchewki, seler, cebulę, papryki, plasterki czosnku i liście laurowe. Podsmażaj wszystko 2 minuty, często mieszając.

  2. Teraz dodaj paprykę w proszku i kolejną minutę smażenia wraz z mieszaniem. Pora na ziemniaki i pomidory pokrojone w kostki (pomidory mogą być z puszki, ale odsączone) oraz bulion. Doprowadź do wrzenia, zmniejsz ogień i gotuj na małym przez 15 minut. Po tym czasie dorzuć posiekany jarmuż i gotuj jeszcze 5 minut.

  3. Dopraw gulasz solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Podawaj w miskach z łyżką śmietany, odrobiną dobrej oliwy, posiekanymi koperkiem i natką pietruszki.

Zielony bonus

  1. Spróbuj tego z ugotowaną kaszą gryczana z dodatkiem na wierzchu: śliwek, borówek, płatków migdałów i skropiona syropem klonowym.

  2. Użyj liści cykorii jako osłony i zrób sobie tacos, nadziewając je zgrillowanym brokułem i karczochem, polanymi meksykańską salsą.

  3. Zrób kremowe indyjskie curry z batatów, selera, pieczarek, soczewicy, mleka kokosowego, nerkowców i ziół. Podawaj z chlebkiem pita.

Darmowe 100GB od PLAY

Data: 02.07.2020 10:55

Autor: ziemianin

tabletowo.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #play #100GBzadarmo #darmoweGB #darmoweGBwPlay #GBzadarmo #PlaynaKarte

PLAY udostępnił w prepaid promocję 100 GB NA LATO NA APLIKACJE.

Darmowe 100GB od PLAY

Obowiązuje od 01.07.2020 r. do 30.09.2020 r. lub wcześniejszego odwołania. Jest to to darmowy pakiet 100 GB na korzystanie wyłącznie w aplikacjach mobilnych YouTube, Instagram, Facebook, Messenger i TikTok. Pakiet mogą włączyć użytkownicy taryf Play na Kartę, Play na Kartę Lubię to!, Formuła Play na Kartę, Play na Kartę Rok Ważności Konta, Play na Kartę odNOWA, RBM SieMa na Kartę, RBM SieMa na Kartę PL, Internet na Kartę w Play, Internet na Kartę w Play 2.0, RBM Energy na kartę.

Pakiet po aktywacji będzie działał do 30.09.2020 r. do końca dnia.

W niektórych wypadkach wymienione aplikacje mogą korzystać z transmisji danych w zakresie, który nie jest objęty usługą. Następuje to w sytuacji, gdy aplikacje wymieniają dane z własnymi systemami lub systemami firm trzecich. W takim przypadku transmisja danych pomniejsza zwykły pakiet internetu.

Z oferty można skorzystać tylko raz dla danego numeru telefonu. Warunkiem przyznawania i korzystania z pakietu jest utrzymywanie okresu ważności połączeń wychodzących i posiadanie minimum 1 gr w Pakiecie Złotówek.

Pakiet możesz włączyć na dwa sposoby:

kod: *111*642*1#

w aplikacji mobilnej Play24

Regulamin Oferty Promocyjnej 100 GB na lato na aplikacje (pdf)

„Nergal” stanął przed sądem z powodu znieważenia wizerunku Chrystusa

Data: 02.07.2020 10:47

Autor: kisiel

magnapolonia.org

W Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe rozpoczął się proces Adama D. ps. „Nergal”. Muzyk jest oskarżony o obrazę uczuć religijnych. Zarzut dotyczy nagrania z 2018 r., na którym Adam D. w obsceniczny sposób znieważył wizerunek Jezusa. Film pojawił się na prowadzonym przez niego profilu na portalu społecznościowym. Pełnomocnikiem zawiadamiającego o czynie zabronionym posła Dominika Tarczyńskiego jest adw. dr Bartosz Lewandowski, Dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

#polska #newsy #newsyzkraju #chrzescijanstwo

Prezydent Donald Trump zbanowany na Twitchu i Reddicie. O co w tym chodzi?

Data: 02.07.2020 10:39

Autor: ziemianin

techspot.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #amazon #ban #blm #donaldtrump #internet #reddit #stanyzjednoczone #twitch #usa

Specjalne traktowanie amerykańskiej głowy państwa w mediach społecznościowych właśnie się skończyło i prezydent będzie musiał podobnie jak każdy inny użytkownik przestrzegać zasad.

Prezydent Donald Trump zbanowany na Twitchu i Reddicie. O co w tym chodzi?

Jakiś czas temu głośno zrobiło się o reakcji Twittera na kontrowersyjny wpis Donalda Trumpa, komentujący trwające na ulicach Stanów Zjednoczonych protesty wywołane agresją policji, a konkretniej śmiercią czarnoskórego obywatela, który nie przeżył niestety jednej z interwencji. A że kraj mierzy się przy okazji ze skutkami pandemii koronawirusa, która przyniosła choćby falę bezrobocia, to sytuacja jest bardzo napięta. Amerykański prezydent zamiast ją uspokajać, postanowił jednak w swoich stylu dalej polaryzować społeczeństwo, czego dowodem był wpis sugerujący, że armia jest w gotowości, bo kiedy zaczyna się rabowanie, zaczyna się też strzelanie.

I choć część protestujących faktycznie posunęła się za daleko, podpalając i rabując sklepy, to wpisy sugerujące, że wszyscy są bandytami znieważającymi pamięć zamordowanego George’a Floyda, przelała czarę goryczy. W związku z tym Twitter postanowił zablokować ten wpis, nie zważając na to, że jego autorem jest prezydent, bo ten ich zdaniem złamał regulamin zabraniający gloryfikacji przemocy. Co jednak ciekawe, CEO innego serwisu społecznościowego, a mianowicie zarządzający Facebookiem Mark Zuckerberg, miał w tej sprawie inne zdanie (złośliwi sugerują, że było ono wcześniej konsultowane z samym Donaldem Trumpem), powołując się na wolność ekspresji i… funkcję informacyjną wpisu.

Dziś okazuje się jednak, że Facebook może być osamotniony w tej obronie amerykańskiego prezydenta, bo na kolejne niestosowne zachowania głowy państwa reagują inne media społecznościowe, bez wahania banując jego konta. Jednym z nich jest Twitch, który postanowił odpowiedzieć w ten sposób na mowę nienawiści i rasistowskie komentarze Donalda Trumpa, które można znaleźć choćby w nagraniu dokumentującym pamiętną wypowiedź sugerującą, że Meksyk wysyła do Stanów Zjednoczonych gwałcicieli. Materiał został zablokowany, a inne wypowiedzi prezydenta z ostatniej wizyty w Tulsie oznaczone jako rasistowskie, co poskutkowało tymczasowym banem konta.

Jak tłumaczył bowiem zasady panujące w serwisie przedstawiciel Twitcha, kiedy prezydent, swoją drogą niekryjący braku sympatii dla właściciela platformy, czyli Jeffa Bezosa, zakładał tam konto: – Jak każdy inny, politycy na Twitchu również muszą stosować się do naszych zasad i regulaminu. Nie robimy wyjątków dla zawartości politycznej czy wartej opublikowania i podejmujemy działania wobec zawartości, która została zgłoszona jako naruszająca nasze zasady. Jak się dowiadujemy, zawieszenie jest tymczasowe, ale Twitch nie wyjaśnił dokładnie, jak długo ono potrwa, równie dobrze może więc ciągnąć się miesiącami.

To jeszcze nie wszystko, bo zaraz po tym głos został odebrany również jednej z najgłośniejszych grup zwolenników Donalda Trumpa, która wypowiadała się na Reddicie jako r/The_Donald. Ta znalazła się bowiem pośród 2000 kont zbanowanych w serwisie w związku z aktualizacją jej zasad na temat mowy nienawiści. I choć społeczność nie została w żaden sposób oficjalnie połączona z prezydentem, to liczyła ponad 790 tysięcy członków i przeprowadziła z Donaldem Trumpem sesję AMA, czyli Ask Me Anything podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku. Jak czytamy w oświadczeniu CEO Reddita, Steve’a Huffmana: – Wszystkie społeczności na Reddicie muszą przestrzegać naszej polityki stworzonej w dobrej wierze. Zbanowaliśmy r/The_Donald, ponieważ odmówili, pomimo okazji, jaką im daliśmy. Społeczność konsekwentnie prezentowała treści łamiące regulamin, antagonizowała nas i inne społeczności, a jej moderatorzy odmówili podporządkowania się podstawowym zasadom. Do tej pory w dobrej wierze próbowaliśmy pomóc im zachować tę społeczność jako miejsce dla jej użytkowników – poprzez ostrzeżenia, zmiany moderatorów, kwarantannę i wiele innych.

Sławomir Mentzen wyjaśnił, dlaczego nie wierzy ani Dudzie ani Trzaskowskiemu

Data: 02.07.2020 10:33

Autor: kisiel

nczas.com

Również prezydent Andrzej Duda przypomniał sobie, że nie powinno się raczej więcej podnosić podatków, w związku z czym z pewnym rozbawieniem od kilku dni obserwujemy jak to zarówno PiS, jak i PO puszcza oczko do wyborców Konfederacji. Próbują nas przekonać tym, że byli zawsze wolnorynkowi, wierzyli w gospodarkę wolnorynkową, w niskie podatki i zobowiązują się, że nigdy więcej nie będą podnosić podatków – dodał Sławomir Mentzen.

#polityka #polska #newsy #newsyzkraju #jedziemy #mentzen #konfederacja

#KomentarzTygodnia Ludzie z bursztynu – ludzie z g...

Data: 02.07.2020 10:28

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #komentarztygodnia #gadowskitv

O wynikach wyborów prezydenckich, o trudności Polonii przy oddawaniu głosów, o powrocie brytyjskich naukowców do badań nad hydroksychlorochiną, o najnowszej hollywoodzkiej produkcji, której fabuła zrzuci was z krzesła, o tym czy nastąpi w Polsce baby boom, o tym czy czeka nas nowość na jesieni, o pozycjach książkowych do poczytania na wakacjach, o II Marszu Polaków i Polonii.

#KomentarzTygodnia Ludzie z bursztynu – ludzie z g…

Brawurowa akcja lubuskiej policji – pirat drogowy ukarany!

Data: 02.07.2020 10:20

Autor: ziemianin

lubuska.policja.gov.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #policja #Ciekawostki #Skandale #jazdabezuprawnien #lubuskapolicja #traktor #skandal

“…Mieszkaniec powiatu żarskiego poruszał się traktorem bez ważnych badań technicznych, jechał drogą krajową K-12, na której panuje duży ruch. Mężczyzna na wozie przewoził dwoje małych wnucząt i żonę. Funkcjonariusze zatrzymali mu dowód rejestracyjny i prawo jazdy, a do sądu skierują wniosek o ukaranie w związku z popełnionym wykroczeniem drogowym….”

Brawurowa akcja lubuskiej policji – pirat drogowy ukarany!

Na filmiku widzimy powolutku jadący traktor z przyczepą na którym siedzi dwoje dzieci z matką. Potrzeba naprawdę wielkiej wyobraźni, żeby dostrzec zagrożenie. Policja zamiast kierować się zdrowym rozsądkiem posłużyła się jakimś przepisem w naszym przeregulowanym życiu.

Postulujemy: policja do łapania bandytów a od zwykłym ludzi odchrzańcie się!

Wiceminister zdrowia Cieszyński: nie ma na razie planu przymusowych szczepień

Data: 02.07.2020 10:06

Autor: ziemianin

tvp.info

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #szczepionka #koronawirus #covid19 #januszciesynski

Wiceminister był pytany na briefingu w Warszawie m.in. o wyniki badania, z którego wynika, że 37 proc. Polaków skorzystałoby ze szczepionki przeciw COVID-19, gdyby była dostępna. Badanie zostało przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia od 2 do 9 czerwca 2020 r. 28 proc. ankietowanych zadeklarowało, że nie skorzystałoby ze szczepionki, a 34 proc. nie miało zdania.

Wiceminister zdrowia Cieszyński: nie ma na razie planu przymusowych szczepień

Pytany, czy są plany obowiązkowych szczepień na COVID-19, wiceminister przekazał, że „nie ma na ten moment takiego planu, by było to szczepienie obowiązkowe.