Data: 23.06.2020 15:17

Autor: Forgotten

Ekspercka Intuicja

Możemy sobie wyobrazić Arcymistrza szachowego przechodzącego obok ludzi rozgrywających partię szachów w parku, który rzuca: "Białe mają mata w trzech ruchach", albo o lekarza, który na pierwszy rzut oka postawił skomplikowaną diagnozę. Ekspercka intuicja robi wrażenie czegoś magicznego, ale nie ma nic wspólnego z magią. Codziennie każdy z nas dokonuje wielu podobnych wyczynów intuicyjnej fachowości. Większość z nas ma słuch, który pozwala nam wykryć od pierwszego słowa gniew w głosie dzwoniącej do nas osoby; większość z nas, wchodząc do pokoju, potrafi się domyślić, że przed chwilą o nas rozmawiano; większość z nas szybko reaguje na subtelne oznaki sugerujące, że kierowca jadący sąsiednim pasem może stanowić zagrożenie.

Psychologia trafnych intuicji to żadne czary. Szachiści po tysiącach godzin ćwiczeń zaczynają inaczej postrzegać figury na szachownicy. Sytuacja dostarcza wskazówki; wskazówka daje ekspertowi dostęp do przechowywanych w pamięci informacji; informacje dostarczają odpowiedzi. Intuicja to ni mniej, ni więcej tylko akt rozpoznania.

Kiedy wielki mistrz szachowy Gary Kasparov przegrał z Big Blue wszyscy mówili "ta maszyna potrafi myśleć!", Big Blue nie myślał, po prostu odtworzył całą historię szachów. To nie jest sposób, w jaki Gary Kasparov lub jakikolwiek człowiek gra w szachy. My rozpoznajemy wzory.

Gdy komputery grają w szachy, jednocześnie przyglądają się wszystkim dostępnym ruchom i symulują dalszą grę dla każdej opcji. Podczas gdy komputery prześcignęły nas w zdolności do gry w szachy, w dużej mierze dzięki samej brutalnej sile, istnieje ważna kwestia, która jest warta odnotowania. Przez jakiś czas nadążaliśmy za nimi, a nawet pokonaliśmy ich, pomimo ich dominacji w mocy obliczeniowej. Pomyślcie o tym. Komputery mogą wykonywać miliony, a nawet miliardy obliczeń na sekundę. Ich moc obliczeniowa jest niesamowita. I przez pewien czas to nic nie znaczyło.

Zauważyliśmy, że głównym składnikiem wiedzy specjalistycznej jest zdolność do rozpoznania bardzo dużej liczby konkretnych istotnych wskazówek, gdy są one obecne w każdej sytuacji, a następnie do uzyskania z pamięci informacji o tym, co należy zrobić, gdy te konkretne wskazówki zostaną zauważone. Dzięki tej wiedzy i zdolności rozpoznawania eksperci mogą bardzo szybko – i zazwyczaj ze znaczną dokładnością – reagować na nowe sytuacje. Oczywiście, na dalszym etapie myślenia, początkowa reakcja może nie być właściwa, ale jest ona właściwa w znacznej liczbie przypadków i rzadko jest nieistotna. Arcymistrzowie patrząc na szachownicę, zazwyczaj w ciągu pięciu sekund tworzą hipotezę o najlepszym ruchu, a w czterech na pięć przypadków ta początkowa hipoteza będzie ruchem, który ostatecznie preferują. Co więcej, można wykazać, że umiejętność ta stanowi bardzo dużą część ich umiejętności szachowych. Bo jeśli trzeba będzie grać bardzo szybko, arcymistrz może nie utrzymywać poziomu arcymistrza, ale prawie zawsze będzie utrzymywać mistrzowski poziom, mimo że w szybkiej grze nie ma czasu na prawie nic poza reagowaniem na pierwsze sygnały, które są zauważane na szachownicy.

#psychologia #umysl #mozg #wiedza

Data: 22.06.2020 17:25

Autor: Forgotten

Jaka jest różnica między "wiedzeniem" a "rozumieniem"? – Syndrom Wiedzy Szofera – Część 2/2

Część Pierwsza: https://www.lurker.pl/p/jzZ6RkAkP

Metoda Feynmana – W jaki sposób pozyskać głębokie zrozumienie jakiegoś tematu?

Krok pierwszy: wytłumacz to dziecku

Chodzi o to, aby usiąść przed czystą kartką papieru i na górze zapisać temat, który chcemy opanować. Następnie w bardzo prosty sposób należy opisać, co na dany temat wiemy – kluczem jest to, aby użyć w tym celu naprawdę podstawowego słownictwa, które pozwoliłoby zrozumieć o co nam chodzi nawet ośmioletniemu dziecku, które zna jedynie podstawowe pojęcia i związki.

Wiele osób w opisie zjawisk używa bardzo skomplikowanego słownictwa i naukowych określeń przynależnych do poszczególnych dziedzin wiedzy, aby tak naprawdę zamaskować swój brak zrozumienia istoty danego zagadnienia. Jak podkreślał Feynman: „Wiedzieć, jak się rzeczy nazywają jest czymś zupełnie innym niż wiedza o tym, czym naprawdę coś jest”.

Zapisując krok po kroku, od początku do końca, daną ideę używając możliwie uproszczonego języka, zmuszamy nasz umysł do zrozumienia danego zagadnienia na znacznie głębszym poziomie, gdzie możemy zaobserwować podstawowe relacje i połączenia między ideami. Trudność, która przy takiej próbie się pojawi jest dobrym znakiem, potwierdzającym, że otworzyła się przed nami możliwość rzeczywistego nauczenia się czegoś więcej.

Krok drugi: recenzja

Na etapie pierwszym bez wątpienia zorientujemy się, że dysponujemy pewnymi brakami w wiedzy, nie potrafimy wytłumaczyć mechanizmów działania, pewnych zależności i nie jesteśmy w stanie przedstawić spójnego modelu zagadnienia, które chcemy przyswoić.

Przyjrzenie się efektom pracy wykonanym na pierwszym etapie pozwala nam zobaczyć, gdzie leży granica naszej wiedzy. W dość prosty i bezpośredni sposób dowiemy się, czego tak naprawdę nie umiemy. To tu, tak naprawdę, zaczyna się proces uczenia. Znając luki w wiedzy, możemy wrócić do materiałów źródłowych i za ich pomocą zyskać wiedzę pozwalającą zrozumieć nam całość tematu, nad którym pracujemy. Znajomość granic naszej wiedzy znacząco zwiększa szansę na możliwość skutecznej nauki i przełożenia jej na praktyczne działanie.

Krok trzeci: ogarnięcie tematu

Kiedy już zorientowaliśmy się, czego nie wiedzieliśmy i zajrzeliśmy do źródeł, pozostaliśmy najprawdopodobniej z pewną liczbą notatek, tłumaczących to, czego brakuje nam do zrozumienia danego tematu. Należy teraz upewnić się, że nasze notatki nie posiadają żadnych pozostałości trudnego do zrozumienia żargonu i naukowej nowomowy. Notatki muszą być również zupełnie czytelne.

Następnie cały zestaw notatek musimy połączyć w prostą, łatwo płynącą opowieść. Czytamy ją na głos, sprawdzając, czy na każdym etapie jest zrozumiała. Jeśli gdziekolwiek pojawiają się niejasności, wiemy, nad którym fragmentem musimy jeszcze popracować. Jeśli opowieść płynie gładko, prawdopodobnie opanowaliśmy temat.

Krok czwarty (opcjonalny): podziel się wiedzą

Chcąc uzyskać pewność, że zrozumieliśmy temat, należy opowiedzieć to, czego się nauczyliśmy drugiej osobie – nie znającej się na nowo opanowanym przez nas temacie. W najlepszym przypadku należy znaleźć ośmiolatka i jemu opowiedzieć, czego się nauczyliśmy, sprawdzając, czy zrozumiał naszą opowieść.

#wiedza #umysl #nauka

Data: 19.06.2020 16:23

Autor: Forgotten

“Any fool can know. The point is to understand.” ― Albert Einstein.

Jaka jest różnica między "wiedzeniem" a "rozumieniem"? – Syndrom Wiedzy Szofera – Część 1/2

Anegdota o szoferze pochodzi książki "Sztuka jasnego myślenia". Jej autor Rolf Dobelli, przytacza historię laureata Nagrody Nobla, Maxa Plancka oraz jego szofera. Planck po otrzymaniu prestiżowej nagrody wyruszył ze swoimi wykładami w trasę po Niemczech, dając codziennie odczyt na temat mechaniki kwantowej. Wkrótce szofer Plancka znał cały wykład na pamięć i pewnego dnia dla rozrywki zaproponował, aby panowie zamienili się rolami. Planck się zgodził, w efekcie czego kolejny wykład poprowadził kierowca, a noblista siedział na widowni udając szofera. Po zakończonym wykładzie z sali padło pytanie od jednego z obecnych profesorów, na co kierowca stwierdził, że jest ono tak proste, że nawet jego kierowca znałby na nie odpowiedź i wskazał na Plancka siedzącego na widowni w czapce szofera.

Ta historia ilustruje różnicę pomiędzy wiedzą powierzchowną, a wiedzą opartą na wieloletnim przygotowaniu i doświadczeniu.

W większości przypadków wiedza powierzchowna wystarcza, chociaż czasem może prowadzić do uproszczenia niektórych zagadnień. Prawdziwi eksperci dostrzegają granice tego, co znają, a czego nie znają. Jeśli znajdą się poza swoim kręgiem kompetencji, milczą lub po prostu mówią: "Nie wiem". Mówią to beztrosko, nawet z pewną dumą. Ludzie z "wiedzą szofera" będą próbowali opierać się na swojej wiedzy ogólnej i intuicji, przez co często będą błądzić słowami lub siać dezinformacje.

#psychologia #wiedza #spoleczenstwo #umysl

Krawędź nieskończonego wszechświata.

Data: 09.06.2020 04:13

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

Dla odmiany, materiał czysto naukowy.

Czym jest fizyka lub raczej astro fizyka w ujęciu wszechświata?

Jest próbą ukazania abstrakcyjnej nieskończoności kosmosu w wielu wymiarach, na zwykłej kartce.

Tak w prostych słowach można opisać to wielopoziomowe założenie. Co ciekawe (abstrakcyjną) krawędź kosmosu można przedstawić bez użycia liczb a jedynie za pośrednictwem geometrii.

Czy kiedykolwiek pytałeś „co jest poza krawędzią wszechświata?” I czy kiedykolwiek mówiono ci, że nieskończony wszechświat nie ma krawędzi? Jeśli usłyszałeś że nie ma, wprowadzono ciebie w pewnym sensie błąd.

Możemy zdefiniować granicę nieskończonego wszechświata, z wykorzystaniem matematyki.

Okazuje się, że granica może być tak realna, a nawet bardziej realna niż wszechświat, który zawiera. To by też sugerowało jego "holograficzny" stan.

Ale tu już kieruję do materiału.

#nauka #fizyka #matematyka #kosmos #wszechswiat #ciekawostki #astronomia #wiedza #wymiary

Data: 04.06.2020 07:24

Autor: Forgotten

Nie wiem, ale się wypowiem

Zastanawialiście się czemu ludzie próbują dyskutować na tematy w których się nie orientują?

Przyznanie się do niewiedzy, które dla większości zdaje się być czymś poniżającym, każdy z nas chce być postrzegany jako mądra i oczytana osoba. Niestety nigdy tacy nie będziemy jeśli zdanie "Nie wiem, ale się dowiem" będziemy zastępować próbami nieudolnego wypowiadania, wspomagając się naszą wiedzą ogólną, która nie zawsze poprowadzi nas do prawidłowych wniosków i przemyśleń.

Sytuacja w której nie mamy o czymś pojęcia jest dla naszego mózgu niekomfortowa, co z kolei jest motywujące do poszerzania wiedzy!

Presja otoczenia. Niektórzy nie dopuszczają do świadomości, że nie każdy musi posiadać wiedzę na każdy temat, a widok osoby pytającej o wyjaśnienie wykorzystują jako okazję do wyśmiania i połechtania swojego ego. Każdemu z nas może zdarzyć się nie mieć pojęcia na temat oczywisty dla innych i w żadnym wypadku nie stawia to nas na miejscu osoby mało inteligentnej!

#przemyslenia #niewiemalesiewypowiem #wiedza

Data: 02.06.2020 03:45

Autor: Forgotten

Dodekapleks (inaczej zwanym 120-cell) jest Polichoronem, czterowymiarową wielokomórką. Składa się z elementów o niższych wymiarach, czyli odpowiednio: trójwymiarowych komórek, ścian oraz krawędzi i wierzchołków. Można go znaleźć w internecie w postaci kostki rubika, która mimo swojej złożoności jest rozwiązywalna. Do tej pory udało się to jedynie dwunastu osobom, najmłodsi z nich mieli wówczas 14,15 i 16 lat. Do owego szesnastolatka należy rekord najkrótszego rozwiązania.

http://www.gravitation3d.com/magic120cell/

#matematyka #ciekawostki #wiedza #kostkarubika #geometria

Data: 20.05.2020 16:42

Autor: Gwiazda_Poranna

Czy @ijon_tichy dopuścił się kradzieży cudzego artykuły, czyli plagiatu, tylko nieznacznie zmieniając jego treść i podpisując się pod nim?

Co czyni go bardziej żałosny, sam siebie tak opisuje:

Jak już kiedyś wspominałem, ukończyłem studia kulturoznawstwa drugiego stopnia na UAM, więc nauki społeczne są mi bardzo bliskie.

Trochę chujowe muszą być te studia, skoro byle śmieszkowi internetowemu zajmuje 20 minut żeby wyśmiać tezę, pokazać że ukradł cudzy artykuł i wyśmiać jego niby eduację.

Pewien użytkownik przekopiował pewien niezbyt mądry artykuł którego główną tezą brzmiała "to sami komuniści wymyślili marksizm kulturowy w lata siedemdziesiątych". Oczywiście to brednie dla dzieci i bez problemu przytoczyłem kilka publikacji uznanych ludzi takich jak profesor z Harwardu czy nawet prawicowego publicystę, którzy potrafią myśleć po swojemu, nie dopuszczają się plagiatów jak pewien użytkownik, i wiedzą że to pojęcie dużo starsze. Ale przejdźmy do rzeczy:

Oryginalny artykuł:

https://tysol.pl/a47154-Mlot-na-Marksizm-odpowiada-Annie-Mierzynskiej-O-tym-jak-OKO-press-i-F-Batorego-usmiercili-neomarksizm

Plagiat:

https://www.lurker.pl/p/5abhqWasP

Oryginał:

Drugi z intelektualistów to prof. Jürgen Habermas, najważniejszy żyjący dziś przedstawiciel szkoły frankfurckiej. W książce „Filozoficzny dyskurs nowoczesności” z 1985 roku wyjaśnił, jak w zasadzie doszło do rewizji klasycznego marksizmu:Teoria krytyczna, rozwijana w kręgu skupionym wokół Horkheimera, miała uporać się z politycznymi rozczarowaniami niedoszłą rewolucją na Zachodzie, stalinizmem w Rosji i zwycięstwem faszyzmu w Niemczech; miała wyjaśnić nietrafność marksistowskich prognoz, nie zrywając z marksistowskimi intencjami.

Plagiat:

ZAJAWKA: Prof. Jürgen Habermas, najważniejszy żyjący dziś przedstawiciel szkoły frankfurckiej (w pewnym sensie to jest czołowy think tank marksizmu kulturowego). W książce „Filozoficzny dyskurs nowoczesności” z 1985 roku wyjaśnił, jak w zasadzie doszło do rewizji klasycznego marksizmu: "Teoria krytyczna, rozwijana w kręgu skupionym wokół Horkheimera, miała uporać się z politycznymi rozczarowaniami niedoszłą rewolucją na Zachodzie, stalinizmem w Rosji i zwycięstwem faszyzmu w Niemczech; miała wyjaśnić nietrafność marksistowskich prognoz, nie zrywając z marksistowskimi intencjami"

Oryginał:

W tym miejscu można powołać się również na inne lewicowe autorytety, a mianowicie trzech marksistowskich profesorów. Pierwszy z nich, prof. Douglas Kellner należący do trzeciego pokolenia szkoły frankfurckiej, w swoim artykule „Cultural Marxism and Cultural Studies” broni pojęcia „marksizm kulturowy”, odwołując się do konkretów. Opisuje w nim rozwój marksizmu jako ideologii, zaczynając od Marksa i Engelsa oraz ich bezpośrednich następców (socjaldemokracja i prosowieccy komuniści), następnie przywołując nazwiska takich teoretyków, jak György Lukács, Antonio Gramsci i Ernst Bloch, aby w końcu móc zarysować tytułową linię „kulturową”. Otóż Kellner wychodzi od szkoły frankfurckiej, której dziedzictwo kontynuowało później Centre for Contemporary Cultural Studies, czyli tzw. szkoła z Birmingham. Opisywany „marksizm kulturowy” utożsamia właśnie z „cultural studies”, czyli studiami kulturowymi zapoczątkowanymi przez brytyjski ośrodek marksistów, czerpiących rzecz jasna z idei frankfurckich towarzyszy i pism klasyków. Zacytujmy:

Plagiat:

prof. Douglas Kellner należący do trzeciego pokolenia szkoły frankfurckiej, w swoim artykule „Cultural Marxism and Cultural Studies” broni pojęcia „marksizm kulturowy”, odwołując się do konkretów. Opisuje w nim rozwój marksizmu jako ideologii, zaczynając od Marksa i Engelsa oraz ich bezpośrednich następców (socjaldemokracja i prosowieccy komuniści), następnie przywołując nazwiska takich teoretyków, jak György Lukács, Antonio Gramsci i Ernst Bloch, aby w końcu móc zarysować tytułową linię „kulturową”. Otóż Kellner wychodzi od szkoły frankfurckiej, której dziedzictwo kontynuowało później Centre for Contemporary Cultural Studies, czyli tzw. szkoła z Birmingham. Opisywany „marksizm kulturowy” utożsamia właśnie z „cultural studies”, czyli studiami kulturowymi zapoczątkowanymi przez brytyjski ośrodek marksistów, czerpiących rzecz jasna z idei frankfurckich towarzyszy i pism klasyków. Zacytujmy:

Oryginał:

Nietrudno się domyślić, że prof. Kellner ma tutaj na myśli przede wszystkim feministki, mniejszości rasowe i seksualne czy imigrantów, a więc właśnie te grupy, które stanowią nowy proletariat dla marksistowskich ideologów. Jednak zdaniem autorki raportu to teoria spiskowa „populistycznej prawicy”.

Plagiat:

Nietrudno się domyślić, że prof. Kellner ma tutaj na myśli przede wszystkim feministki, mniejszości rasowe i seksualne czy imigrantów, a więc właśnie te grupy, które stanowią nowy proletariat dla marksistowskich ideologów.

Oryginał:

Ostatni teoretyk lewicy, na którego chciałbym się powołać, to prof. Harry Cleaver, autor słynnej publikacji „Politycznie czytanie Kapitału” z 1979 roku. Wyjaśnił w niej kwestię pozornego przejścia marksizmu na pozycje kulturowe:

Plagiat:

prof. Harry Cleaver, autor słynnej publikacji „Politycznie czytanie Kapitału” z 1979 roku. Wyjaśnił w niej kwestię pozornego przejścia marksizmu na pozycje kulturowe:

No cóż, zbyt bystry to nie jest ten Ion, ale tutaj aż mnie zaskoczył. Żeby chociaż próbował zmienić jakieś zdania, to nawet mu się nie chciało. Wstyd.

Tutaj dla zainteresowanych dwa źródła naukowe które udowadniają że teza tego artykułu jest nieprawdziwa:

Etymologia określenia kulturowego marksizmu sięga dużo wcześniej. W dodatku to nie moja opinia, tylko profesora z Harwardu, polecam całość przeczytać:

https://books.google.pl/books?id=MOH4yTFvBokC&pg=PA183&lpg=PA183&dq=Fascism:+Fascism+and+Culture+feldman&source=bl&ots=ZqJjLnOKDY&sig=ACfU3U2XHJuvoeZ8Jvqm8r9yADDzFxIbXw&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjbqL6y0MLpAhVLzBoKHcL0A6IQ6AEwAXoECAgQAQ#v=onepage&q=marxism&f=false

Matthew, Feldman; Griffin, Roger (Ed.) (2003). Fascism: Fascism and Culture (1. publ. ed.). New York: Routledge. p. 343. ISBN 978-0-415-29018-0. Retrieved 28 October 2015.

Co ciekawe nawet konserwatywni badacze z prawej strony też rozumieją że ten termin jest znacznie starszy niż podajesz:

If we look at it analytically, if we look at it historically, we quickly find out exactly what it is. Political correctness is Cultural Marxism. It is Marxism translated from economic into cultural terms. It is an effort that goes back not to the 1960s and the Hippies and the peace movement, but back to World War I, to Kulturbolshewismus. If we compare the basic tenets of Political Correctness with the basic tenets of classical Marxism, the parallels are very obvious.

Lind, William S. (5 February 2000). "The Origins of Political Correctness". Accuracy in Academia. Accuracy in Academia/Daniel J. Flynn. Retrieved 8 November 2015.

#nauka #ciekawostki #wiedza #klamstwa #bekazprawakow #bekazkatoli

Odkryto setki wielkich bakteriofagów. Zacierają one granice pomiędzy wirusami a organizmami żywymi

Data: 16.02.2020 22:24

Autor: ziemianin

news.berkeley.edu

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #bakterie #wirusy #nauka #wiedza #ciekawostki

Naukowcy odkryli setki gigantycznych bakteriofagów, wirusów zabijających bakterie. Okazało się, że mają one cechy przynależne żywym organizmom, co zaciera granicę pomiędzy mikroorganizmami a wirusami. Ich rozmiary i złożoność budowy dorównują strukturom, które bezspornie uznajemy za żywe. W nowo odkrytych bakteriofagach znaleziono geny typowe dla bakterii, które bakterie używają przeciwko swoim gospodarzom.

Odkryto setki wielkich bakteriofagów. Zacierają one granice pomiędzy wirusami a organizmami żywymi

Niezwykłego odkrycia dokonali uczeni z University of California, Berkeley (UCB). Najpierw pobrali oni liczne próbki z 30 różnych ziemskich środowisk, od przewodu pokarmowego wcześniaków i ciężarnych kobiet, przez tybetańskie gorące źródło, południowoafrykański bioreaktor po pokoje szpitalne, oceany, jeziora obszary położone głęboko pod ziemią. Na podstawie tych próbek utworzyli wielką bazę DNA i zaczęli ją analizować.

Analiza wykazała obecność 351 różnych gatunków gigantycznych bakteriofagów. Każdy z nich miał genom co najmniej 4-krotnie dłuższy niż genom przeciętnego znanego dotychczas bakteriofaga. Rekordzistą był tutaj bakteriofag o genomie złożonym z 735 000 par bazowych. To 15--krotnie więcej niż genom przeciętnego faga. Ten genom jest bardziej rozbudowany niż genomy wielu bakterii, którymi żywią się fagi.

Badamy mikrobiomy Ziemi i czasem znajdujemy coś niespodziewanego. Te gigantyczne fagi zacierają różnice pomiędzy bakteriofagami, które nie są uważane za organizmy żywe, a bakteriami i archeonami. Natura znalazła sposób na istnienie czegoś, co jest hybrydą pomiędzy tego, co uznajemy za tradycyjne wirusy, a tradycyjne żywe organizmy, mówi profesor Jill Banfield.

Innym zdumiewającym odkryciem było spostrzeżenie, że w DNA tych olbrzymich fagów znajdują się fragmenty CRISPR, czyli systemu używanymi przez bakterie do obrony przed bakteriofagami. Prawdopodobnie gdy fag wprowadza swoje DNA do wnętrza bakterii jego system CRISPR zwiększa możliwość bakteryjnego CRISPR, prawdopodobnie po to, by lepiej zwalczać inne fagi.

Te fagi tak przebudowały system CRISPR, który jest używany przez bakterie i archeony, by wykorzystać go przeciwko własnej konkurencji i zwalczać inne fagi, mówi Basem Al-Shayeb, członek zespołu badawczego.

Okazało się również, że jeden z nowo odkrytych fagów wytwarza proteinę analogiczną do Cas9, proteiny wykorzystywanej w unikatowej technologii edycji genów CRISPR-Cas9. Odkrywcy nazwali tę proteinę Cas(fi), gdyż grecką fi oznacza się bakteriofagi. Badając te wielkie fagi możemy znaleźć nowe narzędzia, które przydadzą się na polu inżynierii genetycznej. Znaleźliśmy wiele nieznanych dotychczas genów. Mogą być one źródłem nowych protein dla zastosowań w przemyśle, medycynie czy rolnictwie, dodaje współautor badań Rohan Sachdeva.

Nowe odkrycie może mieć też znaczenie dla zwalczania chorób u ludzi. Niektóre choroby są pośrednio wywoływane przez fagi, gdyż fagi są nosicielami genów powodujących patogenezę i antybiotykooporność. A im większy genom, tym większa zdolność do przenoszenia takich genów i tym większe ryzyko, że takie szkodliwe geny zostaną przez fagi przeniesione na bakterie żyjące w ludzkim mikrobiomie.

Jill Banfield od ponad 15 lat bada różnorodność bakterii, archeonów i bakteriofagów na całym świecie. Teraz, na łamach Nature, poinformowała o zidentyfikowaniu 351 genomów bakteriofagów o długości ponad 200 kilobaz. To czterokrotnie więcej więc długość genomu przeciętnego bakteriofaga. Udało się też określić dokładną długość 175 nowo odkrytych genomów. Najdłuższy z nich, i absolutny rekordzista w świecie bakteriofagów, ma 735 000 par bazowych. Uczeni sądzą, że genomy, których długości nie udało się dokładnie ustalić, mogą być znacznie większe niż 200 kilobaz.

Większość z genów nowo odkrytych bakteriofagów koduje nieznane białka. Jednak naukowcom udało się zidentyfikować geny kodujące proteiny niezbędne do działania rybosomów. Tego typu geny nie występują u wirusów, a u bakterii i archeonów. Tym co odróżnia cząstki nie będące życiem od życia jest posiadanie rybosomów i związana z tym zdolność do translacji białek. To właśnie jedna z najważniejszych cech odróżniających wirusy od bakterii, czyli cząstki nie będące życiem od organizmów żywych. Okazuje się, że niektóre z tych olbrzymich fagów posiadają znaczną część tej maszynerii, zatem nieco zacierają te granice, przyznaje Sachdeva.

Naukowcy przypuszczają, że olbrzymie fagi wykorzystują te geny do pokierowania bakteryjnymi rybosomami tak, by wytwarzały kopie protein potrzebnych fagom, a nie bakteriom. Niektóre z tych fagów posiadają tez alternatywny kod genetyczny, triplety, które kodują specyficzne aminokwasy, co może zmylić bakteryjne rybosomy.

Jakby tego było mało, nowo odkryte bakteriofagi posiadają geny kodujące różne odmiany protein Cas. Niektóre mają też macierze CRISPR, czyli takie obszary bakteryjnego genomu, gdzie przechowywane są fragmenty genomu wirusów, służące bakteriom do rozpoznawania i zwalczania tych wirusów.

Uczeni stwierdzili, że fagi z wielkimi genomami są dość rozpowszechnione w ekosystemach Ziemi. Ich obecność nie ogranicza się do jednego ekosystemu.

Odkryte wielkie fagi zostały przypisane do 10 nowych kladów. Każdy z nich posiada w nazwie słowo „wielki” w języku jednego z autorów badań. Te nowe klady to Mahaphage (z sanskrytu), Kabirphage, Dakhmphage i Jabbarphage (z arabskiego), Koydaiphage (japoński), Biggiephage (angielski z Australii), Whopperphage (angielski z USA), Judaphage (chiński), Enormephage (francuski) oraz Keampephage (duński).

Czarne dziury oceanu.

Data: 15.11.2019 12:42

Autor: aborygo

mlodytechnik.pl

Punkt Nemo to oceaniczny biegun niedostępności, położony najdalej od jakiegokolwiek lądu. Wziął swą nazwę od Kapitana Nemo – bohatera powieści Juliusza Verne’a "Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi", co oznacza, że ekstremalnie trudno tam się dostać. Jednak zdobycie Nemo jest i tak bułką z masłem w porównaniu z niedostępnością tajemnic oceanicznej głębiny.

#ciekawostki #ocean #ziemia #wiedza

"Projekt Biblia" - znakomita strona tłumacząca sens biblii

Data: 20.10.2019 13:59

Autor: Ijon_Tichy

thebibleproject.com

Cześć wam Lurki i Lukierki. Nie wiem, czy temat był tu wrzucany, ale nawet jeśli był, to myślę, że warto przypomnieć.

Polecam serdecznie stronę internetową "THE BIBLE PROJECT". Autorzy strony w bardzo kreatywny sposób podeszli do tematów biblijnych tak, aby były zrozumiałe. Poza tym przedstawiają treść i tłumaczą sens każdej księgi biblijnej, jedna po drugiej, moim zdaniem bardzo prawidłowo i zrozumiale. Wiele filmików jest z polskimi napisami, inne po angielsku.

Z czystym sumieniem mogę polecić zarówno dla wierzących, jak i dla tych, którzy podchodzą do Biblii krytycznie. Jeśli chcecie krytykować, to postarajcie się zrozumieć – The biblie project pomaga właśnie w zrozumieniu.

Strona jest całkowicie za darmo, można legalnie kopiować filmy i inne materiały i rozpowszechniać je, ale pod warunkiem, że będzie się to robić za darmo.

#biblia #chrzescijanstwo #wiedza #dyskusje

Data: 20.10.2019 13:38

Autor: Ijon_Tichy

Cześć wam Lurki i Lukierki. Nie wiem, czy temat był tu wrzucany, ale nawet jeśli był, to myślę, że warto przypomnieć.

Polecam serdecznie stronę internetową "THE BIBLE PROJECT". Autorzy strony w bardzo kreatywny sposób podeszli do tematów biblijnych tak, aby były zrozumiałe. Poza tym przedstawiają treść i tłumaczą sens każdej księgi biblijnej, jedna po drugiej, moim zdaniem bardzo prawidłowo i zrozumiale. Wiele filmików jest z polskimi napisami, inne po angielsku.

https://thebibleproject.com/polish/

Z czystym sumieniem mogę polecić zarówno dla wierzących, jak i dla tych, którzy podchodzą do Biblii krytycznie. Jeśli chcecie krytykować, to postarajcie się zrozumieć – The biblie project pomaga właśnie w zrozumieniu.

Strona jest całkowicie za darmo, można legalnie kopiować filmy i inne materiały i rozpowszechniać je, ale pod warunkiem, że będzie się to robić za darmo.

Wołam @12358

#biblia #chrzescijanstwo #wiedza #dyskusje

Data: 28.07.2019 08:53

Autor: Ijon_Tichy

Cześć wszystkim. Oto garść wiedzy na temat religii i drzemiącej w człowieku psychologicznej potrzeby duchowości, religii.

Z pewnością wielu ludzi obruszy się na stwierdzenie, że religia jest wręcz nieunikniona, potrzebna i konieczna. Czy takie odruchowe, bezrefleksyjne odrzucenie tej myśli świadczy o racjonalnym podejściu do rzeczywistości? Z pewnością nie. Twierdzę, że postulat wojujących ateistów (antyteistów), by wykorzeniać potrzeby religijne z człowieka, świadczy (jeśli nie o złej woli), to po prostu o braku wiedzy społecznej, psychologicznej, a także o tym, że temat jest ideologicznie i emocjonalnie dewastowany w dyskusji. Domagać się bowiem, by ludzkość pozbyła się religii, to tyle, co starać się zmusić ją do tego, by amputowała zasadniczą część swojego człowieczeństwa i była skrojona na jedną, urojoną miarę – czy tego typu totalitarne zapędy nie brzmią złowieszczo znajomo?

Istnieje wiele wybitnych prac na ten temat. Ja zacytuję tylko niektóre.

Prof. Jerzy Vetulani, wybitny polski neurolog wprost wyraża pogląd, że religijność jest czymś dla człowieka naturalnym. Potrzeby religijne są nieodłączną, wręcz fundamentalną częścią człowieczeństwa. W pracy zbiorowej pt. Psychologia wierzeń religijnych (1990 r.) czytamy: „Wszystkie społeczeństwa ludzkie cechuje jakiś system wierzeń, dlatego należy przyjąć, że istnieją jakieś ważne determinanty tego zjawiska, stanowiące część genetycznego wyposażenia człowieka i aktywowane przez środowisko, w jakim on żyje.” Dlatego w każdym okresie istnienia gatunku ludzkiego, w każdym systemie kulturowym ludzkość tworzyła systemy religijne, które są odpowiedzią na drzemiące w nim immanentnie poczucie istnienia czegoś więcej, czegoś wymykającego się zmysłom.

Systemy religijne wynikają, z psychologicznej i społecznej potrzeby gatunku ludzkiego, odpowiadają na te potrzeby, a co za tym idzie są zjawiskiem koniecznym i pozytywnym. "To właśnie ten aspekt pozytywny sprawia, że u Niklasa Luhmanna – niemieckiego socjologa i teoretyka społecznego (ale także i u wielu innych naukowych badaczy i krytyków), pojawia się niepisana umowa o ochronie systemów religijnych, przed sięgającą ich podstawowych struktur krytyką." Funkcje religii (1977 r.).

Wierzenia pełnią w życiu człowieka funkcję orientującą i mają pozytywny wpływ na rozwój osobowości – jak mówi Kazimierz Jankowski, polski naukowiec i psychiatra wykładający na uniwersytecie w Kansas. Twierdzi on, że łatwo wykazać, iż wierzenia redukują niepokój, dodają otuchy, utrzymują spójność społeczną. Natomiast tzw. zwane 'racjonalne' oceny rzeczywistości nie stanowią skutecznego narzędzia adaptacyjno-poznawczego” – pisze Jankowski.

Ann i Barry Ulanov stwierdzają, iż religia roztacza ochronną kontrolę nad doświadczeniem, co pozwala mu się łączyć z całą resztą postrzeganej rzeczywistości i jednocześnie sama ją przenika. Religia zbliża do rzeczywistości poprzez swój dobroczynny dla umysłu wpływ , choćdrugiej strony źle podana religia, system wierzeń może oddzielić od rzeczywistości blokując doświadczenie psychiczne.

Również „drugi ojciec psychologii” – Carl Gustaw Jung – w przeciwieństwie do Freuda uważa religię za niezbędny składnik doświadczenia ludzkiego, sprawujący kontrolę nad podziemnym pulsującym obszarem myślenia nieukierunkowanego. Człowiek nie jest w stanie skutecznie nad sobą panować bez religii. Nie umie opanować bogactwa swojego życia wewnętrznego, szczególnie sfery podświadomości. Dlatego jung interpretuje termin „religia” dosłownie, odwołując się do jego etymologicznego znaczenia: religiare znaczy „wiązać powtórnie”. A z czym wiąże nas religia? Według junga, to religia skutecznie wiąże człowieka z bezpośrednim, indywidualnym doświadczeniem numenicznym i nadaje mu sensowne, uchwytne znaczenie.

Jung opracował teorię religii, wyrażającą jej nieuniknioność oraz dobroczynność dla ludzkiej psychiki. W swojej koncepcji indywidualizacji – procesu, w którym osobowość dąży do osiągnięcia pełni – Jung opisuje psychologiczny odpowiednik doświadczenia religijnego, kryjącego się za napomnieniami Jezusa. Jung przekłada przeżycie religijne na język psychologiczny: ego, stanowiące centrum świadomości jednostki, może realizować się tylko poddając się większemu autorytetowi jaźni, będącej centrum całej psychiki, zarówno świadomej, jak i nieświadomej.

Temat jest wręcz nie do wyczerpania, a ja podzieliłem się z wami tylko niektórymi wnioskami spośród wielu. Konkludując: dobrze podana religia jest czymś jak najbardziej potrzebnym i dobroczynnym zarówno dla człowieka, jak i dla całego społeczeństwa.

#nauka #socjologia #psychologia #religia #wiedza #wojnaidei #ateizmurojony

Depresja, miażdżyca, żylaki? Weź pijawkę!

Data: 08.03.2019 23:02

Autor: FiligranowyGucio

youtube.com

W Polsce hirudoterapia, czyli leczenie pijawkami, jest niekonwencjonalnym sposobem terapii. Natomiast w USA lub Wielkiej Brytanii, pijawki zostały wpisane w 2004 r. na listę leków, o takim samym statusie prawnym, jak antybiotyki i leki stosowane w cukrzycy, miażdżycy itp. Leczenie pijawkami jest przykładem kontrolowanego wykorzystania pasożytnictwa w celu uzyskania korzystnych efektów zdrowotnych. W USA drugim lekiem o podobnym znaczeniu są jaja włosogłówki świńskiej Trichiuris suis, wykorzystywane w leczeniu WZJG u ludzi.

Pijawka lekarska H. medicinalis wydziela w ślinie związki o charkaterze przeciwzakrzepowym, fibrynolitycznym, immunomodulującym, przeciwbólowym i przeciwzapalnym. Należą do nich: anestezyna, hirudyna, eglina, kanina, esterazy cholesterolowe, inhibitory proteaz, białka podobne do tPA oraz antyelastazy. Hirudyna hamuje trombinę oraz czynniki krzepnięcia V, X, XIII. Lecznicze właściwości pijawek polegają na wpuszczaniu do organizmu żywiciela związków bioaktywnych zawartych w ich ślinie, a nie na upuszczaniu krwi. Syntetycznie otrzymano główny składnik śliny pijawki lekarskiej – lewirudynę, r-hirudynę, biwaliwerdynę.

Pijawki znajduje zastosowanie między innymi w leczeniu nadciśnienia tętniczego, nieprawidłowej gospodarki lipidowej, obrzęków mięśni i stawów, owrzodzenia podudzi, żylaków kończyn, po replantacji narządów, a także w kosmetologii. Zabieg trwa od 30 do 90 minut i może być powtarzany co 4-5 tygodni. Podczas jednego zabiegu używa się od 4 do 8 pijawek, a pacjent traci maksymalnie około 120 ml krwi. Pijawki mogą być użyte tylko jednorazowo, a po żerowaniu są traktowane jak odpad medyczny i przeznaczane do spalenia lub innej formy utylizacji, zgodnie z obowiązująca procedurą, jako materiał potencjalnie zakaźny. Pijawki z dzikich hodowli mogą przenosić pasożyty i inne choroby, na przykład infekcję Aeromonas hydrophila. W Polsce pijawki pozyskuje się z legalnych hodowli, na które trzeba posiadać zezwolenie.

Zabieg hirudoterapii nie jest wskazany dla małych dzieci, poniżej 12 r.ż., pacjentów z chorobą nowotworową, chorych psychicznie, w czasie ciąży, z hemofilią i zaburzeniami układu krzepnięcia. Przed zabiegiem należy wykonać badania: morfologię krwi pełnej oraz koagulologię – APTT, TT, PT oraz INR. Skuteczność tej metody leczenia ocenia się – w leczeniu łuszczycy – 10-20%, efekty krótkotrwałe, w leczeniu żylaków kończyn, pajączków – 30-40%, efekty tymczasowe, ale wyraźne, obrzęków podudzi, owrzodzenia podudzi – 30-50%, efekty długotrwałe, zespołów bólowych stawów, kręgosłupa – zmienna skuteczność i czas utrzymywania się efektów leczenia. Leczenie pijawkami ma charakter objawowy, a nie przyczynowy.

Najkorzystniejsze efekty terapeutyczne obserwowano w leczeniu żylaków kończyn dolnych, zespołów bólowych nadgarstka, podudzi, kręgosłupa, owrzodzenia podudzi, po replantacji narządów oraz w kosmetologii. Zawarta w ślinie pijawek antyelastaza ma korzystny wpływ na zmarszczki, dlatego może być wykorzystana w kosmetologii w leczeniu zmarszczek na twarzy.

Co oznaczają wielobarwne paski na tubkach pasty do zębów?

Data: 28.02.2019 14:24

Autor: Mani1

joemonster.org

Z pewnością każdy z was zauważył na końcu zamkniętej tubki pasty paski o różnych kolorach. Zastanawialiście się, co one oznaczają?

Obcy są wśród nas. Długo po innych gatunkach na Ziemię przybyły ośmiornice.

Data: 24.02.2019 04:07

Autor: aborygo

tygodnik.tvp.pl

Tlen – wbrew temu, co nam się wydaje – jest bardzo toksyczny. 2,5 miliarda lat temu pewne organizmy naprodukowały tlenu aż nadto. Każdy, kto nie umiał sobie poradzić z tą trucizną, po prostu kopnął w kalendarz. To była masowa zagłada. Że życie w ogóle wtedy przetrwało na Ziemi, to cud.

Trudna w wytworzeniu, przechowywaniu i najdroższa substancja na ziemi [artykuł]

Data: 12.02.2019 16:57

Autor: pawelP

wideociekawostki.pl

Gram srebra kosztuje obecnie prawie 2 złote, niewiele.

Gram złota, to już koszt prawie 160 złotych.

Jedno gramowy diament klasy IF to koszt **1,6 miliona złotych **– dane z 2007 roku)

Ponad milion złotych to dużo, lecz wciąż niewiele w zestawieniu z najdroższym znanym obecnie pierwiastkiem Kalifornem 252. Gram tego izotopu kosztował w 1998 roku** 676 milionów** złotych! Kwota naprawdę kolosalna, jednak wciąż nie najwyższa na świecie.

Mózg Boltzmanna – hipotetyczny samoświadomy podmiot

Data: 11.02.2019 18:04

Autor: 12358

polityka.pl

Mózg Boltzmanna – hipotetyczny samoświadomy podmiot, który wyłania się z chaosu w wyniku przypadkowych fluktuacji. Pomysł pochodzi od fizyka Ludwiga Boltzmanna (1844-1906), który postulował, że znany Wszechświat powstał z przypadkowej fluktuacji, podobnej do procesu, w którego wyniku mógłby powstać mózg Boltzmanna.

Istota świadomości (wykład)

Data: 10.02.2019 23:17

Autor: 12358

youtu.be

Świadomość – podstawowy i fundamentalny stan psychiczny, w którym jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym i jest w stanie reagować na nie. (Wikipedia)

Eugenika w praktyce

Data: 07.02.2019 18:01

Autor: 12358

youtu.be

Eugenika – pojęcie wprowadzone w 1869 przez Francisa Galtona, kuzyna Karola Darwina, które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt oraz ludzi, aby ulepszać gatunki z pokolenia na pokolenie, szczególnie jeśli chodzi o cechy dziedziczone.

"Dlaczego istnieje raczej coś, niż nic?" - profesor Michał Heller

Data: 07.02.2019 12:50

Autor: 12358

youtu.be

Michał Kazimierz Heller – polski prezbiter katolicki, teolog, profesor nauk teologicznych specjalizujący się w filozofii przyrody, fizyce, kosmologii relatywistycznej oraz relacji nauka–wiara. Pierwszy polski laureat Nagrody Templetona i do tej pory jedyny odznaczony z tego kraju.

Piwo pojawiło się na świecie przed chlebem- był efektem ubocznym produkcji piwa.

Data: 06.02.2019 10:45

Autor: Ottis

racjonalista.pl

Wedle dotychczasowych teorii człowiek wynalazł rolnictwo, by produkować żywność — piec chleb. A piwo pojawiło się przy okazji. Tyle że wokół, w lasach było mnóstwo żywności. W istocie, rolnictwo powstało, by warzyć piwo. Udomowienie roślin nastąpiło z chęci dostepu do alkoholu, piwo pojawiło się na świecie przed chlebem.

Data: 05.02.2019 12:28

Autor: Exo

Chciałbym poszerzyć swoją wiedzę i kompetencje w dziedzinie elektetyki/elektroniki.

Posiada ktoś z was jakieś ciekawe materiały albo porady z tych dziedzin?

#elektronika