Data: 20.03.2020 11:31

Autor: Ijon_Tichy

BÓG NIE ODPOWIADA ZA PLAGE COVID-19 I NIE JEST TO ARMAGEDON!

Żyjemy w czasach ostatecznych, ale nie w czasie Armagedonu. Wiązanie COVID19 z Armagedonem, to histeria, bzdura i naiwność. Poza tym wg. biblii Armagedon będzie dla ludzi dobrych wyzwoleniem i należy go wręcz z utęsknieniem wyczekiwać. Będzie to natomiast zagładą wszelkiego zła. Proroctwa apokalipsy przewidują przyszłość w taki sposób, że każde kolejne wydarzenie staje się oczywiste dopiero w momencie, kiedy się już wydarzy. Na razie korona wirus nie daje takich przesłanek, by stwierdzać, że oto mamy armagedon. Na razie jest to po prostu epidemia.

Najpierw tl:dr a potem wyjaśnienie, do którego zachęcam. Rozwinięcie podzieliłem na dwie części. Jeżeli nie chcecie dawać się omamić oszczercom, to przeczytajcie. A jeżeli jednak uważacie, że to Bóg odpowiada za korona wirusa, to też przeczytajcie, a zapoznacie się z argumentami przeciw takiemu twierdzeniu. A jeżeli jesteś ateistą i drwisz z tego wszystkiego, to przynajmniej zapoznaj się z tematyką. Będzie trochę teologizowania, będą też nasze ukochane teorie spiskowe (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

TL:DR

1) To nie Bóg odpowiada za choroby na świecie, lecz człowiek i szatan, a Bóg jedynie dopuszcza do tego, bo na tym polegał bunt w Eden, że człowiek odłączył się od źródła życia, na własne życzenie (wolna wola). Ludzkość pod władzą własnej pychy, zła, zepsucia, pod władzą Szatana, tego właśnie chce i to robi na naszych oczach. Choroby są wynikiem grzechu i odłączenia od Boga – źródła życia i „ogrodnika”. Świat jest zdziczały, gdy rządzi samym sobą, stąd całe zło.

2) W biblii Bóg kilka razy wywołał chorobę, ale to były wydarzenia związane z PRZYMIERZEM, konkretne, mające prorocze znaczenie, jednorazowe i nie można ich traktować jako regułę działania Boga w świecie. Bóg miał moralne prawo w tamtych konkretnych okolicznościach tak postąpić. Bóg w dzisiejszych czasach nie powoduje plagi żab w Egipcie, nie sprawia że ciała Egipcjan pokrywają się wrzodami, nie powoduje, że woda w nilu staje się czerwona i nie sprawia, że morze czerwone się rozstępuje. To wszystko były konkretne wydarzenia, jednorazowe, podobnie jak choroby w Egipcie i na pustyni.

3) Nie ma najmniejszych przesłanek, by stwierdzać, że Armagedon się rozpoczął wraz z korona wirusem. Nic nie pozwala na stwierdzenie, że akurat ta epidemia miałaby być czymś z apokaliptycznego opisu. Początkiem nie była dżuma, ani grypa hiszpanka. Gdy to wszystko się zacznie, to każdy chrześcijanin będzie miał pewność, że nadszedł czas.

4) Opis chorób, woje, głodu i śmierci w Apokalipsie, to nie są działania Boga, lecz zepsutego stworzenia pod władza Szatana. Bóg jedynie popuszcza cugle, ale nie jest wykonawcą, Bóg zezwala na kolejne, dramatyczne wydarzenia, ale nie jest wykonawcą. Jest napisane, że miara zła na świecie będzie tak wielka, że Bóg będzie musiał to przerwać, bo nikt by tego nie przeżył. WYRAŹNIE jest napisane, że tymi, którzy będą czynić to zło są źli ludzie, fałszywi prorocy, uwodziciele – świat rządzony przez Szatana (ew. Mateusza 24: 21-24).

5) Jezus powiedział, że jego wkroczenie na scenę w czasie Armagedonu będzie jak „błyskawica która przecina niebo ze wschodu na zachód”. Gdy Bóg zadziała w Armagedonie, będzie to wydarzenie bardzo gwałtowne, momentalne i w jednej chwili wszelkie zło na świecie zostanie zniszczone. Żaden człowiek szlachetnego usposobienia nie musi się obawiać Boga – będzie to prawdziwym wyzwoleniem dla wszystkich, którzy pragną dobra. Przyjście Jezusa ZAKOŃCZY zło na świecie.


Bóg nie odpowiada ani za epidemie, ani za choroby, ani za żaden inny kataklizm i biblia NIE UCZY jakoby Bóg karał ludzkość plagami.

W mojej opinii, jako osoby zaznajomionej z Biblią i wierzącej, takie twierdzenia są wynikiem bezczelnego, ordynarnego przekłamania i przekręcania kilku wydarzeń ze Starego Testamentu oraz wręcz skandalicznego przekręcania wydarzeń opisanych w proroctwach. To przekłamanie i wykręcanie do góry nogami znaczeń, to sprytny zabieg Szatana, którego Jezus nazwał "kłamcą i ojcem kłamstwa". Z resztą słowo "diabeł" pochodzi od greckiego "diavolos", które oznacza "oszczerca". Szatan od samego początku tej całej historii dziejów jest oszczercą. Zauważcie jak w dzisiejszych czasach pluje się na Boga i rzuca w Niego oszczerstwami na masową skalę. To właśnie jest świadectwem powodzi nienawiści ze strony diavolos – oszczercy, Szatana.


Na początek posłużymy się przykładem.

Podpisujesz umowę kupna/sprzedaży, bo chcesz nabyć willę. W umowie sprzedawca gwarantuje, że dom jest w dobrym stanie, jego wartość wynosi 5 milionów złotych, a jeśli w czasie 2 lat od dnia sprzedaży wykryjesz jakieś wady ukryte, to sprzedawca zobowiązuje się wobec ciebie usunąć je na własny koszt.

Obydwoje podpisujecie umowę u notariusza – umowa staje się prawnym faktem. Ostatecznie okazuje się jednak, że dom miał wiele zamaskowanych, ukrytych wad , a jego wartość jest o 2 mln zł niższa. Zgodnie z umową domagasz się więc od sprzedawcy usunięcia wad na jego koszt. A ten kpi z ciebie i unika odpowiedzialności. Oszukał ciebie na około 2 miliony złotych, a teraz jeszcze musisz ponosić konsekwencje i płacić za remonty.

Co robisz? Idziesz do sądu i sprzedawca ponosi karę. Słuszną, sprawiedliwą karę zgodnie z niedotrzymaniem zapisów umowy. Czy postąpiłeś niemoralnie, gdy pozwałeś nieuczciwego sprzedawcę do sądu? Czy niemoralne było to, że nieuczciwy sprzedawca poniósł kare i wypłacił ci odszkodowanie? Nie – ty wywiązałeś się ze swojej części i uczciwie zapłaciłeś 5 milionów, a on ciebie oszukał. Postąpiłeś moralnie pozywając go do sądu i ściągając na niego karę.

STARE PZYMIERZE

Aby zrozumieć sposób działania Boga w Starym testamencie (przymierzu) należy zawsze mieć w pamięci to, czym jest Stare Przymierze. Otóż Bóg zawarł przymierze z Abrahamem (nawiasem mówiąc, to sposób w jaki Bóg zawarł przymierze z Abrahamem, jest jednym, wielkim, epickim proroctwem dotyczącym Jezusa Chrystusa, a jeżeli znajdą się chętni, to opiszę tę ciekawostkę).

To co w biblii nazywane jest przymierzem dziś nazwalibyśmy słowem „umowa”. A pamiętamy, że umowa zawsze zobowiązuje obydwie strony do przestrzegania warunków umowy. Jeżeli jedna ze stron łamie warunki umowy, to zgodnie z zapisem umowy musi z tego tytułu ponieść konsekwencje. Izrael dobrowolnie zawarł umowę z Bogiem i zgodził się na to, by „stać się szczególną własnością” Boga. Obydwie strony umowy zobowiązały się do czegoś. Opis umowy jest bardzo rozległy, ale nie ma sensu go teraz przedstawiać.

W Biblii kilka razy w szczególnych okolicznościach, w Starym Testamencie (Starej Umowie) i w kontekście Izraela spowodował choroby, np. w Egipcie spowodował wrzody na ciele Egipcjan. A kiedy Izrael bluźnił przeciw Bogu w czasie 40 letniej wędrówki, to też spotkała ich tego typu kara. Bo dotyczyło to tego, że IZRAEL ZŁAMAŁ UMOWĘ, którą podpisał z pełną świadomością konsekwencji. Działanie boga w tamtym kontekście było w 100% moralne i zgodne z umową oraz sprawiedliwe, a w perspektywie czasu wspaniałomyślne ze strony Boga, że (zgodnie z umową) ukarał Izrael.

Jeżeli zaś chodzi o Egipt. To również było jednorazowe wydarzenie – Bóg wydobywał z niewoli egipskiej naród Izraela, z którym miał podpisaną specjalną umowę. Egipt był w tamtych czasach synonimem bluźnierstwa przeciw Bogu. W Egipcie panowały demoniczne nauki oraz bożki, zaś faraon jawnie drwił z Boga Izraela i rzucił mu od samego początku wyzwanie.

Każda z kolejnych plag spuszczanych na Egipt miała pokazać triumf Boga nad pogańskimi bożkami odpowiadającymi za różne rzeczy oraz nad pychą faraona, który ukradł jego „szczególną własność” – naród Izraela. Można wręcz powiedzieć, ze była to wojna duchowa pomiędzy siłami demonicznymi i Bogiem.

[Krótka, ale ważna dygresja. Ale ostatnia plaga, która uwalniała Izrael z niewoli – Anioł Śmierci – była jednocześnie MAJESTATYCZNYM wyjaśnieniem, dlaczego Bóg tak bardzo wierny jest przymierzu (umowie z Izraelem). Pamiętacie, że izraelici musieli posmarować drzwi krwią baranka, aby Anioł Śmierci nie zabił pierworodnego w danym domu. Ostatnia plaga zapowiadała Mesjasza, Syna Bożego, Pierworodnego z umarłych – JEZUSA CHRYSTUSA (baranka bożego, który gładzi grzechy świata).

Zatem tak jak Chrystus (baranek) swoją krwią wybawia nas z niewoli grzechu i śmierci („grzech rodzi śmierć”), tak krew baranka wybawia Izrael z niewoli Egiptu. Piękne proroctwo, zakryte przed zrozumieniem ludzi aż do przyjścia Jezusa na Ziemię.]

Piszę to, by wykazać, że pojedyncze wydarzenia NIE MOGĄ być rozciągane na całość sposobu działania Boga. Po prostu czasami Bóg robi jednorazowy, uzasadniony, i moralnie czysty akt, który ma głęboki sens w konkretnej sprawie. Podobnie zresztą było z chorobą spuszczaną na Izrael na pustyni – to również ma związek z UMOWĄ między Bogiem i Izraelem oraz w ostateczności okazuje się proroctwem dotyczącym Mesjasza. Jeśli chcecie, to wyjaśnię. Nie można jednak tego czynu Boga rozciągać na jego sposób działania w ogóle, w całej historii ludzkości.

Powyższe przykłady chorób wywołanych przez Boga były jednorazowymi wyjątkami i nie stanowiły jakiejś metody działania Boga. Podobnie jak nie jest metodą działania Boga zabarwianie wód Nilu na czerwono, lub powodowanie, że morze czerwone rozstępuje się.

NIE MOŻNA przenosić pojedynczych wydarzeń i rozciągać ich na całość jako regułę działania Boga. Nie znajduje to żadnego biblijnego uzasadnienia. A już szczególnie ze względu na fakt, iż owe wydarzenia dotyczyły pierwszego etapu historii dziejów (Starego Przymierza), w czasach przed Chrystusem. Po przyjściu Chrystusa mówimy o drugim etapie objawienia (Nowe Przymierze), gdzie wiele się zmieniło.

Stare przymierze jedynie zapowiadało przyjście Jezusa, to był ostateczny cel przymierza Boga z Izraelem i na tym owo przymierze się KOŃCZY.


KORONA WIRUS

Odnośnie mitów i kłamstw na temat korona wirusa. Nie jest to Armagedon. A przynajmniej nic na to nie wskazuje i nieuprawnioną histerią są takie twierdzenia.

W przyszłości Bóg zgładzi wszelkie zło w bardzo brutalny, gwałtowny sposób "niczym błyskawica przecinająca niebo ze wschodu na zachód". Będzie to zapewne krwawa łaźnia. Ja nie mam nic przeciwko, bo nie nawidzę zła. Żaden człowiek szlachetnego usposobienia nie ma powodów do obaw. Armagedon dotyczy ludzi podłych, oddanych szatanowi, nienawidzących Boga. Żaden człowiek zbawiony nie ma się czego obawiać: Paweł mówi: „Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa”.

Ale to jeszcze nie ten czas. Chyba, że już się zaczęło, ale NIC NIE POZWALA na wydawanie takich twierdzeń, jako stanowisko chrześcijaństwa. Możemy snuć domysły, fantazjować i tyle. Kto histeryzuje na temat korona wirusa, że to już Armagedon, ten po prostu jest histerykiem i nie rozumie biblii.

Kiedy Bóg wkroczy do akcji, będzie to bardzo gwałtowne wydarzenie, które zniszczy wszystko, co złe na Ziemi. Jest wyraźnie napisane, że moment, w którym do akcji wkroczy Chrystus będzie nagły, gwałtowny i tak naprawdę będzie trwał dosłownie chwilę, (Ewangelia Mateusza 24:23-27 : „Gdyż jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.”

Po pierwsze zachęcam do zapoznania się z chronologią, bo nie wydarzyły się jeszcze rzeczy, które muszą nastąpić, zanim Bóg wkroczy do akcji i zniszczy zło. Na przykład: Czy widzieliście już Antychrysta (kogoś, kto będzie o sobie mówił, że jest Mesjaszem), który będzie zwodzić Ziemię i wszyscy uwierzą mu, że jest Mesjaszem? Albo czy widzieliście już odbudowaną Świątynię w Jerozolimie, gdzie ma zasiąść „ohyda spustoszenia”? To tylko przykłady, a te rzeczy muszą się wydarzyć, zanim nastąpi Armagedon. To tylko przykłady, a jest ich więcej.

Owszem. W Czasie Armageddonu Bóg wyleje swój gniew na Ziemię, bo będzie na niej tyle zła, zepsucia, mordu, nikczemności oraz wręcz jawnego demonizmu (antychryst i duch antychrysta), że świat dojrzeje do żniwa. Ale to jest kwestia przyszłości i dotyczy Armagedonu, ostatecznego wykonania zasłużonego wyroku i nie można już dziś oskarżać Boga o wszelkie plagi, choroby i kataklizmy, bo Bóg nie powoduje tych rzeczy na świecie, lecz zwyczajnie przyroda i człowiek, które są w odłączeniu od Świętego Boga, a więc świat bez Boga. Świat bez Boga jest niczym zdziczały ogród, bez ogrodnika, ogród który dziczeje. Co więcej, w ogrodzie szaleje złodziej i przestępca – Szatan.

Bóg na razie czeka, a armagedon jeszcze się nie zaczął. Armagedon nie zaczął się w czasie dżumy, ani w czasie grypy hiszpanki, ani teraz. Gdy Armagedon się zacznie, to nikt spośród wierzących nie będzie miał już wątpliwości, że tym razem, to już na pewno jest Armagedon. Poza tym Armagedon dotyczy ludzi złych, zła na świecie i żaden człowiek zbawiony nie ma się czego obawiać: Paweł mówi: „Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa”.

Niezwykła symbolika, paralelizm i powtórzenia w księdze objawienia powodują, że doprawdy trudno jest się połapać w tym wszystkim, bo proroctwo niekiedy przeskakuje w czasie tam i z powrotem. To celowy zabieg, a poniżej postaram się wyjaśnić dlaczego.

I tutaj skupcie uwagę :)

Wiadome jest to, że gdy dzieją się rzeczy przepowiedziane w Apokalipsie, to nam otwierają się oczy co do znaczenia proroctw. Rozumiemy proroctwa dopiero po fakcie. W księdze apokalipsy otwierają się kolejne pieczęcie, to nam otwierają się oczy, bo zaczynamy rozumieć. Dlatego w objawieniu użyto słowa "pieczęcie" – bo są to rzeczy zakryte przez zrozumieniem, dopóki pieczęcie nie zostaną złamane. A są one łamane kolejno. Więc pewne rzeczy kolejno zaczynają być dla nas zrozumiałe.

Objawienie zostało spisane w taki sposób, że przepowiada i ostrzega, ale celowo uniemożliwia człowiekowi wykonanie "historycznego" opisu konkretnych wydarzeń przyszłości, lecz jedynie pozwala na odczytanie znaków teraźniejszości. Pierwszym i jednym z najbardziej przemawiających do mnie przykładów jest tzw. "ZNAK BESTII".

Przez niemal 1900 lat słowa "znak bestii" były całkowicie niezrozumiałe, enigmatyczne, tajemnicze. Dlatego pojawiło się wiele interpretacji, np. taka, że "znamieniem bestii" są tatuaże :/ Dopiero gdy zbudowano stacje kosmiczne, wysłano satelity w kosmos, wynaleziono technologię opartą na bazie krzemu itd. (to wszystko stało się gwałtownie, w ciągu 30 lat), to powstała możliwość zbudowania globalnego systemu kontroli zdalnej i kontroli systemu ekonomicznego.

Stworzono pieniądz wirtualny, powstał system bankowości bezprzewodowej, system telefonii komórkowej, rozpoczęto stopniowe odejście od materialnego pieniądza, odejście od materialnych dokumentów i wręcz „wszystko” możesz załatwić zdalnie lub przynajmniej bez użycia papieru (w każdym razie coraz bardziej tak jest). Ja już często płacę telefonem, PIT nawet rozliczyłem telefonem. Kiedyś też telefonem wziąłem małą pożyczkę.

Użycie gotówki powoli przechodzi do lamusa, a tym bardziej teraz, gdy w związku z korona wirusem wycofuje się użycie gotówki, jako niebezpiecznego nośnika bakterii, w wielu miejscach nie zapłacisz inaczej niż tylko elektronicznie, kartą lub przelewem. Na przykład na polskich autostradach.

Teraz śledzi się telefony komórkowe obywateli, którzy nie przestrzegają zasad kwarantanny, łapie się ich i wystawia mandaty. W Japonii kilka dni temu ogłoszono, że wszystkie telefony w kraju będą śledzone ze względu na korona wirusa. W Norwegii ukarano grzywną faceta, który podczas kwarantanny wyszedł na spacer. Śledzili trasę jego spaceru, żeby sprawdzić, czy poszedł po artykuły pierwszej potrzeby, czy na spacer. Facet nie miał wymówki, bo dokładnie znali jego pozycję.

Już kilkadziesiąt lat temu wymyślono Czip RFID, a dziś są już znacznie doskonalsze modele. I nagle słowa Apokalipsy 13:16-18 nabierają sensu:

"I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło 17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. 18 Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć".

Już nie będę się wdawać w numerologię kabalistyczną, gdzie liczba 666 ma ogromne znaczenie. Bo to odrębny temat.

Dlaczego to wszystko piszę? Bo chcę wyjaśnić, że proroctwa apokalipsy przewidują przyszłość w taki sposób, że każde kolejne wydarzenie staje się oczywiste dopiero w momencie, kiedy się już wydarzy. Na razie korona wirus nie daje takich przesłanek, by stwierdzać, że oto mamy armagedon. Na razie jest to po prostu epidemia.

#koronawirus #biblia #armagedon #teologia #religia #izrael #chrzescijanstwo

@LadacznicoOdporny, @Monte, @Paker @Starszyoborowy @s_l_a @Bethesda_sucks @SzAcH @reflex1

Data: 25.11.2019 10:45

Autor: Ijon_Tichy

Ogromna większość "cudownych uzdrowień", to moim zdaniem oszustwo, wmawianie sobie lub autosugestia.

Wpis z nawiązaniu do materiału o rzekomym uzdrowieniu nogi dziewczynki, wrzuconemu przez kolegę @LadacznicoOdporny ------> https://www.lurker.pl/p/q_E5yrfAe

Jak wiadomo, jestem człowiekiem wierzącym w Boga, chrześcijaninem. Nie wierzę jednak w ogromną większość tzw. cudownych uzdrowień. Temat jest bardzo złożony i szeroki, więc obawiam się, że nie przekażę tej myśli w zadowalający sposób, ale spróbuję. Przyczyn, dla których jestem sceptykiem w tej sprawie jest sporo i nie wymienię wszystkich, lecz skupię się na tych najważniejszych moim zdaniem.

SCEPTYCYZM (uważam, że choć uzdrowienia mają miejsce, to są sprawą cichą, intymną, nie na pokaz. To głębsza sprawa duchowa).

1) Wiele z tych "cudownych uzdrowień" w świetle kamer okazało się oszustwem, co doprowadziło do osłabienia wiary wielu ludzi. Jest wielu cwaniaków, oszustów, którzy chcą zbudować swój autorytet nad tłumem, co zostało potwierdzone wiele razy. Kontrola tłumu poprzez emocje jest tym, co jako jedno z pierwszych odtrącałoby mnie od chrześcijaństwa!

Jako chrześcijanin wyznaję Chrystusa, bo zakochałem się w jego nauczaniu, które jest nie z tej ziemi, jest piękne, zrozumiałem, że On jest Zbawicielem i Królem królów, że On mnie ocalił, a bez niego jestem niczym. Jest moim nauczycielem, mistrzem. Ogólnie wiara dla cudów (uwierzę, bo mi zaimponowałeś) kojarzy mi się poniekąd z bałwochwalstwem i jakiegoś rodzaju umniejszaniem, trywializowaniem całego procesu dziejów ludzkości, o jakim informuje nas Biblia.

2) Powstawały ruchy w różnych nurtach chrześcijańskich, które twierdziły, że dostały dary Ducha Świętego, m.in. dar uzdrawiania, ale ich działalność okazywała się bliższa działaniom demonów, czasami wręcz drwiła z Boga – obejrzyjcie sobie niektóre filmy z tzw. Ruchu Toronto, który jest szyderstwem i splunięciem diabła w stronę Ducha Świętego.

Co ciekawe, niektóre kościoły protestanckie przeszły tę falę (i nadal przechodzą), a dziś Kościół Katolicki zmaga się wewnętrznie z podobnym problemem – pentakostalizacją wśród niektórych grup wiernych. Obejrzyjcie tzw. "upadanie w Duchu", które trąci spirytystycznym duchem kundalini itd. To wszystko mnie brzydzi i sprawia, że jeszcze ostrożniej patrzę na tzw. "cudowne uzdrowienia".

3) Przekonywanie niedowiarków cudami budzi moralny protest: dlaczego część niedowiarków dostaje "dowód", a tak wielu ludzi, ogromna większość nie dostaje żadnego znaku? Dlaczego dla tych niedowiarków Bóg dokonałby cudu, ratując komuś zdrowie, a nie ocalił od śmierci tej kobiety, którą na oczach synka przecinali piłą do drewna na pół banderowcy w czasie rzezi wołyńskiej? Dlaczego dla przypadkowych niedowiarków Bóg zrobił cud, a nie zareagował w sprawie nieporównywalnie bardziej wymagającej reakcji Boga?

Można snuć sofizmaty i uzasadniać, że to wola Boga itd. itp., ale takie wykręty tylko generują ateistów, wrogów chrześcijaństwa i osłabiają wiarę wielu chrześcijan. Otóż taka NIE JEST WOLA BOGA. Świat jest zepsutym miejscem, w którym rządzą upadli ludzie, na własne życzenie oderwani od Boga rozpoczynając alternatywny proces dziejów. Świat jest złym miejscem, w którym dochodzi do strasznych, potwornych rzeczy, bo człowiek stał się dla samego siebie bogiem – o tym informuje nas pierwsza księga biblijna, parafrazując: "sami będziecie decydować, co jest dobre, a co złe, Bóg jest kłamcą, odrzućcie Go i stwórzcie własna historię ludzkości!" Bóg jedynie zapowiedział plan zbawienia, którego finałem jest totalna naprawa dzieła zniszczenia. (To odrębny temat, bardzo szeroki, ale zapewniam, że bardziej ciekawy, niż 99% ludziom się wydaje, bo ludzie żyją w niewiedzy i tylko im się wydaje, że znają temat. Chciałbym o tym kiedyś napisać, ale nie wiem, czy chciałoby się komuś to czytać).

KONTEKST

4) Całokształt życia sylwetka postaci i działalności Jezusa daje pewien kontekst i tworzy tło dla tego rozważania. Jezus Chrystus stał się "mniejszy od aniołów", narodził się w ubogiej rodzinie, w stajni, był Galilejczykiem (to pogardzany przez Żydów rejon), jako niemowlę musiał uciekać z rodziną do Egiptu, bo król chciał go zamordować, całe życie żył ubogo, pracował jako prosty cieśla, nie miał wykształcenia teologicznego, nie wywodził się z ważnej rodziny. Proroctwo opisuje Jezusa tak: "Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic". To znamienne i bardzo ważne – to musi przykuć uwagę i dać do myślenia, bo nie jest to przypadkiem. Ewidentnie Bóg chce nam w ten sposób przekazać jakąś ważną informację. Przecież to był Mesjasz, Król królów i Pan panów – spodziewalibyśmy się zatem potomka z rodziny królewskiej, urodzonego w pałacu, w majestacie władzy i splendoru, w bogactwie, czczonego przez lud od samych narodzin. Dokładnie czegoś takiego spodziewali się Żydzi wyczekując Mesjasza (nadal na takiego czekają).

Dlaczego Mesjasz, Król królów narodził się i żył w sposób, którym typowy Żyd gardził?

Pierwsze publiczne nauczanie Jezusa zaczyna się słowami, które wywracają do góry nogami rozumienie świata przez typowego Żyda. Jezus bowiem naucza, że ludzie prości, prostoduszni, pokorni, cierpliwie znoszący i pragnący dobra ponad wszystko – ci są błogosławieni przez Boga. A przecież w kulturze Żydowskiej za błogosławionego uchodził ten, któremu się powodziło, który brylował, błyszczał, bogacił się, któremu kłaniano się na ulicy. Jezus to zanegował i powiedział, że jest dokładnie przeciwnie!

5) Sposób działania Jezusa Chrystusa. Co prawda Mesjasz niektórych cudów dokonywał na oczach wielu ludzi, ale da się zauważyć, że nigdy nie dokonywał cudów po to, by pociągnąć za sobą tłumy, nie robił cudów dla liczb, statystyk i aby komuś imponować. Jezus dokonywał cudów, gdyż dawał świadectwo o Królestwie, o sobie, by potwierdzić, że jest Pomazańcem (przede wszystkim w oczach swoich uczniów). Kiedy jednak ludzie źli domagali się znaku, On odpowiadał np.: "nie dostaniecie żadnego znaku, oprócz znaku Jonasza" (dał im więc niejako proroctwo: "nie dam wam cudu, ale zabijecie mnie, a ja po trzech dniach zmartwychwstanę"). Nie jeden raz, konsekwentnie odmawiał pokazywania cudów i udowadniania tego kim jest, gdy niedowiarki się tego domagali. Widać zatem wyraźnie, że Jezus nie chciał nic udowadniać niedowiarkom, nie po to przyszedł na Ziemię, nie to było jego misją. Cuda, uzdrowienia itd. nie służyły w ogóle do tego, by przekonywać krytykantów.

Natomiast publiczne, celebryckie uzdrowienia w świetle kamer zdają się być sprzeczne z opisaną przeze mnie powyżej atmosferą cudownych wydarzeń z życia Jezusa. Celebryckie uzdrowienia w świetle kamer, z krzykami do mikrofonu przed tłumami zdają się służyć imponowaniu masom, przekonaniu krytykantów i niedowiarków oraz cementowaniu kontroli tłumu. To zupełnie mi nie pasje do obrazu chrześcijaństwa ewangelicznego. Kontrola tłumu poprzez emocje jest tym, co jako jedno z pierwszych odtrącałoby mnie od chrześcijaństwa!

PODSUMOWUJĄC:

Publiczne, celebryckie "cudowne uzdrowienia" wiele razy okazały się oszustwem, budzą moralny konflikt ("dlaczego tutaj miałby być cud, a na Wołyniu nie"?), nie pasują do celu i okoliczności cudów Jezusa i w ogóle atmosfery, kontekstu, opisu z Nowego Testamentu. Cuda z pewnością mają miejsca, ale są intymne, nie na pokaz.

#biblia #cud #teologia #przemyslenia #chrzescijanstwo

Data: 20.09.2019 09:57

Autor: Ijon_Tichy

Czy Izrael został odrzucony przez Boga? Cóż. Jeden rabin powie tak, a drugi powie nie. Z mojego komentarza czynię wpis, gdyż temat jest ciekawy, a naklikałem się sporo, więc przedstawiam treść szerszej opinii.

Z przykrością stwierdzam, że w stwierdzeniu, iż wśród nurtów protestanckich można dostrzec zapędy do chrześcijańskiego syjonizmu, widać to również w Polsce i piszę to jako chrześcijanin z nurtu protestanckiego. Z tym ważnym zastrzeżeniem, że nie jest to obecne jako dogmat i nie wymaga się od wiernych akceptacji takich poglądów, lecz ma to postać majaczącej gdzieś w tle opinii. Ale też nie w każdym kościele, tylko w niektórych, z różnym nasileniem, więc pozostawia się człowiekowi swobodę sumienia i poglądów. A bierze się taki pogląd z następującego faktu biblijnego z listu do Rzymian, gdzie apostoł Paweł pisze:

Rozdz. 11:

(1) Pytam więc: Czy Bóg odrzucił swój lud? Bynajmniej. Przecież i ja jestem Izraelitą, z potomstwa Abrahama, z pokolenia Beniamina. (2) Nie odrzucił Bóg swego ludu, który uprzednio sobie upatrzył.

W tym samym rozdziale pisze Paweł do pogan, Rzymian:

a ty , będąc gałązką z dzikiego drzewa oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłuszczu oliwnego, (18) to nie wynoś się nad gałęzie; a jeśli się chełpisz, to pamiętaj, że nie ty dźwigasz korzeń, lecz korzeń ciebie. (19) Powiesz tedy: Odłamane zostały gałęzie, abym ja był wszczepiony. (20) Słusznie! Odłamane zostały z powodu niewiary, ty zaś trwasz dzięki wierze; wzbijaj się w pychę, ale się strzeż (…) (25) A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą, (26) i w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael, jak napisano: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel i odwróci bezbożność od Jakuba. (27) A to będzie przymierze moje z nimi, gdy zgładzę grzechy ich. (28) Co do ewangelii, są oni nieprzyjaciółmi Bożymi dla waszego dobra, lecz co do wybrania, są umiłowanymi ze względu na praojców. (29) Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże.

Wcześniej przypomina Rzymianom:

(1) Czymże więc góruje Żyd? Albo co za pożytek jest z obrzezania? (2) Wielki pod każdym względem. Przede wszystkim ten, że im zostały powierzone wyrocznie Boże. (3) Bo co z tego, że niektórzy nie uwierzyli? Czyż niewierność ich zniweczy wierność Bożą? (…) (9) Cóż więc? Przewyższamy ich? Wcale nie! Albowiem już przedtem obwiniliśmy Żydów i Greków o to, że wszyscy są pod wpływem grzechu, (10) jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego, (11) nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; (12) wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego. (13) Grobem otwartym jest ich gardło, językami swoimi knują zdradę, jad żmij pod ich wargami; (14) usta ich są pełne przekleństwa i gorzkości; (15) nogi ich są skore do rozlewu krwi, (16) spustoszenie i nędza na ich drogach, (17) a drogi pokoju nie poznali. (18) Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami (…) (28) Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę, niezależnie od uczynków zakonu (prawa Tory). (29) Czy Bóg jest Bogiem tylko Żydów? Czy nie pogan także? Tak jest, i pogan, (30) albowiem jeden jest Bóg, który usprawiedliwi obrzezanych na podstawie wiary, a nieobrzezanych przez wiarę. (31) Czy więc zakon unieważniamy przez wiarę? Wręcz przeciwnie, zakon utwierdzamy.

Wnioski:

Izrael został odrzucony ze względu na niewiarę, a podstawą zbawienia stała się żywa wiara w sercu człowieka, a nie pochodzenie. Nie miej Izrael jako naród nawróci znowu do Boga w czasach ostatnich, gdy do wiary wejdzie "pełnia pogan", gdyż Bóg pozostaje wierny temu narodowi ze względu na obietnice złożone Abrahamowi.

A więc z Biblijnego punktu widzenia nie ma najmniejszego powodu, by wspierać i hołubić dzisiejsze państwo Izrael, gdyż nadal jest to lud w stanie odrzucenia, a Boża łaska przekierowana jest na cały świat. Tym bardziej, że większość osób podających się za żydów, ponad 90%, nie ma pochodzenia semickiego, a są głównie prozelitami, Chazarami oraz innymi mieszańcami. Jednak pamiętać należy, że prawdziwy Izrael jest "korzeniem", w który zostały wszczepione osoby nie będące Żydami, a Żydzi kiedyś masowo powrócą do Boga akceptując Jezusa jako Mesjasza.

#zydzi #izrael #syjonizm #chrzescijanstwo #teologia #biblia

Data: 04.09.2019 11:18

Autor: Ijon_Tichy

I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste (Ezechiel 36:26)

Dyskusja Jezusa z uczonym w Piśmie:

„A oto pewien uczony w zakonie wystąpił i wystawiając go na próbę, rzekł: Nauczycielu, co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego?” (Łk 10:25). Uczeni w piśmie i Faryzeusze sprzeciwiali się Jezusowi i podważali jego autorytet przy wielu okazjach, ale teraz podszedł do niego prawnik, prawdopodobnie nasłany przez nich. Prawnicy są dobrze przygotowani w sztuce debaty i prawdopodobnie ten też był dobrze wyszkolony w prawach Starego Przymierza. Chyba oczekiwał, że Jezus zacznie recytować jakieś zasady na temat Sabatu, obmywania rąk, pokarmów czystych i nieczystych. Mieli tyle przepisów! ponad 600 praw Starego Testamentu! A jak odpowiedział Jezus? Który z nich prowadzi do życia wiecznego?

Jezus odpowiedział na pytanie tego prawnika pytaniem: „Co napisano w zakonie? Jak czytasz?” (10:26). Prawnik odpowiedział, „Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego” (10:27). Jezus mu odpowiedział, „Dobrze odpowiedziałeś, czyń to, a będziesz żył” (10)28).

Tymi prostymi słowami Jezus usunął ciężar wszystkich zasad i przepisów (ponad 600!), a zaprezentował najbardziej odświeżające, zmieniające świat i przemieniające życie przesłanie, jakie kiedykolwiek mogliśmy usłyszeć.

Jezus wspomniał najważniejszą rzecz najpierw: kochaj Boga całym sercem, duszą i myślą. Kiedy nawiążesz z nim relację, on da ci nowe serce, które będzie poruszone współczuciem do innych. "I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste. (Ezechiel 36:26). Serce uprzejme, troszczące się o innych.

Nigdy nie potrafisz kochać bliźniego tak, jak Jezus kocha nas, ale miłość do innych jest naturalnym produktem ubocznym przemienionego serca. Kiedy on cię przemieni, możesz powiedzieć z Psalmistą, „Jest moją radością, mój Boże, czynić Twoją wolę, a Prawo Twoje mieszka w moim wnętrzu” (Psalm 40:9).

Gary Wilkerson – worldchallenge.com

#dobro #chrzescijanstwo #biblia #teologia

Data: 10.06.2019 09:11

Autor: Ijon_Tichy

Życie szlachetne, pełne współczucia i miłości do drugiego człowieka; życie którego treścią są dobre uczynki – takie jest życie prawdziwego chrześcijanina i takie życie jest życiem spędzanym w bliskości z Bogiem.

1 list Jana 3:13-24

(13) Nie dziwcie się, bracia, jeżeli was świat nienawidzi. (14) My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci. (15) Każdy, kto nienawidzi brata swego, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie ma w sobie żywota wiecznego. (16) Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje; i my winniśmy życie oddawać za braci. (17) Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża? (18) Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą. (19) Po tym poznamy, żeśmy z prawdy i uspokoimy przed nim swoje serca, (20) że, jeśliby oskarżało nas serce nasze, Bóg jest większy niż serce nasze i wie wszystko. (21) Umiłowani, jeżeli nas serce nie oskarża, możemy śmiało stanąć przed Bogiem (22) i otrzymamy od niego, o cokolwiek prosić będziemy, gdyż przykazań jego przestrzegamy i czynimy to, co miłe jest przed obliczem jego. (23) A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał. (24) A kto przestrzega przykazań jego, mieszka w Bogu, a Bóg w nim, i po tym Duchu, którego nam dał, poznajemy, że w nas mieszka.

#biblia #prawda #wiara #chrzescijanstwo #teologia #dobro

Data: 09.06.2019 13:49

Autor: Ijon_Tichy

Prawdziwy chrześcijanin, który jest światłością nie ma w swoim sercu nienawiści do kogokolwiek, żyje z miłością do drugiego człowieka w sercu. Jeśli ktoś ma w sobie nienawiść do kogokolwiek (nawet tłumioną i ukrywaną), ten nie może nazywać się chrześcijaninem.

1 list Jana 2:9-11

(9) Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności. (10) Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości i nie może się potknąć. (11) Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy.

3:10-11

10) Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata. (11) Taka bowiem jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali.

#biblia #prawda #wiara #religia #teologia

Data: 12.05.2019 08:08

Autor: Ijon_Tichy

@kosmitolog, @Jezus, @arti,

Czy chrześcijanie są masochistami, skoro uczą, żeby nadstawiać drugi policzek i praktykować pokutę i ascezę? Cóż. Nie. Biblia tego nie uczy.

List do Rzymian rozdział 12: "17 Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi! 18 Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi!"

Istnieje wiele fragmentów, które wprost wyrażają tę ideę. W ogóle cały wydźwięk Nowego Testamentu wskazuje na to, by się nie mścić i nie odpłacać złem za zło (Rzymian 12:21): "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" – gdybyśmy odpłacali tym, którzy czynią nam zło w taki sam sposób, to stalibyśmy się tacy sami, czyli stalibyśmy się ludźmi złymi.

Nie zmienia to faktu, że biblia nie zabrania samoobrony, gdy ktoś nas atakuje. Chodzi tutaj o to, by nie dać sie sprowadzić moralnie do wspólnego mianownika z ludźmi, którzy wyrządzają nam zło.

Ma to głęboko filozoficzny sens, którego nie jestem w stanie przedstawić we wpisie na lurku ot tak po protsu. Więc wybaczcie niedopowiedzenie, z którym nie bez żalu was zostawię.

Nie jest też prawdą, że nadstawianie drugiego policzka miało obrazić uderzającego, choć zapewne teoretycznie mogło go przyprawić o wyrzuty sumienia, czy wstyd spowodowany tym, że bije bezbronnego.

Co do kwestii "zapłaty od Boga za moje cierpienie" – jest to bzdura, której Nowy Testament rownież nie wyraża. Nie ma niczego takiego jak cierpienie zastępcze zwykłego człowieka. Tylko i wyłącznie ofiara Jezusa była konieczna i żaden inny człowiek, w żadnym wymiarze nie może tego powtórzyć. Nawet Maryja – kult jej cierpientnictwa jest bałwochwalstwem i wręcz obraża kwestię ofiary Chrystusa.

Nigdzie w Nowym Testamencie nie ma mowy o tym, że cierpienie jakiegokolwiek chrześcijanina przynosi jakiekolwiek korzyści, jakby miało generować manę xD . W jednym fragmencie jest napisane, że apostołowie cieszyli się, że cierpieli dla imienia Jezusa, ale kontekst uderzająco wyraża tylko tyle, że byli dumni z tego, że wytrwali w obronie wiary. Oni przecież nie traktowali cierpienia jak jakąś walutę!

Co więcej Jezus przed śmiercia, w ostatnich rozmowach z uczniami powtarzał kilka razu "niech wasza radość będzie pełna" i mówił dużo o miłości człowieka do człowieka. To wręcz uderzające, jak Jezus przed śmiercią podkreśla kwestię radości.

Radość w Duchu i wytrwałość w prześladowaniach – to tyle. Nigdzie natomiast nie ma mowy o konieczności przyodziewania worka pokutnego i umęczania siebie na klęczkach, czy tym podobnych rzeczy.

========================================

Ps.

Niestety wielką bolączką jest to, że Katolicyzm (i inne wielkie religie-molochy) wypaczył i zdeformował obraz chrescijaństwa w ogromnej mierze. Ponownie nadmienię, że myślę, iż wielu, wielu katolików to szczerzy ludzie, którzy chcą być dobrzy najlepiej jak umieja w zgodzie z własnym sumieniem. Jest też wielu szlachetnych księży z powołania, a niektórych poznałem osobiście. Nie może nam to jednak przesłaniać tego faktu, że katolicka religia jest synkretycznym tworem neopogańskim pod przykrywką.

Z tego powodu ludzie mają całkowicie błędne mniemanie na temat tego, czego nauczał Jezus Chrystus, a po nim jego apostołowie.

Może zabrzmi to zuchwale, jednak nie jest moją intencją budzenie negatywnych emocji, czy karmienie swojego ego – z takich rzeczy dawno temu wyrosłem. Bo uważam, że gdyby przedstawić chrześcijaństwo od "A" do "Z" i okrzesać je z tych wszystkich narosli katolicyzmu, które mieszają ludziom w głowach, to wielu zmieniłoby zdanie o chrześcijaństwie na bardzo pozytywne.

Ciekawie się nasze rozmowy zbiegają w czasie z moją niedawną dyskusją z kolegą z pracy. Pojechaliśmy w delegacje i po pracy w hotelu kupilośmy sobie w kilka osób jedzenie i po kilka browarów. Siedzieliśmy do bardzo późna i jednemu z nas włączyło się atakowanie biblii i Boga w dość mocny, niewybredny sposób. Otworzyła się dyskusja, która trwała ponad godzinę. Jej puentą było to, że mój kolega głęboko się zamyślił, zapadło milczenie, zaduma, a po chwili usłyszeliśmy "masz rację, musze przyznać, że teraz mnie zaskoczyłeś" i od tamtej pory inaczej zaczął patrzeć na Boga, przychylniejszym okiem.

Ludzie zyją w niewiedzy i jest to wielka szkoda.

====================================

#biblia #chrzescijanstwo #teologia #falszywechrzescijanstwo

Data: 08.05.2019 09:21

Autor: Ijon_Tichy

Oto jszcze jeden kielich goryczy dla katolików. W przyszłości planuję pisać też o pozytywnych stronach Katolicyzmu., bo takie są i warto je wspierać. Wpierw rozprawię się skrótowo z jego antybiblijną mitologią katolicką. Do tego wpisu zainspirował mnie kolega @Beowulf, którego pozdrawiam.

Co myśleć o kulcie świętych w katolicyzmie? Zastanówmy się nad tym.

Katolickie katechizmy, ustalenia soborowe i inne wewnętrzne dokumenty mogą sobie wspominać o kulcie świętych, ale to nie ma najmniejszego pokrycia w tym, co mówi podstawa teologii chrześcijan – biblia.

Jeśli jakikolwiek dokument, czy dogmat stoi w sprzeczności z biblią i jest arbitralnie wydawany prez człowieka wręcz na przekór Biblii, to znaczy, że nie powinien być autoryzowany i należy go odrzucić. Wyświechtanym już przykładem jest oparte w uświęconych przez katolików dokumentach papieskich ustanowienie świętej inkwizycji – odpowiedzmy sobie na pytanie, czy to miało oparcie w Ewangelii i nauczaniu Apostołów? To oczywiście jest retoryczne pytanie. Inkwizycja była instytucją wręcz diaboliczną i stoi w sprzecznosci z idami przekazanymi przez Jezusa Chrystusa.

Zatem w kwestiach teologii liczy się tylko biblia. Pozwólmy zatem, żeby przemówiło Pismo Święte, a nie ja, czy nauczanie jakiegoś innego człowieka.

– "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus" 2list do Tymoteusza 2:5. Jezus Chrystus jest JEDYNYM POŚREDNIKIEM między człowiekiem i Bogiem. Nie którykolwiek zmarły człowiek, nie Maria! Tylko Jezus Chrystus.

– Jezus sam o sobie powiedział: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie."

– Jezus mówi ponadto "o cokolwiek poprosicie MOJEGO OJCA w imieniu moim, będzie wam dane: ewangelia Jana 16:23-28. nie ma mowy o pośrednictwie kogokolwiek innego – TYLKO JEZUSA.

– Wszelkie kontakty ze zmarłymi ludźmi są w biblii surowo zabronione i nazywane przez Boga "obrzydliwością" w wielu miejscach, np. w 5 Ks. Mojżeszowej 18.11. itp.

– tylko Boga nazwano ‛Tym, który wysłuchuje modlitwę’ Psalm 65:2. Hioba 33:4. Nigdy nie ma mowy o którymkolwiek z ludzi zmarłych.

Tych jednoznacznych wypowiedzi jest więcej, jednak te juz powinny wystarczyć. Nie znajdziemy natomiast wypowiedzi, które w najmniejszym choćby stopniu sugerowałyby kult świętych.

– Nigdzie w Biblii nie ma mowy o modlitwie do świętych i ich wstawiennictwo. Nie ma nawet mowy o modlitwie do Marii – to również jest niebiblijny kult wywodzący sie z pogańskiego kultu "królowej Nieba", co po krótce tłumaczyłem już we wcześniejszym wpisie.

– Adoracja i cześć modlitewna w biblii należy się WYŁĄCZNIE BOGU – żaden święty, ani nawet Mariia nie są wspomnieni jako przedmiot adoracj. Bóg wymaga wyłącznego oddania i uwielbiebia tylko dla siebie. Mówi o sobie, że jest w tej sprawie niczym ogień trawiący, że jest Bogiem zazdrosnym, powtarza to wiele razy, m.in. tu: "(24) Gdyż Pan, twój Bóg, jest ogniem trawiącym. On jest Bogiem zazdrosnym." Powtórzonego prawa 4:24.

– Nawet doskonałe istoty anielskie nie mogą przyjmowac czci. Apostoł Jan, gdy otrzymał wizje apokalipsy , opisane później przez niego w Księdze Objawienia, przejęty podziwem i lękiem, ‛upadł, by oddać cześć u stóp anioła’, który mu je przekazał. Jak na to zareagował anioł? "A ja, Jan, słyszałem i widziałem to. A gdy to usłyszałem i ujrzałem, upadłem do nóg anioła, który mi to pokazywał, aby mu oddać pokłon. (9) I rzecze do mnie: Nie czyń tego! Jestem współsługą twoim i braci twoich, proroków, i tych, którzy strzegą słów księgi tej, Bogu oddaj pokłon!"

===========================================================================================

Od siebie dodam, że wstawiennictwo zmarłych świętych pojawiło się według Nowej Encyklopedii Katolickiej około 200 lat po Chrystusie. Kościół był już podzielony na odłamy i część adaptowała się do otoczenia pogańskiego (zwracanie się z modlitwami do bożków opatrznościowych, zostało zaadoptowane jako zwracanie się do świętych w katolicyzmie), a także przesiąkała naukami gnostyckimi (powiązanymi z kabałą) i innymi pogańskimi naleciałościami. Sama biblia nie wspomina i wrecz walczy z podobnym kultem bałwochwalczym, a rozmowy ze zmarłymi nazywa "obrzydliwoscią".

#katolicyzm #falszywechrzescijanstwo #teologia #biblia #oszustwo