Turcja zgodziła się na zawieszenie broni w Syrii

Data: 18.10.2019 09:22

Autor: ziemianin

cumhuriyet.com.tr

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #turcja #usa #kurdowie #mikepence #mikepompeo #Syria #wojnawsyrii #polityka

Wizyta amerykańskiego wiceprezydenta Mike Pence’a i sekretarza stanu Mike’a Pompeo w Ankarze przyniosła oczekiwane rezultaty. Władze Turcji miały bowiem zgodzić się na wstrzymanie operacji „Źródło pokoju” i pięciodniowe zawieszenie broni w północnej Syrii, a w zamian Stany Zjednoczone zgodzą się na cofnięcie nałożonych sankcji i na wycofanie kurdyjskich jednostek z terenów przygranicznych.

wymagany turecki :)))

Turcja zgodziła się na zawieszenie broni w Syrii

Po zakończeniu rozmów z najważniejszymi przedstawicielami tureckich władz, Pence i Pompeo wygłosili wspólne oświadczenie przed dziennikarzami. Wynika z niego, że Turcy i Amerykanie doszli do porozumienia w sprawie trwającej od zeszłego tygodnia tureckiej operacji wojskowej, której celem miało być ustanowienie strefy bezpieczeństwa na turecko-syryjskim pograniczu oraz osiedlenie na nim syryjskich uchodźców przebywających w Turcji.

Zawieszenie broni pomiędzy Tureckimi Siłami Zbrojnymi (TSK) a kurdyjskimi Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF) ma trwać przez najbliższe 120 godzin, podczas których aktywnie mają działać przede wszystkim Stany Zjednoczone. To właśnie USA ma bowiem zagwarantować wycofanie kurdyjskich bojowników ze wspomnianej strefy bezpieczeństwa w głąb Syryjskiej Republiki Arabskiej.

Amerykanie w zamian za zawieszenie broni mają ponadto zrezygnować z sankcji nałożonych w ostatnich dniach, obejmujących tureckie resorty obrony narodowej i energetyki, a także niektórych ministrów w rządzie Binaliego Yıldırıma. Jednocześnie Turcja i Stany Zjednoczone mają wspólne zająć się problemem aktywności Państwa Islamskiego, czyli przede wszystkim sprawami związanymi z aresztowanymi terrorystami oraz kontrolowanymi przez nich terytoriami, a także ochroną praw mniejszości religijnych.

Pence poinformował jednocześnie, że już po zawarciu porozumienia rozmawiał ze swoim zwierzchnikiem, Donaldem Trumpem. Amerykański prezydent miał być bardzo wdzięczny swojemu tureckiemu odpowiednikowi, Recepowi Tayyipowi Erdoğanowi, iż ten w celu pojednania zdecydował się właśnie na krok w postaci zawieszenia broni. Trump w swoim wpisie na Twitterze podziękował zresztą tureckiej głowie państwa za decyzję pozwalającą na „ocalenie milionów istnień ludzkich”.

PILNE: Syryjska armia idzie na północ. Stawi czoła Turkom.

Data: 13.10.2019 21:39

Autor: arti

rp.pl

Szef sztabu syryjskiej armii poinformował, że wojska jego kraju ruszyły na północ, aby zareagować na agresję wojsk tureckich.

Dziś Turcy zrzucili pocisk na konwój dziennikarzy i cywilów. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. poinformowało, że podczas ofensywy wojsk tureckich zginęło co najmniej 24 cywilów.

Turcy rozpoczętą w środę ofensywę uzasadniają koniecznością stworzenia strefy bezpieczeństwa na turecko-syryjskim pograniczu.

#turcja #syria #rosja #nato #wojna #bliskiwschod

Data: 13.10.2019 18:55

Autor: reflex1

W związku z tureckim atakiem na Kurdów w Syrii szwajcarskie MSZ wezwało na dywanik tureckiego ambasadora i przekazało mu pismo wzywające do natychmiastowego wstrzymania tureckiej ofensywy.

Sporo polityków zasiadający w helweckim parlamencie chce wprowadzenia sankcji na Turcję, a są i głosy o zerwanie wolnego handlu między Szwajcarią i Turcją.

Szwajcarią jest ósmym największym inwestorem w Turcji.

#szwajcaria #swissinfo #turcja #syria #kurdowie

Kurdyjska nauka dla Polski. Ze słabymi nikt się nie liczy, dlatego wzmocnienie państwa musi . . .

Data: 13.10.2019 12:22

Autor: ziemianin

wpolityce.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #polska #syria #trump #nato

Zgoda prezydenta Donalda Trumpa na rozpoczęcie tureckiej operacji wojskowej w Syrii i porzucenie tym samym przez Amerykanów ich dotychczasowych kurdyjskich sojuszników musi budzić niepokój. Po raz kolejny potwierdza się bowiem, że nie ma trwałych i stuprocentowych sojuszy, co akurat dla doświadczonej historycznie Polski nie brzmi najlepiej.

Kurdyjska nauka dla Polski. Ze słabymi nikt się nie liczy, dlatego wzmocnienie państwa musi być dla nas priorytetem

Oczywiście można zrozumieć niektóre intencje Trumpa. Turcja prezentuje coraz bardziej mocarstwowe ambicje w regionie i stopniowo wymyka się z NATO. Pójście na rękę Turkom za cenę złamania sojuszu z Kurdami jest więc próbą utrzymania związków Ankary z Ameryką. Pytanie jednak, czy nie dowodzi to jednocześnie słabości Trumpa, który pomimo gróźb wysyłanych wcześniej pod adresem prezydenta Turcji Recepa Erdogana i zerwania dostaw najnowszych myśliwców F-35, został teraz zmuszony do zmiany strategii.

Niewykluczone więc, że Amerykanie, po wystawieniu Kurdów Turkom, zaczną być postrzegani na Bliskim Wschodzie jako niepewny i słaby sojusznik. Z pewnością zaniepokoi to Arabię Saudyjską oraz mniejsze państwa regionu. Ktoś inny zacznie rozdawać karty. Wielu wskazuje tu na Rosję, która całkiem zręcznie manewruje między różnymi rywalizującymi siłami na Bliskim Wschodzie: Turcją, Iranem, Arabią Saudyjską i Izraelem.

Nie są to dobre wieści dla Polski, dla której sojusz ze Stanami Zjednoczonymi ma fundamentalny charakter i nie ma dla niego żadnej racjonalnej alternatywy. Tę bezalternatywność umacnia zresztą trudna do zaakceptowania przez Polskę polityka bezpieczeństwa naszych partnerów z Unii Europejskiej oparta wyłącznie na papierowych gwarancjach. Trzeba więc maksymalnie wykorzystać dzisiejsze pogłębienie współpracy z USA po to, aby związać ją licznymi interesami z naszą częścią Europy i przy okazji konsekwentnie kontynuować rozpoczętą już modernizację armii, bo w przyszłości sytuacja może się zmienić. Trzeba nadal wzmacniać państwo w różnych dziedzinach. Bo ze słabymi – o czym przypomina nam przykład Kurdów – nikt się nie liczy.

Data: 12.10.2019 14:34

Autor: Alojz

@FiligranowyGucio napisał o tym jak turecki piłkarz St.Pauli poparł na Instagramie turecką armię,które wkroczyła do Kurdystanu. A kibice żądają zwolnienia piłkarza z klubu.

Wpis piłkarz już usunął.

Klub na swojej stronie dystansuje się z wpisem piłkarza, kończąc wpis zdaniem "Nigdy więcej wojny "

Ale ciekawa sytuacja na Instagramie piłkarza, wpis wprawdzie usunął ,ale pod ostatnim wpisem piłkarza już 6000 komentarzy ,większość Turcy którzy popierają piłkarza i wklejają

tureckie flagi.

#wszystkooniemczech

#pilkanozna #turcja #syria

Amerykanie zostawiają Kurdów na pastwę Turków

Data: 08.10.2019 11:43

Autor: ziemianin

reuters.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #donaldtrump #kurdowie #Syria #turcja #wojnawSyrii

Stany Zjednoczone oficjalnie poinformowały o formalnej zgodzie na przeprowadzenie przez tureckie wojsko operacji wojskowej, w swoich założeniach wymierzonej w jednostki kurdyjskie znajdujące na wschód od Eufratu w północnej Syrii. Jednocześnie od kilku dni pojawiają się informacje o represjach wobec mieszkańców tamtych terenów, siłą wcielanych do kurdyjskich bojówek Syryjskich Sił Demokratycznych.

Amerykanie zostawiają Kurdów na pastwę Turków

W niedzielę rozmowę telefoniczną odbyli amerykański prezydent Donald Trump i jego turecki odpowiednik Recep Tayyip Erdoğan, zaś jej głównym tematem była sytuacja na terenach Syryjskiej Republiki Arabskiej znajdujących się na wschód od rzeki Eufrat, obecnie zajmowanych przez sprzymierzone z Amerykanami jednostki kurdyjskie. Obaj politycy przedyskutowali kwestię strefy bezpieczeństwa, którą Turcy chcieliby utworzyć na 30 km w głąb terenów tworzących obecnie samozwańczą Demokratyczną Federację Północnej Syrii.

Biały Dom w specjalnym oświadczeniu wydanym po tych negocjacjach poinformował, że amerykańscy żołnierze nie będą już znajdować się w pobliżu planowanej tureckiej ofensywy, stąd nie będą oni w żaden sposób zaangażowani w wydarzenia będące następstwem ich wycofania. Jednocześnie Turcja miała zobowiązać się do przejęcia kontroli nad terrorystami z Państwa Islamskiego, internowanymi w obozach znajdujących się w północnej części Syrii, dzięki czemu kosztów ich przetrzymywania nie będą dalej ponosić amerykańscy podatnicy.

Tym samym Amerykanie dali zielone światło do wymierzonej w Kurdów ofensywy, którą w sobotę zapowiedział Erdoğan. Oficjalnie jej celem ma być stworzenie liczącej 30 km strefy zdemilitaryzowanej na wschód od Eufratu, aby w ten sposób stworzyć przestrzeń dla osiedlenia się w tym miejscu syryjskich uchodźców przebywających od kilku lat w Turcji. Tak naprawdę tureckie władze chcą jednak rozprawić się z jednostkami kurdyjskimi, uważanymi przez nie za zagrożenie terrorystyczne.

Na początku ubiegłego roku Turcja przeprowadziła wojskową ofensywę odbywającą się pod hasłem „Drzewko Oliwne”, której efektem było wyparcie kurdyjskich bojowników z prowincji Afrin znajdującej się w północno-zachodniej części Syrii. Także wówczas sprzymierzone z Kurdami amerykańskie siły nie zaangażowały się w obronę swoich sojuszników, chociaż ci brali udział w operacjach wymierzonych w samozwańczy kalifat Państwa Islamskiego.

Jednocześnie zapowiadana turecka ofensywa spotkała się z krytyką ze strony Iranu, wzywającego tamtejsze do poszanowania jedności i suwerenności terytorialnej Syrii. Stanowisko Irańczyków w kwestii kurdyjskiej ma być pod tym względem niezmienne, stąd opowiadają się oni za przejęciem terenów przygranicznych przez Syryjską Armię Arabską.

Tymczasem od kilku dni w mediach pojawiają się doniesienia na temat kurdyjskiej mobilizacji w północnej Syrii, przeradzającej się głównie w prześladowanie tamtejszych mieszkańców nie popierających Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF). Mężczyźni mieszkający na terenach kontrolowanych przez Kurdów mają być więc siłą wcielani do jednostek SDF (także poprzez porwania), a ponadto rekwirowane mają być motocykle należące do cywilów.

Kurdyjska agencja informacyjna ANHA poinformowała już oficjalnie o wycofywaniu się „amerykańskich koalicjantów” z terenów mających stać się turecką strefą zdemilitaryzowaną, zamieszczając dodatkowo nagrania wideo prezentujące wyjeżdżający z terenów przygranicznych konwój wojskowy USA.

Na podstawie: reuters

Trump zapowiada wycofanie się z Syrii

Data: 08.10.2019 11:30

Autor: ziemianin

twitter.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #usa #syria #wojna #donaldtrump #kurdowie

Porozumienie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Turcją w sprawie tureckiej ofensywy w północnej Syrii skomentował amerykański prezydent Donald Trump. W jego opinii amerykańscy żołnierze przebywają na Bliskim Wschodzie już zbyt długo i uczestniczą w „absurdalnych wojnach bez końca”, natomiast sami Kurdowie nie powinni narzekać na dotychczasowe wsparcie ze strony jego kraju.

Trump zapowiada wycofanie się z Syrii

Trump za pośrednictwem Twittera ustosunkował się do informacji, które jego służby prasowe przekazały mediom po odbytej przez niego rozmowie z tureckim prezydentem Recepem Tayyipem Erdoğanem. Z wpisów zamieszczonych przez gospodarza Białego Domu wynika, że rozpoczął on ogólny proces wycofywania amerykańskich sił z regionu Bliskiego Wschodu, ponieważ zamierzają oni brać udział tylko w operacjach mogących przynieść zwycięstwo i określone korzyści.

Według Trumpa wojska USA miały przebywać w Syrii jedynie przez 30 dni, ale pozostały tam przez kilka następnych lat przez co „coraz głębiej wikłały się w walkę bez celu”. W tym czasie udało się pokonać samozwańcze Państwo Islamskie i schwytać tysiące jego żołnierzy pochodzących głównie z Europy, lecz europejscy partnerzy Stanów Zjednoczonych chcieli właśnie na nie zrzucić ciężar poradzenia sobie z tym problemem. Amerykańska głowa państwa oskarżyła z tego powodu Europę o traktowanie USA jak „frajera”.

Jednocześnie według gospodarza Białego Domu „Kurdowie walczyli z nami, ale otrzymywali za to ogromne pieniądze i sprzęt”, zaś ich wojna z Turkami trwa już od dziesięcioleci i była przez ostatnie trzy lata wstrzymywana właśnie przez Amerykę. Zdaniem Trumpa w tym momencie nadszedł jednak czas, aby amerykańscy żołnierze wrócili do swojej ojczyzny, czyli nie uczestniczyli w dalszych „absurdalnych wojnach bez końca” mających „charakter plemienny”. Teraz sprawę bojowników ISIS powinny więc załatwić między sobą Turcja, Europa, Syria, Iran, Irak, Rosja i Kurdowie.

Na podstawie: twitter, foxnews.com

Erdoğan grozi operacją wojskową w Syrii

Data: 06.10.2019 11:14

Autor: ziemianin

defence24.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #turcja #syria #polityka #kurdowie #usa #wojna

Zgodnie z zapowiedziami tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, już w najbliższych dniach w północnej Syrii może rozpocząć się operacja wojskowa wymierzona w siły kurdyjskie, aby w ten sposób stworzyć przestrzeń dla syryjskich uchodźców przebywających obecnie na terenie jego kraju. W tym celu Turcja gotowa jest nawet zerwać jakąkolwiek współpracę ze Stanami Zjednoczonymi.

Erdoğan grozi operacją wojskową w Syrii

Przedwczoraj turecki minister obrony narodowej Hulusi Akar rozmawiał telefonicznie ze swoim amerykańskim odpowiednikiem, Markiem Esperem, domagając się od niego postępów w sprawie utworzenia strefy zdemilitaryzowanej w północnej części Syryjskiej Republiki Arabskiej. Turcja oczekuje, że będzie ona sięgać blisko 30 km na wschód od rzeki Eufrat, co oznacza wycofanie z tego rejonu oddziałów kurdyjskich zgrupowanych w Syryjskich Siłach Demokratycznych (SDF).

Ankara ma jednak pretensje do Waszyngtonu o znaczną opieszałość w podejmowaniu decyzji, stąd zagroziła ona zerwaniem wszelkiej współpracy turecko-amerykańskiej w razie niezrealizowania wspomnianych wyżej postulatów.

Groźby powtórzył dzisiaj turecki prezydent. Erdoğan w trakcie wiecu swojej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) zapowiedział rozpoczęcie operacji wojskowej na północy Syrii, ponieważ Turcja miała już wykazać się dużą cierpliwością pod tym względem. Tymczasem jej obecnym celem jest uruchomienie „fontann pokoju” na terenach na wschód od Eufratu, aby dzięki temu możliwe było zasiedlenie ich przez syryjskich uchodźców przebywających od kilku lat na terenie Turcji.

Seria izraelskich nalotów w Syri, Libanie i Gazie. Izraelskie media fałszują ich efekty

Data: 29.08.2019 11:35

Autor: ziemianin

kresy.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #izrael #liban #syria #gaza

W weekend Bliski Wschód doświadczył kolejnej fali izraelskich nalotów na cele w Syrii, Strefie Gazy i pierwszy raz od dłuższego czasu w Libanie. Skuteczność ataków była prawdopodobnie na tyle wątpliwa, że media z Tel Awiwu próbowały zmanipulować skutki uderzeń.

Seria izraelskich nalotów w Syri, Libanie i Gazie. Izraelskie media fałszują ich efekty

Tuż przed północą z piątku na sobotę syryjska obrona przeciwlotnicza odpowiedziała na izraelski atak rakietowy na południe od Damaszku. Wygląda na to, że nalot został przeprowadzony w rejonie lotniska międzynarodowego stolicy Syrii za pomocą kilkunastu rakiet. Wybuchy były słyszalne w całym regionie damasceńskim.

Wcześniejsze doniesienia o ataku na lotnisko Mezzah (lotnisko wojskowe w rejonie Damaszku – częste miejsce izraelskich nalotów) okazały się prawdopodobnie nieprawdziwe. Część syryjskiego systemu przeciwlotniczego, rozmieszczona wokół tego lotniska, odpierała atak powietrzny i stąd sugestie o kolejnym celu.

Izrael przyznał się do przeprowadzenia ataku, co nie zdarza się zbyt często.

Media z Tel Awiwu opublikowały nagranie wideo na podstawie, którego twierdziły, że zaatakowano irańskie składy wojskowe na południe od Damaszku. Internauci szybko wychwycili manipulacje, wideo pochodziło z 2018 roku, a nie sprzed 18 godzin.

Materiał filmowy został od razu podchwycony przez wielu izraelskich użytkowników Twittera, w tym oficjalne konta polityków i publicystów z Tel Awiwu, jako dowód skutecznego ataku na Irańczyków w Syrii.

W rzeczywistości wideo [ZNAJDZIESZ JE NA ORYGINALNEJ STRONIE ARTYKUŁU NA KRESY.PL] przedstawia izraelski nalot na syryjską instalację wojskową w regionie Damaszku ponad rok temu.

Jest to już stały sposób kooperacji państwa Izrael i jego mediów. Gdy zazwyczaj dochodzi do izraelskich nalotów w Syrii, oficjele z Tel Awiwu uzasadniają je obecnością irańskich wojsk, zagrażających państwu żydowskiemu. Tę narrację powielają tamtejsze środki masowego przekazu, publikując materiały wideo mające przedstawiać dany atak. Bardzo często okazuje się, że nagrania przedstawiają izraelskie naloty nie na irańskie, a na syryjskie instalacje wojskowe.

LIBAN

W niedzielę trzy izraelskie drony zaatakowały cele we wschodnim Libanie przy granicy z Syrią, w paśmie górskim niedaleko Doliny Bekaa, jak podaje portal Muraselon News. Prawdopodobnym obiektem uderzenia była baza wojskowa Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny

STREFA GAZY

Również w niedzielę izraelskie lotnictwo zaatakowało cele w mieście Beit Lahia w północnej części Strefy Gazy. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach. Izrael twierdzi, że nalot był odpowiedzią na wcześniejsze wystrzelenie trzech rakiet z terytorium palestyńskiego.

Strefa Gazy jest blokowana przez Izrael od czerwca 2007 roku, co spowodowało pogłębiające się ubóstwo tamtejszej ludności. Od 2008 roku Izraelczycy trzykrotnie przeprowadzali wielkie operacje lądowe wewnątrz tego obszaru, zabijając tysiące mieszkańców Gazy i niszcząc, i tak ubogą, infrastrukturę publiczną.

USA: syryjska armia prawdopodobnie użyła broni chemicznej

Data: 22.05.2019 20:58

Autor: Starszyoborowy

tvp.info

Stany Zjednoczone podejrzewają, że syryjska armia używa broni chemicznej. W tym kontekście Departament Stanu wymienia prawdopodobny atak z użyciem chloru, do którego miało dojść w niedzielę na północnym zachodzie Syrii, część tych terenów kontroluje syryjska opozycja.

#syria #wojna

Próba zbombardowania rosyjskiej bazy lotniczej Hmejmim

Data: 09.05.2019 13:27

Autor: Starszyoborowy

defence24.pl

Rosjanie poinformowali, że ich zestawy przeciwlotnicze w bazie lotniczej Hmejmim w Syrii odparły dwa ataki artylerii rakietowej "terrorystów". Pozycje ogniowe przeciwnika zostały później zniszczone przez lotnictwo rosyjskich sił powietrznych i artylerii syryjskich sił rządowych.

#syria #wojna #terroryzm