To są straszni ludzie, czyli o niebezpieczeństwie czytania zbyt wielu książek.

Data: 24.05.2020 11:51

Autor: radudzik

homosovieticus.com

Duuużo czytania o ludziach, którzy przeczytali zbyt dużo książek i nie wiedzą co z tym zrobić, a przy tym chcieliby zmieniać świat i reformować ludzkość, choć przerasta ich własne życie, czyli sny o potędze kontra kop w dupę od rzeczywistości. Z jednej strony człowiek się zastanawia czy tacy ludzie naprawdę istnieją, a z drugiej, patrząc po dzisiejszych mediach, doświadcza ich obecności z całą siłą.

Dramat.

#socjologia #spoleczenstwo #studia

Fundacja George'a Sorosa finansowała studia Rafała Trzaskowskiego!

Data: 22.05.2020 16:51

Autor: ziemianin

youtube.com

#trzaskowski #RafalTrzaskowski #georgesoros #polska #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #studia

Skoro facet kandyduje na urząd prezydenta stolicy to chyba warto go zapytać jakiej fundacji Sorosa był stypendystą. W oficjalnym życiorysie widnieje: "Uzyskałem stypendium Instytutu Unii Europejskiej ds. Badań nad Bezpieczeństwem w Paryżu (2002) i Uniwersytetu w Oxfordzie (1996)"

Na Facebooku (3 listopada 2017) poinformował, że na Oxfordzie uczył się za sorosowe stypendium. Wikipedia: "Był stypendystą Oxford University (1996) oraz paryskiego Instytutu Unii Europejskiej ds. Badań nad Bezpieczeństwem (2002)."

Co jest prawdą? Gdzie kłamie?

Te pytania warto zadawać pod kątem jego powiązań z Aleksandrą Gajewską, która pracowała dla Fundacji Otwarty Dialog, której liderka Lyudmila Kozlovska została wydalona z UE (pod zarzutem szpiegostwa?). Jej "mąż" Bartosz Kramek planował obalenie polskiego rządu.

Pomijając same fundacje Sorosa, tutaj chodzi o uczciwość. Na swojej stronie internetowej podaje: "Uzyskałem stypendium Uniwersytetu w Oxfordzie (1996)", zaś na Facebooku: "Na Oxfordzie byłem na stypendium (tamdaradam!) SOROSA."

A zatem?

Fundacja George'a Sorosa finansowała studia Rafała Trzaskowskiego!

Mężczyzna z dowodem napaści seksualnej przez kobietę (nagranie) uznany za winnego

Data: 25.01.2020 02:27

Autor: Kamien23

dailycaller.com

Kobieta uwodziła mężczyzne przez cały wieczór. W końcu poszła do jego pokoju gdzie wielokrotnie powtarzała “Don’t you wanna fuck me?”. W końcu facetowi się odechciało, więc partnerka się popłakała i błagała żeby został. Facet wyszedł. Wszystko miał nagrane na komórce. Na drugi dzień kobieta złożyła na niego donos o napaść seksualną. Uniwerek rozpoczął śledztwo. Odmówiono w nim głosu mężczynie i nie uznano jego nagrań. Teraz mężczyna skarży uniwersytet na $25 milionów dolarów. I bardzo kur%$ dobrze.

#bekazlewactwa #studbaza #studia #bekazpodludzi #logikarozowychpaskow

Data: 04.01.2020 19:53

Autor: Lukmar

Czy naprawdę stosunek liczby mężczyzn do liczby kobiet jest czwartą najbardziej istotną informacją nt uczelni? Jadę tam się uczyć a nie na szukać żony. Ja wiem im chodzi o to żeby się pokazać jacy to są równouprawniający ale bez przesady (-‸ლ)

BTW kurde doradźcie mi coś. Za dwa lata będę miał podwójnego inżyniera (budownictwo i informatyka) i szukam sobie jakiejś fajnej magisterki, ale za cholerę nie wiem z czego. Baaaardzo nie chcę żeby to było budownictwo. Informatyka też raczej nie. Myślę o jakimś zarządzaniu, żeby iść potem w project management. Znacie z doświadczenia jakiejś fajne uniwerki (w Europie, poza Polską)?

#studia #bekazeskrajnosci #feminizm

Data: 22.11.2019 16:55

Autor: Macer

sluchajcie anony ale co sie odjebalo xD centrum badawcze zajmujace sie paliwami lotniczymi i turbinami gazowymi w ktorym robilem prace magisterska zostalo zalane. 1,2m wody. wszystko zdemolowane, sprzet za miliony stracony, ale najlepsze – setki litrow paliwa i różnistych do niego dodatków się rozlały, mnóstwo z nich wchuj trujących XD do hali mozna wejsc tylko w kombinezonie wojsk chemicznych, stwierdzili ze 9 miesiecy zajeloby naprawienie strat, wiec prawdopodobnie sobie to podarują i laboratorium już nie będzie xD prace magisterskie tak bardzo rozjebane, doktoraty tak bardzo niedokończone, a to wszystko dlatego, że ktoś chciał zaoszczędzić na cenie działki. no bo skąd woda na terenach zalewowych XD ja sie tylko ciesze, ze mnie juz to nie dotyczy. ale szkoda mi stanowiska doswiadczalnego, ktore zbudowalem, chociaz ono jest dosc proste wiec woda mu nie powinna zaszkodzic

#pogoda #katastrofy #nauka #studia

Data: 18.11.2019 01:54

Autor: LadacznicoOdporny

Jestem na etapie zmagań praca + reszta studiów (magisterkę trzeba napisać). Póki co etap małżeństwa postrzegam lepiej niż na załączonym obrazku ;) Ale to jeszcze przede mną. Dziewczynę mam wspaniałą, więc pozwolę sobie na nutkę optymizmu :)

Cienko mi idzie z magisterką bo mam awersję do robienia bezsensownych rzeczy (no może poza grami i inną rozrywką, chociaż to jednak ma jakiś sens – dba o higienę psychiczną). Przynajmniej pracę mam w pytkę, ale trochę za mało czasu jej poświęcam – mógłbym spokojnie podwoić dochód gdybym w to wszedł na 100%. Niby jest dobrze, ale czuję, że nie ogarniam życia. Nie nadążam. Myślę, że jak skończę magisterkę to zacznę nadążać. Mam nadzieję wtedy zadbać o to co zaniedbałem w ostatnich latach. Mam na myśli głównie samorozwój. Szczególnie w aspekcie fizycznym. No i wtedy nie będę musiał się rozdrabniać. Człowiek pójdzie na full w pracę, związek i szkolenia. Po to żeby w przyszłości moim dzieciakom niczego nie brakło. Bo jak patrze wstecz w moje życie, to 90% problemów dałoby się uniknąć gdyby moi rodzice zarabiali przynajmniej średnią krajową. Pieniądze jednak dają szczęście – poprzez moc likwidowania większości problemów i przeszkód na drodze do niego. Cała reszta to praca nasza i naszych bliskich. Staram się być dobrym człowiekiem, myślę że rozwijam się na tyle sprawnie, że będę mógł poprowadzić następne pokolenie w życie na tyle daleko, by później dało radę samo bezpiecznie nim sterować. Oczywiście do czasu gdy to pokolenie się pojawi mam jeszcze sporo czasu – wierzę, że uda mi się wszytko naprostować. Jeśli tylko uda się to wszytko ustawić tak by na drodze do moich nadziei, planów i marzeń nie stanął żaden mur to myślę, że będę szczęśliwy. Czuję, że cel jest już blisko.

Gdy w całym tym biegu pojawią się chwile przerwy to chętnie poświęcę je na chwilkę refleksji. Tak jak teraz ;) Na rozwój duchowy, bo to jednak priorytet. To w końcu on nam wyznacza właściwy kierunek. Żaden sukces być najszybszym jeśli biegnie się w złą stronę. Cenię takie chwile jak teraz. Gdy na chwilę łapie mnie wewnętrzny chill i czuję, że mimo wszystko jest dobrze. Że mogę się bezkarnie zatrzymać i spojrzeć na to z boku.

Ale oczywiście na co dzień mam też swoje obawy. Nie mam gwarancji, że cel jest autentyczny. Co jeśli próbuję komuś dać to czego sam nie miałem, to czego mi brakło? To egoizm, czy altruizm? Czy zdążę z magisterką? Czy utrzymam się w pracy?Czy będę się w przyszłości dobrze dogadywać z rodzicami? Może mimo najlepszych chęci coś spierdolę, a dzieciaki uznają mnie za kiepskiego ojca (przynajmniej momentami ;)? No ale mimo wszytko będę się starał schrzanić jak najmniej.

Kurka, zawsze jest ryzyko, że to nie o to chodzi. Że nie kieruję się sercem i mądrością, a jakimś instynktownym autopilotem. A może cała moja dzisiejsza mądrość okaże się nic nie warta? Zobaczymy :)

Wiecie, na te wszystkie powyższe znaki zapytania nie mam odpowiedzi. Ale nie chcę się nimi przejmować. Chcę po prostu pójść przed siebie i zobaczyć co z tego wyjdzie :) Dam sobie szansę, zobaczę co uda mi się z niej wycisnąć :)

A jak tam u Was?

#memy #zycie #praca #studia #feelsy #przemyslenia

Data: 12.09.2019 09:15

Autor: Ijon_Tichy

Siemano Lurki i Lukierki. Wyznanie i prośba o wskazówki.

Jak powiedział Adaś Miałczyński w filmie pt: Dzień świra: "Co za ponury absurd… Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem? ". No właśnie… Dopiero około 20-21 roku życia rozbudził się we mnie autentyczny głód wiedzy i zamiłowanie do nauki. Było za późno na zmianę decyzji, bo byłem wtedy już na drugim roku studiów humanistycznych, które (choć bardzo sobie je cenię) przyniosły mi niewiele pożytku w rozwoju zawodowym. Gdziekolwiek moje wykształcenie było atutem, tam wynagrodzenie było beznadziejne. Dlatego nie pracuję w zawodzie, ale przynajmniej zarabiam godnie, choć dorabiam sobie pszczelarstwem, i nie tylko.

Nie mniej zamierzam zapisać się na studia inżynierskie. Może to wydać się niedorzeczne i ryzykowne, jednak nigdy nie miałem problemów z naukami ścisłymi na poziomie szkoły średniej. Nauka matematyki, fizyki, chemii przychodziła mi lekko i bezproblemowo. Bezwstydnie wyznam, że nawet nie prowadziłem zeszytów do tych przedmiotów, a przed sprawdzianami, na przerwach pożyczałem zeszyty od koleżanek xD Nigdy nie byłem zagrożony z tych przedmiotów i miałem całkiem niezłe oceny.

CEL – w ciągu jednego roku przypomnieć sobie wiedzę z zakresu nauk ścisłych na poziomie liceum. Zapewne będę korzystać kontrolnie z korepetycji, jednak maksymalnie dużo chcę wypracować na własną rękę. W internetach jest nieco chaotycznie i wszystko jest nieusystematyzowane. Może macie jakieś namiary na pdf. do podręczników, albo do jakiejś strony www, na której wszystko fajnie i po kolei jest przedstawione? Uprzejmie zapytam też o wasze zasoby – może dysponujecie na swoich komputerach jakimś materiałem, czymś, co mogłoby mi pomóc? Jeżeli macie jakieś wskazówki, pomysły, sugestie – będę bardzo wdzięczny.

#nauka #studia #wyzwanie #praca

Data: 10.06.2019 04:07

Autor: LadacznicoOdporny

Idę pod prysznic, a potem się zdrzemnąć z godzinkę – dwie. Jutro egzamin. Trzeba kuć. W dzień nie mogłem się zabrać, a w nocy miałem wyrzuty sumienia względem wielu niedokończonych spraw. Może zacząłem naukę z opóźnieniem, ale przynajmniej kupiłem lampę komarobójczą :p

Życzcie mi powodzenia ;)

#studia #nauka #dobranoc

Data: 13.04.2019 10:13

Autor: Raven

Zastanawiam się czy w ramach inwestycji w siebie nie iść na studia niestacjonarne na łódzką filmówkę. Ma to jakiś sens, papier będzie coś znaczył? Niestety dzienne odpadają ze względu na natłok obecnej pracy 😔 Czesne wyjdą łącznie jakieś 7*5 tysięcy (magisterskie) pytanie czy to inwestycja, która się zwróci

#studia #pytania #szkola