Brytyjski rząd zainwestuje w sex-tech.

Data: 30.07.2020 18:12

Autor: 2_M_A

msn.com

Killing Kittens powstało w 2005 roku i od tego czasu organizuje ekskluzywne imprezy (z obowiązkowymi maskami) skupiające się na „podążaniu za przyjemnością dla kobiet". Ma obecnie 180 tys. członków w 12 krajach, a w czasie pandemii koronawirusa odnotowała 330 procent wzrostu w ruchu na swojej stronie internetowej.

Pandemia zmusiła firmę do przeniesienia swojej działalności do internetu, przyspieszając plany wkroczenia do branży sex tech. Sex tech, to szybko rosnąca część sektora technologicznego skupiona na pogłębianiu doświadczeń seksualnych kanłami takimi jak: aplikacje randkowe, branża gadżetów erotycznych i porno.

Killing Kittens otrzyma od brytyjskiego rządu 170 tys. funtów na swoje inwestycje. Środki będą z rządowego Future Fund, który przeznaczony jest na pomoc dla startupów w czasie pandemii.. Rządowy fundusz podwoi tym samym środki zebrane przez firmę na platformie crowdfundingowej Seedrs.

#killingkittens #seedrs #rzadbrytyjski #wielkabrytania #uk #seks #porno

Data: 29.07.2020 12:55

Autor: FiligranowyGucio

Na wykopie pojawiają się informacje jakoby informacje o zaangażowaniu Chrisa Cornela w pomoc dzieciom była fakem co jest kolejnym kłamstwem ponieważ prowadził wraz z żoną fundację pomocy dzieciom.Nawet jeżeli okazałoby się, że to fejk to warto było wykopać.Dlaczego? Choćby nawet, że tematyka jest bardzo ważna dla wielu osób, nigdy nie wiadomo czy i na kogo trafi… Link do strony fundacji https://chrisandvickycornellfoundation.org/ Tutaj jeszcze jeden link do FB https://m.facebook.com/thefitfarmerswife/posts/2636209729961249 ciężko powiedzieć jaka jest prawda.Wiadome jest, że nie tylko oskarżenia padają na Hilary Clinton, także Trump miał powiązania z Epsteinem… #wykop #fejk #afera #samobojstwo #pornografia #wykorzystywanie #seks #dzieci

Zazdrośni kochankowie na tropie zdrady. Instalują... szpiegowskie aplikacje.

Data: 27.07.2020 19:59

Autor: 2_M_A

msn.com

Zazdrośni mężczyźni i kobiety instalują sobie wzajemnie oprogramowanie szpiegowskie na smartfonach, które pozwala między innymi na zdalny dostęp do wszelkich wiadomości, nagrywania dźwięku mikrofonem, zdjęć, itd. Oprócz prostych programów, poprzez kontrolę rodzicielską dla dzieci, używane są także zaawansowane, co równie nielegalne, stalkerware.

Instalujący tę formę kontroli najwidoczniej nie baczą na wagę tego czynu, gdyż np. we Francji zainstalowanie programu śledzącego bez wiedzy właściciela telefonu grozi rokiem więzienia i grzywną w wysokości 45 tys. euro. Francuski parlament obraduje nad podwyższeniem tych kar do dwóch lat więzienia i 60 tys. euro grzywny.

Wzrost zainteresowania tego typu oprogramowaniem jest wiązany głównie ze wzrostem zazdrości mężczyzn wobec kobiet. 21 proc. kobiet będących ofiarami przemocy małżeńskiej informowało, że wbrew swej woli było śledzone na odległość przy pomocy szpiegowskiej aplikacji.

#zdrada #kobiety #mezczyzni #seks #zwiazki #stalkerware #spyware #kontrolarodzicielska #francja

Data: 27.07.2020 13:41

Autor: 2_M_A

Przedstawiam wam najwiekszego frajera i rogacza XXI wieku, a moze i nawet w historii ludzkosci. Typ ma za dziewczyne pospolite jebadlo z Roksy, ktora przychodzi reklamowac sie do patostreamerow przed kilkoma tysiacami widzow. Na Instagramie wypisuja do siebie, ze sie kochaja. Jak ktos chce skorzystac, to Roksa -> Bydgoszcz -> Venus New.

Boze, kiedy mnie stad zabierzesz?

Frajer1

Frajer2

Frajer3

#rogacz #roksa #zwiazki #seks #prostytucja

Data: 18.07.2020 23:06

Autor: 2_M_A

Jezeli przeszlosc seksualna nie ma rzekomo znaczenia, to dlaczego na wszystkich kobiecych forach typu kafeteriach i innych netkobietach tak popularne sa tematy himenoplastyki, tj. chirurgicznego cerowania rozjechanej rozklapciochy, zeby byc dziewica z odzysku dla swojego rogacza?

#seks #zwiazki #himenoplastyka

Data: 14.07.2020 20:39

Autor: 2_M_A

Zauwazcie ile w tv/aptekach/radio i wszedzie indziej promocji srodkow na potencje i srodkow bakterio/wiruso/grzybobojczych do psiochy. No tak, mezczyznom nie staje maszt, bo swiadomosc bycia tylko kolejnym smieciem w seksualno-matrymonialnym recyklngu zabija ich podniecenie, a kobiety stosuja leki do rozjechanych przez skakanie na knagoruzeli rozklapcioch, vide grzybice/uplawy/zapalenia i inne wenery. A wystarczy zyc jak Bog przykazal.

#seks #zwiazki #farmacja

Data: 12.07.2020 20:14

Autor: 2_M_A

Czyli twoja potencjalna zona ma prawo zachowac dla siebie, ze skakala przez X lat na knagoruzeli Mokebe i Enrique, a cnote stracila najebana i nacpana w klubowej toalecie z osiedlowym Seibixem, ktorego poznala tego samego wieczora. Ale jak juz widzi, ze nie znajdzie innego frajera od ciebie na bycie betabankomatem, ktorym bedzie zawsze gardzic i raz na pare miesiecy, jak akurat nie bedzie ja bolala glowa, to moze ci popusci swojej rozjechanej rozklapciochy, to naklamie, ze przed toba byl tylko jeden, i ze tego nie pamieta, i w ogole, ze jest dla ciebie nowa dziewica.

Nie wiem kogo oni biora do wypisywania tych zlotych zyciowych rad i jakich prochow im podsypuja do kawy, ale sa w tym naprawde dobrzy. Tutaj caly artykul: https://kobieta.wp.pl/seks-podszyty-klamstwem-w-jakich-sprawach-klamiemy-najczesciej-6531272177380032a

#theredpill #trp #zwiazki #seks

Data: 20.06.2020 11:49

Autor: Ijon_Tichy

Jeszcze jeden wpis na bazie mojego komentarza, bo myślę że warto…

Często jest tak, że tzw. "przegryw i sulejarstwo" uwidacznia się w zakompleksieniu kierującym człowieka w fałszywą dominację podczas oglądania porno poniżającego kobiety. Im bardziej zakompleksiony przegryw-stulejarz, tym większa szansa na to, że swoje kompleksy będzie sobie kompensować coraz ostrzejszym porno, bardziej uprzedmiotawiającym kobiety.

Oczywiście, że w czasie seksu kobieca rola jest zasadniczo submisywna i tu mój adwersarz miał rację. Wynika to już nie tylko z faktu, że mężczyzna "ma testosteron" (hormony), że mężczyzna jest z zasady jest silniejszy, większy, ale też seks polega na tym, że mężczyzna wdziera się w ciało kobiety, a nie odwrotnie. Dominacja męska w czasie seksu wynika po prostu z natury seksu.

Istnieje jednak wręcz uderzająca różnica między normalnym seksem, gdzie facet dominuje (i jest tak prawie zawsze), a upokorzeniem w przemyśle porno, w którym panuje chora, skrzywiona "rzeczywistość". Dziwne, że w ogóle trzeba to tłumaczyć.

Powstał komiks, w którym dwóch mężczyzn ogląda striptiz. Kobieta ściąga z siebie kolejne ubrania, ale mężczyznom jest mało, więc ona zaczyna się okaleczać, ale to wciąż mało, więc w końcu rozpruwa sobie brzuch i wyciąga swoje wnętrzności ku uciesze oglądających. To celowo przesadzona parafraza skrzywienia statusu dominacji.

Pragnienie dominacji może być skrzywione i w pornografii jest skrajnie skrzywione. Skrzywienie statusu dominacji staje się chorobą (ma swoje klasyfikacje w katalogu chorób i zaburzeń psychicznych) i skrajnym przykładem skrzywionej dominacji jest pedofilia, a nawet pedofil morderca.

W poważnej dyskusji nie wolno pomijać fakty: o ilości samobójstw i w ogóle syfu, brudu w świecie porno, kryminalistów i zboczeńców, którzy tym zarządzają, pomijać problemów z używkami oraz liczne badania dowodzące wielkiej szkodliwości pornografii, która jest po prostu faktem i zbywać te fakty frazesem: "kobiety lubią być zdominowane". Serio…. ? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#czlowieczenstwo #pornografia #zdrowy #feminizm #relacjemeskodamskie #seks

Pedofilia w Zatoce Sztuki."Ciągle słyszę: same chciały. Moja córka miała 14 lat"

Data: 22.05.2020 12:50

Autor: Enviador

wysokieobcasy.pl

Policjantka mówiła mi w twarz, że Anaid była galerianką, a przesłuchując starszą córkę pytała ją, czy uprawiała seks z dorosłymi mężczyznami i czy brała za to prezenty-przypominamy rozmowę Joanną Skibą, matką Anaid, która popełniła samobójstwo najprawdopodobniej po kontaktach z Krystianem W. Krystek

#seks #sopot #pedofilia #trojmiasto #dzieci #rozowepaski

Przez 10 lat próbowali skłonić pandy do seksu. Udało się, gdy zamknęli zoo z powodu koronawirusa

Data: 09.04.2020 04:59

Autor: ziemianin

edition.cnn.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #panda #zwierzeta #zoo #sex #potomstwo #Hongkong #koronawirus #seks

Przez 10 lat specjaliści z ogrodu zoologicznego Ocean Park w Hongkongu próbowali nakłonić dwie pandy wielkie, Ying Ying i Le Le, do zainteresowania się sobą i spłodzenia potomstwa. Wszelkie próby spaliły na panewce. Teraz, gdy ogród został zamknięty dla zwiedzających, w końcu się udało i zwierzęta zaczęły uprawiać seks.

wymagany angielski

Przez 10 lat próbowali skłonić pandy do seksu. Udało się, gdy zamknęli zoo z powodu koronawirusa

To niezwykle ekscytująca chwila. Naturalny seks jest znacznie lepszy niż sztuczna inseminacja, gdyż daje większe szanse na udane zapłodnienie, mówi dyrektor ogrodu, Michael Boos.

Z powodu pandemii koronawirusa zamknięty jest od końca stycznia. Tymczasem sezon rozrodczy pand przypada na okres od marca do maja.

Od końca marca Ying Ying spędza więcej czasu bawiąc się w wodzie, a Le Le zostawia ślady zapachowe i szuka zapachu Ying Ying, czytamy w oświadczeniu prasowym.

Na razie jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy doszło do zapłodnienia. Ale specjaliści ściśle monitorują zachowanie i zmiany ciała Ying Ying. Jeśli się udało, to oznaki ciąży, w tym zmiany poziomu hormonów i zmiany w zachowaniu będzie można obserwować już pod koniec czerwca. Zawsze jest jednak możliwość, że Ying Ying doświadczy ciąży urojonej, dodaje Boos.

Jeśli Ying Ying urodzi młode, będzie to niezwykle ważne wydarzenie. Pandy wielkie są zagrożone. Na wolności żyje jedynie 1800 tych zwierząt.

Artykuł na podstawie raportu IBE dotyczącego stanu wiedzy polskich nastolatków na temat seksu

Data: 26.10.2019 12:45

Autor: Lukmar

polityka.pl

Artykuł ma 4 lata więc dość aktualny, a jednocześnie sprzed ostatnich afer.

#seks #nastolatki #edukacjaseksualna #spoleczenstwo

„Seks domaciczny” to nieprzypadkowe przejęzyczenie. Polskie nastolatki nie za bardzo wiedzą, jaki organ do czego służy.

Wiadomo na przykład, co to jest seks oralny i analny. Bartosz, lat 17: – Oralny, czyli ustny. Uprawiałem z moją ówczesną dziewczyną u mnie w domu, rok temu. Najpierw ja się nią zająłem, a potem ona mi się odwdzięczyła. Takiego prawdziwego seksu, czyli domacicznego, jeszcze nie uprawiałem.

„Seks domaciczny” to nieprzypadkowe przejęzyczenie. Polskie nastolatki nie za bardzo wiedzą, jaki organ do czego służy. W opublikowanym niedawno raporcie Instytutu Badań Edukacyjnych na temat oczekiwań wobec edukacji seksualnej ledwie 14 proc. 18-letnich kobiet i 9 proc. mężczyzn w tym samym wieku dobrze odpowiedziało na wszystkie pytania o funkcje poszczególnych narządów. Zadanie było z poziomu szkoły podstawowej: „Co wytwarza komórki jajowe?”, „Jaki narząd wprowadza nasienie do pochwy?”, „Gdzie rozwija się płód?”.

Pauliny Trojanowskiej z Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton taki wynik nie dziwi: – Zacznijmy od tego, że bardzo wiele kobiet i dziewcząt w Polsce właściwie nie wie, jak wyglądają ich własne narządy płciowe. Widzę reakcje, gdy na zajęciach pokazuję rysunki zewnętrznych narządów płciowych kobiety: „Fuu!”, „Ble!”, „Co to jest?!”. W podręcznikach wychowania do życia w rodzinie (WDŻ) nie ma nawet przybliżonego rysunku dolnych partii kobiecego ciała. Są tylko schematy narządów wewnętrznych, ryciny przypominające głowę krowy: macica, jajniki, jajowody.

Zasadniczo jednak to chłopcy mają gorzej. Z dziewczyną mama musi porozmawiać, gdy córka dostaje pierwszy okres („choć nie ma pewności, na ile takie rozmowy koncentrują się na sprawach fizjologicznych, a w jakim stopniu poruszane są w nich także aspekty psychiczne i emocjonalne, pomagające młodej osobie zrozumieć zachodzące w niej przemiany” – zwracają uwagę autorzy raportu). U chłopców takiego oczywistego pretekstu brak. 18-latki w badaniu Instytutu Badań Edukacyjnych wymieniali, że najczęstszym źródłem wiedzy o seksie są dla nich koleżanki i koledzy, a na drugim i trzecim miejscu, ale prawie równie często, nauczyciel WDŻ i rodzina. Dalej chłopcy częściej wymieniali pornografię (choć jej czwarta pozycja może być niedoszacowana), a dziewczyny pisma młodzieżowe, kobiece i poświęcone zdrowiu.

IBE, podległe Ministerstwu Edukacji, szczególnie zainteresowało się wychowaniem do życia w rodzinie. 60 proc. 18-latków odpowiedziało, że zajęcia z tego nieobowiązkowego przedmiotu były organizowane w ich szkole podstawowej i w szkole ponadgimnazjalnej. Zapewniono je też w 90 proc. gimnazjów. Okazało się jednak, że o ile w podstawówkach i gimnazjach, jeśli jest WDŻ, to uczniowie raczej na nie chodzą, o tyle w liceach i technikach, nawet jeśli jest, to częściej się je omija. Głównie dlatego, że zajęcia są albo z samego rana, albo na samym końcu lekcji. W rezultacie cały cykl zajęć w szkołach ponadgimnazjalnych zaliczył tylko co trzeci 18-latek.

W odpowiedzi na umieszczone w raporcie IBE zalecenia dotyczące prowadzenia i doboru tematów zajęć z wychowania do życia w rodzinie MEN zapowiedziało opracowanie na wrzesień poradnika dla nauczycieli tego przedmiotu. Biuro Prasowe informuje, że jego koncepcja jest już zaakceptowana. Będzie miał formę elektroniczną. Biuro Prasowe nie informuje, jak ów poradnik będzie się miał do wielokrotnie obśmiewanych podręczników do WDŻ, w których zamiennie ze słowem masturbacja używa się terminu samogwałt, a o dziewczynkach pisze się, że wolniej myślą.

Najbezpieczniej na stojąco

Ponad 80 proc. 18-letnich dziewczyn i chłopców wiadomo, że dość skutecznym środkiem zabezpieczającym przed ciążą jest prezerwatywa, która blokuje dostęp plemników do dróg rodnych. Niewiele wiadomo o reszcie. 20 proc. 18-latków nie wie, czy uprawiając seks na stojąco, można zajść w ciążę, lub myśli, że nie można. Izabela, lat 18, też tak sądzi: – Jak jeszcze nie brałam tabletek antykoncepcyjnych, to bardzo często robiłam to, właśnie stojąc. Zmniejszałam ryzyko. Nie wpadłam, więc może coś w tym jest.

Izabela teraz bierze tabletki antykoncepcyjne i w płodne dni dodatkowo używa prezerwatywy – co świadczy o tym, że nadal nie ma pojęcia, jak działa jej organizm (zażywanie pigułek hamuje owulację, a więc dni płodnych po prostu nie ma). – Słyszałam także o czymś bardzo dziwnym jak kapturek – wyznaje. – Jest to rzecz, którą lekarze wszczepiają podczas operacji. Izabeli jednak ów kapturek nie interesuje, bo jej zdaniem ma się go do końca życia, jest więc dla kobiet, które na pewno nie planują macierzyństwa. A ona planuje.

Ledwie połowa młodych kobiet i mężczyzn wie, że stosunek przerywany jest bardzo słabym zabezpieczeniem przed ciążą. Tylko co trzecia dziewczyna i co czwarty chłopiec rozumieją, że wkładka wewnątrzmaciczna blokuje zagnieżdżenie się zarodka. Połowa kobiet i około jednej trzeciej mężczyzn wie, na czym polega skuteczność tabletek hormonalnych. Nie chodzi o wiedzę czysto teoretyczną. Połowa 18-latków ma już za sobą stosunek seksualny. 17 proc. tych współżyjących właśnie pigułkami się zabezpiecza (cztery razy więcej używa prezerwatyw) – spośród tych używających pigułek także tylko połowa potrafi prawidłowo wyjaśnić mechanizm ich działania. 11 proc. uprawiających seks nie zabezpiecza się w żaden sposób.

Izabela, która kiedyś zmniejszała ryzyko, kochając się na stojąco, wiedzę o seksualności trochę sztukuje. W szkole miała WDŻ, ale prowadziła pani katechetka. Więc w temacie antykoncepcji było głównie o kobiecym kalendarzyku, by nie trafiać ze stosunkiem w te dni płodne. To było w trzeciej gimnazjalnej, gdy Iza miała za sobą już pierwszy raz (na globulce dopochwowej i prezerwatywach). – Pani wspominała też o prezerwatywach i pigułkach antykoncepcyjnych, pokazywała nam jednak same negatywy użycia tych środków. Na przykład, że to jest przeciwko wierze, bo prezerwatywa zabija plemniki, spowalnia je. A o tabletkach to już w ogóle – że to samo zło, które stopniowo zabija kobietę.

Pigułki chronią przed AIDS

Polskim nastolatkom na ogół wiadomo, że stosunek bez prezerwatywy może doprowadzić do zakażenia wirusem HIV. Ale nie wiedzą, że stosowanie prezerwatywy nie wyklucza zakażenia ani tym wirusem, ani innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową (według raportu IBE ponad połowa młodych kobiet i mężczyzn myśli, że prezerwatywy zapewniają całkowite bezpieczeństwo). Co trzecia 18-latka i co czwarty 18-latek wierzą, że seks oralny nie może prowadzić do podobnych zarażeń. Zdaniem jednej czwartej kobiet i jednej trzeciej mężczyzn przed chorobami wirusowymi i wenerycznymi mogą chronić pigułki antykoncepcyjne!

Skutki tych przekonań obserwuje prof. dr hab. Andrzej Kaszuba, krajowy konsultant ds. dermatologii i wenerologii. W prowadzonej przez niego Klinice Dermatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi od kilkunastu lat pojawiają się coraz młodsi pacjenci. Klasyczne choroby weneryczne, takie jak kiła czy rzeżączka, zdarzają się dość rzadko, ale już 17-latek czy 15-latka z charakterystycznymi brodawkami trafiają na oddział co kilka tygodni. To może być zakażenie wirusem HPV, dość częste u młodych ludzi. Zmiany chorobowe pojawiają się w okolicach narządów płciowych, ale także na twarzy, jeśli pacjent odbył stosunek oralny, lub w pobliżu odbytu, jeśli był stosunek analny. Ta ostatnia forma współżycia jest zresztą szczególnie niebezpieczna, bo od razu dochodzi do uszkodzenia błony śluzowej, podkreśla profesor. I dodaje, że zachorowania to skutek rosnącej swobody seksualnej i towarzyszącej jej totalnej niewiedzy. Młodzi pacjenci są zdziwieni, że pewne choroby można złapać, nawet nie współżyjąc – na basenie czy zbyt beztrosko korzystając z sedesów w publicznych toaletach. Dziwią się też, że u kobiet zakażenie HPV może prowadzić do raka szyjki macicy. Zdaniem profesora, to jest poziom uświadomienia porównywalny do wiary, że dzieci znajduje się w kapuście.

Ginekolog, dr S. z 20-tys. miasteczka na Śląsku, dodaje: – Obserwujemy sromotną porażkę polskiej edukacji seksualnej. Przychodzą do niego średnio jedna–dwie nastoletnie pacjentki w tygodniu. Wyłącznie po środki antykoncepcyjne, zgodnie z prawem – w towarzystwie mam. I z ich inicjatywy. – W trakcie tych wizyt panie są dość otwarte, bo skoro już razem przychodzą, to muszą mieć dobre relacje. Córka na przykład nie ma problemu z pytaniem, czy seks oralny zabezpiecza przed ciążą. Ale okazuje się, że nie wie, jak mówić na swoje organy – używa wulgarnych nazw, bo nie zna innych. Doktorowi S. w 20-letniej praktyce nie zdarzyło się, by jakaś młoda pacjentka zapytała o profilaktykę HPV, mimo że przychodnie oklejone są plakatami zachęcającymi do szczepień przeciwko temu wirusowi. Czasem któraś zapyta o cytologię – zwykle okazuje się potem, że myśli o studiach medycznych.

W oficjalnej dydaktyce wstrzemięźliwość aż do ślubu jest nieustająco zalecana jako metoda profilaktyki wszelkich niebezpieczeństw zdrowotnych. Ale tu żarty się kończą. Wcale nie śmieszy przywoływany jako komiczny cytat z podręcznika do WDŻ „Wędrując ku dorosłości”: „Ginekolog to nie dentysta – regularne kontrole w Waszym wieku nie są konieczne. Jeśli dziewczyna czuje się zdrowo i ma kogoś zaufanego, kto odpowie na pytania czy rozwieje jej wątpliwości (najlepiej, by była to mama), wizyta jest niepotrzebna”. Należałoby go raczej przeanalizować pod kątem zarzutu sprowadzania zagrożenia dla zdrowia wielu osób. To uzasadnione w kraju, gdzie ponad 3 tys. kobiet rocznie zapada na raka szyjki macicy, a prawie 2 tys. umiera z powodu jego zbyt późnego wykrycia.

Chłopcy zawsze mogą

Nastolatkom powszechnie wiadomo, że chłopcy chcą „tego” bardziej niż dziewczęta. Na tym odcinku panuje niespotykana zgodność źródeł, poczynając od podręczników do WDŻ, na twardej pornografii skończywszy.

Nie wiadomo, jak stawiać granice. Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton, która prowadzi w wakacje Telefon Zaufania oraz poradnictwo e-mailowe, dostała pytanie od 25-letniej kobiety, czy jeśli w szkole podstawowej chłopcy rozebrali ją do bielizny, dotykali i symulowali z nią stosunek seksualny, to możliwe, że padła ofiarą molestowania seksualnego? „Pytanie to wyraźnie ilustruje problem. Młodzi ludzie są coraz bardziej zagubieni, ponieważ dorastają w kulturze nadmiernie przesyconej seksualnością, w której ciała ludzkie, zwłaszcza kobiece, traktowane są przedmiotowo” – podkreśla autorka ubiegłorocznego Raportu z Wakacyjnego Telefonu Zaufania.

Bartosz, lat 17, opowiada: – Moi koledzy zapraszają dziewczyny na cyberkamerki, robią im zdjęcia i pokazują kolegom. Albo wysyłają swoje zdjęcie i proszą, żeby też swoje wysłała. Oczywiście nagie. Wystarczy Facebook, chłopak zaczepia jakąś dziewczynę, lajkuje jej zdjęcia, komentuje. Potem piszą ze sobą i on wychodzi z inicjatywą cyberka. No i komplementuje się tę dziewczynę, namawia, żeby się rozebrała. Bluzkę i stanik praktycznie zawsze się udaje. Resztę też się często zdarza. W trakcie robi się screeny. One nawet się w tym nie orientują. Po takim seansie kontakt się urywa. Takich zdjęć się nie wysyła nikomu, trzyma się je do pochwalenia, niczym trofeum. Niektórzy mają już pełne galerie. Ostatnio widziałem takie zdjęcie tydzień temu. Oliwia, 16 lat. Jasna blondynka, drobna, mocno umalowana, ładny biust, który pokazała w całej okazałości.

Paulina Trojanowska wychwytuje w pytaniach do Wakacyjnego Telefonu Zaufania Pontonu, że dziewczynki czują presję, by być nieskrępowane i „gotowe na wszystko”. – Im się nie mówi o asertywności w relacjach seksualnych. Oficjalna dydaktyka ma w ofercie dla dziewcząt wyłącznie zalecenia skromnego stroju i zachowania.

Tym bardziej nie wiadomo, jak odmówić, będąc chłopcem. – Mamy telefony, esemesy: „Moja dziewczyna chce, jest gotowa, a ja nie jestem gotowy na seks – co robić?” – kontynuuje Paulina Trojanowska. – Albo pytania: „Obejrzałem film pornograficzny i po prostu nie dam rady. Ja tak nie potrafię, jak oni to robią?”. Część chłopców odbiera filmy pornograficzne jak dokumentalne. Nie wiedzą, że 20-minutowy film pornograficzny powstaje kilka dni, że to nie jest kamera i para, tylko cały zespół ludzi. Proszę sobie wyobrazić lęk tych chłopaków przed współżyciem.

Edukatorki i edukatorzy Pontonu mają wrażenie, że nieudolność w komunikacji, chęć sprostania nierealnym wzorcom kreowanym przez popkulturę i pornografię oraz brak asertywności prowadzi do sytuacji, w których młodzi ludzie czasem decydują się na seks, mimo że w rzeczywistości ani jedna, ani druga strona nie ma na to ochoty.

Bez instrukcji

Paulina Trojanowska chciałaby, aby edukacja seksualna wyprzedzała doświadczenia młodych ludzi, by pokazywała to, co może być między patrzeniem sobie w oczy a inicjacją seksualną – niezależnie od tego, czy rozumie się ją jako stosunek, czy jako seks oralny czy analny, bo bywa to odbierane bardzo różnie. – Bliskość, czułość, wzajemne poznanie potrzeb, ciał, dotyk, pocałunki, pieszczoty, nagość – jest tyle ważnych kroków, które warto zrobić przed inicjacją.

Na ekspertów od flirtów i chodzenia samozwańczo mianują się czasopisma dla młodzieży. I mogłoby to mieć sens, gdyby nie fakt, że kolorowe magazyny hołdują dokładnie tym samym stereotypom co uwstecznione podręczniki do WDŻ. „Na łamach »BravoGirl« i »Bravo« dziewczęta ukazywane są jako bardziej emocjonalne niż chłopcy, którzy są racjonalni i potrafią panować nad uczuciami. Młodzi mężczyźni są przedstawiani jako ci, którzy częściej realizują swoje zainteresowania i ambicje. Rola dziewcząt sprowadza się do dbania o wygląd zewnętrzny i bycia atrakcyjną w oczach chłopców” – referuje Joanna Konopka w artykule „Wizerunek płci na łamach wybranych czasopism młodzieżowych”.

Świat dorosłych organizuje dla młodych albo pornografię, albo przekaz, że współżycie dopiero po ślubie, ale wtedy już od razu idziemy na całość. – A to także prowadzi do dramatów. Ten przymus do seksu, „bo po ślubie to już trzeba, bo on tyle czekał”, jest taki sam jak żądanie „daj mi dowód miłości” – ocenia Paulina Trojanowska. – Dzwonią do nas dziewczyny, które czekały do nocy poślubnej, a teraz ona się zbliża i są przerażone. Albo są już po i przeżywają rozczarowanie. Bo przecież powinna być przeszczęśliwa, bo z mężem, po ślubie – a nie wyszło, a było strasznie albo po prostu tak sobie. Inicjacja nie zawsze jest superdoświadczeniem.

Podobnie – od ściany do ściany – opowiada się młodym o ciąży. Albo jak o błogosławieństwie, albo o rujnującej życie katastrofie. Nikt nie mówi: „Róbcie tak, by mieć dziecko, kiedy będziecie na to gotowi. Ale jak już się zdarzy, to nie jest koniec świata ani powód do samobójstwa”. Szukajcie wtedy wsparcia, bo nawet w tej niełatwej sytuacji wszystko można poukładać.

– Uczymy młodzież seksualności, patrząc z perspektywy dorosłych, a nie potrzeb młodzieży. Podręczniki dużo miejsca poświęcają macierzyństwu, rodzinie – w porządku. Tylko że ja na palcach mogę policzyć 15-latki, które myślą o tym, że będą zakładać rodzinę – podsumowuje Trojanowska. – Raczej martwią się tym, dlaczego jedna pierś jest większa, a druga mniejsza, bo chyba już się powinny wyrównać. Albo czy się depilować czy nie. Poza kaznodziejskimi połajankami i przestrogami nie dostają też instrukcji obsługi mediów – jak krytycznie, przytomnie odbierać ich przekaz. Więc łapią rzeczywistość pokazywaną w filmach, także pornograficznych, jako autentyczną, bo nie mają jej z czym skonfrontować. Kolejne z dyżurnych pytań do Pontonu: „Czy jestem chora, bo »tam« rosną mi włosy? A panie na filmach nie mają”.

W badaniach IBE wyłapano, że wielu rodziców rozmawia z dziećmi na różne tematy dotyczące rozwoju seksualnego i seksualności, ale jednocześnie, że wielu innych rodziców tych kwestii nie podejmuje w ogóle lub prawie w ogóle. Niemal nieobecne w rozmowach rodzinnych są tematy związane z masturbacją, przebiegiem stosunku czy aborcją. Ale nie mówi się też o tym, co zdawałoby się najprostsze – że seks, seksualność i ciało są dobre, że warto je lubić. Że to ważne źródła, z których można czerpać życiową satysfakcję, przyjemność, spełnienie.

Tak się składa, że te zagadnienia bardzo rzadko porusza także szkoła. I smutno to współgra z utrzymującym się ogólnym podejściem do wychowywania młodych ludzi – ze skupieniem na rozwoju intelektu i nabywaniu wiedzy, a zaniedbywaniem rozwoju umiejętności społecznych, emocjonalnych, współpracy – codziennego życia z innymi ludźmi.

Pod wpływem raportu Instytutu Badań Edukacyjnych MEN – obok przygotowania wspomnianego poradnika dla nauczycieli WDŻ – zapowiedziało opracowanie nowej podstawy programowej do tego przedmiotu. O dobór ekspertów, którzy mają ją napisać, minister Kluzik-Rostkowska poprosiła sam Instytut. Tyle że zmiany polityczne na horyzoncie nie rokują nadziei na prędkie zmiany na lepsze

Data: 05.09.2019 14:29

Autor: Ijon_Tichy

Witam. Odpowiadając @UltraMarynek tworzę wpis o tym, co biblia mówi o seksie dla czystej przyjemności i czy wg. Biblii każdy seks powinien kończyć się zapłodnieniem. Otóż jest to nieprawda, co wyjaśnię poniżej i przy okazji odniosę się szerzej do tej sfery.

Nigdzie w biblii nie ma mowy o tym, że za seks bez prokreacji idzie się do piekła. We fragmencie o Onanie chodzi o to, że Onan otrzymał ważne zadanie przedłużenia konkretnej linii rodowej dla swojego starszego brata, który zmarł. Miał konkretną rzecz do wykonania – wziąć wdowę po swoim bracie, zaopiekować się nią i przedłużyć linię rodową BRATA, nie swoją. Onan nie chciał przedłużyć linii rodowej brata, mimo wszystko wziął tę wdowę i ją bzykał, używał sobie starając się jednak jej nie zapładniać. Gniew jaki na niego spadł wiązał się wyłącznie z jego wyjątkowo podłym zachowaniem, zawiścią, wręcz poniżeniem tej kobiety (egzegeza uczy nas, że zważywszy na kontekst historyczny i kulturowy macierzyństwo dla niej było kwestią fundamentalną, jako obywatelki matki, babci, prababci, sukcesorki), gwałtem na kobiecie i sprzeciwem wobec woli Boga odnośnie tego, kto będzie dziedziczyć. Stąd kara śmierci dla Onana.

Katolicy z przyczyn czysto pragmatycznych, demograficznych, a także z powodu teologicznego błądzenia rozciągnęli znaczenie tej historii we wręcz absurdalny sposób, twierdząc, że w ogóle sperma jest święta ( X D ). Ten fragment w ogóle nie uczy o spermie, jest ona poboczna w kontekście, a nie jest jego sensem!!!

W Biblii wiele jest fragmentów mówiących o tym, ze seks ma być radością i przyjemnością i żeby sobie używać jak najwięcej, do woli, cieszyć się jej biustem, talią, ciałem , korzystać ile się da póki organizm na to pozwala – tak to sparafrazuję (księga przysłów, kaznodziei chociażby). Chodzi jedynie o to, by było to "Z ŻONĄ" – i tutaj jest punkt następny.

Seks pozamałżeński jest w biblii potępiony, ale spójrzmy na Marię Magdalenę przyłapaną na cudzołóstwie. Żydzi chcieli ją ukamienować, ale Jezus przytoczył im taką ripostę, że szczęki im opadły i odeszli. Przytoczę dla zbudowania kontekstu: (ewangelia Jana 8:3-11)

Uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili kobietę przyłapaną na cudzołóstwie, postawili ją pośrodku (4) i rzekli do niego: Nauczycielu, tę oto kobietę przyłapano na jawnym cudzołóstwie. (5) A Mojżesz w zakonie kazał nam takie kamienować. Ty zaś co mówisz? (6) A to mówili, kusząc go, by mieć powód do oskarżenia go. A Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. (7) A gdy go nie przestawali pytać, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem. (8) I znowu schyliwszy się, pisał po ziemi. (9) A gdy oni to usłyszeli i sumienie ich ruszyło, wychodzili jeden za drugim, poczynając od najstarszych, i pozostał Jezus sam i owa kobieta pośrodku. (10) A Jezus podniósłszy się i nie widząc nikogo, tylko kobietę, rzekł jej: Kobieto! Gdzież są ci, co cię oskarżali? Nikt cię nie potępił? (11) A ona odpowiedziała: Nikt, Panie! Wtedy rzekł Jezus: I Ja cię nie potępiam: Idź i odtąd już nie grzesz

Jezus był wg. biblii jedyną osobą, która nigdy nie zgrzeszyła, więc wg. Jego słów tylko on miał prawo rzucić kamieniem, a jednak nawet i on tego nie zrobił, bo jako jedyny miał też prawo sądu (jako bezgrzeszny), więc ocalił ją od kary śmierci, ale napomniał, żeby już nie grzeszyła.

Wynika stąd, że człowiek trwający w grzechu cudzołóstwa, rozpusty seksualnej, zawsze ma prawo łaski, jeśli uwierzy i powoła się na Jezusa – TEGO uczy na s Biblia.

Kolejny punkt: masturbacja: w Mateusza 5 Jezus mówi, że "27Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. (28) A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim." Dlatego apostoł Paweł przekonuje, by każdy kto ma pożądanie, nie po prostu znajdzie sobie kobietę na żonę, żeby nie grzeszyć. Zauważmy, że apostoł Paweł nie rozwleka się o masturbacji itp, bo wiadomo, że na pewnym etapie życia każdy to robi, ale uczy, żeby znaleźć sobie żonę zamiast tkwić w zamkniętym, błędnym kole bez sensownego wyjścia.

Zamykając klamrą:

1) Masturbacja do konkretnej osoby jest tym samym co cudzołóstwo i należy po prostu znaleźć sobie partnera (męża, żonę).

2) Cudzołóstwo jest grzechem, ale Jezus zawsze daje możliwość wyjścia z niego i nigdy nie potępia człowieka do piekła, nie jest to tzw "grzech śmiertelny".

3) W obrębie małżeństwa z seksu można korzystać jak się chce i ograniczeniem jest tylko fantazje (księga kaznodziei, król Dawid, Salomon itd.). Seks nie musi kończyć się zapłodnieniem. Biblia nigdzie tego nie uczy.

4) Onan został zabity za wyjątkowo podłe zachowanie, znieważenie kobiety, odrzucenie rozkazu i zawiść, a nie za seks przerywany.

#masturbacja #biblia #katolicyzm #seks

Data: 09.08.2019 11:17

Autor: Ijon_Tichy

Żeby zrozumieć przyczyny mojego sprzeciwu wobec spamu ladnapani nsfw, porno w jakiejkolwiek odsłonie, itd. obejrzyjcie Leszka Żebrowskiego "Miłość po sowiecku". To wartościowy materiał, ale trzeba obejrzeć całe 20 minut:

https://youtu.be/vkd5nABroHc

EDIT: Na stronie głównej, użytkownik @macer wrzucił super zajawkę :) cytat:

"To, co obecnie dzieje sie na zachodzie w kwestii związków i seksualności jest kopią pomysłów bolszewików na zniszczenie rodziny jako burżuazyjnego przeżytku i ostoi własności prywatnej. Wszystko było: upowszechnienie rozwodów, aborcja na życzenie, przyzwolenie na prosrytucje i homoseksualizm. Skończyło się, a jakże, chorobami wenerycznymi i dramatycznym spadkiem rozrodczości. Próbowano tego w latach 20, zakończył to Stalin. Rewolucja seksualna to główna przyczyna kryzysu demograficznego wsrod bialych."

#komunizm #marksizm #marksizmkulturowy #duraczenie #seks #seksedukacja #porno #ladnapani #nsfw #praniemozgu

Data: 06.08.2019 01:30

Autor: Cpp17

Hej. Chciałem zapytać Was – doświadczone Lurkowiczki – jakiego koloru powinien być kobiecy wytrysk? Wydaje mi się, że powinno być to białe mleczko. Po każdym seksie z moją byłą waliło w domu jak w budzie Azora, a kolor był raczej przeźroczysty. Ale nie mam pewności – wolę najpierw się upewnić.

#seks #edukacja #pomocy

Wielki skandal pedofilski może zachwiać amerykańską sceną polityczną

Data: 11.07.2019 17:55

Autor: ziemianin

robertbrzoza.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #pedofilia #Polityka #USA #ciekawostki #celebryci #seks #prawo #zbrodnia

Wielki skandal pedofilski może zachwiać amerykańską sceną polityczną

W Stanach Zjednoczonych wybuch potężny skandal pedofilski. W jego centrum znalazł się miliarder żydowskiego pochodzenia Jeffrey Epstein, który został aresztowany w zeszłą sobotę pod zarzutami stręczycielstwa i pedofilii. Może to oznaczać wielki kłopot dla amerykańskiej sceny politycznej.

Jeffrey Epstein został już wcześniej skazany za przestępstwa pedofilskie. W kuriozalnym procesie w 2008 roku, w którym udowodniono mu, seksualne wykorzystanie 15 latki najpierw zrobiono z niej nieletnią prostytutkę, jego skazano na 13 miesięcy częściowego więzienia (tylko tam spał) za stręczycielstwo i nawet nie stwierdzono gwałtu, bo jak twierdził pan Epstein, zabawiał się z nią za pomocą gadżetów seksualnych, więc sąd zastosował moralność Billa Clintona i nie uznał tego za seks.

Zresztą sprawa jest znacznie poważniejsza i jak się okazuje, jest w nią zamieszany Bill Clinton, który latał 26 razy prywatnym odrzutowcem Epsteina, zwanego Lolita Express. Samolot był wyposażony w pokój z łóżkiem do seksu z nieletnimi. Jeffrey Epstein został ponownie oskarżony o zorganizowaną prostytucję dziecięcą i to uruchomiło lawinę spekulacji.

Wiadomo, że utrzymywał kontakty z wieloma możnymi tego świata. Wśród nich na przykład z Donaldem Trumpem wspomnianym Billem Clintonem, Kevinem Spacey czy brytyjskim księciem Andrzejem. Nazwisk jest jednak dużo więcej, w tym znany amerykański adwokat Alan Dershowitz, Woody Allen czy izraelski polityk Echud Barak .

Miliarder posiada własną wyspę St. James na Karaibach, na której znajdowały się luksusowe posiadłości. To między innymi tam miało dochodzić do przestępstw z wykorzystaniem seksualnym dzieci. Tak się składa, że na wyspie w styczniu tego roku wybuch podejrzany pożar. Prawdopodobnie była to reakcja na prowadzone już śledztwo i próba zniszczenia jakichś dowodów.

Niektórzy twierdzą, że na prywatnej wyspie Epsteina nie tylko dochodziło do orgii z udziałem małych dzieci, ale niekiedy były też tam zabijane w okrutnych rytuałach. Z tego powodu rozległy pożar ze stycznia bieżącego roku, który strawił tam większość zabudowań, wydaje się być bardzo podejrzany. Możliwe, że nigdy nie dowiemy się, to odbywało się na tej wyspie, ale wiele poszlak prowadzi do konkluzji, że mogła to być działalność kryminalna.

Wszystko wskazuje na to, że przez lata utrzymywał coś w rodzaju prywatnego haremu składającego się z 12 – 13 letnich dziewczynek, które potem użyczał gościom swojego samolotu i rezydencji. W amerykańskich mediach nagle pojawia się szereg zeznań kobiet, które jako dziewczynki uczestniczyły w procederze Ebsteina. Zatrudniał nawet osoby do wyszukiwania nowych dziewczynek do swojego haremu. Po publikacji o nim w Miami Herald Tribune został aresztowany i wtrącony do tego samego więzienia, w którym siedzi słynny meksykański baron narkotykowy El Chapo.

Wygląda na to, że jego los jest już przesądzony. Pytanie tylko kogo pociągnie za sobą na dno. Na pewno obawiać powinien się Bill Clinton, któremu będzie bardzo trudno wytłumaczyć się tak wielu lotów na pokładzie Lolita Express. Problemy ma również Donald Trump, który wcześniej wypowiadał się o Epsteinie w superlatywach. Po jego aresztowaniu stwierdził tylko, że nie utrzymywał z nim kontaktu od 10 lat. Jednak lewicowe amerykańskie media robią co mogą, żeby jakopś przykleić prezydenta do tego pedofilskiego skandalu i jednocześnie odkleić oczywiste skojarzenia między Epsteinem i amerykańską lewicą.