Uber Eats z darmową dostawą z restauracji czarnoskórych

Data: 12.06.2020 13:28

Autor: ziemianin

thestreet.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #amerykanskiekoncerny #antyrasizm #biznes #Kanada #murzyni #stanyzjednoczone #uber #zywnosc #jedzenie #restauracje #restauracja

Internetowa platforma Uber Eats wprowadziła mechanizm darmowych dostaw jedzenia w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Jest tylko jeden warunek. Przysmaki muszą być zamówione w restauracjach należących do czarnoskórych właścicieli. W ten sposób amerykański koncern zamierza do końca bieżącego roku wspierać ruch „Black Lives Matter”.

Uber Eats z darmową dostawą z restauracji czarnoskórych

Kryzys spowodowany pandemią koronawirusa pozytywnie wpłynął na finanse wszelkich dostawców, w tym również kurierów zajmujących się dostawami jedzenia. Świadczą o tym wyniki finansowe samego Ubera, który co prawda w ciągu ostatniego roku zanotował stratę w wysokości blisko 70 proc. jeśli chodzi o przewóz osób, ale w kategorii dostaw kurierskich zwiększył obroty dwukrotnie.

Uber Eats najwyraźniej zamierza wykorzystać swoje zyski do promowania się poprzez udział w „antyrasistowskiej” histerii po śmierci niejakiego George’a Floyda. Tym samym do końca roku firma w USA i Kanadzie będzie dostarczać za darmo jedzenie zamówione w restauracjach prowadzonych przez murzynów. Informacje na temat kolory skóry właścicieli lokali mają pochodzić z lokalnych obserwacji, badań społecznych oraz dostępnych publicznie danych.

Specjalna aplikacja pozwalająca na takie dostawy ma być opatrzona napisem „Wspieraj restauracje będące własnością czarnych”. Ponadto przedstawiciele Uber Eats zamierzają kłaść większy nacisk na różnorodność rasową wśród swoich pracowników. Według raportu firmy w ubiegłym roku 45 proc. pracowników Ubera w Ameryce było białych, 33 proc. pochodziło z Azji, a tylko 9 proc. miało czarny kolor skóry.

Data: 14.12.2019 18:02

Autor: Nietzsche

Restauracja, jem sobie obiad, podchodzi babka 60+ i do mnie "czy tu będzie wolne"? Z pełną kulturą odpowiedziałem "będzie, jak już zjem". Obrażona poszła, usiadła do jakiegoś dziadka z boku i przez 20 minut głośno komentowała:

"co za społeczeństwo", "co za pokolenie bez kultury". Nie odezwałem się, tylko się śmiałem, doprowadzając pryków do białej gorączki. Ciekawym jest to, że znawczyni kultury, nie ogarnia, iż dosiadanie się do kogoś obcego w restauracji oznacza właśnie brak kultury i faux pas. Cóż, to kultura rodem z PRLu, barów mlecznych, knajp i stołówek pracowniczych, wtedy się zgodzę, nie posiadam ani grama takiej kultury.

#polska #jedzenie #restauracja