Putin chce przekonać świat, że Polska była, jest i będzie antysemicka. Wszystko po to, aby . . .

Data: 18.01.2020 13:35

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #rosja #putin #klamca #niewygodneinfo

Najpierw doszło do rosyjskiej "konferencji naukowej", na której rozpowszechniano narracje o Polsce, jako sojuszniku hitlerowskich Niemiec. Następnie w świat poszedł sondaż przeprowadzony przez firmę zarządzaną przez byłego rzecznika rosyjskiego Lukoilu, z którego wynikało, że Polska to obecnie najbardziej antysemicki kraj na świecie. W przyszłym tygodniu dojdzie zaś do izraelskich obchodów wyzwolenia Auschwitz. Spodziewane jest tam antypolskie przemówienie Putina, któremu nikt nie będzie miał ochoty zaprzeczyć. Po co Rosja tworzy alternatywną rzeczywistość?

Putin chce przekonać świat, że Polska była, jest i będzie antysemicka. Wszystko po to, aby nikt nas nie żałował

Choć patrząc na współczesną Rosję może się nam to wydać nieco abstrakcyjne, to obecni zarządcy Kremla mają prawdopodobnie jasno nakreślone plany, warianty oraz strategiczne zamierzenia na kolejnych wiele lat do przodu. Co do zasady Polska nie odgrywa w nich jakiejś szczególnej roli. Ot mamy kupować od Rosjan surowce. Aż tyle i tylko tyle. Zbieg różnych okoliczności może jednak spowodować, że taką szczególną rolę zaczniemy odgrywać, choć wcale tego nie będziemy chcieli.

Do czego możemy się – jako naród i państwo – przydać Kremlowi? Otóż możemy się przydać do… prowadzenia wojny! Jeśli przestaniemy kupować od Rosjan gaz, ropę i węgiel kamienny, to nasze relacje gospodarcze istotnie się pogorszą. Rosyjskie firmy kontrolowane przez państwo lub oligarchów przestaną na nas zarabiać. A wówczas może być najlepszy czas na wdrożenie przez Kreml "planu B".

Nic tak nie jednoczy, jak wspólny wróg. Problem polega jednak na tym, że tego wroga najpierw trzeba mieć. Polska i Rosja – nie licząc pola polityki historycznej – obecnie nie mają jakiś istotnych krzyżujących się interesów, na kanwie których można by zbudować narrację o wrogu jednoczącym naród, z którym trzeba walczyć i którego trzeba pokonać. Potrzebę takiej narracji można jednak wykreować podstępem.

Na Łotwie (członek NATO i UE) żyje bardzo duża grupa Rosjan, którzy przez władze w Rydze zostali uznani jako bezpaństwowcy. Dlaczego o tym wspominam? Otóż ta wspomniana grupa bezpaństwowców (a dokładnie – sposób ich traktowania przez lokalne władze) może być zarzewiem konfliktu między Rosją a Łotwą. Co jeśli w pewnym momencie Kreml uzna, że prawa tych Rosjan są łamane i trzeba interweniować? Co jeśli Putin (lub jakikolwiek jego następca) zdecyduje się na "wariant krymski", czyli lądowanie "zielonych ludzików" na terytoriach Łotwy, gdzie większość mieszkańców stanowią Rosjanie traktowani przez władze w Rydze jak bezpaństwowcy?

Gdyby taki scenariusz się ziścił, to Łotwa wystąpi o wsparcie UE i NATO. Jest wielce prawdopodobne, że z Brukseli otrzyma jedynie słowa otuchy, a odpowiedź NATO (zakładając, że na terytorium Łotwy nie będzie już stacjonował kanadyjski batalion bojowy) sprowadzi się de facto do ewentualnej reakcji państw sąsiednich, tj. Estonii, Litwy oraz… Polski. Wyruszenie z odsieczą przez Warszawę i wysłanie do Łotwy kilku tysięcy polski żołnierzy, których celem będzie walka z "zielonymi ludzikami" Putina może uruchomić cały ciąg wydarzeń, na końcu którego będzie otwarty konflikt zbrojny między Polską a Rosją. Polska (i Polacy) staną się wówczas dla Rosjan "wspólnym wrogiem", z którym trzeba walczyć i którego trzeba pokonać. Bieżące problemy Rosji związane z gospodarką odejdą na dalszy plan. Teraz na pierwszym miejscu będzie walka ze wspólnym wrogiem, walka z Polakami, którzy w oficjalnej propagandzie będą traktowani jako śmiertelne zagrożenie dla integralności i nienaruszalności granic Federacji Rosyjskiej.

Aby wciągnąć Polskę w konflikt (poprzez np. prowokację łotewską), Kreml musi mieć pewność, że reakcja opinii międzynarodowej będzie co najwyżej ograniczona. Żeby tak się stało najpierw trzeba przekupić kluczowych graczy w regionie, a nasz kraj odpowiednio "zohydzić". Między innymi dlatego Putin tak bardzo dba o relacje z Berlinem, a Francję i Włochy próbuje przekonać, że tylko współdziałanie z Rosją może pomóc w rozwiązaniu kwestii, z którymi UE poradzić sobie nie może, czyli zaprowadzeniem porządku na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej, co miałoby zatrzymać falę uchodźców. W przypadku Polski zaś Kreml uruchomił machinę propagandową, której celem jest wykreowanie i utrwalenie wizerunku Polski, jako kraju antysemickiego. Dlatego w ubiegłym roku zorganizowano w Moskwie "konferencję naukową", na której rozpowszechniano narracje o Polsce, jako sojuszniku hitlerowskich Niemiec. Dlatego nie tak dawno w świat poszedł sondaż przeprowadzony przez firmę zarządzaną przez byłego rzecznika rosyjskiego Lukoilu, z którego wynikało, że Polska to obecnie najbardziej antysemicki kraj na świecie. Dlatego też w przyszłym tygodniu na izraelskich obchodach wyzwolenia Auschwitz Putin powie to co powie…

Ewentualny atak na Polskę, zakończony jakąś formą porozumienia, czy podziału strefy wpływów, to również szansa dla gospodarek Europy Zachodniej. Wszak ktoś (firmy ze "starej UE") nasz kraj będzie musiał odbudowywać. Zniszczona infrastruktura, lotniska, drogi, dworce. Uszkodzone sieci energetyczne i elektrownie. Miliardowe kontrakty zostaną odpalone, ale najpierw musi dojść do zbrojnego i wyniszczającego konfliktu. Political fiction? Oczywiście, że tak. Historia naszego świata pokazuje jednak, że nie takie "niemożliwe" rzeczy miały już szansę się ziścić.

Rosja oskarża Polskę o mordowanie Żydów i Ukraińców

Data: 18.01.2020 10:10

Autor: ziemianin

polskieradio24.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rosja #putin #polska

Siedemdziesiąta piąta rocznica wkroczenia Armii Czerwonej do Warszawy stała się doskonałym pretekstem dla Rosji, aby ponownie zaatakować nasz kraj. Tym razem rosyjski resort obrony narodowej odtajnił dokumenty związane z tym wydarzeniem, z których ma wynikać, że Polskie Państwo Podziemne zabijało Żydów i Ukraińców.

Rosja oskarża Polskę o mordowanie Żydów i Ukraińców

Od kilku tygodni rosyjskie władze prowadzą ofensywę propagandową, a sygnał do ataku dał prezydent Władimir Putin. To właśnie on pod koniec ubiegłego roku zaczął forsować tezy, które polegają głównie na przypisaniu Polsce udziału w Holokauście. Od tego czasu właściwie nie ma dnia, aby w rosyjskich mediach nie pojawiały się podobne treści.

Wczoraj wieczorem rosyjskie Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało w sieci internetowej nowe dokumenty, związane przede wszystkim z 75. rocznicą „wyzwolenia” polskiej stolicy spod okupacji III Rzeszy. Ma z nich wynikać, że oddziały Armii Krajowej miały „unicestwiać Żydów i Ukraińców”.

„Publikacja odtajnionych dokumentów o wyzwoleniu Warszawy z zasobów Centralnego Archiwum Ministerstwa Obrony Rosji to kontynuacja działalności resortu obrony, mającej na celu ochronę i obronę prawdy historycznej, przeciwdziałanie fałszowaniu historii, próbom rewizji rezultatów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i II wojny światowej” – można przeczytać na specjalnej witrynie internetowej.

Do ostatnich działań Kremla odniosło się polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. „Gdy 17 stycznia 1945 r. Armia Czerwona wkroczyła do Warszawy zrujnowanej po Powstaniu, to nie było wyzwolenie, to było przyniesienie nowej niewoli, komunistycznej” – powiedział wiceminister Paweł Jabłoński. Doniesienia o mordowaniu Żydów i Ukraińców nazwał on z kolei fałszowaniem historii.

Jabłoński odniósł się też do słów rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, który twierdził, że nasze władze namawiały przedstawicieli państw zachodnich do przekazywania polskiej wersji II wojny światowej, gdy będą brały udział w izraelskich uroczystościach wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Wiceszef polskiej dyplomacji nazwał podobne słowa są elementem rosyjskiej kampanii.

Rosyjski rząd podał się do dymisji.

Data: 15.01.2020 17:09

Autor: malcolm

tvp.info

#rosja #putin

"Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew podał się do dymisji wraz z całym składem gabinetu. Szef rządu wyjaśnił, że decyzja ta ma związek z propozycjami zmiany Konstytucji Federacji Rosyjskiej, złożonymi przez prezydenta Władimira Putina. "

Putin, Netanjahu i czarne chmury nad Polska...

Data: 13.01.2020 18:48

Autor: ziemianin

salon24.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #polityka #swiat #izrael #usa #polska #putin #netanjahu

"Każdy polityk (w jakimkolwiek kraju i partii) chce przede wszystkim utrzymać się przy władzy i jeśli to możliwe wspiąć się wyżej po drabinie władzy, aby posiadać jej więcej. Trump chce wygrać następne prezydenckie wybory, a Ajatollahowie w Islamskiej Republice Iranu chcą zostać przy władzy, czyli w tym przypadku też przeżyć. To zaskakujące, że tak zabity irański gen. Sulejmani jak i wydający rozkaz egzekucji prezydent Trump, choć z różnych przyczyn chcieli tego samego: wycofania żołnierzy USA z tego regionu Bliskiego Wschodu. To może być dobry temat na następny tekst, ale teraz wracamy do ważnych spraw polskich.

Putin, Netanjahu i czarne chmury nad Polska…

Włodzimierz Majakowski pisał w znanym wierszu: “mówimy-partia, a w domyśle-Lenin”. Dziś Polacy odnosząc się do sojuszy, mówią Ameryka, a myślą Izrael, stąd w samo obronnym odruchu czasem reagują negatywnie. Może nie dlatego, że nie lubią Ameryki, ale bardziej dlatego, że są przedmiotem niesamowitej rasistowskiej nagonki właśnie ze strony Żydów. Nagonki osadzonej na fałszowaniu polskiej karty historycznej, z której Polacy byli i są dumni. Izraelski ekspert przemysłu mleczarskiego ichni szef MSZ Katz oświadczył, że PAD nie będzie mógł przemawiać na spotkaniu światowych liderów w Yad Vashem. Może tylko wysłuchiwać sowieckiej wersji historii II wojny światowej z wkładką białych niedźwiedzi, przepraszam, plam. Na dokładkę prawo głosu obok Putina, który pewnie będzie mówił o zbrodni Katyńskiej i pakcie Hitler-Stalin, zabierze kanclerz Merkel, która na pewno będzie mówiła o narodzie niemieckim czyli, jak wszyscy wiedzą, pierwszej ofierze Hitlera. Nie powinno zabraknąć oczywiście miejsca na przypomnienie o niemieckich cierpieniach, jak i próbie ratowania Żydów z polskich pogromów. Po niej wystąpi Macron z dowodami na waleczność i niezłomność armii francuskiej i jej rządu w Vichy!

W stanie wojennym było powiedzenie: im gorzej tym lepiej! Lepiej uderzyć o dno, aby było się od czego odbić. Jeżeli Putin i jego izraelska koalicja, wspomagana niemieckim parciem do wojennego dziewictwa nie wyhamuje swoich nauk płynących z Nowej Zawodówki Historycznej, to istotnie historia na naszych oczach zatoczy krąg i deja vu, zbliżymy się do sytuacji przypominającej rok 1939.

Do niedawna byliśmy zaniepokojeni dziwnymi bezprawnymi (w naszej cywilizacji) roszczeniami płynącymi od spekulacyjnych spółek roszczeniowych amerykańskich Żydów. Następnie zauważyliśmy, że wbrew zapewnieniom, że to tylko sprawka żydowskich organizacji roszczeniowych w Ameryce, jednak blisko współpracują one z rządem w Tel Avivie. Dziś następny łeb tej roszczeniowej, antypolskiej hydry pojawił się w Moskwie.

Rząd polski, najbardziej polski od początków republiki okrągłego stołu, znając nasze doświadczenia historyczne w Bożym siedlisku nad Wisłą nie ma wiary i nie szuka zbytniej przyjaźni z Niemcami, a tym bardziej z Rosją. II RP zawarła odstraszające sojusze z Francją (ta jednak pozbawiona wyobraźni wystraszyła się odwagi) i nawet z ówczesnym mocarstwem światowym Anglią. Wiemy jak sprawy polskie się skończyły.

Dzisiaj rząd polski zaufał wywodzącemu się z NATO sojuszowi z USA. Przypomnijmy, że Papież Jan Paweł II i prezydent Reagan razem pomagali Polakom w stopniowym upodmiotowieniu się i zrzuceniu sowieckiego jarzma. Jednak amerykańska pomoc w tych zmaganiach była nadzorowana przez pośrednika: agendy izraelskiego Mossadu, gdyż Amerykanie nie mieli rozeznania wśród polskich grup opozycyjnych. Wiemy, że pomoc techniczna i pieniądze trafiały głównie do ośrodków bliższych Mossadu. One też szybko wyrastały na reprezentację polskiego Narodu i jego oporu. A cała ta zabawa zakończyła się transformacją przedstawicieli układów komunistycznych i zachowanie przez nich wpływów w nowo powstałej republice okrągłego stołu.

Od jakiegoś czasu dobrze osadzone w polskiej gospodarce i polityce środowiska żydowskie przy współdziałaniu z roszczeniowymi ośrodkami środowisk nowojorskich Żydów zdecydowały się proces wydrenowania Polaków z ich wypracowanego majątku. W tym celu długofalowo zmodyfikowały prawdę historyczną II wojny światowej w świecie zachodnim tak, aby zohydzić obraz Polski i Polaków przedstawiając ich nawet jako oprawców i inspiratorów II w.ś., szczególnie uwikłanych w sprawstwo holokaustu. Wszystko po to, aby nikt nie protestował, kiedy wyjdą ze swoim programem odchudzenia Polaków z ich zasobów, które przecież musieli ukraść Żydom zamordowanym przez nazistów w Polsce. Obecny wysoki komornik państwa położonego w Palestynie w jego ambasadzie w Warszawie, życzy sobie, aby Polacy zapłacili za zbrodnie niemieckie, za które ci ostatni już zapłacili.

Już w niemieckich mediach (nie mówiąc o żydowskich i rosyjskich) odzywają się głosy o polskiej odpowiedzialności za holokaust Żydów, a nawet za wywołanie II w.ś. Jak nowoczesność, to nie tylko w domu i zagrodzie, ale i w polityce historycznej. Okazuje się, że Polacy ze swoim duchowym przywódcą ajatollahem Adolfem Hitlerem rozpoczęła II w.ś., której pierwszą ofiarą zostali Niemcy, oczywiście Żydzi i Rosjanie. Polacy też ginęli , ale głównie podczas zabijania Żydów i podczas nieszczęśliwych upadków z strażniczych wież w obozach koncentracyjnych. Więc są odpowiedzialni również za śmierć 10 mln Niemców, 20 mln Rosjan, no i 6 mln Żydów. Dla Polaków jedynym pytaniem powinno być dlaczego rząd polski dotuje prace “badania” historyczne takich żarliwych patriotów polskich jak Gross, Grabowski, Engelking, Leociak i innych również cierpiących na masochizm.

Naturalnym sojusznikiem żydowskiej Nowej Zawodówki Historycznej stał się rosyjski oligarcha i dzisiejszy prezydent Putin, którego mania fałszywej interpretacji zjawisk historycznych już wkrótce uczyni go głównym mówcą na zaproszenie żydowskiego Yad Vashem. Postsowiecki Putin, w sytuacji prób wyzwolenia się Trumpa z niekończących się konfliktów bliskowschodnich, staje się zbawiennym sojusznikiem ciągle zagrożonego konsekwencjami własnej polityki Izraela. Trump, choć mocno powiązany z syjonistami (córka aby poślubić Żyda przeszła na judaizm), jest jednak amerykańskim biznesmenem, któremu marzy się zatrzymanie Ameryki na jej drodze ku przepaści. Już w 2007 r. biznesmen Trump głosił, że trzeba jak najszybciej wycofać się z Iraku, bo to jest worek bez dna. Jego naturalnym przeciwnikiem są globalistyczni banksterzy, którzy bezwstydnie używają zasobów państw narodowych, w tym USA do dalszej destabilizacji państw z aspiracjami wybicia się na niezależność.

Jeśli polityki polski rząd nie zrewiduje swojej polityki, Naród Polski wkrótce może znaleźć się w dużych kłopotach, a nawet w niebezpieczeństwie. Miejmy nadzieję, że elity rządzące w Polsce zrozumieją, że izraelski kapitał, technologie i kontakty obsługujące polskie aktywa bardzo szybko mogą znaleźć się w ręku Putina na którym Izraelowi bardzo zależy nawet ze względu na jego rosnącą rolę na Bliskim Wschodzie. Trudno nawet dziwić się Żydom, że bezpieczeństwo i pomyślność ich kraju były, są i będą dla nich najważniejsze, właśnie tego rządzący Polską mogą się od nich uczyć.

My Polacy mamy za sobą spore doświadczenia życia pod okupacją: brutalną niemiecką, metodycznie okrutną sowiecką (wcześniej rosyjską). Obserwuję ataki niektórych polskich środowisk na USA. Wypadałoby jednak przypomnieć, że ten kraj nie ma pretensji do polskiego Śląska, Pomorza, czy ziem wschodnich. Można też wyobrazić sobie sytuację, że jednak po II w.ś. znaleźlibyśmy się pod okupacją, w strefie amerykańskiej. Wtedy działyby się rzeczy straszne, plan Marshalla, szybka odbudowa miast i przemysłu Polski (takie negatywne zjawiska jak po wojnie w Japonii, Korei Płd., czy w Niemczech zach.) Tak naprawdę chyba najbardziej złowieszczym i negatywnym zjawiskiem, który odbiłby się na życiu i zdrowiu Polaków, byłyby te cholerne amerykańskie hamburgery…

Na pocieszenie obserwacja. Po wojnie (która z organizmu narodowego krwawo wypruła nasze elity) przeżyliśmy z nadania stalinowskiego demokrację ludową, następnie po nieudanej operacji plastycznej twarzy systemu socjalistycznego na bardziej ludzką, przeżyliśmy demokrację socjalistyczną, a po nowojorskim porozumieniu Jaruzelskiego z Rockefellerem (1985) żyjemy w demokracji okrągło stołowej. Wypadałoby zapytać rządzących, kiedy przestaną wreszcie bawić się tymi rozmaitymi przymiotnikami! Najwyższy czas na Wolną, Niepodległą Polską!

P.S. Powstaje więc pytanie czy kryzys na Bliskim Wschodzie w pewnym sensie daje zajęcie Izraelowi, a nam szansę na złapanie oddechu?"

Putin oskarża Polaków o współpracę z Hitlerem? Przypomnijmy mu zatem jak było naprawdę i . . .

Data: 27.12.2019 12:56

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #polska #rosja #niemcy #paktribbentropmolotow #putin #zsrr #niewygodneinfo

Niemcy do prowadzenia wojny potrzebowali surowców (ropy, żelaza, kauczuku), których jednak sami nie posiadali. Pomocną dłoń wyciągnęli wówczas Rosjanie. W 1939 roku, na kilka dni przed podpisaniem Paktu Ribbentrop-Mołotow, zawarta została radziecko-niemiecka umowa handlowa. Przewidywała ona, że Rosjanie dostarczą Niemcom surowców potrzebnych do prowadzenia wojny, w zamian za co Niemcy przekażą Rosjanom technologie i urządzenia techniczne. Efekt? Między II 1940 a VI 1941 r. do Niemiec z ZSRR trafiło co najmniej 900 tys. ton ropy i 500 tys. ton rudy żelaza!

Putin oskarża Polaków o współpracę z Hitlerem? Przypomnijmy mu zatem jak było naprawdę i kto z kim współpracował

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że 19 sierpnia 1939 roku – a więc na kilka dni przed podpisaniem słynnego Paktu Ribbentrop-Mołotow – w Berlinie zawarto strategiczną dla hitlerowskich Niemiec umowę handlową z ZSRR. Przewidywała ona ścisłą współpracę gospodarczą obu państw, której efektem miały być dostawy do Niemiec surowców niezbędnych do prowadzenia wojny. W zamian ZSRR miał otrzymać niemieckie technologie, urządzenia techniczne oraz dostęp do finansowania w niemieckich bankach.

11 lutego 1940 roku doszło do podpisania kolejnej radziecko-niemieckiej umowy handlowej, która była de facto przedłużeniem umowy z 19 sierpnia 1939 roku. Podobnie jak wcześniejsza umowa również ta z roku 1940 przewidywała wymianę radzieckich surowców na niemiecką technologię. Zakładała ona dostarczenie Niemcom przez stronę radziecką w ciągu 12 miesięcy surowców i żywności na sumę 800 milionów marek niemieckich (kwota ta odpowiada dzisiaj kilkunastu miliardom euro).

W efekcie podpisanych umów Niemcy, aż do załamania paktu w czerwcu 1941 roku, otrzymały od ZSRR olbrzymie ilości surowców, bez których prowadzenie wojny w Europie nie byłoby możliwe. Rosjanie wysłali do III Rzeszy m.in.: 900 tys. ton ropy i produktów ropopochodnych, 500 tys. ton rud żelaza, 200 tys. ton bawełny, 18 tys. ton kauczuku oraz 1,6 mln ton ziarna.

Dzięki współpracy z ZSRR możliwe było ominięcie przez Niemców brytyjskiej blokady gospodarczej. Rosjanie stali się w okresie 1940 – 1941 głównym partnerem gospodarczym III Rzeszy oraz najważniejszym eksporterem surowców dla niemieckiego przemysłu wojennego. Od czerwca 1940 import z ZSRR przekraczał 50 proc. całkowitej sumy importu do Niemiec (a do momentu zerwania tej współpracy przez Hitlera w czerwcu 1941 roku wzrósł nawet do 70 proc.).

Powyższa historia pokazuje, że rosyjsko-niemiecka współpraca gospodarcza nie zaczęła się przy okazji budowy gazociągu Nord Stream. Prawda jest taka, że gdyby nie wsparcie gospodarcze Rosjan, jakiego udzielali Niemcom w latach 1939 – 1941, Hitler nie byłby w stanie osiągać tylu sukcesów militarnych i politycznych w początkowym okresie II wojny światowej. Losy tego konfliktu potoczyłyby się zupełnie inaczej, gdyby Stalin nie został sojusznikiem Hitlera i nie zdecydowałby się na zawarcie umów handlowych z 1939 i 1940 roku.

Data: 07.12.2019 16:20

Autor: Alojz

Za to lubię YouTube, za takie krótkie ciekawe filmy.Jak ten,dobre parę lat temu Putin był z wizytą w południowej Afryce, ciekawa przepychanka między ochroniarzami Putina i miejscową policja.Mina ochroniarza Putina ,tego długiego,mówi wszystko " zjeb@balismy to " ;)

https://youtu.be/UzOje1Jw7WE

#ciekawostki #putin

Piękne nogi ocenzurowane - Putin zabronił policjantkom mini!

Data: 22.09.2019 18:57

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #policja #rosja #putin #mini #ubiur #moda

Piękne nogi ocenzurowane – Putin zabronił policjantkom mini!

Okrutne zalecenie wydało rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Tamtejszym policjantkom zakazało noszenia spódniczek mini i butów na wysokich obcasach. Policjantki są oburzone, a Rosjanie niepocieszeni. Lubią przecież gapić się na zgrabne dziewczyny w mundurach.

Rosyjskie policjantki nie będą już mogły pokazywać zgrabnych nóg. By je eksponować, wiele z nich wprowadzało także samodzielnie zmiany w mundurach, skracały np. spódnice do pół uda, albo i wyżej. Teraz jednak koniec z tymi poprawkami.

Na polecenie Putina wiceminister spraw wewnętrznych wydał polecenie: spódnice policjantek mają kończyć się tuż nad kolanami, tak jak u kobiet służących w rosyjskiej armii. Na dodatek policjantkom zakazano nosić buty na wysokich obcasach. Nie wolno im też włączać do munduru cywilnych ciuchów, co często robiły. Policjantki narzekały bowiem, że mundury są z materiałów kiepskiej jakości, niewygodne, niepraktyczne, a one same nie wyglądają w nich najlepiej.

Nowe polecenie oburzyło rosyjskie funkcjonariuszki. – To totalna bzdura – mówią ich przedstawicielki w rozmowie z „Izwiestiami”. Broni ich też szef związku zawodowego policji. – Może dziewczyny w ten sposób chciały łowić mężów – mówi wyrozumiale.

Data: 03.05.2019 12:54

Autor: MrHardy

Putin podpisał ustawę – Rosjanie właśnie dostali swój prywatny internet

Rosjanie od dłuższego czasu chcą mieć swój własny Internet i móc bez obaw odłączyć się od globalnej sieci. W lutym tego roku zapowiedziano testy rosyjskiego internetu, a jak się teraz okazuje, Wladimir Putin podpisał już odpowiednią ustawę. Ma ona wejść w życie 1 listopada 2019 i może zmienić sposób, w jaki świadczone są usługi internetowe w Rosji.

Nowe prawo wymaga od dostawców usług internetowych, aby odłączali się oni od zagranicznych serwerów. Już jakiś czas temu tamtejszy rząd próbował wymusić na mediach społecznościowych przeniesienie danych rosyjskich użytkowników na lokalne serwery. Ponadto państwo chce stworzyć krajowy system domen, który pozwoli rosyjskiej sieci pozostać online w momencie odcięcia od globalnej sieci internetowej.

https://www.instalki.pl/aktualnosci/internet/35591-putin-podpisal-ustawe-rosjanie-wlasnie-dostali-swoj-prywatny-internet.html

#rosja #putin #internet