Po co Arabowi pinceta w penisie? (foto)

Data: 15.10.2019 08:32

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#idioci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #operacja #penis #arabiasaudyjska

22-letni mieszkaniec Arabii Saudyjskiej musiał poddać się narkozie, żeby lekarze mogli wyciągnąć 8-centymetrową pincetę – pisze Daily Mail.

Po co Arabowi pinceta w penisie? (foto)

Najpierw lekarze zrobili prześwietlenie. Okazało się, że końcówka metalowego przedmiotu znajduje się niedaleko główki penisa. Była to bardzo ostra pinceta, dlatego lekarze mieli bardzo trudne zadanie – nie można było uszkodzić cewki moczowej.

Przez całą godzinę chirurdzy wolno i ostrożnie „przesuwali” ciało obce w stronę „wyjścia”. Jednocześnie starali się, aby pęseta była zamknięta, w tym celu naciskali na krawędzie organu. Na koniec wyciągnęli przyrząd przy pomocy szczypców chirurgicznych.

Lekarze byli zdziwieni, że chłopak przez 4 lata nie miał problemów z oddawaniem moczu, nie miał dreszczy, nie pojawiła się ropa i inne symptomy.

Kiedy trafił do szpitala, jego wyniki były w normie. Prawdopodobnie wiąże się to z tym, że pinceta została wykonywana ze stali nierdzewnej wysokiej jakości. Od razu po operacji i wybudzeniu z narkozy pacjent poszedł do domu. Nie miał problemów z korzystaniem z toalety, dlatego nie założono mu cewnika.

Młodzieniec nie wyjaśnił, po co wprowadził pincetę do organizmu. Lekarze podkreślają jednak, że często wyciągają z cewki moczowej słomki, długopisy, baterie, szczotki do zębów i inne wydłużone przedmioty. To jednak dopiero drugi przypadek znany medycynie, kiedy pacjentowi usuwano właśnie pęsetę.

Zabytek Miesiąca: XVIII-wieczna zabawka erotyczna z Podwala Przedmiejskiego w Gdańsku

Data: 06.08.2019 09:28

Autor: ziemianin

kopalniawiedzy.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #historia #wykopaliska #penis #dildo #zabawkaerotyczna #Gdansk

Podczas badań archeologicznych przy ul. Podwale Przedmiejskie w Gdańsku w jednej z latryn natrafiono na nietypowy zabytek – skórzaną zabawkę erotyczną w formie męskiego członka z jądrami. Znalezisko jest unikatowe, to jedyny tego typu skórzany przedmiot na świecie!

Zabytek Miesiąca: XVIII-wieczna zabawka erotyczna z Podwala Przedmiejskiego w Gdańsku

Przedmioty erotyczne są obecne w kulturze od zarania dziejów. Niektóre z nich miały znaczenie symboliczne (magiczne), inne zaś były używane praktycznie, do zaspokajania potrzeb seksualnych.

Na przestrzeni wieków pojawiały się dilda wykonane z różnych materiałów, np. z kamienia, kości albo szkła. Pierwsza pisemna wzmianka o sztucznych penisach ze skóry pochodzi ze starożytnej Grecji. Miasto Milet było nie tylko ośrodkiem kultury i gospodarki greckiej, ale też popularnym miejscem wyrobu i sprzedaży sztucznych fallusów. Grecy używali ich dla uciechy i nazywali olisbos. Przedmioty te były wykonane z kamienia, drewna i wygarbowanej skóry.

W ikonografii z XVII–XVIII w. znajdujemy liczne przedstawienia, na których widnieją zabawki erotyczne. Szczególnie interesująca jest rycina z francuskiego podręcznika seksualnego dla kobiet, pióra Nicolasa Choriera: Aloisiae Sigaeae, Toletanae, Satyra sotadica de arcanis amoris et Veneris (ok. 1690 r.). Ilustracja pokazuje sklep z dildami, podobnymi do tego odkrytego w Gdańsku. Ze względu na realistyczne odwzorowanie oraz rzemieślniczy kunszt można powiedzieć, że wysokiej jakości sztuczne penisy były towarami luksusowymi.

Gdański fallus został wykonany z jednego kawałka skóry, uformowanego w prącie oraz dwa jądra. Wypchany jest w całości włosiem zwierzęcym. Żołądź uformowano z tkaniny – aksamitu, który zapewne miał potęgować doznania erotyczne.

Zabytek znaleziono w podwórkowej latrynie na obszarze podmiejskiej dzielnicy. Dlaczego trafił do ubikacji? Czy ktoś go wyrzucił, a może wypadł podczas erotycznych uciech? Nie wiadomo.

Jednym z hipotetycznych miejsc pochodzenia przedmiotu jest pobliska szkoła fechtunku, albowiem nieopodal, w kolejnej latrynie odnaleziono dwa drewniane florety ćwiczebne. Źródła historyczne umiejscawiają budynek szkoły po przeciwnej stronie ulicy. Latryny znajdowały się na tyłach kamienic, które mogły służyć szermierzom za prywatne lokum.

Okolica znana była również z prostytutek. To właśnie stąd wzięła się nazwa ul. Zbytki. Kobiety lekkich obyczajów szukały klientów także po drugiej stronie Podwala Przedmiejskiego, na Żabim Kruku.

Nie można też wykluczyć, że przedmiot należał do jakiejś bogatej mieszczanki, mieszkającej w przyległej kamienicy.