Data: 08.08.2019 16:55

Autor: Monte

Ponarzekam sobie tutaj bo się wkur$@łem.

Byłem w sklepie i tam było radio i akurat leciały wiadomości jakiejs popularnej (((stacji))) polskojęzycznej. I tam pluli na jakiegoś księdza za to że odprawił "ksenofobiczne" kazanie.

A jakoś w tych mediach nigdy nie słyszałem aby informowali o tym jak zza granicą zakłamują historie o obozach koncentracyjnych, o 447 też nie słyszałem żadnych informacji i o acta2 tak samo (ale nie ze w danym momencie tylko w ogóle)

Ładnie tam sobie "media" programują gojów.

#polityka #narzekanie #bekazlewactwa

Data: 10.07.2019 02:11

Autor: Monte

Nie podoba mi się ten ban dla @MondryPajonk . Zaczyna się powoli samowolka moderacyjna tak jak u sąsiada. Wolałbym aby regulamin był dobrze i przejrzyście napisany (osobiście podoba mi się ten regulamin na mistrzowie.org). I moderacja powinna się do niego stosować. A nie ban za to że się kogoś lubi lub nie.

#narzekanie #lurker

Data: 06.05.2019 11:40

Autor: lisq

Siema lurasy.

Dzisiaj trochę o #sluzbazdrowia w naszym pięknym kraju. Kto nie ma na czarno #narzekanie -> to jest najlepsza okazja żeby już mieć ;)

W czym rzecz kochani.

Otóż coraz więcej grup zawodowych strajkuje. Odniosę się do strajku lekarzy który miał miejsce już stosunkowo dawno i do pewnej delikatnej rozbieżności.

Na materiałach pro-strajkowych lekarz przedstawiany jest jako ledwie wiążący koniec z końcem człowiek który poświęcił pół życia na kształcenie się a drugie na przyjmowanie pacjentów w godzinach pracy i poza nimi.

Dlaczego kurwa zatem jak potrzebuję od wielkiego dzwona skorzystać z porady najzwyklejszego lekarza rodzinnego i dostać jebane skierowanie do specjalisty i L4 które należą mi się jak psowi micha, dowiaduję się że "owszem, doktor przyjmie, ale za dwa dni, po 16tej"?

Jakim prawem TO JA mam iść pod gabinet i PROSIĆ SIĘ pani w dupę jebanej doktor czy ŁASKAWIE mnie przyjmie, BO MAM problem zdrowotny?

Jakim prawem ja, o kulach, otwarwszy drzwi z jak zawsze grzecznym "dzień dobry, przepraszam…" dostaję w mordę tekstem "nie widzi pan że jestem zajęta? No ja tego dzisiaj naprawdę nie skończę" od wypoczętej, zadbanej kobiety w średnim wieku na której biurku w oczy rzucają mi się klucze do samochodu marki premium?

Gdzie jest jakieś poczucie przyzwoitości zawodowej tych ludzi którzy zachowują się jakby byli jebanymi hydraulikami, a nierzadko od nich zależy czyjeś życie?

Jak LEKARZ może powiedzieć do pacjenta, (nie bezpośrednio) "czego, zajęta jestem?". Nie wymagam żeby wchodzono mi w dupę "bo płacę składki", ale kurwa odrobina ludzkiej przyzwoitości, "przepraszam, ale" naprawdę nie boli. Wymagam za to żeby lekarz czuł się że jest kimś od ratowania zycia i zdrowia i nie czekał do gongu żeby zamknąć gabinet w chuj i mieć wyjebane na ludzi czekających na MOŻLIWOŚĆ POPROSZENIA o przyjęcie.

Kojarzy mi się scena z komedii Bareji gdzie bohater zapisywał się na rezerwową listę oczekujących do oczekiwania na przydział mieszkania xDDDDD

Niech już to jebane pokolenie myślące w komunistycznych kategoraich wymrze w chuj, bo tak to Czwartej RP nie zbudujemy.

I słowem zakończenia, w najbliższych wyborach oddaję głos na partię która będzie mieć w programie reformę służby zdrowia, choćby to byl Biedroń.