Strzelanina w centrum Moskwy (wideo twitter)

Data: 15.06.2020 20:32

Autor: ziemianin

twitter.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #twitter #rosja #moskwa #strzelanina

Dwóch policjantów i jeden cywil zostali ranni w południowo-zachodniej części Moskwy, poinformował rzecznik służb nadzwyczajnych stolicy. Na miejscu zdarzenia pojawił się szef Komitetu Śledczego Moskwy Andriej Striżow, a także kryminolodzy i śledczy.

Strzelanina w centrum Moskwy (wideo twitter)

Incydent miał miejsce na Alei Leninskiego, w centrum Moskwy, w pobliżu hotelu „Salut”. Jak wynika z wstępnych danych, strzały padły z taksówki.

Według wstępnych danych taksówkarz otworzył ogień do funkcjonariuszy policji drogowej. Dwóch policjantów zostało rannych, taksówkarz został zatrzymany

– powiedziało źródło.

Mężczyzna, który otworzył ogień do policjantów na zachodzie Moskwy, zmarł w szpitalu na skutek odniesionych ran, poinformowało Sputnika źródło w organach ochrony prawnej.

On (strzelec) zmarł w szpitalu

– powiedział rozmówca agencji.

Miejsce incydentu

Jak poinformowała służba prasowa stołecznego Głównego Zarządu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w okolicy budynku nr 156 przy Alei Lenińskiego policja drogowa zatrzymała taksówkę za naruszenie przepisów ruchu drogowego. Potem prawdopodobnie przechodzeń zaczął strzelać do nich z broni traumatycznej.

Kanału na Telegramie Mash podał, że do strzelaniny doszło między funkcjonariuszem policji drogowej a taksówkarzem, którego zatrzymano w celu sprawdzenia dokumentów. W wyniku strzelaniny rannych zostało dwóch policjantów drogówki, taksówkarz również został ranny, został zatrzymany na miejscu.

Aby go zneutralizować ranni funkcjonariusze policji musieli otworzyć ogień z broni służbowej. Mężczyzna został ranny i zatrzymany.

Wszczęto sprawę karną na podstawie artykułu o „zamach na życie funkcjonariusza organów ścigania”.

⚡Стрельба на Ленинском проспекте в Москве⚡

Стрельба произошла при попытке проверки документов между таксистом и сотрудником ГИБДД. Ранен один сотрудник ГИБДД, сообщают СМИ. pic.twitter.com/Y8Nx0k5wqc

— ВЕСТИ (@vesti_news) [June 15, 2020](https://twitter.com/vesti_news/status/1272527729414549506?ref_src=twsrc%5Etfw)

OKO.demona.press tropi rosyjską propagandę, zapomnieli na listę dopisać siebie. Łapć złodzieja!

Data: 23.02.2020 21:09

Autor: arti

oko.press

Szkoda strzępić ryja nawet, każdy wie, że prorosyjska propaganda, tak samo jak proniemiecka jest obecna chociażby poprzez portal sputnik czy onet, nie od dzisiaj wiadomo, że kacapy rozgrywają uczucia patriotyczne i zresztą uzasadnioną niechęć Polaków do lobby quasiżydowskiego (wbrew pozorom nie do samych Żydów, których Polacy bardzo lubią) – które przecież tworzyło główny zarząd Związku Sowieckiego. Czasem odróżnienie subtelnych różnic między propagandą, a informacją jest trudne, dlatego własnie pomóżmy!!! Ileż to razy OKO.press publikowało artykuły zgodne z prokremlowską propagandą. Przypadek. Nie somdze:)

Link

#oko #putin #kreml #moskwa #propaganda

Likwidacja napastnika, który strzelał przed budynkiem FSB w Moskwie (+18) (wideo)

Data: 20.12.2019 17:49

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #rosja #moskwa #fsb #strzelanina

Agencja Ruply dysponuje wideo likwidacji napastnika, który strzelał przed budynkiem FSB na ulicy Bolszaja Łubianka w Moskwie. Przypuszczalnie jest to człowiek, który otworzył ogień w czwartek wieczorem.

Na nagraniu widać, jak osoba, ubrana w ciemne ubrania i prawdopodobnie z bronią w ręku upada na ziemię po oddaniu strzałów. Przypuszczalnie jest to napastnik, który otworzył ogień przed budynkiem FSB w czwartek wieczorem.

Likwidacja napastnika, który strzelał przed budynkiem FSB w Moskwie (+18) (wideo)

Data: 18.12.2019 00:18

Autor: Konflikty_na_swiecie

Rosyjskie FSB zatrzymało 5 członków Państwa Islamskiego w Moskwie.

Taka ciekawostka.

https://www.dailymail.co.uk/news/article-7792011/Five-suspected-Isis-terrorists-detained-major-Moscow-shopping-mall.html?ito=amp_twitter_share-top

Poniżej wideo:

https://twitter.com/eSPAINews/status/1205468195911618560

Tych informacji ze świata jest tyle że nie ogarniam ich nawet czytać a co dopiero o nich pisać.

#wojna #konfliktyzbrojne #rosja #terroryzm #isis #zamach #moskwa

38 lat temu w Polsce wprowadzono stan wojenny

Data: 13.12.2019 00:57

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #komuna #stanwojenny #polska #jaruzelski #13grudnia #rosja #moskwa

Władze komunistyczne jeszcze 12 grudnia 1981 roku przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji i „Solidarności”. W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób. W operacji wprowadzania stanu wojennego użyto w sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów.

38 lat temu w Polsce wprowadzono stan wojenny

Przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego trwały ponad rok i były prowadzone ze szczególną starannością. Kontrolował je m.in. naczelny dowódca wojsk Układu Warszawskiego marszałek Wiktor Kulikow oraz ludzie z jego sztabu.

Na potrzeby stanu wojennego sporządzono projekty różnych aktów prawnych, wydrukowano w Związku Sowieckim 100 tys. egzemplarzy obwieszczenia o wprowadzeniu stanu wojennego, ustalono listy komisarzy wojskowych mających przejąć kontrolę nad administracją państwową i większymi zakładami pracy, a także wybrano instytucje i przedsiębiorstwa, które miały zostać zmilitaryzowane.

Od połowy października z obszarem przyszłych działań zapoznawało się ponad tysiąc Wojskowych Terenowych Grup Operacyjnych. Intensywne ćwiczenia w walkach z tłumem przechodziły oddziały ZOMO. W więzieniach przygotowano miejsca dla ok. 5 tys. działaczy „Solidarności” i opozycji, którzy mieli zostać internowani na podstawie list sporządzanych od początku 1981 r.

Prof. Andrzej Paczkowski w książce „Wojna polsko-jaruzelska” ocenia, że „Solidarność”, opozycja i Kościół nie były przygotowane na wprowadzenie stanu wojennego. „Od lata 1980 r. – pisał prof. Paczkowski – panował w Polsce właściwie permanentny stan niepokoju, wzmagany przez pogłębiające się trudności życia codziennego. […] Często powtarzające się okresy mobilizacji i wzrostu poczucia zagrożenia w pewnym sensie uczyniły ludzi obojętnymi na sygnały o planowanych działaniach władz”.

W kierownictwie „Solidarności” na początku grudnia 1981 r. zdawano sobie sprawę z gwałtownego wzrostu napięcia, liczono jednak, że do konfrontacji z władzami komunistycznymi dojdzie dopiero po przyjęciu przez Sejm rządowej ustawy „O nadzwyczajnych środkach działania w interesie ochrony obywateli i państwa”.

Decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego zaakceptowana została 5 grudnia 1981 r. przez Biuro Polityczne KC PZPR.

Jaruzelski na spotkaniu u Kulikowa

Gen. Jaruzelski otrzymał od towarzyszy partyjnych swobodę co do wyboru konkretnej daty rozpoczęcia operacji. W nocy z 8 na 9 grudnia 1981 r., w trakcie spotkania z przebywającym w Warszawie marszałkiem Kulikowem, gen. Jaruzelski poinformował go o planowanych działaniach, nie podając jednak konkretnej daty ich rozpoczęcia.

Notatka z tego spotkania, sporządzona przez gen. Wiktora Anoszkina – adiutanta marszałka Kulikowa – została w całości opublikowana przez historyka IPN prof. Antoniego Dudka w „Biuletynie IPN” nr 12 (107) z grudnia 2009 r. Wynika z niej, że gen. Jaruzelski wprost zażądał wsparcia militarnego po wprowadzeniu stanu wojennego, mówiąc: „Strajki są dla nas najlepszym wariantem. Robotnicy pozostaną na miejscu. Będzie gorzej, jeśli wyjdą z zakładów pracy i zaczną dewastować komitety partyjne, organizować demonstracje uliczne itd. Gdyby to miało ogarnąć cały kraj, to wy (ZSRR) będziecie nam musieli pomóc. Sami nie damy sobie rady”.

Marszałek Kulikow, któremu – jak podkreśla prof. Dudek – myśl o dowodzeniu operacją stłumienia kontrrewolucji w Polsce nie była z pewnością obca, odpowiedział: „Jeżeli nie starczy waszych sił, to pewnie trzeba będzie wykorzystać Tarczę-81” (pod tym kryptonimem krył się przypuszczalnie plan operacji wojskowej Układu Warszawskiego w Polsce). Kulikow dodał: „Zapewne Wojsko Polskie samo poradzi sobie z tą garstką rewolucjonistów”.

Jaruzelski zauważył wtedy, że „np. Katowice liczą ok. 4 mln mieszkańców. To taka Finlandia, a wojska – jeśli nie liczyć dywizji obrony przeciwlotniczej – nie ma. Dlatego bez pomocy nie damy rady”. „Byłoby gorzej, gdyby Polska wyszła z Układu Warszawskiego” – dodał Jaruzelski.

Kulikow podkreślał, że „najpierw należy wykorzystać własne możliwości”. Pod koniec rozmowy spytał, czy może zameldować Breżniewowi, że „podjęliście decyzję o przystąpieniu do realizacji planu”. W odpowiedzi Jaruzelski odparł: „Tak, pod warunkiem, że udzielicie nam pomocy”.

Jaruzelski chciał pomocy Rosjan

Według Dudka notatka Anoszkina sugeruje, że Jaruzelski nie tylko wiedział, iż Rosjanie nie zamierzają interweniować, ale wcześniej domagał się od nich udzielenia pomocy wojskowej. Historyk IPN podkreśla również, że wypowiedzi Kulikowa nie zawierały jednoznacznej obietnicy pomocy wojskowej w tłumieniu protestów społecznych w Polsce, ale też jej nie wykluczały.

O wyznaczonym terminie wprowadzenia stanu wojennego marszałek Kulikow i przywódcy sowieccy zostali poinformowani 11 grudnia. Operacja jego wprowadzenia rozpoczęła się w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Jeszcze przed północą jednostki MSW, składające się z grup specjalnych, oddziałów ZOMO, jednostek antyterrorystycznych, funkcjonariuszy SB, oddziałów Jednostek Nadwiślańskich przy wsparciu wojska rozpoczęły działania.

W ramach operacji „Azalia” siły porządkowe MSW i WP zajęły obiekty Polskiego Radia i Telewizji oraz zablokowały w centrach telekomunikacyjnych połączenia krajowe i zagraniczne. Grupy milicjantów i funkcjonariuszy SB przystąpiły w ramach operacji o kryptonimie „Jodła” do internowania działaczy „Solidarności” i przywódców opozycji politycznej.

Oddziały ZOMO zajęły lokale zarządów regionalnych „Solidarności”, zatrzymując przebywające tam osoby i zabezpieczając znalezione urządzenia łącznościowe i poligraficzne. Do miast skierowano oddziały pancerne i zmechanizowane, które umieszczono przy najważniejszych węzłach komunikacyjnych, trasach wylotowych, głównych skrzyżowaniach, gmachach urzędowych i innych obiektach strategicznych.

Przeprowadzono aresztowania wśród niezależnych intelektualistów, w tym wśród organizatorów i uczestników obradującego w Warszawie Kongresu Kultury Polskiej. Główne uderzenie nastąpiło jednak w Gdańsku, gdzie w sobotę zebrała się Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” i gdzie w związku z tym przebywało wielu działaczy i doradców związkowych. W ciągu nocy zatrzymano w Gdańsku około 30 członków Komisji Krajowej i kilku doradców.

O godzinie pierwszej w nocy w Belwederze zebrali się członkowie Rady Państwa, teoretycznie najważniejszego urzędu PRL. Większość z nich nie wiedziała jednak, jaki był cel tego nocnego spotkania. Po półtoragodzinnych obradach członkowie Rady Państwa przyjęli przedstawiony im dekret o wprowadzeniu stanu wojennego oraz towarzyszące mu dokumenty, przeciwko głosował jedynie przewodniczący PAX – Ryszard Reiff. Wszystkie przyjęte dokumenty były antydatowane i nosiły datę 12 grudnia 1981 r.

Dekret o wprowadzeniu stanu wojennego był niezgodny z obowiązującym wówczas prawem, ponieważ Rada Państwa mogła wydawać dekrety jedynie między sesjami Sejmu. Tymczasem sesja taka trwała, a najbliższe posiedzenie izby wyznaczone było na 15 i 16 grudnia.

W specjalny sposób potraktowany został przez autorów stanu wojennego przewodniczący „Solidarności” Lech Wałęsa. Władze liczyły bowiem, że uda się im wykorzystać go politycznie. Około godziny drugiej w nocy w jego mieszkaniu pojawili się wojewoda gdański Jerzy Kołodziejski i I sekretarz gdańskiego KW PZPR Tadeusz Fiszbach, członek Biura Politycznego. Poinformowali oni Wałęsę o wprowadzeniu stanu wojennego, stwierdzając, że powinien natychmiast udać się do Warszawy na rozmowy z przedstawicielami władz. Ostatecznie Wałęsa oświadczył, iż pod przymusem zgadza się jechać do Warszawy.

Wałęsa w Arłamowie

Po pobycie w Chylicach i Otwocku umieszczono go ostatecznie w ośrodku rządowym w Arłamowie. W sumie w pierwszych dniach stanu wojennego internowano około 5 tys. osób, które przetrzymywano w 49 ośrodkach odosobnienia na terenie całego kraju. Łącznie w czasie stanu wojennego liczba internowanych sięgnęła 10 tys., w więzieniach znalazła się znaczna część krajowych i regionalnych przywódców „Solidarności”, doradców, członków komisji zakładowych dużych fabryk, działaczy opozycji demokratycznej oraz intelektualistów związanych z „Solidarnością”.

W celach propagandowych zatrzymano także kilkadziesiąt osób z poprzedniej ekipy sprawującej władzę, m.in. Edwarda Gierka, Piotra Jaroszewicza i Edwarda Babiucha. Na podstawie dekretu o stanie wojennym zawieszono podstawowe prawa i wolności obywatelskie, wprowadzono tryb doraźny w sądach, zakazano strajków, demonstracji, milicja i wojsko mogły każdego legitymować i przeszukiwać.

Wprowadzono też godzinę milicyjną od godz. 22 do godz. 6 rano, a na wyjazdy poza miejsce zamieszkania potrzebna była przepustka. Korespondencja podlegała oficjalnej cenzurze, wyłączono telefony, uniemożliwiając między innymi wzywanie pogotowia ratunkowego i straży pożarnej. Większość najważniejszych instytucji i zakładów pracy została zmilitaryzowana i była kierowana przez ponad 8 tys. komisarzy wojskowych. Zakazano wydawania prasy, poza „Trybuną Ludu” i „Żołnierzem Wolności”. Zawieszono działalność wszystkich organizacji społecznych i kulturalnych, a także zajęcia w szkołach i na wyższych uczelniach.

Oficjalnie administratorem stanu wojennego była 21-osobowa Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego z gen. Wojciechem Jaruzelskim na czele. W praktyce była ona jednak ciałem fasadowym. Najważniejsze decyzje w okresie stanu wojennego podejmowała nieformalna grupa wojskowych oraz członków partii nazywana dyrektoriatem.

Komuniści kontra Kościół katolicki

Wprowadzając stan wojenny, władze komunistyczne nie zdecydowały się zaatakować bezpośrednio Kościoła katolickiego. Prymas Józef Glemp od początku apelował o spokój i zażegnanie bratobójczych walk, domagając się jednocześnie uwolnienia internowanych i aresztowanych oraz powrotu do dialogu z „Solidarnością”.

13 grudnia w wygłoszonym kazaniu apelował do robotników, by nie narażali życia: „Będę wzywał o rozsądek nawet za cenę narażenia się na zniewagi i będę prosił, nawet gdybym miał boso iść i na klęczkach błagać: nie podejmujcie walk Polak przeciw Polakowi”.

Przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego wystąpiły Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie. 23 grudnia 1981 r. prezydent USA Ronald Reagan ogłosił sankcje ekonomiczne wobec PRL, a kilka dni później podał do wiadomości, że obejmą one także Związek Sowiecki, który jego zdaniem ponosił „poważną i bezpośrednią odpowiedzialność za represje w Polsce”.

W ciągu następnych tygodni do sankcji ekonomicznych przeciwko Polsce przyłączyły się inne kraje zachodnie.

31 grudnia 1982 r. stan wojenny został zawieszony, a 22 lipca 1983 r. odwołany, przy zachowaniu części represyjnego ustawodawstwa. Dokładna liczba osób, które w wyniku wprowadzenia stanu wojennego poniosły śmierć, nie jest znana.

Przedstawiane listy ofiar liczą od kilkudziesięciu do ponad stu nazwisk. Nieznana pozostaje również liczba osób, które straciły w tym okresie zdrowie na skutek prześladowań, bicia w trakcie śledztwa czy podczas demonstracji ulicznych.

Data: 09.09.2019 18:10

Autor: ziemianin

#starwars #sport #ciekawostki #jedi #sith #walka #mieczeswietlne #rosja #moskwa

Rycerz Jedi walczy z Sith Lordem

Szkoła walki mieczami świetlnymi

Mistrzostwa Świata Szermierki Seniorów Moskwa 2015

School of Saberfighting to jedna z pierwszych drużyn na świecie, która specjalizuje się w publicznym występie w pojedynkach inspirowanych Gwiezdnymi Wojnami, a także zapewnia szkolenia dla tych, którzy chcą nauczyć się tej formy szermierki scenicznej.


Miecz świetlny – w uniwersum Gwiezdnych wojen tradycyjna broń rycerzy Jedi, później używana także przez Mrocznych Jedi i Sithów. Zbudowanie własnego miecza świetlnego jest jednym z ważnych etapów na drodze do uzyskania tytułu Padawana Jedi.