Data: 10.01.2020 18:10

Autor: FiligranowyGucio

Arājs Kommando (niem.Sonderkommando Arajs) – kolaboracyjna formacja zbrojna złożona z Łotyszy podczas II wojny światowej, jednostka pomocniczej policji (Hilfspolizei) podległej SD.

Arājs Kommando powstało z inicjatywy wyższego dowódcy SS i policji w Komisariacie Rzeszy Ostland SS-Brigadeführera i Generalmajora policji Franza Waltera Stahleckera. Na czele jednostki stał Łotysz SS-Sturmbannführer Viktors Arājs, b. członek nacjonalistycznej organizacji Pērkonkrusts. Liczyła początkowo ok. 300 ludzi, dochodząc ostatecznie do stanu ok. 1,2 tys.

Członkowie jednostki brali udział w pogromach Żydów na Łotwie, m.in. 30 listopada i 8 grudnia 1941 r. w lesie Rumbula pod Rygą, gdzie zamordowano ok. 25 tys. ludzi z ryskiego getta. W 1942 r. jednostka została przeniesiona na granicę z Rosją i Białorusią, uczestniczyła wraz z Niemcami w operacjach przeciwpartyzanckich.

Po zajęciu Łotwy przez wojska sowieckie w 1944 r. wielu b. członków jednostki zbiegło na Zachód. Część została schwytana i osądzona, jak sam Arājs. W 1999 r. Centrum Szymona Wiesenthala poszukujące b. nazistów wytropiło w Australii Konrādsa Kalējsa, który podczas wojny pełnił funkcję jednego z zastępców dowódcy Arājs Kommando.wiki.

Kolaboranci III Rzeszy – Łotwa. Komando Arajsa

https://www.youtube.com/watch?v=dvP-rLTRpgo

#lotwa #historia #filmydokumentalne

Turcja uzależnia obronę NATO od decyzji w sprawie Syrii

Data: 28.11.2019 12:53

Autor: ziemianin

reuters.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #aktualnosci #Estonia #litwa #lotwa #NATO #Polska #Syria #turcja

Doniesienia agencji prasowej Reuters sugerują sprzeciw Turcji wobec planów obronnych Sojuszu Północnoatlantyckiego, dotyczących przede wszystkim obrony Polski i państw bałtyckich przed rzekomymi zagrożeniami. Władze w Ankarze dopuszczają możliwość zmiany swojego stanowiska, ale pod warunkiem uznania kurdyjskich sił w Syrii za ugrupowanie terrorystyczne.

Turcja uzależnia obronę NATO od decyzji w sprawie Syrii

Jedna z najbardziej prestiżowych światowych agencji powołuje się na cztery niezależne źródła, które ma posiadać wewnątrz NATO. Z ich wypowiedzi wynika, że Republika Turcji nie jest zainteresowana wsparciem dla zbiorowych planów bezpieczeństwa, jakie ów sojusz wojskowy przygotowuje od czasu rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 roku. Strategia obronna opracowana przez NATO dotyczy bowiem ochrony Polski i państw bałtyckich w razie rosyjskiego ataku.

Rozmówcy Reutersa twierdzą, że działania Turcji są tak naprawdę destrukcyjne, ponieważ ogłoszenie wspomnianych planów ma być demonstracją jedności Sojuszu. Jest ona potrzebna jego zwolennikom głównie z powodu ostatnich wypowiedzi liderów największych państw zachodnich, które podkopują zaufanie co do możliwości NATO. Chodzi oczywiście o prezydentów Francji i Stanów Zjednoczonych, Emmanuela Macrona i Donalda Trumpa, sugerujących między innymi przestarzały charakter tej organizacji.

Rząd w Ankarze miał polecić swojemu przedstawicielowi przy NATO nie podpisywać dokumentu, lecz jednocześnie jest on gotów na ustępstwa w tej sprawie. Dotyczą one jednak kontrowersyjnej kwestii związanej z wojną w Syryjskiej Republice Arabskiej. Turcy chcą bowiem uznania Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) za ugrupowanie terrorystyczne, chociaż tworzący je Kurdowie byli wspierani przez NATO podczas kampanii wymierzonej w tzw. Państwo Islamskie.