Łapanki ruszyły. Rząd PiS rzuca policję maseczkową na Polaków

Data: 27.06.2020 00:43

Autor: ziemianin

msn.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #lapanki #maseczki #policja #pandemia #epidemia #rzad #pis

W ostatnich dniach rzecznik Ministerstwa Zdrowia apelował do właścicieli sklepów i sprzedawców, by do placówek nie wpuszczać osób bez osłon twarzy. Problem jest też w komunikacji publicznej. W związku z tym ruszyły ponowne wzmożone kontrole.

Łapanki ruszyły. Rząd PiS rzuca policję maseczkową na Polaków

Mandat za brak biletu będzie od teraz niewielkim uszczerbkiem w portfelu, w porównaniu do kar za brak maseczki. Kontrolerzy wzięli się do pracy między innymi w Gdańsku.

"Połączone siły policji i Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku, będą upominać osoby niezasłaniające ust i nosa w komunikacji miejskiej, a w ostateczności nakładać kary. Bądźmy solidarni i myślmy nie tylko o sobie" – napisała na Facebooku prezydent Aleksandra Dulkiewicz.

O jakich karach mowa? W autobusie czy tramwaju za brak osłony na twarzy zapłacimy 500 złotych. Ale to nie koniec, bo konsekwencje mogą być dużo gorsze.

"Ograniczenia i obostrzenia mają jeden cel – ochronę życia i zdrowia. Stosując się do przepisów, zwiększamy bezpieczeństwo i zmniejszamy ryzyko zakażenia się koronawirusem. Nie zapominajmy jednak, że osoby, które lekceważą obowiązujące obostrzenia, muszą liczyć się z konsekwencjami. Poza mandatem karnym, w wysokości do 500 zł, sanepid może na taką osobę nałożyć karę administracyjną w wysokości do 30 tys. złotych" – mówi rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Mariusz Chrzanowski.

Kontrole ruszyły także we Wrocławiu. Tu do pojazdów komunikacji miejskiej wsiadają patrole kontrolerów i policjantów, którzy wyłapują osoby ignorujące niebezpieczeństwo. I tu, podobnie jak w Gdańsku, kary wynosić mogą po 500 złotych mandatu i od 5 do 30 tysięcy złotych od sanepidu!

Łapanki były za okupacji hitlerowskiej. Teraz mamy okupację pisowską?

Tak, tak… może być gorzej, jak przyjdzie lewica… ci to pójdą na całego…

Dziwne, zamiast poczekać do wyborów, to niepotrzebnie ryzykują łapankami przed wyborami. A nóż Andrzej Duda nie wygra…

Dopiero po wyborach ciśnie się naród nowymi podatkami, opłatami i przepisami…

Zapomnieli instrukcji?