Data: 06.04.2020 20:08

Autor: turtelian

Dobra lurki, wrzucam coś od siebie bo kolejna paczka kawy pękła!

Dzis na tapet wjeżdża kawa Davidoff espresso intense.

Cena 60 zl /kg

Aromat: średnio intensywny czysto kawowy, brak palonosci czy kwasowosci.

Smak: z poczatku wydawalo mi sie srenio intensywny ale pod koniec wrecz malo intensywna. Brak kwasowosci , odrobine mozna bylo jej wydobyc dodajac sam cukier. Smak jest "czysto kawowy" co na początku mi się bardzo spodobało, jednak pod koniec kawa wydawała mi się jałowa i bez wyrazu. Na początrku byla dla mnie pijalna sama, z cukrem , z mlekiem i bardzo smakowala pozniej brak innych nut smakowych czy goryczki spowodowal ze byla taka se.

I tu ocena jest ciężka na poczatku dalbym 9/10 a pod koniec pewnie z 6/10 moze nawet 5. Powiedzmy że, 7,5/10

Moc:7/10.

Podsumowując, kawa dla mnie byla by bardzo spoko jako paczka 250g, lub gdybym pijal różne kawy a nie jedną paczke od deski do deski. Czysto kawowy delikatny smak który na początku uważałem za atut pod koniec był wadą :)

Ciekawe bo zwykle mam na odwrót i kawy pod koniec paczki mi lepiej smakują :)

Nastepny test będzie szybko i będzie coś ciekaweszego i bardziej niszowego.

#kawa #turteliancontent #recenzja #test

Data: 05.03.2020 17:48

Autor: turtelian

No wypilem kolejna paczuszke kawy, więc na tapet dzis wjezdza MKCafe Guatemala.

Cena : okolo 40 zł/kg

Aromat: malo intensywny przyjemnie kawowy czuc mocno palonosc/prazenie.

Smak: Sama pijalna(co w mojej skali jest komplementem) ale bez szalu, z mlekiem i cukrem jest ok. Z samym cukrem wychodzi z niej kwaskowatosc ale w miare przyjemna. Glownie czulem tam trochę ostrosci(?) i smaku mocnego palenia/prazenia. Generalnia dobra ale słabsza od poprzedniej z tej samej serii. 7/10

#kawa #test #recenzja #turteliancontent

Data: 29.02.2020 15:17

Autor: turtelian

No elo, lurki. Z tą recenzją kawy się trochu ociągałem bo… jestem leniwy! Ale już jest, ta kawa naprawde mnie zaskoczyła bo myślałem ze taki typowy "mainstream" bedzie slaby a tutaj mi nawet nawet przypadla do gustu!

Dzisiaj moje wrażenia z MK cafe columbia, cena okolo 40 zl/kg więc standard

Aromat: lekko kwaśniawy przytlumiony aromatem palonej dosc mocno kawy, bardzo przyjemny dosc intensywny,

Smak :lekka kwasowosc lecz glownie smak i zapach palonej kawy, cięzko to okreslić ale trochę smak takiego mocnego prażenia. Dosc intensywny przez co dodatki nei zagluszaja smaku tak bardzo. Nawet dla mnie nadaje się do picia sama, z samym mlekiem czy tez z samym cukrem. 8/10 więc od czasu recenzji najlepsza kawa pierwsza godna polecenia.

Moc: dosc mocna ale bez fajerwerkow 6/10.

Po czasie trochu przywyklem i aromat i intesywnosc smaku wydaje sie byc mniejsza.

#kawa #test #recenzja #turteliancontent

Nastepna recenzja powinna byc dosc szybko bo juz prawie wypilem nastepna paczke :)

Data: 16.02.2020 12:18

Autor: R20_swap

Pie*dolę, nie wiem jak można pisać takie głupoty, że kawa nie uzależnia.

Jak chociaż rano nie je$ne jednej to kręci mi się w głowie, mam uczucie suchości w gębie i takie ogólne niedo7ebanie psycho-fizycznie porażka, najgorzej zadyszka i dziwne uczucie w głowie.

#uzaleznienie #kawa #gownowpis

Może z czasem przechodzi, ale pierwszy dzień z pewnością jest tragiczny.

Data: 15.02.2020 14:57

Autor: turtelian

No elo lureczki, Opróżniłem kolejną paczkę kawy to pora na recenzje :)

Dziś wjeżdża na tapet Marila crat coffee honduras.

Cena 40zl/kg.

Aromat: łagodny trochę mleczny, taka kawa z mlekiem. Malo intensywny.

Smak: sama i z cukrem lekko kwasna, malo kawawa i podobnie jak w zapachu lekko mleczny smaczek. Z mlekiem dochodzi jeszcze bardziej smak mleka i wydaje się być jeszcze łagodniejsza, przypomina mi …. Inke na mleku :D, fajny napoj kawowy.

5/10 chyba ze ktos lubi wlasnie cos w tym typie.

Moc: slaba co koreluje z lagodnym smakiem, dalbym 3/10.

Ogółem bez szału ponownie. Naszczęście ta która teraz pije bardzo miło mnie zaskoczyła :), więc następna recenzja będzie czegoś godnego polecenia :)

#kawa #turteliancontent #recenzja

Data: 15.01.2020 19:13

Autor: turtelian

No elo lureczki, jako, że już popróbowałem następnej kawki to teraz czas na #recenzja #kawa.

Dziś Esspresso Italia caffe classico

Wygląd: inna niż inne ! bardzo małe i sporo ciemniejsze ziarenka, zdjecia będą ale na nich niezbyt to widać.

Aromat: mało kawowy, trochę piwnica rodzynki raczej mało przyjemny.

Smak: mało kawowy , łagodny. Bardzo dziwny, ale kawa pijalna zarowno bez mleka jak i z mlekiem bez cukru. Ciezki do oceny ale chyba od kawy oczekuje kawowego smaku. Trochę jakbym pil jakis napój dziwny nie kawe.

Cena: 50zl /kg

Moc :5/10

Ocena: trudna do ocenny bo jest "inna" ale dam niskie 4/10.

w komentarzu zdjecie ziarenek wrzuce :)

PS: recenzji przez p[ewien czas nie bedzie bo te ktore mailem gotowe juz poszly a zanim wypije kolejna paczke kawy pare tygodni minie :D

#turteliancontent

Data: 11.01.2020 17:43

Autor: turtelian

No elo lurki, wracam do was z #test #kawa dzisiaj wlatuje na teścik Bellorom Crema 100% arabica. Kawa Kupiona w Lidlu, jedna z wielu tej marki. Kawa oczywiście pita świerzomielona z ekspresu :)

Armot: nie jest mocny ale przyjemnie kawowy. 5/10

Smak: Pokrywa się z aromatem delikatny,kawowy gorzki z lekka goryczką. Nie jest wogole kwaśny co dla mnie jest plusem sporym , da rade wypić z samym mlekiem. 6/10

Moc: niska, dałbym takie 3/4 na 10.

Cena 30zł kg

Ocena: 5/10, typowa średnia kawa w przyzwoitej cenie, nie kupie więcej bo w tej cenie są lepsze, ale też nie żałuję wydanej kasy :)

#turteliancontent

Data: 06.01.2020 18:44

Autor: turtelian

No elo lurki, ostatnio zaczałem sobie zapisywać wrażenie z picia kawy :D

Po prostu sobie spisuje jaka kawa mi smakuje, jakie wrażenia takie mini testy i w sumie mogę się wrażeniami z wami podzielić :)

Dajcie znac czy tego typu wypociny was interesują :D

Piję kawe z ekspresu ziarnistą swierzo mieloną. Najczęściej z mlekiem i cukrem finalnie, ale probuje zawsze też czarna i białą bez cukru. To tak tytułem wstępu.

Dziś kawa z Peru Marrilla:

Smak Kwaskowaty, mało kawowy z cukrem jeszcze bardziej kwaśnawa trochę jak kawa z miodem. Nie mój typ.Z samym mlekiem też dla mnie niepijalna 4/10

Aromat słaby nie kawowy trochę myszowaty 4/10

Moc: dośc duża dośc solidnie zwalczała senność 7/10 bym dał może nawet 8.

Cena 40zl KG

Ogółem: 4/10 z mlekiem i cukrem idzie to wypić ale są dużo smaczniejsze kawy nawet w mniejszych pieniądzach :)

#kawa #turteliancontent #test

Data: 24.11.2019 22:34

Autor: dominik

Strzała,

W ostatnich dwóch odcinkach "Biohacking Hint" skupiliśmy się na śnie. Ok, no ale czasem trudno się obudzić i z pomocą przychodzi kawa. Dzisiaj kolejna petarda, zapraszam

Biohacking Hint 003: Bulletproof coffee+

Pomysłodawcą bulletproof coffee jest Dave Asprey. Podczas podróżowania po górach Tybetu mocno zmęczonemu Dave'owi podano kawę z mlekiem jaka, ta prawie natychmiast postawiła go na nogi. Standardowy przepis na kawę kuloodporną jest prosty tłuszcz (masło, olej MCT) + kawa. Ja proponuję ci jego nieco zmodyfikowaną wersję, która poprawia Twoją koncentrację i zminimalizuje stres, a czasem pozwoli Ci osiągnąć bardzo pozytywny stan "flow" w pracy.

Oto potrzebne składniki:

– Kawa 3/4 kubka;

– Płaska łyżka stołowa masła;

– Płaska łyżka stołowa oleju MCT;

– 200 mg L-teanina

– 500 mg Lion's Mane (owocników soplówki jeżowatej)

– 240 mg Ashwagandhy

Składniki wystarczy wymieszać z kawą, kapsułki delikatnie rozpoławiam zawartość wysypuję do kawy.

Oto co dają poszczególne składniki:

– masło + olej MCT: ketony, które uwielbia ludzki mózg;

– L-teanina: aktywny nootropik wspierający procesy kognitywne, dodatkowo redukuje stres i wspiera odprężenie mentalne, znacząco zwiększając koncentrację, wpiera także redukcje stanów depresyjnych;

– Soplówka: jednymi z najważniejszych substancji, jakie zawiera w sobie soplówka jeżowata, są erinacyny, które stymulują w ludzkim organizmie produkcję komórek nerwowych, co bezpośrednio wpływa na sprawność mózgu oraz właściwe procesy metaboliczne komórek, może poprawić koncentrację i sprawność procesów myślowych, a także zapamiętywanie.

– Ashwagandh:potwierdzone badaniami zmniejszanie stężenia kortyzolu oraz wpływ na zwiększenie poziomu testosteronu (co dla nas facetów powinno mieć kluczowe znaczenie).

Kawę wypijam z reguły raz dziennie pomiędzy 11:00 a 13:00, tak żeby nie miała wpływu na mój sen, a jednocześnie by przynosiła możliwie najwięcej korzyści.

#biohackinghint #biohacking #kawa #nauka #rozwojosobisty

Mężczyzna robił rysunki z kawy rozpuszczalnej o swoich wspomnieniach z służby!

Data: 29.10.2019 23:16

Autor: ziemianin

cold-studio.com

#ciekawostki #sztuka #art #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rysunki #malunki #kawa

Corban Lundborg spędził 8 pracowitych miesięcy przebywając w Afryce Wschodniej jako kamerzysta bojowy w armii USA. W czasie jego krótkich przestojów użył kawy rozpuszczalnej w posiłkach gotowych do spożycia (MRE), aby zapisać wspomnienia z pobytu za granicą.

Mężczyzna robił rysunki z kawy rozpuszczalnej o swoich wspomnieniach z służby!

Youtube

@corbanlundborg

„Nakręciłem krótkie wideo, aby podzielić się moim procesem twórczym, używając wszystkich przyborów znalezionych w MRE do tworzenia sztuki.” – powiedział Corban.

Jak i jaką pić kawę, żeby dawała „kopa”

Data: 15.10.2019 07:37

Autor: ziemianin

crazynauka.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kawa

Jaka kawa daje prawdziwego „kopa”? I jak ją pić, żeby działała? Podpowiadamy z pomocą nauki i znajomego baristy, jak najefektywniej wykorzystać obecną w kawie kofeinę, by postawiła nas na nogi.

Jak i jaką pić kawę, żeby dawała „kopa”

Za Tobą kiepsko przespana noc. Przed Tobą – śmiertelnie nudna, wielogodzinna wideokonferencja w biurze (do wyboru: równie beznadziejny wykład lub spotkanie biznesowe). Masz godzinę, żeby postawić się na nogi. Sięgasz po kubek z kawą, który uratuje Ci dziś życie…

…jaka kawa powinna się w nim znajdować, żeby najlepiej „kopała”? A może proces regeneracji energii uzupełnić drzemką? Tego wszystkiego dowiecie się z tego tekstu, w którym opisujemy badania naukowe na temat kawy. Naszym konsultantem był również barista z zaprzyjaźnionej palarni Coffee Journey.

Jak i kiedy najlepiej napić się kawy, by na nas zadziałała?

Najlepszym na to momentem w ciągu całej doby jest czas pomiędzy godziną 9.30 a 11.30. Jest to związane z naszym rytmem dobowym, a konkretnie z wahaniami stężenia kortyzolu (zwanego hormonem stresu) w organizmie. Zaraz po porannej zwyżce poziomu tego hormonu – mającej miejsce między godziną 8 a 9 – jego ilość gwałtownie spada. Wtedy warto napić się kawy.

Kofeina zaczyna „działać” już 10 minut po wypiciu kawy, jednak by osiągnąć maksymalne stężenie we krwi, potrzebuje więcej czasu. Tak więc nie oczekuj pobudzenia natychmiast. Poczekaj. Mężczyźni odczuwają te efekty szybciej i mocniej niż kobiety.

Maksymalne stężenie we krwi kofeina osiąga pomiędzy 30. a 60. minutą po wypiciu przez nas kawy. Stan najwyższego pobudzenia może się utrzymywać do dwóch godzin po spożyciu, w zależności od cech indywidualnych, w tym tempa trawienia. Jeśli więc potrzebujesz dłuższego pobudzenia, pij co 2 godziny małą kawę. To skuteczniejsze niż 2 duże kubki. Pamiętaj, by nie przesadzić – maksymalna dzienna dawka kofeiny nie powinna przekroczyć 400 mg, co w uśrednieniu przekłada się na maksymalnie pięć filiżanek kawy (o pojemności 180 ml).

Nie masz kawy? Doceń herbatę. Zawiera identyczną kofeinę. Odpowiednik jednej filiżanki kawy z ekspresu to około 1,5-3 kubki herbaty.

Jeśli jest źle, wykorzystaj turbodrzemkę. Wypij mocną kawę i połóż się spać na 5-15 minut. Kofeina zacznie działać, a Ty nie zdążysz się rozespać. Doskonałe dla kierowców. Korzyści z takiej krótkiej drzemki utrzymują się 1-3 godzin.

Jeśli chcesz być pobudzona/y przez dłuższy czas, zdrzemnij się przez ponad 30 minut. Obudzisz się nieco zdezorientowana/y, ale gdy to minie, twoje wyostrzone zdolności poznawcze będą się utrzymywać przez wiele godzin.

Kofeina wywołuje delikatne uzależnienie fizyczne. Po jej odstawieniu senność i bóle głowy trwają średnio 1-2 doby.

4-5 filiżanek kawy dziennie nie ma negatywnego wpływu na zdrowie.

Mocna kawa – ale jaka?

Kawa kawie nierówna, a zawartość kofeiny może różnić się nawet w tej parzonej dzień po dniu przez tę samą osobę tym samym sposobem i z tej samej mieszanki ziaren. Tym samym chcę Wam powiedzieć, że wartości, które podaję w tekście, są jedynie orientacyjne.

Dwa obecne na rynku gatunki kawy różnią się zawartością kofeiny. Uznawana za subtelniejszą i droższa arabica zawiera 1-1,5% tej substancji. Robusta ma smak ostrzejszy i bardziej gorzki oraz ubogi aromat, ale za to dwukrotnie większą zawartość kofeiny – 2,4-2,8% (źródło).

Jeśli więc pragniesz kopa, a nie wyrafinowanego smaku, wybierz mieszankę kawy zawierającą jak najwięcej robusty. Podpowiedź: włoskie kawy, zwłaszcza te pochodzące z głębokiego południa kraju i Sycylii, miewają wysoką zawartość robusty.

Tutaj jest jednak pewien haczyk, bo włoskie kawy są zazwyczaj ciemno palone, a ciemne palenie zachowuje mniej kofeiny w ziarnach kawy niż jasne palenie (inne nazwy: Bionda, New England, Half-City czy Light). Szukaj więc jasno palonej mieszanki z dużą zawartością robusty.

Kawa drobniej zmielona lepiej uwalnia kofeinę dzięki większej powierzchni.

Różne pojemności i sposoby parzenia

Jest tak wiele sposobów przyrządzania kawy, że określenie zawartości kofeiny w rozmaitych jej rodzajach jest bardzo trudne. Tym niemniej, w oparciu o wiarygodne źródła, postaram się nieco uogólnić i uprościć tę wiedzę.

Do zaparzenia w ekspresie kolbowym przepisowego espresso o objętości 30 ml używa się 10 g suchej kawy. Aby z kolei zrobić espresso o pojemności 40-50 ml w kawiarce, zwanej inaczej kafetierką, makinetką lub mocą (czyli w stawianym na palniku dzbanku będącym uproszczoną wersją ekspresu ciśnieniowego), wystarczy zaledwie 5-6 g kawy (zazwyczaj robi się od razu co najmniej podwójną jej ilość, na co wskazuje pojemność naczynia).

Do zaparzenia kawy w dripperze, którego pojemność wynosi 250 ml, trzeba użyć ok. 20 g zmielonych ziaren, czyli dwukrotnie więcej niż do espresso z ekspresu kolbowego. Dla wyjaśnienia: dripper to rodzaj naczynia przypominającego lejek, do którego wkłada się filtr, wsypuje kawę i zalewa ją wodą, by kapała do naczynia poniżej.

Dodatkową komplikacją w obliczeniach jest to, że z tej samej ilości kawy można uzyskać napar o różnej zawartości kofeiny, w zależności od typu parzenia czy grubości zmielenia ziaren. Sami widzicie, jaka to dżungla.

Ile kofeiny w kawie?

Jeśliby jednak użyć mocno uśrednionych danych dla różnych rodzajów kaw, to zawartość kofeiny w porcji kawy może się wahać od 27 mg do 153 mg, przy czym wielkość porcji w tym przypadku wahała się pomiędzy 140–230 ml.

A bardziej szczegółowo? Znalazłam dwie analizy, w których naukowcy pokusili się o zmierzenie zawartości kofeiny w konkretnych rodzajach kawy. W ślad za nimi podaję takie objętości poszczególnych rodzajów kaw, jakie zazwyczaj się pija.

Przybliżona zawartość kofeiny w kawie:

Espresso z ekspresu ciśnieniowego (30 ml): 50-126 mg

Mała kawa z kawiarki / kafetierki (30 ml): 66 mg

Kawa z aeropressu (240 ml): 74-88 mg

Kawa z drippera (240 ml): 95-173 mg

Źródła: Mayo Clinic, University of Newcastle

Taką samą zawartość kofeiny jak espresso mają kawy przygotowane na jego bazie – cappuccino, caffe latte czy latte macchiato.

Ogólna zasada mówi, że im dłużej parzona jest kawa, tym bardziej rośnie w niej stężenie kofeiny, dlatego kawy parzone metodami alternatywnymi (dripper, kawiarka czy aeropress) będą zawierały więcej tej substancji niż kawy z ekspresu ciśnieniowego, mimo że przyrządzane są z mniejszej lub podobnej ilości zmielonej kawy. Oczywiście nie należy przesadzić z długością parzenia, bo to negatywnie wpływa na jej smak. A mimo że mówię tu o kawie z dużą mocą, to jednak niech pozostanie ona przyjemnością dla Waszych zmysłów – taką, jaką jest dla mnie.