Uprawa grzybów – kurki, borowiki czy rydze z domowych szklarni.

Data: 26.04.2020 10:37

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #swiatrolnika #grzyby #hodowla #jedzenie #potrawy

Sezon na grzyby dopiero przed nami. Alternatywę dla grzybobrań w sezonach, w których las nie obrodzi może być jednak uprawa grzybów, która staje się w naszym kraju naprawdę popularna. Może więc warto zastanowić się na korzyściami płynącymi z uprawy pieczarki, boczniaka czy nawet kurki. Na pewno pozwoli to chętnym zarobić.

Uprawa grzybów – kurki, borowiki czy rydze z domowych szklarni.

Polacy lubią grzyby – uprawa grzybów szansą dla smakoszy

Choć są kraje, gdzie grzybów jada się mało, to w Polsce tradycyjne potrawy z grzybami lubią niema; wszyscy. Dorodne pieczarki znajdują nabywców bez problemu, a kurki należą do najsmaczniejszych grzybów i są doceniane przez prawdziwych smakoszy. Mniejszym powodzeniem cieszą się boczniaki, ale także coraz częściej goszczą na naszych stołach. Szansę, aby te grzyby na stałe zagościły na naszych talerzach, daje uprawa grzybów.

Na to, by spróbować swoich sił w hodowli grzybów wystarczy dobra piwnica lub garaż. Czy będzie nam się to podobało, warto wypróbować na małych domowych zestawach. Bez problemu kupimy kilka litrów grzybni pieczarek, boczniaków, a nawet kani z gotową mini-szklarnią za 20-40 złotych. To może być dobre wprowadzenie do tego, aby uprawa grzybów na większą skalę lub – jeśli taka uprawa nie przypadnie nam do gustu – tylko na próbę, stała się naszym hobby lub sposobem na zarobek

– mówi Karolina Wojtczak, hodowca pieczarek, która uważa, że uprawa grzybów może być dobrym kierunkiem.

Uprawa grzybów – gdzie można to zrobić?

Jak mówi Karolina Wojtczak, plusem daje ma uprawa grzybów jest możliwość wykorzystania tych miejsc, które czasem są zupełnie bezużyteczne: ciemnepiwnice, najmniej chętnie odwiedzany kawałek ogródka lub niewykorzystywana szopa. Uprawa grzybów pozwoli zagospodarować te miejsca.

Kto woli grzyby leśne także może zakupić odpowiednią grzybnię. Wybór jest duży i coraz większy. To już nie tylko kurki, ale także rydze, opieńki, maślaki, a nawet borowiki można hodować we własnym ogrodzie. Własne grzyby można wyhodować nieomal na nieużytkach. Jeśli będziemy hodować grzyby na własne potrzeby, nie potrzeba nam żadnych dodatkowych formalności. Jeśli jednak będziemy chcieli je sprzedawać, konieczna będzie opinia grzyboznawcy lub klasyfikatora grzybów świeżych

– dodaje Karolina Wojtczak.

Które uprawiać najłatwiej? Uprawa grzybów w domowych warunkach

Uprawa grzybów nie jest trudna. Najłatwiej uprawiać boczniaki. Grzybnia boczniaka najczęściej sprzedawana jest w postaci ziaren zbóż, trocin, drewnianych kołeczków lub balotów słomy zaszczepionych grzybnią. Szczepienie grzybnią boczniaka przeprowadzamy do końca września w ciemnym pomieszczeniu. Żeby grzybnia zaczęła się rozrastać, potrzebna jest także duża wilgotność, dlatego pniaki lub baloty słomy owijamy folią i mocno zraszamy. Optymalna temperatura to 10-28 ºC. Grzybnia przerasta słomiany balot w 5-8 tygodni, a drewniany pień w czasie od 4 do 12 miesięcy, w zależności od jego grubości. Jeśli chcemy szybko cieszyć się grzybami, wybierzmy baloty.

Aby pojawiły się nam grzyby musimy baloty lub pniaki wynieść na zewnątrz, aby poczuły światło słoneczne. Optymalna temperatura wtedy to 10-15 ºC – bardzo często polska ciepła jesień sama tworzy optymalne warunki dla boczniaków. Grzyby pojawiają się stopniowo, boczniaki owocują na słomie przez okres 3-5 miesięcy, a na drewnie od 2 do nawet 5 lat. Znam osoby, które pierwsze doświadczenia z grzybami własnego chowu tak wciągnęły, że dziś robią to na dużą skalę. Moim zdaniem – zawsze warto spróbować, bo inwestycja to niewielka

– dodaje Karolina Wojtczak, która uważa, że uprawa grzybów w domowych warunkach jest absolutnie możliwa.

WTF? Dotykałeś świni, nie idź na grzyby! Główny Lekarz Weterynarii wydaje niecodzienny komunikat

Data: 30.10.2019 22:21

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #weterynarz #polska #swinie #grzyby #asf

Główny Lekarz Weterynarii apeluje o zachowanie odpowiednich zasad bezpieczeństwa biologicznego podczas pozyskiwania runa leśnego w obszarach utworzonych w związku z występowaniem afrykańskiego pomoru świń. Dotyczy to obszaru ochronnego (strefa żółta), obszaru objętego ograniczeniami (strefa czerwona) oraz obszaru zagrożenia (strefa niebieska).

WTF? Dotykałeś świni, nie idź na grzyby! Główny Lekarz Weterynarii wydaje niecodzienny komunikat . . .

"Osoby mające jakikolwiek kontakt ze świniami nie powinny uczestniczyć w pozyskiwaniu owoców leśnych i grzybów na terenach ww. obszarów ze względu na możliwość przypadkowego, niezamierzonego przeniesienia wirusa ASF na zwierzęta gospodarskie. W innym przypadku minimalna długość karencji przed kontaktem ze świniami powinna wynosić 72h. Ponadto, należy pamiętać o konieczności całkowitej wymiany odzieży i obuwia przed wykonywaniem czynności związanych z obsługą świń oraz o zastosowaniu środków przeznaczonych do higieny i dezynfekcji"

– czytamy na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Dodatkowo Główny Lekarz Weterynarii poucza, że po napotkaniu martwego dzika, nie należy zabierać z sobą padliny do domu…

Powstaje pytanie, czy Wujek dobra rada wciąż żyje i ma się dobrze? Ale oczywiście pod radami weterynarii podpisujemy się całkowicie.

Data: 29.09.2019 18:41

Autor: Ijon_Tichy

Grzybobranie zaliczone. Las. Cisza, pachnie, spokój…. Pięknie.

Z podgrzybków zbieram tylko główki, a nogi wyrzucam. Całe zbieram te smaczniejsze grzyby. Było dużo, ale większość to maluszki, są pod spodem. Na wierzchu dwa borowiki, dwa czerwone kozaki, z dziesięć szarych kozaków i trochę podgrzybków.

#grzyby #las #grzybobranie #przyroda

Data: 04.08.2019 16:55

Autor: rebul4

Pojechałem sobie na #latanie, ale po drodze obserwowałem niebo i śmierdziało mi to burza, wiec uznałem ze nie będę latał, ale tez nie bede wracał do domu, tylko przejdę sie offroadowo poza szlakowo w góry, na grzyby, ale ze sie na grzybach nie znam, to skończyło sie na borówkach. Burzy w koncu nie było, ale latac to bym w tym nie chciał wiec nie żałuję. Leniwa niedziela

#gory #parawaiting #borowki #grzyby #niedziela