Bus z Elbląga do Braniewa jechał 3 godziny? „W lesie czekaliśmy 1,5 godz. na drugi PKS. To skandal”

Data: 11.11.2019 17:25

Autor: R20

info.elblag.pl

Pan Janusz do pracy w Elblągu dojeżdża z Braniewa PKS-em. Codziennie w Braniewie wsiada do busa o 5.40, a w Elblągu o godz. 15.40. Wczoraj, 6 listopada, do domu wracał prawie 3 godziny. Co się stało?

W związku z remontem droga wojewódzka 504 została wczoraj zamknięta. Trzy kursy z Braniewa do Elbląga i pięć z Elbląga do Braniewa zostały wstrzymane do czasu zakończenia prac. Te połączenia, które zostały mają funkcjonować … wahadłowo.

– W pierwszej wersji, jaką otrzymaliśmy od wykonawcy, mieliśmy na czas remontu jeździć zupełnie inną drogą. Koszty dodatkowych objazdów spadłyby na pasażera, więc wraz z wykonawcą prac szukaliśmy takiego rozwiązania, aby tego uniknąć. Najlepsze wydało się, aby były przejazdy wahadłowe, czyli autobus z Braniewa dojechałby do miejscowości Krzyżewo. Tam jest kładka i wykonawca zapewnił bezpieczne przejście dla pasażerów, i tam byłby już autobus z Elbląga. Czas kurów został tak przesunięty, by autobusy spotykały się o jednej godzinie w Krzyżewie. Obowiązkiem kierowcy jest poczekanie na drugi autobus – mówi Mariusz Lazur, Kierownik dworca autobusowego w Elblągu.

Prace rozpoczęły się wczoraj, a wraz z nimi pierwsze kłopoty. – Wiemy, że PKS dogadał się wykonawcą prac, aby autokary dojeżdżały do miejscowości Krzyżewo. Tam mieliśmy przejść po kładce w miejscu, gdzie trwają roboty, i wsiąść do drugiego autokaru. To w teorii, bo w praktyce było niestety inaczej – opowiadał pan Janusz, który wyruszył autokarem z Elbląga o godz. 15.40.

Z relacji pana Janusz wynika, że w autokarze wraz z nim było ponad 20 osób. Autokar wyruszył z Elbląga punktualnie i zgodnie w planem dojechał do Krzyżewa ok. 16.15.

Większość osób to była młodzież wracająca ze szkoły. Ja wracałem z pracy i planowo powinienem być w Braniewie o 17.00. Byłem o 18.30, bo 1,5 godz. czekaliśmy w środku lasu na drugi autokar. To skandal

– zaznaczył pan Janusz.

Czekając na przybycie autokaru pan Janusz zaczął dzwonić do PKS-u w Braniewie i Elblągu. – Chciałem uzyskać jakieś informacje. Pani dyspozytorka nie była w stanie mi pomóc. Mówiła, że może mi jedynie podać stacjonarne numery do kierowników. Problem w tym, że była 17.00, a oni pracują do 15.00 – opowiadał pan Janusz.

Prace na DW 504 mają potrwać do 17 listopada.

Nie chciałbym, aby ktokolwiek doświadczył tego, co my. Może PKS zacznie traktować poważnie pasażerów, kiedy nagłośnimy tę sprawę. To skandal, żeby nikt nic sobie nie robił z faktu, że ponad 20 osób czekało w lesie 1,5 godz. Usłyszałem tylko, że tak się zdarza

– podkreślił pan Janusz.

Dzisiejszy kurs na tej trasie o godz. 5.40 z Braniewa do Elbląga odbył się bez opóźnień. – Przesiadka w Krzyżowie zawsze powinna być synchronizowana. Tak obiecał nam przewoźnik. Rozumiem, że jakieś opóźnienia mogą się zdarzyć. Trzeba się z tym liczyć. Zrozumiałbym 10 minut, ale nie 1,5 godziny – zaznaczył pan Janusz. – Jeszcze na koniec próbowano nam wmówić, że była awaria autokaru, ale to jest niepoważne wytłumaczenie, bo PKS dysponuje przecież większą ilością autokarów niż ten jeden.

Jak całą sytuację skomentował kierownik dworca w Elblągu?

To dla nas nowa sytuacja Z tego, co udało mi się ustalić w tej sprawie to opóźnienie wynosiło 40 min za co przepraszamy wszystkich pasażerów. Staraliśmy się wyjść naprzeciw pasażerom, by znaleźć dla nich jak najlepsze rozwiązanie

– stwierdził Mariusz Lazur.

– Wszyscy pracownicy nadzorujący byli zobowiązani do przestrzegania kursów. Musimy pamiętać, że autobusy zjeżdżające z trasy wykonują inne zadania przewozowe. My pasażerów zwozimy z całej Gminy, Powiatu. Kursują nie tylko do Braniewa, ale też z innych pobliskich miejscowości. Musimy to logistycznie rozwiązywać. Na pewno nie może dojść do sytuacji, w której pasażerowie będą musieli czekać 40 min. Autobusy dziś od rana kursowały bez zarzutu i zapewniam, że takich problemów już nie będzie – dodał Mariusz Lazur.

#504 #DW504 #Braniewo #Frombork #Elblag #PKS #Drogi #polskiedrogi #Afera

Umowa na przekop kanału przez Mierzeję Wiślaną jeszcze przed wyborami

Data: 21.09.2019 22:47

Autor: ziemianin

dziennikelblaski.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #elblag #mierzejawislana #polska

Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną była głównym tematem VIII Konwentu Morskiego, który po raz pierwszy odbył się w Elblągu.

Umowa na przekop kanału przez Mierzeję Wiślaną jeszcze przed wyborami

– Umowa z wykonawcą powinna zostać podpisana w pierwszych dniach października. zekamy na ostatnie dokumenty, m.in. gwarancje od wykonawcy – zapowiedziała podczas spotkania Anna Moskwa, wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Konwent Morski tworzy kilkudziesięciu specjalistów morskich z różnych branż, którzy opiniują kluczowe projekty związane z rozwojem gospodarki morskiej. W sobotę przyjechali do Elbląga, żeby dyskutować o budowie kanału przez Mierzeję Wiślaną. Jednak nie o tym, czy jest potrzebny – bo w tym gronie wszyscy są zwolennikami tej inwestycji – tylko o tym, jak wykorzystać jego potencjał po zrealizowaniu inwestycji.

– Za kilka dni, 1, 2 lub 3 października, będziemy podpisywać umowę z wykonawcą budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Formalna procedura została wyczerpana, czekamy na ostatnie dokumenty, dotyczące gwarancji ze strony wykonawcy i będziemy podpisywać. Gdzie? Jeszcze nie wiadomo, czy to będzie Warszawa, Elbląg czy Gdynia – mówiła Anna Moskwa. – Dotychczas bardzo skupialiśmy się na tym, gdzie zrealizować kanał i jak. Teraz debata wchodzi w kolejną fazę – jak zagospodarować tę inwestycję po jej wykonaniu. Jako ministerstwo zabiegamy o to, żeby wpisać małe porty, takie jak Elbląg, do nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej, aby mogły korzystać z funduszy unijnych na rozwój. Dotychczas to niemożliwe.

O szansach rozwoju Elbląga i regionu, związanych z przekopem mówił podczas Konwentu Morskiego prezydent Elbląga Witold Wróblewski. Przypomniał morskie tradycje miasta, historię powstania i rozwoju portu komunalnego, który istnieje od 1992 roku.

– Od pierwszej kadencji samorządu w infrastrukturę związaną z rozwojem morskich funkcji Elbląga zostało zainwestowanych 100 milionów złotych – przypominał Witold Wróblewski, wymieniając na liście inwestycji, m.in. trasę Unii Europejskiej, terminal towarowy, portowy, zwodzone mosty wraz z modernizacją nabrzeży, przystań jachtową z hangarem.

I dodał: – Upatrujemy szansę Elbląga nie tylko w kwestii towarowej, ale także w rozwoju żeglarstwa i żeglugi pasażerskiej. Zgłasza się do mnie wielu chętnych, którzy chcą w to wszystko inwestować, ale stawiają warunek – musi być swobodny dostęp do Bałtyku. Chciałbym podziękować w imieniu elblążan, że temat przekopu cały czas się rozwija.

Zapewnił również, że elbląski samorząd kończy właśnie prace dotyczące koncepcji obrotnicy dla statków, której budowa jest konieczna, aby jednostki, które mają przypływać do Elbląga po wykonaniu kanału, swobodnie mogły operować w granicach portu.