Ambasador USA pisze co mamy myśleć o Chinach

Data: 24.03.2020 10:23

Autor: ziemianin

dorzeczy.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #chiny #koronawirus #ambasador #ambasadausa #dyplomacja #Polska

W ostatnim czasie amerykańska ambasador Georgette Mosbacher bardzo chętnie wysyła swoje artykuły polskojęzycznym mediom. Teraz na łamach Onetu ukazał się jej tekst poświęcony obecnej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa, pod przykrywką której postanowiła ona ustawić Polaków do pionu w kwestii ich spojrzenia na Chińską Republikę Ludową. Podkreśla ona więc, że wszystko zaczęło się od Chin, sugerując specjalne działania tego kraju w celu osłabienia innych państw.

Ambasador USA pisze co mamy myśleć o Chinach

Mosbacher w swoim tekście zajęła się przede wszystkim przedstawieniem swojej wersji wydarzeń, sporządzając kalendarium rozprzestrzeniania się COVID-19. Amerykańska dyplomatka twierdzi, że chińscy lekarze na początku informowali władze w Pekinie o pojawieniu się groźnej choroby, ale na początku stycznia miały one zadecydować o zniszczeniu laboratoryjnych próbek z wirusem. Następnie chiński rząd miał cenzurować informacje na ten temat i karać „tych odważnych Chińczyków, którzy próbowali powiedzieć prawdę”.

W kolejnych tygodniach Chińczycy mieli „czynić szeroko zakrojone przygotowania w celu ochrony własnej ludności, a równocześnie jedynie wybiórczo dzielili się informacjami, takimi jak genetyczna sekwencja wirusa”. Ambasador USA w Warszawie twierdzi ponadto, że Chińczycy mieli „stosować obstrukcję wobec międzynarodowych organów ochrony zdrowia”. Gdyby działali inaczej wówczas cała reszta świata mogłaby uniknąć negatywnego wpływu koronawirusa.

To oczywiście nie koniec krytyki Mosbacher pod adresem Chin. Przypomniała ona, że tamtejszy resort spraw zagranicznych miał wysuwać oskarżenia pod adresem Stanów Zjednoczonych, obwiniając je za powstanie niebezpiecznego wirusa, a takie doniesienia uznaje ona za „fałszywe”. Jednocześnie nie omieszkała ona zachwalać swojego własnego kraju, który ma być liderem w kwestii ochrony zdrowia publicznego i w tej chwili ma działać w zakresie usprawnienia procedur dotyczących opracowania nowej szczepionki.

Lider rosyjskich Żydów dziękuje za atak na Polskę

Data: 30.12.2019 11:11

Autor: ziemianin

autonom.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #dyplomacja #historia #IIwojnaswiatowa #IIIRzesza #msz #Polska #Rosja #zsrr #polityka #bolszewicy

Prezydent Federacji Gmin Żydowskich w Rosji, rabin Aleksandr Mojsiejewicz Boroda, z uznaniem przyjął ostatnie słowa rosyjskiego prezydenta Władimira Putina uderzające w Polskę. W ostatnich dniach Putin atakuje bowiem nasz kraj przywołując słowa przedwojennego polskiego ambasadora w Niemczech, mającego rzekomo popierać politykę III Rzeszy wobec społeczności żydowskiej.

Lider rosyjskich Żydów dziękuje za atak na Polskę

Boroda w wypowiedzi dla rosyjskiej agencji prasowej RIA Novosti podziękował Putinowi, który jego zdaniem opublikował „nowe fakty dotyczące poparcia Polski dla niemieckiej polityki w latach trzydziestych i czterdziestych ubiegłego roku”. Lider wiodącej organizacji rosyjskich Żydów pochwalił również „emocjonalną i sprawiedliwą reakcję”, a także nazwał „bardzo dokładnymi” słowa w jakich rosyjski prezydent zwrócił się do kierownictwa tamtejszego resortu obrony narodowej.

Przypomnijmy, że gospodarz Kremla od prawie półtora tygodnia prowadzi zmasowaną kampanię informacyjną przeciwko Polsce. Putin twierdzi, że Związek Radziecki jako ostatni podpisał pakt z hitlerowskimi Niemcami, natomiast Armia Czerwona wkroczyła do Polski, gdy władze naszego kraju już z niego wyjechały. Przede wszystkim powołuje się on jednak na dokumenty wywiezione z Berlina po zakończeniu II wojny światowej. Z jednej z notatek ma wynikać, że ówczesny polski ambasador w Niemczech, Józef Lipski, zadeklarował budowę pomnika Adolfowi Hitlerowi jeśli ten zorganizuje wyjazdy Żydów z Europy.

Według Boroda Lipski nie tylko „sympatyzował z poglądami Hitlera i był gotowy do wykonania jego rozkazów”, ale dodatkowo „zainspirował go do podjęcia decyzji popierając śmiertelny plan w samym jego zarodku, tym samym dając mu siłę i energię”. Jednocześnie szef Federacji Gmin Żydowskich zaznaczył, że co prawda w Polsce „najwyższy szczebel wspierał nazistów”, ale jednocześnie to właśnie w naszym kraju było najwięcej osób ryzykujących życiem, aby ratować Żydów.

Lider żydowskiej społeczności w Rosji wyraził też nadzieję, że „Polacy wyciągną wnioski z czarnych kart swojej historii”, a także przypomniał, iż w żydowskiej tradycji pełna skrucha jest możliwa tylko w wypadku „uznania wszystkich swoich błędów i usunięcia z serca całego zła”.

Rosyjski ambasador zarzuca Polsce wypaczanie historii

Data: 30.12.2019 11:08

Autor: ziemianin

autonom.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #dyplomacja #historia #IIwojnaswiatowa #IIIRzesza #msz #Polska #Rosja #zsrr #polityka #bolszewicy

Ambasador Rosji w Polsce, Siergiej Andriejew, nie wierzy w możliwość polsko-rosyjskiego zbliżenia w kwestiach historycznych, ponieważ stanowiska obu krajów mają być w tej kwestii skrajnie rozbieżne. Dodatkowo dyplomata oskarża nasz kraj o fałszowanie historii, a dowodem na poparcie tej tezy ma być niszczenie pomników Armii Czerwonej oraz obarczanie Związku Radzieckiego winą za wybuch II wojny światowej.

Rosyjski ambasador zarzuca Polsce wypaczanie historii

Andriejew w wywiadzie dla rosyjskiej agencji prasowej RIA Novosti odniósł się przede wszystkim do swojej wizyty w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Dyplomata został bowiem wezwany do niego w piątek, w związku z ostatnimi wypowiedziami rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, usilnie forsującego w ostatnich dniach tezę na temat współpracy Polski z hitlerowskimi Niemcami. Szef Departamentu Wschodniego MSZ, Jan Hofmokl, miał przekazać Andriejewowi stanowczy protest przeciwko ostatnim wypowiedziom Putina i innych rosyjskich polityków.

Rosyjski ambasador twierdzi, że „rozmowa była czasami trudna, ale jednocześnie była poprawna”, przy czym strona rosyjska ma mieć „wystarczająco dużo argumentów”, aby poprzeć swoje stanowisko dotyczące kwestii wybuchu II wojny światowej. Andriejew nie ukrywa jednak istnienia dużych rozbieżności pomiędzy Moskwą a Warszawą, które dotyczą całej wspólnej polsko-rosyjskiej historii, a przede wszystkim właśnie tego konfliktu. Ponadto dyplomata podkreślił, że rozmowa nie zakończyła się złożeniem na jego ręce oficjalnego protestu przeciwko ostatnim wypowiedziom jego zwierzchników.

Zdaniem Andriejewa polska narracja historyczna skupia się na Pakcie Ribbentrop-Mołotow jako „prologu do wybuchu II wojny światowej, niemalże sygnałem do jej rozpoczęcia”, gdy tymczasem „historia nie zaczyna się od tego wydarzenia”. Jej początkiem ma być bowiem Traktat Wersalski, który „stworzył podwaliny dla niemieckiej zemsty”, a ułatwiła ją polityka ustępstw mocarstw zachodnich oraz Polski wobec Hitlera, co zakończyło się „skierowaniem agresji w stronę Związku Radzieckiego”. Dyplomata przypomina też o „spisku monachijskim”, w którym nasz kraj miał nie uczestniczyć, ale ” interesy Polski właściwie reprezentował Hitler”.

W wypowiedzi ambasadora Rosji w Polsce przewija się wątek rzekomego fałszowania historii. Według Andriejewa zrównanie ZSRR i III Rzeszy to „próba zaciemnienia odpowiedzialności państw zachodnich”, a sam Związek Radziecki miał był nakierowany na „stworzenie systemu bezpieczeństwa zbiorowego, który by opierał się na odrzuceniu agresji Hitlera oraz na który pracował Związek Radziecki i dyplomacja radziecka, między innymi z tego względu, że zdecydowanie odrzuciła go przedwojenna Polska”.

Stara się on także doszukiwać spisku, który ma być związany ze zbliżającą się 75. rocznicą „zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej”. Według Andriejewa w naszym kraju od dawna istnieją próby „zaprzeczania decydującej roli Związku Radzieckiego, Armii Czerwonej, w ratowaniu Polski, którą naziści zamierzali unicestwić w ramach Generalnego Planu Wschodniego”. Powtarza on więc charakterystyczną dla Rosji narrację o istnieniu Polski dzięki zwycięstwu ZSRR, a także krytykuje niszczenie pomników Armii Czerwonej jako „pozbycia się tzw. fałszywego poczucia wdzięczności wobec Związku Radzieckiego i Armii Czerwonej”.

Dzień wcześniej rosyjski dyplomata odniósł się do wizyty w polskim MSZ w rozmowie z agencją TASS. W tej wypowiedzi odnosił się głównie do słów wiceministra spraw zagranicznych Andrzeja Przydacza, który poinformował Polską Agencję Prasową o przekazaniu Andriejewowi stanowczego sprzeciwu wobec ostatnich słów rosyjskiego establishmentu. Zdaniem ambasadora takie słowa nie padły jednak w jego obecności, ponieważ rozmawiał on jedynie ze wspomnianym Hofmoklem.

Data: 19.09.2019 23:14

Autor: reflex1

Pomimo amerykańskich sankcji wobec Iranu, w tym państwie nadal działa parę szwajcarskich firm z branży żywnościowej oraz farmaceutycznej jak Nestle, Novartis, Roche oraz szwajcarska fila Johnson&Johnson, czyli Jansen. Z tym że mają coraz większe problemy z płatnościami, bo banki nie akceptują wplat z Iranu.

I w związku z tym dyplomacja szwajcarska pracuje nad stworzeniem specjalnego kanału bankowego. Swiss Humanitarian Trade Arrangement.

Rozmowy są prowadzone z bankami i firmami, ale również z władzami USA i Iranu, a że Szwajcaria, od zerwania stosunków dyplomatycznych Iran-USA, jest jakoby przedstawicielem obydwu państw we wspólnych relacjach, to może się to udać.

#szwajcaria #swissinfo #iran #usa #ekonomia #dyplomacja