Data: 30.07.2019 09:16

Autor: eneduerikefake

mbarry dodał znalezisko https://www.wykop.pl/link/5066345/a-co-my-tutaj-mamy/

wczoraj funkcjonariusz polityczny zapowiedział, że oznaczy je tagiem polityka aby zmniejszyć przypał

dzisiaj mbarry inforuje, że moderacja dokleiła mu tag polityka, chociaż nie ma nic w wymoderowanych treściach

https://www.wykop.pl/wpis/42924875/a-co-my-tu-mamy-zmawianie-sie-poza-wykopem-na-mani/#comment-151260273

honk honk

#bekazlewactwa #4konserwy #wykop

Data: 05.04.2019 18:05

Autor: L3stko

Wykop to stan umysłu. Dostałem bana na dwa miesiące, ponieważ ośmieliłem się merytorycznie dyskutować na argumenty i udowodnić, że treść artykułu, do którego prowadziło znalezisko była prawdziwa.

Dwa dni temu na wykopie dodane zostało znalezisko, w którym przypomniano sprawę z 2017 roku o usunięciu ze szwedzkiej biblioteki książek mogących zawierać określenia rasistowskie.

„Bibliotekarze w Botkyrka koło Sztokholmu usuwają z półek książki, które zawierają treści niezgodne z wielokulturową polityką gminy. Znalazły się wśród nich kultowe powieści Astrid Lindgren. (…) Gmina poinformowała, że bibliotekarze usuwają starsze wydania książek, w tym »Pippi na Południowym Pacyfiku«, zawierające przestarzałe i obraźliwe zwroty, które mogą być odbierane jako rasistowskie.”

Tytuł znaleziska brzmiał „Szwedzka biblioteka pali książki o Pippi Långstrumpf. Powód – »Król Murzynów«. Od razu pojawiły się komentarze, że to informacja nieprawdziwa, bo biblioteka wcale nie paliła książek itd. czyli typowe chwytanie za słówka. Skomentowałem to następującymi słowami:

„Przecież znalezisko nie jest fejkiem. Książki usunięto z półek z powodu poprawności politycznej. Książki zostały oddane do firmy recyklingowej. Jedynie tytuł znaleziska jest kontrowersyjny bo to nie biblioteka pali książki a firmy recyklingowe.”

Po krótkiej i kulturalnej wymianie zdań poszedłem spać. Rano zauważyłem, że moderacja usunęła znalezisko a autora zbanowała. Powód? Informacja nieprawdziwa i uzasadnienie w postaci odsyłacza: https://sverigesradio.se/sida/artikel.aspx?programid=2054&artikel=5958571

Sprawdzam, czytam i myślę sobie WTF? Co ma wycofanie ze sprzedaży zasłon w sklepie z pamiątkami w parku rozrywki Astrid Lindgren's World do biblioteki na południu Sztokholmu i książek. W dodatku to sprawa z 2014 roku. Opisałem swoje wątpliwości w krótkim wpisie na wykopie i niemal zapomniałem o sprawie. Do czasu, aż zobaczyłem żółty napis w swoim profilu „Twoje konto zostało zablokowane, a Twoje prawa w serwisie ograniczone.” Sprawdzam panel zgłoszeń a tam usunięty ów wpis a w profilu komentarz „wykorzystywanie serwisu do wojenek politycznych”. Ręce opadły. Oczywiście próba odwołania się posiłkowana odnośnikami do oficjalnego stanowiska biblioteki i artykułu prasowego, które potwierdzają wszystko to co pisałem – nie pomogła. Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?

Oficjalne stanowisko Biblioteki brzmi:

“Biblioteki w gminie Botkyrka dokonały selekcji niektórych wydań »Pippi na Morzu Południowym« Astrid Lindgren, gdzie są przestarzałe wyrażenia, które mogą być postrzegane jako rasistowskie (…) Aby uzyskać więcej informacji na temat recyklingu książek, Wydział Kultury i Wypoczynku odsyła do firmy recyklingowej SRV.”

Źródło

Co stanie się z książkami możemy przeczytać w artykule gazety Nyheter Idag:

“Najbardziej wielokulturowa gmina w Szwecji, Botkyrka na południe od Sztokholmu, postanowiła usunąć z bibliotek niecenzurowane kopie książek Pippi Longstocking Astrid Lindgren. Jednak każdy, kto chce, będzie miał okazję kupić stare książki. (…) Książki, które nie znajdą nabywcy, będą wysyłane do firmy recyklingowej SRV i spalone.”

Źródło

Krótko mówiąc moderacja uciszyła mnie za dyskusję i próbę udowodnienia prawdziwości znaleziska, które mogłoby się nie spodobać liberalnej części społeczeństwa. Jak mówi przysłowie "prawda i cnota ginie od złota".

P.S. W międzyczasie dowiedziałem się, kto mnie zgłosił i wyszły na jaw manipulacje o których moderacja ma świadomość.

#wykop #moderacjacontent #afera #banujo #tangodown