Data: 11.08.2019 08:40

Autor: Ijon_Tichy

Pierre Brassau – szympans wykorzystany do mistyfikacji popełnionej w 1964 roku przez Åke „Dacke” Axelssona, dziennikarza szwedzkiego tabloidu Göteborgs-Tidningen. Axelsson wpadł na pomysł wystawienia serii obrazów wykonanych nie przez człowieka, ale przez innego przedstawiciela naczelnych, podając przy tym informację jakoby były dziełem wcześniej nieznanego francuskiego artysty nazwanego „Pierre Brassau”. Dziennikarzowi chodziło o sprawdzenie, czy krytycy są w stanie odróżnić prawdziwą awangardową sztukę współczesną od dzieła szympansa.

„Pierre Brassau” był w rzeczywistości czteroletnim szympansem zwyczajnym o imieniu Peter ze szwedzkiego zoo Borås djurpark[2]. Axelsson namówił siedemnastoletniego opiekuna Petera, żeby dał szympansowi pędzel i farby. Kiedy Peter stworzył kilka obrazów, Axelsson wybrał najlepsze cztery i zorganizował wystawę w Gallerie Christinae w Göteborgu. Krytycy chwalili obrazy. Rolf Anderberg z Göteborgs-Posten napisał: „Brassau maluje silnymi pociągnięciami, ale również z wyraźną determinacją. Pociągnięcia jego pędzla zakręcają z wściekłą drobiazgowością. Pierre jest artystą, który działa z delikatnością baletnicy”.

Po tym, jak oszustwo zostało ujawnione, Rolf Anderberg utrzymywał, że dzieła Petera/Pierra były „w dalszym ciągu najlepszymi obrazami na wystawie”.

#sztukanowoczesna #snoby #zwierzeta #ciekawoski

Data: 26.06.2019 09:52

Autor: Orion

Dzisiaj będzie coś dla #pociagiboners

Rzecz o Pociągu Amerika – Takim Airforce One ale na szynach, którym woził się wujek z Austrii. #pdk

Jak już wspomniałem był to specjalny pociąg kanclerza III Rzeszy Adolfa Hitlera, służący mu do przemieszczania się pomiędzy kwaterami wojennymi. Zostało wyprodukowanych 25 specjalnych składów wagonowych dla hitlerowskich dygnitarzy. Wyjątkowo luksusowy, pancerny potwór, który w istocie był prawdziwym bunkrem na szynach.

Opis

W skład pociągu wchodziło z reguły kilka, kilkanaście (osiem do czternastu) wagonów specjalnych. Między innymi wagon wyposażony w urządzenia zasilające, wagon salonka Hitlera nr 10206, wagon konferencyjny, wagon do przewozu samochodów osobowych (reprezentacyjne limuzyny: Maybach, Horch 850 Pullman, terenowy sześciokołowy Mercedes-Benz W31 typ G4), dwa wagony kąpielowe, wagon łączności. Poza tym, każdy skład wyposażony był w dwa wagony z działkami przeciwlotniczymi kal. 20 mm wraz z 26 żołnierzami obsługi, które doczepione były na początku (za lokomotywą) i na końcu składu.

Ponadto w składzie „Ameriki” znajdowały się: wagon eskorty, wagon restauracyjny, dwa wagony sypialne dla współpracowników Hitlera i zaproszonych do pociągu gości, dwa wagony dla personelu i wagon kierownika biura prasowego z krótkofalowym nadajnikiem radiowym o mocy 700 W. Wszystkie wagony były pomalowane w kolorze ciemnoniebieskim.

Podczas II wojny światowej pociąg Hitlera prowadzony był z reguły lokomotywami parowymi Baureihe 01, choć zdarzały się przypadki, w których do składu doczepiano parowozy Baureihe 03. Pociąg „Amerika” posiadał podwójną trakcję parową, na wypadek awarii lokomotywy. Wcześniej skład obsługiwały lokomotywy elektryczne, które w owym czasie były w Niemczech jednymi z najnowocześniejszych w Europie. Podczas obecności kanclerza w stolicy, skład można było zobaczyć na Dworcu Anhalckim (Anhalter Banhof).

„Amerika” była pierwszą wojenną kwaterą wodza III Rzeszy w czasie działań wojennych we wrześniu 1939. Po tym, jak Niemcy wypowiedziały wojnę Stanom Zjednoczonym w grudniu 1941, nazwa „Amerika” zamieniona została na bardziej germańską „Brandenburg” („Brandenburgia”). Pod koniec wojny pociąg wpadł w ręce zachodnich aliantów. Wagon, w którym Hitler pracował, został wysadzony w powietrze, aby nie stał się miejscem kultu zwolenników Hitlera.

Opis

Niestety nie ma zbyt wiele wiarygodnych zdjęć całego pociągu, ale jeśli ufać opisom, była to przekozacka maszyna, której nawet w dzisiejszych czas nikt by się nie powstydził.

#historia #pociagi #iiwojnaswiatowa #amerika #ciekawoski

Data: 25.04.2019 14:05

Autor: Hmmmmmmmmmm

Tak, według symulacji, wyglądałby tunel czasoprzestrzenny, którym dałoby się podróżować pomiędzy Uniwersytetem w Tybindze w Niemczech, a wydmami w francuskiej miejscowości Boulogne-sur-Mer. Zdjęcie to otrzymano za pomocą techniki śledzenia promieni 4D, korzystając z metryki tunelu czasoprzestrzennego Morrisa-Thorne’a, teoretycznie umożliwiającego przesył energii i materii.

uwaga: trochę nie wiem o czym piszę, ale fakt, że tak by wyglądał tunel czasoprzestrzenny uważam za ciekawy, więc jeśli gdzieś jest błąd to soreczki

#ciekawoski