Microsoft opracował nośnik, który przetrwa 1000 lat - rozwiązaniem zainteresowany Warner Bros

Data: 06.11.2019 15:44

Autor: ziemianin

news.microsoft.com

#ciakawostki #codziennaprasowka #informacje #technologia #wiadomosci #szklo #kwarc #microsoft #wynalazki

Project Silica to jeszcze koncepcyjny projekt, ale niedawno osiągnięto tutaj kamień milowy. Wyniki eksperymentu zainteresowały wytwórnię Warner Bros.

Microsoft opracował nośnik, który przetrwa 1000 lat – rozwiązaniem zainteresowany Warner Bros

Project Silica

Na czym archiwizować ważne dane? Nośniki półprzewodnikowe SSD, dyski magnetyczne HDD, a może napędy taśmowe? Naukowcy z Microsoft Research wpadli na jeszcze inny, innowacyjny pomysł – do zapisania danych wykorzystano… szkło.

Microsof Project Silica to nośnik, który ma przetrwać próbę czasu

Project Silica to właściwie płytka ze szkła kwarcowego o wymiarach 75 x 75 mm i grubości 2 mm, która może pomieścić 76,5 GB danych. Producent wykorzystał tutaj najnowsze odkrycia z ultraszybkiej optyki laserowej – dane kodowane są w szkle za pomocą laserów femtosekundowych, tworząc warstwy trójwymiarowych krat w nanoskali (wokseli), a algorytmy uczenia maszynowego odczytują je poprzez dekodowanie obrazów i wzorów.

Tego typu rozwiązanie ma podstawową zaletę: zwiększoną wytrzymałość na różne czynniki. Producent deklaruje, że szkło kwarcowe wytrzyma gotowanie, pieczenie, podgrzewanie falami mikrofalowymi, zalewanie, rozmagnesowanie i inne zagrożenia występujące w środowisku. Zapisane informacje podobno mają przetrwać ponad 1000 lat (podobnie jak w przypadku płyt DVD M-Disc). Producent deklaruje, że dane będą tutaj trudniejsze do zniszczenia niż na innych, konwencjonalnych nośnikach.

Warner Bros zainteresowany wykorzystaniem Project Silica

Project Silica to koncepcyjny projekt, który ma duże szanse powodzenia. Nie wierzycie? Ostatnio osiągnięto tutaj ważny kamień milowy – zespół Microsoft Azure zdołał zapisać i odczytać na szklanej płytce kultowy film „Superman”. Co prawda nie wszystkie informacje zostały poprawnie odczytane, ale podobno jest to tylko kwestia udoskonalenia projektu.

Microsoft chwali się, że udane testy przyciągnęły nawet pierwszych potencjalnych inwestorów. Wiemy, że projektem jest zainteresowany Warner Bros. Wytwórnia poszukuje nośników, które pozwoliłyby zapisać ogromną bibliotekę zasobów z minionego wieku, a przy tym wytrzymałyby setki lat, bez utrzymywania określonej temperatury czy ciągłego odświeżania kopii z danymi. Project Silica spełnia te założenia, a przy tym byłby dużo tańszy niż obecnie stosowane rozwiązania.

Project Silica nie jest idealny

Niestety, nie ma róży bez kolców. Szczególnie to widać na przykładzie wymagań wytwórni, która ma ogromną ilość materiałów do zapisania – już teraz mówi się, że do wykorzystania projektu konieczne będzie zwiększenie gęstości upakowania danych oraz przyspieszenie szybkości zapisu i odczytu danych. Podobno jest to kwestia rozwoju technologii. Warner Bros ma w planach przygotowanie własnej infrastruktury do odczytywania nośników.

Czy Project Silica odniesie sukces? Dużo tutaj zależy od dopracowania projektu, kosztów wdrożenia i zainteresowania firm. Zainteresowanych szczegółami odsyłamy do artykułu na stronie Microsoftu.

Źródło: Microsoft

Na zdjęciu płytki z filmem „Superman” z 1978

W teście sprawdzającym koncepcję projektu Silica, Microsoft i Warner Bros. z powodzeniem zapisali i odczytali klasyczny film „Superman” z 1978 r. Na kawałku trwałego szkła krzemionkowego o wymiarach 7,5 cm x 7,5 cm x 2 mm. Szkło zawiera 75,6 GB danych plus kody redundancji błędów.

Żegnaj, Cebulko. Tor Browser z nowym wydaniem 9.0

Data: 24.10.2019 09:03

Autor: ziemianin

blog.torproject.org

#ciakawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #przegladarkainternetowa #TorBrowser #firefox #oprogramowanie

Tor Project wypuścił dziewiątą już wersję przeglądarki Tor. Bazuje ona na Firefoksie 68.2.0 i zawiera jego aktualizacje zabezpieczeń. W wersji tej znajdziemy kilka ulepszeń doświadczenia użytkowania i integracje funkcji. Jak wspomnieliśmy w tytule, z głównego paska narzędziowego zniknęła ikona cebulki.

wymagany angielski

Żegnaj, Cebulko. Tor Browser z nowym wydaniem 9.0

Autorzy przeglądarki chcieli, aby doświadczenie używania Tor było w pełni zintegrowane z przeglądarką, dzięki czemu korzystanie z sieci jest bardziej intuicyjne. Z tego powodu zamiast używać ikony cebulki na pasku, zobaczymy naszą ścieżkę przez warstwy Tor z poziomu paska adresu. W menu tym możemy też zażądać nowego obwodu dla bieżącej strony. Łatwiej jest również uzyskać nową tożsamość. Ponownie zamiast klikać ikonę cebulki, funkcja "Nowa tożsamość" otrzymała własną ikonę przy pasku adresu. Obie funkcje mają również swoje przyciski w menu hamburger [=].

Jeśli chodzi o rozszerzenia Torbutton i Tor Launcher Integration, są one teraz ściśle zintegrowane z Tor Browser, przez co nie znajdziemy ich na stronie about:addons. Przeprojektowano również menu konfiguracji mostków i proxy, co zobaczymy w Opcjach > Tor lub wchodząc na stronę about:preferences#tor.

Tor Browser znany jest z Letterboxingu, czyli otwierania okna w rozmiarach, które utrudniają zdobycie cyfrowego odcisku palca (m.in. rozdzielczość ekranu) przez elementy śledzące na stronach. Dlatego też w wersji 9.0 okno otwiera się w wielokrotności rozdzielczości 200x100 pikseli. Przeglądarka chroni też przed innymi scenariuszami fingerprintingu. Na koniec warto dodać, że Tor Browser 9.0 obsługiwany jest już w sumie w 32 językach, w tym oczywiście polskim.

Przeglądarkę w aktualnej wersji pobierzemy ze strony Tor Project.

Niezwykła stacja pogodowa DIY z dwoma ekranami e-ink

Data: 13.10.2019 11:16

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciakawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #technologia #3d #pogoda #stacjapogodowa #majsterkowicze

Stacje pogodowe są chętnie wykonywane przez wielu majsterkowiczów jako jedne z pierwszych samodzielnych projektów. Opisywana stacja jest jednak trochę bardziej skomplikowana.

Projekt ten wykorzystuje 2 wyświetlacze e-ink, na których wyświetlane jest aż 10 różnych plansz. Wszystko zależy od sposobu ustawienia stacji!

Niezwykła stacja pogodowa DIY z dwoma ekranami e-ink

Autor projektu, ukrywający się pod pseudonimem FabriceA6, podzielił się swoim pomysłem na wielofunkcyjną stację pogodową, która potrafi m.in pobrać aktualną pogodę z internetu czy wyświetlić bieżącą temperaturę i wilgotność powietrza. Dane te wyświetlane są na ekranie e-papierowym, dzięki czemu stacja jest energooszczędna i nie wymaga częstego ładowania baterii.

Do stworzenia tego DIY autor użył modułu ESP32, dwóch ekranów e-ink (4,2" oraz 2,9"), akcelerometru komunikującego się z ESP32 przez interfejs I2C, baterii litowo-polimerowej oraz obudowy, która została wykonana na drukarce 3D.

pozostała część artykułu TU

Dallara i jej symulator

Data: 10.10.2019 18:50

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciakawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #symulator #motosport

Włoska firma Dallara to jeden z najważniejszych graczy w sportach motorowych. Poza przygotowywaniem samochodów do różnych serii wyścigowych firma posiada także dwa symulatory oraz planuje budowę kolejnego, jeszcze nowocześniejszego.

12 000 dolarów za jeden dzień jazdy w tym symulatorze

Dallara i jej symulator

Dallara to włoska firma założona w 1972 roku. Firma zajmuje się projektowaniem i produkcją nadwozi dla wielu serii wyścigowych, a także prowadzi usługi inżynierskie związane z drogowymi samochodami sportowymi. Firma współpracuje z wieloma producentami samochodów sportowych i to jest obszar działalności, który w ostatnich latach nabiera coraz większego znaczenia. Cały czas główną osią funkcjonowania Dallary jest projektowanie i produkcja bolidów do różnych serii wyścigowych. Dallara obecnie jest wyłącznym dostawcą samochodów dla serii F2, F3, IndyCar, Indy Lights czy Super Formula.

Dallara od 2016 roku zajmuje się projektowaniem i produkcją bolidów dla zespołu Haas w Formule 1. Jest to bardzo duża umowa, a Dallara zajmuje się kompleksowym przygotowaniem samochodów. Dallara przygotowała także bolid dla zespołu HRT na sezon 2010, ale ta współpraca zakończyła się klapą z kilku powodów (głównie finansowych) na początku tamtego sezonu. Współpraca z Haasem jest za to bardzo udana, bo zespół dysponuje konkurencyjnym bolidem przy ponoszeniu bardzo niskich kosztów.

Dallara ma nowoczesną fabrykę, tunel aerodynamiczny, symulatory, wszelkiego typu maszyny niezbędne do produkcji elementów samochodów. To pozwala im prowadzić kompleksowe prace związane z projektowaniem i budową bolidów. W związku z rozszerzeniem współpracy z serią IndyCar posiadają w Indianapolis swoją druga fabrykę gdzie przygotowują bolidy na potrzeby tej serii, jak również mają tam nowoczesny symulator. Ich obecna działalność mniej więcej w połowie dzieli się na produkcję oraz projektowanie wraz z usługami inżynierskimi.

Symulatory Dallary

Dallara obecnie posiada dwa bardzo nowoczesne symulatory. Jeden z nich znajduje się w ich siedzibie we Włoszech, a drugi w Indianapolis w USA. Na poniższym filmie możecie zobaczyć wizytę Seana Evansa w symulatorze w Indianapolis. Pokazuje w nim sporo kulis na temat tego jak od kuchni wygląda i działa taki symulator.

Tego typu efektowna konstrukcja, to nie jest nic nadzwyczajnego w świecie nowoczesnych symulatorów. Zespoły F1 korzystają z podobnych rozwiązań w swoich fabrykach. Technologia idzie bardzo szybko do przodu i trudno pozyskać aktualne informacje na temat tego, kto w danym momencie jest liderem pod względem rozwoju symulatorów. Trzy lata temu opisałem, że Red Bull w swojej fabryce ma “super-symulator” (szczegóły), bo połączyli klasyczny symulator z urządzeniem VTT na którym można testować silnik wraz ze skrzynią biegów połączoną z podwoziem bolidu. W obecnych czasach prawdopodobnie również inne czołowe zespoły F1 mają już u siebie podobne rozwiązania, szczególnie te które mają fabryczny dostęp do jednostek napędowych.

Symulator Dallary oferuje możliwość testów wszystkich produkowanych przez nich bolidów. Kierowca siedzi w takim samym monokoku jak w prawdziwym samochodzie, z takim samym ustawieniem pedałów, kierownicy itp. Jest to o tyle istotne, bo Dallara produkuje bolidy do różnych serii wyścigowych i ich symulator jest na nie wszystkie przygotowany. W symulatorze jest ponad 30 wiernie odtworzonych torów z całego świata. Posiada on również m. in. model termalny pozwalający symulować opony i ich zużycie, a także warunki pogodowe. Symulator co oczywiste jest wspierany przez superkomputer. Oba symulatory we Włoszech i w USA to bliźniacze konstrukcje.

Haas i symulator Dallary

Od tego sezonu zespół Haas w pełni przeniósł swoje prace do symulatora Dallary we Włoszech. Wcześniej korzystali ze sprzętu Ferrari, ale tam priorytet ma Scuderia, więc Haas nie mógł z niego korzystać w czasie weekendów wyścigowych. W obecnej F1 standardem jest to, że w piątek i w sobotę kierowcy testowi wiele godzin spędzają w symulatorze wykonując rozległy program testowy. W czasie takich jazd kierowca w symulatorze wykonuje podobny program, jak kierowcy na torze, jak również dodatkowe prace, których na torze z uwagi na ograniczony czas nie można wykonać. Pietro Fittipaldi w tym sezonie wykonuje większość prac dla zespołu Haas w weekendy w symulatorze. Kierowcy etatowi tej stajni trenują w tym symulatorze w przerwach od startów.

Plany Dallary

Dallara regularnie rozwija oba swoje symulatory, ale to nie wystarcza, bo są to konstrukcje mające po kilka lat, a więc odstają od najnowocześniejszych rozwiązań dostępnych na rynku. Pojawiają się głosy, że Dallara planuje budowę zupełnie nowego symulatora we Włoszech. Ta informacja pokrywa się z doniesieniami z obozu Ferrari, bo ten zespół planuje wybudować nowy symulator dla zespołu F1 w 2020 roku. Jest to istotne, bo obecne symulatory Ferrari i Dallary są do siebie bardzo podobne, można je nazwać bliźniaczymi konstrukcjami. Nieprzypadkowo w krótkim czasie pojawiły się doniesienia o planach obu tych firm.

Dallara (Haas) i Robert Kubica

Nie jest tajemnicą, że Robert Kubica wielokrotnie testował w symulatorze Dallary we Włoszech w ostatnich latach. Pojawiły się w ostatnich tygodniach wiarygodne doniesienia, że Polak otrzymał od tej firmy ofertę współpracy w roli kierowcy symulatora. Dallara potrzebuje kogoś doświadczonego do pomocy przy nowym symulatorze i tutaj Kubica idealnie by im pasował. Jest jednak praca która zajmowałaby wiele czasu i nie dotyczyłaby jazdy na torze, a przynajmniej nie w wyścigach i nie bolidem F1. Biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi Kubicy, to nie jest czymś takim zainteresowany. Jeżeli Robert Kubica w 2020 roku będzie rezerwowym kierowcą zespołu Haas, to będzie częstym gościem w symulatorze we Włoszech i zastąpi w tej roli Fittipaldiego.

Data: 22.08.2019 10:34

Autor: ziemianin

#fotografia #australia #WielkaRafaKoralowa #ciakawostki #tapeta #wallpaper #koralowce

Miękki koral w Wielkiej Rafie Koralowej w Australii

Pod wodą. Nurkowanie w Wielkiej Rafie Koralowej

Nie, nie patrzysz na mikroskopijny organizm, ale na wielki australijski punkt orientacyjny – Wielka Rafa Koralowa. Znana na całym świecie ze swojego naturalnego piękna rafa zawiera ponad 400 odmian koralowców, z których może być zarówno twardych, jak i miękkich. Twarde koralowce są bardziej znane i są budulcem dla raf dzięki ich twardszemu szkieletowi z węglanu wapnia – pomagając zapewnić wsparcie. Miękkie koralowce, takie jak te, które dziś widzisz, nie mają szkieletu (dzięki czemu są znacznie bardziej elastyczne) i są wspierane przez „kolce” przypominające kolce, które działają jak linia obrony przed drapieżnikami. Bardziej elastyczna natura sprawia, że ​​miękki koral jest bardziej wizualnie zbliżony do podwodnej flory. Podczas gdy dokładny czas i katalizator są nadal dyskutowane, wielu turystów podróżuje na rafę w czasie, aby oglądać to rodzime cudo mnożące się każdego listopada. Przez kilka nocy mówi się, że Rafa „eksploduje”, gdy koralowce odradzają się w tajemniczo skoordynowanym wydarzeniu, jednak zdarza się to tylko w nocy, gdy temperatura wody przekroczy 26 stopni w całym poprzednim miesiącu.