Niedoczynność Tarczycy - Błagam Nie Minusujcie Trolle, To Nie Rak, A Moje Objawy(Opis)

Data: 22.02.2020 18:55

Autor: R20_swap

youtube.com

Film nieco długi. Na pierwszy rzut umysłu wydaje się youtubowym rakiem, Kurwa ja szukałem długo przyczyn swojej choroby, miałem niestyty w tym samym czasie nerwicę(zaburzenia lękowe) spieprzyło to sprawę.

Oglądałem trochę dziewczyn na YT nawet, ale nic mi nie pasowało i ciężko się je oglądało, a tu wszystko jakby mówili o mnie.

Kurła sorry, za chaotyczny wpis. Alejest Nadzieja. Mam niedoczynność, ale robiłem tylko badania TSH, a etyrox czy ethyrox nic a nic mi nie dwał.

#zdrowie #medycyna #tarczyca #desperacja #choroby #czarnobyl

Data: 21.02.2020 23:16

Autor: FiligranowyGucio

Zięba niech się uczy jak się wciska kit.

"Już po 2 tygodniach brania ziół antiox i pax poczułam się jak nowo narodzona, a potem z dnia na dzień było coraz lepiej."

"Teraz dzięki tym wspaniałym i nowoczesnym preparatom Vision po prostu czuję że żyję. "

Historia ze strony o suplementach a obraz jest dziełem Johnnego Lemonade i przedstawia schizofrenię.

Myślę że moja historia zainteresuje osoby leczące się na choroby psychiczne lub ich rodzine. Zachorowalam na schizofrenie 13 lat temu. Zaczęło się od depresji ktora przeszła w schizofrenie. Bralam przez 13 lat regularnie psychotropy, a mimo to nie czułam że mi pomagają, jedynie usuwały nieprzyjemne objawy związane z choroba takie jak natrętne rozmyślanie tylko na jeden temat, wyciszały mysli i strasznie mocno, aż do przesady uspokajały tak że nie odczuwałam żadnych najmniejszych emocji ani zainteresowań czymkolwiek. Byłam senna, obojętna, czułam się jak psychiczny trup. Wiele razy byłam w szpitalu, miałam całą masę skutków ubocznych od leków, takich jak dyskinezy, problemy z oddychaniem, drżenie i przykurcz mięśni, najgorsza była sztywnośc całego ciała tak że nawet samo leżenie było męczarnią a lekarka w szpitalu zamiast mi pomóc to stwierdziła że nie będzie ze mną rozmawiac bo jestem jak mumia. Pogodziłam się z tym że jestem chora i muszę brac leki do końca życia, bo nie miałam wyboru. Wiem teraz że niepotrzebnie zmarnowałam te lata młodości, bo mogłam byc zdrowa, studiowac, podróżowac, normalnie życ. Bo każdy nawrót choroby był skutkiem ubocznym brania różnych psychotropów od których się uzależniłam, jestem pewna że gdybym nie wzięła do ust tego paskudztwa jakim są leki psychotropowe tylko sobie poradziła w inny naturalny sposób (np odpowiednie zioła, rozmowa z kimś życzliwym itp.) z uczuciem smutku, obniżonego nastroju czyli depresją od której sie to wszystko zaczeło, to bym sobie nie zmarnowała tylu lat młodości. Przestrzegam wszystkich przed braniem jakichkolwiek psychotropów, nie pakujcie sie w to, są inne, naturalne sposoby leczenia. Lekarze psychiatrzy przepisuja je bez oporów prawie wszystkim co do nich przyjdą ze swoim problemem bo tak najłatwiej i robią z ludzi swoich długoletnich często dożywotnich pacjentów, chodzące psychiczne trupy, bo psychotropów w wielu przypadkach się nie odstawia bo one tylko mają zapobiegac nawrotom ale nie leczyc. W ten sposób bogacą sie przede wszystkim firmy farmaceutyczne. (więcej o lekach psychotopowych polecam poczytac w internecie na stronie "psychotropy – ciemna strona mocy").

Teraz od dłuższego czasu nie biorę żadnych leków psychotropowych, zastąpiłam je ziołami Vision – pax, revien, passilat i dodatkowo antiox. Poleciła mi je pewna mądra lekarka internista, znajoma mojej cioci. Musiałam spróbowac innego leczenia niż psychotropy po tym jak omal nie umarłam na serce z powodu ich przedawkowania, bo gdy się źle poczulam to wzięłam większą dawke leków i nie mogłam potem oddychac, dusiłam się, było pogotowie. Zaczęłam brac te zioła i stopniowo powoli odstawiałam leki, żeby wyjśc z uzależnienia. Już po 2 tygodniach brania ziół antiox i pax poczułam się jak nowo narodzona, a potem z dnia na dzień było coraz lepiej. Chociaż na początku parę dni było ciężko, musiałam dużo lezec, bylam słaba, pewnie dlatego że organizm domagał się psychotropów które zmniejszylam wtedy od razu o połowe ale przeszło mi, trzeba to przeczekac. Czasem też psychicznie czułam się troche gorzej ale przechodziło samo po paru godzinach a najlepiej to po drzemce – takie były początki, póżniej z czasem całkiem przeszło. Dodam że powinno się na początku więcej spac i wypoczywac, dobrze odżywiac, to regeneruje siły i energie. Teraz kiedy jestem już zdrowa, dobrze się czuję, myślę o tym żeby iśc na studia, założyc rodzine, nauczyc sie angielskiego, zrobic prawo jazdy, pojechac na wczasy, czyli po prostu nadrobic stracone lata….. i normalnie życ. Teraz dzięki tym wspaniałym i nowoczesnym preparatom Vision po prostu czuję że żyję. Bo nimi sie nie tylko można leczyc ale i wyleczyc całkowicie.

Puka

#suplementy #historie #zdrowie #choroby #leki #schizofrenia #obraz

Koronawirus będzie istniał długo, jak grypa? "Musimy się na to przygotować"

Data: 20.02.2020 17:22

Autor: HaHard

rmf24.pl

Musimy być gotowi na to, że choroba wywoływana przez nowy koronawirus Covid-19 będzie zagrażała ludziom przez długi czas, jak grypa – ocenił pulmonolog Wang Chen, wiceprezes Chińskiej Akademii Inżynierii (CAE), cytowany przez agencję Xinhua.

(…)

Natomiast w przypadku Covid-19 istnieje – jego zdaniem – możliwość, że choroba będzie współistniała z ludzkością przez długi czas, podobnie jak grypa. Musimy się na to przygotować – przestrzegł pulmonolog. Podkreślił przy tym konieczność zbadania biologicznych właściwości wirusa i podjęcia odpowiednich środków zapobiegania zarażeniom, w tym w życiu codziennym.

#hahard #medycyna #2019ncov #choroby

Z chińskim wirusem wyraźnie coś nie tak...

Data: 15.02.2020 11:53

Autor: ziemianin

mikstury-bezmetki.neon24.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #epidemia #pandemia #wirus #koronawirus #chiny #teoriespiskowe #choroby #zdrowie #nauka

Od czasu pojawienia się chińskiego koronawirusa nieustannie napływają sprzeczne informacje. Wywołało to w społeczeństwie dwie wielokierunkowe, przeciwstawne reakcje: z jednej strony – panikę, z drugiej lekkomyślne zadufanie

…albo ukrywają, albo wyolbrzymiają

Z chińskim wirusem wyraźnie coś nie tak…

rzede wszystkim rzuca się w oczy nieproporcjonalność podejmowanych wielkich środków wobec opisywanego zagrożenia. Jeśli koronawirus nie jest zakaźny (to znaczy słabo przenoszony z człowieka na człowieka), a liczba chorych i zmarłych w porównaniu ze zwykłymi wirusami grypy jest nieporównywalnie mała, to dlaczego takie środki? Kwarantanna całych miast i regionów, zamknięcie granic, ograniczenia dostaw towarów. Jakoś jedno nie łączy się z drugim.

Automatycznie pojawia się podejrzenie – albo czegoś nam nie mówi się o rzeczywistych właściwościach koronawirusa Wuhan 2019-nCoV i zagrożenie jest o wiele bardziej przerażające, albo jest to wielki projekt biznesowy, dla którego sztucznie pompują sytuację.

Założenie projektu biznesowego od razu chce się odrzucić, ale się nie udaje. Po pierwsze, biznes farmaceutyczny rzeczywiście osiągnął już ogromne zyski. Samych masek sprzedano na całym świecie dziesiątki miliardów sztuk, a wraz z nimi ogromną liczbę rzekomo "zwiększających odporność" suplementów diety, witamin i innych płynów farmaceutycznych.

Po drugie, nie należy zapominać o grach makroekonomicznych i na giełdach. Tak więc, dzięki znacznemu spadkowi ceny ropy, Chiny, które są jej głównym konsumentem na świecie, osiągnęły ogromne oszczędności. A ze względu na spadek notowań akcji chińskich firm technologicznych, strona chińska zdołała odkupić tanio ogromną liczbę akcji własnych produkcji, odzyskując kontrolę nad nimi i przepływami zysków.

Uderzające jest również to, że społeczeństwo oficjalnie otrzymuje notorycznie sprzeczne informacje:

A to "szczyt epidemii" został wyznaczony na 7 – 8 lutego, a następnie nagle przesunięto o dwa tygodnie, a następnie zaczęto mówić, że przypadnie w połowie marca. W takiej sytuacji lepiej milczeć niż zgłaszać niesprawdzone informacje, ponieważ przy każdym takim przypadku traci się zaufanie ludności , i ludzie zaczynają wierzyć w jakiekolwiek bzdury.Niektórzy przedstawiciele społeczności medycznej mówią, że wirus rozprzestrzenia się tylko kropelkowo, a inni – że nie tylko.



A najbardziej tajemnicza" tajemnica " tej epidemii, o której, sądząc po tym, co się dzieje,  surowo zabroniono mówić , że tylko rdzenni przedstawiciele krajów azjatyckich chorują na ten koronawirus, czy nie tylko? Wszystkie oficjalne źródła natychmiast tracą mowę i odchodzą od bezpośredniej odpowiedzi, gdy tylko zostaną o to poproszone. Ale brak odpowiedzi jest również odpowiedzią. Więc nie wszyscy chorują? A panika w Rosji i Europie kategorycznie traci sens?

Do tej pory nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Coraz wyraźniej widać, że nic nie jest jasne.

Coś tu nie tak z tym chińskim wirusem.

Data: 14.02.2020 21:16

Autor: R20_swap

Czasem słucham takiego dr medycyny X i jeszcze jednego X , Mówią wiele ciekawych faktów o szczepionkach, o historii szczepionek i o historii medycyny.

Fakt nigdzie tego nie sprawdzałem – czy mówią prawdę.Ale są dr, medycyny, gdy idę do lekarza też nie sprawdzam czy mówi prawdę, a jestem w jego rękach. Wielu ludzi nawet nie przeczyta ulotki poważnych medykamentów, a jedynie zobaczy na karteczkę od lekarza ile czego ma wziąć.

W każdym razie są w internecie ludzie którzy uporczywie twierdzą, że to co wygadują ci ludzie to tylko zwykłe kłamstwa.

I tak mnie właśnie zastanawia, skoro ci ludzie robią tyle złego, to czy brakuje chociaż jednej osoby w tym ponad 30milionowym kraju? I brakuję tych prawdziwych lekarzy dochodzących prawdy i pozywających takich fałszywych doktorów medycyny? I czy brakuje w końcu pracowników firm farmaceutycznych zabezpieczających interesy?

I nigdy chyba nie widziałem i nie słyszałem jakiegoś komentarza typu: a nie tu się pan pomylił, tu było tak, a nie tak. Czy coś w tym stylu.

#pytaniedoexpera #pytanie #lekarze #oszusci #medycyna #leczenie #dr #lekarz #choroby #zdrowie

Święty Walenty. Patron zakochanych i chorych psychicznie

Data: 14.02.2020 14:32

Autor: ziemianin

pl.wikipedia.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #walentynki #choroby #zakochani #chemiamozgu #ciekawostki #swieto

14 lutego wiele osób obchodzi „Walentynki”, święto zakochanych, którego patronem mam być chrześcijański święty Walenty. Święty, którego życiorys powstał prawdopodobnie z połączenia dwóch różnych osób jest nie tylko patronem zakochanych, ale również m.in. chorych na epilepsje.

Święty Walenty. Patron zakochanych i chorych psychicznie

Walenty został przez Kościół uznany za patrona: epileptyków, podróżników, narzeczonych i zakochanych. Do tego męczennika warto zwrócić się również w przypadku omdlenia, różnego rodzaju ciężkich chorób i plag (w tym i trądu), oraz, co na pewno nie dziwi, nagłego przypływu miłości.

Chociaż sam fakt istnienia świętego jest raczej pewny, rodzi się dużo wątpliwości jeżeli chodzi o szczegóły jego życia. Walenty miał żyć w III wieku po Chrystusie i piastować funkcję biskupa w Terni w Umbrii, w centralnej Italii. Najprawdopodobniej został on ścięty na rozkaz cesarza Klaudiusza II Gockiego. Historycy nie są jednak pewni czy Walenty-biskup i Walenty-ofiara cesarska to jedna i ta sama osoba. Pomimo wątpliwości, zwykło się jednak przyjmować, że tak.

Istnieją trzy różne wersje historii jego męczeńskiej śmierci. Wszystkie z nich zaczynają się od przywołania przed oblicze wspomnianego cesarza rzymskiego, Klaudiusza II Gockiego. Pierwsza głosi, że Walenty starał się przekonać go do chrześcijaństwa. Jego zachowanie rozzłościło jednak władcę do tego stopnia, że postanowił on wtrącić biskupa do więzienia. W celi pilnował go strażnik imieniem Asteriusz, ojciec niewidomej córki, którą przyszły męczennik miał w cudowny sposób ozdrowić. Cud, zgodnie z legendą, otworzył także oczy Asteriusza i spowodował jego przejście na chrześcijaństwo. Nagła konwersja poddanego jeszcze bardziej rozpaliła gniew cesarza. W konsekwencji, ten ostatni miał w przypływie gniewu skazać Walentego na ścięcie.

Zgodnie z drugim podaniem, Walenty ściągnął na siebie karę łamiąc surowy cesarski zakaz. Klaudiusz wprowadził bowiem prawo, które zakazywało wchodzenia w związki małżeńskie osobom służącym w wojsku. Święty wbrew prawu miał jednak udzielić ślubu zakochanemu legioniście i jego ukochanej, co zakończyło się dla niego tragicznie.

Trzecia wersja legendy wydaje się najbardziej „romantyczna”. Walenty miał w niej bowiem być zaangażowany w pomoc dla współwyznawców. Złapany przez władcę i skazany na karę śmierci napisał pożegnalny list do ukochanej, który podpisał „Twój Walenty”.

Ciekawa jest również historia kultu 14 lutego jako dnia zakochanych. Tradycja ta nie jest aż tak młoda jak mogłoby się wydawać sceptykom. Najprawdopodobniej rozpoczęli go mieszkańcy Wysp Brytyjskich w XV wieku. Zauważyli bowiem, że tego dnia ptaki dobierają się w pary na resztę sezonu. Cześć z badaczy wskazuje na jeszcze starsze źródła dzisiejszego „święta”, którymi miałyby być obchody pogańskiego święta na cześć płodności.

Kontynentalna Europa jednak, aż do XX wieku, nie traktowała Walentego jako patrona zakochanych i miłości. Na przykład Piotr Skarga w swoich „Żywotach Świętych” w ogóle pomija wszelkiego rodzaju interpretacje „romantyczne”. Przez wiele wieków Walenty musiał strzec od plagi trądu i innych zaraz, aby w końcu przyjść z pomocą zakochanym.

Data: 31.01.2020 19:30

Autor: FiligranowyGucio

Crazy nauka_FB

Wjazd do izolatorium. źródło: Grażyna Trzaskowska: Epidemia czarnej ospy we Wrocławiu w 1963 roku.

Zachorowało 99 osób (najwięcej wśród służby zdrowia), z których siedem zmarło, w tym cztery to lekarze i pielęgniarki.Izolacja

Specyficzne życie toczyło się w izolatoriach, w których umieszczono 989 osób (na 2500 przygotowanych miejsc).Jednym ze sposobów na zahamowanie szerzenia się zarazków i walki z zakażeniami wtórnymi była dezynfekcja.Zorganizowano sieć punktów szczepień przeciw ospie, którymi objęto wszystkich mieszkańców miasta (ok. 500 tysięcy) oraz znaczną liczbę mieszkańców kraju spoza Wrocławia; ogółem szczepieniom poddano w Polsce 8,2 mln osób

#fb #wroclaw #polska #ospa #choroby

Data: 29.01.2020 22:39

Autor: FiligranowyGucio

Naturalnie O Zdrowiu_FB

https://www.facebook.com/groups/286886381856402/permalink/451166598761712/

We współczesnym świecie – tak niezwykle zabieganym, sprowadzającym wszystko do pędu życia, nieustannego podążania za pieniądzem, pozbawiającym nas chwili wytchnienia i niezbędnego wyciszenia… niebywale ciężko jest NIE BYĆ smutnym, zmartwionym, przelęknionym, czy zestresowanym.

Znasz to? Statystyki mówiące o nieustającym wzroście stanów lękowych, depresji, bezsenności nie tylko wśród Polaków, ale również wśród ludności innych zachodnich Państw, zdają się potwierdzać, że problem rzeczywiście istnieje.

Zdajemy się zapominać lub celowo nie dopuszczamy do świadomości jaki wpływ na organizm człowieka ma długotrwały stres, złe samopoczucie, lęk czy też inne emocje o równie niskich i niekorzystnych dla zdrowia wibracjach.

Stres i negatywne emocje, które jak wiemy potrafimy odczuwać i być świadomymi ich „obecności”, bezpośrednio wpływają na zmiany w relacji układ współczulny=układ przywspółczulny centralnego układu nerwowego, aktywując zbyt często ten pierwszy (współczulny), który wzmaga myślenie (ułatwia znalezienie rozwiązania trapiących nas problemów), zwiększa tętno, wywołuje poty i słusznie jest kojarzony z reakcją „walcz lub uciekaj” niestety, wykazując działanie antagonistyczne znacznie osłabia, a niekiedy nawet wyłącza funkcje trawienne (do odwołania), co sprzyja utracie wagi, niedoborom żywieniowym, wyczerpaniu kory nadnerczy, przewlekłemu zmęczeniu, problemom hormonalnym i innym problemom zdrowotnym.

Nie trudno zatem, trzymając się dedukcyjnego myślenia, dojść do wniosków, iż to, co dookoła nas się dzieje, co jest naszym „małym, codziennym i rutynowym światem”, co bezpośrednio odpowiada za nasze samopoczucie – wpływa także na nasze zdrowie.

A cóż takiego może to być?

-Zasmucające informacje o problemach, epidemiach, śmierciach, wypadkach, konfliktach, tragediach codziennie serwowane w telewizji.

-Niezadowolenie z pracy za sprawą szefa, atmosfery, dokuczania, naśmiewania, braku szacunku

-Zamartwianie się o własne zdrowie, budowanie strachu i lęku o własne życie, podsycanie stresu rozmaitymi treściami z internetu (nie robiąc przy tym badań, nie przeprowadzając wywiadu żywieniowego)

-Strach wynikający z problemów finansowych, niestabilności pieniężnej, utrudnień w spłacaniu kredytów i rachunków

-Codziennie i niemalże nieustanne rozmyślanie o problemach, nieprzyjemnościach, kłótniach (szczególnie przed snem = bezsenność)

-Przejadanie się, niewłaściwie prowadzona dieta „wzbogacona o żywność wygodną, przetworzoną”, która osłabia procesy zachodzące w organizmie, nie dostarcza najpotrzebniejszych składników odżywczych i związków aktywnych, sprzyja zaleganiu żywności w jelitach – prowadzi do przewlekłego zmęczenia, wyczerpania, niedoborów, czy braku motywacji do działania z braku energii.

Z czasem, jeśli błędy nie zostaną poprawione, zaburzeń może w funkcjonowaniu organizmu może pojawić się więcej.

Czynników odpowiadających za zmiany naszego samopoczucia jest znacznie więcej – każdy powinien indywidualnie przeanalizować „swój świat” i określić się: w jakim kierunku zmierza jego życie, ponieważ „szczęściu i zdrowiu” nie jest po drodze z permanentnym stresem, smutkiem, zamartwianiem się, czy gniewem.

Niestety. na rzecz wszystkich tych nieprzyjemności, nad którymi codziennie się pochylamy, zapominamy o szukaniu tego, co przyjemne, pozytywne, miłe, dobre, co dla nas jest ZDROWE I POTRZEBNE. Tego potrzebuje ciało do zachowania pełni zdrowia! To o tym się mówi w tylu książkach – bez względu na region świata, z którego pochodzą – w ajurwedzie, medycynie chińskiej, medycynie ludowej, psychologii, a nawet medycynie zachodniej. Wszędzie mówi się o „byciu szczęśliwym” – czyli szukaniu szczęścia, nie biernym przyglądaniu się temu, co przynosi los. Mówi się także o oczyszczeniu ze stresu, o szukaniu i rozwiązywaniu jego przyczyn/źródeł. To są proste hasła, ale niosą one w sobie moc, którą odkrywamy dopiero po dłuższym ich przeanalizowaniu w ciszy.

I takiej ciszy Wam życzę – jak najczęściej, bo dla Waszego zdrowia!

#zdrowie #fb #choroby #teksty #smutek #depresja

Data: 27.01.2020 23:17

Autor: FiligranowyGucio

Choroby Na Sprzedaż Dokument z Lektorem PL 00:51:55

Choroby na sprzedaż" ujawniają sensacyjne fakty na temat praktyk biznesu farmakologicznego. Dokument jest wynikiem połączenia dziennikarskiego śledztwa oraz wywiadów z ekspertami: lekarzami, redaktorami pism medycznych, biegłymi sądowymi, specjalistami od marketingu, przedstawicielami organizacji pozarządowych i byłymi pracownikami koncernów farmaceutycznych.

https://m.cda.pl/video/12335340c?fbclid=IwAR0X2WNNljRr1Lo6Z0bsiwlSuDziAppaw7r-WEnJXhEALXg_L0I_J2fJQrM

#zdrowie #farmacja #film #choroby #takaprawda #leki

Koronawirus już w Europie. Dwa miasta w Chinach poddane kwarantannie.

Data: 24.01.2020 15:07

Autor: R20_swap

youtube.com

W Chinach w prowincji Hebei zmarła 18. ofiara nowego koronawirusa. To pierwszy przypadek śmiertelny poza prowincją Hubei, gdzie znajduje się miasto Wuhan – epicentrum wirusa. W kraju zakażonych jest ponad 630 osób. Na wielu światowych lotniskach obowiązują nadzwyczajne środki ostrożności. Dwa chińskie miasta – Wuhan i Huanggang – pozostają w izolacji, zawieszając transport miejski, kolejowy i lotniczy. Łącznie mieszka w nich niemal 19 milionów ludzi.

#chiny #choroby #swiat #virus #medycyna #nauka #ludzie #zaglada #epidemia #pandemia

Data: 05.01.2020 23:51

Autor: LadacznicoOdporny

Epidermodysplasia verruciformis

Choroba tworząca wielkie deformacje o wyglądzie ogromnych, zagrzybiałych paznokci. Są to nagromadzone ogromne wały z brodawek. Coś jakby brodawka rosła pionowo w górę, niczym paskudny róg wyrastający ze skóry. Jedna obok drugiej. Wywołana wirusem HPV i mutacją genetyczną przekazywaną recesywnie. Jakby tego było mało, to taka hodowla wirusa ma tendencje do przekształcania się w nowotwory.

Grafiki nie wrzucam tutaj, bo niektórych mogłoby to urazić. Dla chętnych będzie w komentarzach.

#medycyna #hpv #obrzydliwe #deformacja #choroby

To nie musi być depresja ani lęk. Winny: chroniczny niedobór witaminy B12

Data: 29.12.2019 21:09

Autor: R20_swap

focus.pl

Lekarze zbyt rzadko go rozpoznają. Prawie 20% pacjentów słyszy nietrafioną diagnozę: „depresja” lub „zaburzenia lękowe”. Tymczasem przewlekła postać niedoboru witaminy B12 może powodować poważne problemy zdrowotne, w tym niepotrzebne cierpienie psychiczne.

#lekarze #nfz #medycyna #zdrowie #choroby

Stężenie bisfenolu w naszych organizmach jest wyższe i groźniejsze, niż sądziliśmy

Data: 20.12.2019 04:31

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #nauka #bisfenol #choroby #hormony #nowotwory #opakowania #plastik #zdrowie

Najnowsze badania dotyczące bisfenolu A (BPA) w naszych organizmach pokazują, jak bardzo niedoszacowaliśmy poziomu tej substancji i negatywnych skutków, jakie wywołuje u człowieka.

Stężenie bisfenolu w naszych organizmach jest wyższe i groźniejsze, niż sądziliśmy

Naukowcy opracowali dokładniejszą metodę mierzenie poziomu bisfenolu A w naszych organizmach i odkryli, że działanie tej substancji na nasz organizm jest dużo wyższe niż wcześniej sądziliśmy. Przeprowadzone badania pokazały, że dane podawane przez organizacje zdrowotne, w tym amerykańską Agencję Żywności i Leków, są wadliwe i zaniżają poziom narażenia jakieś… 44 razy! Jak twierdzi jedna z autorek badania, Patricia Hunt z Washington State University: – Badanie rodzi poważne wątpliwości, czy byliśmy wystarczająco ostrożni z tą substancją. Okazuje się bowiem, że regulacje dotyczące BPA opierały się na przekłamanych pomiarach.

BPA można znaleźć w wielu plastikowych tworzywach, np. pojemnikach na napoje i jedzenie, a jak pokazują wcześniejsze badania na zwierzętach, wpływa ono mocno na nasz układ hormonalny, a co za tym idzie powoduje problemy ze wzrostem, metabolizmem, zachowaniem, płodnością i podnosi ryzyko zachorowania na nowotwory. Te eksperymentalne badania nie przekonały jednak FDA, które zapewniło, że nasz poziom narażenia na tę substancję jest bardzo niski i znajduje się na bezpiecznym poziomie.

Naukowcy postanowili jednak postawić na swoim, dlatego opracowali nową metodę badania poziomu BPA w naszym organizmie. Tym razem lepiej mierzy ona poziomy metabolitów BPA, czyli związków tworzonych, kiedy substancja przechodzi przez ludzkie ciało – wcześniej większość badań opierała się na niebezpośredniej metodzie pomiarowej z wykorzystaniem enzymu pozyskiwanego od ślimaków, który zamieniał metabolity w kompletne BPA, które można było zmierzyć. Nowa metoda pomija udział ślimaków i bezpośrednio mierzy metabolity BPA, jednocześnie bijać poprzednią na głowę, co udowodniły testy porównawcze obu rozwiązań.

Szybko okazało się bowiem, że stary sposób niedoszacowuje poziomów BPA nawet 44 razy! – Mam nadzieję, że te badania zwrócą uwagę na wadliwą metodologię badania BPA i eksperci przyjrzą się dokładnie temu, co się przez to dzieje – mówi współautor badań, Roy Gerona. Szczególnie że jego zdaniem problem nie dotyczy jedynie BPA, ale i wielu innych substancji, których poziomy były mierzone w ten sam sposób, co oznaczać może, że mamy kontakt z wieloma potencjalnie niebezpiecznymi substancjami. Jakimi? Na przykład parabenami, które znajdują się w kosmetykach, mydłach, zabawkach, opakowaniach na żywność czy innych artykułach do higieny osobistej.

Inżynier Dionizy Pietroń opowiada o szkodliwości pól mikrofalowych

Data: 15.12.2019 21:42

Autor: R20_swap

youtube.com

Głównymi emiterami mikrofal są maszt antenowe telefonii komórkowej (anteny sektorowe 2G, 3G, 4G, 5G), domowe routery Wi-Fi, bazy telefonów typu DECT, radary wojskowe i meteorologiczne, radiowe liczniki zużycia mediów, a także smartfony, tablety, wszelkie urządzenia z wbudowanym modułem Wi-Fi oraz bluetooth (a nawet niebezpieczne elektroniczne nianie do monitoringu lub nasłuchu dzieci).

#promieniowanie #rak #choroby

Data: 01.12.2019 18:30

Autor: Ijon_Tichy

Edit: Piszę to w reakcji na wpis @Melonek o jego wsadzaniu sobie wibratora w odbyt. Przedstawiony widok to nie sztuka nowoczesna, choć w dzisiejszych czasach oczywiście z powodzeniem mogłoby to być wystawione jako instalacja artystyczna.

Przedstawiam ten obraz, by choć trochę uzmysłowić coś miłośnikom wsadzania sobie przedmiotów w odbyt oraz wsadzania przyrodzenia w odbyt innych osób. W odbycie znajduje się kupa. Kupa śmierdzi, jest odrażająca i żadnemu normalnemu człowiekowi do głowy by nie przyszło, żeby czerpać seksualną przyjemność we wsadzaniu przyrodzenia w kiszkę stolcową. W odbycie jest szambo bakteryjne, które zdrowemu psychicznie człowiekowi uniemożliwia uzyskanie satysfakcji seksualnej.

Odbyt nie jest przystosowany do wsadzania przedmiotów do niego, więc dochodzi do jego uszkodzeń oraz tą drogą dochodzi do przenoszenia chorób – stąd plaga AIDS i innych wstydliwych chorób wśród homoseksualistów.

Tzw. anal ma w sobie poniekąd coś z koprofilii. Koprofilia – parafilia, w której zjadanie oraz kontakt z kałem własnym lub partnera jest źródłem podniecenia seksualnego.

#homoseksualizm #kaprofilia #zboczenia #choroby

Czy powinniśmy walczyć z gorączką?

Data: 08.11.2019 11:30

Autor: ziemianin

sekrety-zdrowia.org

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #goraczka #nauka #choroby #grypa

Gorączka sama w sobie nie jest chorobą. Jest sygnałem, że organizm został narażony na działanie czynników niszczących. Jednoczenie gorączka jest objawem mobilizacji systemu immunologicznego do walki z tymi czynnikami.

Czy powinniśmy walczyć z gorączką?

Nauka dostarcza nam kolejnych dowodów na to, że natura nie bez powodu wyposażyła nas w geny reakcji gorączkowej.

Gorączka jest niewątpliwie skuteczną reakcją organizmu, a obniżając temperaturę środkami farmakologicznymi niszczymy własny układ immunologiczny.

Jeżeli w organizmie ma być zachowany pewien stopień gotowości immunologicznej, musimy ten system trenować. A a czynnikiem trenującym jest właśnie gorączka – twierdzi prof. Wiesław Kozak UMK w Toruniu zajmujący się badaniami nad gorączką od kilkudziesięciu lat.

Gorączka, choć czasami zwala z nóg i budzi lęk tak naprawdę jest sprzymierzeńcem. Zabija patogeny, które wywołały chorobę i stymuluje układ obronny.

Człowiek wiedział o tym od zawsze. Ponad dwa tysiące lat temu Hipokrates powiedział „Dajcie mi gorączkę, a pokażę wam, jak leczyć wszystkie choroby” Jeszcze nie tak dawno w czasie infekcji chorego kładziono pod pierzynę i dawano do picia napary ziołowe, by podnieść temperaturę ciała i wywołać pocenie a wraz z potem usunąć toksyny.

W dzisiejszych, podobno światłych czasach o Mądrości Natury zupełnie zapomniano.

Pierwszą reakcją większości lekarzy! rodziców i chorych jest chęć zbicia gorączki gdy przekracza 38°C a nawet niższej. Tymczasem wirusy i większość bakterii ginie kiedy temperatura ciała oscyluje w granicach 39°C. Zażywanie środków farmakologicznych po to by sztucznie obniżyć gorączkę jest postępowaniem kompletnie sprzecznym z naturą, wymierzonym przeciw organizmowi.

Dlaczego gorączka jest dobrodziejstwem ?

Krótkotrwały stan zapalny i nieprzekraczająca 40°C gorączka są bardzo skutecznymi reakcjami, chroniącymi przed wirusami. Są wręcz niezbędne – bez stanu zapalnego wirusy zabiłyby nas bez najmniejszego oporu.

Są i inne aspekty

Gorączka stymuluje i trenuje układ immunologiczny, świadomość społeczna w tym zakresie jest zdeformowana przez propagowane środki przeciwgorączkowe – mówi prof. Kozak



Jeżeli w przyrodzie występuje naturalny mechanizm, to nie wolno go wyłączać z byle powodu.



Łykanie tabletek jak tylko podwyższy się temperatura ciała jest olbrzymim błędem.



Zbyt częste wyłączanie mechanizmu gorączkowania spowoduje, że organizm w końcu z niego zrezygnuje, a układ immunologiczny przejdzie w stan uśpienia.



Gorączka powinna cieszysz, bo oznacza że system immunologiczny jest sprawny. Powinniśmy się martwić wtedy, gdy przechodzimy jakąś infekcję, ale nie gorączkujemy. Świadczy to bowiem o tym, że nasz organizm pozbawiony jest jakiegoś elementu lub został przyzwyczajony, iż ten element nie musi u niego występować. Może to być spowodowane zbyt częstym stosowaniem leków przeciwgorączkowych.



Wyniki badań jednoznacznie pokazują, że ludzie po 30 i 40-tce coraz rzadziej gorączkują. Ma to fatalne skutki. Mamy już olbrzymią ilość dowodów naukowych na potwierdzenie tej tezy. Jeżeli ktoś 10 lat nie gorączkował, to znacznie wzrasta u takiej osoby ryzyko nowotworu. Później ktoś się dziwi, że był zdrowy jak koń, a tu nowotwór.

Słaby system odpornościowy nie zdobywa się na tak gruntowny remont organizmu, jakim jest choroba infekcyjna, a więc z użyciem agresywnych zarazków, lecz postępuje zachowawczo, dopuszczając jedynie do zainfekowania toksycznych złogów i wadliwych komórek łagodnymi pasożytami. Wniosek jest jeden: choroby infekcyjne po prostu trzeba odchorować, by wyszły nam na zdrowie.

Gorączka ma szczególnie znaczenie u dzieci

Organizm dziecka ma większą tolerancję wysokiej temperatury niż organizm dorosłego. Nie bez powodu ponieważ choroby wieku dziecięcego są jak wykazano niezbędne do budowania silnego systemu odpornościowego 1

Przechorowanie chorób wieku dziecięcego procentuje w dorosłym życiu mniejszym ryzykiem chorób. Np. alergii, astmy, chorób nowotworowych, nadciśnienia i wielu innych chorób przewlekłych.

Współczesne matki tak się boją gorączki u dziecka, że gdy temperatura wzrośnie zaledwie o kilka kresek natychmiast stosują któryś reklamowanych syropków na obniżenie gorączki. Co prawda lek obniży gorączkę, podziała równocześnie nasennie i uspokajająco, dziecko przestanie płakać i uśnie. Ale jedyną z tego korzyść wyniesie rodzic, dziecko wręcz odwrotnie.

Znikną co prawda objawy ale infekcja pozostanie uśpiona, będzie wiele razy dawać o sobie znać skutkując nawracającymi infekcjami, osłabieniem odporności i przewlekłymi problemami ze zdrowiem w przyszłości.

Ludzie ze starszego pokolenia są silni i wytrzymali między innymi dlatego, że podczas przechodzenia chorób wieku dziecięcego ich organizmy radziły sobie same wspomagane miodem, czosnkiem, lipą, sokiem malinowym, bez paracetamolu i antybiotyków.

Współczesne pokolenie młodych ludzi jest wątłe, słabe, chorowite znane na łaskę koncernów farmaceutycznych.

Co więc robić w czasie zwykłej infekcji?

Po pierwsze nie szkodzić. Zwalczać przyczynę, a nie skutek. Trzeba powstrzymać infekcję, a nie gorączkowanie.

Koniecznie położyć się do łóżka by się wypocić, mniej jeść jeśli nie ma apetytu, pić więcej płynów, stosować babcine sposoby i czekać na efekty.

Nie oznacza to bynajmniej, że na zbyt wysoką temperaturę nie należy nigdy reagować. W przypadku kiedy

gorączka przekracza 40°C u dzieci 41°C /lub mniej każdy z nas ma inny próg reakcji-należy obserwować/



utrzymuje się zbyt długo



u kobiet w ciąży



u osób z zaburzeniami serca i krążenia

Obniżamy ją naturalnymi metodami, o których przeczytasz TUTAJ


Bibliografia:

Prof. Kozak: zbyt często sięgamy po środki przeciwgorączkowe PAP

W jaki sposób gorączka stymuluje układ odpornościowy Journal of Leukocyte Biology

Choroby wieku dziecięcego wzmacniają funkcje układu immunologicznego ICPA

Data: 02.10.2019 09:05

Autor: Kiszony

Wlewy dożylne z witaminy C pomocne w leczeniu sepsy.

https://medicalxpress.com/news/2019-10-links-vitamin-therapy-survival-sepsis.html

"Nowe badania prowadzone przez Virginia Commonwealth University, opublikowane w październikowym wydaniu Journal of the American Medical Association sugerują, że pacjenci z sepsą i septycznym uszkodzeniem płuc mogą mieć większe szanse na przeżycie i szybsze wyzdrowienie po leczeniu wlewami witaminy C. Sepsa jest główną przyczyną zgonów w szpitalach w USA, a do 300 000 zgonów rocznie."

Naukowcy odkryli, że dożylne leczenie witaminą C zmniejszyło śmiertelność u pacjentów z sepsą z 46% w grupie placebo do prawie 30% w grupie z witaminą C.

Ta terapia może potencjalnie zmienić sposób, w jaki dbamy o pacjentów z sepsą. Być może znaleźliśmy terapię ratującą życie ”, powiedziała pierwsza autorka Alpha A.„ Berry ”Fowler III, MD, profesor w Zakładzie Chorób Płuc i Medycyny Opieki Krytycznej na Wydziale Medycyny Wewnętrznej VCU School of Medicine.” potrzebne są dalsze badania, wyniki naszych wstępnych badań są zachęcające ”.

23,7mld $ tyle w 2013r wydano na leczenie sepsy w amerykańskich szpitalach.

Badanie CITRIS-ALI, zaprojektowane w celu zbadania wpływu witaminy C na niewydolność narządów, częstego powikłania posocznicy, które często prowadzi do śmierci, wykazało, że pacjenci otrzymujący dożylnie witaminę C spędzili znacznie mniej dni na oddziale intensywnej terapii i ogólnie w szpitalu.

Dotacja w wysokości 3,2 miliona dolarów z Narodowego Instytutu Zdrowia sfinansowała badanie kliniczne, w którym wzięło udział 167 pacjentów z siedmiu miejsc rekrutacji, w tym Kliniki Cleveland, Medical College of Wisconsin, University of Kentucky i Emory University. Było to pierwsze randomizowane, podwójnie zaślepione, kontrolowane placebo wieloośrodkowe badanie dotyczące witaminy C i jej potencjalnego wpływu na sepse i zespół ostrej niewydolności oddechowej, chorobę płuc często związaną z sepsą na całym świecie. Badanie przeprowadzono od września 2014 r. Do listopada 2017 r.

„Wyobraź sobie dwa w pełni załadowane 747 rozbijające się każdego dnia – tyle osób rocznie umiera na sepsę w tym kraju” – powiedział Fowler. „Badanie CITRIS-ALI może stanowić podstawę do większego, bardziej ostatecznego badania”.

#nauka #zdrowie #choroby #leczenie

Data: 22.09.2019 15:36

Autor: Ijon_Tichy

Klasyfikacja dewiacji sadomsohistycznej WHO: KOD F65.5.

[W Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-10), stosowanej przez Światową Organizację Zdrowia] https://pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia

Sadomasohism zakwalifikowany jest jako dewiacja, zaburzenie preferencji seksualnych. Jest zboczeniem i powinien być leczony.

https://www.mp.pl/pacjent/seksuologia/inne-zaburzenia/104163,zaburzenie-preferencji-seksualnych-parafinie-definicja-etiologia-leczenie

"Mianem zaburzeń preferencji seksualnych bądź też parafilii określa się stan, w którym podniecenie seksualne lub satysfakcja seksualna pojawia się w odniesieniu do jakiegoś niezwykłego bodźca lub zachowania, różniącego się od tych, które są powszechnie uznawane za seksualnie pobudzające i satysfakcjonujące".

"Spośród najczęściej występujących spotyka się teorie oparte na tezie, że dewiacje seksualne są skutkiem zaburzeń rozwoju seksualnego".

"Występowanie objawów jest wskazaniem do zgłoszenia się na konsultację do specjalistów zajmujących się terapią zaburzeń seksualnych"…

Zachęcam do pełnej lektury.

#sadomaso #zboczenie #dewiacja #choroby #leczenie #porno #nauka

Kiedy ból serca nie jest zawałem: fakty o dławicy piersiowej

Data: 12.09.2019 14:55

Autor: przyczepymarter

unimarter.com

Silny ból w klatce piersiowej – za mostkiem – nie zawsze oznacza zawał. Podobnie boli równie niebezpieczna dławica piersiowa. I choć w dławicy ból znika maksymalnie po 10 minutach wraz ustaniem wysiłku czy stresu, które go prowokują, trzeba jak najszybciej udać się do lekarza. Można poprawić sobie jakość życia, a niektórzy ratują dzięki diagnozie życie. #zdrowie #nauka #leczenie #choroby #pomoc #prawo

Data: 06.09.2019 20:52

Autor: FiligranowyGucio

Dysfunkcjonalne myśli

Fragment książki Lęk i Fobie E. Bourne.

"Innym powodem utrzymywania się twojego lęku może być to, że spostrzegasz

silną potrzebę „trzymania wszystkiego pod kontrolą”. Często przeceniasz

prawdopodobieństwo jakiegoś zagrożenia lub przygotowujesz się

na wyobrażoną katastrofę – w ten sposób stan napięcia i czujności daje ci

poczucie kontroli. Twoją czujność uprawomocnia poczucie kontroli, jakie

ona ci daje. Niestety, rezultatem może być ciągłe narastanie napięcia aż

do momentu, w którym gonitwa myśli wydaje się nie do opanowania i nie

myślisz już w zasadzie o niczym innym, jak tylko o zagrożeniu i katastrofie.

To z kolei prowadzi do większego lęku i napięcia. Jedynym sposobem

wydostania się z tego błędnego koła jest puszczenie wolno i odprężenie się.

Następny krok, relaksacja, ma decydujące znaczenie dla uspokojenia twojego

umysłu i ustalenia wzorców negatywnego myślenia."

#choroby #religia #psychologia #negatywizm #heheszki

Data: 20.08.2019 05:24

Autor: Ijon_Tichy

Krótka definicja porno: „Faceci leją cię po twarzy. Jesteś gwałcona. Wnętrzności wylewają się z ciebie…"

Niektóre fakty na temat pornografii. (na dole źródła, dla tych, którzy nie umieją się skupić na treści, lecz skupiają się na mnie ;).

– Znany aktor pornograficzny, Rocco (600 filmów i 3.000 kobiet) powiedział: „Każdy profesjonalista w tej branży ma opryszczkę narządów płciowych, mężczyzna czy kobieta”.

– Tanya Burleson wyznała: „Faceci leją cię po twarzy. Jesteś gwałcona. Wnętrzności wylewają się z ciebie. To się nigdy nie kończy. Patrzą na ciebie jak na przedmiot – nie jak na człowieka, który ma duszę. Ludzie sięgają po narkotyki, bo nie potrafią poradzić sobie z tym jak są traktowani”.

– Meta-analiza (badanie porównawcze) 46 badań opublikowanych od 1962 do 1995r. porównująca całkowitą próbkę 12.323 ludzi, doprowadziła badaczy, którzy ją prowadzili do wniosku, że używanie pornografii znacząco zwiększa ryzyko:

– rozwoju dewiacyjnych zachowań seksualnych (wzrost ryzyka o 31%)

– popełnienia przestępstw na tle seksualnym (wzrost ryzyka o 22%)

– zaakceptowania „mitu sprowokowanego gwałtu” („rape myth” – przekonanie o winie ofiary, która sama sprowokowała gwałciciela – przyp. tłum.).

Według socjolog Jill Manning badania wskazują, że konsumpcja pornografii ściśle związana jest z następującymi 6 trendami (pośród wielu innych):

– zwiększa ryzyko poważnych kryzysów małżeńskich, a także ryzyko separacji i rozwodu

– zmniejsza zażyłość i intymność małżeńską oraz satysfakcję seksualną,

– zwiększa ryzyko zdrady małżeńskiej,

– zwiększa „apetyt” na graficzny (wizualny) rodzaj pornografii oraz aktywność seksualną kojarzoną często z okrutnymi, nielegalnymi lub niebezpiecznymi praktykami,

– deprecjonuje monogamię, małżeństwo i wychowanie dzieci,

– zwiększa ryzyko kompulsywnych zachowań seksualnych.

– Neurolog Serge Stoleru ustalił , że nadmierna ekspozycja na bodźce seksualne pozbawia upośledza reakcje seksualne normalnych, zdrowych młodych mężczyzn.

– Według artykułu opublikowanego w „Psychology Today” (Marnia Robinson & Gary Wilson, “Porn-Induced Sexual Dysfunction: A Growing Problem”) nadmierna konsumpcja pornografii może prowadzić do problemów z erekcją.

Bibliografia:

  1. Jennifer Davies and David Washburn, “San Diego’s adult entertainment goes uptown, upscale and online (first of two parts),” Union Tribune, Oct. 18, 2004.

  2. Paul Keegan, “Prime-time porn borrowing tactics from the old Hollywood studios, Vivid Entertainment has ditched the plain brown wrapper and is taking the multibillion-dollar sex-film industry mainstream,” Business 2.0 Magazine, June 1, 2003.

  3. Shelley Lubben, “Ex-porn star tells the truth about the porn industry,” Breaking Free, Oct. 28, 2008.

  4. Ibid.

  5. Vincent Cyrus Yoder, Thomas B. Virden III, and Kiran Amin, “Internet Pornography and Loneliness: An Association?” Sexual Addiction & Compulsivity 12 (2005): 19-44.

  6. Michele L. Ybarra and Kimberly J. Mitchell, “Exposure to Internet Pornography among Children and Adolescents: A National Survey,” CyberPsychology & Behavior 8 (2005): 473-486.

  7. Manning, “Hearing.”

  8. Jill Manning, “Hearing on pornography’s impact on marriage & the family,” U.S. Senate Hearing: Subcommittee on the Constitution, Civil Rights and Property Rights, Committee on Judiciary, Nov. 10, 2005.

  9. Judith Reisman, “The impotence pandemic,” WorldNetDaily. Sept. 27, 2007.

  10. Marnia Robinson & Gary Wilson, “Porn-Induced Sexual Dysfunction: A Growing Problem,” Psychology Today. Jan. 31, 2013.

W oparciu o https://www.fronda.pl/a/10-szokujacych-faktow-na-temat-pornografii,103981.html

#porno #przemoc #choroby #zboczenie #sex

Data: 12.08.2019 05:28

Autor: Ijon_Tichy

W sobotę miałem gości, m.in. moją ciocię, swoją drogą fajna kobieta, która niestety chodzi na marsze LGBT. Doszło do ostrej wymiany zdań (ostrej z jej winy), gdy stwierdziłem, że zasadniczą funkcją każdego żywego organizmu jest przekazanie genów kolejnemu pokoleniu, że z biologicznego punktu widzenia, to cała reszta ma tylko temu służyć i choć możemy mieć iluzję, że jest inaczej, to rozmnażanie jest celem.

Homoseksualizm jest zaprzeczeniem tej zasadniczej funkcji organizmu i należy go uznać za, najdelikatniej rzecz ujmując, chorobę i dysfunkcję, jeśli nie zboczenie i dewiację.

XD otworzyłem puszkę Pandory.

#gownowpis #lgbt #choroby

Data: 10.06.2019 12:58

Autor: AdJoywekshodavgejhyRavHup7Knat

Teraz jestem już pewna. Mam alergię na głupotę.

Muszę to zgłosić jako nową jednostkę chorobową do WHO :)

Objawy: podwyższone ciśnienie, kołatanie serca, ból głowy.

Reakcja utrzymuje się przez jakiś czas po ekspozycji na czynnik wyzwalający.

Farmakologia: póki co jedynym przebadanym środkim łagodzącym objawy jest alkohol.

Wymagane dość duże dawki :)

#alergia #choroby #zalesie