Szyja smartfonowa – nowe zjawisko w dziecięcej Poradni Leczenia Bólu

Data: 07.11.2019 16:50

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#nauka #dzieci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #smartfony #choroba #szyjasmartfonowa

Szyja smartfonowa – to nowy zespół bólowy obserwowany przez specjalistów Poradni Leczenia Bólu w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach – jednym z największych w Polsce szpitali pediatrycznych.

Szyja smartfonowa – nowe zjawisko w dziecięcej Poradni Leczenia Bólu

Coraz częściej zgłaszają się tam dzieci z różnego typu bólami głowy, karku, barków, okolicy międzyłopatkowej oraz drętwieniem rąk.

"Na podstawie wywiadu i badania i rozpoznajemy wtedy tzw. zespół szyi smartfonowej, chociaż nie ma jeszcze takiego schorzenia w międzynarodowej klasyfikacji chorób" – powiedziała PAP dr Małgorzata Gola z Poradni Leczenia Bólu GCZD.

"Zespół ten jest konsekwencją przymusowej pozycji ciała podczas korzystania z komputera, telefonu komórkowego czy tabletu. Powoduje to przeciążenie jednej grupy mięśni – np. mięśni obręczy barkowej, a osłabienie drugiej, np. mięśni szyi. Przeprowadzony w takiej sytuacji wywiad z reguły potwierdza, że dziecko bardzo często i długo korzysta z urządzeń elektronicznych. Nasze zalecenia, by ograniczyć te sesje, często są źle przyjmowane, zwłaszcza przez dzieci" – podkreśliła dr Gola.

Poradnia Leczenia Bólu w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka jest jednym z nielicznych ośrodków w Polsce zajmujących się leczeniem ból u najmłodszych pacjentów. W tym roku obchodzi 20-lecie powstania.

Poradnia rozpoczęła działalność w 1999 r., kiedy to zakończyła się budowa Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i szpital rozpoczął przyjmowanie pacjentów. Była wtedy pierwszym tego typu ośrodkiem w kraju.

Obecnie zajmuje się leczeniem bólu u dzieci w każdym wieku. U noworodków i niemowląt to z reguły zespoły bólowe wynikające z urazów okołoporodowych. Starsze dzieci i młodzież zgłaszają się z bólami głowy oraz kręgosłupa, najczęściej na tle zmian przeciążeniowych lub dyskopatycznych. W poradni leczy się też zespoły bólowe kończyn, dużych stawów i przewlekłe bóle brzucha. Trafiają tam także pacjenci z przewlekłym bólem pooperacyjnym lub pourazowym.

"Oceniam, że skutecznie pomagamy nawet połowie naszych pacjentów. Kolejnym 20-30 proc. pomagamy częściowo. Jest też grupa ok. 20 proc. pacjentów, którzy nie mają żadnej poprawy lub przerywają leczenie. Wynika to nie tylko z przyczyn medycznych, ale i różnych uwarunkowań, w tym z braku przekonania do sposobu terapii i szans na poprawę. Pamiętajmy, że mamy tu do czynienia nie tylko z dzieckiem, ale i jego opiekunami. Terapia wymaga regularnych wizyt w przychodni, co dorośli nie zawsze akceptują" – powiedziała dr Małgorzata Gola.

Poradnia Leczenia Bólu GCZD udziela rocznie ok. 4 tys. porad ambulatoryjnych. Personel poradni udziela również konsultacji na poszczególnych oddziałach szpitala. "Przez 20 lat działalności leczyliśmy ok. 3 tys. dzieci. Niektórzy nasi pacjenci to dziś dorośli ludzie i zdarza się, że przychodzą do nas teraz ze swoimi dziećmi. Mają świadomość, że ból można leczyć. Są czujni na wszelkie przejawy bólu i pilnują, by ich dzieci nie cierpiały" – podsumowała dr Gola.

Odra powoduje amnezję immunologiczną, przez co zapadamy na inne choroby (wideo)

Data: 04.11.2019 22:54

Autor: ziemianin

hms.harvard.edu

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #nauka #zdrowie #medycyna #choroba #odra #ukladodpornosciowy #szczepionka #szepienie #amnezjaimmunologiczna

W ciągu ostatniej dekady pojawiało się coraz więcej dowodów wskazujących na to, że szczepionka przeciwko odrze chroni nie tylko przed tą chorobą, ale również w dłuższej perspektywie zapobiega innym infekcjom. Nie wiadomo było jednak, w jaki sposób działa ten mechanizm.

wymagany angielski

Odra powoduje amnezję immunologiczną, przez co zapadamy na inne choroby (wideo)

Jedni naukowcy twierdzili, że szczepionka całościowo wzmacnia układ odpornościowy. Zdaniem innych, szczepionka pomaga zwalczaniu innych infekcji przez sam fakt, że nie dopuszcza do zachorowania na odrę. Zgodnie z tą teorią, zachorowanie na odrę powoduje, że układ odpornościowy „zapomina”, w jaki sposób należy bronić się przed innymi chorobami. Prowadzone dotychczas badania wykazywały, że w ciągu 2-3 lat od zachorowania na odrę organizm jest bardziej podatny na inne infekcje, jednak mechanizm tego zjawiska nie był znany. Teraz poznał go międzynarodowy zespół naukowy pracujący pod kierunkiem specjalistów z Harvard Medical School, Brigham and Women's Hospital i Harvard T.H. Chan School of Public Health.

Jak dowiadujemy się ze Science, naukowcy zauważyli, że wirus odry usuwa od 11 do 73 procent różnych przeciwciał chroniących przed chorobami wirusowymi i bakteryjnymi. Wachlarz likwidowanych przeciwciał jest bardzo szeroki, od tych chroniących przed grypą po wirusa opryszczki i od zwalczających zapalenie płuc po infekcje skóry.

Wyobraźmy sobie, że nasz układ odpornościowy korzysta z albumy znanych kryminalistów i ktoś w tym albumie zrobił dziury. Wtedy trudniej jest poznać kryminalistę, gdy się go spotka, szczególnie, jeśli usunięto w ten sposób tak ważne elementy fotografii przestępców jak oczy czy usta, mówi profesor Michael Mina.

Zagrożenie związane z odrą jest większe, niż dotychczas sądziliśmy. Teraz lepiej rozumiemy mechanizm wydłużonej podatności na infekcje, związany z usunięciem pamięci układu odpornościowego, dodaje profesor Stephen Elledge.

Odkrycie, że zarażenie wirusem odry usuwa z organizmu wiele różnych przeciwciał wspiera hipotezę, mówiącą, że choroba ta niszczy pamięć układu odpornościowego. To najlepszy dowód, że amnezja immunologiczna istnieje i w długim terminie wpływa na pamięć immunologiczną, dodaje Mina, który w 2015 roku jako pierwszy odkrył związki pomiędzy zarażeniem odrą u dzieci a ich długoterminową śmiertelnością.

Badacze zauważyli też, że osoby, które zachorowały na odrę, stopniowo odzyskują pamięć immunologiczną i ich organizm na nowo uczy się bronić przed innymi infekcjami w miarę, jak się z nimi styka. Jednak, jako że proces ten może trwać nawet przez kilka lat, w tym czasie ludzie narażeni są na poważne powikłania po infekcjach. Zdaniem naukowców należy rozważyć, czy u osób, które przeszły odrę, nie należy powtórzyć wszystkich poprzednich szczepień, w tym na wirusowe zapalenie wątroby czy polio. Ponowne szczepienie po odrze może pomóc w uniknięciu komplikacji związanych z amnezją immunologiczną, stwierdzają autorzy najnowszych badań.

Jak wynika z danych WHO, przed wynalezieniem szczepionki przeciwko odrze choroba ta zabijała każdego roku około 2,6 miliona osób. Obecnie każdego roku na odrę zapada ponad 7 milionów osób, z czego umiera ponad 100 000. Niewykluczone jednak, że rzeczywista liczba jej ofiar jest wyższa. Jak bowiem widzimy z najnowszych badań, wiele dzieci, które poradziły sobie z odrą, mogą później – w wyniku upośledzenia układ odpornościowego – umrzeć z powodu innych chorób.

Najnowsze odkrycie było możliwe dzięki testowi VirScan opracowanemu w 2015roku przez Elledge'a i Tomasza Kulę, doktoranta z Elledge Lab. W 2013 roku podczas epidemii odry w Holandii pobrano próbki krwi od niezaszczepionych dzieci. Później 77 z nich zachorowało i od nich ponownie pobrano krew. Naukowcy mogli więc porównać ich krew sprzed i po infekcji, a jajko grupę kontrolną wykorzystano krew 115 dorosłych i dzieci, którzy nie chorowali na odrę.

Gdy Kula przyjrzał się wynikom badań stwierdził, że po infekcji wirusem odry u dzieci doszło do dramatycznego spadku liczby przeciwciał chroniących przed innymi chorobami. To zaś wskazywało na prawdziwość hipotezy o amnezji immunologicznej.

Następnie naukowcy zbadali krew makaków, od których pobrano ją przed infekcją oraz 5 miesięcy po zarażeniu odrą. To pozwoliło na zbadanie długoterminowych skutków infekcji. Okazało się, że u makaków, podobnie jak i u ludzi, po infekcji doszło do spadku liczby różnych przeciwciał o 40 do 60 procent. Badania wykazały też, że im poważniejsza infekcja odrą, tym większy spadek liczby przeciwciał. To może mieć największy wpływ na najbardziej narażone dzieci i dorosłych. Jako, że wiadomo, iż odra szczególnie mocno atakuje niedożywione dzieci, amnezja immunologiczna i jej skutki mogą najbardziej dotykać mniej zdrowych populacji. Przeciętne dziecko wyjdzie z odry z nadwyrężonym układem immunologicznym, a jego organizm sobie z tym poradzi. Jednak dzieci znajdujące się na krawędzi, te po poważnej infekcji lub z już osłabionym układem immunologicznym lub niedożywione – będą w poważnych kłopotach, stwierdza Elledge.

Źródło: Harvard Medical School

Autor Mariusz Błoński

Badacze z IChF PAN pomagają "rozgryźć" chorobę Alzheimera

Data: 18.10.2019 19:14

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #naukawpolsce #Alzheimer #choroba #pan #chorobalalzheimera

Naukowcy z IchF PAN wykazali, jak wielkość cząsteczek złożonych z beta-amyloidu, substancji uznawanej za „winowajcę” w chorobie Alzheimera, modyfikuje przebieg choroby. Dzięki ich badaniom mogą powstać nowe, skuteczniejsze leki na alzheimera.

Badacze z IChF PAN pomagają "rozgryźć" chorobę Alzheimera

Według szacunków, podanych na wrześniowej konferencji RPO w Warszawie, w Polsce ponad 300 tys. osób żyje z chorobą Alzheimera, a za 30 lat liczba ta się potroi. Wciąż jednak brak skutecznych leków dla takich chorych. Być może to się zmieni dzięki badaniom prowadzonym w Instytucie Chemii Fizycznej PAN w Warszawie.

Naukowcy z zespołu dr. Piotra Pięty pokazali, w jaki sposób wielkość cząsteczek złożonych z beta-amyloidu wpływa na sposób ich oddziaływania z błonami komórkowymi, a co za tym idzie, jak modyfikuje przebieg choroby Alzheimera. Kolejnym krokiem ma być testowanie w tym modelu potencjalnych leków.

Badacze z IChF pracują na syntetycznych, modelowych błonach komórkowych, zbudowanych najprościej jak można sobie wyobrazić, ale jednocześnie podobnych do tych, jakie można znaleźć w ludzkim mózgu. Błony te składają się tylko z mieszaniny fosfolipidów (bez receptorów i innych białek błonowych) i dzięki temu umożliwiają badaczom skupienie się wyłącznie na tym, jak rozmaite cząsteczki wpływają na barierę zapewniającą trwałość komórek – opisano w komunikacie IChF PAN przesłanym w czwartek PAP.

„Chcieliśmy się dowiedzieć, co cząsteczki beta-amyloidu tak naprawdę robią z tymi błonami, czy one się osadzają na ich powierzchni, czy je niszczą, czy rozpuszczają, a jeśli rozpuszczają, to dlaczego” – wyjaśnia dr Pięta, cytowany w komunikacie.

Dodaje, że odpowiedzi na te pytania dopiero się pojawiają. „Udało się kontrolować wielkość oligomerów, czyli niedużych cząsteczek złożonych z kilku amyloidów, i dzięki temu mogliśmy sprawdzić, w jaki sposób ta wielkość wpływa na mechanizm ich oddziaływania z modelową błoną” – opisuje dr Pięta. W początkowych badaniach nad alzheimerem, badano mózgi osób chorych, a w zasadzie już zmarłych na tę chorobę. W mózgach znajdowano złogi zbudowane z długich nici – fibryli – i przez wiele lat uważano, że to te fibryle są głównym czynnikiem patogennym. Ostatnie badania, w tym te prowadzone przez dr. Piętę, pokazują jednak coś innego. To nie długie fibryle są winowajcą, lecz raczej ich prekursory, oligomery beta-amyloidu.

Amyloidy są produkowane w sposób ciągły u każdego z nas z białek błonowych; są odcinane enzymatycznie. Problem się pojawia, gdy przestają działać mechanizmy regulujące ich ilość i „wygląd” – przypomniano w komunikacie.

Jak wyjaśniają badacze, nietoksyczne amyloidy zawierają 39-43 aminokwasy, a ich drugorzędowa struktura to alfa-helisa (kształt nieco przypominający łańcuch DNA). Te „niedobre”, zmienione, przypominają raczej harmonijki. Najgorsze są takie, które mają 42 aminokwasy.

„Za pomocą mikroskopii sił atomowych przeprowadziliśmy dwa typy pomiarów, jeden dla cząsteczek małych o średnicy ok. 2 nm, a drugi dla nieco większych – o średnicy ok. 5 nm. – wyjaśnia dr Pięta. – Okazało się, że małe oligomery działają zupełnie inaczej niż duże”.

Duże, po osadzeniu na błonie agregują tworząc długie fibryle. Wszystkie zjawiska, które przebiegają z ich udziałem, zachodzą na powierzchni modelowej błony komórkowej i nie prowadzą do jej zniszczenia.

To małe oligomery niszczą błonę. „Na początku tworzą w niej różnych rozmiarów i kształtów dziury – opisuje naukowiec. – Po utworzeniu dziury małe oligomery wnikają do wnętrza błony i wraz z cząsteczkami fosfolipidów błonowych tworzą globularne micele. Te micelarne kompleksy dyfundują na zewnątrz i w ten sposób usuwają fosfolipidy z błony prowadząc do jej rozpuszczania. Mechanizm oddziaływania z błoną zmienia się wraz ze zmianą wielkości oligomeru, lecz w przypadku obu badanych przez nas amyloidów wywołuje spadek trwałości mechanicznej błony o ok. 50 proc.”

Dr Pięta precyzuje, że zarówno małe, jak i duże oligomery są toksyczne, choć mechanizm ich działania jest inny. „Nasze badania wyjaśniają te mechanizmy i godzą sprzeczne raporty publikowane w literaturze” – wskazuje i zaznacza, że jego zespół na razie wyjaśnia tylko podstawowe mechanizmy.

„Ale w kolejnym etapie naszych badań dołożymy do tego układu cząsteczki leków i sprawdzimy, które z nich potrafią modyfikować oddziaływanie amyloidu z błoną, a zatem, być może, i przebieg choroby. Podejmiemy badania cząsteczek, które np. mogłyby zdezaktywować beta-amyloid przyczepiając się do niego, zanim zniszczy błonę” – zapowiada.

Dodaje, że zespół rozpoczął już współpracę z farmaceutami i biochemikami. „Możemy im zasugerować, czy ich leki oddziałują z amyloidami, a jeżeli tak, to na jakim poziomie i jak powinny się zachowywać, żeby np. podwyższać trwałość błony komórkowej” – podsumowuje naukowiec.

Na zdjęciu we wnętrzu opuszczonego szpitala psychiatrycznego pozuje lider Zespołu- doktor Piotr Pięta.

Hejterzy ją prześladowali i życzyli śmierci: dziewczynka z rzadką chorobą znajdzie pomoc w Rosji

Data: 30.09.2019 12:08

Autor: ziemianin

video.img.ria.ru

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #USA #Rosja #pomoc #choroba #dziecko

Luna Fenner urodziła się ze znamieniem na twarzy. To rzadka choroba – wrodzone znamię melanocytowe. Dziewczynkę z USA przywieźli do Rosji na badania. Chirurg z Rosji postanowił pomóc Lunie.

Hejterzy ją prześladowali i życzyli śmierci: dziewczynka z rzadką chorobą znajdzie pomoc w Rosji

W Internecie dziewczynkę niektórzy nazwali „potworem”. Hejterzy prześladowali ją i życzyli śmierci. Teraz rodzina Fenner rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na leczenie.

https://pl.sputniknews.com/video/2019092911118626-Luna-Fenner-dziecko-choroba-hejterzy-zyczyli-smierci-wideo-Sputnik/

Choroby gorsze od raka

Dziś nowotwór jest uważany za jedną z najbardziej niebezpiecznych chorób. Coraz więcej osób co roku słyszy straszliwą diagnozę „rak”, która brzmi jak werdykt.

Podczas badania lekarskiego boimy się usłyszeć, że jesteśmy śmiertelnie chorzy, szukamy objawów raka w Internecie i porównujemy je z naszymi dolegliwościami. Ale lekarze uważają, że nowotwory złośliwe wcale nie są tak straszne, jakimi je malują. Według statystyk około 90% przypadków raka można wyleczyć przy zdiagnozowaniu na czas.

„Express-Novosti” udało się dowiedzieć, które choroby lekarze uważają za naprawdę śmiertelne. Nie pozostawiają choremu szansy na przeżycie i powodują bolesną śmierć.

Data: 06.09.2019 19:18

Autor: FiligranowyGucio

Natręctwo czy raczej choroba zakaźna?

Nerwica natręctw to potoczna nazwa zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Nerwica lękowa charakteryzuje się lękiem wolnopłynącym lub nagłymi atakami lęku. W nerwicy natręctw głównymi objawami są obsesje, czyli natręctwa myślowe i kompulsje (natrętne czynności, rytuały), którym towarzyszy lęk.

Lęk wywołany apokaliptycznymi wizjami zawartymi w biblii…

#chrzescijanstwo #afera #religia #heheszki #choroba #psychologia

Data: 06.09.2019 04:08

Autor: Ijon_Tichy

Znowu obudziłem się o 3:00 i mam oczy jak 5 zł. Nie zasnę :/

Ale jest dobry news!

Naukowcy z Broad Institute of MIT and Harvard przebadali (uwaga!) ponad 470 tys osób i po długich i mozolnych badaniach stwierdzili – nie istnieje gen homoseksualizmu. Zachowanie homoseksualne jest wynikiem wspólnych oddziaływań genów i środowiska, podobnie jak większość obserwowanych u ludzi cech. Knock Out na lobby LGBT+

(Nawet gdyby wszystkie te geny, które mogłyby mieć wpływ na homoseksualizm, były aktywne w jednej osobie (co jest rzadko spotykane), to stanowiłyby 25% potencjału homoseksualnego i najprawdopodobniej nie wzbudziłyby homoseksualizmu, chyba że zostaną uaktywnione przez czynniki środowiskowe, czyli pozostałe 75% – por. sciencemag.org o wynikach tych badań).

(od Ijona) Innymi słowy wszyscy ludzie na ziemi są heteroseksualni, a tylko z nielicznych można potencjalnie SKRZYWIĆ NA DEWIANTA, np. poprzez molestowanie w okresie dojrzewania, w dzieciństwie, pranie mózgu itp. Desmond Morris świetnie o tym pisał. Kiedyś wrzucę opracowanie książki, które sam zrobiłem

Źródło:

https://www.tvp.info/44153755/nie-istnieje-pojedynczy-gen-homoseksualizmu

A jak ktoś ma problem z zaakceptowaniem TVP jako źródła, to wrzucam inne:

https://www.sciencemag.org/news/2019/08/genetics-may-explain-25-same-sex-behavior-giant-analysis-reveals

https://www.nature.com/articles/d41586-019-02585-6

https://www.google.com/amp/s/www.nytimes.com/2019/08/29/science/gay-gene-sex.amp.html

….. i wiele innych. Wujek google zaprasza.


"Pło-nie znów tę-cza i pła-czą ge-je…

Genety-ka jest wśród nas" xD


#homoseksualizm #zboczenie #choroba #stoplgbt #genetyka #knockout

Ludzie mają być chorzy psychicznie

Data: 16.08.2019 15:07

Autor: ziemianin

rebeliantka.neon24.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #leki #koncernyfarmaceutyczne #choroba #chorobapsychiczna #placebo #przekupnilekarze #oszustwamedyczne #nieuczciwareklama #fabrykowaniechorob

Ludzie mają być chorzy psychicznie

Diagnozy stają się coraz bardziej niejasne, a leki coraz bardziej nieskuteczne.

Pacjenci szukający pomocy u lekarza psychiatry ze względu na zaburzenia nastroju mają dużą szansę otrzymania diagnozy choroby, która nie istnieje oraz otrzymania recepty na lek, który jest tylko trochę skuteczniejszy od placebo.

Przemysł farmaceutyczny wyszukuje dla danego leku największy możliwy rynek, a następnie trąbi o groźnych chorobach, np. depresji klinicznej i schizofrenii, których status naukowy wprawia specjalistów w zakłopotanie.

W psychiatrii znalazły się całkiem nowe diagnozy z kryteriami tak szerokimi, że otrzymać by je mogła ogromna ilość ludzi.

Antydepresanty i depresja kliniczna zaczęły iść ręka w rękę i żyć obok siebie. Były to nieskuteczne leki dla nieistniejących chorób.

"Nowym problemem jest rozszerzenie pojęcia „schizofrenia” na większy krąg ludzi z „syndromem ryzyka psychozy” [ang. psychosis risk syndrome]. Nawet jeśli pacjent nie ma ostrej psychozy z halucynacjami i złudzeniami, ekscentryczne zachowanie może zbudzić podejrzenie, że pewnego dnia zapadnie na psychozę. Powiedzmy, że jego mowa jest „nieskładna”. Odnosi się to do mniej więcej połowy moich studentów. Natychmiast podać im Seroquel! Grozi im „syndrom ryzyka psychozy”!"

Wraz z DSM-V amerykańska psychiatria zmierza . . . w kierunku: określania coraz szerszych kręgów społeczeństwa jako chorych psychicznie, stawiania diagnoz niejasnych i ogólnikowych, a leczenie zdając na bardzo mocne leki.

Data: 06.08.2019 00:00

Autor: drewniany

https://www.siepomaga.pl/gabi#

"Jak to jest żyć ze świadomością, że każda chwila może być ostatnią? Gabrysia, moja córeczka, wie to aż za dobrze… Każdego dnia, już od 15 lat boi się, że kolejnego dnia jej nie będzie. Co się dzieje w jej głowie, jaki stres przeżywa? Mogę się tylko domyślać…

Moje serce pęka, bo sytuacja jest tragiczna… Cena za życie mojego dziecka to blisko 4 miliony złotych! Tylko prof. Hanley, który uratował już tak wiele istnień, widzi dla Gabrysi nadzieję. Operacja kosztuje fortunę, jednak bez niej bardzo chore serce zatrzyma się na zawsze. Mamy mało czasu, bo operacja jest zaplanowana na lipiec tego roku, ale środki musimy przelać wcześniej, by termin nie przepadł. Błagam o pomoc dla mojej córki! Nic już więcej nam nie zostało…"

Chciałbym mieć jakomś swoją kasę to bym wysłał :(

#pomocy #zdrowie #medycyna #choroba

Data: 03.06.2019 17:29

Autor: Starszyoborowy

Moje słowa "boli mnie trochę noga więc sobie leżę" szybko zostały zamienione na " jest tak chory, że lezy w łóżku i nie wstaje". Spowodowało to wczoraj przyjazd całej bliższej i dalszej rodziny. Pewnie chcieli się ze mną pożegnać. Wszyscy musieli być pewnie zdziwieni, że przyjmuje ich lekko utykając, ale z humorem. Tylko żona się wściekała karmiąc i pojąc gości.

#choroba #gownowpis

Data: 31.05.2019 14:07

Autor: Starszyoborowy

Od początku tygodnia leże sobie w łóżku. Lewą chorą nogę trzymam na podwyższeniu i czekam na wyniki badań.

Taki stan bardzo mi odpowiada. Cała rodzina się mną opiekuje- przynoszą mi jedzenie picie itp.

Przepaliła się żarówka w kuchni? Ja nie wejdę z jedną zdrową nogą na stołek czy drabinę. Musi to zrobić kto inny. To samo z zepsutą spłuczką w kiblu. Firmę prowadzi córka a ja sobie wypoczywam.

#gownowpis #choroba

Data: 24.04.2019 09:11

Autor: Ijon_Tichy

Czy homoseksualizm może być człowiekowi wpojony? Warto nad tym podumac po zapoznaniu się z badaniami pana Desmonda Morrisa, które przedstawił w książce pt: "Ludzkie zoo". Badania mają silny wydźwięk, gdy czyta się je w kontekście całej książki, jednak myślę, że przygotowany przeze mnie skrót również jest wymowny i daje do myślenia. Wołam @artpop ale on niestety nie usłyszy :(

Zaczynamy. Po kolei.

WPOJENIE I FAŁSZYWE WPOJENIE1

a) ZDOLNOŚC DO SZEGÓLNEGO SPOSOBU ZAPAMIĘTYWANIA

– Jeśli np. ktoś jako dziecko prawie się utopił, to przez całe życie pamięta niemal każdy szczegół tej sytuacji. Każdy z nas ma temu podobne chwile zapisane w pamięci. Pamiętamy szczegóły sytuacji skrajnych, intensywnych, traumatycznych.

– Mamy 2 rodzaje doświadczeń: zwykłe, łatwo zacierające się w pamięci oraz traumatyczne, które kodują się mocno. Zwykłe musza się powtarzać wielokrotnie, alby były zapamiętane, a traumatyczne zapisują się od razu a ich skutek jest nieproporcjonalny do doświadczenia (często przesadzony, np. nieuzasadniony lęk przed pływaniem).

– A więc jednostka ludzka zdolna jest do specjalnego uczenia się: niewiarygodnie szybkiego, trwałego, nagłego i trudnego do zmodyfikowania – następuje w wyjątkowo ważnych chwilach w życiu.

b) WPOJENIE i FAŁSZYWE WPOJENIE

  • WPOJENIE

– Te chwile mogą być też pozytywne – np. przywiązanie matki do dziecka, czy uczucie zakochania – są ważne dla naszego życia, przetrwania, reprodukcji i otrzymują specjalne wsparcie ze strony mechanizmu WPOJENIA. Przykład z przyrody: kaczuszki, które w ciągu pierwszych kilku minut pierwszy dostrzeżony obiekt traktują jako matkę – będą za tym obiektem podążać, ma to kluczową rolę dla ich przetrwania.

– Kaczuszki, którym po wykluciu pokazuje się balon idą za balonem zamiast za własną matką, mimo, że balon nie daje żadnych korzyści, a matka tak. Wpojenie nie jest zatem reakcją na korzyści, ale po prostu kwestią oglądu czegoś (jak np. u człowieka zauroczenie).

– Mechanizm ma tak ogromne znaczenie dla kurczaków, że zależy od niego nawet prawidłowe rozpoznanie własnego gatunku oraz dobór odpowiedniego partnera do rozmnażania.

*FAŁSZYWE WPOJENIE

– Gdy młode samczyki jakiegoś gatunku są wychowywane przez przybranych rodziców innego gatunku, to często bywa, że próbują parzyć się z przedstawicielami przybranego, a nie własnego gatunku. Paw przebywający od wczesnego wieku wśród żółwi w wieku dorosłym próbował kopulować ze zdezorientowanymi gadami mimo obecności młodej samicy własnego gatunku. Podobnie zachowywały się synogarlice z chowu przy gołębiach. Przykładów potwierdzających tę regułę jest wiele.

– Ten mechanizm to fałszywe wpojenie. Występuje ono również w relacjach Ludzko-zwierzęcych. Przykłady można mnożyć: pies kopulujący z nogą swojego pana, gołąb z dłonią, osioł atakujący swojego hodowcę itd.

– Szympans wychowany przez człowieka przez 10 lat przebywał w klatce z chętną i zdrową samicą, ale w ogóle nie był nią zainteresowany – po prostu traktował ją jako przedstawiciela innego gatunku. Wychowana przez człowieka mangusta dostała do klatki samca w celu rozrodu. Zamiast kopulacji zaatakowała go. Zachowywała się bardzo agresywnie, ale po czasie zwierzęta wytworzyły pewien stabilny stan wzajemnej niezgody. Jednak samiec żył w stresie, a po niedługim czasie nabawił się choroby wrzodowej i zdechł. Samica wtedy odzyskała swoje dawne, pogodne usposobienie.

– Fałszywe wpojenie może być częściowe – podwójna osobowość w sferze seksualizmu. Zwierzę wychowywane przez człowieka w gronie innych przedstawicieli swojego gatunku może próbować parzyć się zarówno z człowiekiem, jak i ze zwierzętami swojego rodzaju.

– Brak odpowiedniego kontaktu z własnym gatunkiem w fazie „socjalizacji” doprowadza do tego, że nawet przedstawiciele totalnie stadnych gatunków są pozbawione zdolności życia w stadzie.

c) WPOJENIE U CZŁOWIEKA

– W pierwszych miesiącach życia ludzkie dziecko przechodzi delikatną fazę socjalizacji, w której wytwarza się u niego głębokie i trwałe przywiązanie do własnego gatunku, a zwłaszcza do matki.

– Niemowlę nie może podążać za matką jak kaczuszka, ale może osiągnąć ten cel posługując się gamą uśmiechów, krzyków, a z czasem gaworzenia i innych dźwięków. Uśmiech przyciąga uwagę matki i zachęca ją do pozostawania z nim, zabawy, opieki, karmienia. Dokonuje się u nich wzajemne zespolenie, więź.

– brak takiego kontaktu z matką może powodować w przyszłym życiu człowieka lęki. Silna wieź utworzona w ciągu pierwszego roku życia ma ogromny wpływ na zdolność tworzenie silnych więzi w późniejszych etapach życia. Prawidłowe i wczesne "wpojenie" w relacjach z rodzicami otwiera dziecku pokaźne konto bankowe emocji.

– Zakochiwanie się ma wszystkie cechy wpajania. Gotowość do trwałego związku wymaga przygotowań. Niestałe, efemeryczne związki młodych ludzi, to pewnego rodzaju „sprawdzanie wody zanim się do niej wskoczy”.

– Współcześnie rodzice mają skłonność do trzymania przy sobie dzieci, mimo, że biologicznie są one dorosłe i gotowe do samodzielności. Wynika to z tego, że "ludzkie zoo" (to określenie używane przez autora do opisu społeczeństwa nowoczenego i ponowoczesnego – przypis Ijona Tichy) niemalże uniemożliwia 14, 15 latkom przetrwanie. To z kolei przedłuża u potomstwa funkcjonowanie wielu dziecięcych wzorców zachowań na długie lata.

– To nie jest wina ani rodziców, ani dzieci. Błąd tkwi w sztucznym środowisku miejskim, które wymaga dłuższego okresu przygotowania, niż wskazywałaby na to natura człowieka. Mimo to naturalna tendencja do tworzenia par daje wkrótce o sobie znać.

– „Pierwsza miłość” jest tak silna, że często wytycza piętna na resztę życia i ma wpływ na przyszłe relacje i poszukiwanie partnera.

FETYSZYZM

– Dla niektórych osób pierwsze doświadczenie seksualne może prowadzić do kalectwa psychicznego. Zamiast uzyskać wpojenie wizerunku jakiegoś konkretnego partnera, osoba taka rozwija w sobie obsesję związaną z jakimś przedmiotem znajdującym się w tym czasie w pobliżu.

– Przywiązanie do fetysza seksualnego najczęściej wytwarza się wtedy, gdy inicjacja seksualna następuje spontanicznie lub w samotności. Są to przeważnie ludzie młodzi, których pierwszy wytrysk nasienia nastąpił bez udziału płci przeciwnej i bez zwykłych czynności wstępnych poprzedzających tworzenie się więzi pary. Jakiś szczególny przedmiot znajdujący się w pobliżu w trakcie wytrysku w jednej chwili nabiera bardzo istotnego i trwałego znaczenia seksualnego. To tak jakby cała siła wpojenia potrzebna do wykształcenia więzi pary przypadkowo skierowała się na jakiś martwy przedmiot, błyskawicznie przypisując mu główną rolę na resztę życia danej osoby.

– Fetyszysta się wstydzi i ukrywa swój fetysz. Popada w izolację.

– Przywiązanie do fetysza przypomina zwykły proces uwarunkowania. Jest to proces przebiegający w szybkim tempie, wywołuje trwały efekt, jest niezwykle trudny do odwrócenia i pojawia się w okresie dużej wrażliwości. Podobnie jak fałszywe wpojenie wywołuje on obsesję na punkcie jakiegoś przedmiotu, który w nienormalny sposób łączy się z seksem, a zachowanie seksualne nie kieruje się na normalny z biologicznego punktu widzenia obiekt, jakim jest osoba płci przeciwnej. Podobnie jak kaczuszka podąża za balonem a nie za matką, tak fetyszysta chce współżyć z fetyszem a nie z partnerem.

– Na każdego z nas działa pobudzająco dotyk czy widok różnych tkanin, jako elementy uzupełniające podczas seksu. Ale wykluczająca wszystko obsesja oznacza, że mechanizm wpojenia ma jakiś defekt.

– podobne defekty zdarzają się tylko człowiekowi oraz zwierzętom wychowywanym przez człowieka w sztucznych warunkach, lub z innymi gatunkami, lub przeprowadza się na nich specjalne doświadczenia.

– Wysoce sztuczne warunki bytowania temu sprzyjają – tworzy je superplemię: jedynactwo, bojaźliwość, wstydliwość i nieśmiałość, wychowywanie w rodzinie o surowym rygorze – prawdopodobnie tutaj odsetek fetyszystów jest największy.

f) HOMOSEKSUALIM JEST FORMĄ FAŁSZYWEGO WPOJENIA

– Zjawisko jest złożone, a fałszywe wpojenie stanowi jego cześć.

– Zachowanie homoseksualne może powstawać na jeden z 4 sposobów:

1) W wyniku fałszywego wpojenia. Gdy najwcześniejsze doświadczenie seksualne jest związane z silnym przeżyciem z osobą tej samej płci. Może to wynikać z molestowania homoseksualnego przez dorosłego w dzieciństwie i młodym wieku. Czasami chłopcy mają pierwsze doświadczenia seksualne we wspólnej zabawie w dzieciństwie, ale zdecydowana większość z nich wyrasta na heteroseksualistów.

2) Drugą przyczyną może być brak normalnej realacji z płcią przeciwną, czy nieprzyjemne zachowanie się osób płci przeciwnej wobec danej osoby. np. hłopiec, którego dziewczyny przerażają swoim zachowaniem łatwiej może uznawać za atrakcyjniejsze osoby tej samej płci, to samo dotyczy dziewczynek.

3) Trzecim czynnikiem jest ocena roli spełnianej przez rodziców. Na przykład jeżeli chłopiec ma ojca zdominowanego przez matkę, jest przez to szczególnie skłonny do pomieszania i odwrócenia ról właściwych dla obydwu płci.

4) Jeżeli w danym środowisku nie ma w ogóle przedstawiciel płci przeciwnej, przedstawiciele tej samej płci zaczynają Stanowic jedyne obiekty kontaktów seksualnych. Za przykład mogą posłużyć więzienia, wojsko, statki, internaty, klasztory. Jeżeli homoseksualista jest pozbawiony płci przeciwnej przez lata, to może w końcu uzależnić się od tych wymuszonych wzorców seksualnych i trwać w nich nawet po powrocie do środowiska heteroseksualnego.

– Przeprowadzano doświadczenia na normalnych zwierzętach i czyniono z nich osobniki trwale homoseksualne. Np. młode dzikie kaczorki hodowane w jednopłciowych grupach po 5-10 sztuk i nie mające w ciągu pierwszych 75 dni kontaktu z płcią przeciwną. Gdy się je wypuści do stawu z normalna populacją obupłciową owe samczyki tworzą miedzy sobą homoseksualne związki par. Zdarzało się np. że dwa samce gołębia, na których przeprowadzono tego typu badanie, tworzyły ze sobą związek par, łącznie ze wspólna budową gniazda i próba prokreacji, wysiadywaniu podrzuconych przez naukowców jaj i wychowywaniu młodych.

#homoseksualizm #fetysz #nałogi #choroba #socjologia #zoologia

Data: 15.04.2019 11:35

Autor: FiligranowyGucio

Narcyzm Fb

Technika Gasnącego Płomienia.

Jest to rodzaj przemocy emocjonalnej, który zyskał nazwę dzięki filmowi Gasnący Płomień z 1944 (naprawdę wart obejrzenia). Gasnącym płomieniem można nazwać pewność siebie, która jest niszczona poprzez, utwierdzanie ofiary w przekonaniu, że nie może ufać swojej pamięci lub swoim osądom i uczuciom.

Oprawca używa wielu podstępnych metod, które mają na celu zaburzenie równowagi psychicznej ofiary:

• Odmawianie rozmowy i zrozumienia, a także pomniejszanie uczuć ofiary

„Nie mam ochoty słuchać Twoich wywodów”

• Zaprzeczanie – bezpośrednie zaprzeczanie wydarzeń, które miały miejsce powodujące, iż ofiara przestaje ufać swojej pamięci

„Znów nie wyłączyłaś piecyka, jak nie zaczniesz uważać to nas wszystkich spalisz”, – choć ty pamiętasz, że wyłączyłaś piecyk.

Albo Narcyz twierdzi, że „Nigdy mnie w niczym nie popierasz”, – choć ty zawsze byłaś jego największym fanem i przedkładasz jego potrzeby nad swoje.

• Odbijanie, – kiedy Narcyz oskarża Cię o to, co robi sam.

„Ciągle krytykujesz mnie i dzieci i z niczego nie jesteś zadowolona”, –kiedy ty starasz się być pozytywną i wręcz boisz się skrytykować Narcyza (jak wiemy narcyz reaguje na krytykę jak diabeł na święconą wodę)

• Infantylizacja- Narcyz oskarża Cię o niezdolność zrobienia prostych rzeczy jak np.: zakupy, czy higiena osobista

„Śmierdzisz potem”, –kiedy właśnie wyszłaś z pod prysznica. Uwagi na temat higieny osobistej, są najbardziej raniące i poniżające, ale ze względu na to są bardzo skuteczną metodą kontroli. Częsta jest też odmowa jedzenia niektórych produktów spożywczych lub konieczność utrzymywania rutyn ustalonych przez Narcyza podczas porządków domowych.

Ta metoda przemocy emocjonalnej powoduje, że po zakończeniu związku z narcyzem bardzo często nie potrafisz podjąć najprostszej decyzji (i wiecznie obwiniasz się o podjęcie tej niewłaściwej). Ważne jest by pamiętać, że każdy podejmuej w życiu dobre i złe decyzje, a nasza intuicja najczęściej popycha nas w stronę tych dobrych.

#narcyzm #psychologia #choroba

Data: 07.04.2019 10:56

Autor: Alojz

Depresja, jaki macie pogląd na ten temat.

Część powie że to nowa moda, dwa trzy dni mam doła i już krzyczą że maja depresję .

Inni mówią , że całe szczęście że teraz temat jest nagłośniony i coraz więcej ludzi może dostać odpowiednią terapię czy lekarstwa.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat, może macie w rodzinie/znajomych osoby które biorą lekarstwa, zrobiły terapię ?

W Niemczech od 2007 roku podwoiła się liczba wypisywanych lekarstw antydepresyjnych.Innymi słowy, statycznie liczac, na każdego pracującego w Niemczech przypada taka liczba antydepresantów która starczy na 14 dniową terapię.

#choroba #lelarstwa #pytanie