Mosbacher krytykuje porównanie TVN-u do WSI

Data: 06.07.2020 19:39

Autor: ziemianin

twitter.comhttps://polskatimes.pl/ambasador-usa-do-europoslanki-pis-beaty-mazurek-w-sprawie-tvn-powinna-sie-pani-wstydzic/ar/c1-15064756

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ambasadausa #dyplomacja #GeorgetteMosbacher #media #Polska #prawoisprawiedliwosc #sluzbyspecjalne #stanyzjednoczone #tvn #usa #zagranicznemedia

Do ingerencji amerykańskiej ambasador Georgetty Mosbacher w wewnętrzne sprawy naszego kraju zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a powoli przechodzimy już chyba do porządku dziennego z jej obroną stacji TVN. Tym razem Mosbacher zrugała Beatę Mazurek, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, porównującą własność amerykańskiej korporacji do rozwiązanych kilkanaście lat temu Wojskowych Służb Informacyjnych.

Mosbacher krytykuje porównanie TVN-u do WSI

Jak można było się spodziewać, TVN aktywnie włącza się w kampanię wyborczą i oczywiście atakuje prezydenta Andrzeja Dudę. Obecnie zarzuca mu niechęć do podjęcia debaty z prezydentem Warszawy i jego kontrkandydatem Rafałem Trzaskowskim. Duda nie chce bowiem zgodzić się na dyskusję w TVN-ie, natomiast wolałby spotkać się z Trzaskowskim na antenie TVP.

Do tej kwestii odniosła się właśnie wspomniana Mazurek. Europoseł PiS napisała na Twitterze, że „Trzaskowski boi się debaty z Polakami. Woli ustawioną debatę w WSI 24 i niemieckim Onecie. To przykład pogardy dla wyborców z mniejszych miejscowości. Mieszkańcy Końskich i Polacy już niedługo wystawią mu rachunek„.

Nie trzeba było długo czekać, aby do akcji wkroczyła Mosbacher. Amerykańska ambasador odpowiedziała polityk PiS, że „dobrze Pani wie, że szerzy Pani coś, co jest absolutnym kłamstwem, sugerując że TVN to WSI. Powinna się Pani wstydzić. To jest poniżej godności osoby, która reprezentuje Polaków.”

Obecnie trwa przepychanka słowna, ponieważ Mazurek postanowiła odpowiedzieć przedstawicielce dyplomacji Stanów Zjednoczonych. W tym celu powołała się na raport Antoniego Macierewicza z likwidacji wspomnianych wojskowych służb. Miało z niego wynikać, że zakładający TVN koncern ITI powstał właśnie dzięki wsparciu wojskowych służb państwa komunistycznego.

To nie pierwszy przykład obrony TVN-u przez Mosbacher. Stacja należąca do amerykańskiego koncernu medialnego Discovery może od dawna liczyć na jej wsparcie przez krytyką ze strony szeroko pojętych środowisk prawicowych. Choćby w kwietniu Mosbacher udzieliła wywiadu TVN-owi, w którym zachwalała pluralizm medialny oraz zapowiadała walkę o wolność mediów w Polsce.

Izrael: Ambasada USA zmuszona do zdjęcia flag LGBT

Data: 25.06.2020 12:04

Autor: ziemianin

timesofisrael.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ambasadausa #dyplomacja #homoseksualizm #izrael #izraelskapolicja #lgbt #policja #ruchlgbt #stanyzjednoczone #usa

Władze Jerozolimy zmusiły ambasadę Stanów Zjednoczonych do zdjęcia tęczowych flag, będących wyrazem solidarności placówki z postulatami propagowanymi przez ruchy mniejszości seksualnych. Zastępca burmistrza tego miasta, Arieh King, podkreślił, że Amerykanie nie otrzymali zgody ze strony miasta, zaś epatowanie podobnymi symbolami narusza święty charakter Jerozolimy.

Izrael: Ambasada USA zmuszona do zdjęcia flag LGBT

Amerykańskie placówki na całym świecie wyrażają w czerwcu swoją solidarność z seksualnymi dewiantami, o czym od paru dni można przekonać się również w Polsce. Tymczasem w Jerozolimie wydział ds. palestyńskich ambasady USA po zaledwie kilku godzinach musiała zwinąć flagi ruchów LGBT oraz transparenty podkreślające poparcie Ameryki dla ich postulatów. Nastąpiło to po interwencji izraelskiej policji.

Same służby zostały powiadomione o wywieszeniu flag LGBT przez wspomnianego Kinga, który jest zastępcą burmistrza izraelskiej stolicy oraz politykiem izraelskiej prawicy. Jego zdaniem placówka uczyniła to nie posiadając odpowiednich pozwoleń, a ponadto swoim zachowaniem naruszyła świętość Jerozolimy. Wspomniany samorządowiec dodał, że do standardów panujących w Izraelu muszą dostosować się zwłaszcza przebywający na jego terytorium goście.

Działania Kinga zostały skrytykowane przez środowiska LGBT. Podkreślają one, że amerykańska placówka każdego roku wieszała flagi i transparenty odnoszące się do tak zwanego „miesiąca dumy”. Tymczasem władze miasta poprzez nasłanie policji na ambasadę miały dokonać „próby ponownej marginalizacji środowisk LGBT”.

Warszawa: Protest (pożytecznych idiotów) przed ambasadą USA. Krzyczeli "I can't breathe" (wideo)

Data: 04.06.2020 19:28

Autor: ziemianin

tvn24.pl

#niewiemjaktootagowac #idioci #antifa #georgefloyd #Warszawa #Polska #BlackLivesMatter #protest #USA #ambasadausa #GeorgetteMosbacher #rasizm #policja #demonstracje #kraj #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #pozyteczniidioci

Protest przed ambasadą USA w Warszawie dla George'a Floyda

Kilkaset osób zebrało się w Alejach Ujazdowskich w geście solidarności z protestującymi w USA po śmierci George'a Floyda. – Trzymają banery i skandują hasła, takie jak "Black Lives Matter" czy "I can't breathe" – opowiadał nasz reporter.

Warszawa: Protest (pożytecznych idiotów) przed ambasadą USA. Krzyczeli "I can't breathe" (wideo)

Na miejscu był reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Szmelter, który oszacował, że przed ambasadą zebrało się kilkaset osób. – Stoją od strony Alej Ujazdowskich, na chodnikach, po obu stronach ulicy. W większości to osoby młode. Krzyczą głównie "Black Lives Matter" i "I can't breathe" – opowiadał.

Oprócz skandowania haseł nawiązujących do śmierci Afroamerykanina George'a Floyda, uczestnicy manifestacji trzymali w rękach banery. – A na nich napisy takie, jak "Stop z agresją policji", "Razem przeciwko rasizmowi", "No freedom til we're equal" czy "Racism is temporary" – wymieniał Szmelter. – Protest odbywa się pod eskortą policji. Funkcjonariusze pilnują porządku, aby protestujący nie wdzierali się na jezdnię w alejach – mówił.

Po godzinie 15 protest się zakończył. – Jeden z uczestników podziękował wszystkim za przybycie i zaprosił do udziału w kolejnym proteście w sobotę – relacjonował nasz reporter.

Tomasz Oleszczuk z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji przekazał, że protest przebiegał bez interwencji. – Zgromadzenie było wcześniej zgłoszone. Wszystko odbywało się spokojnie, zgodnie z prawem – zaznaczył policjant.

Nie mogli złożyć zniczy przed ambasadą

Jeszcze we wtorek policja odprawiała osoby, które przed ambasadą USA chciały złożyć znicze upamiętniające George'a Floyda. – Pilnujący ambasady policjant mówił, że ambasada sobie tego nie życzy, że miasto na to nie pozwoliło – mówił "Gazecie Stołecznej" Konrad Wiślicz-Węgrowski, rzecznik prasowy warszawskiego oddziału partii Razem.

Dzień później ambasador USA Georgette Mosbacher przeprosiła za tę sytuację. "Bardzo przepraszam każdego, kto chciał złożyć kwiaty i znicze ku pamięci George'a Floyda przy naszej Ambasadzie i zostało mu to uniemożliwione. Nastąpiło nieporozumienie. Jestem ogromnie wdzięczna za gesty solidarności i wsparcia upamiętniające George'a" – napisała na Twitterze. Zaznaczyła przy tym, że ambasada jest bardzo wdzięczna za okazane wsparcie. "Staramy się skontaktować osobami, które nie mogły złożyć kwiatów i zniczy pod Ambasadą, aby przeprosić" – dodała Mosbacher w kolejnym wpisie.

"Policjanci zabezpieczający placówki dyplomatyczne na terenie Warszawy zawsze mają na uwadze szczególne uwarunkowania dotyczące bezpieczeństwa tych obiektów, które podlegają szczególnej ochronie. Należy uszanować prośbę ich przedstawicieli o niepozostawianiu żadnych przedmiotów przy ogrodzeniu takiego obiektu. Reakcja policjantów wynikała wyłącznie z prośby przedstawiciela ambasady" – wyjaśniał rzecznik KSP Sylwester Marczak w oświadczeniu przesłanym naszej redakcji.

Protesty w USA

W środę wieczorem setki tysiące ludzi w wielu amerykańskich miastach dziewiątą noc z rzędu protestowało przeciwko brutalności policji. Zgromadzenia miały w większości pokojowy charakter, chociaż odbyły się mimo ogłoszonej w wielu miejscach godziny policyjnej.

Tak było na przykład w Nowym Jorku, gdzie protestowało tysiące osób. Wiele z nich nie podporządkowało się obowiązującej w mieście od ósmej wieczorem do piątej rano godzinie policyjnej i zostali aresztowani przez siły porządkowe.

Przez Waszyngton też przeszło w środę kilka antyrasistowskich i antypolicyjnych marszów. Nie doszło do poważnych incydentów ani aktów wandalizm. Spokojnie przebiegały także protesty w Minneapolis, w którym w czwartek rozpoczną się uroczystości i nabożeństwa żałobne poświęcone pamięci Floyda.

Ambasada USA w Polsce upomina się o prawa osób LGBT

Data: 17.05.2020 22:11

Autor: ziemianin

twitter.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #pederasci #wesolki #polska #ambasadausa #dyplomacja #lgbt #Polska #usa

Ambasada Stanów Zjednoczonych w Warszawie postanowiła rozpowszechnić informację o odbywającym się dzisiaj „Międzynarodowym Dniu Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii”. Wraz z innymi placówkami dyplomatycznymi wezwała ona nasz kraj do „poszanowania praw” przedstawicieli mniejszości seksualnej, wpisując się wprost w propagandę ruchów LGBT.

Ambasada USA w Polsce upomina się o prawa osób LGBT

Specjalny materiał wideo z tej okazji został umieszczony przez amerykańską placówkę na jej koncie w portalu społecznościowym Twitter. Na slajdach można przeczytać, że „prawa człowieka są uniwersalne i przynależne wszystkim”, w tym również przedstawicielom społeczności LGBT. Z tego powodu USA domagają się wprowadzenia pełni praw dla członków mniejszości seksualnych.

Na materiale zamieszczonym przez Ambasadę USA widoczna jest ambasador Georgetta Mosbacher z tęczową flagą ruchów LGBT, a także przedstawicieli innych zachodnich placówek dyplomatycznych wspierających dewiacje seksualne. Wszyscy oni wzywają jednocześnie do „przerwania milczenia” na ten temat.

„W Międzynarodowym Dniu Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii, Ambasada USA razem z placówkami dyplomatycznymi z innych krajów w Polsce opowiada się za godnością i równością wszystkich ludzi, niezależnie od orientacji seksualnej, identyfikacji płciowej czy cech płciowych” – można więc przeczytać na materiałach rozpowszechnianych przez przedstawicielstwo dyplomatyczne Stanów Zjednoczonych.

Propagandowa agitacja ze strony Amerykanów nie powinna szczególnie dziwić. W czerwcu ubiegłego roku Mosbacher i jej pracownicy udekorowali swój warszawski budynek tęczowymi flagami, aby w ten sposób dołączyć do międzynarodowej kampanii na rzecz LGBT prowadzonej wówczas przez prezydenta Donalda Trumpa.


jeden z komentarzy


Jakub

@ Jakub08149113

· 6 g.

W odpowiedzi do

@ USEmbassyWarsaw

Przypominam Państwu, że Polska to jedyny kraj Europy, w którym homoseksualizm nie był penalizowany.

PS Otwarty homoseksualista Karol Szymanowski zostaje rektorem Konserwatorium Warszawskiego (1927-32).

Alan Turing zostaje skazany na kastrację chemiczną (Anglia 1952).

Nie pouczać nas!

USA ingerowały w polskie rozporządzenie o 5G?

Data: 24.04.2020 19:55

Autor: ziemianin

wiadomosci.wp.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #polska #5g #ambasadausa #trump #duda #prezydent

Według ambasady Stanów Zjednoczonych w Polsce, amerykański prezydent Donald Trump miał poruszyć wątek technologii 5G w ostatniej rozmowie ze swoim polskim odpowiednikiem, Andrzejem Dudą. Polska strona co prawda nie wspomniała o tym ani słowem, ale dwa dni przed telefonicznym połączeniem obu polityków zmienione zostało rozporządzenie dotyczące budowy infrastruktury do 5G. Po sugestiach, że stało się to z powodu nacisków ze strony USA, rozporządzenie zniknęło ze strony Ministerstwa Cyfryzacji.

USA ingerowały w polskie rozporządzenie o 5G?

Relacja umieszczona na oficjalnej stronie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej wspomina jedynie, że rozmowa Trumpa z Dudą miała odbyć się z inicjatywy strony amerykańskiej. W jej trakcie poruszano głównie tematy związane z pandemią koronawirusa, a więc kwestie wzajemnej polsko-amerykańskiej współpracy oraz kooperacji w ramach NATO. Ponadto rozmowy miały dotyczyć współpracy gospodarczej Polski i USA, lecz strona polska nie podała żadnych szczegółów, także w tym kontekście wspominając głównie o pandemii.

Nieco bardziej wylewna okazała się Ambasada USA w Warszawie. Napisała ona między innymi, że Trump miał pochwalić Dudę za „twarde stanowisko dotyczące bezpieczeństwa sieci 5G”. Kancelaria Prezydenta w odpowiedzi na zapytanie Wirtualnej Polski w tej sprawie posłużyła się typową urzędniczą mową-trawą. „Prezydent od zawsze zapewnia, że rozwój technologii komunikacyjnych musi uwzględniać bezpieczeństwo obywateli i bezpieczeństwo państwa, i prezydent Donald Trump w pełni podziela tę ocenę, co zaznaczył w rzeczonej rozmowie” – mieli napisać przedstawiciele głowy państwa.

Czołowy polski portal zauważa jednak, że na dwa dni przed rozmową, która jak wspomniano miała odbyć się z inicjatywy strony amerykańskiej, zmieniono projektowane rozporządzenie Ministerstwa Cyfryzacji na temat technologii 5G. Co więcej, jeszcze w weekend miało ono być dostępne na stronach internetowych tego resortu, lecz obecnie link do poszukiwanej strony nie istnieje. Ministerstwo twierdzi, że stało się tak z powodu chęci przeprowadzenia dalszych konsultacji na temat tego rozporządzenia.

Takim obrotem sprawy zaskoczona jest jednak branża teleinformatyczna. Pisze o tym wprost Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji, która twierdzi, że nowe zapisy „zostały wprowadzone bez zachowania podstawowych zasad transparentności” i „są nie do przyjęcia”. W projekcie rozporządzenia znalazły się zapisy o „obowiązku dywersyfikacji dostawców”, „zapewnieniu odpowiedniej równowagi” i „zagwarantowaniu elastyczności”. Mają one wyraźnie faworyzować amerykańskie firmy kosztem europejskich.

Jednocześnie rządzący konsultacjami społecznymi uzasadniają zmiany wprowadzone w projekcie rozporządzenia, które zostało usunięte z witryny internetowej Rządowego Centrum Legislacji. Problem w tym, że dwa wymieniane w tym kontekście podmioty, czyli Polskie Towarzystwo Informatycznego i Związek Cyfrowa Polska, zgłosiły… słowo w słowo identyczne uwagi na ten temat. Odpowiadając na podobne zarzuty twierdzą one, że „korzystanie z tych samych źródeł prowadzi do użycia tych samych sformułowań”.

TVP nie krytykuje TVN-u po interwencji Mosbacher

Data: 23.04.2020 21:49

Autor: ziemianin

twitter.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ambasadausa #tvp #faktytvn #

Od wielkanocnego poniedziałku przez kilkanaście dni niemal codziennie w „Wiadomościach” Telewizji Polskiej ukazywały się niepochlebne materiały o TVN-ie. Komercyjna stacja należąca do amerykańskiego Discovery przestała być jednak krytykowana niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ową czarodziejką okazała się być ambasador Stanów Zjednoczonych Georgette Mosbacher, przestrzegająca na Twitterze przed atakowaniem stacji TVN.

TVP nie krytykuje TVN-u po interwencji Mosbacher

Wszystko zaczęło się drugiego dnia świąt, czyli 13 kwietnia. W wielkanocny poniedziałek TVP wyemitowało materiał krytycznie odnoszący się do różnych aspektów działalności TVN-u. Miało to związek z materiałami komercyjnej stacji na temat wydarzeń z 10 kwietnia, gdy prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zorganizował własne obchody 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej. W ich trakcie politycy obozu władzy złożyli kwiaty pod pomnikiem na Placu Piłsudskiego w Warszawie, natomiast sam Kaczyński dodatkowo uczynił to samo na Cmentarzu Powązkowskim.

TVN krytykował więc zachowanie ekipy rządzącej, która wyraźnie lekceważyła wprowadzone przez siebie obostrzenia. Na Placu Piłsudskiego jej przedstawiciele nie mieli rękawiczek i maseczek, z kolei Kaczyński wszedł na cmentarz mimo, że w związku z pandemią koronawirusa jest on zamknięty, jak wszystkie zresztą tego typu obiekty w Polsce.

Publiczna telewizja nie omieszkała przeprowadzić kontrataku. W pierwszym swoim materiale przypomniała o kulisach założenia stacji TVN, sugerując między innymi jej związki z komunistycznymi służbami, przeprowadzanie prowokacji mających kojarzyć Polaków z nazizmem (osławiony reportaż o urodzinach Adolfa Hitlera w śląskim lesie), a także sianie nienawiści do partii rządzącej.

Cały spektakl trwał kilkanaście dni, zaś samo TVN także odniosło się do zarzutów stawianych przez TVP w specjalnym oświadczeniu swoich dziennikarzy. Sprawa stała się na tyle poważna, że głos zabrała w końcu wspomniana Mosbacher. „Fakty TVN są częścią rodziny Discovery, amerykańskiej firmy notowanej na giełdzie papierów wartościowych w Nowym Jorku, której priorytetem jest przejrzystość, wolność słowa oraz niezależne i odpowiedzialne dziennikarstwo. Sugestie, że jest inaczej, są fałszywe” – napisała amerykańska ambasador na Twitterze.

Politycy Zjednoczonej Prawicy próbowali początkowo przekonać Mosbacher do swoich racji, stąd europoseł Patryk Jaki odpowiadając na jej tweet’a przypomniał o niepochlebnych materiałach TVN-u o amerykańskim prezydencie Donaldzie Trumpie. Mimo to jej wpis z 20 kwietnia znacząco zmienił podejście TVP. Od tego czasu w „Wiadomościach” nie pojawił się już żaden materiał krytyczny dotyczący komercyjnej stacji.

Ambasador USA pisze co mamy myśleć o Chinach

Data: 24.03.2020 10:23

Autor: ziemianin

dorzeczy.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #chiny #koronawirus #ambasador #ambasadausa #dyplomacja #Polska

W ostatnim czasie amerykańska ambasador Georgette Mosbacher bardzo chętnie wysyła swoje artykuły polskojęzycznym mediom. Teraz na łamach Onetu ukazał się jej tekst poświęcony obecnej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa, pod przykrywką której postanowiła ona ustawić Polaków do pionu w kwestii ich spojrzenia na Chińską Republikę Ludową. Podkreśla ona więc, że wszystko zaczęło się od Chin, sugerując specjalne działania tego kraju w celu osłabienia innych państw.

Ambasador USA pisze co mamy myśleć o Chinach

Mosbacher w swoim tekście zajęła się przede wszystkim przedstawieniem swojej wersji wydarzeń, sporządzając kalendarium rozprzestrzeniania się COVID-19. Amerykańska dyplomatka twierdzi, że chińscy lekarze na początku informowali władze w Pekinie o pojawieniu się groźnej choroby, ale na początku stycznia miały one zadecydować o zniszczeniu laboratoryjnych próbek z wirusem. Następnie chiński rząd miał cenzurować informacje na ten temat i karać „tych odważnych Chińczyków, którzy próbowali powiedzieć prawdę”.

W kolejnych tygodniach Chińczycy mieli „czynić szeroko zakrojone przygotowania w celu ochrony własnej ludności, a równocześnie jedynie wybiórczo dzielili się informacjami, takimi jak genetyczna sekwencja wirusa”. Ambasador USA w Warszawie twierdzi ponadto, że Chińczycy mieli „stosować obstrukcję wobec międzynarodowych organów ochrony zdrowia”. Gdyby działali inaczej wówczas cała reszta świata mogłaby uniknąć negatywnego wpływu koronawirusa.

To oczywiście nie koniec krytyki Mosbacher pod adresem Chin. Przypomniała ona, że tamtejszy resort spraw zagranicznych miał wysuwać oskarżenia pod adresem Stanów Zjednoczonych, obwiniając je za powstanie niebezpiecznego wirusa, a takie doniesienia uznaje ona za „fałszywe”. Jednocześnie nie omieszkała ona zachwalać swojego własnego kraju, który ma być liderem w kwestii ochrony zdrowia publicznego i w tej chwili ma działać w zakresie usprawnienia procedur dotyczących opracowania nowej szczepionki.