F1 VLOG 153: Williams i jego duch walki. RK o problemach z bolidem. Lewis lepszy od Schumiego?

Data: 11.11.2019 17:29

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #f1 #formula1 #rk88 #F1 #robertkubica #Kubica #motosport #williams #f1vlog

F1 VLOG 153: Williams i jego duch walki. RK o problemach z bolidem. Lewis lepszy od Schumiego?

Wracamy do akcji. Na początek dużo o woli walki Williamsa. Nie podda się Claire, nie podda się Dave… Tymczasem RK rozwodzi się nad problemem braku powtarzalności swojej maszyny, a brytyjskie media porównują debiut George'a Russella do pierwszego sezonu Fernando Alonso… trafiając kulą w płot.

Równocześnie Haas rozważa swoją przyszłość w Formule 1. Czy zostanie w sezonie 2021 i czy to dobry pomysł, aby ten zespół miał zakupić Orlen?

Eddie Irvine ostro ocenia Sebastiana Vettela. Niestety – trafnie, podczas gdy Eddie Jordan dowodzi, że Lewis Hamilton już teraz poprawił dokonania Michaela Schumachera.

Giovinazzi zostaje w Alfie Romeo a Hulk… czy przejdzie do Indy Car, oraz czemu w McLarenie nie ma miejsca dla Fernando Alonso.

Ponadto o błędach nowych regulaminów oraz "czystych intencjach" FIA i Liberty, które nie do końca pokrywają się z "czystymi intencjami" kierowców Formuły 1. A niby wszystkim chodzi o to samo.

W końcówce o płomiennych nadziejach na Rajd Australii i brytyjskim pomyśle na zastąpienie w Toyocie Otta Tanaka Elfynem Evansem.

Do tego zapowiedź GP Brazylii przeplatana aferą z silnikami Ferrari.

Na deser RK tłumaczy, czemu gdzie i dlaczego poczuł się znów kierowcą Formuły 1.

Kubica: „Inżynierowie przed startem zgłaszają mi, że bolid zachowuje się inaczej”

Data: 10.11.2019 08:44

Autor: ziemianin

motorsportweek.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #motosport #rk88 #robertkubica #kubica #f1 #formula1 #williams

Robert Kubica mówi, że podawane przez media najprostsze przyczyny jego problemów w sezonie 2019 nie są właściwymi i nie wiadomo, czemu feeling w samochodzie z numerem 88 zmienia się z sesji na sesję.

wymagany angielski

Kubica: „Inżynierowie przed startem zgłaszają mi, że bolid zachowuje się inaczej”

„Wiele razy mówiłem, że ten rok był bardzo trudny, bardzo skomplikowany. Ale jedną z rzeczy, której brakuje najbardziej jest stałość czucia w samochodzie. Samochód sam w sobie nie należy do najłatwiejszych, ma słaby docisk, ale nie powinien tak zmieniać się pod względem osiągów czy feelingu. A to dzieje się z jednej sesji na drugą. Nie można tego tłumaczyć warunkami na torze czy podobnymi rzeczami. Mam zupełnie inny feeling od razu po wyjechaniu z alei serwisowej i wtedy na 90% wiem czy jest lepiej czy gorzej” – wyjaśnia Robert Kubica.

„Nie sądzę, że samochód jest nieregularny. Ale przyczepność, którą generuje już tak. Nie sądzę by chodziło o charakterystykę auta. Nie wiem, jak ująć to krótko, ale nie chodzi o samochód sam w sobie czy jego charakterystykę” – dodaje.

Nie wiadomo przy tym, czemu tak się dzieje, a Robert mówi, że proponowane przez media najprostsze przyczyny nie są trafne. Dziennikarze zapytali, czy skoro Robert opuścił wiele jak jazdy autami hybrydowymi na oponach Pirelli, to przyczyną mogą być właśnie problemy z pełnym wykorzystaniem opon. Kubica uważa, że to błędny trop.

„Ale ja czuję tuż po wyjechaniu z garażu, że feeling jest inny. Jaką różnicę mogę zrobić oponami na dystansie 400 metrów? Opony… możesz wprowadzić je w lepsze okno operacyjne lub gorsze, ale w pewnym momencie je osiągniesz, tak jak w Meksyku. W kwalifikacjach skręciłem w pierwszy z trzech zakrętów ze znacznie mniejszą prędkością, a samochód jechał prosto. Potem w niedzielę wyjechałem z garażu, a balans był zupełnie inny. Inżynierowie na okrążeniu wyjazdowym na pola startowe powiedzieli mi, że „samochód jest zupełnie inny” i ja odpowiedziałem im, że tak, feeling jest zupełnie inny” – mówi Kubica.

„Rozumiem, że punkt widzenia mediów jest taki, że opony mają duże znaczenie, ale gdy opuszczasz garaż, jedziesz prosto, potem przez dwa zakręty więc opony są mniej więcej w takiej samej formie, chyba że zmienisz swoje koce grzewcze, temperatury czy ciśnienie. Jeżeli są takie same, to nie ma szans, że to opony będą miały taki wpływ, chyba że je zmienisz. Z Pirelli jesteśmy bardzo ograniczeni jeżeli chodzi o okno operacyjne. To nie tak, jak było kiedyś. Wszyscy są skupieni na tym, by utrzymywać te same opony i ciśnienia. Opony nie są czymś, co może mieć taki wpływ na feeling i przyczepność.

Kubica: Są rzeczy, które doprowadzają mnie do wściekłości

Data: 08.11.2019 13:55

Autor: ziemianin

powrotroberta.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rk88 #robertkubica #kubica #formula1 #f1 #motosport

Robert Kubica jest kolejnym kierowcą, który wyraził swoje niezadowolenie obecnym stanem Formuły 1 jako serii wyścigowej. Polak odniósł się również do walki ze swoim kolegą z zespołu o przedostatnie miejsce w stawce.

Kubica: Są rzeczy, które doprowadzają mnie do wściekłości

W miniony piątek mogliśmy przeczytać fragmenty bardzo ciekawego wywiadu z Robertem Kubicą w La Gazzetta dello Sport. Mogliśmy wówczas przeczytać: „Nikt nie postawiłby euro na to, co zrobiłem. Niektórzy myśleli, że nie dam rady pokonać pierwszego zakrętu w kalendarzu F1. A zamiast tego jeździłem dając z siebie wszystko. Mówili, że nie będę mógł jeździć w Monako, a okazało się to być jedno z moich najlepszych GP. Jechałem w zupełnie innym samochodzie niż 10 lat wcześniej i zdałem sobie sprawę, że rozpaliłem płomień. I teraz śpię spokojnie. Teraz nie muszę już patrzeć, co i jak robią inni. Musiałem zmienić u siebie parę rzeczy, ale nie pamiętam jak jeździłem 10 lat temu. Sukcesem mojej rehabilitacji jest to, że nie myślę już o swoich ograniczeniach. Akceptuję siebie takiego, jakim jestem. Moje ciało zareagowało dobrze i pokazałem, że moje ograniczenia są bardziej widoczne poza samochodem niż w nim. Wiedziałem, że tak będzie, jednak dopóki nie wsiądziesz i nie spróbujesz, nie masz pewności. Mimo wszystkiego co się stało i mimo kilku ciężkich lat, nadal jestem kierowcą Formuły 1″.

Online ukazała się już jego całość, w której możemy przeczytać dodatkowo np. o tym, co Robert Kubica mówi o walce z partnerem z zespołu o przedostatnie miejsce.

„Jestem sportowcem, jestem fighterem. Ale szczerze mówiąc, walka o 19. miejsce nie interesuje mnie. Nie dbam o to, czy będę finiszował przed moim kolegą z zespołu jeżeli jedynym o co możemy walczyć jest 19. miejsce. Nie oznacza to jednak, że nie daję z siebie maksimum” – mówi Robert.

Kubica głośno wyraża swoją dezaprobatę dla obecnego stanu Formuły 1 i istnienia ogromnych różnic między zespołami.

„Są rzeczy, które doprowadzają mnie do wściekłości. Opuszczam zupełnie inną F1 do tej sprzed 9 lat. Teraz są dwie Formuły 1. Jedna rozgrywa się w pierwszych trzech rzędach, a druga w pozostałych. To dwa różne sporty” – zaznacza Polak.

Nie zabrakło też pytania o przyszłość i nowe opcje, które pojawiły się na horyzoncie.

„Mam ofertę innego typu, ale w tym momencie chciałbym jeździć z topowym zespołem. Nie będzie to proste i nie zależy tylko ode mnie” – mówi Polak.

Przegląd Sportowy - Kubica i ultrasi

Data: 31.10.2019 09:42

Autor: ziemianin

tiny.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #motosport #robertkubica #kubica #rk88 #tvpsport

Zupełnie tego nie rozumiem. Nie rozumiem, jak historia tak niesamowicie inspirująca może się stać źródłem tylu złych emocji. Jak wsparcie zamienia się w fanatyzm. Jak szybko przestaje się szanować kogokolwiek, kto ma inne zdanie. I jak łatwo również zapomnieć, że z trybun machać powinno się flagą, a nie wyciągniętymi środkowymi palcami – pisze w swoim felietonie Sebastian Parfjanowicz.

Przegląd Sportowy – Kubica i ultrasi

Sebastian Parfjanowicz w swoim najnowszym felietonie pisze o formule 1 i jej kibicach

– Osiem kółek przed końcem Kubica dostał polecenie zjechania do alei serwisowej z powodu ulatującego z jednego z kół powietrza. A ponieważ był w tym momencie przed Russellem, to kilka sekund wystarczyło, by zapadł wyrok. Spisek. Sabotaż. Kolejne nieczyste zagranie Claire Williams – pisze nasz felietonista

– Przypomina mi się czas, w którym armia wyznawców Adama Małysza rzucała czym popadnie w Svena Hannawalda, tylko dlatego że polskiego skoczka zdarzało mu się regularnie pokonywać i jeszcze radości z tego powodu nie krył – dodaje dziennikarz

Meksyk. Robert Kubica jedzie tu pierwszy raz i jedzie świetnie. Moim zdaniem najlepiej w sezonie, może tylko porównywalnie z wyścigiem w Monako. George Russell przyzna potem, że miał szybszy bolid, ale nie był w stanie Polaka wyprzedzić. Ba, sam został wyprowadzony w pole przy pierwszej możliwej okazji. Wyścigowe doświadczenie Kubicy jest ogromne i to widać za każdym razem, gdy ścigać się faktycznie może. Czyli na startach i w tych innych, nielicznych chwilach kontaktu z rywalami. W Meksyku momenty wreszcie były. Był też jednak pech, inny nieodłączny towarzysz tego sportu. Osiem kółek przed końcem Kubica dostał polecenie zjechania do alei serwisowej z powodu ulatującego z jednego z kół powietrza. A ponieważ był w tym momencie przed Russellem, to kilka sekund wystarczyło, by zapadł wyrok. Spisek. Sabotaż. Kolejne nieczyste zagranie Claire Williams. Oszuści, ludzie bez honoru, piiip.

Nie pisali tego wyłącznie „fani”. W podobnym tonie (!) wypowiadali się też dziennikarze. Autorytety – to słowo bez cienia ironii – polskiego świata motoryzacji. Ludzie, którzy na tym sporcie naprawdę się znają i dlatego kibice w ich słowa wierzą, lajkują, podają dalej – i tak lepią się do siebie te złe emocje i pędzi ta kula śniegowa.

30 minut później przed kamerami staje Kubica i mówi: „Tak, mieliśmy kapcia”. Ale to już nie jest argument. Co innego ma powiedzieć, zespół na pewno kazał. W komunikat Williamsa tym bardziej „ultrasi” nie uwierzą. Nawet nie ma sensu go cytować. No to trafia w końcu do mediów oficjalny przekaz dostawcy ogumienia: „W oponie z bolidu Roberta Kubicy było rozcięcie, spowodowane kawałkiem włókna węglowego”. Podasz dalej na swoim koncie twitterowym, to spotka cię koncert bluzgów. Nie znasz się, nie rozumiesz, ile razy byłeś na wyścigu, że śmiesz takie herezje głosić, nie wierzysz chyba, że powietrze naprawdę uchodziło… A jeśli nawet uchodziło, to wolno, Robert i tak by do mety dojechał. Przed Russellem, a to przecież najważniejsze. Eksperci, którzy tę kulę złych emocji wcześniej ulepili, teraz rzecz jasna milczą. Oto odpowiedzialność za słowo. Nikt nie sprostuje, nikt nie spróbuje ugasić pożaru. Niech się pali, przecież Williams tak czy owak na to zasłużył.

Walkę o przedostatnie miejsce zamieniliśmy w sprawę życia i śmierci. Dosłownie, bo przecież Robert do mety na tym kapciu albo by faktycznie dojechał, albo skończył w bandzie z rozerwaną oponą. W sezonie, w którym światem wstrząsnął śmiertelny wypadek Antoine’a Huberta w Formule 2, w którym o bezpieczeństwie znów mówi się bardzo dużo, wielu fanów Kubicy chciało, by ten zasuwał do mety z dziurawą oponą. Nieczęsto się o tym pisze, w ostatnich miesiącach chyba tylko Filip Kapica z Eleven Sports miał odwagę stanowczo zabrać głos i powiedzieć to samo, co i ja w tym momencie chcę powiedzieć: to zabrnęło stanowczo za daleko. Kubica ma dziesiątki tysięcy fenomenalnych kibiców, których zazdroszczą mu na torach całego świata, ma też niestety silną armię fanatyków, którzy w ostatecznym rachunku bardziej mu szkodzą niż pomagają.

Wielu zagranicznych dziennikarzy o Polaku wypowiadać się przed kamerą nie chce. Już nie. Bo wystarczyło jedno niewłaściwe zdanie i też wylało się na nich w mediach społecznościowych morze „czułych” słów. Jackie Stewart, Nico Rosberg, Jacques Villeneuve, Mika Häkkinen – ze wszystkimi w tym sezonie miałem przyjemność rozmawiać i każdy wyraził dla Kubicy wielki podziw, podpierając go jednak uwagą, że czas pokaże, czy ten powrót będzie w pełni udany. Bo na razie nie jest. Oczywiście zostali nazwani pseudoekspertami, choć wspólnie zdobyli siedem tytułów mistrza świata. Są na każdym wyścigu, obserwują rywalizację z bliska, ale… guzik wiedzą.

Od osoby zaangażowanej w negocjacje w sprawie przyszłości Kubicy w Formule 1 usłyszałem, że temat szowinizmu polskich fanów pojawił się podczas rozmów na wysokim szczeblu. Jeden z zespołów wyraźnie zasugerował, że obawia się o atmosferę w ekipie. Obawia się niezdrowej presji, którą zaczną wywierać kibice Roberta na podstawowych kierowców, wiedząc, że Kubica jest tym trzecim. Przykładów nie trzeba było szukać daleko. George Russell wyraźnie powiedział, jak trudno czyta się komentarze znacznej części polskich fanów.

Przypomina mi się czas, w którym armia wyznawców Adama Małysza rzucała czym popadnie w Svena Hannawalda, tylko dlatego że polskiego skoczka zdarzało mu się regularnie pokonywać i jeszcze radości z tego powodu nie krył. Mam wrażenie, że to była podobna sytuacja, co akurat powinno dawać nadzieję. Bo wtedy Adam nie wahał się powiedzieć i kibicom, i dziennikarzom: Stop, tak dalej być nie może. To nie wróg, to tylko znakomity rywal.

Od tego czasu Sven był w Polsce fetowany jak swój i wszyscy na tym zyskali. Kubica to podobny kaliber idola. Prawdziwi kibice byli z nim w najtrudniejszych chwilach i pomogli napisać jedną z piękniejszych historii w dziejach sportu. Nie psujmy jej. Nie warto.

Źródło: Przegląd Sportowy

Autor: Sebastian Parfjanowicz Dziennikarz TVP Sport

F1 VLOG 150: Niezły Meksyk! Przypadki, które znów spowolniły RK. Fenomenalne zagranie Mercedesa

Data: 28.10.2019 08:34

Autor: ziemianin

youtu.be

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rk88 #robertkubica #kubica #motosport #formula1 #f1 #meksyk #f1vlog

Podsumujmy szereg zbiegów okoliczności, które sprawiły, że ilekroć Robert Kubica wywalczył sobie miejsce przed Georgem Russelem, tylekroć je tracił po reakcji zespołu. Oczywiście bez żadnych intencji. Czysto przypadkowo.

Omawiamy także fenomenalną strategię Mercedesa i równie niesamowitą jazdę Lewisa Hamiltona, który w sytuacji niemal niemożliwej dowiózł do mety kolejne zwycięstwo.

Do tego parę słów o Maxie Verstappenie, którego Lewis traktuje na torze jak kierowcę specjalnej troski.

Na koniec parę słów o nowym, fenomenalnym mistrzu świata WRC oraz bardzo udanym sezonie Kajetana Kajetanowicza w WRC2.

F1 VLOG 150: Niezły Meksyk! Przypadki, które znów spowolniły RK. Fenomenalne zagranie Mercedesa

Kubica: to co jadłem, ile spałem, gdzie byłem i jechałem na wakacje zależało od mojej pasji.

Data: 25.10.2019 14:41

Autor: ziemianin

noizz.pl

#wywiad #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #robertkubica #kubica #rk88 #formula1 #f1

Robert Kubica kilka tygodni temu ogłosił zakończenie swojej współpracy z zespołem Formuły 1, ROKiT Williams Racing. Jego przyszłość nadal nie jest znana, a sam zainteresowany zapewnia, że nie jest pewien swoich planów na rok 2020. W krótkiej przerwie po wyścigu w Japonii i przed weekendem wyścigowym w Meksyku, Robert Kubica na dwa dni przyjechał do Polski. Udało nam się namówić go na chwilę rozmowy, która jak zawsze przyniosła nam kilka ciekawych odpowiedzi na pytania, które zawsze chcieliśmy mu zadać.

Kubica: to co jadłem, ile spałem, gdzie byłem i jechałem na wakacje zależało od mojej pasji (wideo wywiad)

Robert, ostatnio przed Tobą otworzyło się sporo różnych ścieżek zawodowych.

Robert Kubica: To coś wiecie więcej niż ja!

Tak jak 2 lata temu i rok temu Twoim celem był powrót do Formuły 1, tak jaki jest teraz Twój cel? Mówiłeś, że jeśli chodzi o priorytety to jest ściganie się, ale jaki jest Twój cel?

Hm, właśnie. Celem jest myślę, znalezienie możliwości ścigania się gdzieś, gdzie będę mógł potwierdzić to, co już wiem, co akurat w tym sezonie nie było łatwe. Mówię tutaj o ściganiu, ponieważ tak naprawdę to by było dla mnie najlepsze. Oczywiście, nie wszystko zależy ode mnie, nie wszystko, zresztą, jak zawsze, dzieje się po naszej, po mojej myśli, ale sądzę, że ten sezon, trudny sezon, tak naprawdę miał wiele pozytywnych aspektów, których niestety nie widać, ale które są nawet ważniejsze niż wyniki. Są to aspekty, które pozwalają mi spać spokojnie i pozwalają mi mieć świadomość tego, że akurat pewne rzeczy, których nie widać, ale które są ważne, są na dobrym poziomie. Myślę, że doszedłem do poziomu, w którym jestem usatysfakcjonowany.

Jeszcze odnośnie tego celu. Wszyscy skupiają się na tym celu, na efekcie końcowym, a jednak to ta droga, aby osiągnąć ten cel, myślę, że jest najważniejsza.

Myślę, że tak jak zawsze, droga nigdy nie jest łatwa. Cele mogą się zmieniać. Chyba że mamy cel podany na tacy, u mnie z reguły nigdy tak nie było. Myślę, że pracą i szczęściem można dojść do swoich celów. Miejmy nadzieję, że niektóre cele, może nie wszystkie, będę w stanie je realizować. Pamiętajmy, tak naprawdę nie zawsze można osiągać swoje najwyższe cele. Moją cechą charakteru jest to, nie wiem w sumie, czy to jest pozytywne, czy negatywne, ale z reguły jest tak, że ja się koncentruje na jednej rzeczy. Bardzo trudno przychodzi mi koncentrować się na wielu rzeczach, tym bardziej, jeśli nie mam nad nimi kontroli. Jeśli chodzi o te najbliższe cele, stawiam je sobie realistycznie i miejmy nadzieję, że będę je w stanie osiągnąć.

Mówi się, że Formuła 1 to królowa sportów motorowych. Też tak to postrzegasz?

Na pewno! Jeśli chodzi o bolidy i o to, jaki Formuła 1 reprezentuje sobą poziom, jest to najlepsza i najwyższa kategoria w tej drabince motorsportowej. W momencie, kiedy się wycofałem ze ścigania, czy też przestałem jeździć w rajdach, moim głównym celem był powrót na tor właśnie w najwyższej, najlepszej kategorii, w której mogłem się ścigać. Oczywiście Formuła 1 jest tą najwyższą kategorią, ale mówienie o tym sezonie, że się ścigaliśmy jest trochę naciągnięciem prawdy. Fakt jest taki, że moim głównym celem był powrót do ścigania się w środowisku, w którym więcej się nie da osiągnąć. Myślę, że w tym sezonie były aspekty, gdzie można było pewne rzeczy zrobić lepiej, mówię tutaj nie tylko o swojej jeździe, ale także o całej sytuacji. Niestety, ten sezon, fakt, spędziłem w najwyższej kategorii sportów samochodowych, ale myślę, że poziom, który reprezentowaliśmy nie był najwyższy, mogliśmy pewne rzeczy zrobić lepiej.

Nie mówiąc już o tej bliższej przyszłości, ale tej dalszej. Myślisz, że jest szansa, abyś kiedyś był po tej drugiej stronie w Formule 1? Abyś był osobą, która zajmuje się analizą tych wszystkich danych, która pomaga wprowadzać zmiany w bolidzie w trakcie weekendu wyścigowego. Może byłbyś jakimś dyrektorem albo właścicielem?

Nie, właścicielem nie, ponieważ trzeba być naprawdę pozytywnie zwariowanym człowiekiem, żeby bawić się w tej sport! (śmiech)

Jesteś taki!

Myślę, że świat Formuły 1, który widzi każdy kierowca, przynajmniej ja, jest związany z prowadzeniem bolidu. Oczywiście są inne aspekty tego świata, ale prowadzenie bolidu to jest 90 procent. 90 proc. satysfakcji. Wszystkie funkcje, które są realizowane wokół bolidu, czyli praca z inżynierami, mechanikami – to jest świat, który mnie kręci, który zawsze lubiłem, którego najbardziej mi brakowało, w momencie, w którym się nie ścigałem w Formule 1. Wszystko, co się dzieje w Formule 1 plus, czyli poza tym światem kierowca-bolid-inżynier-mechanik, niekoniecznie mnie pociąga. Nie jestem dużym fanem tego akurat świata. Jeśli mam być szczery, nie brakowało mi go w ogóle. Brakowało mi jeżdżenia, pracy przy bolidzie oraz pracy nad tym wszystkim, co ma wpływ na to, żebym i ja i zespół stawał się lepszy. Co będę robił w przyszłości? Czy będę miał rolę kierowcy, czy też chęci wykonywania innej roli w tym świecie? Nie wiem. Dużo zależy od środowiska w jakim pracujemy, z jakimi ludźmi mamy do czynienia. Zespoły Formuły 1 są jak duże firmy – każda firma ma swój styl pracy, swoje DNA, priorytety, schematy pracy. Jestem osobą, która się wychowała na tym świecie, ale z innym punktem widzenia – punktem widzenia kierowcy. Nie jest łatwo połączyć bycie kierowcą, czyli mentalność kierowcy razem z mentalnością firmy, czy też prowadzenia jej lub bycia w innej roli tam. Na pewno na dzień dzisiejszy skupiam się na tym, aby być kierowcą.

A jest jakieś stanowisko, którego jednak chciałbyś spróbować?

Nie. Uważam, że akurat wychowując się, jako kierowca od małego miałem okazję ścigania się i bycia w tym świecie na najlepszym stanowisku, jakie mogłem sobie wymarzyć. Są plusy i minusy bycia kierowcą, ale jeśli zaczynasz swoją przygodę z kręceniem kółkiem od wieku 5 lat i starasz się być co raz lepszy, to myślę, że nie ma nic lepszego dla każdego kierowcy, jak dojście do Formuły 1 i bycie tam jako kierowca podstawowy.

Kariera to stan umysłu. Nie jesteś jednym z tych kierowców, którzy walczą o to, aby mieć milionowe konta na Instagramie. Dla Ciebie najważniejsza jest ta kariera sportowa.

Tak (śmiech).

I tego właśnie się bałam (śmiech).

Tak. To zależy od charakteru i od tego, jaką drogę się przeszło do bycia kierowcą Formuły 1. Młode lata ścigania miały duży wpływ na to, jakim stałem się kierowcą, ale także jakim stałem się człowiekiem. Wykształciły także mój charakter pozasportowy. Oczywiście nie ukrywam, że 90 proc. tego, co się działo w moim życiu w różnych latach, a tak naprawdę od kiedy pamiętam, było poddawane jednej roli, czyli bycia kierowcą. To, co robiłem pomiędzy wyścigami, zależało od tego, co będzie zaraz po nich. Czy to będą testy, czy kolejne wyścigi. To, co jadłem, to ile spałem, to gdzie byłem, nawet to gdzie jechałem na wakacje zależało od mojej pasji. Mój charakter wykształcił się na torze w warsztatach. Stałem się kierowcą i mój najlepszy okres bycia kierowcą był wtedy, kiedy social mediów nie było. Te rzeczy nie mają wpływu na to, czy ja jeżdżę w niedziele lepiej, czy nie. Gdyby miały wpływ, to pewnie bym to robił. Robię to wszystko to, co ma wpływ. Bycie aktywnym na różnych social mediach wchodzi w ten pułap, który jest poza tym schematem kierowca-bolid-inżynier-mechanik i to co ma wpływ na bycie lepszym jako kierowca i jako zespół.

No właśnie, czyli można powiedzieć, że w Formule 1, jeśli chodzi o Twój wizerunek, jesteś trochę na swoich zasadach.

Każdy ma swój charakter, każdy ma swój styl pracy. Ja mam swoje priorytety. Może to też się bierze z tego, że potrafię się koncentrować tylko na jednym celu i moja energia i wszystko, co robię, jest ukierunkowane właśnie temu. Branie osób trzecich, które nie mają nic wspólnego z moim życiem, z moją historią, żeby co 24 godziny lub co 48 godzin publikowały jakąś fotkę, którą ktoś zrobił i podpisywały ją słowami, które w ogóle nie należą do mojej osoby nie reprezentuje mnie. Albo bym to ja robił, albo w ogóle tego nie robię. Był okres, że próbowałem to robić, ale jako, że mi to nie przychodziło naturalnie, po prostu tego nie robiłem, dlatego najchętniej bym to zamknął! (śmiech) Nie, żartuję. To nie jest tak, że ja nie myślę o fanach i nie widzę ich, tylko po prostu uważam, że rzeczy, którymi chcę się podzielić z innymi, powinny przychodzić mi samemu naturalnie. Wymuszanie pewnych rzeczy według mnie nie ma sensu.

Firmy, które zajmują się zabezpieczeniem i przechowywaniem danych nie zawsze istniały w Formule 1. Uważasz, że to jest niezbędne, aby takie firmy, jak Acronis dbały dane w Formule 1?

Myślę, że stało się to wręcz niezbędne. Dbanie o swój "know how", o swoją wiedzę jest bardzo ważne. Nie chodzi tutaj tylko o dane. To, co się dzieje na torze jest przesyłane do fabryki, dalej jest analizowane. Przechowujemy także dane dotyczące wszystkich projektów, które dotyczą pracy nad nowymi bolidami. W 2007 roku był przypadek, że zostały skradzione dane jednego z zespołów i następnie sprzedawana. Każdy zespół ma prawo do ochrony i to jest dobre, że wszyscy zaczęli o to dbać. Oczywiście, gdybyśmy chcieli dowiedzieć coś o bolidach to myślę, że obydwoje chcielibyśmy dowiedzieć się czegoś o tych lepszych, a nie najgorszych. Ochrona musi być na bardzo wysokim poziomie w tych najlepszych zespołach, co nie znaczy oczywiście, że Williams i Acronis nie muszą tego robić, wręcz przeciwnie. Partner taki, jak Acronis jest bardzo potrzebny takiej firmie, jak Williams. Nie chodzi tu tylko o Formułę 1 oraz o wyniki sportowe, ale tak naprawdę o przeróżne projekty, pomysły.

Adrianna Zalewska

Autor w Noizz.pl

F1 VLOG SPECIAL: Kierowcy F1 wykład o telemetrii. Relacja z wizyty RK na spotkaniu z Acronis

Data: 22.10.2019 10:53

Autor: ziemianin

youtube.com

#f1vlog #robertkubica #kubica #rk88 #f1 #formula1 #wydarzenia

Wydanie specjalne F1 Vloga – relacja z wizyty Roberta na konferencji Acronis, która – trzeba powiedzieć – przebiegała w wyjątkowo fajnej atmosferze.

Przede wszystkim polecam unikalną, pyszną analizę danych telemetrycznych, przeprowadzoną przez samego RK. Do tego sporo wspaniałych pytań ze strony kibiców, którzy dopisali oraz równie wspaniałe odpowiedzi – łącznie z kilkuminutowym wykładem RK na temat symulatorów oraz iRacing :)

Polecam z całego serca!

F1 VLOG SPECIAL: Kierowcy F1 wykład o telemetrii. Relacja z wizyty RK na spotkaniu z Acronis

F1 VLOG 146: Orlen+Haas? Optymalne połączenie! Renault w opałach, a wraz z nim cała F1

Data: 17.10.2019 19:22

Autor: ziemianin

youtube.com

#f1vlog #motosport #f1 #formula1 #orlen #kubica #robertkubica #rk88 #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

F1 VLOG 146: Orlen+Haas? Optymalne połączenie! Renault w opałach, a wraz z nim cała F1

Pora rozprawić się z wieściami o wizycie w Polsce Gunthera Steinera. Trzech potencjalnych kandydatów na współpracę z Orlenem – Haas, Racing Point oraz McLaren. Postaram się wytłumaczyć, czemu – pomimo pewnych wad – to amerykański team zdaje się najlepszym potencjalnym partnerem i dlaczego Orlen ma w tych negocjacjach siłę przebicia, która może zagwarantować powrót RK… o ile sam Robert się o tym zdecyduje.

Następnie krótko o hamulcach Russella, które pokazują, że sytuacja w ekipie robi się krytyczna i o fali, jaka przeszła przez media brytyjskie po szczerej wypowiedzi RK na temat sytuacji w Williamsie. Brytyjska propaganda działa i ma się świetnie!

Tłumaczę też, czemu renault może się znaleźć w wielkich opałach w związku z aferą z hamulcami, a wraz z Renault – cała Formuła 1. A skoro o tym mowa – czy w F1 zmieniają się obyczaje i zaczyna królować donosicielstwo?

Zespoły nie potwierdziły eksperymentu z reverse-grids + czterdziestka Kimiego oraz pretensje Sainza do realizatorów transmisji…

Zapraszam serdecznie!

F1 VLOG 145: Skrzydlate nieporozumienie - RK o praktykach Williamsa. Wyścig pomyłek na Suzuce

Data: 13.10.2019 22:53

Autor: ziemianin

youtu.be

#f1vlog #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #motorsport #rk88 #williams #robertkubica #kubica #formula1 #f1

F1 VLOG 145: Skrzydlate nieporozumienie – RK o praktykach Williamsa. Wyścig pomyłek na Suzuce

Zapraszam na podsumowanie kolejnego weekendu, który jeszcze bardziej odsłonił kulisy współpracy Roberta Kubicy z ekipą Williamsa. O tym, jak po udanych treningach zespół znów pozbawił kierowcę bolidu zdatnego do szybkiej jazdy a także o tłumaczeniach Williamsa i perspektywie Roberta Kubicy.

Następnie analizujemy wielki sukces Ferrari… w kwalifikacjach i jak wszystko przeminęło z wiatrem już w pierwszych sekundach wyścigu, aby dać Mercedesowi szóste z rzędu mistrzostwo konstruktorów.

O pretensjach Maxa i serii błędnych decyzji sędziowskich oraz karach dla Leclerca.

Do tego omawiamy inne incydenty na torze, oraz składamy trybut Toto Wolffowi. Zapraszam jak zwykle serdecznie

F1 VLOG 144: Mini kwalifikacje w Japonii. RK o priorytecie na 2020 - chce się ścigać!

Data: 11.10.2019 20:10

Autor: ziemianin

youtu.be

#f1vlog #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #motosport #f1 #formula1 #rk88 #robertkubica #kubica

Pora na podsumowanie szalonego piątku w Japonii. Wyjątkowe treningi, które mogą się zamienić w mini-kwalifikacje. Prace nad nowym skrzydłem Willisa i niespodziewana supremacja Mercedesa, który zaskoczył Ferrari.

Do tego rozważamy dywagacje RK nt. przyszłości. Czy może jeszcze zmienić zdanie? Czy będzie próbował jeszcze raz wejść do Formuły 1?

Rozmawiamy także o moralnych ranach, poniesionych przez sędziów w GP Rosji i łagodnej karze za to dla Gunthera Steinera.

Na koniec Villeneuve jedzie po Hamiltonie, Schumacherze, Bergerze na nawet trochę Sennie i Proscie… Czyli tradycyjnie – po każdym ;)

F1 VLOG 144: Mini kwalifikacje w Japonii. RK o priorytecie na 2020 – chce się ścigać!

F1 VLOG 143: RK na Suzuce o farcie Williamsa, Orlen o przyszłości w F1 i z Robertem. Kryzys w Haas

Data: 10.10.2019 17:30

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #motosport #f1 #formula1 #rk88 #robertkubica #kubica #orlen #f1vlog

Pora na podsumowanie czwartkowych wydarzeń. Na początek o tym, jak RK grzecznymi słowami podsumował dyletanctwo swojej ekipy, a potem analiza wypowiedzi prezesa Orlenu, który chce zostać w Formule 1 i chce wciąż być z Robertem Kubicą. Pytanie, czy da się te trzy strony znów połączyć w jedną całość?Następnie analizujemy problemy Gunthera Stainera, których część ściągnął na siebie sam oraz kryzysową sytuację, w jakiej może się pogrążyć ekipa Haas.Rozmawiamy także o przyszłości Maxa Verstappen i problemach w relacjach z Red Bullem. Żadna ze stron nie może się czuć zbyt pewnie, nawet, jeśli na razie to Max zdaje się trzymać w ręku wszystkie atuty. Następnie parę zdań o supertajfunie, który zagraża Formule 4, ale nie do końca Formule 1 oraz zapowiedź wyścigu na jednym z najwspanialszych torów świata. Czy Mercedes podtrzyma swój rekord zwycięstw na Suzuce w erze hybrydowej, czy w końcu zostanie powstrzymany? Zapraszam serdecznie!

F1 VLOG 143: RK na Suzuce o farcie Williamsa, Orlen o przyszłości w F1 i z Robertem. Kryzys w Haas

Mechanik Williamsa: Kubica zasługuje na lepszy bolid. Vettel to prawdziwy przyjaciel

Data: 05.10.2019 12:04

Autor: ziemianin

powrotroberta.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #f1 #formula1 #robertkubica #kubica #rk88 #williams

Zapraszamy na wywiad Iwony Hołod z Teo Santosem, pracującym jako mechanik w Williamsie od ponad 15 lat. O początkach pracy, przygotowaniach do grand prix i pracy w fabryce. Nie zabraknie wspomnienia niebezpiecznych sytuacji. Będzie też coś o kierowcach, z którymi pracował oraz Robercie Kubicy.

Mechanik Williamsa: Kubica zasługuje na lepszy bolid. Vettel to prawdziwy przyjaciel

Wywiad przeprowadziła Iwona Hołod

Powrotroberta.pl: Czym zajmujesz sie w Williams F1 Team jako mechanik?

Teo Santos: Do każdego bolidu przypada 5 mechaników – 1 dowodzący oraz 4 tzw. 2-gich mechaników. Jestem jednym z czterech mechaników nr 2, a moje główne obowiązki to dbanie o frontową część bolidu, np. zmieniam przednie koła podczas pit stopów.

PR: Jak doszedłeś do tego, aby być mechanikiem w F1?

Teo Santos: Do zawodu mechanika przygotowywałem się od dziecka! Chodziłem do specjalnej szkoły, specjalizującej się w mechanice samochodowej i od zawsze pracowałem na torach wyścigowych. Ponadto, uwielbiam skoki spadochronowe i wszystko, co daje adrenalinę albo ma koła 😉

PR: Jak długo jesteś w F1 i w Wiliams?

Teo Santos: Jestem już tutaj 15 lat i od zawsze z Williamsem! Wcześniej byłem mechanikiem w takich seriach jak: Ford, Opel, Formula 3, Formula 3000. To jest coś w rodzaju szkoły, która przygotowuje Cię do Formuły 1.

PR: Czy brałeś udział w jakimś konkursie, który wytypował Cię jako kandydatka na mechanika w F1? Powszechnie wiadomo, ze bardzo trudno się tam dostać!

Teo Santos: Nie, ale ciągle obserwują Cie ludzie z branży, maja na Ciebie oko – i wiedzą, czy jestes dobrym mechanikiem, czy nie. Na tej podstawie idziesz wyżej, dostajesz się tam, gdzie chcesz.

PR: Jak radzisz sobie z tym, że prawie cały rok jesteś poza domem, bez rodziny? To musi być trudne.

Teo Santos: Nie jest łatwo tak pracować z sezonu na sezon.. Musisz się bardzo poświęcać pracy, ale jesli masz wyrozumiałą rodzinę, wtedy ta rodzina Cie wspiera w Twojej pasji i wszystko staje się łatwiejsze..

PR: Czy pamiętasz jakieś szczególnie niebezpieczne lub śmieszne sytuacje, które wydarzyły się podczas Grand Prix?

Teo Santos: W sumie zawsze jest niebezpiecznie, ale pożar, który mielismy w Barcelonie, hmm, to było chyba w 2012 roku.. to było coś.. Też w 2007 roku, kiedy przejechał nas Kazuki Nakajima w Brayzlii, wow… albo pożar, który mielismy w hotelu w Niemczech – to było baaardzo niebezpieczne…

Zabawne momenty zdarzają się cały czas 🙂 Wtedy nasza praca staje się prawdziwą przyjemnością! Tak jest nam łatwiej poradzić sobie z tym długim i ciężkim czasem, spędzanym poza domem. Bardzo zabawnym gościem, który uprzyjemnia nam czas w Williams, jest Robert! Jest świetny, genialny gość!

PR: Czytałeś książkę „Mechanik”? Jeśli tak, w jakim stopniu wg Ciebie odzwierciedla prawdę?

Teo Santos: Nie, nigdy, ale pewnego dnia przeczytam i porównam z sytuacjami z prawdziwego życia.

PR: Jak przygotowujesz się, fizycznie i psychicznie, do roli mechanika?

Teo Santos: Cóż, wszyscy chodzimy ciągle na siłownię. Dbamy o siebie bardzo, chcemy być fit, ale nie tylko ze względu na prace, ale też po prostu ze względu na siebie, w trosce o swoje własne zdrowie. Chcemy być w dobrej formie, bo to pozwala nam także radzić sobie z ciągłymi zmianami stref czasowych, pomaga walczyć z różnymi chorobami i wirusami. To pomaga także utrzymać równowagę psychiczną, a ja jestem tez taki, że nie przejmuję się głupotami 🙂

PR: Jak wyglądają Wasze treningi?

Teo Santos: W fabryce mamy bardzo nowoczesną siłownię oraz trenerów – z tego korzystamy. Mamy też tam lekarzy i pielęgniarki oraz fizjoterapeutów, którzy pomagają nam ta torach. Wsłuchujemy się także w swój własny instynkt, głos wewnętrzny, aby nie przesadzić i tez powiedzieć sobie stop w odpowiednim momencie.

PR: Czy macie także wsparcie psychologów?

Teo Santos: Tak, mamy także w fabryce psychologów. Każdy kierowca także ma swojego psychologa w fabryce.

PR: Co dzieje się w głowie mechanika, kiedy ten popełni błąd, np. źle dokręci śrubę i zrujnuje wyścig kierowcy?

Teo Santos: To jest naj-gor-szy koszmar mechanika… Strasznie się biczujemy wtedy, bo popełniliśmy błąd.. Wtedy, tylko czas leczy nasze rany.

PR: Jak wyglądają zebrania dla mechaników? Jak jesteście przygotowywani do poszczególnych Grand Prix?

Teo Santos: Mamy takie spotkania na wszystkich poziomach i mamy tez specjalny system komputerowy do komunikowania się, który informuje wszystkich nas, co się dzieje, na każdym etapie, każdego dnia.

PR: Jak uzupełniacie swoją wiedzę techniczną? Świat idzie do przodu, wszystko bardzo szybko się rozwija, trzeba być na bieżąco.

Teo Santos: W Williamsie organizują nam regularnie kursy, na których informują nas o wszystkich nowych technologiach, rozwiązaniach. Jeśli mamy czas, aby z nich skorzystać – wtedy jesteśmy zawsze on top z nasza wiedza i szybkim rozwojem naszej branzy.

PR: Z jakimi kierowcami lubisz pracować najbardziej?

Teo Santos: Wydaje mi się, ze procowałem już ze wszystkimi rodzajami kierowców i każdy z nich ma coś wyjątkowego w sobie. Jednak najfajniejsi i najbardziej wartościowi są Ci, którzy nie udają, że Cię nie znają, kiedy nie pracujecie już razem. Ci, którzy nawet po 15 latach potrafią zatrzymać się i powiedzieć „cześć!”. Jednym z takich kierowców jest Sebastian Vettel. Do dzisiaj zawsze znajdzie czas, żeby ze mną porozmawiać. Jest świetny, to prawdziwy przyjaciel.

PR: Z jakimi kierowcami F1 pracowałeś dotychczas?

Teo Santos: Nick Heidfeld, mark Webber, Antonio Pizzonia, Kazuki Nakajima, Alex Wurz, Nico Rosberg, Nico Hulkenberg, Rubens Barichello, Bruno Senna, Valtteri Bottas, Felipe Massa, Lance Stroll, George Russell, Robert Kubica, Sebastian Vettel.

PR: Kiedy poznałeś Roberta i co możesz o nim powiedzieć?

Teo Santos: Poznałem go podczas jego pierwszego testu w Williams. Jest cudowną osobą, bardzo mocno stąpającą po ziemi, jest bardzo zabawny i ma ogromny talent. Robert jest cudowny! Jest bardzo inteligentny. Jest także bardzo, bardzo wymagający, co jest bardzo dobre dla zespołu, bo też nakręca nas to do działania. Jest bardzo miłym człowiekiem i wiem, że bardzo troszczy się o swoich fanów. Kocha też żartować! 🙂

Nie jest tak kapryśny i wybredny jak wielu innych kierowców. Niesamowity kierowca, aby z nim pracować. Jest bardzo zdeterminowany i nie pozwala, aby jakiekolwiek ograniczenia go powstrzymały przed jego celem. Robert zawsze ma dla nas czas – chodzi z mechanikami na gokarty albo jemy wspólnie kolację 🙂

Strasznie szkoda, ze nie będzie już z nami jeździł. Zasługuje jednak na lepszy bolid, aby pokazać swój prawdziwy potencjał. Będzie nam go brakowało, ale trzymam kciuki za niego, aby pozostał w F1 i dostał w końcu samochód!

„Nie sądzę, aby to było ostatnie auto z nazwiskiem Kubica w F1”

Data: 04.10.2019 19:47

Autor: ziemianin

streamable.com

#skysport #f1 #formula1 #robertkubica #kubica #rk88 #williams #TedKravitz #motosport

Podczas Grand Prix Rosji Robert Kubica był gościem Ted Kravitza w wywiadzie dla Sky Sports. Padło kilka bardzo interesujących zdań, również na temat przyszłości.

Link do wywiadu video

„Nie sądzę, aby to było ostatnie auto z nazwiskiem Kubica w F1”

Robert ponownie powiedział, że z osobistego punktu widzenia powrót do F1 był wielkim osiągnięciem

„Nie tylko powrót, ale osiąganie w trakcie sezonu rzeczy, o których wiedziałem, że będą trudne. One są niestety trochę przykryte naszymi osiągami i trudami sezonu, ale z pewnością było więcej pozytywnych rzeczy z mojego osobistego punktu widzenia niż może to wyglądać z zewnątrz.

Zapytany przez Kravitza, czy najtrudniejsze jest uzyskanie tego pół procenta swojego potencjału aby być superszybkim, Polak odpowiada:

„Prawdopodobnie można się sprzeczać że nigdy nie będzie wiadomo czy nadal to mam. Ja wiem kiedy spisałem się dobrze, a kiedy nie. Wiedziałem, że będzie ekstremalnie trudno być konkurencyjnym kierowcą F1 w tym sezonie, ale okazało się to jeszcze trudniejsze ze względu na dodatkowe czynniki, które zdecydowanie nie były w planie” – powiedział Kubica. Nie czuje się jednak nasycony F1.

„Kiedy się tu dostajesz i jeździsz najszybszymi autami świata, to chcesz więcej, to naturalne. Kiedy masz już kask na głowie to starcza ci to na jeden dzień i potem chcesz coraz więcej i możesz być konkurencyjny. Australia była najtrudniejsza ze względu na formę, ale najważniejsza i najbardziej emocjonalna. Nigdy nie sądziłem, że będą mi towarzyszyły takie emocje kończąc wyścig 2 okrążenia za liderem”.

Robert stwierdził, że jego najlepszym wyścigiem sezonu było Grand Prix Singapuru – nie tyle jeżeli chodzi o wynik, ale formę i podejście.

Kiedy Ted Kravitz wskazał na bolid Williamsa mówiąc: „Jeżeli to będzie ostatni bolid z nazwiskiem Kubica…” Robert wtrącił: „Nie sądzę, że będzie”. „Nie?” – zapytał Kravitz, a Kubica wyjaśnił: „W mediach chodzi o spekulowanie więc daję wam pole do niego. Jest wielu Kubiców w Polsce, może miałem siebie na myśli, a może nie. Pospekulujmy”.

„Jeżeli jest to twój ostatni bolid w F1” – kontynuował Kravitz, a Robert znów wtrącił: „Na pewno nie był najszybszym, ale dobrze go było mieć”.

Orlen chce wyjaśnień od Williamsa

Data: 04.10.2019 01:28

Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #motosport #f1 #formula1 #orlen #williams #robertkubica #kubica #rk88

PKN Orlen zwrócił się do Williamsa z oficjalną prośbą o wyjaśnienie w sprawie dotyczącej wycofania Roberta Kubicy z Grand Prix Rosji.

[Orlen chce wyjaśnień od Williamsa](PKN Orlen zwrócił się do Williamsa z oficjalną prośbą o wyjaśnienie w sprawie dotyczącej wycofania Roberta Kubicy z Grand Prix Rosji.)

Williams wycofał Kubicę z Grand Prix Rosji na 28 okrążeniu. Tłumaczył to potrzebą zaoszczędzenia części na przyszłe wyścigi.

– Zdecydowaliśmy się wycofać Roberta, by zaoszczędzić części przed intensywną serią wyścigów na innych kontynentach – tłumaczył się inżynier Williamsa, Dave Robson.

Do sprawy odniósł się PKN Orlen, sponsor zespołu oraz Roberta Kubicy.

– W związku z wycofaniem Roberta Kubicy z niedzielnego wyścigu w ramach Grand Prix Rosji, zwróciliśmy się z oficjalną prośbą o wyjaśnienia do zespołu ROKiT Williams Racing. Na ich podstawie będziemy podejmować działania związane z egzekwowaniem zobowiązań wynikających z umowy – przekazała Joanna Zakrzewska, rzecznik PKN Orlen.

W związku z wycofaniem Roberta Kubicy z niedzielnego wyścigu w ramach Grand Prix Rosji, zwróciliśmy się z oficjalną prośbą o wyjaśnienia do zespołu ROKiT Williams Racing. Na ich podstawie będziemy podejmować działania związane z egzekwowaniem zobowiązań wynikających z umowy

— Joanna Zakrzewska (@RzecznikORLEN) [October 3, 2019](https://twitter.com/RzecznikORLEN/status/1179644093263159296?ref_src=twsrc%5Etfw)

Kubica żałuje niewykorzystanej szansy

Data: 31.08.2019 22:08

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rk88 #robertkubica #kubica #motosport #formula1 #f1 #GPBelgii

Zespół Williamsa podczas kwalifikacji do Grand Prix Belgii nie nawiązał do swojego niezłego występu na Hungaroringu. George Russell osiągnął najgorszy rezultat w czasówce, a Robert Kubica po awarii silnika nie został sklasyfikowany.

Kubica żałuje niewykorzystanej szansy

Oba bolidy ekipy z Grove jako jedne z pierwszych ruszyły na tor podczas pierwszego segmentu kwalifikacji. Kubica zdołał wykonać jedynie dwa okrążenia instalacyjne. W pierwszym mierzonym podejściu w FW42 oznaczonego numerem 88 doszło do efektownie wyglądającej usterki. Świeżo dostarczony przez Mercedesa silnik wybuchł i fragment Spa-Francorchamps spowity był dymem.

Również Russell nie zbliżył się do osiągów z Węgier i był ostatnim sklasyfikowanym, ponad sekundę za osiemnastym Daniiłem Kwiatem.

– Poczułem spadek mocy na drugiej prostej, ale nie było żadnego niepokojącego dźwięku. Na początku myślałem, że to chwilowy problem z wydajnością, ale potem spostrzegłem dym w lusterku. Niestety, tak bywa w motorsporcie. Wielka szkoda, ponieważ kilka samochodów otrzymało kary, więc była szansa startować wyżej [na polach startowych]. Teraz najważniejsze jest sprawdzenie co się stało.

– Wiedzieliśmy przed weekendem, że będzie to zupełnie inna historia niż Węgry – przyznał Russell. – To była dziwna sesja. Zdołałem przejechać tylko jedno okrążenie z powodu czerwonych flag. Wystartujemy z wyższego pola, ale i tak będzie to ciężki wyścig.

O trudnościach, które Williams przeżywał w czasie kwalifikacji na kultowym torze w Ardenach, mówił także Dave Robson – starszy inżynier wyścigowy.

– Sesja kwalifikacyjna była bardzo trudna, a dwie czerwone flagi przerwały Q1. Oczywiście pierwsza była z powodu problemów z jednostką napędową u Roberta. Oznacza to, że będziemy musieli w jego bolidzie zamontować inny silnik. Druga przerwa sprawiła, że George, podobnie jak inni kierowcy poza Verstappenem, nie byli w stanie przejechać drugiego mierzonego okrążenia.

– Od początku wiedzieliśmy, że Spa będzie dla nas wyzwaniem i to się potwierdziło – podsumował Dave Robson.

Kubica: Russell może walczyć w czołówce

Data: 29.08.2019 11:27

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #f1 #formula1 #kubica #rk88 #robertkubica #motorsport

Robert Kubica powiedział na łamach Auto Motor und Sport, że George Russell ma umiejętności, które pozwoliłby mu na walkę o czołowe pozycje w Formule 1.

Kubica: Russell może walczyć w czołówce

Sezon 2019 nie jest najlepszy dla kierowców Williamsa, którzy podczas każdego weekendu zamykają stawkę i jak na razie wywalczyli tylko jeden punkt. W bezpośredniej batalii obu kierowców zdecydowanie lepszy jest Brytyjczyk.

– George ma za sobą testy Mercedesa i Force India. Na początku sezonu prawdopodobnie miał więcej przejechanych okrążeń w nowych autach niż ja. Jest jednak też niesamowicie utalentowany. Wszyscy wiedzą, że jest szybki. Oczywiście jestem do niego porównywany, ale jesteśmy na zupełnie innych etapach naszych karier – mówił Kubica.

– George zasługuje na samochód, którym będzie mógł walczyć w czołówce. Ma do tego odpowiednie umiejętności. To tylko kwestia czasu, zanim pojawi się w konkurencyjnym aucie wyścigowym – dodał.

Polak po raz kolejny odniósł się także do swojej sprawności: – Moje lewa ręka jest teraz znacznie szybsza, bardziej czuła i dokładniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Przeprowadziłem wiele testów, które pokazały, że jest ona o 35% sprawniejsza niż najlepsze wartości u zdrowych ludzi i kierowców.

Roberta Kubica i Anna Kiełbasińska, czyli co łączy wyścig F1 i sprint na 400 m

Data: 22.08.2019 10:13

Autor: ziemianin

youtube.com

#robertkubica #rk88 #kubica #ciekawostki #codziennaprasowka #annakielbasinska #ORLEN #ORLENTeam

Emocje przed startem, maksymalne prędkości – między innymi o tym rozmawiali Robert Kubica i Anna Kiełbasińska. Łapcie kolejną rozmowę naszych sportowców. Wspólnie z nimi zapraszamy na VERVA Street Racing już w ten weekend w Gdyni.

Roberta Kubica i Anna Kiełbasińska, czyli co łączy wyścig F1 i sprint na 400 m

Były kierowca F1 i obecny ekspert Sky Sports F1 J. Herbert: Ograniczenia mogą przeszkadzać Kubicy

Data: 20.08.2019 11:36

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #formula1 #f1 #kubica #robertkubica #rk88 #motosport #wywiady #williams

Były kierowca Formuły 1 i obecny ekspert Sky Sports F1 Johnny Herbert uważa, że ograniczenia fizyczne Roberta Kubicy mają wpływ na tegoroczne wyniki osiągane przez Polaka. Brytyjczyk przypuszcza, że kierowca Williamsa nie jest w stanie korzystać ze wszystkich funkcji dostępnych na kierownicy bolidu F1.

Były kierowca Formuły 1 i obecny ekspert Sky Sports F1 Johnny Herbert: Ograniczenia mogą przeszkadzać Kubicy

Herbert doznał kiedyś poważnych obrażeń i prawie stracił nogi w wypadku podczas wyścigu F3000 na Brands Hatch w 1988 roku. Następnie – mimo częściowej utraty sprawności dolnych kończyn – dotarł do F1 i wygrał trzy grand prix. Ograniczenia, które mu towarzyszyły wymusiły jednak zmianę stylu jazdy i jak uważa sam zawodnik, nigdy nie pozwoliły mu w pełni powrócić do najlepszej dyspozycji.

Brytyjczyk sądzi, że urazy Kubicy nie pozwalają mu osiągnąć takiego samego poziomu, jakim zadziwiał przed wypadkiem w Rajdzie Ronde di Andora [w 2011 roku]. Główną przyczyną jest fakt, iż współczesne bolidy F1 są bardzo skomplikowane i Polak nie może korzystać z wszystkich dostępnych funkcji w odpowiednim czasie, przede wszystkim z powodu ograniczonej mobilności prawej ręki.

– Znam Roberta i wiem, że jego mentalność jest nadal taka sama jak wtedy, gdy wystartował w ostatnim wyścigu w Abu Zabi [w 2010 roku] i kiedy wygrywał w Kanadzie [w 2008 roku]. Jego instynkt nadal myśli o zwycięstwach. To się nie zmieniło – powiedział Herbert Motorsport.com.

– Zwykle jest blisko lub przed George’em [Russellem] w treningach, ale w kwalifikacjach nigdy to się nie zdarzyło.

– To co wiem o tych autach – choć nigdy takiego nie prowadziłem, więc nie biorę tego za pewnik – to fakt, że wiele zmian trzeba wprowadzać w trakcie okrążenia kwalifikacyjnego.

– Zmianę biegów w górę i w dół ma po jednej stronie, ale musi jeszcze dokonywać innych korekt tą samą ręką. To wiele pracy. Czy udaje mu się wszystko w idealnym momencie? Myślę, że był w stanie poradzić sobie z niektórymi z tych problemów, ale nie na tyle, by pokonać George’a.

– Czy potrzebuje więcej czasu? Powiedziałbym, że prawdopodobnie tak. Wtedy mógłby wszystko rozwiązać tak, jak sam potrzebuje. Problem jest jednak taki, że Formuła 1 nie daje czasu.

reszta artykułu na stronie

15 procent szans Kubicy

Data: 11.08.2019 17:48

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #robertkubica #rk88 #kubica #formula1 #f1 #motosport

Roger Benoit, uznany dziennikarz zajmujący się Formułą 1, na łamach szwajcarskiego dziennika Blick przedstawił szanse kilku kierowców na zachowanie posady w sezonie 2020. Według Benoita Robert Kubica na 85 procent opuści Williamsa.

15 procent szans Kubicy

Miesięczna przerwa dzielącą Grand Prix Węgier od rywalizacji na kultowym Spa-Francorchamps sprzyja wszelkiego rodzaju podsumowaniom, a emocje podtrzymane są dzięki mniej lub bardziej prawdopodobnym przypuszczeniom oraz plotkom.

Benoit w swoim artykule wziął pod lupę sześciu kierowców, których – jego zdaniem – posady są najbardziej zagrożone. Wśród z nich znalazł się Robert Kubica.

– Ktoś, kto wraca po ośmiu latach do Formuły 1, z wyraźną niepełnosprawnością i przechodząc pod drodze niezliczoną ilość operacji, zasługuje na szacunek – napisał Benoit.

– Jednak w tej chwili w Williamsie szybszy jest George Russell. Kubica z kolei jako trofeum ma punkt „odziedziczony” po Alfie Romeo [30-sekundowe kary dla obu zawodników włoskiej marki pozwoliły Kubicy awansować na dziesiąte miejsce w Grand Prix Niemiec].

Dziennikarz szansę na utratę fotela przez Polaka ocenia na 85 procent. Głównie z powodu potencjalnego następcy, który ze względu na pokaźny budżet może być interesujący dla, niecierpiącej na nadwyżki w finansach, ekipy z Grove.

– Na miejsce czeka już Nicholas Latifi z walizką pieniędzy od swojego taty. W grę wchodzi nawet 30 milionów dolarów amerykańskich.

Obok Kubicy do najbardziej zagrożonych utratą miejsca kierowców Benoit zalicza: Pierre'a Gasly'ego, z którego formy niezadowolony jest Red Bull Racing, Nico Hulkenberga z Renault czy Valtteriego Bottasa z Mercedesa.

Autor: Tomasz Kaliński

„Jeździ autem drugiego sortu, co w Williamsie oznacza samochód trzeciej klasy”

Data: 09.08.2019 16:23

Autor: ziemianin

powrotroberta.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #motosport #formula1 #f1 #robertkubica #kubica #rk88 #AntonioGiovinazzi #Williams #AlfaRomeoSauberF1

Na stronie redbull.com pojawił się ciekawy tekst włoskiego dziennikarza, Giorgio Terruzziego, który pisze o sytuacji Roberta Kubicy oraz Antonio Giovinazziego, którzy mają być bardzo surowo traktowani przez swoje zespoły.

„Jeździ autem drugiego sortu, co w Williamsie oznacza samochód trzeciej klasy”

„Mam problem mówiąc o Antonio Giovinazzim i Robercie Kubicy. Powodem jest moja sympatia do tych dwóch chłopaków, ale przede wszystkim dlatego, że bardzo trudno rozszyfrować i zrozumieć ich sytuację. Teoretycznie mierzą się oni z trudnymi rywalami – Kimim Raikkonenem i George Russellem. Bardzo doświadczonym i bardzo utalentowanym młodym człowiekiem. Obaj – Giovinazzi i Kubica – wracają do F1 po długiej i bardzo długiej przerwie. Ich sytuacje są skomplikowane. Zarówno Alfa Romeo jak i Williams dysponują słabą formą, a do tego nie wykazują poświęcenia dla obu kierowców. Giovinazzi doświadczył od zespołu czegoś, co trudno nazwać wsparciem. Kubica jeździ natomiast stabilnie maszyną drugiej klasy, co w przypadku Williamsa oznacza samochód serii C” – pisze Terruzzi.

„Obawiam się, że Kubica będzie miał problem by nadal jeździć w F1, ale mam nadzieję, że ten ostateczny powrót, da mu przynajmniej spokój ducha. Tacy jak on pojawiają się raz na jakiś czas, dlatego myślę o nim z żalem” – dodaje dziennikarz, który pisze, że Kubica to wielki talent, który radziłby sobie z topowymi zespołami, takimi jak Ferrari.

Źródło: redbull.com

Człowiek od cudów czyli coś do ekspertów . . .

Data: 07.08.2019 17:23

Autor: ziemianin

powrotroberta.pl

#formula1 #f1 #sport #motosport #rk88 #robertkubica #kubica #codziennaprasowka #wiadomosci

Miał już nigdy nie wrócić do F1. Miał nie radzić sobie w Monako, deszczu i innych okolicznościach. Wszystkie te mity obalił. Nadal jednak musi spotykać się z wątpliwościami. Gdy dokona kolejnego cudu, trzeba będzie wymyślić coś nowego.

Człowiek od cudów czyli coś do ekspertów . . .

Obiektywizm

Coraz częściej są nam cytowane wypowiedzi ekspertów Formuły 1, krytykujących formę Roberta Kubicy i wieszczących szybki koniec „drugiej” kariery Polaka. Poweekendowe oceny występów Kubicy są „miażdżące”, szczególnie w porównaniu z George Russellem.

Oczywiście, ktoś przyglądający się tylko wynikom, może nabrać przekonania, że Robert Kubica „stracił to coś” i nie powinien jeździć w Formule 1. Jeżeli obcowanie z Formułą 1 ogranicza się u kogoś tylko do sprawdzenia tabeli grand prix i klasyfikacji generalnej, to rzeczywiście nie wygląda to ciekawie.

Ale czy, ktoś, kogo nazywamy ekspertem, powinien patrzeć na sprawę tak powierzchownie? Raczej nie. Ignorowanie niektórych „standardów” w Williamsie, myślenie, że obaj kierowcy są traktowani równo – to nie przystoi. Odnoszę wrażenie, że niektórzy – również w Polsce – zaczęli utożsamiać w sprawie Kubicy i Russella „obiektywizm” z bezgraniczną wiarą w posiadanie przez Kubicę i Russella równych warunków dościgania. A zatem jeżeli ktoś uważa, że Russell i Kubica są inaczej traktowani to nie jest obiektywny. Otóż obiektywizm to umiejętność brania pod uwagę wszystkich czynników i rozważania różnych możliwości. Szczególnie gdy nie zna się pełnej prawy. A w tej sprawie prawdę zna bardzo niewielu.

Jednocześnie to, że według mnie Robert Kubica nie traci do George Russella tyle, ile pokazuje papier, nie znaczy, że sądzę że Polak jest lepszy on Anglika. Russell to wielki talent, naparzający regularnie od wielu lat w topowych seriach – zaznajomiony z oponami, wychowany technicznie na bolidach hybrydowych. Inteligentny, szybki, z PR-ową kindersztubą. Media mogłyby jednak wziąć sobie do serca niedawne przemyślenia Toto Wolffa o „spalaniu” młodych kierowców. Bo tak jak dziennikarze zbyt szybko wydają wyroki o Kubicy, tak zbyt szybko robią z młodych zawodników mistrzów świta.

Problemy

Jeszcze 3 lata temu wszyscy eksperci komentujący dziś formę Roberta Kubicy, mówili, że nie ma już szans by wrócił do Formuły 1. miał nie zmieścić się do kokpitu, nie móc obracać kierownicą. Potem, gdy zaczęły się testy w F1, wszedł temat braku możliwości jazdy na wszystkich torach czy w określonych warunkach.

Kubica miał sobie nie radzić z nawrotem w Monako – zaliczył tam najlepszy występ w sezonie i tylko fatalna strategia zespołu zabrała mu 15. miejsce.

Miał mieć problem w startowym zamieszaniu – zaliczył w pierwszych 9 wyścigach 13 miejsc zysku na pierwszym okrążeniu. Williamsem.

Miał mieć problem w jeździe w deszczu – zaliczył jako jeden z niewielu prawie bezbłędny wyścig w Niemczech i zdobył punkt. Williamsem.

Wniosek z tego jest taki, że Robert Kubica robi rzeczy, które się ekspertom nie śniły. Mogą zatem przyznawać mu 3/10 po wyścigach, wciąż podkreślać, że jest wolniejszy od Russella i ignorować kontekst sytuacji w Williamsie. Kubica nadal będzie dokonywał cudów. Oni potem pewnie będą się chętnie nimi zachwycać, szczególnie gdy stanie się to modne.

Data: 01.08.2019 15:20

Autor: ziemianin

#formula1 #f1 #rk88 #robertkubica #wegry #hungarianGP HungaroringF1 #kubica #konferencjaprasowa

Przygotowania do konferencji prasowej na Węgrzech.

(15:08) "Mam mieszane odczucia, bo z jednej strony dobrze mieć punkt, ale z drugiej został zdobyty w niespodziewany sposób. To był szalony wyścig. Nasze tempo nie było dobre, ale utrzymaliśmy się na torze. Nadal musimy pracować i naciskać i na pewno ten punkt jest dzięki mechanikom, którzy mocno naciskają. Nie mamy dobrych momentów, ale Hockenheim to również ich zasługa. Dobrze mieć poprawki, długo na nie czekaliśmy. Widzieliśmy pewną poprawę, ale ciężko jest to porównywać. Wszystkie te rzeczy zaburzają ocenę. Myślę, że wszyscy tu się poprawiają więc żeby zmniejszyć różnicę my musimy nadrabiać bardziej. Ludzie w fabryce pracują ciężko, ale jest bardzo ciężko" – powiedział Robert Kubica, odpowiadając na pierwsze pytanie.

(15:16) "Myślę, że Węgry nigdy nie było dla mnie szczęśliwe. Moc jest jedynym obszarem, w którym nie odstajemy w tym roku dzięki silnikowi Mercedesa. Ten tor jest bardzo złożony i myślę, że są sekcję, w których potrzeba dużo przyczepności mechanicznej i aerodynamicznej" – powiedział Robert Kubica, zapytany, czy na Hungaroring jest szansa na dobry wynik, gdyż tu moc liczy się mniej.

"Jednoręki bandyta" #rk88 #robertkubica #kubica zdobył punkt w Niemczech.

Data: 28.07.2019 23:18

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #formula1 #f1 #rk88 #robertkubica #kubica #williams

"Jednoręki bandyta" #rk88 #robertkubica #kubica zdobył punkt w Niemczech.

Dwunasty na mecie Grand Prix Niemiec Robert Kubica awansował o dwie pozycje i tym samym zdobył swój pierwszy punkt w tegorocznym sezonie Formuły 1. Decyzją sędziów obu zawodnikom ekipy Alfa Romeo doliczono po 30 sekund kary.

"Jednoręki bandyta" [#rk88](/t/rk88) [#robertkubica](/t/robertkubica) [#kubica](/t/kubica) zdobył punkt w Niemczech.

Zarówno Kimi Raikkonen, jak i Antonio Giovinazzi ukończyli zawody na Hockenheim na punktowanych pozycjach.

Jednak kierowcy zostali ukarani za wykroczenie związane ze sposobem, w jaki sprzęgło samochodów działało podczas startu na mokrej nawierzchni. Uznano, że przypomina to potencjalnie kontrolę trakcji w trudnych warunkach.

Po informacjach radiowych, przekazanych kierowcom na okrążeniu formującym, delegat techniczny FIA, Jo Bauer wystosował raport do zespołu sędziowskiego. Podejrzewano naruszenie art. 27.1 regulaminu sportowego F1. Regulamin stanowi, że kierowca musi prowadzić samochód bez pomocy z zewnątrz. Sprawa była związana z obsługiwaniem sprzęgła na starcie.

Sędziowie przesłuchali przedstawicieli Alfy Romeo Racing. Karą było drive through (jak za falstart), zamienione na doliczenie 30 sekund.

Kimi Räikkönen spadł z siódmego na 12, Antonio Giovinazzi – z ósmego na 13 miejsce. Robert Kubica punktował w F1 pierwszy raz od Abu Zabi 2010. To jego 274 punkt w karierze.

Kubica: W sierpniu pomyślę o przyszłości

Data: 17.07.2019 11:57

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #f1 #formula1 #rk88 #robertkubica #kubica #

Polski kierowca powiedział po Grand Prix Wielkiej Brytanii, że swoją wyścigową przyszłością zajmie się podczas sierpniowej przerwy w mistrzostwach świata Formuły 1.

Kubica: W sierpniu pomyślę o przyszłości

Po powrocie do ścigania jako podstawowy kierowca zespołu Williams, Robert Kubica zmaga się bardziej ze swoim bolidem, aniżeli konkurencją i zajmuje ostatnie miejsce w punktacji sezonu. Pomimo posiadania, jak oświadczono w ubiegłym roku, długoterminowej umowy z brytyjskim zespołem, przyszłość Polaka nie jest jasna.

Zapytany przez Motorsport.com kiedy zacznie myśleć o kolejnym sezonie, Kubica odpowiedział: – Cóż, wiele będzie zależało od tego co będzie możliwie i co chciałbym robić.

– Teraz jest dość gorący okres, a sierpień będzie dobrym momentem, by oddalić się trochę od padoku i spokojnie pomyśleć o tym co realnie jest możliwe i jakie będą propozycje. Można sobie myśleć o wszystkim, ale jeszcze trzeba mieć potem możliwości [by to robić].

– Będzie to więc kombinacja różnych rzeczy, ale zdecydowanie sierpień będzie takim miesiącem, kiedy będzie można zastanowić się chociaż nad własnymi pomysłami.

Krakowianin przyznał, że jest zbyt zainteresowany dopytywaniem swojego zespołu o projekt przyszłorocznego samochodu, ani o przewidywany progres.

– Szczerze, to nie rozmawiam [z zespołem] o przyszłym roku. Sądzę, że na tym etapie można powiedzieć cokolwiek się chce na temat kolejnego sezonu. Widziałem już wiele scenariuszy. Zawsze powtarzam, że w grudniu, w tunelu aerodynamicznym każdy samochód wygląda na mocny. A potem na torze, jak nauczyła i pokazała mi historia, sytuacja może się rozwinąć w obie strony.

– W 2008 roku, w BMW, rozpoczynając sezon byliśmy na testach najwolniejsi, a do inauguracyjnego grand prix startowaliśmy z pierwszego rzędu. Tego samego roku słyszałem, ze w 2009 będziemy walczyć o tytuł, a byliśmy najwolniejsi przez większą część sezonu.

– OK, gdy jesteś tak daleko z tyłu to łatwo przewidzieć, że nie będziesz walczyć o mistrzostwo, ale nigdy nie wiadomo… Sądzę więc, że nie ma większego sensu, by wdawać się w szczegóły na temat tego co się wydarzy i jak będzie wyglądał bolid Williamsa.

– Koniec końców została jeszcze spora część bieżącego roku. Jeśli zaczniesz mówić o przyszłym sezonie to znaczy, że w tym nic dobrego się już nie wydarzy – zakończył Robert Kubica.

Kubica: Musimy coś zmienić, bo zwariujemy

Data: 15.07.2019 11:32

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #formula1 #f1 #robertkubica #kubica #RK88 #williams

Kubica: Musimy coś zmienić, bo zwariujemy

Robert Kubica zajął 15. miejsce w Grand Prix Wielkiej Brytanii. To najwyższa pozycja Polaka w trwającym sezonie Formuły 1.

Kubica ruszał do rywalizacji z ostatniego rzędu, za swoim kolegą z zespołu, George’em Russellem. Start przebiegł bez problemów, choć tym razem nie przyniósł awansu w górę stawki. Zysk pozycji odbył się dzięki kolizji dwóch kierowców Haasa, którzy musieli zjechać do swoich mechaników, a następnie wycofali się z rywalizacji.

Podczas pierwszego stintu w użyciu były pośrednie opony. Zmiana na twardą mieszankę nastąpiła na 21. okrążeniu, gdy na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Neutralizację spowodował wypadek Antonio Giovinazziego, więc po wizycie u mechaników Polak awansował na 17. pozycję.

Awans o kolejne dwa oczka w górę spowodowany były przygodami Serio Pereza (uszkodzone przednie skrzydło) i Sebastiana Vettela. Niemiec, który po kolizji z Maxem Verstappenem musiał zaliczyć dodatkową wizytę w alei serwisowej, wyprzedził Kubicę na dwa okrążenia przed metą, jednak doliczona 10-sekundowa kara zepchnęła go ponownie za Polaka.

Po zakończeniu rywalizacji, w wywiadzie udzielonym stacji Eleven Sports, Kubica wyraził umiarkowane zadowolenie tym jak przebiegało dla niego Grand Prix Wielkiej Brytanii.

– Dzisiaj jest podobnie [jak po wczorajszych kwalifikacjach], chociaż wyścig nie był łatwy. Znowu mieliśmy ten sam problem co wczoraj w kwalifikacjach, tak że jest jak jest.

Pytanie dziennikarza o pozytywy związane z całym weekendem na Silverstone sprawiło, że Polak znacząco zawiesił głos.

– Hmm, ja wiem? Było jak było. Pozytywne było coś, co nie było naszą zasługą. Inne bolidy miały jakieś problemy i przynajmniej było coś – w cudzysłowie – ze ścigania. Przynajmniej ktoś mnie wyprzedzał lub miałem jakiś tam cel.

– Najpierw trzeba wyeliminować niektóre rzeczy, bo inaczej naprawdę zwariujemy. W bolidzie z jednego okrążenia na drugie zmienia się balans, ponieważ znowu występuje ten sam problem co wczoraj w kwalifikacjach. Nagle tracisz balans i części sekundy na okrążeniu, które może mało zmieniają, ale przynajmniej byłoby stabilnie.

– Aby człowiek nie wariował w bolidzie wypadałoby żeby to wszystko trzymało się kupy.

Polski kierowca opowiedział również o większych poprawkach, których wprowadzenie zaplanowane jest na kolejne dwa wyścigi.

– Na pewno poprawki – jeśli zadziałają – to zbliżą nas trochę do konkurencji. Natomiast jeśli będziemy mieli takie same problemy jak wczoraj i dzisiaj w moim bolidzie, to tak naprawdę poprawki są poprawkami, ale my tu tracimy dziesiąte części sekundy, ponieważ dzieją się rzeczy, które nie powinny się dziać – zakończył Robert Kubica.

Klara (kłamczuszka) Williams: Robert to niesamowicie pracowita osoba

Data: 13.07.2019 09:33

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #sport #wywiad #ClaireWilliams #Williams #formula1 #f1 #kubica #rk88 #robertkubica

Klara (kłamczuszka) Williams: Robert to niesamowicie pracowita osoba

Szefowa ekipy z Grove, Claire Williams co i rusz musi dementować pojawiające się plotki o rzekomym zastąpieniu Roberta Kubicy innym zawodnikiem. W rozmowie z Motorsport.com Brytyjka po raz kolejny zaprzeczyła wszelkim takim sugestiom, a także odsłoniła nieco kulisy pracy z Polakiem.

Williams stwierdziła, że musi definitywnie uciąć spekulacje dotyczące najbliższej przyszłości Kubicy.

– Robert ściga się z nami w tym roku i nadal będzie to robić. Nie wiem skąd się biorą wszystkie te plotki i czemu tak wiele narosło ich w ostatnich tygodniach akurat wokół Williamsa.

Córka obchodzącego właśnie 50-lecie na stanowisku szefa zespołu, Sir Franka Williamsa, z podziwem wypowiada się o technicznych umiejętnościach polskiego kierowcy.

– Jednym z powodów, dla których chciałam sprowadzić Roberta do zespołu jest to, jak wielką pracę wykonał dla nas, gdy był kierowcą rezerwowym. W ciągu całego ubiegłego roku widzieliśmy jego siłę i umiejętności techniczne.

– Jeśli spędzisz trochę czasu na rozmowie z Robertem, od razu zorientujesz się jak jest inteligentny, ile ma wiedzy na temat samochodu i jego osiągów. Oczywiście przed rozpoczęciem sezonu wiedzieliśmy w jakim miejscu się znajdujemy. Potrzebowaliśmy więc kogoś, potrzebowaliśmy kierowcy, z dużym poziomem inteligencji technicznej, który będzie potrafił przekazać to co dzieje się z autem na torze, najpierw inżynierom, a potem ludziom w fabryce. To był główny powód, dla którego zabraliśmy go [Kubicę] na pokład.

– Okazał się nieoceniony w procesie wypracowywania osiągów naszego samochodu. Robert jako osoba jest niesamowicie pracowity i bardzo skoncentrowany na tym co ma do zrobienia. Wszyscy wiemy jaki miał wypadek. Każdy kto wraca do naszego sportu po czymś takim jest niezwykły. Pokazuje to jego odporność. Jedyną osobą, u której coś takiego jeszcze widziałam jest Frank. Aby powrócić po tak poważnych obrażeniach trzeba mieć niezwykły poziom determinacji – zakończyła Claire Williams.

Guenther Steiner, szef Haasa: gdyby nie wypadek, Robert Kubica byłby mistrzem świata

Data: 13.07.2019 08:57

Autor: ziemianin

sport.tvp.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #sport #f1 #formula1 #robertkubica #kubica #rk88 #GuntherSteiner

Guenther Steiner, szef Haasa: gdyby nie wypadek, Robert Kubica byłby mistrzem świata

Prawda jest taka, ze Robert Kubica jest znakomity, ale teraz musi gonić stracony czas. Nie jeździł bolidami Formuły 1 i nie przeszedł płynnie przez ich ewolucje, to trudne – mówi Guenther Steiner, szef teamu Haas w rozmowie z Sebastianem Parfjanowiczem. Cały wywiad w niedzielę podczas transmisji Grand Prix Wielkiej Brytanii.