Umów stałych dla żołnierzy korpusu szeregowych nie ma i nie będzie!

Data: 01.08.2020 22:14

Autor: ziemianin

sejm.gov.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #mon #zolnierze #MinisterstwoObronyNarodowej #sciema

MON kłamał i mamił żołnierzy Wojska Polskiego! – „W resorcie obrony narodowej nie są prowadzone prace mające na celu zmianę obowiązujących przepisów prawa w przedmiocie zawierania kontraktów” – taka informacja widnieje na końcu odpowiedzi Ministra Obrony Narodowej, na moje zapytanie nr 1127 informuje poseł Paweł Szramka z Kukiz’15.

Umów stałych dla żołnierzy korpusu szeregowych nie ma i nie będzie!

Jak to możliwe? – „Wszystkie dotychczasowe zapowiedzi, były tylko mydleniem oczu. Prawdopodobnie pojawiały się one na potrzeby ostatnich kilku kampanii wyborczych. W swoim zapytaniu do MON wskazywałem, iż żołnierze otrzymują kontrakty na 3, a nawet tylko na 2 lata, co jest problemowe, chociażby przy chęci ubiegania się o kredyt” – wyjaśnia poseł Szrmaka.

Parlamentarzysta Kukiz’q5 zastanawia się, „co stoi na przeszkodzie, aby wyróżniający się żołnierze otrzymywali kontakty 6-letnie, lub żeby wprowadzić możliwość podpisania umowy na stałe?”. Jednocześnie dodaje: – „Nie wiąże się to z żadnymi dodatkowymi kosztami, a w znaczący sposób przyczyniłoby się do zwiększenia zdolności kredytowej i wpłynęło na większe poczucie stabilizacji.

Mimo negatywnej odpowiedzi, będę dalej przekonywał decydentów do zmian w tym zakresie” – zapewnia Paweł Szramka.

Pełna treść odpowiedzi MON poniżej:

Odpowiedź na zapytanie nr 1127

w sprawie przyznawania stałych umów żołnierzom pełniącym służbę na kontrakcie

Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Wojciech Skurkiewicz

Warszawa, 28-07-2020

Odpowiadając, z upoważnienia Ministra Obrony Narodowej, na zapytanie Pana Posła Pawła Szramki w sprawie przyznawania stałych umów żołnierzom pełniących służbę na kontrakcie (nr 1127), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących informacji.

Materię zawierania kontraktów reguluje ustawa z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 860). Stosownie do art. 13 ust. 2 i 3, powołanie żołnierza do służby kontraktowej może nastąpić jednorazowo na okres od 2 do 6 lat, przy czym pierwszy kontrakt jest zawierany na okres 2 lat. W art. 15 przywołanej ustawy określono kwestię zawarcia kolejnego kontraktu. Zgodnie z nim, żołnierz służby kontraktowej najpóźniej na 3 miesiące przed dniem upływu okresu, na jaki został zawarty kontrakt, może wystąpić z wnioskiem o zawarcie kolejnego kontraktu lub o powołanie do służby stałej, tym samym czynność ta ma charakter fakultatywny. Podobnie kształtuje się sytuacja, gdzie z inicjatywą zawarcia kolejnego kontraktu albo powołania do służby stałej może wystąpić dowódca jednostki wojskowej, w której żołnierz służby kontraktowej pełni kontraktową służbę wojskową. Niemniej jednak, warunkiem zawarcia kolejnego kontraktu z żołnierzem jest posiadanie przez niego ogólnej oceny co najmniej dobrej w ostatniej opinii służbowej.

Obecnie obowiązujące przepisy prawa są klarowne i oparte na dobrowolności samego żołnierza zainteresowanego pełnieniem dalszej służby wojskowej, jak i inicjatywie dowódcy jednostki wojskowej w tym przedmiocie. Ponadto, rozwiązania prawne w tym zakresie dają możliwość prowadzenia polityki kadrowej zgodnej z aktualnymi potrzebami Sił Zbrojnych RP.

W resorcie obrony narodowej nie są prowadzone prace mające na celu zmianę obowiązujących przepisów prawa w przedmiocie zawierania kontraktów.

Wojsko dostanie radary izraelskie zamiast polskich

Data: 26.04.2020 22:17

Autor: ziemianin

wnp.pl

#izrael #ministerstwoobronynarodowej #mon #Polska #sprzetwojskowy #technologie #wojsko #wojskopolskie #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Rozpoczęto pracę nad przeciwlotniczym systemem rakietowo-artyleryjskim PSR-A, docelowo mającym trafić do jednostek Wojska Polskiego. Do jego budowy zostaną użyte między innymi izraelskie systemy radarowe ELM-2106NG. Tym samym Ministerstwo Obrony Narodowej postanowiło zrezygnować z radarów mających być sztandarowym produktem polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Wojsko dostanie radary izraelskie zamiast polskich

Inspektorat Uzbrojenia w listopadzie 2016 roku podpisał odpowiednie porozumienia z Polską Grupą Zbrojeniową. Polskie konsorcjum zgodnie z umową miało dostarczyć polskim siłom zbrojnym sześć baterii PSR-A Pilica o wartości blisko 635 mln zł. System rakietowo-artyleryjski PSR-A jest dziełem Zakładów Mechanicznych Tarnów S.A. oraz spółek PCO i PIT-Radwar.

Rozpoczęcie prac nad systemem oznacza, że po ich zakończeniu nastąpi przekazanie systemów do jednostek Wojska Polskiego. Wciąż nie wiadomo z jakich danych radiolokacyjnych będzie korzystał nowy system. Wpierw mówiono o stacji radiolokacyjnej wstępnego wykrywania Soła, z kolei później o stacji radiolokacyjnej Bystra.

Ostatecznie okazuje się, że w skład systemu Pilica wejdą systemy produkcji izraelskiej, a nie polskiej. Siły zbrojne będą więc korzystały w przyszłości z syjonistycznego radaru SRL-97, w skład którego wejdzie sensor radarowy ELM-2106NG.

Portal internetowy pisma „Nowy Przemysł” zauważa, że minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zapowiadał szerokie wykorzystanie potencjału polskiego przemysłu zbrojeniowego. Tymczasem zdecydowano się na izraelskie radary, choć te produkowane przez PIT-Radwar są niezwykle nowoczesne. To właśnie te zakłady są zresztą uważane za technologiczne zaplecze Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Według pojawiających się informacji Wojsko Polskie miało zdecydować się na syjonistyczną produkcję, ponieważ polskie radary miały być zbyt duże i skomplikowane. WNP.pl zauważa jednak, że rządzący chcieli, aby wojskowa radiolokacja stała się jednym ze sztandarowych produktów naszego przemysłu zbrojeniowego, których ogólnie rzecz biorąc nie ma zbyt dużo.