Tarcza antykryzysowa. UOKiK chce ustalenia maksymalnych cen. Za nieprzestrzeganie wysokie kary

Data: 23.03.2020 18:46

Autor: ziemianin

wnp.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ceny #UOKiK #pieniadze #gospodarka #koronawirus

Kolejnym elementem „Tarczy antykryzysowej”, proponowanym przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ma być ograniczenie możliwości nieuzasadnionego podwyższania cen przez przedsiębiorców. W tym celu specjalna ustawa miałaby ustalać maksymalne stawki oraz marże, które byłyby nałożone na produkty mające kluczowe znaczenie dla zdrowia ludzi oraz kondycji gospodarstw domowych.

Tarcza antykryzysowa. UOKiK chce ustalenia maksymalnych cen. Za nieprzestrzeganie wysokie kary

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny twierdzi, że kierowana przez niego instytucja stale monitoruje poziom cen w polskich sklepach. Pracownicy Urzędu mają w tej chwili śledzić przede wszystkim kształtowanie się ich w sieci internetowych, natomiast Inspekcja Handlowa we wszystkich województwach weryfikuje je w sklepach małych i średnich oraz w sieciach handlowych. W ten sposób UOKiK sprawdza wysokość cen w porównaniu do sytuacji ze stycznia i lutego.

Przede wszystkim Urząd chciałby jednak ochrony prawnej dla konsumentów. Z tego powodu proponuje on, aby w przygotowywanej „Tarczy antykryzysowej” uwzględnić możliwość ograniczania cen oraz marż pobieranych przez sklepy. Miałoby to dotyczyć produktów i usług „mających istotne znaczenie dla ochrony zdrowia lub bezpieczeństwa ludzi, lub kosztów utrzymania gospodarstw domowych”.

To nie jedyna propozycja UOKiK-u. Chróstny chciałby bowiem, żeby jego instytucja w ramach działalności operacyjnej nie musiała informować o planowanej kontroli na siedem dni przed jej przeprowadzeniem. Ponadto Urząd ma nadzieję, że przedsiębiorcy w obliczu kryzysu związanego z koronawirusem zachowają się jednak solidarnie i nie będą wykorzystywać swojej pozycji do maksymalizowania zysku.

@drit

24.03.2020 07:24

@ziemianin,

Wszędzie dookoła jak nie lewacy to narodowi socjaliści.

To się dobrze nie ma prawa skończyć, dodruk pustej waluty skutkuje z automatu (może być rodzimy Beryl 5,56) wysoką inflacją a żadne pohukiwania na przedsiębiorców (dawniej spekulanci) ze strony

pacynkowych urzędniczyn nie robią wrażenia. Jestem naocznym świadkiem jak wyglądała walka towarzysza Balcerowicza (po krótkim kursie w USA u pana żyda Sachsa) z inflacją wywołaną przez towarzysza Mieczysława Rakowskiego (po krótkim kursie u radzieckich towarzyszy w Moskwie oraz spełnieniu płacowych roszczeń towarzyszy z Solidarności).

– A teraz scenka humorystyczna:

Włażę ci ja (ten Poniedziałek circa 12h) do urzędu miasta a tam w hallu zamaskowany osobnik ze słownym przekazem – "tylko akty zgonu".

Grzecznie zapytałem – kiedy umrę to muszę osobiście dostarczyć czy może ktoś z rodziny?

Grzeczna odpowiedź – "może dostarczyć ktoś z rodziny".

Wolałem nie dopytywać co będzie kiedy wszyscy u mnie w domu wykitują (włączając kota).

Taki optymistyczny akcent w morzu panicznej propagandy.