Chip w ręce zastąpi portfel, klucze i bilety? Chipy RFID to początek biblijnej apokalipsy?

Data: 21.11.2019 15:25

Autor: ziemianin

dziennikzachodni.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #chiprfid #chip #chipowaniepracownik #biblijnaapokalipsa #chipy

Chip RFID, czyli radio-frequency identification, to metoda przesyłania danych za pomocą fal radiowych, umożliwiających odczyt oraz zapis. Miniaturowy nadajnik jest wielkości kilku ziarenek ryżu i można na nim zapisać dowolne informacje, takie jak na przykład: dane personalne, numery identyfikacyjne, dostęp do bankowości. Po podskórne chipy instalowane między kciukiem i palcem sięga coraz więcej osób. Wystarczy spojrzeć na takie kraje jak Szwecja, Belgia czy Wielka Brytania. Czy to początek biblijnej apokalipsy?

Chip w ręce zastąpi portfel, klucze i bilety? Chipy RFID to początek biblijnej apokalipsy?

Chip w ręce: Jak działa i ile kosztuje?

Chip RFID działa bezdotykowo, reagując podobnie jak karta paypass – czytniki są w stanie wykryć sygnał z bliskiej odległości i dzięki niemu możliwe jest na przykład:

dokonanie płatności

skorzystanie z komunikacji miejskiej

otwieranie drzwi biura, czy domu 

Chip jest wielkości kilku ziarenek ryżu zazwyczaj instalowany jest między kciukiem, a palcem wskazującym.

Chip, jak informują dystrybutorzy, jest bezpieczny zarówno dla zdrowia, jak i bezpieczeństwa danych, ponieważ jest tylko nośnikiem, który nie daje dostępu do przechowywanych informacji innym urządzeniom. Koszt chipa oscyluje wokół 180 dolarów, co daje kwotę około 680 złotych.

Chipowanie pracowników w krajach Europy

Jak informuje portal innpoland.pl rośnie liczba decydujących się na korzystanie z podskórnych chipów w takich krajach jak np. Szwecja – obecnie korzysta z nich ponad 4 tys. Szwedów, a ta liczba powiększa się z dnia na dzień.

Jak wygląda sytuacja w Wielkiej Brytanii? "The Guardian" podaje, że firma BioTeq zainstalowała już 150 urządzeń w UK. Choć chipy mogą poprawić bezpieczeństwo w firmach, to proces chipowania to kolejne narzędzie, które zwiększa możliwości kontroli kosztem prywatności.

Chipowanie zapewniłoby pracodawcom jeszcze większą władzę i kontrolę nad swoimi pracownikami. Występują oczywiste ryzyka, pracodawcy nie mogą odkładać ich na bok i wywierać presji na personel – mówi sekretarz generalna TUC, Frances O' Grady, głównego związku zawodowego w Wielkiej Brytanii.

Chip w ręce. Spełnia się biblijna Apokalipsa?

Sytuacja związana z chipowaniem postrzegana jest jak początek spełniania się wizji biblijnej z Apokalipsy św. Jana, gdzie przeczytamy o "znamiennej bestii", którą "ludzie będą nosić na prawej ręce lub czole". Czyżby spełniała się na naszych oczach?

I sprawia [tj. Bestia], że wszyscy mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymają znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.

Apokalipsa św. Jana (13, 16-18)

@Ijon_Tichy

21.11.2019 17:07

@ziemianin, Co prawda bestia symbolizuje rządy światowe (wg. niektórych interpretacji), ale tak na prawdę nie wiadomo czym jest "znamię bestii" z księgi apokalipsy i nie wolno wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Funkcja i opis pasują do tego, co opisano w apokalipsie, ale tak na prawdę nie wiadomo, czy "znamię bestii" to będzie czip, czy innego rodzaju narzędzia kontroli, a może w ogóle coś innego. Na razie to domysły.

@Kielbasa

21.11.2019 16:53

@ziemianin, takie "znakowanie" ludzi jak bydło, to kolejny krok w stronę totalitaryzmu. Wg. mnie nano roboty "Nanity" nad którymi pracuje armia trans-humanistów stanowią potencjalnie większe zagrożenie. Subiektywnie wydaje mi się, że dalszy postęp technologiczny prędzej czy później wymusi wdrożanie reżimu politycznego. Nie ma nic za darmo na tym łez padole.