@raptor

26.06.2019 14:18

@Macer, materiał genetyczny i środowisko w którym człowiek jest wychowywany jeżeli są negatywne to postrafia zdemoralizować młodego człowieka a w bidulu to norma.

Z czego okraść no z rent czy emerytur

@raptor

26.06.2019 14:19

@kosmitolog, byłem w takim miejscu, mają swoje pieniądze no chyba że umysł im szwankuje to wtedy dostają małymi kwotami.

Mają swoje rzeczy osobiste i nie tylko np. telefon komórkowy, perfumy itp. Coś wartościowego się zawsze znajdzie

@reflex1

26.06.2019 18:55

@raptor, A skąd ta pewność ze nie chciałyby?

Mieliście jakieś anonimowe ankiety przeprowadzane, czy po prostu sam to wywnioskowałem z rozmów? Bo jak to drugie, to nic dziwnego. W miejscu jakim jest dom dziecka (szczególnie w PL), z masą patologii oraz presją otoczenia na pewne zachowania, nikt przy zdrowych zmysłach otwarcie się nie przyzna ze wolałby mieć dwóch ojców niż żadnego. Bo taka deklaracja skutkowałoby natychmiastowym przejebaniem w miejscu i tak już nie najlepszym. Przecież takie dziecko nie miałoby tam życia.

I po moich doświadczeniach z domami dziecka (za czasów licealnych udzielałem się tam w ramach wolontariatu) wolałbym zdecydowanie być wychowywany nawet przez 4 facetów, niż spędzić w takim miejscu chociaż miesiąc.

I w jednym się z Tobą zgodzę, przez pederastów tez nie chciałbym być wychowywany, ale przez homoseksualistów (czy to męskich, czy żeńskich), w przypadku bycia sierotą, już jak najbardziej. Przynajmniej miałbym szanse na poczucie bycia kochanym i wyjścia na ludzi )oczywiście nie z każdego domu wychodzi się na ludzi, ale to już nie problem orientacji, a problem bycia zjebanym człowiekiem).

Sam napisałeś, ze jedynie cześć z Twojego bidula wyszła na ludzi. W przypadku wychowania się nawet w rodzinie homo, ten odsetek byłby zdecydowanie większy.

@raptor

26.06.2019 22:15

@reflex1, Dzieciaki z bidulów nie chcą iść do zwykłych rodzin zastępczych a co dopiero do zboczeńców :D

Było wiele rodzin zaprzyjaźnionych ale chętnych aby do nich pójść brak.

Tak naprawdę każdy marzył o tym aby opuścić dom dziecka poprzez powrót do rodziny biologicznej.

Całkowite sieroctwo czyli takie gdzie dziecko nie ma żadnego z rodziców oscyluje w jednocyfrowej liczbie jeżeli chodzi o odsetek wychowanków.

@reflex1

26.06.2019 23:01

@raptor, Ale jakich zboczeńców? Dwie kochające się osoby, to od razu zboczeńcy?

I znowu (w kwestii niechcenia przeniesienia się do rodzin adopcyjnych (nie zastępczych) była to kwestia prawdziwej (nie)chęci, czy presja otoczenia? Bo po mojej obserwacji z czasów wolontariatu w domach dziecka, sporo osób, do których udało mi się dojść do poziomu kolegi, zdecydowanie wolała żyć „gdziekolwiek indziej niż tutaj”

I fakt, było to może 5% wszystkich mieszkańców bidula, z którymi udało mi się dojść do tego szczebla „kolega”, ale z w tych 5% dosłownie każdy/a marzył/a o swoim pokoju, o bliskości o posiadaniu kogoś do porad/ pytań/ dyskusji itp. Czyli chcieli domu.

@raptor

26.06.2019 23:15

@reflex1, Wolontariat jest teoretycznie bezinteresowny jednak tak naprawdę ma być dla nas bezcennym doświadczeniem. Szkoda tylko że ty z czasu który tam spędziłeś, tego doświadczenia nie wyniosłeś.

Jeżeli mowa o dwóch osobach tej samej płci to tak, dla mnie są to zboczeńcy. Osoby cierpiące na zaburzenia preferencji seksualnych. Nikt mi nie wmówi, że dwie osoby tej samej płci mogą tworzyć prawdziwy związek.

Dla wychowanka rodzina zastępcza/adopcja jest tożsama. Różnica jest jedynie w aspekcie prawnym oraz dla sztucznych rodziców. Dla wychowanka różnicy tu nie ma, więc w bidulu używa się tych pojęć tożsamo. Ja dopiero jakoś w gimnazjum ogarnąłem różnice.

Niechęć do rodzin adopcyjnych była szczera i nie wynikała z presji otoczenia, w końcu jakby ktoś poszedł w adopcje to odciął by się od otoczenia z domu dziecka. Każdy bardziej skrycie lub otwarcie marzył o powrocie do rodziny biologicznej, nawet jeżeli to marzenie było nierealne to taka adopcja te marzenia grzebała w gruzach. Normą były ucieczki od rodzin adopcyjnych czy też powrót dzieciaków od nich, gdy taką rodzinę zadanie przerosło. Uważam więc że i to było przyczyną. Pomyśl co czuło dziecko które opuszczało to miejsce z przekonaniem że nigdy tu nie wróci, obdarzyło nową rodzinę zaufaniem a może też namiastką uczucia a później zostało przez tą sztuczną rodzinę z powrotem oddane. Bezpieczniej więc nie zbliżać się do ognia i nadal marznąć niż się sparzyć.

Nie wiem czy nadal studiujesz ale popełniasz podstawowy błąd badawczy. Wyciągasz wnioski zbyt małej grupy która nie odzwierciedla badanego przez ciebie społeczeństwa,ba wyciągasz wnioski ze skrajnie odmiennych przypadków,które odstają od ogółu. Te okolice 5% które nawiązały z Tobą kontakt to właśnie te osoby odstające mocno od typowych wychowanków domów dziecka.

Wspominałem o tym w tym poście

https://www.lurker.pl/c/byvyg6E_G

Zauważ też ze marzenia o własnym pokoju, bliskości czy posiadaniu kogoś do porad/pytań/ dyskusji itp. nie musi oznaczać że chcieli dom. Po prostu chcieli drugiego człowieka, personel domów dziecka to typowi urzędasy, znieczulica przychodząca odbębnić te kilka godzin w pracy. Nikt tym dzieciakom nie poświeca czasu i one ci o tym niemalże wprost zakomunikowały. Wiadomo że ze względu na przeszłość są nieufne dlatego też tylko z nielicznymi nawiązałeś kontakt,mimo to podświadomie szukają bliskości i drugiego człowieka. Ta gonitwa za bliskością sprawiała że dziewczynki z domów dziecka już w wieku 13 lat zachodziły w ciąże.

@reflex1

26.06.2019 23:36

@raptor,Co do dwóch osób tej samej płci nazwanych przez Ciebie zboczeńcami i kimś niezdolnym do skonstruowania działającej rodzony się nie zgodzę. Ale to już pewnie zauważyłeś.

A pochylając się nad drugim członem Twojej wypowiedzi, to wychodzi na to ze nie to nie tak, ze nie chcieliście homo rodziny, ale że nie chcieliście żadnej.

Tak więc Twoje wcześniejsze stwierdzenie jest błędne.

Wolontariat zawsze był dla mnie bezinteresowny i nadal jest, bo go kontynuuję. I nie za bardzo wiem co chciałeś przez to powiedzieć?

5% osób, które uzewnętrzniły swoje prawdziwe poglądy w miejscu jakim jest dom dziecka, to całkiem sporo. I może nie jest to z naukowej strony procent do badań, ale pokazuje sprzeczność z Twoim „nikt”.

@raptor

26.06.2019 23:45

@reflex1, ok mamy inny pogląd na temat sodomii.

Hmm no nie zgodze się. Nie chcieliśmy żadnej, ale jak ktoś już chciał to uwierz że normalną. W końcu jednostki trafiały do adopcji, natomiast żadna jednostka nie chciała by być u pederastów.

To tak jak byś był najedzony po a ja bym ci proponował gówno do zjedzenia, a po wymianie zdań doszedł do wniosku że to nie tak że nie chcesz jeść gówna, tylko po prostu nie jesteś głodny.

Nie,wolontariat nie jest bezinteresowny. Chciałem powiedzieć że brak wynagrodzenia finansowego nie oznacza bezinteresowności.

W rzeczywistości wolontariusz uzyskuje liczne korzyści niematerialne: satysfakcję, spełnienie swoich motywacji (poczucie sensu, uznanie ze strony innych, podwyższenie samooceny itd.), zyskuje nowych przyjaciół i znajomych, zdobywa wiedzę, doświadczenie i nowe umiejętności, a w związku z tym i lepszą pozycję na rynku pracy.

Te około 5% to bardziej granica błędu statystycznego aniżeli norma i nie nazwałem ich nikim.

@Ijon_Tichy

26.06.2019 10:12

@Monte, Oczywicie. jednak niestety ludzkość jest podatna na manipulację do tego stopnia, że można jej wmówić nawet takie rzeczy, które są zupełnie przeciwne zdrowemu rozsądkowi, naturze, są skrzywieniem, zboczeniem, dziwactwem, lub są wprost złe i skodliwe tak indywidualnie, jak i dla społezceństwa. Taki człowiek będzie takich bzdur z całych sił, bo będzie przekonany, że służy jakiemuś dobru….

Pamiętam pierwsze wykłądy z antropologii, z czasów studiów. Wykładowca tłumaczył nam, jak system kulturowy kształtuje i mocno determinuje ludzkie przekonania, wartości, a nawet poczucie estetyki. podawał przykłady i mówił m.in. o rdzennych indianach Ameryki Południowej. Nie pamiętam już czy o Majach, Inkach, cz Aztekach, ale t nieważne. Wśród tamtych ludzi za coś pięknego uchodził zez, skrzywienie oczu. Ludzie celowo wieszali zabawki nad noworodkami i niemowlakami w taki sposób, by dziecko musiało zezować, w nadziei, że oczy dziecka się skrzywią. Spowodowane to było tym, że zez uchodził za błogosławieństwo bogów….

System kulturowy można porównać do oprogramowania komputerowego – software, który obsługuje maszynę ludzką. System kulturowy, jaki mamy w sobie jest zróżnicowany nawet w obrębie jednej kultury, ale mimo teogo jest na tyle zgrany, że się nie rozpada i może funkcjonować.

Jeżeli zatem ktoś ma na celu podbicie danego społeczeństwa bez użycia fizycznej siły, to stosuje zorganizowaną akcje rozszczepiania systemu kulturowego na kawałki. I TO WŁAŚNIE obserwujemy w postaci tzw. teorii krytycznej, opracowanej przez socjologów i filozofów tzw. "szkoły frankfurckiej" (choć nie tylko oni są think tankiem tej wojny).

Frankfurtczycy oraz ich kontynuatorzy sa siłą napędową nowego marksizmu, marksizmu kulturowego, którego celem jest dezintegracja kulturowa społeczeństw szeroko rozumianego zachodu. Społeczeństwa kulturowo rozwarstwione stają się bezwładną, niemogącą sie porozumieć i skonsolidować tłuszczą, która staje się nawozem historii, na którym rośnie komunizm. Obserwujemy to na własne oczy dziś.

Na rozwarstwianie i dezintegrację społeczeństwa składa się wiele czynników, działalności zorganizowanych we wspólnym ideologicznym celu i działających w synergii. Wymięnię tylko kilka, które każdy zna:

– sprowadzanie imigrantów z obcych nam systemów kulturowych;

– lansowanie działalności środowisk LGBT i przesuwanie granicy tolerancji ku afirmacji ich zachowań i uprzywilejowania;

– lansowanie feminizmu trzeciej fali, wraz z jego absurdalnymi postulatami;

– sukcesywne przesuwanie "okna Overtona" w rozmaitych kwestiach moralnych.

– rozhuśtywanie nastrojów spłecznych i skłócanie społeczeństwa po to, by nie mogło sie skonsolidować i ochronić przed wroga sobie dominacją zewnętrzną.

– absolutna dominacja narracji krytykujacej tradycyjny system kulturowy – w filmach, muzyce, ogólnie w przemyśle rozrywkowym, w konkursach, imediach głównego nurtu;

– dyskryminacja konserwatyzmu w najbardziej opiniottwórczych narzędziach komunikacji i budowania narracji – m.in. w google, facebook itd. filtrowanie wiadomości, wyświetlanych treści, banowanie użytkowników, marginalizacja.

– ustawianie paradygmatu działań, który ma na celu iucinanie finansowania działalności, naukowców, myślicieli, ogólnie ludzi i instytucji, które mają poglądy konserwatywne, chrześcijańskie, lub w jakikolwiek sposób kolidujące z nowym marksizmem.

Tego jest znacznie więcej. Wymieniłem tylko te czynniki, które – jak sądzę – są jaskrawe i widoczne dla kazdego rozumnego człowieka.

Zachęcam do bliższego zapoznania się z takimi terminami jak: Szkoła frankfurcka, teoria krytyczna, długi marsz prez instytucje, dyskurs zamiast prawdy, marksizm kulturowy.

Zachęcam do zapoznania się z postaciami takimi jak np. Teodor Adorno, Max Horkheimer, Herbert Marcuse, Antonio Gramsci, Erich Fromm. Po bliższym zapoznaniu się z tymi osobnikami odkryłem czyste zło, kłamstwo, manipulację i traktowanie człowieka jak bydła, które należy ogłupić i opanować sowieckim totalitaryzmem.

Ten potężny think tank przez długie lata opracowywał i wrdażał plan zmian społecznych, bo zrozumieli, że nie ma lepszej metody na wprowadzenie komunizmu, jak tylko taka metoda, która wyraża się w sukcesywnej dezawuacji, wypieraniu i wykorzenieniu ze społeczeństwa wszystkiego, co tworzy jego mentalność opartą w tradycji.

#marksizm #marksizmkulturowy #wojnaidei #kultura #kulturoznawstwo #socjologia

@Bing

26.06.2019 05:19

@reflex1

26.06.2019 00:51

@Monte, Tak jak zgadzam się z drugą częścią wpisu, w końcu biologii nie oszukasz, tak z pierwszą już nie.

Osobiście wolałbym się wychowywać w rodzinie homo, niż w domu dziecka.

@raptor

26.06.2019 01:32

@reflex1, chyba nie wiesz co mówisz xd

Serio wolałabyś mieć dwóch ojców?

@Macer

26.06.2019 08:40

@reflex1, ja znam kogos, kto wychowal sie w rodzinie homo i nie byl z tego przesadnie zadowolony

@reflex1

26.06.2019 09:52

@raptor, Niż wychować się w bidulu? Oczywiście.

@Macer, Ja znam od groma osób wychowanych w rodzinach hetero, które tez nie są przesadnie zadowolone.

@Macer

26.06.2019 10:10

@reflex1, jest na to proste rozwiazanie: https://www.kobieta.pl/artykul/w-kanadzie-polaczono-dom-dziecka-i-dom-spokojnej-starosci-efekty-sa-niesamowite

@raptor

26.06.2019 10:50

@Macer, @reflex1, znam masę osób które wychowywały się w bidulu w tym też ja. Cześć z nich wyszła na ludzi, ale żadna z nich nie chciałaby być wychowywana przez pederastów.

@raptor

26.06.2019 10:50

@Macer, a ten artykuł to fake news

@Macer

26.06.2019 11:44

@raptor, ale pomysl dobry. tutaj inny https://pl.aleteia.org/2019/03/01/domy-dla-dzieci-i-seniorow-takie-miejsca-sa-tez-w-polsce/

@raptor

26.06.2019 11:50

@Macer, pewnie że dobry, dzieciaki zdemoralizowane środowiskiem e którym się wychowywały oraz noszące złe geny okradały by i wykorzystywały osoby z demencją starczą.

Podobnie nie którzy twierdzili że komunizm to dobry pomysł gdyż w końcu wszyscy będą mieli po równo

@Macer

26.06.2019 12:09

@raptor, cooo, dlaczego zdemoralizowane? poza tym z czego mialyby ich okradac, skoro ci starsi ludzie tez zdaje sie nie mieszkaja w swoich domach?

@kosmitolog

26.06.2019 12:15

@Macer, Jak mieszkają w domu starości to nie mają już swoich rzeczy, do których mogą być przywiązani? Pytam, bo nigdy w takim miejscu nie byłem, ale wydaje mi się, że byłoby z czego ich okraść – w ostateczności z jedzenia.