Powrót do szkół prawdopodobnie dopiero we wrześniu.

Data: 20.04.2020 01:05

Autor: jagielon

mobile.twitter.com

Minister Edukacji na Twitterze – powrót do szkoły prawdopodobnie dopiero we wrześniu. 100% pewności co do tego jednak nie ma. Zależy jakie zalecenia dostanie z góry (albo z dołu ;-)?). To samo potwierdza Minister Rozwoju:

https://polskatimes.pl/kiedy-powrot-do-szkoly-wicepremier-jadwiga-emilewicz-w-tym-roku-szkolnym-uczniowie-raczej-nie-wroca-juz-do-szkol/ar/c1-14923658

Moim zdaniem – uczniowie – macie wolne do września!

#edukacja #koronawirus

@hellboy

20.04.2020 08:46

Być może nie będzie powrotu do szkół przed wakacjami.

@jagielon, z tego zdania wynika, że na wakacje już może być, więc po co czekać do września. Teraz takie ciężkie czasy nastały, że może brak wakacji jest dobrym pomysłem, niech się uczą. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@jagielon

20.04.2020 12:42

@hellboy, jak miło nie być zwyzywanym, ale racja – mój błąd, logika w zdaniu leży.

Nie żartuj, w wakacje nie będą też się uczyć, stwierdzenie maturzysty z mainstreamu:

"To będą te egzaminy czy nie, bo nie wiem czy mam się uczyć czy nie".

Albo:

"Atmosfera niepewności nie sprzyja w uczeniu się"

Uczniowie w dzisiejszych czasach nie rozumieją sensu edukacji. Dla nich każdy egzamin to zakuj zdaj zapomnij. Z takim podejściem to my elit prędko nie odbudujemy.

@hellboy

20.04.2020 18:29

@jagielon, spoko, to nie był przytyk do Twojego tytułu tylko bardziej żart ze spodziewanego powrotu do szkół. ;-)

Co do podejścia uczniów to tak było, jest i będzie. Są osoby, którym zależy by się czegoś nauczyć oraz tacy, którym nie w głowie teraz nauka. Czasem przebudzenie nadchodzi w okolicach studiów, czasem sporo po nich, a czasem nigdy. Cóż poradzić.

PS tu raczej staramy się przestrzegać elementarnych zasad kultury dyskusji i nikt nie powinien Cię wyzywać (no chyba, że sam zaczniesz)

@jagielon

21.04.2020 01:33

@hellboy,

spoko, to nie był przytyk do Twojego tytułu

Haha :) ok, skup się – przesyceni sarkazmem i ironią (pozostałości z innego portalu) widzimy już ją tam, gdzie jej nie ma. Osobiście nie odebrałem żadnego przytyku ani złośliwości z Twojej storny, a sam pisałem na poważnie (zabrakło chyba emotikonki ;-))- serio – mnie zdziwiło/ucieszyło/pozytywnie zaskoczyło, że zamiast drzeć mordę i olać kompletnie merytorykę to komentujący (Ty) kulturalnie zwrócił uwagę na błąd logiczny i skomentował ?znalezisko? Jak to tu się nazywa? :D

Taka miła odmiana :)

A błąd który popełniłem woła o pomstę do nieba :/ tym bardziej, że jestem matematykiem z wykształcenia :/, dlatego nawet gdybyś mi bardziej pojechał (a należało mi się) to bym się nie obraził, dystansu, tak jak i szacunku, do siebie trzeba trochę mieć ;-)

Pozdro!!