Za 500 000 zł większe mieszkania w Lizbonie niż w Warszawie

Data: 10.09.2020 18:26

Autor: malcolm

wgospodarce.pl

#nieruchomosci

Pół miliona złotych wystarczy obecnie jedynie na 45 mkw. w Warszawie. Za tę kwotę można kupić większe mieszkanie w Lizbonie, Tallinie, Zagrzebiu, Budapeszcie, Atenach, Rydze czy Bukareszcie

@retopology

11.09.2020 01:40

@malcolm, bo to dlatego, że w Warszawie dostaniesz pracę a w Lizbonie nie.

@LadacznicoOdporny

10.09.2020 19:43

@malcolm,

Tak to już jest gdy podstawowe dobra stają się towarami inwestycyjnymi.

Dobrze że jeszcze nikt nie daje rady spekulować na wodzie i żywności. Ale gdyby się dało to na pustyni mogliby mieć wodę taniej niż w Polsce.

Jestem zwolennikiem minimalizowania podatków, ale mimo to uważam że mieszkania i domy powinny być opodatkowane. Wyłącznie po to by ograniczyć spekulowanie na nich. To jest chore że uczciwie pracujących ludzi nie stać na swoje cztery kąty.

Rozsądnie wymyślony podatek ograniczyłby problem. Zarazem nie musiałby uderzać w niewłaściwe osoby. Wystarczyłoby że dopiero druga czy nawet trzecia nieruchomość podlegałaby opodatkowaniu i biednym by włos z głowy nie spadł. Drugim aspektem byłby niższy podatek dla mieszkań które są obecnie zajmowane.

A nawet gdyby te pomysły okazały się do dupy, to na pewno da się wymyślić lepsze.

Wystarczy chcieć. Ale komu by się chciało, skoro można kroić biednych przy minimalnych nakładach finansowych? Świnie same sobie koryta nie odsuną.

@xeerxees

10.09.2020 21:56

@LadacznicoOdporny, w USA sa wysokie podatki od domów od procenta wartości – nawet do 4-5% rocznie od wartości w zależności od hrabstwa a i tak spekulacja trwa w najlepsze. System o którym mówisz jest w grecji np. pierwsza nieruchomość 0,2% wartości potem, druga 1%, trzecia i kolejna 2,5% wartości, ale u nas politycy się w to wpieprzyli każdy ma po 5-10 mieszkań na żonę, dzieci etc. więc nie przegłosują tego.

@malcolm

11.09.2020 08:56

@LadacznicoOdporny, W wielu krajach są różne stawki w zależności czy właściciel zamieszkuje tam czy nie. Podobnie z ziemią inwestycyjną, stojącą odłogiem a nawet są różne stawki w zależności czy ogrodzona czy nie.

Jedna rzecz to dochody gminy gdzie jest nieruchomość – niestety albo stety podatek nas nie minie. Spekulacja to trochę inna sprawa – podatek oczywiście dałby dochody – bo jest podatek od dochodów z lokat a tu brak – ale też sztuczne napędzanie cen przez zerowe stopy procentowe jest problemem – nawet jeszcze większym. Gdyby były rozsądne odsetki od lokat rynek byłby normalny. Do tego podatek od obrotu nieruchomościami – w wielu krajach sięga 40% aby ograniczyć spekulację. Rozwiązań jest dużo – żadnego, systemowego u nas nie ma bo wiadomo kto zarabia.