Data: 05.12.2019 08:32

Autor: Major_Bialkov

Wróciłem z nocki i taki oto prezent urodzinowy sobie przywiozłem do domu

( ͡° ʖ̯ ͡°)

Tworzyliśmy kilkunastoosobową firmę która świadczyła usługę na rzecz jednego wielkiego klienta. U molocha, na górze zaszły wielkie zmiany i takie tego skutki. Trzeba zwijać żagle i zacząć wszystko od nowa.

Starszy o rok, Nowy Rok, nowa praca.

#urodziny #praca #zycie

Data: 20.11.2019 23:26

Autor: tensorflow

Wracam se do domu, niby stac mnie na te wszystkie zabawki i fajnie jest sobie pograc, ale rutyna juz mnie męczy, kazdy dzień wygląda tak samo plus dlugie dojazdy do pracy (1.5h w jedna stronę), teraz zima się zaczyna i jest wogóle nie dosyc ze szaro wszędzie od betonu to jeszcze szaro na niebie, praca w weekend nie pozwala się za bardzo z tąd wyrwać, a jak juz to bardzo dlugo trzeba jechać zeby się z tad wydostać. Chciabym wyjechać w Bieszczady, jakoś odczuwam ten brak kontaktu z przyrodą. A jak u was jest ? Ktoś może ma podobny problem ?

#zycie

Data: 18.11.2019 16:59

Autor: tensorflow

@false_nine odnośnie Twojego komentarza odnosnie podejscia Kobiet do Małżenstwa, jest taka strona gdzie ludzie się ogłaszaja, z moich obserwacji wynika ze czesto to wygląda jak chec nawiazania dlugoterminowej wspolpracy uslugowej niz na zwiazek

#zycie

Data: 18.11.2019 01:54

Autor: LadacznicoOdporny

Jestem na etapie zmagań praca + reszta studiów (magisterkę trzeba napisać). Póki co etap małżeństwa postrzegam lepiej niż na załączonym obrazku ;) Ale to jeszcze przede mną. Dziewczynę mam wspaniałą, więc pozwolę sobie na nutkę optymizmu :)

Cienko mi idzie z magisterką bo mam awersję do robienia bezsensownych rzeczy (no może poza grami i inną rozrywką, chociaż to jednak ma jakiś sens – dba o higienę psychiczną). Przynajmniej pracę mam w pytkę, ale trochę za mało czasu jej poświęcam – mógłbym spokojnie podwoić dochód gdybym w to wszedł na 100%. Niby jest dobrze, ale czuję, że nie ogarniam życia. Nie nadążam. Myślę, że jak skończę magisterkę to zacznę nadążać. Mam nadzieję wtedy zadbać o to co zaniedbałem w ostatnich latach. Mam na myśli głównie samorozwój. Szczególnie w aspekcie fizycznym. No i wtedy nie będę musiał się rozdrabniać. Człowiek pójdzie na full w pracę, związek i szkolenia. Po to żeby w przyszłości moim dzieciakom niczego nie brakło. Bo jak patrze wstecz w moje życie, to 90% problemów dałoby się uniknąć gdyby moi rodzice zarabiali przynajmniej średnią krajową. Pieniądze jednak dają szczęście – poprzez moc likwidowania większości problemów i przeszkód na drodze do niego. Cała reszta to praca nasza i naszych bliskich. Staram się być dobrym człowiekiem, myślę że rozwijam się na tyle sprawnie, że będę mógł poprowadzić następne pokolenie w życie na tyle daleko, by później dało radę samo bezpiecznie nim sterować. Oczywiście do czasu gdy to pokolenie się pojawi mam jeszcze sporo czasu – wierzę, że uda mi się wszytko naprostować. Jeśli tylko uda się to wszytko ustawić tak by na drodze do moich nadziei, planów i marzeń nie stanął żaden mur to myślę, że będę szczęśliwy. Czuję, że cel jest już blisko.

Gdy w całym tym biegu pojawią się chwile przerwy to chętnie poświęcę je na chwilkę refleksji. Tak jak teraz ;) Na rozwój duchowy, bo to jednak priorytet. To w końcu on nam wyznacza właściwy kierunek. Żaden sukces być najszybszym jeśli biegnie się w złą stronę. Cenię takie chwile jak teraz. Gdy na chwilę łapie mnie wewnętrzny chill i czuję, że mimo wszystko jest dobrze. Że mogę się bezkarnie zatrzymać i spojrzeć na to z boku.

Ale oczywiście na co dzień mam też swoje obawy. Nie mam gwarancji, że cel jest autentyczny. Co jeśli próbuję komuś dać to czego sam nie miałem, to czego mi brakło? To egoizm, czy altruizm? Czy zdążę z magisterką? Czy utrzymam się w pracy?Czy będę się w przyszłości dobrze dogadywać z rodzicami? Może mimo najlepszych chęci coś spierdolę, a dzieciaki uznają mnie za kiepskiego ojca (przynajmniej momentami ;)? No ale mimo wszytko będę się starał schrzanić jak najmniej.

Kurka, zawsze jest ryzyko, że to nie o to chodzi. Że nie kieruję się sercem i mądrością, a jakimś instynktownym autopilotem. A może cała moja dzisiejsza mądrość okaże się nic nie warta? Zobaczymy :)

Wiecie, na te wszystkie powyższe znaki zapytania nie mam odpowiedzi. Ale nie chcę się nimi przejmować. Chcę po prostu pójść przed siebie i zobaczyć co z tego wyjdzie :) Dam sobie szansę, zobaczę co uda mi się z niej wycisnąć :)

A jak tam u Was?

#memy #zycie #praca #studia #feelsy #przemyslenia

Data: 15.11.2019 18:34

Autor: tensorflow

Jak tam się siedzi za biurkiem? Mam nadzieje że wygodnie ( ͡º ͜ʖ͡º) tak wygląda moja rzeczywistość, rzuciłem wrzystko w pizdu i wyjechałem, wyewoluowałem z programisty 6K pln na elektryka 6K usd, czy warto było? Do dziś sobie zadaję to pytanie. Życie to droga a to jest moj obecny etap.

#zycie #praca

Data: 04.11.2019 12:53

Autor: tensorflow

W ten weekend byla tutaj zmiana czasu (dobrze że telefon sam zmienia, bo bym nie wiedział) zastanawiam czemu ludziom tak to przeszkadza, że nie ma żadnej oszczędności prądu i że to bez sensu. Według mojej opinii ograniczenie neutralnego światła słonecznego negatywnie wpływa na samopoczucie psychiczne i tak na przykład dzisiaj rano bardzo miło mi się zrobiło gdy czekając na metro mogłem popatrzec na wschód słońca.

#zycie

Data: 25.10.2019 03:21

Autor: tensorflow

Taka ciekawostka – dziś zmieniłem region w koncie google na inny niż polski, żeby mieć walute w dolarach oraz móc zainstalować aplikacje na siłownię (w tej nie mają kart…) i co do tej ciekawostki to zmiana zajmuje do 48 godzin oraz nie można tego zmienić przez najbliższe 365dni ( ಠ_ಠ) , to oznacza w teorii że nie będę mógł zainstalować niektórych polskich aplikacji bo poprostu nie bedzie ich w google play tak jak nie mogłem do tej pory amerykańskich

#android #zycie

Czy alkohol zawsze szkodzi?

Data: 23.10.2019 10:45

Autor: Harnas

odkrywcyzdrowia.pl

Ludzie wytwarzają alkohol co najmniej od 9 tysięcy lat, a mimo to wielu nadal nie wie jak go używać. Wiadomo, że może on być przyczyną groźnych chorób. Alkohol stał się jednak nieodłącznym towarzyszem zabaw i trudno z niego całkiem zrezygnować. Podstawowym pytaniem jest: ile można pić, żeby sobie nie zaszkodzić?

Odpowiedzią może być tak zwane umiarkowane spożycie alkoholu. Jest to picie nie więcej niż równowartości jednego drinka dziennie w przypadku kobiet i mężczyzn powyżej 65 roku życia, lub dwóch drinków przez mężczyzn poniżej tego wieku. Przykładem takiego drinka może być: 350 ml piwa, 150 ml wina lub 40 ml wódki. Wszystko, co ponad to jest szkodliwe dla zdrowia. Ważne, że nie mówimy tu o średnim spożyciu, tzn. osoba, która wypija 7 razy więcej, ale tylko raz w tygodniu zdecydowanie szkodzi zdrowiu bardziej niż pijący umiarkowanie.

Dieta śródziemnomorska, jedna z najzdrowszych diet świata to nie tylko ryby, owoce morza i duża ilość warzyw, ale także czerwone wino. Nie więcej niż dwie lampki dziennie w przypadku mężczyzn i jedna w przypadku kobiet. Ale tylko podczas posiłku. W każdym innym przypadku szkodliwe skutki spożycia alkoholu przewyższają jego działanie prozdrowotne. Spożywany w niewielkich ilościach alkohol, a zwłaszcza czerwone wino, zmniejsza ryzyko chorób serca, insulinooporności i cukrzycy, demencji i przeziębień.

Nadużywanie alkoholu prowadzi do rozwoju raka jamy ustnej, gardła i przełyku, piersi, jelita grubego oraz marskości i raka wątroby, zapalenia trzustki, uszkodzenia mięśnia sercowego, nadciśnienia, udaru i uszkodzenia mózgu, a także zwiększa ryzyko wypadków i samobójstw. 40% śmiertelnych wypadków na drodze jest spowodowanych nadużyciem alkoholu, podobnie jak 2/3 przypadków przemocy domowej.

Wiadomo, że niektóre osoby powinny zupełnie unikać alkoholu: np. kobiety w ciąży, chorzy przyjmujący leki wykazujące interakcje z alkoholem, osoby po udarze krwotocznym, cierpiące na choroby trzustki, wątroby lub serca. Mimo doniesień o pozytywnym wpływie alkoholu na nasze zdrowie, picie nawet jednego drinka dziennie zwiększa ryzyko raka jamy ustnej, gardła i przełyku o 20%. Natomiast nadużywanie alkoholu, niezależnie od jego rodzaju, jest zawsze szkodliwe.

Zamieńmy, więc suto zakrapiane imprezy na obiad z lampką czerwonego wina. Na zdrowie!

#zdrowie #szczescie #zycie

Data: 21.10.2019 08:08

Autor: Alojz

Tak przeczytałem post @Kolega i tak sobie pomyślałem, czy mam szczęście czy pecha w życiu?

No i nie wiem, dwa długoletnie związki się rozpadły,dzieci , rozwód.

Finanse, mogły by być lepsze, ale jestem minimalistą:meble,dywany,drewniana podłoga,nowy samochód z super nagłośnienie itd, rzeczy które mam w d✓pie Tak samo jak markowe ubrania.

Jedynie czego mi brakuje to pasji, hobby,a najlepiej połączenie pasji z pracą …a tu nic , a już na liczniku 40+ (╯︵╰,)

#zycie #oswiadczenie

Data: 11.10.2019 20:54

Autor: eax

Wracałem przed chwilą samochodem do domu kiedy przejeżdżając przez znane mi skrzyżowanie, zauważyłem że w uliczce po prawej stronie, migotaja niebieskie światła ambulansu. Zatrzymałem się na chwilkę i podszedłem, idąc w tamtą stronę miałem już przeczucie co się stało – dosłownie kilka minut wcześniej, ktoś rzucił się pod jadący pociąg. Niestety zginął. Kurde lurki – każdy z Was zapewne ma chwile lepsze i gorsze ale tak się zastanawiam co musi się dziać w głowie, co musi czuć osoba, która decyduje się na taki czyn? Chyba nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#feels #zycie

Data: 10.10.2019 09:15

Autor: Ijon_Tichy

Żale niektórych Lurków na temat ich losów i okoliczności do życia w Polsce zainspirowały mnie do tego krótkiego wpisu.

Wbrew temu co wmawiają nam media – bezustanne kłótnie polityków, czarne wiadomości, które skupiają się niemal wyłącznie na tym co szokujące, złe i nikczemne – Polska jest całkiem znośnym, a nawet przyjaznym miejscem do życia. Uważam, że okoliczności są naprawdę wyjątkowo sprzyjające, ale trzeba być człowiekiem wytrwałym i nieugiętym. To ludzie sami sobie generują problemy, zaś spokojni i szczęśliwi są ci, którzy nie dają się wciągnąć w wir szaleństwa i czarnowidztwa i po prostu zajmują się sobą w cierpliwości i wytrwałości. [Na marginesie dodam, że nie biorę tutaj pod uwagę losowych, przykrych zdarzeń i tragedii – wyrażam się w sensie ogólnym].

Kiedyś czytałem książkę pt: "Zielony Henryk", która opowiadała o młodym człowieku, który długi czas żył mrzonkami, marzeniami, zmarnował wiele lat życia na realizację swojej utopijnej wizji siebie i swojej kariery malarza. Trwonił pieniądze po rodzicach, żeby studiować, kształcić się. Aż w końcu, gdy był już bankrutem i zrozumiał, że jest przeciętniakiem w malarstwie i nie ma szans na karierę, uderzyła go rzeczywistość i stracił wiarę w siebie. Usiadł załamany na ławce w parku – totalny przegryw, który zmarnował wszystko i zaprzepaścił lata ze swojej młodości. W zamyśleniu zobaczył między drzewami pająka tkającego sieci. Pająk już prawie kończył sieć, ale przelatujący przypadkowo ptak zerwał mu sieć. Po chwili pająk wspiął się z powrotem na drzewo i od zera, od nowa zaczął po prostu tkać sieć.

Widzę tutaj wielkie przesłanie dla każdego człowieka, który z powodu przeszłości i poczucia porażki czuje się przegrany. Zielony Henryk wrócił do swojej wsi i po prostu zaczął wszystko od zera, tym razem bez mrzonek na swój temat i bez utopijnej wizji sukcesu malarza zaczął normalną pracę – zbudował krok po kroku satysfakcjonujące życie w oparciu o swoje realne możliwości, od zera, ale konsekwentnie i realistycznie.

Pewne i gwarantowane w niemal 100 % przypadków jest to, że jeżeli jest się konsekwentnym i wytrwałym w dążeniu do jakiegokolwiek realistycznego celu, który uzna się za wart tego, by się starać – to gwarantowany jest sukces, satysfakcja, szczęscie i stabilizacja. Jestem przekonany o tym.

Ps. Gdzieś w tle pobrzmiewa mi, że bez odpowiedniej ukochanej osoby u boku i poczucia bezwarunkowej, wzajemnej miłości, jest trudniej.

#zycie #refleksja #cel #wytrwalosc #senszycia #rigcz

Data: 25.09.2019 04:09

Autor: tensorflow

Kupiłem sobie switch lite i mam wyrzuty sumienia że wydaję kasę na głupoty, z drugiej strony ostatnio bardzo dużo pracuje, w zeszłym tygodniu 85 godzin, a dziś 15, wiec to tak jakby taki mechanizm nagrody. Rozsądne jest wydawanie kasy żeby się na chwilę uszczęśliwić?

#zycie

Data: 10.09.2019 20:07

Autor: Kiszony

Niezłe combo …. w sumie 2 moich ulubionych bokserów ( ͡º ͜ʖ͡º)

https://www.youtube.com/watch?v=K4NCtBSX-Z0

….szczególnie Fury, lubię gościa…..już nie raz mnie sprowokował i pozwolił zrozumieć

https://www.youtube.com/watch?v=vNZtibrPo0g

https://www.youtube.com/watch?v=bOzk0OLz0Jc&t=87s

#zycie #przemyslenia #depresja #motywacja

Łatwiejszy dostęp do fast foodów to większa liczba zawałów serca

Data: 16.08.2019 09:53

Autor: Harnas

naukawpolsce.pap.pl

Obszary z większą liczbą restauracji typu fast food cechują się większą liczbą zawałów serca – twierdzą naukowcy. Wykazali oni również, że każda nowa restauracja typu fast food to w skali roku cztery dodatkowe zawały serca na 100 tys. mieszkańców.

#zdrowie #fastfood #zycie

Data: 28.07.2019 13:01

Autor: Alojz

Jakiś czas temu widziałem na YT film dokumentalny, o osobach w końcowym stadium choroby.

Był tam gość ,po czterdziestce, właśnie znalazł szczęście w życiu ,żonę , dziecko paro miesięczne i jeb, diagnoza:rak płuc.Gosciu nie palił,a w jego rodzinie było dużo przypadków raka płuc,czy to u palaczy czy wśród osób nie palących.Gosc przeszedł wszystko co medycyna miała do zaoferowania: chemia itd. Po czym kamera mu towarzyszyła jak lekarz go informował o tym co ta cała chemia dała ,jak poprawail się stan jego zdrowia.Gosciu siedzi na fotelu , a lekarka do niego " rak powiększył się o 300% , nie wygląda to dobrze "

Nie lubię takie reportaże,mój brat też umarł na raka. Ale coś z takie reportaże dają pozytywnego, wiecie co

ZE SA QURWA GORSZE RZECZY W ZYCIU NIZ WZROST 174 CM,BRAK DZIEWCZYNY PUSTY PORTFEL CZY CH=JOWA PRACA

Wiem że to frazesy i fakty oczywiste , ale dobrze jest sobie to od czasu przypomnieć w pogoni za "szczęściem "

Takie słowo na niedzielę

#zycie #oswiadczenie

Data: 23.07.2019 12:03

Autor: Ijon_Tichy

Filozoficznie i racjonalnie o istnieniu świadomego obserwatora we wszechświecie.

Zasada antropiczna – grupa postulatów i hipotez w kosmologii i w filozofii, wiążących globalne własności Wszechświata i jego praw z istnieniem w nim obserwatora. Termin jest używany przez różnych autorów w bardzo różnych znaczeniach – podobnie jak węższe terminy słaba zasada antropiczna i silna zasada antropiczna.

Znane prawa fizyki, fundamentalne stałe fizyczne (stała Plancka, prędkość światła w próżni, stała grawitacji itp.) oraz warunki brzegowe i początkowe Wszechświata wykazują tzw. antropiczne koincydencje (ang. fine tuning). Według niektórych szacunków prawdopodobieństwo przypadkowego ułożenia się stałych fizycznych takich jak w naszym Wszechświecie jest niewiarygodnie małe (1:10^229). Mają dokładnie takie wartości, aby umożliwić powstanie życia, a w szczególności umożliwić pojawienie się istoty myślącej, np. człowieka na Ziemi. Minimalne zmiany stałych fizycznych, np. stałej Plancka, uniemożliwiłyby istnienie wszechświata w obecnej formie. Jedna z wersji zasady antropicznej jest próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego prawa fizyki są takie, jakie są. Sugeruje ona, że gdyby prawa fizyki były inne, nikt nie mógłby ich poznać, ponieważ pojawienie się inteligentnego obserwatora nie byłoby możliwe.

Już Brandon Carter rozróżniał słabą i silną wersję tej zasady:

słaba zasada antropiczna – obserwator może istnieć tylko w odpowiednio starym wszechświecie, mającym też inne własności, jak np obfitość węgla,

silna zasada antropiczna – prawa fizyki, stałe fizyczne i warunki początkowe muszą być takie, aby zaistniał obserwator.

Wersje zasady antropicznej według Barrowa i Tiplera (1986):

słaba zasada antropiczna – obserwowane wartości wielkości fizycznych i kosmologicznych nie są jednakowo prawdopodobne, ale są ograniczone, ponieważ muszą uwzględniać fakt egzystencji i rozwoju życia opartego na chemii węgla oraz wystarczająco długi wiek Wszechświata.

silna zasada antropiczna – Wszechświat musi mieć takie własności, aby wewnątrz niego, w pewnych okresach jego historii, mogło rozwijać się życie.

#ciekawostki #zycie #kosmos #filozofia

Data: 22.07.2019 02:50

Autor: tensorflow

Przespałem dzisiaj cały dzień i jedyne co udało mi sie zrobic to isc na siłownie.źle mi z tym ze juz wieczór i zaraz trzeba isc spac ( ͡° ʖ̯ ͡°) i znowu trzeba bedzie caly tydzien czekac na weekend #zycie

Data: 30.06.2019 07:42

Autor: SantoSubitoViaUSB

Nie wiem czy kojarzycie taki kanał na youtubie. "Jak to ogarnąć". Gość nagrywa filmiki z bezdomnymi Polakami z Paryża i z Londynu.

Największa popularnością ciesza się filmiki z bezdomnym Rado który swoją autentycznością historiami i sympatycznoscia skradł serca widzów.

Pierwsze odcinki z nim były naprawdę ciekawe. Wiecie co jest najlepsze? Z upływem czasu widać jak człowiek doświadczony przez życie i bezdomny zmienia się nie do poznania przez komentarze ludzi i na uderzającą wodę sodowa do głowy. Przykro na to patrzec. No ale ludzie oglądają i będą takie rzeczy oglądać bo to ich zawsze będzie ciekawiło.

#zycie

#jaktoogarnac

#londyn

#rado

#przemyslenia

Data: 25.06.2019 09:30

Autor: Ijon_Tichy

Jeszcze jedna mała refleksja, która jest powiązana tematycznie z aktualną wymianą poglądów.

Wczoraj byłem nad jeziorem z żoną i dzieciakami. Przypomniały mi się czasy mojego dzieciństwa. W czasie wakacji z rodzicami, wujkami, ciociami i kuzynowstwem , a czasami nawet z sąsiadami, wyjeżdżaliśmy nad stawy, jeziora, żeby się kąpać i bawić. W dzieciństwie zawsze dookoła mnie bylo dużo dzieci i nigdy się nie nudzilismy.

Mam dwóch braci i siostrę – wszyscy pełnoletni. Moja żona ma dwóch młodszych braci, którzy mają żony. Wszyscy tuż przed 30 rokiem życia, lub tuż po 30 ruku zycia. Łącznie z nami siedem par, ale nikt w rodzinie nie ma dzieci, tylko ja i moja żona – dwójkę…..

Jeszcze 20-30 lat temu każdy z nas przyjechałby z dzieciakiem, a plaża żyłaby zabawą, grami, dziecięcymi przygodami. Tymczasem moja dwójka bawiła się sama, bo brakowało dzieci do zabawy, choć ogólnie ludzi nad jeziorem było sporo.

Niestety na plaży widziałem głównie samotne pary, samotne osoby bez pary i kilka rodzin z jednym dzieckiem, ktoś miał dwójkę, była też jedna wielodzietna rodzina (7 dzieci). Jednak ogromna większość, to samotnicy… Tam, gdzie były dzieci, tam była ta radość życia, ta normalność, którą zapamiętałem z dzieciństwa. Natomiast tam, gdzie były samotne pary widziałem martwą, smutną ciszę bezruchu.

#rodzina #dzieci #demografia #spoleczenstwo #samotnosc #zycie #szczescie #smutek #refleksja

Data: 17.06.2019 08:49

Autor: Ijon_Tichy

Człowiek, który naprawdę zrozumie o co chodzi w byciu chrześcijaninem, nabiera niesamowitej pokory i łagodności – a te cechy stają się jego naturą, przejawiają się spontanicznie i z głębi osobowości.

Nie jest to naiwna poczciwość jak mniemają niektórzy. O nie! To przemyślane i przeżyte do najgłębszej głębi uczucie i przekonanie, które czyni człowieka szlachetnym.

Taki człowiek wyróżnia się, ale nie wynosi się nad innych. Raczej współczuje i swoim przykładem pokazuje, jak piękne jest przesłanie Jezusa Chrystusa, bo chce drugiemu człowiekowi pomóc. Pomóc nie tylko fizycznie, ale też pomóc zrozumieć i poczuć to samo. To czego nauczył go Chrystus.

List Jakuba 1:19-27

*19 Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu. 20 Gniew bowiem męża nie wypełnia sprawiedliwości Bożej. 21 Odrzućcie więc wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze. 22 Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. 23 Jeżeli bowiem ktoś tylko przysłuchuje się słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do męża oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. 24 Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. 25 Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo.

26 Jeżeli ktoś uważa się za człowieka religijnego, lecz łudząc serce swoje, nie powściąga swego języka, to pobożność jego pozbawiona jest podstaw. 27 Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca jest taka: opiekować się sierotami i wdowami w ich utrapieniach i zachować siebie samego nie skażonym wpływami świata*

#biblia #chrzescijanstwo #przemyslenia #zycie #milosc #miloscblizniego

Noszę maskę antysmogową codziennie - oto co warto wiedzieć.

Data: 09.05.2019 11:46

Autor: ziemianin

#smog #zdrowie #maska #zycie #cialo #czlowiek

"Do zakupu maski skłonił mnie wyjazd na Suwalszczyznę, gdzie przez parę dni nie kaszlnąłem ani razu, pierwszy raz od miesięcy oddychałem pełną piersią. Po powrocie do Warszawy wszystkie objawy wróciły – i to był dla mnie ostateczny dowód, że muszę się przed tym chronić. Moja maska kosztowała 200 złotych – zależało mi na pełnym zestawie filtrów i odpowiednim dopasowaniu – ale bez problemu można kupić skuteczne i znacznie tańsze modele. Wydatku nie żałuję."

Data: 06.05.2019 22:28

Autor: mosiek

#android #prawo #zycie

Znajoma niedawno zgubiła albo skradziono jej telefon który jej kupiłem i skonfigurowałem. Dowiedziałem się dopiero jak do niej zadzwoniłem, bo wiadomości nie dochodziły, był brak reakcji. No i ona mówi że tak się wstydziła, że aż nie chciała mi o tym mówić. No to mówię jej że to pierwszy błąd. Dalej mówię jej że trzeba iść na policję niech sobie IMEIe zanotują i wrzucą do bazy jako skradzione, potem trzeba iść do operatora żeby zablokowała te IMEIe i do biura rzeczy znalezionych bo ewentualnie jest szansa że tam znajdzie telefon (wiem, nikła). Okazało się że u operatora zamiast wydać nową kartę SIM na ten sam numer namówili ją na abonament z telefonem. Dzisiaj miała te wspomniane 3 rzeczy załatwić. Na policje iść była bardzo niechętna, bo nie lubi, więc nie poszła. Do biura rzeczy znalezionych nie poszła bo wierzy że telefon się znajdzie.

Tłumaczę jej, że ktoś mógł wyciągnąć jej wszystkie dane z telefonu (root+kopia pamięci) i że ktoś może tego telefonu używać po zresetowaniu, że mógł zostać sprzedany itp. Nic kurwa nie trafia, beton.