Dlaczego duchowni nie będą musieli płacić ZUS-u przez trzy miesiące, a zwykli . . .

Data: 30.03.2020 22:49

Autor: ziemianin

prawo.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zus #ustawa #sejm #polska

Mało kto wie, że przyjęta przez Sejm w sobotę wczesnym rankiem ustawa antykryzysowa (zwana potocznie "Tarczą antykryzysową") daje wszystkim duchownym bez wyjątku możliwość zwolnienia z obowiązku opłacenia składek ZUS za okres od dnia 1 marca do dnia 31 maja 2020 r. Co innego przedsiębiorcy prowadzący 1-osobową działalność gospodarczą. W ich przypadku, aby skorzystać z możliwości zwolnienia z obowiązku opłacenia składek ZUS za okres od dnia 1 marca do dnia 31 maja 2020 r. musi wykazać, że jego przychody nie przekraczają określonego poziomu. Sprawiedliwe to?

Dlaczego duchowni nie będą musieli płacić ZUS-u przez trzy miesiące, a zwykli przedsiębiorcy niekoniecznie?

Art. 31zo ust. 3 przyjętej w sobotę rano ustawy antykryzysowej stanowi jasno: "Na wniosek duchownego będącego płatnikiem składek zwalnia się z obowiązku opłacenia nieopłaconych należności z tytułu składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz wypadkowe, dobrowolne ubezpieczenie chorobowe oraz na ubezpieczenie zdrowotne należne z tytułu bycia duchownym, za okres od dnia 1 marca 2020 r. do dnia 31 maja 2020 r.".

A jak wygląda sprawa w przypadku przedsiębiorców prowadzących 1-osobowe działalności gospodarcze? W tym przypadku należy zacytować art. 31zo ust. 2:

"Na wniosek płatnika składek, będącego osobą prowadzącą pozarolniczą działalność, o której mowa w art. 8 ust. 6 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 266 i 321), zwanej dalej „osobą prowadzącą pozarolniczą działalność”, opłacającego składki wyłącznie na własne ubezpieczenia społeczne lub ubezpieczenie zdrowotne, zwalnia się z obowiązku opłacenia nieopłaconych należności z tytułu składek na jego obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz wypadkowe, dobrowolne ubezpieczenie chorobowe, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy, należne za okres od dnia 1 marca 2020 r. do dnia 31 maja 2020 r., jeżeli prowadził działalność przed 1 lutego 2020 r. i przychód z tej działalności w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w pierwszym miesiącu, za który jest składany wniosek o zwolnienie z opłacania składek, o którym mowa w art. 31zp ust. 1, nie był wyższy niż 300% prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w 2020 r.".

Przekładając to na język bardziej zrozumiały – przedsiębiorca prowadzący 1-osobową działalność gospodarczą będzie zwolniony z obowiązku płacenia składek ZUS za okres od dnia 1 marca 2020 r. do dnia 31 maja 2020 r., o ile złoży stosowny wniosek, a miesięczny przychód (nie dochód, lecz przychód!) uzyskany w pierwszym miesiącu, za który jest składany wniosek nie będzie przekraczał 3-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto.

W konsekwencji wielu przedsiębiorców prowadzących 1-osobowe działalności może "nie załapać się" na zwolnienie z płacenia ZUS-u. Wszak wygenerowanie miesięcznego przychodu (podkreślam – przychodu, nie dochodu) rzędu 16 tys. zł, to nie jest nic nadzwyczajnego.

Czy ustalenie różnych zasad zwalniania z ZUS dla duchownych i reszty 1-osobowych przedsiębiorców można uznać za sprawiedliwe?

CO ZROBIĆ Z PIENIĘDZMI Z OFE? IKE CZY ZUS?

Data: 14.02.2020 07:20

Autor: Harnas

inwestomat.eu

Wygląda na to, że za parę miesięcy, bo już w sierpniu 2020 nastąpi oficjalny koniec OFE czyli Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Co zrobić?

1.Wybrałbym “nowe IKE” gdybym nie wierzył w świetlaną przyszłość ZUS-u albo gdybym był w stanie odłożyć sobie wypłatę do 70 roku życia. “Nowe IKE” wybrałbym też przy małych zgromadzonych na OFE środkach (poniżej 5 000 zł). Ze względu na dziedziczenie środków jest ono też (wybacz mi szczerość) lepszą opcją dla tych, którzy nie spodziewają się długiego życia na emeryturze

2.Wybrałbym ZUS przy środkach powyżej 15 000 zł, głębokiej wierze w utrzymanie obecnego systemu emerytalnego oraz historycznej długiej średniej życia w mojej rodzinie.

#finanse #emerytura #zus #ike #pieniadze

Data: 27.01.2020 15:34

Autor: arti

Wykopowa lewica obrobiła się po uszy na wieść, że rząd planuje uzależnić wysokość emerytuty od ilości posiadanych dzieci. Dobry krok, ale jeszcze lepszym było by uzależnienie emerytury od dochodu dzieci tak by rodzice patologiczni nie otrzymywali wynagrodzenia za płodzenie bandytów. A już najlepszym była by całkowita likwidacja ZUS już dzisiaj, ale ta opcja jest nierealistyczna. Wykopki coś tam krzyczą o swoich odłożonych pieniądzach, masakra jak ci ludzie są oderwani od rzeczywistości. Niestety demografia jest nieubłagana i pisałem tu o tym wiele razu. Nie ma wyboru, albo uzależnimy wysokosc emerytuty od dochodu dzieci albo eutanazja.

#demografia #emerytura #zus #piramidafinansowa

Data: 17.12.2019 11:26

Autor: xeerxees

#ciekawostki #zus #firma

Działalność nierejestrowana jest dopuszczalna do połowy płacy minimalnej, tz. od stycznia można prowadzić działalność do 1300 zł przychodu (to ważne, nie dochodu) bez rejestracji takiej działalności. Jedynie trzeba zapisywać wszystkie wpływy np. w zeszycie i rozliczyć to na końcowym druku PIT (zapłacić od tego dochodowy). Tak więc PiS sam na siebie kręci bat, kiedy podniosą minimalną do 4k to żaden szewc, krawcowa itd. nie zarejestrują działalności tylko bd prowadzić działalność nierejestrowaną. do 2k przychodu, czegoś nie wykażą jeszcze i wystarczy.

Dlaczego PiS podnosi akcyzę i składki? Dlatego, że ZUS-owi zabraknie aż 211 mld zł!

Data: 18.11.2019 18:23

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zus #niewygodneinfo #akcyza #gospodarka #rzad #budzet #pieniadze

Kiedy cała Polska żyła tym, że Macierewicz ma zostać marszałkiem a Pawłowicz z Piotrowiczem mają trafić do TK, ZUS opublikował raport na temat wypłat rent i emerytur w latach 2020 – 2024. Okazuje się, że na ten cel zabraknie mu aż 211 mld zł. I to w wariancie optymistycznym! PiS chce, aby brakujący deficyt pokryli podatnicy. Przynajmniej częściowo. Dlatego politycy tej partii forsują pomysły wzrostu akcyzy i zniesienia limitu 30-krotności składek ZUS. Alternatywą mogło by być ograniczenie wydatków socjalno-wyborczych, ale na to brakuje – póki co – odwagi.

Dlaczego PiS podnosi akcyzę i składki? Dlatego, że ZUS-owi zabraknie aż 211 mld zł!

Istotą funkcjonującego w naszym kraju systemu emerytalnego, którego gwarantem jest ZUS, jest tzw. solidarność społeczna, a dokładnie solidarność międzypokoleniowa. W największym uproszczeniu polega ona na tym, że ludzie w wieku produkcyjnym (ci którzy pracują) utrzymują poprzez składki do ZUS swoich rodziców i dziadków, którzy pracować już nie mogą lub nie muszą. Innymi słowy – bieżące świadczenia emerytalne finansują młodsze pokolenia.

System ten działa idealnie, gdy mamy do czynienia z tzw. zastępowalnością pokoleniową, czyli sytuacją, w której każdy ma co najmniej dwójkę dzieci, a jedna osoba pobierająca świadczenia emerytalno-rentowe jest "utrzymywana" przez minimum 6 osób, które pracują i odkładają składki do ZUS.

Niestety w Polsce kilkanaście lat temu doszło do załamania się struktury demograficznej. Populacja ludzi młodych zaczęła się kurczyć, przy jednoczesnym wzroście liczby emerytów. Trend ten z roku na rok się nasila. Zdaniem prognoz ZUS liczba osób w wieku produkcyjnym (mężczyźni w wieku 18-64 lata i kobiety w wieku 18-59 lat) w 2024 roku osiągnie poziom o przeszło 1,0 mln mniejszy niż w 2019 roku. Tymczasem populacja osób w wieku poprodukcyjnym (mężczyźni w wieku 65 lat i więcej oraz kobiety w wieku 60 lat i więcej) będzie ciągle rosła, by 2024 roku osiągnąć poziom o ponad 0,8 mln osób większy niż w 2019 roku.

Coraz mniej osób pracujących będzie finansowało (poprzez składki) coraz więcej emerytów, których utrzymanie będzie kosztowało coraz więcej pieniędzy. Efektem będzie poszerzający się deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (czyli jednostki odpowiedzialnej za dostarczanie pieniędzy do ZUS), który nawet przy optymistycznych założeniach w latach 2020 – 2024 wyniesie blisko 211 mld zł.

Aby zlikwidować tak wielki deficyt każdy aktywny zawodowo Polak w wieku produkcyjnym (tj. 15,8 mln osób) powinien dobrowolnie oddać do ZUS około 13,3 tys. zł ponad to, co w latach 2020 – 2024 i tak zapłaci w składkach na ubezpieczenia społeczne. Wiadomym jest, że nikt sam od siebie takiej kwoty do ZUS nie wpłaci, dlatego też PiS chce wprowadzić częściowy przymus. Likwidacja limitu 30-krotności w składach na ZUS przyczyni się do tego, że ok. 370 tys. osób będzie musiało zapłacić w skali roku dodatkowe 8 – 9 mld zł więcej. Podwyższenie akcyzy również przyniesie budżetowi dodatkowe pieniądze. W efekcie skala planowanego deficytu powinna się zmniejszyć, nadal jednak będzie ona liczna w dziesiątkach miliardów złotych w ciągu roku. W takich okolicznościach zasadnym jest pytanie o to, czy w najbliższym czasie możemy się spodziewać wzrostu kolejnych podatków? A może PiS odważy się na ograniczenie wydatków socjalno-wyborczych?

Data: 17.11.2019 03:19

Autor: Nietzsche

IKE czy ZUS. Środki OFE, mam niewiele, ale będzie to jakieś 8 tysięcy złotych. Wybieram ZUS, bo:

-z IKE może w każdej chwili zapierdolić Ci komornik, jeśli wpadniesz w jakieś problemy

-z IKE mogą w każdej chwili zapierdolić politycy, bo to będą realne aktywa, a w ZUS nie ma aktywów, są zobowiązania państwa

-ZUS przetrwał 85 lat, II wojnę światową (emerytury wypłacał), zimną wojnę, stalinizm, PRL, transformację ustrojową, jest niezatapialny, chociaż wysokość emerytur może być skrajnie zmienna w czasie

obecny system emerytalny dąży do stanu równowagi, matematyka jest nieubłagana – wbrew populistom i memiarzom bez wykształcenia

-IKE to nie emerytura, gwarantuje wypłacanie środków przez 10 lat, a ZUS dożywotnio, co z tego, że wypłacisz sobie 8 tysięcy pln, to może być warte gówno

-ZUS będzie się waloryzował, a te głupie 8 tysięcy może stanowić istotne zwiększenie mnożnika, mam 40 lat do potencjalnej emerytury, ilość emerytów znacznie wzrośnie, a to oznacza, że politycy będą próbowali się podlizać i waloryzacje będą coraz większe

#ekonomia #polska #zus

W Polsce już 666 tys. obcokrajowców płaci składki ZUS. Bez nich budżet kraju byłby w . . .

Data: 08.11.2019 12:32

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #niewygodneinfo #zus

Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że Polska od trzech lat zajmuje 1. miejsce w całej UE pod względem liczby przyjmowanych w ciągu roku imigrantów spoza terytorium Wspólnoty. W efekcie na koniec III kwartału tego roku aż 666 tys. obcokrajowców odprowadzało do ZUS-u składki na świadczenia społeczne. Gdyby nie tak liczna rzesza pracujących legalnie obcokrajowców deficyt systemu emerytalnego w naszym kraju byłby o wiele większy, co istotnie wpłynęło by na sytuację budżetową. Śmiem twierdzić, że to Ukraińcy pośrednio sfinansowali wypłatę 13. emerytury w maju.

W Polsce już 666 tys. obcokrajowców płaci składki ZUS. Bez nich budżet kraju byłby w opłakanym stanie

Choć wydaje się to być nieprawdopodobne, to w 2018 roku sama tylko Polska przyjęła więcej legalnych imigrantów spoza UE niż Portugalia, Belgia, Węgry, Irlandia, Austria, Szwajcaria, Grecja, Dania, Słowenia, Chorwacja, Norwegia, Finlandia, Słowacja, Cypr, Malta, Rumunia, Litwa, Bułgaria, Łotwa, Luksemburg, Estonia i Islandia RAZEM WZIĘTE! W ubiegłym roku polskie urzędy wydały 635,3 tys. nowych pozwoleń na pobyt dla obywateli państw spoza UE.

Zgodnie z oficjalnymi danymi Eurostatu w ubiegłym roku nasz kraj wydał 635335 nowych pozwoleń na pobyt dla obcokrajowców spoza terytorium UE. To najwięcej w całej Wspólnocie. Zajmujące drugie miejsce w tej klasyfikacji Niemcy wydały w 2018 roku 543571 pozwoleń na legalny pobyt dla obcokrajowców spoza UE. Trzecia na liście Wielka Brytania wydała 450775 pozwoleń.

Co istotne – rok 2018 był trzecim z rzędu, kiedy Polska zajmowała 1. miejsce w unijnych statystykach na temat liczby przyjmowanych legalnie imigrantów spoza UE. Oczywiście bardzo wielu obcokrajowców przyjeżdża do Polski czasowo, raptem na kilka miesięcy, tylko w celach zarobkowych lub edukacyjnych. Jest jednak duża grupa (szczególnie Ukraińców), którzy decydują się tu zostać na dłużej. W takich okolicznościach "wpisują się" oni m.in. do polskiego systemu emerytalnego. W efekcie na koniec III kwartału tego roku już 666 tys. obcokrajowców opłacało w naszym kraju składki na ZUS (z czego pół miliona stanowili Ukraińcy). Warto podkreślić, że w ciągu roku (III kwartał 2018 vs III kwartał 2019) liczba płacących w Polsce składki ZUS obcokrajowców zwiększyła się o 96 tys. (w tym Ukraińców przybyło 74 tys.).

Wspomniane 666 tys. dodatkowych osób, które odkładają składki do ZUS, generuje w ciągu roku naszemu narodowemu ubezpieczycielowi społecznemu wielomiliardowe wpływy, które w sporej części pozwalają zasypać deficyt finansowy ZUS-u. Gdyby nie oni, gdyby nie ich dodatkowe składki, to ZUS miałby większe problemy ze znalezieniem pieniędzy na finansowanie wypłacanych na bieżąco rent i emerytur. Finalnie zgłosiłby się do budżetu kraju po dodatkowe pieniądze. Rząd tych pieniędzy oczywiście nie ma, dlatego musiałby je pożyczyć. W efekcie znacznie pogorszyłaby się sytuacja budżetowa naszego kraju (większy deficyt), jak również sytuacja zadłużeniowa (szybszy przyrost długu).

Patrząc przez ten pryzmat bardzo dobrze się stało, że w Polsce aż tylu obcokrajowców zdecydowało się podjąć legalną pracę. Cieszy szczególnie duża liczba bliskich nam kulturowo Ukraińców. Oby w najbliższych latach taki trend się zachował, co pozwoli przynajmniej częściowo zniwelować niekorzystne czynniki demograficzne.

Źródła informacji:

First permits by reason, length of validity and citizenship (migr_resfirst) ec.europa.eu

Robert Sosnowiecki Twitter.com

Wszyscy tylko o Macierewiczu i Tusku, tymczasem ZUS alarmuje: Na emerytury zabraknie aż 211 mld zł!

Data: 06.11.2019 21:47

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #niewygodneinfo #emerytura #zus

Prawie cały informacyjny mainstream skupił się wczoraj na decyzji prezydenta Dudy (o wyznaczeniu Macierewicza na marszałka seniora) i decyzji Tuska (o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich). Przekaz dopełniała sprawa kandydatur Pawłowicz i Piotrowicza na nowych członków TK. Wszystkie te wywołujące polityczne emocje tematy niemal idealnie zagłuszyły informację, która w naszym kraju powinna być absolutnym "numerem 1". Otóż ZUS oficjalnie potwierdził, że na wypłaty emerytur w larach 2020 – 2024 zabraknie mu aż 211 mld zł. I to w najbardziej optymistycznym scenariuszu!

Wszyscy tylko o Macierewiczu i Tusku, tymczasem ZUS alarmuje: Na emerytury zabraknie aż 211 mld zł!

Na stronie internetowej ZUS.pl pojawił się dokument pt. "Prognoza wpływów i wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na lata 2020-2024". Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) to taki "skarbiec" ZUS-u. Bez FUS nie możliwe byłoby wypłacanie rent i emerytur.

Zgodnie z informacjami, które znalazły się we wspomnianym dokumencie, w latach 2020 – 2024 na wypłatę emerytur, rent, zasiłków chorobowych i świadczeń wypadkowych w wariancie najbardziej optymistycznym (niskie bezrobocie, wysoki wzrost PKB) zabraknie nam 210,773 mld zł. W wariancie pesymistycznym (wysokie bezrobocie, niski wzrost PKB) deficyt będzie jeszcze większy i wyniesie aż 355,640 mld zł.

Dlaczego bieżące składki nie będą w stanie pokryć wydatków na wspomniane powyżej świadczenia? Otóż wszystkiemu winna jest demografia. Populacja Polaków w wieku produkcyjnym (mężczyźni w wieku 18-64 lata i kobiety w wieku 18-59 lat) cały czas maleje i w 2024 roku osiągnie – zdaniem ZUS – poziom o przeszło 1,0 mln osób mniejszy niż w 2019 roku. Tymczasem populacja osób w wieku poprodukcyjnym (mężczyźni w wieku 65 lat i więcej oraz kobiety w wieku 60 lat i więcej) cały czas rośnie i w 2024 roku osiągnie według prognoz poziom o ponad 0,8 mln osób większy niż w 2019 roku.

Innymi słowy – coraz mniej osób pracujących będzie finansowało (poprzez składki) coraz więcej emerytów, których utrzymanie będzie kosztowało coraz więcej pieniędzy. Efektem będzie poszerzający się deficyt FUS, który nawet przy optymistycznych założeniach wyniesie blisko 211 mld zł.

W takich okolicznościach niezwykle ważne jest ściąganie do Polski nowych imigrantów, najlepiej bliskich kulturowo i od razu z całymi rodzinami, którzy mogliby u nas pracować, nakręcać rozwój gospodarczy i zastępować ludzi odchodzących na emerytury. Temat ten powinien być jednym z topowych, omawianych szeroko przez wszystkie media w Polsce. Od lewej do prawej strony. Niestety, informacyjny mainstream woli się zajmować kwestiami zupełnie bez znaczenia dla życia Polaków, takimi jak Macierewicz w roli sejmowego marszałka seniora…

Źródła informacji:

Prognoza wpływów i wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na lata 2020-2024 ZUS.pl

Konfederacja chce zniesienia przymusu płacenia na ZUS

Data: 27.06.2019 22:29

Autor: piotre94

medianarodowe.com

Konfederacja chce zniesienia przymusu płacenia składek na ZUS

Liderzy Konfederacji chcą zniesienia przymusu płacenia składek na ZUS, co – ich zdaniem – może powstrzymać zwłaszcza młodych Polaków przed „masową emigracją”. Jak podkreślili, ZUS jest piramidą finansową, która „prędzej czy później musi się rozlecieć”. #polska #polityka #konfederacja #korwin #zus

Czy roboty będą płacić składki?

Data: 21.05.2019 14:45

Autor: Starszyoborowy

wgospodarce.pl

Robotyzacja nie jest pieśnią przyszłości. Rewolucja technologiczna stawia na automatyzację, a to oznacza, że coraz częściej pracę rąk ludzkich będą zastępować roboty. Czy fiskus nałoży na nie podatki? Czy roboty będą płacić składki na ZUS?

#ue #zus

Kukiz’15 chce dobrowolnych składek na ZUS dla firm

Data: 07.05.2019 11:01

Autor: Harnas

stanislawtyszka.pl

Kukiz’15 przedstawił projekt ustawy zakładający dobrowolność opłacania składki emerytalnej i rentowej przez przedsiębiorców.

„Składki na ZUS to kula u nogi dla drobnych, polskich przedsiębiorców. Firmy muszą opłacać co miesiąc haracz na ZUS bez względu na to czy osiągają zysk, czy stratę. Wysokość składek rośnie z roku na rok i w 2019 r. wynosi prawie 1320 zł. Wiele firm z tego powodu nie może się rozwinąć lub musi zakończyć działalność. Dlatego proponujemy wprowadzenie dobrowolności w opłacaniu składki emerytalnej i rentowej przez przedsiębiorców. Dzięki takiemu rozwiązaniu przedsiębiorcy będą mogli zaoszczędzić nawet 786 zł miesięcznie i przeznaczyć te pieniądze na dalszy rozwój swoich firm. Podobnie działa to w Niemczech, gdzie istnieje dobrowolność opłacania składek na ubezpieczenie emerytalne przez osoby prowadzące własne firmy.

#gospodarka #podatki #zus #polityka #kukiz15

Strajk nauczycieli: Rodzicom przysługuje wolne i zasiłek opiekuńczy!

Data: 04.04.2019 09:25

Autor: solo1979

pomorska.pl

ZUS przypomina: rodzicom przysługuje wolne i zasiłek opiekuńczy! Jak złożyć wniosek? [4.04.2019]

Strajk nauczycieli 2019. Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego podał, że w strajku nauczycieli zamierza uczestniczyć 79,5 proc. szkół i przedszkoli w Polsce. Zgodnie z zapowiedziami związku bezterminowy strajk ma się rozpocząć 8 kwietnia. Sytuacja jest poważna a ZUS przypomina, że w takiej sytuacji rodzicom przysługuje zasiłek opiekuńczy.

#zus #opiekanaddzieckiem