Zamek Glamis i jego mroczne tajemnice

Data: 09.04.2019 14:43

Autor: MrHardy

paranormalne.pl

Glamis Castle lezący w dolinie Strathmore w Tayside, w północno-wschodniej Szkocji, znany jest jako jeden z najbardziej nawiedzonych zamków w Wielkiej Brytanii. Z całą pewnością związane z nim jest więcej niesamowitych historii , niż z jakimkolwiek innym zamkiem na Wyspach Brytyjskich, może za wyjątkiem Hermitage Castle w Scottish Borders.

Glamis Castle jest historyczną siedzibą rodziny Bowes-Lyon, ziemie te zostały im nadane jako dar przez Roberta Bruce'a w 1372 roku, i rodzina ta wciąż pozostaje jego właścicielem. Sama budowla została wzniesiona w 982 roku, a następnie wielokrotnie przebudowywana.

Przez wieki mocno ufortyfikowany zamek obronny z charakterystycznymi iglicowymi wieżami, miał bardzo ponurą reputację wśród okolicznych mieszkańców i krył wiele strasznych sekretów.

Sekrety i tajemnice

Pierwszym z niewyjaśnionych sekretów zamku jest nieusuwalna plama krwi, znajdująca się w jednej z komnat. Należy ona do króla Malcolma II, ściętego mieczem przez rodzinę Claymore w 1034 roku. Kilkadziesiąt lat później na stosie została spalona Lady Glamis, która została oskarżona o uprawianie czarów w murach zamku, a także praktyki wampiryczne. Jej duch, zwany duchem „Lady Gray”, wciąż jest widywany kiedy przechadza się korytarzami.

W 1486 roku arystokratyczna rodzina Ogilvies przybyła do zamku błagając o pomoc i ochronę przed swymi nieprzyjaciółmi, rodziną Lindsay. Wbrew obietnicom, rodzina Ogilvies została wtrącona do lochu, gdzie przebywała przez ponad miesiąc bez jedzenia i picia. Kiedy ponownie otworzono loch, znaleziono w nim tylko jedną, na wpół oszalałą osobę, która żywiła się ciałami swoich krewnych.

Kolejną zagadką frapującą ludzi od ponad 600 lat jest liczba okien.

Jeżeli porówna się liczbę okien wewnątrz i na zewnątrz budynku, zawsze okazuje się że jest ich o dwa za mało. Wnioskować więc można, że wewnątrz zamku znajduje się zamurowany tajny pokój/ komnata. Co zawiera – do dzisiaj nie ustalono. Nikt również nie wie gdzie owa komnata się znajduje, niektórzy twierdzą, że na najwyższym pietrze, wewnątrz jeden z wież.

Potwór z Glamis

W ciągu stuleci, służba zamkowa wielokrotnie twierdziła że słyszała dziwne odgłosy dobiegające ze ścian budynków, a jeden z hrabiów Strathmore zaklinał się że słyszał króla Jakuba V nawołującego istotę zamkniętą w owej tajemniczej komnacie. Osoby służące w tym czasie w zamku spekulowały iż tym tajemniczym „czymś” było zdeformowane dziecko, produkt krzyżującej się w własnym gronie na przestrzeni wieków arystokracji. Teorię tą zdaje się potwierdzać dziwny zielonkawy obraz wiszący wewnątrz zamku, przedstawiający dziecko z dziwnie zdeformowanym tułowiem. Tożsamości malarza nigdy nie ustalono.

Według innych legend, co pokolenie w rodzinie rodziło się wampirze dziecko. Dziecko takie było zamurowywane w sekretnym pokoju.

Najgłośniejszym przypadkiem jest historia Thomasa Bowes – Lyona.

Domniemanym „potworem” z Glamis był Thomas Bowes-Lyon, prawowity Lord Glamis, pierwsze dziecko Georga Bowes-Lyon i Charlotte Grimstead, późniejsza Wdowa Lady Glamis. Byli oni pra-pra-dziadkami Elizabeth Bowes-Lyon, królowej od 1936 roku. Thomas został zarejestrowany w probostwie Robert Douglas w Szkocji jako „ urodził się i zmarł 21 października 1821”.

Legenda o tym, iż Thomas przeżył zaczęła się wkrótce rozchodzić po okolicznych wioskach. Jej źródłem miała być położna odbierająca poród (niestety, jej imię nie zostało zapamiętane). Zdeformowane dziecko było rzekomo zdrowe gdy położna opuszczała zamek, wiec można podejrzewać że jego śmierć została ogłoszona dzień lub dwa później. Poparciem dla plotek iż Thomas przeżył, miał być fakt, że nie doczekał się on nagrobka.(Thomas został ochrzczony jako chrześcijanin). Według samego Thomasa, był on pielęgnowany przez cale dzieciństwo w najgłębszej tajemnicy, a później trzymany w jednym z kilku sekretnych zamkowych komnat. Prawdziwa historia Thomasa ujrzała światło dzienne w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, kiedy to zostały opublikowane prywatne zapiski rodziny Bowes – Lyon.

Jego komnata, która według opowiadań mierzyła 10 na 15 stóp, posiadała wejście od strony zamkowej kaplicy. Nie jest znany pod sposób w jaki można było się dostać do jego wnętrza, najprawdopodobniej poprzez zdejmowany panel lub coś podobnego, jako że nie ma widocznego wejścia od kaplicy. W 1969 roku biograf Królowej Matki, Michael Thornton odwiedził Glamis i od szesnastego hrabiego dowiedział się, że wejście zostało zamurowane po śmierci Thomasa.

Szczegóły wyglądu Tomasza – „Jego pierś jak ogromna beczka, włochata jak wycieraczka, głowa wychodząca wprost z ramion, ręce i nogi jak u lalki – pochodzą książki z Jamesa Wentwortha „Day The Queen Mother's Family Story”. Informacje przedstawione przez Wentworth-Day'a są pierwszymi pochodzącymi bezpośrednio od członka rodziny królewskiej, mimo ich zdecydowanej niechęci do ujawniania nazwisk. Podejrzewa się, że w wielu przypadkach informatorką była sama Królowa Matka. W książce „Duchy angielskie od A do Z” Petera Underwoodona, Thomas opisany jest jako „ogromne wiotkie jajo”. Na jednym z monarchistycznych obrazów z Glamis widać w tle opancerzoną postać z nieproporcjonalnymi rękoma i nogami. Postacią tą jest prawdopodobnie opisany powyżej „Potwor”.

Thomas karmiony był codziennie przez żelazną kratę w drzwiach celi przez jednego i tego samego zaufanego sługę. Uważa się, że Thomas nigdy nie opuścił komórki, według plotek jednak, sporadycznie w czasie bezksiężycowych nocy wyprowadzany był niczym pies na pobliskie blanki. W zamku do dzisiaj znajduje się sekcja zwana „Mad Earl's Walk” . Wentworth-Day opisuje historię według której robotnik pracujący przy renowacji Glamis na początku roku 1900, znalazł tajne przejście które postanowił zbadać, oraz był „przerażony”tym, co tam znalazł . Hrabia i jego adwokat przybyli szybko z Londynu, aby następnie przesłuchać mężczyznę. Wynikiem tego była jego emigracja (do Australii) z astronomiczną (jak na owe czasy) sumą kilkuset tysięcy funtów w kieszeni i zobowiązaniem do zachowania milczenia.

#paranormalne #zjawiskaparanormalne #szkocja #duchy

Data: 28.02.2019 22:57

Autor: Jiren

Kurwa mać, tak jest co noc, kretyn na górze skuł sobie podłogę, wyłożył czymś głośnym i się tłucze. W dodatku zawiesił sobie telewizor przy rurach grzejnikowych, pod kątem, tak, że tworzy pudło akustyczne. Jeszcze jakby coś normalnego oglądał, ale nie, co noc jakieś porno leci godzinami, a debil się gnieździ na łóżku. Nie reaguje na stukanie w rurę, czy "wyłącz to porno zboczeńcu"…

Poltergeist - Niekoniecznie duch.

Data: 28.02.2019 22:17

Autor: MrHardy

okulta.pl

Poltergeistsy i duchy to nie koniecznie to samo zjawisko. Przeczytaj o różnicach je dzielących oraz jak je wypędzić.

INFORMACJE OGÓLNE O POLTERGEISTACH

Określenie Poltergeist wywodzi się z języka niemieckiego, nazwano go w ten sposób z powodu hałaśliwej natury. Jeśli masz jednego, wiesz o tym. Zatrzaskują drzwi, rzucają przedmiotami, przesuwają meble, stukają w ściany i, cóż, hałasują. Znane są również z włączania/wyłączania urządzeń elektrycznych czy zaworów kranów. Działalność poltergeista jest powszechnie źle rozumiana. Ludzie często mylą ducha z aktywnością poltergeista.

Oto, jak odróżnić je od siebie:

Duchy rzadko krzywdzą ludzi Duchy rzadko przenoszą/przestawiają przedmioty Duchy wytwarzają EVP Duchy generują zmiany w polu elektromagnetycznym Możemy przyjrzeć się porównawczym badaniom pod kątem wzorców i wskazówek. Wielu parapsychologów uważa, że ​​poltergeisty są bezcielesnymi duszami lub duchami, ale istnieje również konkurencyjna teoria, a mianowicie telekineza. Niektórzy eksperci uważają, że ludzie rzeczywiście przyczyniają się do powstawania poltergeistów. Teoria głosi, że pewien ​​domownik może posiadać zdolności telekinetyczne. Te zdolności pojawiają się w chwilach stresu lub urazu. Zjawisko to nosi nazwę Nawrotowej Spontanicznej Psychokinezy. W większości przypadków osoby posiadające zdolności telekinetyczne o nich nie wiedzą. Istnieją śledczy, którzy wierzą, że aktywność poltergeista jest aktywnością demoniczną. Jednak, egzorcyzmy nie mają wpływu na poltergeisty, co ma tendencję do dyskredytowania teorii dotyczących demonów. Kluczowym powodem, dla którego te istoty nie powinny być uważane za duchy, jest to, że poltergeist nie może przybrać formy zjawy. Możesz zobaczyć lub usłyszeć ich aktywność, jak wspomniany wcześniej hałas, jednak nigdy nie zobaczysz jego formy. Jeśli coś zobaczysz, najprawdopodobniej będzie to "nawiedzenie obszaru", które również generuje impulsy elektromagnetyczne i EVP.

Według Nathana Browna, autora "The Complete Idiot's Guide to the Paranormal", jest 5 etapów nawiedzenia przez poltergeista. Każdy z tych etapów robi się coraz gorszy od poprzedniego:

Etap 1 – etap uśpiony lub pasywny

Etap 2 – Czynność widoczna lub wykrywalna

Etap 3 – Zwiększona aktywność przenoszenia obiektów

Etap 4 – Poltergeist obiera za cel daną osobę

Etap 5 – Niebezpieczna aktywność w stosunku do tej osoby 5 etapów polowania poltergeista

Podaj opis obrazka

Etap 1 – Większość ludzi nie jest świadomych, że ​​coś jest nie tak. Jeśli już coś się stanie, zostanie nazwane to jako dziwne zdarzenie, jak na przykład obrazy spadające ze ściany. Istnieje kilka rzeczy, których powinieneś się dopatrywać: dziwne zachowanie zwierząt – warczący pies spoglądający w ciemny pusty kąt , lub Twój kot uciekający pod łóżko … Oraz dużo innych… Uczucie chłodu pewnych miejsc: wokół Ciebie robi się zimno, lecz pozostałe osoby znajdujące się w tym miejscu czują się dobrze.

Etap 2 – W tym punkcie, wzrasta chłód w danych miejscach. Wszystkie pokoje mogą wydawać się zimniejsze. Możesz również zauważyć niewyjaśnione zadrapania lub cięcia na meblach. Niektóre osoby mogą znaleźć na sobie lekkie zadrapania. Zwierzęta mogą unikać kogoś, na kogo poltergeist poluje.

Etap 3 – W tej fazie zaczynają dziać się na prawdę dziwne rzeczy. Nie jesteś w stanie dłużej ignorować obecności. Urządzenia zaczynają się włączać i wyłączać, otwierają się drzwi i okna, Ty również zaczynasz słyszeć stukania. W niektórych przypadkach ludzie są zadrapywani oraz krwawiący.

Etap 4 – Poltergeist zaczyna atakować danego domownika. Zazwyczaj jest to osoba dorosła, cierpiąca emocjonalnie lub nastolatka, ale może to być również osoba młodsza jak na przykład 10-latek. Poltergeist zaczyna rzucać przedmiotami w tę osobę. Zatrzaskuje drzwi za lub przed ludźmi. Atak zwykle nie szkodzi celowi, jednak mogą powstać drobne guzy czy siniaki na ciele. Jednak poltergeisty są również znane ze zrzucania ludzi przez balustrady czy spychania swoich ofiar ze schodów.

Etap 5 – Na etapie 5, powinieneś być zdecydowany do opuszczenia swojego domu. Poltergeist zdobył już siłę do zabicia kogoś. W tym momencie każdy domownik jest narażony na utratę życia, zwłaszcza osoba, którą sobie wybrał na ofiarę. Zadrapania przypominają już raczej rany, meble są zniszczone, małe ognie iskrzą w różnych miejscach, a te iskry mają tendencję do przenoszenia się na przykładowe zasłony lub meble które mogą spalić dom.

Niestety poltergeist nie manifestują się fizycznie ani nie "przemawiają" do sprzętów EVP. Oznacza to, że najprawdopodobniej nigdy nie dowiesz się, dlaczego zostałeś obrany za cel ataku. Gdyby tak było, można by zakwalifikować je, jako zjawy.

Podaj opis obrazka

JAK POZBYĆ SIĘ POLTERGAISTA

W wielu przypadkach nie jest możliwe pozbycie się poltergeista. Jest to szczególnie prawdopodobne jeśli centrum ataku okazuje się człowiekiem. Z tego typu poltergeistami, musisz nakłonić osobę do rozwiązania swoich problemów. Poltergeist będzie podążał za celem, gdziekolwiek ten się nie przeniesie, na przykład do nowego domu. Dla duchowych poltergeistów, większość technik ochrony oraz oczyszczania, których byś użył, byłyby skuteczne. Jednakże mogą one wywołać złość poltergeista i zwiększyć jego aktywność. Jeżeli chcesz się od niego uwolnić, postaw wszystko na jedną kartę i użyj najpotężniejszych ziół, kamieni, egzorcyzmów, zaklęć, modlitw i innych technik oczyszczających.

Ta próba uwolnienia się od oprawcy może jednak szybko ulec eskalacji, więc koniecznie skorzystaj z pomocy ekspertów. Jeśli podejmiesz decyzję o opuszczeniu domu, a poltergeist podąży za Tobą, prawdopodobnie masz do czynienia z duchem włóczęgi lub widmem. Te duchy ostatecznie dadzą Ci spokój, zwłaszcza jeżeli dosyć często będziesz stosował próby oczyszczenia.

Oba typy pozostawiają EVP, wytwarzają impulsy EMF i manifestują się jako zjawy, co znacznie ułatwia ich identyfikację. I, drobna rada, nie używaj tablic Ouija ani kart tarota, aby się z nim komunikować. To prawdopodobnie również doprowadzi do eskalacji sytuacji.

Upiorna aktywność

Nie wierzymy, że poltergeisty to duchy, ale energia psychiczna, która znajduje drogę do zamanifestowania swojej obecności. Nie wyjaśnia to intensywnych zimnych miejsc, które generuje, ale może to być wymiana energii pomiędzy naszym światem fizycznym a płaszczyzną psychiczną. Wierzymy również, że jest to energia psychiczna, ponieważ większość poltergeistów odchodzi, gdy młoda osoba dorasta do wieku późnej nastolatki i / lub uczy się kontrolować swoje emocje.

Data: 28.02.2019 02:15

Autor: Jiren

Nie wiem co właśnie widziałem, wyskoczyłem na Orlen po karty SIM (zarejestrować kilka gmaili). Idę ciemnym chodnikiem, coś mi mignęło przed drogą, jakby coś chodnik przebiegło w poprzek, wielkości dziecka. Patrzę się w lewo, a tam plac zabaw i jakaś kobieca (dziewczęca sylwetka się huśta na huśtawce). Czujesz? 2:05, czarno jak w dupie (nieoświetlony plac zabaw), wiatr, pizga i ktoś się huśta. Olałem to, idę kawałek dalej, patrzę na chodnik, na środku stoi wielki kot. Odwracam się z powrotem na plac zabaw, huśtawka się rusza, nikogo nie ma. Odwracam się tam gdzie był kot, kota nie ma. Poszedłem do chaty. Uczucie jakbym tego kota miał na karku :D

"Wywoływanie duchów"

Data: 26.02.2019 23:03

Autor: MrHardy

xurl.pl

Śmierć bliskiej osoby jest wielką stratą i często pragniemy jeszcze raz spotkać się z tą osobą. Możliwości takie daje nam stary przepis magiczny, dzięki któremu będziemy mogli jeszcze raz spotkać się z ukochaną, nieżyjącą osoba.

Przygotowania należy rozpocząć na czternaście dni przed główną ceremonią. Pokój do wywoływania powinien być tym miejscem, w którym zmarły często przebywał, ale może też być to inny pokój.

Należy zgromadzić tam wszelkie pamiątki po osobie wywoływanej: ubiory, przedmioty osobiste. Trzeba tam także ustawić jego portret, przykryć go białym woalem, otoczyć ulubionymi kwiatami i codziennie je zmieniać.

W czasie tych przygotowań myśleć często i czule o zmarłym, zaś nikomu z otoczenia nie okazywać afektów, jakimi się go obdarzało.

Należy żyć samotnie, niewiele spać i niewiele jeść: najlepiej raz dziennie. Ponadto każdego wieczoru o tej samej porze zamykać się w tym pokoju pamięci i palić niewielkie światełko, np. świecę woskową umieszczoną za plecami. I wtedy, odrzuciwszy woal z portretu, wpatrując się weń w milczeniu, okadzać go. Pokój opuść tyłem patrząc na zasłonięty znowu portret.

Podaj opis obrazka

Dzień wyznaczony na przywołanie zjawy ma być traktowany jako uroczysty już od samego rana. Stół w pokoju wywołania, ma być nakryty białym obrusem i zastawić do uczty we dwoje, złożonej z chleba, wina, winogron lub innych owoców. Ucztować w milczeniu, przy zakrytym portrecie. Do kielicha nalać wina dla ukochanej osoby i odkroić dla niej chleb. Poza tą strawą, na stole nie powinno się nic znajdować.

Wieczorem, o tej samej, co zwykle porze, trzeba wejść w milczeniu do pokoju, rozpalić ogień z drewna cyprysowego i siedmiokrotnie wrzucić w ogień kadzidło, wymawiając imię osoby, którą się chce ujrzeć. Nie odkrywaj jej portretu, potem zgaś świecę bądź lampkę i pozwól by ogień sam wygasł.

Podaj opis obrazka

Wtedy dorzuć wonności na żar i wzywaj Boga z rytuałem wiary zmarłej osoby, wyobrażając sobie jak ona by tę modlitwę mówiła i starając się jak najbardziej z nią utożsamić. Zamilknij na kwadrans, a potem głośno odezwij się do wywoływanej osoby, z całą miłością prosząc, by się ukazała.

Zakryj swą twarz i w myślach nadal błagaj i wołaj ją. Potem podniesionym głosem trzykrotnie zawezwij ją do ukazania się. Czekaj na kolanach z zamkniętymi lub zakrytymi oczami przywołuj ją w duchu, a następnie znowu pełnym miłości głosem przywołaj tę osobę. Po trzecim wywołaniu, zjawa powinna się ukazać oczom wywołującego.

Sposób ten jest o tyle ciekawszy, że w 1993 roku niejaki dr.Raymund Moody autor książki „Życie po życiu” przeprowadził badania nad wywoływaniem duchów i posługiwał się podaną metodą jak opisana wyżej. Większość uczestników doświadczyła wizji bliskiego zmarłego.

Podaj opis obrazka

Inną metodą na spotkanie się z duchami może być seans spirytystyczny. Przed seansem należy się do niego odpowiednio przygotować, mam tu na myśli rekwizyty, jakie powinny nam towarzyszyć podczas tego rytuału. Jednym z podstawowych elementów jest specjalna tabliczka „oui-ja” lub narysowana plansza, taka jak na rysunku lub podobna.

Na talerzyku lub kawałku płaskiego drewna należy wymalować strzałkę tak, aby w półmroku była ona dobrze widoczna.

Stolik, przy którym będzie się odbywał seans spirytystyczny nie powinien mieć żadnych metalowych połączeń i powinien być okrągły. Obok stolika zapalamy świecę i ząbek czosnku nacięty na krzyż, który zapobiega przybyciu larw astralnych i innych niepożądanych gości. Po modlitwie odmówionej przez wszystkich uczestników seansu osoba prowadząca prosi ducha, aby przybył i odpowiedział na pytania. Może to być jakikolwiek duch osób, które zeszły z tego świata, do których mamy jakieś pytania.

Siedząc przy stole należy obie stopy mocno oprzeć na podłodze, rozluźnić mięśnie i delikatnie oprzeć palce na brzegu talerzyka. Jeżeli w seansie bierze udział większa liczba osób, to na talerzyku można położyć tylko palce wskazujące.

Jeżeli pomimo pytań talerzyk przestał wskazywać jakiekolwiek litery czy odpowiedzi, to znak, że seans się zakończył. Wtedy należy podziękować duchowi lub duchom za przybycie. Odmówić modlitwę, zapalić kadzidło lub ziele bylicy i wyobrazić sobie, że duchy wracają w zaświaty. Pokój trzeba starannie wywietrzyć i uczynić w powietrzu pożegnalny znak krzyża. Po takim seansie, jest wskazane, aby wziąć kąpiel w soli, a następnie zaserwować sobie prysznic– raz ciepły– raz zimny, na zmianę.

Zabójcza mgła

Data: 25.02.2019 20:17

Autor: MrHardy

paranormalne.pl

Zabójczy opar – naturalny i paranormalny zarazem.

Mgła grała główną rolę w wielu filmach. Zapewnia budzącą grozę atmosferę, a także grubą, niematerialną kurtynę, z której w każdej chwili może wyłonić się skradający się wampir, zgraja zombie, potwór ze szponami czy statek UFO. Mgła ukrywa to co nieznane.

Mgła może też zabić

Ogromna liczba nieopowiedzianych wypadków, na drodze i na morzu, jest skutkiem zmniejszenia widoczności przez mgłę. Statki polegają na latarniach i innych znakach nabrzeżnych podczas podróży. W San Francisco kierowcy mają do dyspozycji system alarmów w przypadku mgły, tzn. szereg kamer internetowych, które czuwają i alarmują w przypadku nadejścia mgły znad wybrzeża. Winę za wiele poślizgów i śmierci przypisano mgle pojawiającej się niedaleko Calhoun w Tennessee od wczesnych lat ’70 do ’90. W tamtym przypadku zabójczy opar został dodatkowo wzmocniony przez zanieczyszczenia wyprodukowane przez lokalną fabrykę.

Przez lata zdarzały się także przypadki, że mgła zabijała ludzi bezpośrednio. Właściwie to w każdym z tych przypadków mgła była nosicielem zabójczych, przemysłowych oparów.

Sześćdziesiąt Belgów zostało zabitych w 1930 roku, kiedy mgła skoncentrowała zanieczyszczenia w dolinie Meuse na sześć dni.

Prawie połowa populacji Donora i Webstera w Pennsylvanii, zachorowała w październiku w 1948 roku przez mgłę, zawierającą przemysłowe odpady z małych miasteczek. Mgła była tak gęsta, że nie widać było, co się dzieje po drugiej stronie ulicy. Liczba zgonów: 20.

Tysiące Londyńczyków zginęło w grudniu 1952 roku, kiedy toksyczna mgła zakryła niebo nad stolicą Anglii. Opar niosący zabójczą mieszaninę gęstego dymu dosłownie zatruł społeczeństwo i do dzisiaj jest uważany za jeden z największych i najbardziej zabójczych incydentów w historii. Czarna mgła była podobno tak gęsta, że ludzie nie widzieli swoich stóp, kiedy chodzili po ulicach Londynu. Zabójczy czas trwał od piątego do dziewiątego grudnia i ostatecznie około 12,000 ludzi zginęło od działania mgły.

3 maja 1989 roku mieszkańcy Culham w Oxfordshire byli nękani przez częste krwotoki z nosa, a także bóle gardła przez gęstą mgłę zasłaniającą niebo wioski.

W październiku 2005 roku miasto Lagos w Nigerii, zostało otoczone tajemniczą mgłą, która powodowała u ludzi różne poważne choroby. Po jakimś czasie, gdy ludzie zaczęli narzekać na częste bóle żołądka i dolegliwości oczne, gubernator tego regionu postanowił zamknąć szkoły – na wszelki wypadek. Ludzie, z powodu odoru nie mogli usiedzieć w swoich miejscach pracy, a widoczność zmniejszyła się do 100m. Testy laboratoryjne wykazały, że opary mgielne zawierały wysokie stężenie kwasu siarkowego. Przyczyną prawdopodobnie była pęknięta rura przewodząca ropę naftową.

Okazjonalnie, mgła zabijała nawet bez użycia zanieczyszczeń. Opary mgły zabiły więcej niż 5000 ptaków nad zatoką Fundy, pomiędzy New Brunswick i Nova Scotia w Kanadzie, w czerwcu 2004 roku. Ptaki najprawdopodobniej zmarły na skutek hipotermii, kiedy wleciały w zimną mgłę. Lokalni rybacy opowiadali, że ptaki dosłownie spadały z nieba, niektóre lądując martwe w rybackich łodziach.

To były przypadki normalnej mgły i normalnych zanieczyszczeń. Jednak są też mgły istniejącej w świecie zjawisk niewyjaśnionych i efekty działania takich oparów mogą być jeszcze dziwniejsze. Niektóre mgły powstają kiedy cząsteczki wody pływają w powietrzu tuż nad ziemią, a niektóre materializują się z nieznanych wymiarów.

Burza czasu

Błyszcząca strefa mgły, która przenosi tych, którzy w nią wejdą w inne czasy i wymiary brzmi jak zapowiedź filmu fantastycznego. W książce "Time Storms: Amazing Evidence for Time Warps, Space Rifts, and Time Travel", autor Jenny Randles stawia fascynującą tezę, a mianowicie twierdzi, że takie mgły naprawdę istnieją. Autorka udokumentowała wiele przypadków, kiedy niczego niespodziewający się ludzie, podczas jazdy, spaceru lub innej formy transportu natrafiają na błyszczącą, białą mgłę. Czasami, Ci ludzie znikają, aby pojawić się parę minut później w stanie oszołomienia. Pewien kierowca, który wkroczył w taką mgłę został przetransportowany 600 mil dalej od miejsca w którym był na początku(Historia opisana jest tutaj: https://www.thoughtco.com/become-a-paranormal-expert-2595160 – niestety po angielsku).

Jedna z naszych czytelniczek, sama siebie nazywająca „Cher”, opowiada o swoim możliwym spotkaniu z tą charakterystyczną mgłą: „Opuściłam podjazd pod domem, aby przejechać milę do miasta. Dopiero co zaczęłam jechać, kiedy niebo zasnuła ta dziwna mgła. Powoli przejechałam pół przecznicy, kiedy zobaczyłam bardzo jasne światło. Kiedy podjechałam bliżej, zobaczyłam stację benzynową Philips 66. Nie było jej tutaj dzień wcześniej. Oszołomiona znieruchomiałam, kiedy jakiś facet do mnie podszedł. Zapytałam go, jak stacja mogła zostać zbudowana przez jedną noc, a on spojrzał na mnie dziwnie. Następnie odpowiedział, że stacja stoi tutaj od ośmiu lat. Zapytałam go, gdzie jestem. Po poznaniu odpowiedzi dowiedziałam się, że jestem 300 mil od domu”.

Znikający batalion

Trzech żołnierzy było świadkami nieoczekiwanego zniknięcia całego batalionu w 1915 roku, kiedy mgła zdawała się pożreć ich wszystkich. Stało się to podczas niesławnej kampanii Gallipoli podczas Pierwszej Wojny Światowej. Trzech członków piechoty patrzyło jak bataliony regimentu Norfolk, maszerują w górę zbocza na wybrzeżu Suvla w Turcji i powoli znikają w gęstej mgle. Nigdy z niej nie wyszli. Potem ta trójka żołnierzy opowiadała, że kiedy ostatni z batalionów wkroczył w mgłę, ta uniosła się i dołączyła do innych chmur na niebie. Ich zniknięcie nigdy nie zostało wyjaśnione.

Duchy z mgły

Ariele D. opowiada historię zjawy, która wyszła z jasnej, niebieskiej mgły: „Był to środek czerwca, koło godziny 17.00 wracałem moim ogierem z domu sąsiadów. Kiedy oddaliłem się od ich posiadłości z jedną milę, zauważyłem coś naprzeciwko. To wyglądało jak mała ilość jasnej, niebieskiej mgły. Zsiadłem z konia i razem z nim podszedłem do dziwnej substancji. Po około ośmiu krokach zatrzymał mnie strach. Przeraziłem się ponieważ pierwszy raz w życiu miałem do czynienia z takim zdarzeniem( z duchem). Wyglądał na 25 lat, może trochę więcej. Jego skóra wyglądała na spaloną. Nosił stare ubranie; jego spodnie wyglądały jak podarte, jednak z perspektywy czasu trudno mi powiedzieć, ponieważ nie mogłem wtedy oderwać oczu od jego twarzy. Miałem akurat tyle czasu, żeby dobrze mu się przyjrzeć, a potem zniknął, powoli rozpłynął się w mgle, która następnie została porwana przez wiatr.

Mgła i trójkąt bermudzki

Czy „elektryczna mgła” jest odpowiedzialna za wiele niewyjaśnionych incydentów i zniknięć w niesławnym Trójkącie Bermudzkim? Tak uważają Rob MacGregor i Bruce Gernon i próbują to udowodnić w książce „Mgła”.

Gernon osobiście nył świadkiem tego dziwnego zjawiska. 4 grudnia 1970 roku, on, razem ze swoim ojcem lecieli swoim samolotem – Bonanzą A36 nad wyspami Bahama. Na drodze do Bimini natrafili na dziwne zjawisko chmurne, które polegało, na tym, że w chmurze wyryty był tunel, portal. Samolot zahaczył skrzydłem o krawędź tej „dziury” podczas lotu. Przez około 10 sekund, Gernon czuł się tak, jakby doświadczał zerowej grawitacji. Cała elektronika i system nawigacyjny na pokładzie oszalał. Wskazówka kompasu kręciła się w niekontrolowany sposób. Kiedy dotarli do końca tunelu, spodziewali się zobaczyć błękitne niebo. Zamiast tego, zobaczyli tylko mlecznobiałą mgłę – żadnego oceanu, nieba czy horyzontu. Po kolejnych 34 minutach znaleźli się nad plażą w Miami – normalny lot do Miami powinien trwać przynajmniej 75 minut.

MacGregor i Gernon wierzą, że elektryczna mgła, którą Gernon doświadczył, mogła być odpowiedzialna za takie znane zniknięcia jak zniknięcie Lotu 19, lub innych samolotów i statków.

Strzeżcie się mgły

Film podsumowujący wszelkiego typu ateistów i racjonalistów.

Data: 25.02.2019 08:54

Autor: niewinda

youtube.com

Ateistów dodałem do tytułu sam, dlatego, że twierdzą, że po śmierci nie ma niczego. Tymczasem jeśli dobrze mi się wydaje, to osoba pokroju pana Jackowskiego bardziej jest medium komunikującym się ze zmarłymi niż jasnowidzem.

Nie twierdzę, że nie ma żadnych zdolności jasnowidza, twierdzę, że ma dużo lepiej udokumentowane dowody na odczytywanie informacji od zmarłych niż na temat przewidywania przyszłości w życiu ogólnym.

Trójkąt de la Burle

Data: 24.02.2019 23:15

Autor: MrHardy

paranormalne.pl

We Francji jest miejsce, które przeraża i fascynuje. W południowej części Masywu Centralnego odnotowano ponad 60 katastrof lotniczych, dlatego nazywany bywa francuskim Trójkątem Bermudzkim. Świadkowie donoszą, że wypadkom towarzyszą świetliste kręgi czy niezidentyfikowane pojazdy.

To cmentarzysko samolotów bywa również nazywane Trójkątem Śmierci, Trójkątem Sewennów czy Przeklętym Trójkątem. Niektórzy używają określenia Prostokąt Śmierci. Jednak przyjęło się nazywać ten teren Trójkątem de la Burle.

‒ Nazwą la Burle określać się zwykło wiatr wiejący w tamtej okolicy. Delikatny, niegroźny wiatr nosi nazwę Białego Burle, a gwałtowny, wiejący z olbrzymią siłą to Czarny Burle ‒ opowiada Ewa Kubasiewicz-Houée, która we Francji mieszka od 31 lat i napisała książkę "Miejsca święte, miejsca przeklęte. Tajemnice południowej Francji". ‒ Ten Noir Burle bywa niebezpieczny, ale nie aż tak, żeby aż tyle samolotów mogło się rozbić na tamtym terenie. Bardzo wiele z tych wypadków miało miejsce przy dobrej pogodzie ‒ mówi Polka.

Miejsce występowania francuskiego Trójkąta Bermudzkiego / Google Maps

To przeklęte miejsce jest umiejscowione w górach Sewenny, pomiędzy szczytami Mézenc Puy en Velay i Masywem Pilat, na terenie Oksytanii we Francji. Nie latają tu samoloty pasażerskie, ale maszyny wojskowe i małe samoloty sportowo-turystyczne.

Pilot nagle traci panowanie nad maszyną

– Lista wypadków jest bardzo długa, trudno je wszystkie wymieniać, ale łączą je podobne okoliczności. Świadkowie, którzy przeżyli katastrofy, wspominają nagłe zmiany temperatur. Opowiadali, że najpierw zrobiło się bardzo gorąco, potem bardzo zimno. Pilot tracił panowanie nad samolotem i pikował. Jak choćby brytyjska maszyna przelatująca nad Pot-au-Noir, która zerwała dachy kilku domów i wylądowała na głównej ulicy miasta, powodując wielki pożar – opowiada autorka książki.

Podaj opis obrazka

Podaj opis obrazka

Piloci zdążyli się katapultować. Gdy ich odnaleziono, zgodnie stwierdzili, że samolot nagle zaczął wydawać dziwne dźwięki i zaczął szybko spadać. Mieszkańcy zauważyli, że tym dziwnym zdarzeniom towarzyszyły nietypowe zjawiska, takie jak obecność świetlistych kul, ale nikt nie dawał im wiary.

Do czasu, gdy 31 grudnia 1964 r. o godz. 9:00 dwa wojskowe samoloty zderzyły się w powietrzu i spadły, rozbijając się na tym górzystym terenie. Piloci nie przeżyli, a komisja badająca wypadek, mimo skrupulatnej analizy, nie potrafiła znaleźć logicznego wytłumaczenia. "Tubylcy" nie odpuszczali i składali zeznania na policji, twierdząc z powagą, że wokół lecących samolotów widzieli sześć różowawych świetlistych kul. Świadkowie nie znali się, nie mogli się ze sobą kontaktować, więc zbieżność składanych zeznań mocno zastanowiła mundurowych. Od tego momentu datuje się sława tajemniczego Trójkąta de la Burle.

Podaj opis obrazka

Pytań coraz więcej

Zaczęto szeptać, że to UFO. Sprawą zainteresowali się dziennikarze. A pytań zaczęło powstawać znacznie więcej. Niestety nie malała liczba katastrof. Jedna z najbardziej dotkliwych i zagadkowych jednocześnie zdarzyła się 21 stycznia 1971 r. Maszyna z wojskowymi i uczonymi na pokładzie (wśród nich był m.in. "mózg" francuskiej energii atomowej) nagle runęła, rozbiła się na miejscu. Zginęło 21 osób, w tym 7 osobistości.

Za przyczynę wypadku podano wiejący Burle Noir, ale wielu świadków twierdziło, że samolot otaczały świetliste, niebieskawe i różowawe pojazdy. W 2010 r. zdarzył się kolejny nietypowy wypadek w samolocie lecącym z Perpignan do Paryża. Piloci zeznali, że gdy przelatywali nad Masywem Centralnym, nagle w kabinie pilotów poczuli zapach siarki, i to na tyle intensywny, że jeden z nich stracił przytomność. Po wylądowaniu na paryskim lotnisku odbyła się inspekcja maszyny, ale niczego szczególnego nie stwierdzono.

Podaj opis obrazka

Dziwne światła

Rok później, latem, w mieście Saint-Just-Malmont ktoś widział przez kilka minut okrągłą świecącą kulę. Młoda dziewczyna zgłosiła policji obecność na niebie świecącego pojazdu w kolorze bladoniebieskim. Obiekt w kształcie cygara zauważyła też ekipa rugby nad stadionem w Vichy. A we wrześniu tego samego roku rzekome UFO widziano aż 6 razy.

– To nie są zmyślone wydarzenia, tylko prawdziwe historie. Fakty. Tych relacji i świadków jest naprawdę dużo. Można je znaleźć w prasie i archiwach, kiedy świadkowie zeznawali, że często przed katastrofą samoloty znajdowały się w otoczeniu jakichś dziwnych świateł czy niezidentyfikowanych pojazdów – zapewnia Houée.

Podaj opis obrazka

Naukowcy badają sprawę

Naukowiec z NASA, Friedmann Freund, przekonywał, że lot samolotów zaburza aktywność sejsmiczna. Inni naukowcy snuli hipotezy, że efekt migoczących świateł mogą wywoływać spadające meteoryty lub świecące szczątki sztucznych satelitów spadających na Ziemię. Prof. Erling Strand, twórca programu badawczego Hessdalen, twierdził, że to, co my rejestrujemy jako dziwne światła, to obiekty latające, przesuwające się z prędkością nawet do 3 tys. kilometrów na godzinę…

Podaj opis obrazka

– Niektórzy mówią, że Sewenny od zawsze uważane były za ziemię magiczną, za miejsce licznych mitów i legend. Nawet jeżeli by dać wiarę takim stwierdzeniom, to mimo wszystko z całą mocą trzeba podkreślić, że katastrofy przytoczone w mojej książce wydarzyły się naprawdę.

Data: 03.02.2019 23:42

Autor: olo

Już widze że wypok zaczyna podpierdalać moje znaleziska :D Ja wiem że wszystkie to [ENG], sorki. Na wykopczaną spierdolinę nie wrzucam nic od czasów sajgonki2pięćdziesiąt, fanunzona itd. bo się to kompletnie rozlazło. Zaczynam wklejać tutaj a po kilku minutach już kopia na wypoku :)

Core Debian developer wywalony za jakiegoś homofrasobliwego

Data: 03.02.2019 18:52

Autor: olo

lists.debian.org

1.Zwiększcie ilość znaków w tytule bo 80 znaków to sraczka.
2.Dodawajcie automatycznie jakiś hash #whatever jeżeli się nie wpisze, nie utrudniajcie ludziom życia. Lurker jest dla nich a nie oni dla niego.