VINCENT V. SEVERSKI: o pracy w Agencji Wywiadu, swoich książkach i historii NIELEGALNYCH

Data: 06.11.2019 23:05

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #wywiad #agencjawywiadu #aw

Dzisiaj rozmawiam z pisarzem i oficerem wywiadu w jednym. Jego książki sprzedały się w nakładzie ponad 600.000 egzemplarzy.

Mój gość to Vincent V. Severski ( Włodzimierz Sokołowski), pułkownik, były oficer wywiadu PRL i III RP, pełnił służbę wywiadowczą 26 lat, z czego prawie połowę poza Polską. Absolwent Studium Podyplomowego Ośrodka Kształcenia Kadr Wywiadu w Starych Kiejkutach. Przeszedł przeszkolenie CIA. W Agencji Wywiadu doszedł do jednego z najwyższych stanowisk kierowniczych.

Rozmawiamy między innymi o jego karierze w wywiadzie, życiu oficera służb specjalnych i jego twórczości literackiej.

VINCENT V. SEVERSKI: o pracy w Agencji Wywiadu, swoich książkach i historii NIELEGALNYCH

Kubica: to co jadłem, ile spałem, gdzie byłem i jechałem na wakacje zależało od mojej pasji.

Data: 25.10.2019 14:41

Autor: ziemianin

noizz.pl

#wywiad #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #robertkubica #kubica #rk88 #formula1 #f1

Robert Kubica kilka tygodni temu ogłosił zakończenie swojej współpracy z zespołem Formuły 1, ROKiT Williams Racing. Jego przyszłość nadal nie jest znana, a sam zainteresowany zapewnia, że nie jest pewien swoich planów na rok 2020. W krótkiej przerwie po wyścigu w Japonii i przed weekendem wyścigowym w Meksyku, Robert Kubica na dwa dni przyjechał do Polski. Udało nam się namówić go na chwilę rozmowy, która jak zawsze przyniosła nam kilka ciekawych odpowiedzi na pytania, które zawsze chcieliśmy mu zadać.

Kubica: to co jadłem, ile spałem, gdzie byłem i jechałem na wakacje zależało od mojej pasji (wideo wywiad)

Robert, ostatnio przed Tobą otworzyło się sporo różnych ścieżek zawodowych.

Robert Kubica: To coś wiecie więcej niż ja!

Tak jak 2 lata temu i rok temu Twoim celem był powrót do Formuły 1, tak jaki jest teraz Twój cel? Mówiłeś, że jeśli chodzi o priorytety to jest ściganie się, ale jaki jest Twój cel?

Hm, właśnie. Celem jest myślę, znalezienie możliwości ścigania się gdzieś, gdzie będę mógł potwierdzić to, co już wiem, co akurat w tym sezonie nie było łatwe. Mówię tutaj o ściganiu, ponieważ tak naprawdę to by było dla mnie najlepsze. Oczywiście, nie wszystko zależy ode mnie, nie wszystko, zresztą, jak zawsze, dzieje się po naszej, po mojej myśli, ale sądzę, że ten sezon, trudny sezon, tak naprawdę miał wiele pozytywnych aspektów, których niestety nie widać, ale które są nawet ważniejsze niż wyniki. Są to aspekty, które pozwalają mi spać spokojnie i pozwalają mi mieć świadomość tego, że akurat pewne rzeczy, których nie widać, ale które są ważne, są na dobrym poziomie. Myślę, że doszedłem do poziomu, w którym jestem usatysfakcjonowany.

Jeszcze odnośnie tego celu. Wszyscy skupiają się na tym celu, na efekcie końcowym, a jednak to ta droga, aby osiągnąć ten cel, myślę, że jest najważniejsza.

Myślę, że tak jak zawsze, droga nigdy nie jest łatwa. Cele mogą się zmieniać. Chyba że mamy cel podany na tacy, u mnie z reguły nigdy tak nie było. Myślę, że pracą i szczęściem można dojść do swoich celów. Miejmy nadzieję, że niektóre cele, może nie wszystkie, będę w stanie je realizować. Pamiętajmy, tak naprawdę nie zawsze można osiągać swoje najwyższe cele. Moją cechą charakteru jest to, nie wiem w sumie, czy to jest pozytywne, czy negatywne, ale z reguły jest tak, że ja się koncentruje na jednej rzeczy. Bardzo trudno przychodzi mi koncentrować się na wielu rzeczach, tym bardziej, jeśli nie mam nad nimi kontroli. Jeśli chodzi o te najbliższe cele, stawiam je sobie realistycznie i miejmy nadzieję, że będę je w stanie osiągnąć.

Mówi się, że Formuła 1 to królowa sportów motorowych. Też tak to postrzegasz?

Na pewno! Jeśli chodzi o bolidy i o to, jaki Formuła 1 reprezentuje sobą poziom, jest to najlepsza i najwyższa kategoria w tej drabince motorsportowej. W momencie, kiedy się wycofałem ze ścigania, czy też przestałem jeździć w rajdach, moim głównym celem był powrót na tor właśnie w najwyższej, najlepszej kategorii, w której mogłem się ścigać. Oczywiście Formuła 1 jest tą najwyższą kategorią, ale mówienie o tym sezonie, że się ścigaliśmy jest trochę naciągnięciem prawdy. Fakt jest taki, że moim głównym celem był powrót do ścigania się w środowisku, w którym więcej się nie da osiągnąć. Myślę, że w tym sezonie były aspekty, gdzie można było pewne rzeczy zrobić lepiej, mówię tutaj nie tylko o swojej jeździe, ale także o całej sytuacji. Niestety, ten sezon, fakt, spędziłem w najwyższej kategorii sportów samochodowych, ale myślę, że poziom, który reprezentowaliśmy nie był najwyższy, mogliśmy pewne rzeczy zrobić lepiej.

Nie mówiąc już o tej bliższej przyszłości, ale tej dalszej. Myślisz, że jest szansa, abyś kiedyś był po tej drugiej stronie w Formule 1? Abyś był osobą, która zajmuje się analizą tych wszystkich danych, która pomaga wprowadzać zmiany w bolidzie w trakcie weekendu wyścigowego. Może byłbyś jakimś dyrektorem albo właścicielem?

Nie, właścicielem nie, ponieważ trzeba być naprawdę pozytywnie zwariowanym człowiekiem, żeby bawić się w tej sport! (śmiech)

Jesteś taki!

Myślę, że świat Formuły 1, który widzi każdy kierowca, przynajmniej ja, jest związany z prowadzeniem bolidu. Oczywiście są inne aspekty tego świata, ale prowadzenie bolidu to jest 90 procent. 90 proc. satysfakcji. Wszystkie funkcje, które są realizowane wokół bolidu, czyli praca z inżynierami, mechanikami – to jest świat, który mnie kręci, który zawsze lubiłem, którego najbardziej mi brakowało, w momencie, w którym się nie ścigałem w Formule 1. Wszystko, co się dzieje w Formule 1 plus, czyli poza tym światem kierowca-bolid-inżynier-mechanik, niekoniecznie mnie pociąga. Nie jestem dużym fanem tego akurat świata. Jeśli mam być szczery, nie brakowało mi go w ogóle. Brakowało mi jeżdżenia, pracy przy bolidzie oraz pracy nad tym wszystkim, co ma wpływ na to, żebym i ja i zespół stawał się lepszy. Co będę robił w przyszłości? Czy będę miał rolę kierowcy, czy też chęci wykonywania innej roli w tym świecie? Nie wiem. Dużo zależy od środowiska w jakim pracujemy, z jakimi ludźmi mamy do czynienia. Zespoły Formuły 1 są jak duże firmy – każda firma ma swój styl pracy, swoje DNA, priorytety, schematy pracy. Jestem osobą, która się wychowała na tym świecie, ale z innym punktem widzenia – punktem widzenia kierowcy. Nie jest łatwo połączyć bycie kierowcą, czyli mentalność kierowcy razem z mentalnością firmy, czy też prowadzenia jej lub bycia w innej roli tam. Na pewno na dzień dzisiejszy skupiam się na tym, aby być kierowcą.

A jest jakieś stanowisko, którego jednak chciałbyś spróbować?

Nie. Uważam, że akurat wychowując się, jako kierowca od małego miałem okazję ścigania się i bycia w tym świecie na najlepszym stanowisku, jakie mogłem sobie wymarzyć. Są plusy i minusy bycia kierowcą, ale jeśli zaczynasz swoją przygodę z kręceniem kółkiem od wieku 5 lat i starasz się być co raz lepszy, to myślę, że nie ma nic lepszego dla każdego kierowcy, jak dojście do Formuły 1 i bycie tam jako kierowca podstawowy.

Kariera to stan umysłu. Nie jesteś jednym z tych kierowców, którzy walczą o to, aby mieć milionowe konta na Instagramie. Dla Ciebie najważniejsza jest ta kariera sportowa.

Tak (śmiech).

I tego właśnie się bałam (śmiech).

Tak. To zależy od charakteru i od tego, jaką drogę się przeszło do bycia kierowcą Formuły 1. Młode lata ścigania miały duży wpływ na to, jakim stałem się kierowcą, ale także jakim stałem się człowiekiem. Wykształciły także mój charakter pozasportowy. Oczywiście nie ukrywam, że 90 proc. tego, co się działo w moim życiu w różnych latach, a tak naprawdę od kiedy pamiętam, było poddawane jednej roli, czyli bycia kierowcą. To, co robiłem pomiędzy wyścigami, zależało od tego, co będzie zaraz po nich. Czy to będą testy, czy kolejne wyścigi. To, co jadłem, to ile spałem, to gdzie byłem, nawet to gdzie jechałem na wakacje zależało od mojej pasji. Mój charakter wykształcił się na torze w warsztatach. Stałem się kierowcą i mój najlepszy okres bycia kierowcą był wtedy, kiedy social mediów nie było. Te rzeczy nie mają wpływu na to, czy ja jeżdżę w niedziele lepiej, czy nie. Gdyby miały wpływ, to pewnie bym to robił. Robię to wszystko to, co ma wpływ. Bycie aktywnym na różnych social mediach wchodzi w ten pułap, który jest poza tym schematem kierowca-bolid-inżynier-mechanik i to co ma wpływ na bycie lepszym jako kierowca i jako zespół.

No właśnie, czyli można powiedzieć, że w Formule 1, jeśli chodzi o Twój wizerunek, jesteś trochę na swoich zasadach.

Każdy ma swój charakter, każdy ma swój styl pracy. Ja mam swoje priorytety. Może to też się bierze z tego, że potrafię się koncentrować tylko na jednym celu i moja energia i wszystko, co robię, jest ukierunkowane właśnie temu. Branie osób trzecich, które nie mają nic wspólnego z moim życiem, z moją historią, żeby co 24 godziny lub co 48 godzin publikowały jakąś fotkę, którą ktoś zrobił i podpisywały ją słowami, które w ogóle nie należą do mojej osoby nie reprezentuje mnie. Albo bym to ja robił, albo w ogóle tego nie robię. Był okres, że próbowałem to robić, ale jako, że mi to nie przychodziło naturalnie, po prostu tego nie robiłem, dlatego najchętniej bym to zamknął! (śmiech) Nie, żartuję. To nie jest tak, że ja nie myślę o fanach i nie widzę ich, tylko po prostu uważam, że rzeczy, którymi chcę się podzielić z innymi, powinny przychodzić mi samemu naturalnie. Wymuszanie pewnych rzeczy według mnie nie ma sensu.

Firmy, które zajmują się zabezpieczeniem i przechowywaniem danych nie zawsze istniały w Formule 1. Uważasz, że to jest niezbędne, aby takie firmy, jak Acronis dbały dane w Formule 1?

Myślę, że stało się to wręcz niezbędne. Dbanie o swój "know how", o swoją wiedzę jest bardzo ważne. Nie chodzi tutaj tylko o dane. To, co się dzieje na torze jest przesyłane do fabryki, dalej jest analizowane. Przechowujemy także dane dotyczące wszystkich projektów, które dotyczą pracy nad nowymi bolidami. W 2007 roku był przypadek, że zostały skradzione dane jednego z zespołów i następnie sprzedawana. Każdy zespół ma prawo do ochrony i to jest dobre, że wszyscy zaczęli o to dbać. Oczywiście, gdybyśmy chcieli dowiedzieć coś o bolidach to myślę, że obydwoje chcielibyśmy dowiedzieć się czegoś o tych lepszych, a nie najgorszych. Ochrona musi być na bardzo wysokim poziomie w tych najlepszych zespołach, co nie znaczy oczywiście, że Williams i Acronis nie muszą tego robić, wręcz przeciwnie. Partner taki, jak Acronis jest bardzo potrzebny takiej firmie, jak Williams. Nie chodzi tu tylko o Formułę 1 oraz o wyniki sportowe, ale tak naprawdę o przeróżne projekty, pomysły.

Adrianna Zalewska

Autor w Noizz.pl

Data: 23.10.2019 19:06

Autor: LadacznicoOdporny

Podglądałem chwilę wywiad <hatfu!> Michalik z Korwinem.

Prowadząca trzymała tak tragiczny poziom, że niejako automatycznie potwierdzała tezy Korwina chcąc im zaprzeczyć.

Bo skoro widz ma przed sobą dwie osoby, a jedna z nich to ewidentny cham, nieuk i prostak, to jaki wniosek może z tego wysnuć?

Pewnie pomyśli, że skoro totalny głupiec się z czymś nie zgadza, to zapewne nie ma racji, a atakowana teza jest czymś słusznym.

Im bardziej atakowała Korwina tym mocniej odkrywała swoją niekompetencję i dawała krulowi więcej okazji do tego by pokazał intelektualną przepaść między nim a prowadzącą. Szkoda tylko że przerywała wszystkie jego odpowiedzi, mógłby ją zaorać jeszcze bardziej :(

Całego wywiadu raczej nie zdzierżę.

#wywiad #korwin #krul

Eliza MIchalik w Onet: Wywiad z Januszem Korwin-Mikke (czyli mam tezę i muszę to teraz nagrać)

Data: 22.10.2019 09:13

Autor: Severh

youtube.com

Onet Opinie: Wywiad redaktorki Elizy MIchalik z Januszem Korwin-Mikkem

Chciałbym tu napisać co o tym sądze ale większość komentarzy pod materiałem oraz "łapki" mówią same za siebie

#korwin #wywiad #polityka

Klara (kłamczuszka) Williams: Robert to niesamowicie pracowita osoba

Data: 13.07.2019 09:33

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #sport #wywiad #ClaireWilliams #Williams #formula1 #f1 #kubica #rk88 #robertkubica

Klara (kłamczuszka) Williams: Robert to niesamowicie pracowita osoba

Szefowa ekipy z Grove, Claire Williams co i rusz musi dementować pojawiające się plotki o rzekomym zastąpieniu Roberta Kubicy innym zawodnikiem. W rozmowie z Motorsport.com Brytyjka po raz kolejny zaprzeczyła wszelkim takim sugestiom, a także odsłoniła nieco kulisy pracy z Polakiem.

Williams stwierdziła, że musi definitywnie uciąć spekulacje dotyczące najbliższej przyszłości Kubicy.

– Robert ściga się z nami w tym roku i nadal będzie to robić. Nie wiem skąd się biorą wszystkie te plotki i czemu tak wiele narosło ich w ostatnich tygodniach akurat wokół Williamsa.

Córka obchodzącego właśnie 50-lecie na stanowisku szefa zespołu, Sir Franka Williamsa, z podziwem wypowiada się o technicznych umiejętnościach polskiego kierowcy.

– Jednym z powodów, dla których chciałam sprowadzić Roberta do zespołu jest to, jak wielką pracę wykonał dla nas, gdy był kierowcą rezerwowym. W ciągu całego ubiegłego roku widzieliśmy jego siłę i umiejętności techniczne.

– Jeśli spędzisz trochę czasu na rozmowie z Robertem, od razu zorientujesz się jak jest inteligentny, ile ma wiedzy na temat samochodu i jego osiągów. Oczywiście przed rozpoczęciem sezonu wiedzieliśmy w jakim miejscu się znajdujemy. Potrzebowaliśmy więc kogoś, potrzebowaliśmy kierowcy, z dużym poziomem inteligencji technicznej, który będzie potrafił przekazać to co dzieje się z autem na torze, najpierw inżynierom, a potem ludziom w fabryce. To był główny powód, dla którego zabraliśmy go [Kubicę] na pokład.

– Okazał się nieoceniony w procesie wypracowywania osiągów naszego samochodu. Robert jako osoba jest niesamowicie pracowity i bardzo skoncentrowany na tym co ma do zrobienia. Wszyscy wiemy jaki miał wypadek. Każdy kto wraca do naszego sportu po czymś takim jest niezwykły. Pokazuje to jego odporność. Jedyną osobą, u której coś takiego jeszcze widziałam jest Frank. Aby powrócić po tak poważnych obrażeniach trzeba mieć niezwykły poziom determinacji – zakończyła Claire Williams.

Wolff: Dlaczego miałbym nie wspierać Kubicy? Jestem Polakiem

Data: 02.07.2019 13:18

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #F1 #Formula1 #motosport #RobertKubica #kubica #TotoWolff #wywiad # OlegKarpow #JonathanNoble

Wolff: Dlaczego miałbym nie wspierać Kubicy? Jestem Polakiem

Szef zespołu Mercedesa w F1 – Toto Wolff jedynie wzruszył ramionami słysząc sugestie, że niemiecki producent zapewnia George’owi Russellowi mocniejszy silnik, niż jego partnerowi z Williamsa – Robertowi Kubicy.

"Williams po prostu musi się poprawić. Mamy tu talent, który zasługuje by walczyć o wysokie pozycje. Podobnie Robert, też na to zasługuje – podsumował."

Zabawny wywiad z Robertem Kubicą na Monaco GP

Data: 01.06.2019 15:56

Autor: ziemianin

#F1 #Formula1 #RobertKubica #Kubica #sport #wywiad

Zabawny wywiad z Robertem Kubicą na Monaco GP

Bardzo ciekawą rozmowę z Robertem Kubicą nagrała stacja Ziggo Sport, transmitująca Formułę 1 w Holandii. Zadaniem Roberta było w niej odpowiadać na stwierdzenia dziennikarzy wyłącznie „prawda” lub „Fałsz”.

Polak raz mógł użyć „czerwonej kartki” a zatem uniknąć konieczności odpowiadania na dane pytanie. Wykorzystał ją przy okazji stwierdzenia „Mój okres w Lotusie był dobry, ale w BMW Sauber nawet lepszy”.

Potem nastąpiła seria stwierdzeń, które ocenić musiał Robert. Oto one:

„Zimowe testy w Barcelonie były dla mnie rozczarowaniem” – Prawda.

„W koszmarach często śni mi się mój straszny wypadek rajdowy” – fałsz.

„W Polsce jestem „Kubica” a za granicą „Kubika” i mam to gdzieś, jak mówią” – fałsz, jednak Robert dopowiada, że w czasach kartingu był nazywany „Kubika”, ale gdy trafił do F1, stał się „Kubicą”.

„Zandvoort wygląda szalenie, ale jest całkiem fajny” – prawda.

„Prasa w Formule 1 jest dla mnie zbyt ostra” – fałsz.

Najciekawsze z odpowiedzi dotyczyła jednak zdania o tym, z którym Robert zmierzy się wspólnie w barwach Williamsa: „George Russell jest dobrym kolegą z zespołu. Najlepszym, jakiego miałem aż do dziś” – Robert po chwili zastanowienia powiedział „prawda”.

„George i Ja zawsze wyciskamy maksimum z samochodu, nie wińcie nas za to, że jesteśmy ostatni” – Fałsz. Do tego zdania Robert dopowiedział: „Zawsze można spisać się lepiej”.

„Potrzebujemy w Williamsie więcej inżynierów by zbliżyć się do innych” – fałsz – mówi Robert, przy czym dodaje „jakość ponad ilość”.

Bardzo ciekawie było również przy stwierdzeniu: „Dajcie mi samochód Mercedesa, a będę tak dobry, jak Valtteri Bottas” – fałsz, odpowiada Robert, dodając po chwili: „Zawsze można robić rzeczy lepiej”.

Było też kilka bardzo oczywistych co do prawdziwości stwierdzeń.

„Mój powrót do F1 idzie zgodnie z planem” – fałsz.

„Grand Prix Monako będzie najtrudniejszym w sezonie przez te wszystkie cholerne nawroty” – Fałsz

„Fizycznie jestem w 100% sprawny do jazdy w Formule 1” – Prawda.

Robert najbardziej żałował, że wykorzystał już swoją czerwoną kartkę, gdy padło stwierdzenie: „Wracając do F1, uciszyłem wszystkich moich krytyków”. Po namyśle odpowiedział jednak „prawda”.

Jednym z najzabawniejszych momentów wywiadu było, gdy Robert musiał ustosunkować się do żartobliwego stwierdzenia: „Nadal jestem znacznie lepszym kierowcą niż je*any Robert Doornboos”. Komentatorzy dodali, że „on słucha”. Po salwach śmiechu, podczas których komentatorzy dopingowali Roberta by powiedział „prawda”, Kubica powiedział jednak „fałsz. Polak powiedział, że „przecież on się już nie ściga”, ale wytłumaczono mu, że jeździ Porsche. Polak dopytywał, czy GT3, ale powiedziano mu, że GT4 i był tym rozczarowany. „Ja miałem 9 lat przerwy, to ile on miał?” – zapytał Kubica, a komentatorzy dodali żartobliwie „25 lat”.

VINCENT V. SEVERSKI: o pracy w Agencji Wywiadu, swoich książkach i historii NIELEGALNYCH

Data: 24.05.2019 04:05

Autor: ziemianin

youtube.com

#pisarz #wywiad #VincentVSeverski #agencjawywiadu #

VINCENT V. SEVERSKI: o pracy w Agencji Wywiadu, swoich książkach i historii NIELEGALNYCH

Maciej Orłoś rozmawia z pisarzem i byłym oficerem wywiadu. Jego książki sprzedały się w nakładzie ponad 600.000 egzemplarzy. Vincent V. Severski (Włodzimierz Sokołowski), pułkownik, były oficer wywiadu PRL i III RP, pełnił służbę wywiadowczą 26 lat, z czego prawie połowę poza Polską. Absolwent Studium Podyplomowego Ośrodka Kształcenia Kadr Wywiadu w Starych Kiejkutach. Przeszedł przeszkolenie CIA. W Agencji Wywiadu doszedł do jednego z najwyższych stanowisk kierowniczych.