Kubica: Musimy coś zmienić, bo zwariujemy

Data: 15.07.2019 11:32

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #formula1 #f1 #robertkubica #kubica #RK88 #williams

Kubica: Musimy coś zmienić, bo zwariujemy

Robert Kubica zajął 15. miejsce w Grand Prix Wielkiej Brytanii. To najwyższa pozycja Polaka w trwającym sezonie Formuły 1.

Kubica ruszał do rywalizacji z ostatniego rzędu, za swoim kolegą z zespołu, George’em Russellem. Start przebiegł bez problemów, choć tym razem nie przyniósł awansu w górę stawki. Zysk pozycji odbył się dzięki kolizji dwóch kierowców Haasa, którzy musieli zjechać do swoich mechaników, a następnie wycofali się z rywalizacji.

Podczas pierwszego stintu w użyciu były pośrednie opony. Zmiana na twardą mieszankę nastąpiła na 21. okrążeniu, gdy na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Neutralizację spowodował wypadek Antonio Giovinazziego, więc po wizycie u mechaników Polak awansował na 17. pozycję.

Awans o kolejne dwa oczka w górę spowodowany były przygodami Serio Pereza (uszkodzone przednie skrzydło) i Sebastiana Vettela. Niemiec, który po kolizji z Maxem Verstappenem musiał zaliczyć dodatkową wizytę w alei serwisowej, wyprzedził Kubicę na dwa okrążenia przed metą, jednak doliczona 10-sekundowa kara zepchnęła go ponownie za Polaka.

Po zakończeniu rywalizacji, w wywiadzie udzielonym stacji Eleven Sports, Kubica wyraził umiarkowane zadowolenie tym jak przebiegało dla niego Grand Prix Wielkiej Brytanii.

– Dzisiaj jest podobnie [jak po wczorajszych kwalifikacjach], chociaż wyścig nie był łatwy. Znowu mieliśmy ten sam problem co wczoraj w kwalifikacjach, tak że jest jak jest.

Pytanie dziennikarza o pozytywy związane z całym weekendem na Silverstone sprawiło, że Polak znacząco zawiesił głos.

– Hmm, ja wiem? Było jak było. Pozytywne było coś, co nie było naszą zasługą. Inne bolidy miały jakieś problemy i przynajmniej było coś – w cudzysłowie – ze ścigania. Przynajmniej ktoś mnie wyprzedzał lub miałem jakiś tam cel.

– Najpierw trzeba wyeliminować niektóre rzeczy, bo inaczej naprawdę zwariujemy. W bolidzie z jednego okrążenia na drugie zmienia się balans, ponieważ znowu występuje ten sam problem co wczoraj w kwalifikacjach. Nagle tracisz balans i części sekundy na okrążeniu, które może mało zmieniają, ale przynajmniej byłoby stabilnie.

– Aby człowiek nie wariował w bolidzie wypadałoby żeby to wszystko trzymało się kupy.

Polski kierowca opowiedział również o większych poprawkach, których wprowadzenie zaplanowane jest na kolejne dwa wyścigi.

– Na pewno poprawki – jeśli zadziałają – to zbliżą nas trochę do konkurencji. Natomiast jeśli będziemy mieli takie same problemy jak wczoraj i dzisiaj w moim bolidzie, to tak naprawdę poprawki są poprawkami, ale my tu tracimy dziesiąte części sekundy, ponieważ dzieją się rzeczy, które nie powinny się dziać – zakończył Robert Kubica.

Klara (kłamczuszka) Williams: Robert to niesamowicie pracowita osoba

Data: 13.07.2019 09:33

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #sport #wywiad #ClaireWilliams #Williams #formula1 #f1 #kubica #rk88 #robertkubica

Klara (kłamczuszka) Williams: Robert to niesamowicie pracowita osoba

Szefowa ekipy z Grove, Claire Williams co i rusz musi dementować pojawiające się plotki o rzekomym zastąpieniu Roberta Kubicy innym zawodnikiem. W rozmowie z Motorsport.com Brytyjka po raz kolejny zaprzeczyła wszelkim takim sugestiom, a także odsłoniła nieco kulisy pracy z Polakiem.

Williams stwierdziła, że musi definitywnie uciąć spekulacje dotyczące najbliższej przyszłości Kubicy.

– Robert ściga się z nami w tym roku i nadal będzie to robić. Nie wiem skąd się biorą wszystkie te plotki i czemu tak wiele narosło ich w ostatnich tygodniach akurat wokół Williamsa.

Córka obchodzącego właśnie 50-lecie na stanowisku szefa zespołu, Sir Franka Williamsa, z podziwem wypowiada się o technicznych umiejętnościach polskiego kierowcy.

– Jednym z powodów, dla których chciałam sprowadzić Roberta do zespołu jest to, jak wielką pracę wykonał dla nas, gdy był kierowcą rezerwowym. W ciągu całego ubiegłego roku widzieliśmy jego siłę i umiejętności techniczne.

– Jeśli spędzisz trochę czasu na rozmowie z Robertem, od razu zorientujesz się jak jest inteligentny, ile ma wiedzy na temat samochodu i jego osiągów. Oczywiście przed rozpoczęciem sezonu wiedzieliśmy w jakim miejscu się znajdujemy. Potrzebowaliśmy więc kogoś, potrzebowaliśmy kierowcy, z dużym poziomem inteligencji technicznej, który będzie potrafił przekazać to co dzieje się z autem na torze, najpierw inżynierom, a potem ludziom w fabryce. To był główny powód, dla którego zabraliśmy go [Kubicę] na pokład.

– Okazał się nieoceniony w procesie wypracowywania osiągów naszego samochodu. Robert jako osoba jest niesamowicie pracowity i bardzo skoncentrowany na tym co ma do zrobienia. Wszyscy wiemy jaki miał wypadek. Każdy kto wraca do naszego sportu po czymś takim jest niezwykły. Pokazuje to jego odporność. Jedyną osobą, u której coś takiego jeszcze widziałam jest Frank. Aby powrócić po tak poważnych obrażeniach trzeba mieć niezwykły poziom determinacji – zakończyła Claire Williams.

Były szef Lotusa: „Wierzę, że samochody Kubicy i Russella bardzo się różnią”

Data: 11.07.2019 03:34

Autor: ziemianin

powrotroberta.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #sport #samochody #formula1 #f1 #williams #robertkubica #kubica #matthewcarter #lotus

Wymagany angielski

Cały wywiad z Matthew Carter możecie obejrzeć TU

Jak Mercedes może kontrolować pracę silnika w poszczególnych bolidach, jak wygląda współpraca z nimi, co robią ekipy które nie mają wystarczającego budżetu i dlaczego Williams jest dziś tam, gdzie jest? Matthew Carter, były szef Lotusa w Formule 1, zdradza bardzo ciekawe kulisy działalności zespołu F1.

Carter był gościem podcastu Missing Apex. Gdy został zapytany o Williamsa, a przede wszystkim Roberta Kubicę i tego, czy Polak mierzy się z jedną z największych gwiazd F1 w przyszłości, odpowiedział:

„Tak, z pewnością. Nie sądzę jednak, żeby Robert Kubica robił cokolwiek źle. Myślę że jednym z problemów Williamsa w ubiegłym roku było to, że mieli dwóch młodych kierowców. Problemem z takimi zawodnikami jest to, że nie potrafią tak szybko rozwijać samochodu i nie da się tak mocno ufać ich feedbackowi. Jeżeli masz zawodników, którzy są regularni, możesz polegać na ich ocenie” – powiedział Carter.

„Kubica wykonuje dobrą pracę. Wierzę też, że samochody Kubicy i Russella bardzo bardzo się różnią. Może wynikać to z chęci robienia kroków do przodu, że mówią: dobra George ty jeździsz z takim typem skrzydła, a ty z takim. Często mówi się, że jedynym, do którego można porównywać kierowcę jest jego kolega z zespołu, ale to bardzo rzadko prawda. Przerabiałem to z Joylonem Palmerem pod koniec jego okresu w Renault, gdy mówił mi, jak bardzo jego samochód różni się od auta Hulkenberga, jak wszystko idzie na tamten samochód” – dodał.

Zapytany przewrotnie czy w takim razie wszystkie nowe części dawali w 2014 i 2015 roku do bolidu Romaina Grosjeana a nie Pastora Maldonado, Carter potwierdził, mówiąc: „Nie mieliśmy wielu pieniędzy więc jeżeli mieliśmy dwa przednie skrzydła albo jedno do przetestowania, to dawaliśmy je Grosjeanowi, bo mobliśmy liczyć na feedback od niego. Ojciec Pastora bardzo głośno wyrażał swój sprzeciw wobec tego więc robiliśmy to w ukryciu, bo tak naprawdę tylko inżynierowie i projektanci wiedzieli, czy założona jest nowa część czy stara”.

Carter zdradza bardzo ciekawą rzecz, że Williams na 2014 rok wybrał silniki Mercedesa tylko dlatego, że były o 75% tańsze niż silniki Renault. Francuzi windowali ceny dzięki dominacji z Red Bullem w latach 2010 – 2013. Według niego nie ma zagrożenia, że Williams zbankrutuje czy odejdzie z F1.

Były szef Lotusa potwierdza również to, co mówiła już Claire Williams. Że łatwo wywalczone 3. miejsca w 2014 i 2015 roku przez Williamsa dały im fałszywe przekonanie, że robią wszystko dobrze, podczas gdy w tamtych latach wszystko zależało od silników.

„Było wiele pęknięć i błędów w organizacji zespołu Williamsa, które zostały na papierze przykryte tym silnikiem Mercedesa. Kiedy silniki zaczęły się zbliżać do siebie, to wszystko wyszło na jaw”.

Carter opisywał również, jak wygląda kwestia przygotowania i dostarczania silników na Grand Prix przez Mercedesa, z którego jednostek korzystał Lotus w 2015 roku.

„Chassis przybywało na tor z Enstone, a silniki z fabryki Mercedesa. My nie mieliśmy żadnej kontroli nad tym, co dostajemy i w jakiej specyfikacji, poza zapisami umownymi. Podczas grand prix przy silnikach pracowali inżynierowie Mercedesa, tyle że ubrani w nasze stroje. Po wyścigu chassis leciało w jedną stronę, a silniki były pakowane i odjeżdżały w inną” – mówi Carter.

A jak wyglądała sprawa modów silnika i pracy jednostki na poszczególnych trybach?

„Podczas naszej współpracy to Mercedes zarządzał silnikiem. Oni decydowali na jakim trybie jechałeś, oni mogli zablokować zmiany kierowcy na kierownicy w celu ochrony silnika, zbyt wysokich temperatur itp” – powiedział Carter. Zapytany, czy takie coś może być nadal możliwe, odpowiedział: „Na 100%. Nie mam co do tego cienia wątpliwości, że dają inne tryby silników. Wtedy gdy Romain zdobył podium na Spa [2015 rok], Mercedes musiał dać mu coś więcej, bo nie chcieli, żeby Vettel go wyprzedził i zdobył podium. I przyznali nam to po wyścigu, powiedzieli, dlaczego to zrobili. Romain przyszedł do mnie potem i powiedział: ten samochód nigdy nie prowadził się tak dobrze. Bo jeżeli masz szybszy samochód, to lepiej pracuje aero, szybciej dogrzewasz opony, możesz później hamować”.

Kłamczuszka Klara Williams w podcascie Nicoo Rosberga. Ani słowa o Robercie

Data: 09.07.2019 10:43

Autor: ziemianin

youtube.com

#codziennaprasowka #podcast #clairewilliams #williams #nicorosberg #f1 #formula1

Wymagany angielski

Kanał Nico Rosberga

CLAIRE WILLIAMS, OBE | Team Principal ROKiT Williams Racing | Beyond Victory [#13](/t/13)

blog powrotroberta.pl

Claire o komentarzach ludzi z piwnic, operacjach i piżamie dla Senny

Bardzo ciekawą rozmowę z Claire Williams przeprowadził na swoim kanale na YouTube Nico Rosberg. Mistrz świata z 2016 roku pytał m.in. o podejście w zespole do młodych kierowców, Sir Franka Williamsa czy komentarze w internecie. Nie zabrakło bardzo ciekawych anegdot.