Data: 10.06.2019 09:11

Autor: Ijon_Tichy

Życie szlachetne, pełne współczucia i miłości do drugiego człowieka; życie którego treścią są dobre uczynki – takie jest życie prawdziwego chrześcijanina i takie życie jest życiem spędzanym w bliskości z Bogiem.

1 list Jana 3:13-24

(13) Nie dziwcie się, bracia, jeżeli was świat nienawidzi. (14) My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci. (15) Każdy, kto nienawidzi brata swego, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie ma w sobie żywota wiecznego. (16) Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje; i my winniśmy życie oddawać za braci. (17) Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża? (18) Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą. (19) Po tym poznamy, żeśmy z prawdy i uspokoimy przed nim swoje serca, (20) że, jeśliby oskarżało nas serce nasze, Bóg jest większy niż serce nasze i wie wszystko. (21) Umiłowani, jeżeli nas serce nie oskarża, możemy śmiało stanąć przed Bogiem (22) i otrzymamy od niego, o cokolwiek prosić będziemy, gdyż przykazań jego przestrzegamy i czynimy to, co miłe jest przed obliczem jego. (23) A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał. (24) A kto przestrzega przykazań jego, mieszka w Bogu, a Bóg w nim, i po tym Duchu, którego nam dał, poznajemy, że w nas mieszka.

#biblia #prawda #wiara #chrzescijanstwo #teologia #dobro

Data: 09.06.2019 13:49

Autor: Ijon_Tichy

Prawdziwy chrześcijanin, który jest światłością nie ma w swoim sercu nienawiści do kogokolwiek, żyje z miłością do drugiego człowieka w sercu. Jeśli ktoś ma w sobie nienawiść do kogokolwiek (nawet tłumioną i ukrywaną), ten nie może nazywać się chrześcijaninem.

1 list Jana 2:9-11

(9) Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności. (10) Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości i nie może się potknąć. (11) Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy.

3:10-11

10) Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata. (11) Taka bowiem jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali.

#biblia #prawda #wiara #religia #teologia

Data: 04.06.2019 05:58

Autor: Ijon_Tichy

1 list do Koryntian, 1:26-31

"26. Dlatego przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Według oceny ludzkiej niewielu tam mędrców, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. 27 Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć; 28 i to, co nieszlachetnie urodzone według świata oraz wzgardzone, i to, co [w ogóle] nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, 29 tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. 30 Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, 31 aby jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi."

#biblia #chrzescijanstwo #wojnaidei #worldchallenge #nauka #wiara

Data: 03.06.2019 09:32

Autor: Ijon_Tichy

Witam Lurki i Lukierki!

Zpozdrowieniami dla tych, którzy domagają się dowodów na istnienie Boga i wyśmiewają naukę o Jezusie Chrystusie :)

1 list do Koryntian, rozdz. 1:18-25

"18 Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. 19 Napisane jest bowiem:

Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę.

20 Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego świata? Czyż nie uczynił Bóg mądrości świata głupstwem?

21 Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawiać wierzących. 22 Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, 23 my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, 24 dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków – Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. 25 To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi."

#biblia #nauka #wiara #wojnaidei

Data: 08.05.2019 11:01

Autor: Thanos

Wielu Chrześcijan podnieca się Jezusem (i słusznie, bo to syn Boga Najwyższego!!!!), ALE to nie jest największy kozak Nowego Testamentu. Otóż największym bossem, myślicielem, pionierem, filozofem, duchowym przewodnikiem i coachem jest Św. Paweł z Tarsu. On rozjebuje Jeszuę w każdym calu.

Nawet z tym nie handlujcie ( ͡º ͜ʖ͡º)

#chrzescijanstwo #jezus #wiara

(PS. Tak to ten koleś, co napisał Hymn o Miłości)

Data: 29.04.2019 13:54

Autor: Ijon_Tichy

A teraz szpila w bok wszystkich ludzi wierzących, którzy naiwnie wierzą, że Bóg stwarzał świat w literalne 6 dni, w sposób przypominający czary mary i malowanie obrazu, a wszystko działa, bo Bóg cały czas działa…. ech…

Hoimar von Dietfurth: "Na początku był wodór"

"Przecież nie do pogodzenia z mniemaniem o wszechmocy Boga jest twierdzenie, iż stworzony przez niego wszechświat może być na tyle niedoskonały, że potrzebowałby jego bezustannej ingerencji, by w ogóle mógł trwać i funkcjonować – jak chcą niektórzy ludzie wierzący w Stwórcę. Czy nie byłoby chwalebne dla Stwórcy właśnie to, co odkryło przed nami przyrodoznawstwo, a mianowicie, że wszechświat jest wspaniale funkcjonującym mechanizmem, który trwa w oparciu o niezmienne i piękne prawidła fizyki? Poznawanie owych prawideł dodaje piękna dziełu stwórczemu i nie należy ich z góry odrzucać. Rzeczy wyjaśniane w kategoriach wiedzy przyrodniczej wcale nie przestają być cudowne, wbrew wszystkim bezmyślnym przesądom."

#wiara #nauka #literatura #filozofia

Data: 29.04.2019 13:29

Autor: Ijon_Tichy

Hoimar von Ditfurth, "Na początku był wodór", s. 28:

„Każdy ma prawo sam wyrobić sobie własne zdanie o tym, dlaczego istnieje świat, a nie po prostu – nic. Nauki przyrodnicze tego już nie rozwiążą. A jeżeli ktoś z bezspornego faktu, że świat istnieje, chce wyciągnąć wniosek o przyczynie tego istnienia – założenie takie w żadnym punkcie nie jest sprzeczne z naszą wiedzą naukową. Żaden uczony nie rozporządza ani argumentem, ani faktem, które mogłyby być sprzeczne z tym założeniem. Nawet wtedy gdy w grę wchodzi przyczyna, która – bo jakżeż mogłoby być inaczej – najwyraźniej znajduje się poza tym naszym trójwymiarowym światem”

#wiara #nauka #swiatopoglad #literatura #filozofia

Data: 21.04.2019 22:27

Autor: LadacznicoOdporny

Drogie Lurki i Lukrecje,

Powiem Wam szczerze, że smutłem tego pięknego dnia. Był dla mnie cholernie pusty i smutny.

Święto które ma upamiętniać zmartwychwstanie Boga. Dzień w którym przezwyciężył to co ciążyło i odbierało znaczenie ludzkiej egzystencji. Powrót najbardziej kozackiej postaci w historii. Gościa który choć jako jedyny był niewinny wziął na siebie grzechy całej ludzkości i spłacił własną krwią.

I ten gość jest dzisiaj totalnie zapomniany. Wszyscy nażarci, najebani, ze zmarnowanym, pozbawionym jakiegokolwiek pożytku dniem. Jak po wielkiej imprezie, tylko wszyscy zapomnieli o tym na czyją część to święto powstało.

Ehhh, jakie to było puste. Każdego dnia ludzie pokazują że nie warto za nich umierać i zarazem każdego dnia dodają uznania do tego czynu, bo mimo to On za nas zginął. Jaki cholerny bezsens bije od tych świąt :(

Sorry, Lurki i Lukrecję. Tak mi się zebrało na wyżalenie. Lewą nogą dzisiaj wstałem.

Jak ktoś nie wierzy, to ok. Bez przymusu, zawsze możesz olać i scrollować dalej. Ale nawet jeśli nie wierzysz, to się zastanawiam, czy Ciebie też nie uderzył bezsens tego wszystkiego, jeżeli w centrum nie ma żadnej wyższej idei? Niczego co by usprawiedliwiło ten bezproduktywny, dzień.

No to tyle ode mnie. Poświęćcie chwilkę i pomyślcie nad tym jeśli zechcecie.

#swieta #feelsy #ludzie #wiara #przemyslenia

Data: 17.04.2019 06:50

Autor: Ijon_Tichy

W oparciu o książkę Hoimara von Dietfurtha (ewolucjonisty, przyrodnika, neurologa, popularyzatora nauki) pt.: "Nie tylko z tego świata jesteśmy". Polecam tę książkę i inne dzieła pana Dietfurtha.

W okresie średniowiecza w naszym kręgu kulturowym ogromnym wysiłkiem usiłowano udowodnić raz na zawsze istnienie Boga i realność rzeczywistości innego świata. W wyniku okazało się, że udowodnienie tego jest z zasady niemożliwe.

Później na scenę wstąpiła nowoczesna nauka, a ponieważ człowiek jest skłonny do popadania w skrajności, dlatego kolejne wieki poświęcono z kolei na imponujące wysiłki w celu udowodnienia, że Boga nie ma, żadna transcendentalna rzeczywistość nie istnieje, że przyroda i świat doczesny mogą sobie funkcjonować bez Boga, a nasz rozum potrafi je przeniknąć.

Wynikiem było poznanie, że to też jest niemożliwe. Za decydujący punkt zwrotny można uznać teorię względności Alberta Einsteina i fizykę kwantową. Człowiek pokornie uznał, że istnieje nieskończona mnogość rzeczy, które przerastają jego umysł.

Naiwny realista, czyli materialista ontologiczny odrzuca samą myśl o możliwości istnienia jakiejś rzeczywistości poza naszym światem, wskazując przy tym na swoje bezpośrednie doświadczenie. "Naiwny realizm", został wstępnie zdyskredytowany jako złudzenie ponad dwa tysiące lat temu przez Platona.

Zastanómy się nad tym przez chwilę.

Okazuje sie bowiem, że WRAŻENIA ZMYSŁOWE NIE SĄ ODBICIEM RZECZYWISTOŚCI. Np. wrażenie wzrokowe. Przymiotnik "ciemny" nie odnosi się do cechy świata zewnętrznego, lecz opisuje tylko przeżycie wzrokowe. W świecie zewnętrznym istnieją fale elektromagnetyczne różnej długości (lub, co na to samo wychodzi, różnych częstotliwości), a oczy nasze reagują na (stosunkowo nadzwyczaj mały) wycinek tego pasma częstotliwości fal, a nasz mózg, a mówiąc ściślej: część naszych półkul mózgowych zwana "korą wzrokową", przekłada wyzwolone reakcją siatkówki sygnały – w jakiś, całkowicie dla nas zagadkowy sposób – na przeżycia optyczne, które opisujemy słowami: "jasne", "ciemne", różnymi nazwami barw itd. Ten przykład (a jest ich wiele więcej) pokazuje nam, że:

– Po pierwsze: poza dziedziną ludzkiego przeżywania istnieje rzeczywiście realny świat zewnętrzny.

– Po drugie: tego, co przeżywamy, nie można tak bez zastrzeżeń uznać za realną cechę tego zewnętrznego świata.

– Po trzecie: według wszelkiego prawdopodobieństwa istnieją realne cechy założonego przez nas świata zewnętrznego, których w ogóle nie potrafimy postrzegać i są nam całkowicie niedostepne.

Musimy zatem pogodzić się z tym, że istnieje niewyobrażalna wprost liczba dalszych obiektywnych cech świata, o których nie dowiemy się nigdy, nawet taką pośrednią drogą, poprzez urządzenia i maszyny. Natomiast to, co się w końcu wyłania w naszym przezywaniu, nie jest w żadnym razie wiernym odbiciem obiektywnego świata. Ta niewielka cząstka bodźców, jaką w ogóle postrzegamy, dociera do naszej świadomości po skomplikowanym opracowaniu przez procesy mózgowe.

Nasze narządy zmysłów wcale nam świata nie odtwarzają. One go interpretują! A to jest podstawowa różnica. Natura fali elektromagnetycznej (wywołującej wrażenia wzrokowe) nie ma absolutnie żadnego powiązania z tym, co nazywamy "światłem", czy "ciemnością"

Jeszcze ostatni przykład. Powiedzieliśmy, że nie potrafimy bezpośrednio postrzegać fal elektromagnetycznych poza wąskim pasmem optycznie widzialnego światła;. Ściśle biorąc, nie całkiem tak jest. W innym bowiem miejscu tego widma, przesuniętym nieco w kierunku fal dłuższych, a mianowicie mniej więcej między jedną tysiączną milimetra a całym milimetrem długości fal, znowu rejestrować możemy te same fale elektromagnetyczne, ale tym razem nie poprzez nasze oczy, lecz receptory zmysłów naszej skóry. Fal tych nie widzimy, lecz je czujemy. Postrzegamy je jako promieniowanie cieplne.

Wszystkie fale elektromagnetyczne są z istoty swej takie same. Jest to zawsze zupełnie ten sam rodzaj promieniowania. Jedyna różnica polega na długości fal. W zależności od swoistej formy przystosowania komórek naszych zmysłów, przeżywamy określone częstotliwości tych fal bądź jako światło czy rozmaite barwy, bądź też jako promieniujące ciepło. Nie może tu być w ogóle mowy o żadnym "odbiciu" realnego świata, takiego "jakim on jest”. To jest tylko percepcja, taki szczególny sposób NIEZALEŻNEGO OD NASZEJ WOLI INTERPRETOWANIA bodźców poprzez nasze organizmy.

Widzimy więc, że "naiwny realista", materialista ontologiczny jest naprawdę naiwny. Uznana przez niego za tak niewzruszona i solidną koncepcja realności świata, realności, którą można sprawdzić (zobiektywizować) dzięki postrzeganiu zmysłowemu, w jednej chwili okazuje się czystym złudzeniem.

Gdy wyzbędziemy się przesądów (zarówno wierzący, jak ateisci), to okazuje się, że wiedza przyrodnicza nie neguje wiary, a nawet te dwie wizje świata mogą wzajemnie się uzupełniać. Poznanie przyrodnicze poszerza religijne rozumienie człowieka i świata. Sednem jest pojmowanie procesu ewolucji jako aktu stworzenia.

Ale to już inny temat.

#ateizm #agnostycyzm #nauka #bog #wiara #ewolucja #filozofia