Wyroki dla biedaków za palenie węglem to okrucieństwo

Data: 23.11.2019 23:29

Autor: false_nine

strajk.eu

Polacy nie palą węglem dlatego, że są wrednymi sku***synami, lubią jak się wesoło w piecu hajcuje, cieszy ich smród czy bawią czarne obłoczki wydobywające się z kominów. Kupują ten węgiel i ładują do kopciuchów, bo tak im wychodzi najtaniej. Na krótką metę, e życie biednego jest nieprzewidywalne, przez co można zapomnieć o strategiach mikroekonomicznych, którymi bawią się klasośredniacy.

#polska #ekologia #klimat #wegiel #publicystyka

Wielka Brytania inwestuje w kopalnie węgla! Ekolodzy domagają się dekarbonizacji Polski...

Data: 05.11.2019 00:14

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wegiel #wielkabrytania #kopalnia #energetyka #kopalniawegla #energia

Największym grzechem polskiego węgla jest to, że jest on polski. Tym bardziej węgla koksującego, z którego produkowana jest stal, gdzie polskie JSW jest europejskim liderem. Dlatego pronimieckie i generalnie prozachodnie siły polityczne (np. Wiosna) i pozarządowe (tzw. pseudoekolodzy) utworzyli front jedności zwalczający polskie kopalnie. Tymczasem węgiel w Europie ma się dobrze, a w Wielkiej Brytanii wraca po wielu latach!

Wielka Brytania inwestuje w kopalnie węgla! Ekolodzy domagają się dekarbonizacji Polski…

"Firma West Cumbria Mining zamierza otworzyć pierwszą od kilkudziesięciu lat nową kopalnię węgla. Rząd dał zielone światło inwestycji, mimo ostrego sprzeciwu ekologów"

– czytamy na money.pl

Nowa kopalnia ma powstać Whitehaven na północy Anglii. Zostanie zbudowana tuż obok kopalni Haig Colliery, która została zamknięta w połowie lat 80. Pracę w nowej kopalni ma znaleźć nawet 500 osób.

"Lokalne władze zgodziły się na inwestycje już w marcu, ale pomysł budowy kopalni spotkał się z ostrą krytyką ekologów i części mieszkańców regionu. Sprawa trafiła więc do brytyjskiego rządu, który mógł zahamować inwestycje. Jednak ostatecznie tego nie zrobił, co oznacza, że nie ma już żadnych przeszkód, by ruszyć z budową"

– informuje serwis ekonomiczny.

W Wielkiej Brytanii, co pokazuje Brexit, politycy robią co uważają za słuszne. Tymczasem w polskich mediach pełno takich nagłówków jak ten: "Timmermans na przesłuchaniu w PE: "Polska musi odejść od węgla""… Brytyjczykom możemy tylko pozazdrościć suwerenności!

Niemcy otwierają nową elektrownie węglową, ale to Polsce robi się z tego powodu problemy

Data: 04.11.2019 23:55

Autor: ziemianin

energetyka24.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #niemcy #wegiel #elektrownie #niewygodneinfo

Rząd w Berlinie w ubiegłym tygodniu wydał zgodę na to, aby nowa elektrownia na węgiel kamienny (Datteln 4) o mocy 1,1 GW rozpoczęła w przyszłym roku komercyjną produkcję energii elektrycznej. Co ciekawe – ten sam rząd mówi jednocześnie o potrzebie szybkiej dekarbonizacji sektora energetycznego w całej Europie. Skąd zatem taka niekonsekwencja? Dlaczego Niemcy tak bardzo naciskają na inne kraje, aby rezygnowały z produkcji energii elektrycznej z węgla, a sami zabezpieczają swoje moce energetyczne nową elektrownią opalaną węglem?

Niemcy otwierają nową elektrownie węglową, ale to Polsce robi się z tego powodu problemy

Niemcy niebawem staną przed poważnym problemem, który stworzyli trochę na własne życzenie. Otóż w 2022 roku całkowicie zrezygnują z produkcji energii ze źródeł atomowych (wówczas to działające na terytorium RFN elektrownie atomowe mają zostać zamknięte). A to oznacza, że prawdopodobnie ich całkowita produkcja energii z pozostałych źródeł (węgiel, gaz, woda, wiatr, słońce) nie pokryje krajowego zapotrzebowania na moc.

Niemieckie problemy z niedoborem mocy mogą również oznaczać problemy dla Polski. Dlaczego? Otóż wszystkie nasze elektrownie i źródła produkcji energii nie są obecnie w stanie zapewnić odpowiedniego poziomu mocy, który wystarczyłby na pokrycie całego krajowego zapotrzebowania. Efekt jest taki, że musimy ściągać energię z zagranicy. Z roku na rok jej import jest coraz większy, a krajem z którego importujemy najwięcej są… Niemcy.

Jeśli zatem Niemcy po 2022 roku będą mieli problem ze zbilansowaniem własnego zapotrzebowania na moc, to tym większy problem będzie miała Polska, która od importu niemieckiego prądu jest uzależniona. Patrząc przez ten pryzmat powinniśmy być zadowoleni, iż rząd w Berlinie wydał zgodę na to, aby elektrownia węglowa Datteln 4 rozpoczęła od przyszłego roku komercyjną produkcję energii elektrycznej. Zmniejsza się bowiem ryzyko niedoborów mocy po stronie naszego zachodniego sąsiada, a tym samym ryzyko blackoutu w Polsce.

Inną kwestią, którą pojawia się przy okazji decyzji w/s Datteln 4, i której nie sposób pominąć, jest dość rażąca niekonsekwencja dotycząca tzw. polityki klimatycznej RFN. Z jednej strony bowiem niemieccy politycy wzywają do dekarbonizacji i pilnego rozstania się z węglem, jako źródłem energii, a z drugiej – wydają zgodę na to, aby kolejna elektrownia węglowa od przyszłego roku rozpoczęła na terytorium RFN komercyjną produkcję energii elektrycznej. Powyższe razi szczególnie, gdy uświadomimy sobie niemieckie naciski (zarówno formalne, jak i nieformalne) wywierane na inne kraje UE, aby rezygnowały z węgla. Dlaczego Niemcy mogą zabezpieczać swoje moce energetyczne nowymi blokami węglowymi, a inne kraje mają tego nie robić?

Chiny będą budować dziesiątki nowych elektrowni węglowych! Który chiński port zaatakują aktywiści?

Data: 20.09.2019 23:26

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #chiny #wegiel #idioci

Szacuje się, że port w Gdańsku poniósł 491 tys. zł strat w wyniku ostatniej akcji aktywistów, którzy chcieli zablokować płynący do Polski statek z węglem (w rzeczywistości zablokowali transport antracytu dla czeskiej huty, która wolała go odebrać w Gdańsku, aniżeli w Hamburgu). Ciekawe czy takie akcje będą organizowane również w krajach, które zużywają wielokrotnie więcej węgla niż my? Same Chiny chcą postawić ponad 226 GW nowych mocy węglowych. To więcej niż wynosi moc wszystkich elektrowni na węgiel obecnie działających na terenie całej UE!

Chiny będą budować dziesiątki nowych elektrowni węglowych! Który chiński port zaatakują aktywiści?

Zgodnie z informacjami dostępnymi w bazie Global Coal Exit List (GCEL) – Chiny zamierzają w najbliższym czasie wybudować dziesiątki nowych elektrowni węglowych. Ich całkowita moc ma wynieść 226 GW. Okazuje się, że to więcej niż wynosi moc wszystkich elektrowni węglowych działających obecnie na terenie całej Unii Europejskiej.

Co ciekawe – Chiny już teraz są największym emitentem CO2 na świecie. Zgodnie z danymi za 2017 rok Państwo Środka wyemitowało do atmosfery aż 10 mld 877 mln ton CO2. To 34 razy więcej niż wyemitowała w tym czasie Polska i ponad 3 krotnie więcej cała UE (28 państw).

Spora część chiński emisji wynika z "uwęglowienia" sektora energetycznego. Według agencji Reuters w lipcu br. elektrownie opalane węglem miały w Chinach aż 1160 GW mocy. Dla porównania – wszystkie obecnie działające elektrownie węglowe w Polsce nie mają więcej niż 30 GW mocy. Jeśli potwierdzą się informacje z bazy Global Coal Exit List (GCEL), to w najbliższym czasie całkowita moc chińskich elektrowni węglowych wzrośnie jeszcze bardziej.

Fakty są takie, że większość krajów rozwijających się inwestuje w węgiel i elektrownie wytwarzające prąd za jego pośrednictwem, bowiem niemal wszędzie jest to najtańsza forma produkcji energii elektrycznej. Co jednak istotne – prawdziwy "boom" na energię z węgla może dopiero nadejść. Otóż Afryka (która gospodarczo jest bardzo wspierana przez Chiny) doświadcza obecnie eksplozji demograficznej, co oczywiście przekłada się na wzrost potrzeb energetycznych. Jeśli technologia węglowa jest najbardziej atrakcyjną ekonomicznie spośród wszystkich obecnie funkcjonujących technologii, to dlaczego biedne, dopiero budujące swój przemysł państwa "czarnego kontynentu" miałyby z niej nie korzystać? Szczególnie, gdy chińskie banki i firmy budowlane oferują swoje usługi niemal wszystkim krajom rozwijającej się Afryki (z danych GCEL wynika, że chińskie władze lub chińskie firmy w 20 krajach świata planują budowę nowych elektrowni węglowych o łącznej mocy 54 GW).

Mając na uwadze powyższe informacje nie słyszałem, aby ekologiczni aktywiści zajmowali chińskie porty, blokowali chińskie transporty węglę lub rozwieszali antykarbonowe transparenty na budynku Komunistycznej Partii Chin, żądając przy tym całkowitego zaprzestania wykorzystywania węgla do produkcji energii elektrycznej czy ogrzewania. Pomijając jednak dalsze rozważania o adekwatności i proporcjonalności działań ekologów, należy jednoznacznie podkreślić, że walkę o ograniczenie globalnych emisji CO2 uda się wygrać tylko wtedy, gdy ich najwięksi bezwzględni emitenci podejmą w tym zakresie zdecydowane decyzje. Konflikt organizacji ekologicznych z Polską lub z polskimi firmami, które odpowiadają za mniej niż 1 proc. światowych emisji, przypomina poszukiwanie wygodnego "kozła ofiarnego", na którego będzie można zwalić ewentualną odpowiedzialność za zmiany klimatyczne.

Niemieckie porty importują kilkukrotnie więcej węgla niż Polskie. Czy Greenpeace robi tam blokady?

Data: 11.09.2019 10:23

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #niemcy #wegiel #niewygodneinfo

Mało kto zdaje sobie sprawę, że Niemcy to największy importer węgla w całej Europie. Zgodnie z oficjalnymi informacjami w samym tylko 2017 roku nasi zachodni sąsiedzi importowali do siebie aż 51,2 mln ton węgla, z czego minimum 15 mln ton przypłynęło do Niemiec na statkach zza oceanu (głównie z USA i Kolumbii). To oznacza, że w niemieckie porty rozładowują w ciągu roku kilkukrotnie więcej węgla, aniżeli w polskie. Czy w związku z tym Greenpeace robi tam takie same blokady portów, jak ostatnio w Gdańsku?

Niemieckie porty importują kilkukrotnie więcej węgla niż Polskie. Czy Greenpeace robi tam blokady?

Przypomnijmy, że aktywiści Greenpeace, którzy w poniedziałek częściowo zablokowali terminal węglowy w gdańskim porcie tłumaczyli swoje zachowanie koniecznością zwrócenia uwagi na pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i odejścia od węgla do 2030 r. – "Zostało nam 11 lat, by zapobiec katastrofie klimatycznej. Jeśli nic nie zrobimy, to w ciągu zaledwie kilku dekad świat, który dziś znamy, przestanie istnieć. Polska musi do 2030 r. odejść od spalania węgla." – argumentował Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska.

W nocy z poniedziałku na wtorek polscy specjalsi z Morskiego Oddziału Straży Granicznej przejęli statek należący do Greenpeace i odblokowali terminal węglowy. Zatrzymane zostały dwie osoby – kapitan statku narodowości hiszpańskiej oraz austriacka aktywistka Greenpeace.

Odnosząc się do zarzutów Greenpeace należy zauważyć, że Polska faktycznie importuje węgiel z zagranicy. W 2018 roku wwieziono do naszego kraju 19,7 mln ton węgla, z czego zdecydowana większość (bo aż 13,4 mln ton), pochodziła z Rosji (zwieziono ją głównie pociągami i ciężarówkami; na samym tylko polsko-rosyjskim przejściu kolejowym w Braniewie odprawiono prawie 37 tys. wagonów węgla). W polskich portach dochodzi do rozładunku węgla z zagranicy, jednak nie może się on równać ze skalą importu węgla, jaka ma miejsce w niemieckich portach.

Warto w tym miejscu odnotować, że Niemcy to nie tylko największy importer oraz również największy konsument węgla w całej Europie. Zgodnie z oficjalnymi informacjami w samym tylko 2017 roku nasi zachodni sąsiedzi importowali do siebie aż 51,2 mln ton węgla. Z tego wolumenu co najmniej 30 proc. (tj. ok. 15 mln ton) przypłynęło do Niemiec na statkach z USA i Kolumbii. Jakby tego było mało – we wspomnianym 2017 roku kopalnie zlokalizowane na terytorium naszego zachodniego sąsiada wydobyły aż 171,2 mln ton węgla brunatnego (którego spalanie emituje więcej CO2 niż spalanie importowanego węgla kamiennego). Dla porównania: Polska w 2017 roku wydobyła tylko 61,1 mln ton.

W kontekście poniedziałkowej akcji Greenpeace oraz powyższych statystyk na temat importu węgla przez naszego zachodniego sąsiada ciekawi mnie jedna rzecz – czy ekologiczni aktywiści blokują niemieckie terminale węglowe tak samo, jak zablokowali polski terminal w Gdańsku? Wszak jeśli Polska – aby zapobiec katastrofie – musi zrezygnować ze spalania węgla do 2030 roku, to Niemcy (zużywające znacznie większe ilości węgla niż my) powinni to zrobić tym bardziej.

Co czwarta tona węgla kamiennego na naszym rynku jest z Rosji

Data: 09.09.2019 11:44

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #rosja #wegiel

Rosjanie opublikowali dane dotyczące ich eksportu węgla do Polski w roku 2018. Agencja prasowa TASS powołując się na Prezesa Zarządu polskiej firmy Węglokoks – Tomasza Heryszka podała do wiadomości wolumen sprzedanego nam surowca, określając go na 17 mln. ton. Wiceminister energii Grzegorz Tobiszewski z kolei w marcu tego roku podał zbiorcze dane za 2018 rok dotyczące importu węgla kamiennego z tego kraju i okazuje się, że chodzi o jeszcze wyższy wskaźnik tj. 19,68 mln ton.

Co czwarta tona węgla kamiennego na naszym rynku jest z Rosji

Prezes poinformował, że rosyjskie „czarne złoto” jest transportowane do Polski drogą morską i kolejową. Rosjanie cytują słowa Heryszka, który miał się wypowiedzieć, że:

 „rosyjski węgiel był i w nadchodzących latach będzie kupowany przez Polskę"

Jednocześnie zaznaczył, że w roku 2019 podaż węgla zza wschodniej granicy będzie niższa, ponieważ:

 „popyt jest niższy, a także z uwagi na fakt, że w poprzednich latach mięliśmy nadmiar węgla energetycznego”

Miejmy nadzieję, że Polska stojąca na węglu, nie będzie musiała importować go z żadnego innego państwa. Rynek koniunktury i dekoniunktury węglowej nie powinien w tak znaczącym stopniu oddziaływać na decyzje: kupić węgiel taniej kosztem ograniczenia wydobycia go w kraju.

Lato się kończy i również rolnicy będą zmuszeni do kupna surowca pozwalającego ogrzać gospodarstwa lub wytworzyć energię przeznaczoną do innych celów.

W Polsce w 2018 roku wydobyto ok. 63 mln ton węgla kamiennego. Przeciętna średnioroczna cena detaliczna 1000 kg węgla kamiennego w Polsce w 2018 r. wyniosła 887,30 zł.

Diament, grafen, grafit, fulereny i... cyklokarbon! Zaobserwowano nową odmianę węgla

Data: 16.08.2019 15:36

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #ciekawostki #nauka #wegiel #grafen #diament #cyklokarbon #Chemia

Podręczniki do aktualizacji? Diament, grafen, grafit, fulereny (a także nanorurki) nie są już jedynymi znanymi odmianami węgla! Zaobserwowano węgiel w kolejnej postaci: to cyklokarbon – atomowej wielkości węglowy pierścień. Odkrycie odnotowane w "Science" jest zasługą m.in. Polaka.

Diament, grafen, grafit, fulereny i… cyklokarbon! Zaobserwowano nową odmianę węgla

Struktury złożone jedynie z atomów węgla mogą mieć różne właściwości, w zależności od tego, jak atomy tego pierwiastka łączą się ze sobą. I tak diament (atomy węgla tworzące regularną krystaliczną, trójwymiarową siatkę) to jeden z najtwardszych znanych dotąd materiałów; jest przezroczysty i nie przewodzi prądu elektrycznego. Grafen za to (jednoatomowej grubości płachta węgla o strukturze plastra miodu) jest niemal przezroczysty, odporny na rozciąganie i świetnie przewodzi elektryczność. Grafit z kolei – znamy go z ołówków (złożony z wielu warstw grafenu) – jest szaroczarny, kruchy, a prąd przewodzi bardzo dobrze. Fulereny zaś (nanopiłki futbolowe z atomów węgla) są ciemne, mogą być nadprzewodnikami lub półprzewodnikami. Niektórzy do odmian węgla zaliczają jeszcze nanorurki (płachty grafenu zwinięte w rurkę) – które są niezwykle wytrzymałe.

. . . reszta wiadomości w artykule

Związkowcy-górnicy ugrali swoje. Tauron tonie w długach, ale premie wypłaci

Data: 25.05.2019 09:34

Autor: JestemNaNie

businessinsider.com.pl

Średnio po 1 tys. zł jednorazowej premii, a także gwarancję wznowienia rozmów płacowych już we wrześniu ugrali związkowcy działający w energetycznym Tauronie. Na sierpień przewidziana jest kolejna premia w wysokości 700 zł. Całkowite zadłużenie Taurona wyniosło na koniec 2018 roku prawie 11 mld zł.

#polska #gornictwo #pieniadze #praca #wegiel #gospodarka