Lichwiarze znowu płaczą

Data: 17.05.2020 10:58

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#lichwiarze #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #pozyczki #gotowka #pieniadze #finanse #koronawirus #kredyty #lichwa #Polska #przedsiebiorcy #uslugifinansowe

Wakacje kredytowe będące jednym z elementów „Tarczy antykryzysowej” od początku wzbudzały niepokój branży lichwiarskiej. Kilkukrotnie zapowiadała ona katastrofę na rynku pożyczkowym, teraz ponawiając swoje dotychczasowe zastrzeżenia. Tym razem przedstawiciele tej branży twierdzą, że większość z nich nie przetrwa najbliższego roku, co ma rzekomo pozbawić blisko dwóch milionów ludzi dostępu do kredytów.

Lichwiarze znowu płaczą

Przedstawiciele lichwiarzy byli zaskoczeni, gdy 31 marca prezydent Andrzej Duda podpisał przyjęte wcześniej przez parlament ustawy składające się na pierwszą część rządowej „Tarczy antykryzysowej”. Nowe przepisy miały uderzać w firmy udzielające pożyczek, bo określały między innymi górną granicę wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego.

Według Jarosława Ryby, prezesa Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych, „specustawa negatywnie ingeruje w model biznesowy instytucji pożyczkowych„, ponieważ nie miały one choćby czasu na przygotowanie nowej oferty.

Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego, jeszcze mocniej rozpacza nad sytuacją lichwiarzy. Ma ona przede wszystkim pretensje o brak konsultacji rządzących z jej branżą. To ma zaś doprowadzić do „likwidacji części sektora pożyczek pozabankowych” oraz „odcięcia milionów Polaków od legalnego i bezpiecznego źródła finansowania„. Co najbardziej „przerażające” zdaniem Wachnickiej apele o rezygnację z przepisów miały zostać zlekceważone.

Wspomniany Ryba twierdzi, że już w tej chwili doszło do redukcji liczby udzielanych pożyczek. W kwietniu miało być ich o blisko 80 proc. mniej, a dodatkowo niektóre przedsiębiorstwa kierowane przez lichwiarzy już zostały zamknięte. Informacje podawane przez Businessinsider.com.pl wskazują na zawieszenie działalności przez dziewięć firm pożyczkowych. Zdaniem Wachnickiej większość z takich podmiotów nie przetrwa najbliższego roku.

Ciężki czas dla lichwiarzy

Data: 24.04.2020 19:45

Autor: ziemianin

forsal.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #lichwiarze #pasozyty #zlodzieje #polska #Pozyczki #finanse #kredyty #lichwa #nieruchomosci #uslugifinansowe

Kolejny pakiet składający się na rządową „Tarczę antykryzysową” przewiduje uderzenie w osoby trudniące się lichwą. Projekt zmian w prawie proponowany przez resort sprawiedliwości przewiduje, że całe mieszkania nie będą mogły być odbierane tylko z powodu nieuregulowania niewielkiego odsetka pożyczki, a przede wszystkim wyraźnie zdefiniowane zostanie pojęcie lichwy.

Ciężki czas dla lichwiarzy

Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt zmian już w ubiegłym roku. W lipcu 2019 roku odbyło się nawet pierwsze czytanie tak zwanej „ustawy antylichwiarskiej”, ale później z powodu zakończenia kadencji Sejmu prace nad nią nie zostały ukończone. Teraz ma ona stać się jednym z elementów kolejnej grupy projektów składających się na „Tarczę antykryzysową” mającą ograniczyć ekonomiczne skutki pandemii koronawirusa.

Resort kierowany przez Zbigniewa Ziobro uważa, że konieczne jest zwłaszcza zdefiniowanie pojęcia lichwiarskiej pożyczki. Dotychczasowe przepisy były niejasne i dawały dużą możliwość interpretacji. Kierowano się więc „znamionami ocennymi” takimi jak „niewspółmierność świadczeń”, co najczęściej prowadziło do umorzenia podobnych spraw. Teraz od 3 miesięcy do 5 lat więzienia będzie groziło za udzielenie osobie fizycznej pożyczki, która według umowy żąda od niej zapłaty kosztów dodatkowych dwukrotnie wyższych niż maksymalne lub żąda zapłaty odsetek w stopie dwukrotnie wyższej niż maksymalna.

Przede wszystkim rządzący chcą, aby niemożliwe było złożenie przez wierzyciela wniosku o zlicytowanie nieruchomości, gdy dana osoba byłaby mu winna mniej niż 1/20 wartości posiadanego przez nią obiektu. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł twierdzi, że w tej chwili są przypadki, w których dochodzi do zabrania właścicielowi wartego kilkaset tysięcy złotych mieszkania, kiedy był on winny tylko kilkadziesiąt tysięcy.

Ostatnia ze zmian proponowanych przez Ziobro dotyczy przywłaszczenia na zabezpieczenie, czyli formy zabezpieczenia wierzytelności polegającej na przeniesieniu przez dłużnika prawa własności swojej rzeczy na wierzyciela. Dochodziło bowiem do przypadków, gdy warunkiem zwrotu nieruchomości było spłacenie pożyczki przy kosztach odsetkowych wynoszących kilka tysięcy procent.