Data: 09.05.2019 14:01

Autor: FiligranowyGucio

Nagroda Złotego Goebbelsa-Fb

Sąd Okręgowy w Warszawie właśnie nakazał stacji TVN wyemitowanie sprostowania za reportaż Fakty TVN, w którym pokazano wszystkie komitety wyborcze z pominięciem Konfederacji.

Co robi TVN? Prostuje? Przeprasza? Nie. TVN składa odwołanie. Zero wstydu. Zero przyzwoitości. Zero honoru. Zero poczucia jakiejkolwiek odpowiedzialności za miliony widzów, którzy w swojej ignorancji nadal uważają ten publicystyczny hollywood za program informacyjny.

Przypomnijmy szczegóły. Wtorek, 16 kwietnia, godzina 19:00. Rozpoczynają się Fakty TVN i reportaż o komitetach wyborczych. Prezenterka zapowiada materiał słowami: "kto oficjalnie już stoi na starcie w wyścigu do Parlamentu Europejskiego sprawdza Katarzyna Kolenda-Zaleska". Jak się okazało nie sprawdziła tak dokładnie i zupełnym przypadkiem pominęła jeden z nich – Konfederację.

Na ekranie pojawiły się logotypy "największych", a następnie pokazano listę kilku pozostałych. Ani w jednym, ani w drugim przypadku "Fakty" TVN nie pokazały Konfederacji. Komitet zapowiedział pozwanie stacji i zarzucił jej cenzurę.

"Cała prawda" w praktyce znów okazała się okrojona, a "Fakty" nazwą ironiczną. Reportaż z pominiętym komitetem przygotowała dziennikarka TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska, której słynna wypowiedź sprzed kilku lat powinna wyjaśnić aferę: "Prawda już została ustalona, żadne fakty jej nie zmienią".

#polityka #propaganda #tvn #wybory

NZG

źródło:

https://fakty.tvn24.pl/…/wybory-do-pe-komitetow-dwa-razy-wi…

Data: 21.04.2019 11:00

Autor: xyz

#patologia #tvn #aferka

https://www.facebook.com/szztlv1/videos/2363563740555703/?v=2363563740555703

Jak coś takiego może lecieć w niedzielę do obiadu? Kto wymyśla takie rzeczy. Przecież ten program mogą oglądać małe dzieci?

Data: 19.04.2019 12:20

Autor: FiligranowyGucio

Nagroda Złotego Goebbelsa Fb

Robert Biedroń z Wiosny ma naprawdę wielkie szczęście, że jest Robertem Biedroniem z Wiosny. Do niego redakcja TVN postanowiła wyciągnąć pomocną dłoń i w profesjonalny sposób rozbroić aferę. Wzruszona Kolenda-Zaleska zorganizowała długi wywiad w parku, który ukazał się w wieczornym wydaniu "Faktów" TVN.

"Do uderzenia nie doszło…. to było potrącenie" – mówi matka Biedronia. I po sprawie. TVN przekazał widzom dobitnie, że nie im oceniać, wątpić i zadawać pytania, a prezenterka zaznaczyła wymownie, że "historia wraca w samym środku kampanii". Pierwszy wielkanocny cud – TVN nie chce podejmować tematów mogących mieć wpływ na wynik wyborów. Później cud numer dwa – prezenterka stwierdza, że "warto posłuchać obojga bohaterów". Nagle wartości stacji TVN nie pozwalają na montowanie materiału ze skrajnie kąśliwym komentarzem reportera przeplatanym sekundowymi wypowiedziami zainteresowanych. Zamiast tego jadą z całą ekipą i czterema kamerami, by wspólnie usiąść na ławeczkę i spokojnie porozmawiać. Teraz wyobraźmy sobie wściekliznę, której doświadczyłby polityk z szeroko rozumianej "prawicy". Dynamiczne gonitwy z kamerą i reporterzy wykrzykujący pytania o bicie rodziców, zatrwożona Justyna Pochanke deklamująca o "demonach przeszłości", bezlitosne, polityczne walenie, codziennie, do samych wyborów, w każdym serwisie. Do tego rzesza ekspertów od walki o prawa kobiet.

Szybkość gaszenia pożaru tak niesamowita, że powinni przemalować wozy transmisyjne na czerwono.

#tvn #biedron #polska