Tragedia na Giewoncie. Piorun uderzył w grupę turystów. Kilka osób nie żyje, kilkanaście rannych

Data: 22.08.2019 15:46

Autor: Immortal_Emperor

tvp.info

Na Giewoncie piorun uderzył w grupę turystów; na masywie przebywało wówczas 20 osób. – Kilkanaście osób rażonych piorunem w okolicy Giewontu. Mamy bardzo ciężką sytuację. Odnotowano też kilka zgonów w różnych miejscach – powiedział naczelnik TOPR Jan Krzysztof. Na miejscu trwa akcja ratunkowa. Przez Tatry przechodzi gwałtowna burza.

#newsy #gory #wopr #turystyka #smierc

Kraków oburzył się reklamą Amerykanów . A przecież wódka to też część polskiej historii i kultury

Data: 18.08.2019 13:05

Autor: MareKrasowski

historia.org.pl

Władze Krakowa oburzyły się na nowy spot American Airlines, w którym linie lotnicze promują połączenie z Krakowem zachętą do napicia się wódki z przyjacielem. Tymczasem polska wódka jest takim samym elementem historii i kultury, jak krakowski obwarzanek. Ponadto Kraków zamiast protestów mógłby promować wśród Amerykanów trasę związaną z Tadeuszem Kościuszką.

#historia #krakow #lotnictwo #turystyka #usa

Neringa - spokojne miejsce na spędzenie wakacji nad morzem

Data: 06.08.2019 17:45

Autor: Nimaskalisto

youtube.com

#ciekawemiejsca #turystyka #morze

Nerynga – miasto na Litwie, położone na Mierzei Kurońskiej. Nerynga składa się z 4 dawniej rybackich, a obecnie turystycznych wsi położonych na mierzei: Juodkrantė, Preili, Pervalki i Nidy. Połączenie nastąpiło w 1961.

Miasto rozciąga się wzdłuż mierzei na 50 km.

8 lipca 1626(?) pod Neryngą (Noringa) wylądowało 6 tysięcy żołnierzy króla Szwecji Gustawa Adolfa.

Nida (wówczas w granicach Niemiec) około 1900 stała się modnym kurortem, który przyciągał malarzy i poetów, szczególnie z Królewca. Od 1929 domek letniskowy posiadał tu Thomas Mann.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Nerynga

Byli twórcy "Wiedźmina" zrobili grę o podróżach. Polacy szukali nowej formy artystycznej ekspresji

Data: 06.08.2019 08:56

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #gry #grykomputerowe #podroz #turystyka #podrozowanie

Warszawskie studio Different Tales stworzyło grę "Wanderlust Travel stories". To antologia interaktywnych opowieści o podróżach.

Wanderlust Travel Stories

Byli twórcy "Wiedźmina" zrobili grę o podróżach. Polacy szukali nowej formy artystycznej ekspresji

Każdy z nas przeżywa podróże na swój własny sposób. Jedni przygotowują całą listę punktów do odwiedzenia jeszcze przed wylotem, a inni podchodzą do wyjazdu całkowicie spontanicznie. Część szuka nowych smaków, część chce poznać nowych ludzi. Jedni starają się robić zdjęcia wszystkiemu, a drudzy w ciszy i spokoju obserwują nieznany im świat. To zróżnicowane podejście do podróży stara się przedstawić polskie studio Different Tales, które przygotowało grę "Wanderlust Travel Stories".

Jacek Brzeziński i Artur Ganszyniec – weterani polskiej branży producentów gier – stworzyli studio Different Tales

Przygotowali grę "Wanderlust Travel Stories", która opowiada o podróżach

Ich produkcja przypomina bardziej interaktywną książkę. Mają nadzieję, że trafią z nią do szerszego grona odbiorców

Odwiedziłem warszawską siedzibę studia. Pograłem chwilę w "Wanderlust Travel Stories" i porozmawiałem z jednym z twórców gry – Arturem Ganszyńcem.

W grze do wyboru mamy cztery główne historie opowiadane przez jedno z czworga podróżników – oraz powiązane z nimi krótkie opowieści. Mogłem odwiedzić Barcelonę, Tajlandię, Antarktydę lub podróżować przez Afrykę. Wybór padł na Tajlandię.

Wysiadam z taksówki w samym centrum Bangkoku, zaraz po przyjechaniu z lotniska. Od razu zaczepia mnie lokalny przewodnik, który próbuje namówić na wycieczkę. Odmawiam i ratuję się ucieczką. Rośnie mój poziom stresu, a dopiero co przyjechałem na miejsce.

Najważniejsze jest jednak to, jak przedstawiona została cała akcja. "Wanderlust Travel Stories" nie jest typową grą. Niektórzy mogą zastanawiać się, czy w ogóle powinno ją się uznawać za grę. Produkcja Different Tales przypomina trochę interaktywną książkę. O wszystkim, co się dzieje, po prostu czytamy. Jeśli rozmawiamy z kimś, np. w barze, to na ekranie pojawiają opcje dialogowe. Jeśli znajdujemy się na ulicy, to na mapie wybieramy jeden z kilku punktów, do których możemy się udać.

Wszystkie nasze wybory – w tym sposób w jaki prowadzimy rozmowy – wpływają na nasze samopoczucie w grze. Będąc w barze, pokłóciłem się z poznaną tam osobą i wyszedłem z niego smutny (a właściwie smutna, bo postać, w którą się akurat wcierałem była kobietą). To wpływało z kolei na wyświetlany tekst. – W wielu przypadkach to, jakie wybory podejmujemy, wpływa na emocje postaci. Wydarzenia mogą być te same, ale spojrzymy na nie zupełnie inaczej – tłumaczy Artur Ganszyniec.

Cały tekst w grze to ponad 300 tysięcy słów, czyli więcej niż w pierwszej i drugiej części growego "Wiedźmina" łącznie. Ukończenie wszystkich historii powinno zająć łącznie ponad 12 godzin.

Każde podejście do "Wanderlust Travel Stories" będzie zatem inne. Ganszyniec w rozmowie zaznacza, że na pewno innych wyborów dokonywałbym np. w ciągu dnia, a innych wieczorem, gdy staram się wyciszyć.

– Obserwowałem dwie osoby, które przechodziły opowieść o podróży po Barcelonie. Postać prowadzona przez jedną z nich była cały czas smutna, czytała książki, z nikim nie chciała rozmawiać. W przypadku drugiej osoby postać była zadowolona, wszystkich zagadywała, patrzyła w okno. Dwie osoby i dwa zupełnie różne podejścia – tłumaczy Ganszyniec.

Dlaczego podróże?

– Mój wspólnik Jacek jest podróżnikiem. Był w ponad 100 krajach świata – tłumaczy Ganszyniec. – Gdy zaczęliśmy wspólnie pracować, padł pomysł zrobienia gry o podróżowaniu, bo nie ma gier o takiej tematyce – dodaje. Studio chciało wykorzystać tę niszę.

– Postanowiliśmy nie tworzyć symulatora żmudnych rzeczy związanych z podróżowaniem, ale oddać to, jak czujemy się podczas podróży – mówi Ganszyniec.

– W pewnym momencie postanowiliśmy nie udawać, że nie robimy książki. Można powiedzieć, że stworzyliśmy interaktywną antologię opowieści podróżniczych – mówi nam Artur Ganszyniec i dodaje, że w "Wanderlust Travel Stories" nie znajdziemy elementów kryminału czy fantastyki.

– Były już oczywiście gry oparte na tekstach. Zresztą wiele pierwszych gier komputerowych tak wyglądało. Polegały one jednak na tym, że idziesz po lochach i zabijasz szkielety – mówi Ganszyniec. – U nas wiele wyborów dotyczy też tego, gdzie iść, w końcu to gra o podróżowaniu, ale pytamy głównie: co o tym sądzisz? Jak się z tym czujesz? – tłumaczy.

Dodaje, że z niektórymi bohaterami nie musimy się wcale zgadzać. – Chcemy wybić graczy z ich przekonań o świecie. Tak, by musieli zastanowić się nad czymś, nad czym już dawno się nie zastanawiali – mówi Artur Ganszyniec. Tajlandię w grze można zwiedzić jak park rozrywki, ale można też "zajrzeć za kulisy" i dowiedzieć się czegoś o mieszkańcach oraz warunkach ich życia.

Palcem po mapie – kursorem po ekranie

Za grę odpowiadają Jacek Brzeziński i Artur Ganszyniec. Pierwszy z nich był kierownikiem projektu przy produkcji pierwszej części "Wiedźmina", jak i "Dead Island Riptide". Pomagał również w pracach nad "Dying Light" i "Hitmanem". Ganszyniec to główny scenarzysta pierwszego "Wiedźmina" – pracował później w AT Games i 11bit studios.

Przy "Wanderlust Travel Stories" pomagała im grupa pasjonatów: podróżników, dziennikarzy, tłumaczy, antropologów. Postacie w grze są fikcyjne, ale wiele podróży w grze inspirowanych jest prawdziwymi historiami. – Zbieraliśmy informacje od reporterów, dziennikarzy, znajomych i na stole kreślarskim łączyliśmy je w interaktywne opowieści – tłumaczy Ganszyniec. Mnóstwo zdjęć wykorzystanych w "Wanderlust Travel Stories" wykonanych zostało przez członków zespołu Different Tales i ich znajomych.

W prace nad "Wanderlust Travel Stories" zaangażowano siedmioosobowy zespół. Do tego dochodzi jeszcze czworo kompozytorów, którzy tworzyli muzykę do gry.

Slow gaming

– Gry to dla mnie przede wszystkim dziedzina kultury i medium do przekazywania opowieści – tłumaczy Ganszyniec. – Wykorzystuje do tego swoje własne, konkretne narzędzia, tak jak robi to również opera czy teatr – dodaje.

Ganszyniec przygotował manifest slow gamingu, który opublikował na platformie Medium. Przyznaje w nim, że w pewnym momencie życia musiał po prostu zwolnić. Gdy mu się to udało, zmienił się również jego gust dotyczący gier. "Potrzebowałem gier, które zwolnią razem ze mną, które zachęcą mnie do refleksji, które sprawią, że poczuję coś więcej niż gniew, strach, frustrację czy euforię. Gier, które odpowiadać będą na moje dorosłe potrzeby. Gier, które dadzą mi przestrzeń do rozwoju" – czytamy.

Ganszyniec zaznacza, że inspirował się ruchami pokroju slow living lub slow food. Jego zdaniem slow gaming powinien wyróżniać się m.in. zrównoważonym podejście do etapu produkcji gry, inspiracjami lokalną kulturą, oryginalnością treści i poczuciem spełnienia.

– Pokazywaliśmy "Wanderlust Travel Stories" wielu osobom, które nie zajmują się grami. Słyszeliśmy od nich często: "ale to nie jest gra" – mówi Ganszyniec. – I bardzo dobrze. To książka. To doświadczenie. Wiele osób, które nie uznają siebie za graczy, a może i podchodzą niechętnie do tematu gier, odbierają "Wanderlust Travel Stories" za wartościowy kawałek kultury – tłumaczy.

Rośnie średnia wieku graczy, a w Polsce również średnia wieku ich twórców. – Mamy mniej czasu na granie. Gdy wracasz zmęczony z pracy, to czasami po prostu nie chce ci się próbować sił w zręcznościowym tytule, w którym możesz przegrać. Chcesz odpocząć. Poza tym wiele gier nie oferuje wiele w warstwie fabularnej – tłumaczy Piotr Gnyp, head of bizdev w Walkabout Games, wydawcy "Wanderlust Travel Stories". – Tutaj nie muszę niczego udowadniać. Mogę grać w swoim tempie – dodaje.

Nowe formy artystycznej ekspresji

– W naszej grze nie możesz przegrać. Możesz ukształtować ją na wiele różnych sposobów, a później możesz być np. rozczarowany tym, jak zmienił się bohater. Nie zobaczysz jednak planszy z napisem "Game Over" – mówi Ganszyniec.

Czy następna gra Different Tales będzie podobna do "Wanderlust Travel Stories"? Tego twórcy na razie nie wiedzą. Postawili na coś nowego i muszą sprawdzić, jak zareaguje na to rynek. – Może okazać się, że hardkorowi gracze tego nie potrzebują, a do ludzi, którym produkcja by się spodobała, może nie uda się dotrzeć – tłumaczy Ganszyniec i przyznaje, że to ryzykowny projekt.

Premiera gry odbędzie się niebawem na platformach PC i iOS.

Data: 03.08.2019 23:14

Autor: rebul4

Moze sie ktoś tu zna na takich gadżetach… :D

Kupiłem ostatnio takiego colemana jak na pic rel. potężna moc 7000W, zapierdala jak odrzutowiec. Sprzęt mały, lekki wygodny, Gotuje wodę w 2,5min, ale jak chce mały ogien ustawic, to strasznie pierdzi i przygasa. To normalne? czy mam uszkodzony ten sprzęt? Coś lekko podgrzać na małym ogniu to na tym bardzo ciężko.

#camping #coleman #7000w #wyprawa #gory #namiot #kartusz #turystyka #kuchenkaturystyczna #gaz

Data: 27.06.2019 09:50

Autor: Ostry_Burrito

Dobra, teraz na poważnie:

– dziś pakowanie

– jutro po pracy ~18-19 start w kierunku Krakowa.

– wyjazd z Krakowa w kierunku Jezior Plitwickich w sobotę ~22:00.

– wyjazd znad jezior w niedzielę późnym popołudniem.

Teoretycznie w Utjeha powinniśmy być we wtorek, więc mamy dzień zapasu.

Najgorsze jest to, że nie mamy jeszcze paszportów dla dzieciaków, tylko same dowody – to może być mały problem na granicy Czarnogórskiej ( ͡° ʖ̯ ͡°) Mam cichą nadzieję, że jutro paszporty uda się odebrać. Jak nie – jedziemy na żywioł.

#wakacje #wczasy #turystyka #ostryburritocontent

Roman FanPolszy - Jadę do Stolicy Świata (część 1)

Data: 26.06.2019 18:18

Autor: ziemianin

youtube.com

#Polska #Warszawa #Naddniestrze #turystyka #wycieczka #RomanFanPolszy

Cześć nazywam się Roman Maximov. Jestem z Naddniestrza (Mołdawia). Sam się nauczyłem polskiego z youtuba, radia i książek.

Roman FanPolszy – Jadę do Stolicy Świata (część 1)

"Filmik z lutego. Część mojego życia i prawie przypadkowe spotkania z ludźmi w mieście gdzie nikogo nie znałem. Dziękuję każdemu kto się odezwał, pomógł, pokazał swoje miasto, swój kraj. Jeszcze wrócę."

Data: 21.06.2019 15:09

Autor: ziemianin

#tapeta #wallpaper #fotografia #earthpornpics #turystyka #wycieczki #islandia #kanion #rzeka

Basalt Canyon, Islandia

Stuðlagil ze swoją fascynującą historią w dolinie Jökuldalur w regionie północno-wschodnim na Islandii jest prawdopodobnie jedną z najpiękniejszych atrakcji kolumny bazaltowej na świecie. Klif katedralny wokół turkusowej rzeki zapiera dech w piersiach. Kiedy jesteś w kanionie, czujesz się jak w jednym z miejsc, w których wkroczyłeś w inny świat lub inny wymiar. Liczne formy kolumny bazaltowej są po prostu wyjątkowe i uczta dla fotografów i tych, którzy lubią spektakularną pracę matki natury.

Źródło – wymagany Islandzki, lub użycie translatora

Topas Ecolodge Wietnam – Sapa

Data: 19.06.2019 19:50

Autor: ziemianin

experiencetravelgroup.com

#Vietnam #podroze #turystyka #earthpornpics

Źródło

Galeria zdjęć

W zachwycającej wiejskiej okolicy na północnych wyżynach Wietnamu znajduje się imponujący Topas Ecolodge; 25 willi z solidnymi zasadami dotyczącymi zrównoważonej turystyki. Odważny i czarujący rozwój przynosi nowe oblicze zakwaterowania i możliwości spędzania czasu w malowniczym i popularnym północno-zachodnim mieście Sapa.

Otoczony bujnymi polami ryżowymi, pagórkami, bujnymi zielonymi lasami i wioskami, Topas Ecolodge znajduje się na szczycie dwóch stożkowych wzgórz głęboko w dolinie Sapa. Wille rozciągają się wokół wzgórza i oferują kontrastujące widoki na doliny i wioski poniżej.

Każdy jest komfortowo i twórczo zaprojektowany i przepuszcza mnóstwo naturalnego światła. Kamienne wille są urządzone w minimalistycznym stylu, z prywatnymi balkonami, wyłożonymi kafelkami łazienkami z ciepłą wodą i miejscami do siedzenia. Panele słoneczne ogrzewają wodę i dostarczają energię elektryczną do oświetlenia. Ogrzewanie zapewniane jest w miesiącach zimowych.

Wszystkie posiłki serwowane są w centralnym dwupiętrowym budynku. Na dole znajduje się relaksujący bar z wyściełanymi meblami, a jadalnia odbywa się na piętrze. Topas Ecolodge jest również otoczony przez własną farmę, która zaopatruje kuchnię w świeże warzywa. Obfite dania kuchni azjatyckiej serwowane są w ustalonym menu, które zmienia się codziennie w zależności od pory roku.

Topas Ecolodge to świetne miejsce, aby naprawdę uciec od tego wszystkiego. Możliwe są wspaniałe wycieczki po mieście i ciekawe wycieczki po Sapa. Możliwe jest również pływanie w pobliskich strumieniach. Życie wokół schroniska jest kolorowe i intrygujące, ponieważ społeczności plemienne Black Hmong, Tay i Red Dao zajmują się codziennym życiem. The Lodge jest zaangażowany w zrównoważony rozwój ekologiczny i społeczny oraz angażuje się w projekty związane z naturą i społecznościami.

Topas Ecolodge byłby dobrym wyborem dla bardziej ryzykownych lub tych, którzy wolą nie pozostać w Sapa podczas wizyty w górach północno-zachodnich. Podobnie pobyt tutaj można połączyć z pobytem w Sapa. Domek znajduje się 18 km od miasta Sapa, około 45 minut jazdy samochodem. Sapa jest zwykle obsługiwana przez nocny pociąg z Hanoi.

Data: 02.06.2019 22:53

Autor: Lukmar

Gdzie mogę skoczyć w sierpniu na tydzien z hakiem z dziewczyną? Im egzotyczniej i taniej tym lepiej, ale jednocześnie tak żeby opłacało się jechać na tak krótko. Na bilety bym chciał wydać maks 1k pln w obie strony per człowiek. Biura podróży opadają bo jestem zosia samosia.

Mapka z countries been dla atencji.

#podroze #urlop #wakacje #turystyka #PoCoDawacTyleTagowJakTuPiecPostowNaGodzine

A i jeszcze pozwolę sobie zawołać @RaW jako naszego naczelnego podróżnika