Data: 20.08.2019 12:07

Autor: turtelian

elo lureczki ja juz w polsce, wczoraj wieczorem wrocilem z slonecznej #slowenia pora na podsumowanko jak zwykle.

Pieszo pokonalem powyzej 89733 kroki co daje jakies 64 kilometry z kawałkiem. Wynik nie jest mega imponujacy jak na 5 dni, ale to jest spowodowane tym że na słowenie pojechałem autem. Mężne clio pokonało około 2500km spalajac 110litrow co daje spalanie na poziomie 4,4l.

Slowenie polecam serdecznie każdemu kraj jest naprawdę piękny, głównie poprzez swoją przyrode. Alpy, pełno zieleni i adriatyk w 1 małym państewku. Jest naprawdę różnorodnie, a atrakcje są naprawdę imponujące najmilej wspominam jezioro bled, jaskinie w postojnej oraz mala miescine o nazwie ptuj.

Miasta i miasteczka są również różnorodne, niektóre jak koper trąca typowym śródziemnomorskim klimatem, a taki północny maribor to już bardziej 'alpejskie' klimaty.

Minusy widzę dwa: ciężko o typowo lokalne produkty jedzenie, nie jest tanio bym powiedzial typowo zachodniopeuropejskie ceny.

Mimo to było warto, polecam każdemu serdecznie !

A na zdjęciu najprzyjemniejsza część powrotu, zdrapywanie państwa z mojej mapy zdrapki :)

#turteliancontent #podroze

Data: 18.08.2019 00:02

Autor: turtelian

Lureczki koncze na dzis ten ciezki ale owocny dzien :) bylem dzis w alpach, najzajebistszych jaskiniach w europie i nad morzem :) tutej foto z jaskini postojna. Gdyby nie cyrki przed wejsciem i nadmiar turystow to 10/10 bez wachania. #slowenia #podroze #turteliancontent

Wiecej foto z dzis powrzucam na insta, zeby wam tu nie spamowac, wiec dla chetnych

Instagram.com/turtelian

Data: 07.08.2019 16:56

Autor: turtelian

Jako że wam przypasowała cerkiewka z kharkowa wraz z podsumowaniem, wrzucam durgi moim zdaniem najciekawszy obiekt w miescie: pomnik tarasa shewczenki :) , mniejsze postacie otaczaja cał monument po spiralnych schodach.

I pomalu biore się za pisanie następnych wspominek z podola a konkretnie z chmielnickich restaurancji, więc będzie coś dla jedzących oczami.( ͡º ͜ʖ͡º)

#turteliancontent #rzezba #ukraina #charkow

Data: 07.08.2019 08:38

Autor: turtelian

No elo lureczki, miałem zrobić podsumowanie #podroze do Charkowa, ale po powrocie ogrom obowiązków trochę mnie przyćmił.

Przyleciałem w piątek, wyleciałem w poniedziałek, więc można powiedzieć że byłem tam 3 pełne dni.

Zrobione zostało 70 tys kroków, co daje około 65 km.

Miasto polecam dla ludzi lubiacych jeżdzić na wschód którzy trochę już znają i lubią ukrainskie klimaty. O dziwo charków nie jest tak bardzo rosyjski jak się piszę w internecie, określiłbym go jako 70% zrusyfikowany. Zabytków nie ma tam za wiele, a już żadne nie robi efektu wow. Najciekawszym w mojej opinii jest Sobór Zwiastowania, zwłaszcza z zewnątrz(co widać na zdjęciu). Dla osób nieloubiących architektury sakralnej, robiący mega wrażenia jest pomnik Tarasa Shewczenki, naprawdę zrobiony z pomysłem.

Co do jedzenia, trafiłem tylko na 1 naprawdę dobrą restauracje w której podają kaczuszke #pdk, Chechow się nazywa.

Miasto posiada wiele ciekawych smaczków jak np knajpa wrona, szereg mniejszych pomników itp.

To chyba tyle :) Do nastepnego, czyli do słoweni lureczki !

#turteliancontent #ukraina #charkow

Data: 28.07.2019 19:50

Autor: turtelian

#kanalynayoutubegodnepolecenia

Skoro dzielimy sie kanalami które oglądamy i się tego nie wstydzimy dorzuce coś od siebie.

Zaczynamy od klasyki :

naukowy belkot i Wyłącznioe naukowy bełkot większości pewnie znane dość rzetelnie prowadzone programy popularnonaukowe.

Z historycznych i okolo historycznych :

irytujacy historyk, historia bez cenzury ( troche gimbowate ale nie jest zle), Z mniej popularnych darek rybacki kanal poswiecony glownie rzeczpospolitej obojga narodow.

O architekturze Radosław Gajda & Natalia Szczęścniak , bardzo fajnie prowadzony kanal jako uzupelnienie histori i podrozy wrecz idealny.

Skoro o podrozach mowa to : fazowski z swoim przez swiat na fazie i [bezplanu](https://www.youtube.com/channel/UCNu7GSRF7Y10OIWHQHpAx1g. Odcinki od Wojciech Siryk też są bardzo dobre z tym że wychodzą w sezonach !

A skoro O wojtku mowa to prowadzony rownież przez niego kanał z wywiadami Nam zależy , dobrze prowadzone wywiady ciekawie dobierani goście.

Z filozoficzno polityczno chuj wie jakich można napewno polecić Wojna ideii oraz Nie wiem, ale się dowiem. Ten pierwszy prowadzony jest przez Szymona z Kanału Szymon Mówi, który jest takim rozwinięciem wojny ideii o jego osobisty komentarz na niektóre sprawy.

Ze sportowych do polecenia napewno jest 13 runda , poswiecony boksowi. Reszta sportowych niestety ma zbyt nierowny poziom zeby polecac :)

To chyba tyle z tych najlepsiejszych, jak cos sobie przypomne to pewnie jeszcze dodam.

#youtube #turteliancontent

Data: 24.06.2019 14:23

Autor: turtelian

Elo Lureczki, ja cały zdrowy i już w polszy. Pora na małe podsumowanko:

4 dni,

ponad 116 tysięcy kroków,(srednio mniej niż, zwykle przy moich podróżach)

co daje ponad 84 km pokonane pieszo. ( nie wliczone ładnych pare tysiecy kroków, apke za późno zainstalowałem),

ponad 8325 kcal spalonych wg apki na samych chodzeniu mysle ze spokojnie mozna podciagnac do 10k,

300 euro i 40zł -Wydana kasa bez hotelu i przejazdu.

Budapeszt to chyba najładniejsze miasto jakie zwiedziłem, ale jak każde ma swoje mankamenty:

– słabe oznaczenia, idzie się pogubić a nawet pojechać w złą strone metrem/tramwajem,

– angielski na poziomie dostatecznym, sporo osob wg. po angielsku nie mowi, do tego ich akcent powoduje ze ciezko zrozumiec

-knajpy, zadna mnie nie porwala fakt gulasz mają dobry, ale nie wiem czy jakakolwiek(a nie bylo ich duzo) zalapala by sie do mojego top 10 najlepszych knajp.

-brak sklepów, znalezienie miejsca gdzie mozna po prostu kupic wode czy inne produkty spozywcze jest naprawde ciężkie

– cenowo wypada drożej od mojego rodzimego krakowa, uśredniając o jakieś 20%

-zwyczaj którego nienawidzę, obowiązkowo doliczany serwis do rachunku w większości knajp

-trochu monotematyczne, w sensie większośc zabytków pochodzi z jednego okresu co jest i plusem i minusem. Miasto jest spójne ale brak różnorodności.

Ale to nie zmienia faktu, że z wizyty w budapeszcie jestem mega zadowolony ! Polecam serdecznie każdemu ! Miasto jest piękne i dość dobrze pomyślane :)

#turteliancontent #podroze #budapeszt #wakacje

A na dniach pewnie wrócę z podolskim opowieściami !

Data: 17.06.2019 16:50

Autor: turtelian

Ciag dalszy podolskich podróży : https://www.lurker.pl/p/7Qz9yVCbW

https://www.lurker.pl/p/sMcLaPkvj

Zbierając się z kamieńca i jadąc w strone chemilnickiego zawitaliśmy w międzybożu, i szczerze naprawdę poświęcić pare godzin na oglądniecie tej miejscowości. A właściwie to jej aż 3 zabytków !

Głównym obiektem jest zamek Sieniawskich.

Opis

O ile sam zamek to typowa podolska forteca, to sporo rzeczy jest tam dośc fajnie i ciekawie zagospodarowanych.

Opis

Można wejśc na główną wieże i oglądnąć jak to wszystko wygląda z góry, jak widać na dziedzińcu wybija się kaplica, do której też oczywiście można wejść.

Opis

Oprócz kaplicy mamy tam do zobaczenia radzieckie hałubice i grilla w kształcie drakaru xD nie wiem co to ma wspólnego ale jest i jakoś zapadło mi w pamięci.

Opis

Opis

Oprócz fortyfikacji główną atrakcją jest…. Muzeum wielkiego głodu na ukrainie, mimo że bardzo niewielkie to zrobione z pomysłem. Do tego jest to raczej przemilczany temat zwłaszcza na ukrainie, więc tymbardziej warto zobaczyć.

Opis

Opis

Jak byłem tam to była również wystawa fotografii poświęcona wojnie w donbasie, ale nie jestem pewien czy to stała atrakcja czy tylko czasowa ekspozycja.

Opis

Jak widać na zamku panuje totalny miszmasz, ale ma to swój urok i sprawia że każdy znajdzie coś dla siebie .

Opis

Kolejnym punktem na mapie wartym odwiedzenia mimo że „zwiedzanie” zajmie jedynie 5 minut są ruiny kościoła św. Trójcy. Gdy wszedłem na ich teren od razu poczułem się jak w jakimś diablo, zwłaszcza, że na szczycie uwiły sobie gniazdo kruki (kruki ! nie jakies pierdołowate wrony czy sroki, kruk to kawał ptaka i jak kraknie to aż ciary przechodzą po plecach!). Dzięki temu miejsce nabiera naprawdę ciekawego mrocznego klimaciku.

Opis

Ostatnimk punktem, wartym zobaczenia przy okazji są resztki synagogi i żydowskiej szkoły. Przy okazji warto wejść, ale nie jest to rarytas którego nie można sobie odpuścić!

Opis

A więcej fotek jest o tutej ! https://imgur.com/a/stBkSCv

#podroze #turtelian #ukraina #podole #chocim #zdjecia #rzeczpospolita #turteliancontent

@kosmitolog @Pancake @Beowulf @WilkMorski

Dalej przez podole wyruszyliśmy do chmielnickiego, jak po co i dlaczego to opiszę następnym razem !

Data: 15.06.2019 18:17

Autor: turtelian

Witam ponownie z kontynuacją podolskich wojaży ! Przy okazji zwiedzenia chocimia na reszte dnia polecam przejechanie się do okopów św. Trójcy. To miejsce jak wiele na podolu dość jest dość mocno związane z #rzeczpospolita , niestety za wiele tu nie ma do zwiedzenia. Naszczęście daleko nie jest, a jak wcześniej pisałem o urokach podola świadczą również jego wiejskie rubieże i charakterystyczny klimat.

W samych okopach do zobaczenia mamy w zasadzie 3 rzeczy:

Kościół rzymsko katolicki imienia Świętej Trójcy, niedawno odnowiony po tym jak banderowskie szmaty spaliły go w 43roku.

Opis

O ile sam kościół wybitnym dziełem architektury nie jest, to ma w sobie trochu magii. Po pierwsze, podjeżdżając tam okazało się, że kościół jest zamknięty. Jednak postanowiłem podrążyć temat u brygady piwnej z okolicznego sklepu czy można tam się dostać. Okazało się że jak się zapuka w czerwoną bramę naprzeciwko kościoła to wyjdzie ‘saszka’, i pewnie wam otworzy. Okazało się to prawdą, bez problemu wpuścił nas do kościoła pokazał nawet zakrystie i klimatyczna piwnice !

Opis

Opis

Po pogadaniu parę minut ‘o życiu’ saszka spytał czy nie mamy może jakiś „konfet” z polszy, co by dzieciom mógł dać xD Niestety nie mieliśmy, ale jak ktoś by się wybierał to niech mu da odemnie parę jakiś cukierasów. Naprawdę sympatyczny człowiek.

Po za kościołem jedynym co tam jest do zobaczenia (oprócz krajobrazów i typowo podolskich klimatów), są dwie bramy: lwowska i kamieniecka. Naszczęście są one bardzo blisko siebie i kościoła, bo po prostu nie robią wybitnego wrażenia .

Opis

Opis

A więcej fotek jest o tutej ! https://imgur.com/a/SxLxgpC

#podroze #turtelian #ukraina #podole #chocim #zdjecia #rzeczpospolita #turteliancontent

@kosmitolog @Pancake @Beowulf @WilkMorski

Data: 14.06.2019 19:27

Autor: turtelian

Lecimy dalej z #turteliancontent prosto z #podole. Post jest kontynuacją https://www.lurker.pl/p/3eSMX7Ess

Jak wspominałem kamieniec podolski oprócz tego że jesdt wart sam w sobie zwiedzenia jest również bazą wypadową do zwiedzania innych atrakcji podola. Jednym z punktów obowiązkowych na podolu moim zdaniem jest chocim, a dkoładnie twierdza w chocimiu wraz z okolicami.

Opis

Oczywiście główną atrakcją jest twierdza w chocimiu i eksponaty znajdujące się wewnątrz. Ale dla ciekawskich znajdzie się parę smaczków. Chociażby gdy się obejdzie twierdze od tyłu zobaczymy swoistą mozaike na murzę oraz resztki starych fortyfikacji.

Opis

A dochodząc do małej bramy, zauważymy stary mur oddzielający wąwóz po którym śmiało można się przejść.

Opis

Opis

Zresztą jak niemal wszędzie(na ukrainie), wspinanie się na mury jest legalne a ostrzeżenia pełnią rolę jedynie informującą. To tak aby ubiec teksty obrońców zabytków, wszystko odbyło się za zgodą personelu ! I to też kształtuję swoisty klimat dzikiej ukrainy.

Oprócz fortecy, znajdziemy tutaj typowe kramiki z pamiątkami,kwasem czy też miodami domasznej roboty. A na tych kramikach można kupić takie oto cuda po jakies 5 zł !

Opis

Poza zwiedzaniem jest to fajne miejsce na piknik czy też spacerek nad dniestrem z drugą połówką, niekoniecznie w okolicach twierdzy jeśli preferujemy prywatność.

Opis

Sam chocim i okolice zajał mi zaledwie kilka godzin, dlatego polecam zwiedzanie go połączyć z zwiedzeniem chociażby okopów św. Trójcy. Ale o tym będzie następnym razem !

A więcej fotek jest o tutej ! https://imgur.com/a/Wl9F3fD

#podroze #turtelian #ukraina #podole #chocim #zdjecia #rzeczpospolita

@kosmitolog @Pancake @Beowulf @WilkMorski

Data: 09.06.2019 14:24

Autor: turtelian

Po krótkim pobycie w skale i niecodłuższej podróży przez ukraine opisanej w tym poście : https://www.lurker.pl/p/KcE-0H2Oi

Zapraszam was na krótką relacje z Kamieńca Podolskiego. O dziwo w kamieńcu podolskim dalej bije polski duch, i to wpływy polskie są tam najbardziej widoczne. Mimo że osób mówiących po polsku jest niewiele, ale większośc infrastuktury i zabytków pochodzi z okresów panowania na tym obszarze rzeczpospolitej obojga narodów. Co ciekawe jeszcze przed wojną w Kamieńcu polacy stanowili ponad 20% mieszkańców, i być może to przesądziło o tym że wpływy polskie się tam utrzymały na dłużej. Oczywiście największą atrakcją kamieńca jest tutejszy zamek o który mówi sławny cytat Osmana II:

Opis

„-Kto zbudował ten zamek?

-Sam Bóg

– To niechże i sam Bóg go zdobywa.”

Zawsze myślałem że powiedzenie to odnosi się do potężnych fortifikacji które były tak wspaniałe, że w budowie musiał pomagać sam Bóg. Lecz jak się zobaczy owy zamek na własne oczy to okazuję się, że nie jest on specjalną perła architektury czy też obronności. Mury nie są najwyższe ani najgrubsze.

Opis

A jednak ten cytat jest prawdziwy, to ukształtowanie terenu powstałe z pomocą boskiej ręski czyni tą twierdze nie do zdobycia. Mury są przedłużone o kilkanaście metrów pionowym klifem skalnym, rzeka okalająca kamienieć tworzy naturalną fosę. To naprawdę robi wrażenie.

Opis

Zamek jako obiekt jest bardzo fajny do zwiedzania bo można wejść niemalże wszędzie, do tego przewidziane jest sporo dodatkowych atrakcji. Grille, wybijanie wlasnoręczne monet, ‘maisterjnja’ gdzie robią ręcznie pamiątki z kamieńca. I jest nawet pani która bodajże za kilka złotych pozwoliła pobawić się swoją sówką.

Opis

Również można machnąć sobie zdjęcie z najprawdziwszym kozakiem, za jedyne co łaska.

Opis

W odróżnieniu od większości kierunków tutejsze suweniry są naprawdę fajne! I Przy okazji niedrogie. Polecam targi staroci można kupić np. carskie banknoty w naprawdę fajnych cenach. Sam zakupiłem takie oto szpargały.

Opis

Jako że bilet na zamek można kupić łączony z muzeami i innymi obiektami w promocyjnej cenie (30zł na niemal wszystko), to polecam się do nich przejść bo leżą w centrum blisko innych zabytków. Sporo tam eksponatów odnoszących się do I RP, dla fanów korony na pewno jest to argument za. Innymi rzeczami kultywującymi pamięć o Polsce w tym miejscu bez wątpienia są kościoły, oraz umieszczone przy nich cmentarze czy łuk triumfalny stanisława augusta. Polski Rynek czy Ratusz Polski z oczywistych względów też, na całe szczęście 90% tych atrakcji leży bardzo blisko siebie i jest do zwiedzenia w formie zwykłego ‘guljania’ po mieście.

Opis

Warte obejrzenia są jeszcze baszty, ale większość można zobaczyć po drodze lub robiąc jeden dłuższy obchód. Baszty po za baszta batorego nasza imiona cechów które się nimi ‘opiekowały’ a ich mnogość pokazuję siłę fortyfikacji kamieńca.

Opis

Klimatu takim wyprawą dodają takie przyjemne detale jak wszędobylska kostka brukowa, artystyczne kosze na śmieci w formie kanonierek.

Opis

Spora częśc nowych budynków ładnie wpasowuję się w starą stylistyke miasta. No i jeszcze jest ta ładna pani namawiająca do wejścia do jednej z kawiarni.

Opis

Skoro już o kawiarniach mowa to trzeba przyznać, że pod względem stylistyki są naprawdę nieźle przygotowane. Niestety gorzej z tym co najważniejsze czyli jedzeniem, żadnaniestety nie powaliła żarełkiem. Fakt było ok ale bez fajerwerków. Za to sporo taniej niż w kijowie czy odessie. Za to jeśli komuś z was by brakło many to może sobie ją uzupełnić pijąc wodę święconą.

Opis

Kolejnym punktem ‘za’ odwiedzeniem kamieńca jest to że tutejsze atrakcje są dosyć tanie, przejazd na linie nad rzeką kosztował 10 zł, niestety z swoją wagą nieodważyłem się przetestować ukraińskich zabezpieczeń.

W kamieńcu do zobaczenia są trzy cerkwie, po kijowskich nie robią wrażenia. Minusem jest to że znajdują się poza centrum, ale zawsze można zamówić tanią taksówkę, lub spróbować mpku z którym tutaj chyba jest naprawdę ciężko. Dużo większe wrażenie robią „nasze” kościoły w centrum.

Opis

Jak pisałem wcześniej kamieniec służy też jako baza wypadowa do innych miejscowości w rejonie, ale to już w następnym odcinku.

Zdjęcia tutejszego żarcia : https://imgur.com/a/95v61Rj

Zdjęcia kamieńca, zamków i kościółków i wszystkiego co fajne: https://imgur.com/a/qTksZiV

#turteliancontent #turtelian #historia #podroze #ukraina #rzeczpospolita #podole #kamieniecpodolski

@kosmitolog @Pancake @Beowulf @WilkMorski

Data: 01.06.2019 10:15

Autor: turtelian

Dziś pierwszy z serii krótkich wpisów. Oraz pierwszy z serii o podolu. Będzie trochu ‘technikaliów’ na dzień dobry, ale myśle że też mogą być ciekawe. Zapraszam!

Podole( choć lepiej powiedzieć podole i galicja bo kilka przystanków było własnie w niej) zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie, polecam podroz tam każdemu kto lubi, zamki, podróże śladami rzeczpospolitej, geopolityke, niestandartowe zwiedzanie czy po prostu miejsca gdzie czas się zatrzymał 20-30 lat temu. Niestety jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest udanie się na podole samochodem, bo do zobaczenia będzie sporo małych miejscowości, a z komunikacją tam naprawdę cieńko. Co do samochodu, jazda na polskich blachach jest raczej bezpieczna, policja mnie ani razu nie zatrzymala(a czasem dawałem jaja, raz nawet przed radiowozem) jak i większośc osób z którymi gadałem na ten temat. Może czasy gdy polowali na poljaka się skonczyły z powodu takiego, że sporo ukrainców jeździ własnie samochodami zarejestrowanymi w polsce. Co do samochodu: trzeba uważać żeby nie mieć wbite w dowodzie ciężarowy nawet jeśli to reno clio. Ja tak miałem i na polskiej granicy byłem samochodem osobowym a na ukraińskiej jako ciężarowy i musiałem zaplacić chyba 2 euro za wjazd, o ile cena nie jest problemem to czekanie w kolejce dla tirów już takowym może być. Mi się udało ale sporo zależy od straży granicznej i ich humorków.

Jako pierwszy punkt podróży proponuje lwów o którym więcej możecie poczytać tutaj : https://www.lurker.pl/p/rfJV3FEKM . Polecam spokojnie wymienić tu kasę, zatankować auto ( na martkowych stacjach ukrainskie paliwo jest lepsze od naszego ! a polowe tańsze ) i w zależności od chęci albo zostać na kilka dni pozwiedzać , albo ruszyć dalej w stronę perły podola czyli kamieńca podolskiego.

I tutaj, kawałek za lwowem zaczynają się już pierwsze atrakcję, o ile trasa do tarnopola jest naprawdę dobrej jakości, to odbicie na południe drogą ‘szybszą’ i krótszą, to walka o życie. Serio wystarczy wziąć czarno białą kamerę i można kręcić lądowanie na księżycu. Asfalt ‘postrojony’ za sovietów który nie widział żadnych napraw. Dziura na dziurze dziurą pogania. Czasem nawet asfaltu nie ma i jest ‘szutrówka’, i to są jedne z głównych dróg na mapie ! Z jednej strony polecam pojechać naokoło, żeby ostrzędzić auto i nerwy, z drugiej zobaczenie czegoś takiego i przeżycie na własnej skórze to też jakaś tam atrakcja. Czasowo droga naookolo a droga skrótem przez dziury wyniesie podobnie, bo po dziurach nie da się szybciej niż 50km/h średnio mimo braku ruchu, a jak ktoś oszczędza auto to pewnie i 30 km/h będzie jechał. No i jeszcze zostają widoki, które uzmysławiają jakie połacie idealnej do uprawy ziemi są w tamtych rejonach. https://imgur.com/a/X3sk4qw Te konkretnie zdjęcia są z pod zbaraża, ale na podolu wygląda to bardzo podobnie tylko droga jeszcze gorsza.

Jadąc tymi wertepami do kamieńca natrafiliśmy na nieplanowany przystanek jakim była skała podolska wraz z ruinami zamku. Zatrzymaliśmy się rozprostować nogi i trochu pozwiedzać. Po rusztowaniach widać, że planowany jest tam jakiś remoncik i może będzie to wkrótce odnowione. Jak widać na dzieńdobry przywitała nas banderowska szmata, naszczęscie o ile pamiętam była to jedyna na podolu. Kawałeczek dalej, w miejscowości jest kościół polski poświęcony Adamowi Mickiewiczowi. A zakonnica opiekująca się nim nawet mówiła po polsku !

A na samym środku wioski można zobaczyć najbrzydszy na świecie pomnik bodajże chmielnickiego.

https://imgur.com/a/zyKgqQF

To właśnie takie małe miejscowości z kilkoma ciekawymi rzeczami i wciąż polskimi smaczkami stanowią główną atrakcje wycieczki na podole. Przynajmniej moim zdaniem !

Perła podola i ‘niezdobywalna’ forteca jaką jest kamieniec będzie w następnym krótkim poście ! Stay Tuned ! Tam też będzie trochu o pamiątkach, bo właśnie w kamieńcu można małe co nie co kupić.

Warto może dodać, że zdjęcia pochodzą z przełomu kwietnia/maja :) bo to słońce i przyroda sugeruję polski sierpień :)

@kosmitolog @Beowulf @Pancake

#turtelian #turteliancontent #ukraina #podole #rzeczpospolita #podroze #ciekawostki

Data: 26.05.2019 11:48

Autor: turtelian

Ciag dalszy wpisu : https://www.lurker.pl/p/C1OHaNksz

Co by odpocząć chwile od staroci, kup gruzu i ruin. Polecam zobaczyć kilka rzeczy w atenach związanych z erą nowożytną. Jedną z nich jest budynek parlamentu z grobem nieznanego żołnierza przy placu syntagma. Podobno zmiana warty robi niezłe wrażenie bo jest komiczna, ale niestety na własne oczy tego nie widziałem. Natomiast ichniejsze mudury z pomponikami na butach są prima sort ! https://imgur.com/a/Z1Fg3Pe

Dwa następne punkty na liście do zwiedzenia mimo że pochodzą z ery nowożytnej to dośc mocno odwołują się do antyku. Panathenic stadium z muzeum olimpijskim, typowy średniak jak już się jest w atenach warto zobaczyć co by nie żałować. Ani muzeum ani sam stadion nie robią wielkiego wrażenia. https://imgur.com/a/AnEjcA3

Drugi punkt mimo że nieczęsto wspominany w poradnikach jest moim zdaniem dużo bardziej atrakcyjny. Mowa o Zapeionie, czyli XIX wieczny pałacyk w którym obecnie organizowane są różnego rodzaju targi. Typowy klasycystyczny budynek, umiejscowiony w środku parku jakim są ogrody narodowe. Naprawdę ładne to to  https://imgur.com/a/LElas1m

Powracając do starożytnych czasów, z rzeczy które są warte osobnej wspominki to został tylko olympeion a właściwie jego resztki które zostały. Ta świątyni musiała być naprawdę ogromna, partenon przy tym to był dom dla lalek ! https://imgur.com/a/xGK3ffK niestety nie znajduję się on w ścisłym centrum więc nie zwiedzimy go ‘przy okazji’ jak większośc atrakcji.

Co do tej reszty to forum Romanum wraz z wieżą wiatrów https://imgur.com/a/GSaVL4b czy też znajdująca się tuż obok biblioteka Hadriana https://imgur.com/a/rnZiZkN . To rzeczy jak najbardziej godne polecenia, ale szkoda abym opisywał wszystko co się da ! Dodam tylko że sporo tam zwierzaków. Nakreciłem nawet tam sequel ‘o ty chuju bobrze’ z żółwiem w roli głównej 

Miejscem w którym w zależności od tempa chodzenia i tego co lubimy jest Agora z świątynią hefaistosa, muzeum i starą cerkwią. Wszystko znajduję się w jednym wielkim parku w którym co jakiś czas trafiamy na ruiny zabudowań czy jakieś rzeźby. Fajne miejsce na spacer jeśli ktoś lubi. https://imgur.com/a/De65lSg

Podobnym miejscem o mniejszej skali jest ‘cmentarz’ keremeikos , nie zobaczymy tam niczego co by mogło nas zaskoczyć po poprzednich atrakcjach. Ale jeśli starczy nam czasu warto się przejść ! https://imgur.com/a/zXkRd2N

Po tych suchych opisach miejscówek pora na rzeczy bardziej przyziemne i od serca :

Jedzenie : Ciężko moim zdaniem zjeść tam coś naprawdę dobrego i to w jakiś rozsądnych pieniądzach. Kuchnia mnie dość rozczarowała, i żywiłem się głównie streetfoodowymi ‘pitami’ które wyłamują się zarówno ceną jak i smakiem. W okolicach dychy mamy coś smacznego do zjedzenia na szybko.

Najlepszymi rzeczami do zjedzenia były niestety głównie rzeczy nieichniejsze jak np. haczapuri. Było naprawdę na dobrym poziomie, z tym że to raczej gruzinska kuchnia. Z greckiego żarcia taka moussaka czy ichniejsze sery panierowane są takie se. Sporo pewnie zależy od knajpy ale starałem się wybierać po ocenach w tripadvisorze czy też guglu.

https://imgur.com/a/dFrOg8y

Kolejnym punktem który niektórzy chwalili jest kawa(konkretnie greckie frappe), podawana z miodem. Sam uwielbiam kawę i niestety się rozczarowałem, to połączenie nie trafiło w mój smak. Podobnie z wieloma deserami, są po prostu przesłodzone, głównie duża ilością miodu. Pozostało mi brać zwykłą czarną kawę.

Przykładowe ceny widać na menu, nie są jakieś straszne póki trzymamy się tanich/średnich knajp.

Co do obsługi, po angielsku się dogadamy ale z problemami. Co mnie dziwi bo w końcu to turystyczny rejon a raczej mało kto zna grecki.

Transport:

Z i do lotniska polecam metro, niestety lotnisko jest sporo oddalone od centrum, więc warto o tym pamiętać planując podróż(około 1h). Po mieście poruszać się polecam również metrem, oraz oczywiście pieszo. Bilet do metra kosztował mnie 20 euro na bodajże 5 dni. Taksówkami i innymi środkami transportu nie podróżowałem bo po prostu nie było takiej potrzeby.

Pamiątki: po za uzo jeśli ktoś lubi alkohol i typowymi badziewiami jak magnesy czy figurki ciężko cokolwiek polecić. Grecy nie mają zbyt wiele do zaoferowania przynajmniej jak dla mnie.

Krótkie podsumowanie. Ateny jako kolebke europejskiej cywilizacji warto zobaczyć, ale mając wysokie oczekiwania można się srogo rozczarować. Kontrast miedzy antyczną potęgą a dzisiejszym brudem i nieładem jest ciekawy. Na pewno odradzam jakieś dłuższe pobyty z cyklu 2 tygodnie, po kilku dniach naprawdę nie ma co robić, a czasem oglądanie kolejnych ruin czy muzeum jest nużące. Zabytki niestety są monotematyczne, przez co dośc szybko się przejadają.

W następnym odcinku wracamy do jakiś ciekawszych rejonów, mniej znanych typowym polskim turystom. Planuję zrobić podole w wielu krótkich wpisach, oraz dłuższy post o najlepszym wakacyjnym kierunku jakim jest również ukrainska (choć może powinienem napisać rosyjsko-żydowska)Odessa.

@Pancake @kosmitolog #turteliancontent #ateny #grecja #podroze @Beowulf

Data: 24.05.2019 16:22

Autor: turtelian

Dzisiaj małe co nie co z Aten na prośbę @Beowulf , materiał rozbije na parę postów co by nie było zbyt długo.

Nigdy do Aten jakoś specjalnie mnie nie ciągneło, ale pewnego dnia stwierdziłem, że poraz zobaczyć kolebke europejskiej cywilizacji. I muszę powiedzieć, że polecam taką kilkudniową wycieczke. Uczucia są mega mieszane, z jednej strony zabytki które myślałem że nie zrobią na mnie większego wrażenia, takowe wywarły. Z drugiej-samo miasto rozczarowuje i to na wielu płaszczyznach. Architektura jest paskudna, wszędzie brudno, pełno graffiti i innych bohomazów. Śmieci walają się po ulicach, zwłaszcza w dzien odbioru odpadów. Ludzie wydają się być niechlujni, pełno imigrantów oraz… osób chorych psychicznie. Z resztą zobaczcie sami jak wyglądają te ulice : https://imgur.com/a/5enDATI. Dodam tylko że większośc tych zdjęć nie była robiona w jakiejś faweli tylku tuż obok opery, w samym centrum miasta. Trochę smuci widok jak ‘kolebka europejskiej cywilizacji’ upadła i leży w łasnym G.

Przechodząc do plusów, czyli do zabytków których jest sporo i stanowią główną, a w moim odczuciu jedyną atrakcje Aten. Punktem obowiązkowym jest akropol wraz z Partenonem, erechtejonie, teatrem Dionizosa i kilkoma innymi atrakcjami usadowionymi na tym wzgórzu. https://imgur.com/a/O35TQaP

Zdjęcia nie oddają w pełni wrażenia tego miejsca, Partenon jest dużo bardziej imponujący niż na fotografiach, a samo usadowienie tego wzgórza robi wrażenie i wiele tłumaczy. Z odrobiną wyobraźni można tam sobie naprawdę sporo poukładać w głowie na temat starożytnej grecji.

O dziwo zwiedzenie tego kompleksu zajmuję więcej czasu niż można przypuszczać, myślałem że spędze tam maks godzinkę a wyszło kilka. A gdyby do wycieczki doliczyć jeszcze muzeum akropolu które znajduję się po drugiej stronie ulicy, to można spokojnie policzyć taką wycieczke jako pół dnia.

Co do muzeów, wszystkie w atenach mają ‘podobne’ zbiory, co nie jest dziwne. Mając przed sobą rzeźby z poszczególnych lat bezpośrednio przed sobą dość łatwo można prześledzić jak ludzie poprawiali swoje umiejętności artystyczne. Od pokracznych sylwetek do fotorealistycznych symboli piękna. Część eksponatów możecie zobaczyć tutaj : https://imgur.com/a/z2iH5Rp Większość pochodzi z muzeum archeologii i muzeum akropolu. Obok Akropolu zobaczenie chociażby maski Agamemnona uważam za punkt obowiązkowy podczas zwiedzania.

Punktem który cięzko nazwać obowiązkowym, a wywarł na mnie pozytywne wrażenie jest wzgórze Lycathebus. Na szczycie znajduję się punkt widokowy oraz mała cerkiew. Widok jest super, samo wejście na wzgórze jest dośc przyjemne. Z tak wysoka Ateny wydają się naprawdę ładne, szkoda że z bliska jest inaczej. Tutaj kilka zdjęć : https://imgur.com/a/VZp7toZ . Moim zdaniem, udanie się tam przed zachodem słońca jest idealnym rozwiązaniem. Tak aby sam zachód podziwiać już ze szczytu.

Sama cerkiew na mnie nie zrobiła niesamowitego wrażenie, zresztą tak jak wszystkie zwiedzane w Atenach, po prostu po tych kijowskich wyglądały one jak wersje demo ;) (cos o kijowie możecie poczytac tutej: https://www.lurker.pl/p/EiiAkJ0gy ) , ale warto wejść, oglądnąć i zmówić „zdrowaśkę” zwłaszcza jak ktoś cerkwie kijowskie czy moskiewskie ma dopiero przed sobą 

Kolejnym punktem widokowym który warto odwiedzić jest wzgórze Filopappos na którego zboczu znajduje się „więzienie sokratesa”- nic niezwykłego zwykła jama w zboczu z kratami, oraz monument Philipiosa. Przyjemne miejsce na spacer, droga na szczyt prowadzi parkowymi alejkami. Widok z góry też należy do przyjemnych, a że wzgórze znajduję się w okolicy innych atrakcji to polecam się tam przejśc i odchaczyc przy okazji 2 wspomniane wcześniej punkty. https://imgur.com/a/tjcVwsY

Dwoma punktami które odwiedzą się same przy okazji są Plac monastiriki oraz … stacje metra ! To jedno z ciekawszych rozwiązań w atenach, na kilku stacjach metra urządzono małe wystawy eksponatów. Takie muzeum dla ubogich  Świetna sprawa nadająca miastu chociaż tą odrobinę klimatu. Zreszta zobaczcie jakie cuda tam można zobaczyć https://imgur.com/a/y4aRuGl niby nic wielkiego a jednak cieszy ! Co do placu monastiriki, jest to miesjce gdzie po pierwsze przecinają się linie metra, po drugie to miejsce wiecznie żyję i stanowi swoiste centrum i po trzcie i ostanie jest po prostu miejscem z którego często będziemy wyruszać do niektórych atrakcji. Sam plac otoczony jest knajpami a na jego środku umiejscowiona jest maleńka cerkiew. Nad placem góruję Akropol, który wygląda naprawdę przyjemnie zwłaszcza w nocy ! https://imgur.com/a/CSvuZA3

Póki co to tyle, co by post nie był za długi ! Ciąg dalszy nastąpi w krótce 

@Pancake @kosmitolog #turteliancontent #ateny #grecja #podroze

Data: 18.05.2019 15:47

Autor: turtelian

dobra lurki, jaki ze post o maroko https://www.lurker.pl/p/gspcmgpn_ niezbyt wam przypadl do gustu to nie robie kontynuacji o wycieczkach po tym kraju.

Teraz pytanko do was : Co wolicie następne : Ateny , Ukraina-podole (pewnie bym to zrobil w kilku krotszych postach dzieląc na miejscowosci),Paryż(bez zdjec i mniej aktualny bo z przed lat, ale tam sie malo zmienia) czy moze abym zamknął papę i przestał męczyć bułe :D

Dajcie znać w komentarzach.

#turteliancontent #podroze #lurker #niewiemjaktootagowac

Data: 16.05.2019 19:57

Autor: turtelian

Dawno nic nie napisałem i pewnie niektórzy myśleli że tag #turteliancontent umar, ale nie on żyje tylko leniwie :D

Jako że było bardzo dużo europy wschodniej to….

Dziś ‘odwiedzimy’ maroko, a konkretnie marakesz w raz z okolicznymi atrakcjami. Sam marakesz o ile jest dośc ciekawym miastem to starczy na jakieś 3-4 dni zwiedzania, natomiast wycieczki w okoliczne atrakcje trochu wydłużą czas jaki polecam spędzić w maroku. Około 10 dni wydaje się być idealnym rozwiązaniem. Najlepszym systemem, moim zdaniem jest 1 dzień marakesz -1 wycieczka (najczesciej jednodniowe, ale o tym później)- 1 dzień marakesz-1 wycieczka i tak w kolko . Ja w maroko byłem na początku grudnia i w sumie polecam ten termin, panuje wtedy tam „wiosenna” pogoda, a już jest podobno po za sezonem więc ceny noclegów niższe i pewnie mniej tłoczno.

W maroku nocowałem w „medynie” wynajmując apartament przez airbnb, co również polecam. Mieszkamy w centrum, wśród miejscowych codziennie przechodzimyuliczkami pelnymi straganów co pozwala poczuć klimat tego miejsca. Obawiam się że nocując w hotelu mogło by być inaczej.

Atrakcje w samym marakeszu można polecieć po liście gugla czy innego tripadvisora, jest ich na tyle mało i na tyle blisko siebie że zwiedzimy wszystkie w kilka dni. Wstęp do większości jest albo darmowy albo dośc tani. O ile pamiętam to drogi był jedynie Jardin Majorelle – ogród główny. Bilet do reszty jeśli mnie pamięc nie myli kosztował do 5zł.

Główną atrakcją marakeszu jest plac Dżama AL Fana, jeśli będziemy nocować w medynie to codziennie będziemy nim chodzić, rankiem po za świetnymi świerzowyciskanymi sokami ( w mega cenach zwłaszcza pomarańczowy kosztował około 2,50 za duży kubek)raczej nie dzieje się tam nic ciekawego, natomiast wieczorem plac zaczyna tętnić życiem. Zdjęcia z ptakami,wężami czy małpami. Pokazy tańca, akrobatyki oraz pełno straganów z badziewiem. A dookoła pełno knajp i kawiarni. Taki krakowski rynek w wersji arabskiej.

https://imgur.com/a/3yJNxOT

Kolejną atrakcją a właściwie atrakcjami bo wrzucam je do jednego wora są El badi i Bahia Palace, oraz Nekropolia Sadytów. Wrzucam je do jednego wora bo w sumie głównie ogląda się tam głównie ichniejszą architekture. Ciekawe miejsca warte zobaczenia, sporo pięknych mozaiek i mini ogrodów. Zresztą zerknijcie sami:

https://imgur.com/a/Tnd5Xi9

Jeśli już mówimy o archtekturze, również wartę odwiedzenia jest muzeum marakeszu, sam budynek jest czymś w rodzaju pałacu. Nawet nie wiem czy nie zrobił na mnie najlepszego wrażenia z wszystkich budynków tego typu. A w dodatku mamy tam do zobaczenia trochu muzealnego badziewia.

https://imgur.com/a/6SXwZTl

Polecanym do zwiedzenia miejscem jest Meczet księgarzy, niestety w 2017r jak byłem w maroko obowiązywało jakieś gówno prawo że do meczetów mogą wchodzić tylko muzułmanie, więc obok meczetu i jego charakterystycznej wieży będzie nam tylko przejść i to pewnie niejednokrotnie bo mieści się ona w centrum.

Ostatnimi miejscami które warto odwiedzić są ogrody a konkretnie wspomniany już Jarden Majorelle oraz ukryta perełka czyli secret garden. Ten pierwszy jest typowo turystyczny, jest w min ogrom różnej często wysokiej rośliności. Momentami czułem się jak w dżungli. Sporo sadzawek i ławeczek do tego małe muzeum i większe muzeum sant lauren w którym nie byłem bo jeszcze mnie nie pojebało żeby płacić za taki badziew :D. Natomiast secret garden urzekł mnie swoją kompozycją i połączeniem natury z architekturą super miejsce do nacieszenia oka i odsapnięcia na chwile.

https://imgur.com/a/aWRMzwc

Restauracje i streetfood.

Generalnie jedzenie w maroko jest dośc smaczne, szczególnie jeśli zaufamy dobrze ocenianym knajpom. Nie ma jakiegoś szczególnego dania lub knajpy którą móglbym polecić, jadłem w kilku wszędzie było smacznie. Droższe serwowały ciekawsze jedzenie, tańsze częściej szły w znane potrawy typu tajjiny w różnych wersjach, kanapki czy naleśniki. Jedyną rzecza którą trzeba spróbować to rewelacyjne swierzowyciskane soki na głównym placu. Dzień zaczynałem zawsze od takiego soczku 

Co do obsługi nie można narzekać, mili, dosyć szybcy, staraja się jak mogą. Jeśli rozmawiasz po francusku dogadasz się bez problemu, angielski czasem drobne zgrzyty ale też nie powinno być problemów(sam gadałem po angielsku i przeżyłem).

Ciekawostką jest to, że w wielu knajpach znajdziemy do kupienia coś takiego jak Menu, czyli nic innego jak przystawka+obiad+deser. Każdą rzecz wybieramy sobie z listy.

Co do cen, powiedziałbym że są jakieś 20% tańsze niż w PL, oczywiście sporo zależy od konkretnego produktu jak i lokalu. Zresztą w zdjęciach są zdjęcia kart jak i paragonu z knajpy jeśli ktoś byłby bardzo ciekawy.

Jako ciekawostke dodam, że w wielu lepszych knajpach kupimy alkohol. W hotelach podobno też nie ma z tym problemu. Inna sprawa że podobno jest w powalonych cenach.

Natomiast jako że produkcja haszyszu jest legalna(dopiero handel jest przestępstwem) to takowy chyba można kupić bez problemu. Parę razy podchodziły do mnie łebki pytając „hasiś hasiś”, ale zlewałem to. W jednej knajpie widziałem jak kelner albo handlował albo odbierał porcje dla kogoś, więc pewnie po prośbie by nie odmówił. Co do jakości i cen nie wypowiem się bo po prostu nie próbowałem.

Co do streetfoodu, oprócz wspomnianych soków i słodyczy(które były naprawdę spoko zwłaszcza baklawy) to odradzam. Kupilem jakieś drożdżówki z mięsem w różnych wersjach- wszystkie wylądowały w koszu.

https://imgur.com/a/q9P7xuX

Internet: Co do internetu polecam na lotnisku wziąć starter jednej z lokalnych sieci, niestety wymagane będzie nasze zdjęcie i dane. Nie pamiętam za ile dokładnie ale pamiętam że na 10 dni internet wyszedł jakieś śmieczne pieniądze z przedziału 20-30zł.

Transport :

Po marakeszu poruszałem się pieszo, wszystko jest w samym centrum. Jedynie z Lotniska wziałem taryfę (zmowa cenowa kazda kosztuje 100 dh jeśli dobrze pamiętam) ale podobno można bez problemu pojechać autobusem. Jeśli brać taksówke polecam z kimś się na nią zrzucić  ja tak robiłem przez co wyszła mnie połowe ceny.

Co do podróży po za marakesz wszystko opisze w poście im poświęconym.

Co kupić/pamiątki:

Tutaj jest kilka problemów i porad zarazem. Za pamiątkami polecam rozglądać się w ostatni dzień, a wcześniej nawet nie spoglądać na stragany. To jedyny sposób by mieć święty spokój, udawaj że nie rozumiesz jak wołają w wielu językach(również po polsku ! za darmo ! zobacz!) żeby tylko cię przyciągnąć. Sam jak mnie zaczepili a od mojego hosta chyba wiedzieli że z polski jestem, udawałem ruska xD, po dwóch dniach usłyszałem tylko „posmotrij” (popatrz !). Naszczęscie po 2-3 dniach olewania ich miałem spokój.

Druga sprawa trzeba niemal wszędzie się targować. Kupiłem ładny kamyczek, cena wyjściowa:300dh. Cena kupna około 30 dh. Wszytskie pamiątki które były negocjowalne kupowałem za około 10-20% wyjściowej ceny. Niejednokrotnie już odchodziłem bo nie chciał opóścić i wtedy wołali że ok sprzedane xD Cyrk jak w brajanie z nazaretu.

https://www.youtube.com/watch?v=L1uuEv-GaJc

Kolejną sprawą jest to że od białego za wszystko będą oczekiwać kasy, więc jeśli ktoś chce ci pokazać drogę mów żeby spierdalał bo później będzie chciał kase i będzie agresywny. Zrobisz zdjęcie wężu z daleka przybiegnie do ciebie że należy się hajs. Próbują doić białych na czym i gdzie się da.

Co do bezpieczeństwa ciężko mi się wypowiadać, jeśli nie szukasz wrażeń nie prowokujesz i jestes dzikiem jak ja to nie było nawet cienia zagrożenia czy niebezpieczeństwa. A mieszkałem w medynie więc łaziłem bocznymi uliczkami nawet w nocy.

To w końcu, co warto kupić ? w zalewie turbo badziewia jaki sprzedają ciężko znaleźć coś ciekawego. Najciekawsze są chyba geody (takie kamyczki z kryształami w środku patrz tutej taką kupiłem : https://imgur.com/a/wbLlfjl ) problem taki że teoretycznie nie powinno się wywozić minerałów, mi się udało bez problemów i ukrywania. Ale czy do ciebie się nie dowalą nie wiadomo. Najwyżej ci pewnie je wyrzucą.

Polecam również tradycyjne magnesy na lodówkę, opakowania na papierosy z wielbłądziej skóry. I drobne figurki/skrzyneczki z drewna/kości. Taki typowy handmade.

To by było na tyle, jeśli gawiedź będzie chciała kontynuacji na temat wycieczek z marakeszu o których wspominałem to takowy wpis się pojawi. Imo warto 

Jeśli o czym zapomniałem to sorki ale piszę to niemalże z palca bez sprawdzania zbytniego 

@BeoWulf , @kosmitolog #marrakesz #maroko #podroze #turteliancontent #kuchnia #jedzenie #zdjecia

Data: 01.05.2019 15:25

Autor: turtelian

Dzisiaj spotykamy się w Kijowie, jako ze poczułem się trochu wywołany do tablicy przez @RaW i jego post https://www.lurker.pl/p/anL5lQbV8 w którym było mało „mięska” i kilka nieścisłości.(tradycyjnie przepraszam za bledy, nie mam czasu i ochoty na redagowanie tekstu)

W Kijowie jest sporo rzeczy wartych zobaczenia, nic w tym dziwnego od wieków jest on jednym z większych miast w europie.Co widać w tym z jakim rozmachem miasto jest zbudowane. Bardzo szerokie ulice, chodniki. Dość wysokie kamienice, jak to u ‘ruskich’, wszystko musi być ‘bolszoje’. Mimo to uważam, że 3-4 dni to idealny czas na dośc dokładne zwiedzenie kijowa.

Według mnie jest kilka punktów wokół której warto zaplanować swoją podróż, tak aby ich na pewno nie przegapić, a sporą część spotka się idąc pomiędzy nimi, zwłaszcza używając mapy googlowej.

Jednym z takich punktów niewątpliwie jest złota brama ( a własciwie jej, rekonstrukcja), głównie dlatego, że jest to miejsce historycznie istotne i owiane wieloma legendami. Chociażby taką że sam Bolesław Chrobry przeniósł się w czasie i walnął ją szczerbcem i go ukruszył #pdk. Sama brama nie robi niezwykłego wrażenia, brama wjazdowa do wawelu podobne wrażenie by zrobiła. Co prawda można na nią wyjść w ramach „punktu widokowego” ale nie jest to wierza eifla jedyne co widać to okoliczne kamieniczki. Zreszta zobaczcie sami: https://imgur.com/a/2qC9CgG

Kolejnym punktem niemal obowiązkowym jest majdan niezależności. Plac znajdujący się w centrum kijowa otoczony ładnymi wysokimi kamienicami. Na nim znajduję się charakterystyczna kolumna z figurą anioła na szczycie, jako że sam mam tylko wujowe zdjęcia z majdanu wklejam jedno z neta żeby każdy wiedział o co chodzi. http://eastbook.eu/wp-content/uploads/2010/08/800px-Maidan_Nezalezhnosti_Kiev.jpg Oprócz tego jest też trochu fontann i pomników na nim/ w jego okolicy. Na pewno polecam odwiedzić majdan również w nocy. Iluminacje na budynkach i fontannach robią wrażenie, a często też odbywają się tam różniaste pokazy ulicznych artystów, ja trafiłem na fireshow.

Odwiedzenia kijowa nie można zaliczyć bez zwiedzenia przepięknych cerkwi, tutaj na 1sze miejsce wychodzi ławra pieczarska która gromadzi w sobie kilka takich obiektów sakralnych, kilka muzeów i kilometry jaskin (jaskinia=pieczara stąd nazwa). Przy okazji łącząc to z jednym wielkim odpustem/targowiskiem. Wbrew temu co napisał @RaW można tutaj fotografować (oprócz ściśle określonych eksponatów, ale i to da się obejść :P ). Jako że ławra jest naprawdę spora, to jej zwiedzenie wraz z mieszczącym się nieopodal muzeum wojny proponuje zostawić na jeden dzień zwiedzania. Tymbardziej że niedaleko znajduję się warta odwiedzenia restautarcja Carskie Selo, co też zabierze nam kilka godzinek. Ogromne złote ołtarze, bizantyjski przepych i ogrom ławry sprawia niemały zachwyt. A po za tym sprzedają kolorowe grzybki z cukru i ciasta, co dodaje +100 do atrakcyjności. A kolejne 100 daje to że możecie tam sobie kupić swoja własną złotą kopułę na cerkiew :D. Wszystko zobaczycie na tych zdjęciach:

https://imgur.com/a/BPqwab7

Prosto z ławry polecam udać się do wspomnianego muzeum wojny, które mieści się w statule zwanej Matką ojczyzną, charakterystyczna wysoka statua z mieczem i tarczą w dłoniach. Jest tak wysoka podobno dlatego że sowiety chciały pokazać swoją wyższośc nad cerkwiami a tym samym bogiem. Wuj to wie, ale muzeum warte odwiedzenia. Sporo eksponatów niedrogo i na sama statue można wyjechać( jak ja byłem winda akurat zepsuta była ;( ). Przed statuą można powspinać się na czołgi i pooglądać kilka ciekawych socrealistycznych rzeźb. Na zewnątrz można pooglądać pojazdy wojenne, a nawet wsiąść do bombowca czy odrzutowca.

https://imgur.com/a/mb7JNv6

Po takim spacerku wypada coś, zjeśc i tak się składa że dośc blisko jest dobra i ciekawie urządzona restauracja: Tsarske Selo. Na zdjęciach widać barszcz zielony, czerowny ukrainski z żeberkiem, placki ziemniaczane i o ile pamietam pieczeń wieprzowa nadziewana warzywami. Wszystko było bardzo smaczne i jak na polskie warunki w bardzo rozsądnych pieniądzach. Z tego co pamiętam jedynie desery a właściwie jeden- miodownik, pozostawiał trochu do życzenia. Restauracje polecam tymbardziej, że w okolicy ciężko znaleźć coś lepszego. Po za tym mają koze w ogródku którą można pogłaskać po różkach :D

https://imgur.com/a/pcD3S3Q

Inną godna polecenia restauracją jest Pervak (Первак ). Jedzenie tam było rewelacyjne, ale cenowo już zbliżone do polskich realiów w średniej klasie, a może ciut droższe. Inna sprawa że i tak warte swojej ceny. Wszystko co tam jedliśmy było co najmniej dobre. Najlepiej wypadał moim zdaniem królik, ale kacza z żurawiną też była bardzo dobra. Miłym gestem był też ‘darmowy’ zestaw powitalny czyli po kielonku wódeczki z przegryzką. Co do obsługi w kijowie, to jest naprawdę spoko przynajmniej jak się rozmawia po rosyjsku. W wielu miejscach jest problem z angielskim, ale jak duży on jest niestety nie wiem. Jedynym problemem który występuję niemal na całej ukrainie to dziwna maniera niepodawanie wszystkiego w nomralnej kolejności. Zwłaszcza problem z piciem które powinno być podane od razu, a tutaj nie raz dostajesz je równolegle z daniami głównymi. Genialny pomysł zwłaszcza w 30 stopniowym upale, raz ochrzaniłem biednych kelnerów a ci chyba niewiedzieli o co chodzi :D.

Jak już wcześniej było wspomniane w kijowie jedną z głównych atrakcji są cerkwie. Po za ławrą właściwie wyróżniały się 3 takowe: św. Włodzimierza, św. Michała Archanioła i sobór mądrości bożej. Ta pierwsz wyróżnia się swoim wyjątkowo ciemnym wykonczeniem wewnątrz, co w połączeniu ze złotem daje naprawdę fajny efekt. Natomiast 2 kolejne są już w bardziej ‘tradycyjnym’stylu, ale możliwość wejścia na dzwonnice, to że są blisko siebie, pomnika chmielnickiego i parlamentu(chyba, myla mi se budynki rządowe tymbardziej że są blisko siebie) sprawia że na mojej mapie rzeczy do zwiedzenia w kijowie jest to punkt obowiązkowy.

https://imgur.com/a/IpBNxvH

https://imgur.com/a/I1Wn6Cu

https://imgur.com/a/2UFhGWA

Jako że blisko jest parlament, pałac prezydencki oraz stadion dynama kijów(pod którym podczas rewolucji snajperzy zabili kilka osób), polecam odwiedzić je przy okazji. Budynki swoim ogromem robią wrażenie niesłychane.

https://imgur.com/a/9Aj2xzH

Ostatnim punktem o którym chciałbym wspomnieć coś więcej jest pirogowo. Co prawda moim zdaniem nie jest to punkt obowiązkowy w zwiedzaniu kijowa, ale za to na tyle interesujący, że warto poświęcić czas jeśli zobaczymy reszte z listy ‘must see’. Pirogowo to swego rodzaju skansen, do którego posprowadzano oryginalne chaty z różnych rejonów ukrainy, tak że w jednym miejscu można je oglądnąć. W samym pirogowie polecam wynająć rower bo obszar jest spory. Ciekawe połączenie parku z muzeum w swoiskim klimacie. Odradzam jedzenie tam, bo ichniejsze grille były po prostu średnie, jeśli już musimy coś zjeśc to polecam symbolicznie coś dziabnąć a później udać się do jakiejś dobrej knajpy. Naprawdę super miejsce na rekreacje, niestety pół dnia to jest minimum ile trzeba zarezerwować żeby z niego skorzystać.

https://imgur.com/a/Q6txbGX

Innych punktów wartych zobaczenia jest wiele, budynki banków, opera, synagoga, metro a zwłaszcza najgłebsza sacja metra na świecie czy chociażby dzielnica bogaczy będąca blisko parlamentu. Większość tych rzeczy zobaczymy po drodze albo zbaczając niewiele z trasy. I to nie one tworzą obraz Kijowa jaki ja zapamiętałem.

Teraz poradnikowa częśc dla osób które chciały by się wybrać.

Internet i telefon opisałemw poście z lwowa więc nie będę się powtarzał.

https://www.lurker.pl/p/rfJV3FEKM

Transport oprócz taksówek i tradycyjnego mpk wspomnianego w ‘odcinku’ lwowskim, dochodzi nam tutaj metro które jest chyba najwygodniejszą opcją podróżowania. Tanie, szybkie i bezinwazyjne.

Samo dostanie się do kijowa też dostarcza dodatkową sensowną opcje, mianowicie samolot. Loty są dośc tanie zwłaszcza jak się trafi jakąś promke, jedyny minus, że lotnisko jest dość daleko od centrum.

Co warto przywieźć ? Oprócz typowych dla ukrainy rzeczy, polecam zakupy w ławrze i kupienie róznych ikon czy też małych ikonek. Są naprawdę niedrogie, a cieszą oko a w Polsce tego typu rzeczy jest dośc mało.

Podsumowując, Kijów warto zobaczyć zwłaszcza w jakiś dłuższy weekend. Mimo że trochę droższy od reszty ukrainy, dalej jest tani. Jeśli ktoś się boi o swoje bezpieczeństwo to raczej nie ma czego. Serio ukraina, a zwłaszcza duże miasta to nie dzikie rejony. Jedynym problemem może być umiarkowana znajomośc angielskiego przez tubylców, nie wiem jak duża bo sam używałem rosyjskiego.

@WilkMorski bo może zamiast lwowa spasuje ci kijow, @BeoWulf bo mowiles że ci się przyjelo, @kosmitolog bo się udzielasz to wołam :D

#podroze #kijow #ukraina #turteliancontent i trochę #kulinaria #kuchnia

Data: 27.04.2019 13:52

Autor: turtelian

Dziś ruszamy dalej z #turteliancontent , dzisiaj na prośbę jednego lurka @Beowulf opiszę swoje wrażenia z białorusi, konkretnie grodna(choć też wspomne o okolicach). Powiemy sobie conieco o ludziach oraz sporo rzeczy ocenimy przez pryzmat ukrainy, ponieważ białoruś jest często do niej przyrównywana, a są to dwa rózne światy.

Zapraszam !

Myśląc o grodnie bardzo ciężko wymienić najlepsze atrakcje, jest tutaj sporo rzeczy które warto zobaczyć Stary i nowy Zamek wraz z muzeami wewnątrz, cerkiew św. Borysa, synagoge, dom elizy orzeszkowej czy bazylike św. Ksawerego.

https://imgur.com/a/JhKDN6z

Lecz tak naprawdę tym dlaczego warto Grodno odwiedzić jest coś co ciężko opisać, niepowtarzalny klimat łączący przepiękne parki, bulwary, rzeźby pomniki, murale i budynki w imponującą całość. Nie znam drugiego miejsca w którym spacerowanie było by tak przyjemne, a napotykanę co krok drobne rzeczy budzą zaciekawienie, podziw czy po prostu zwykłą radość. Dlatego właśnie uważam grodno za idealne na podróż z drugą połówką na kilka dni żeby po prostu odpocząć od zgiełku. W okolicy grodna możemy jeszcze popłynąć kanałem augustowskim, odwiedzić dom mickiewicza czy wejść do puszczy białowieskiej. Jeśli starczy nam czasu na pewno warto, samo grodno można ‘oblecieć” w 3 dni wraz z muzeami bez problemu.

Zresztą zobaczcie sami :

https://imgur.com/a/dTf8kOe

Wrażenie to potęguje jeszcze te że na białorusi jest ekstremalnie czysto i porządnie. O ile na takiej ukrainie śmieci się walają, rozpadająca się kamienica sobie po prostu jest to na białorusi znalezienie smiecia graniczy z cudem a kamienica na której remont bądź co bądź biednej białorusi nie stać czeka na swoją kolej ale ładnie zabezpieczona. Jak się widziałem jak białorusini pracują, że nikt nie wala się bez celu tu czy tam, jak dbają o swoje to miałem wrażenie że gdyby nie polityka to dawno by nas prześcigneli 10krotnie.

Białorusini są też mniej wylewni od ukrainców i polaków, ale za to również bardzo uprzejmi a zapytani o pomoc postarają ci się pomóc jak tylko mogą. To powoduje że przypominają mi to jak K. Gonciarz opisywał japończyków.

W grodnie podobnie jak we lwowie dalej biję polskie serce, powiedziałbym że nawet mocniej. Niemalże wszyscy taksówkarze/kelnerzy/muzealnicy rozmawiają po polsku, ba jak zaczynałem rozmowe po rosyjsku jako odpowiedź słyszałęm : „ może pan mówić po polsku u mnie brat/babka/matka polak/polka”, tylko raz się zdarzyło że taksówkarz powiedział mi po rosyjsku :” pan mówi po polsku ja jak pies wszystko rozumiem tylko gadać nie umiem”. Ponadto co krok mijamy napisy po polsku czy odniesienia do postaci związanych z polską. Chociażby pomnik i dom Elizy orzeszkowej, pomnik mickiewicza, tablice poświęcone batoremu, maksymilanowi kolbe itp. Itd. Co sprawia lekki kontrast z ‘darami’ przyniesionymi przez sowietów. Takicj jak : pomnik lenina, t-34 jako pomnik wielkiej wojny ojczyźnianej, ul. Karola marksa czy 17 września.

https://imgur.com/a/N6f7NOj

Co do zabytków to wszystkie które wymieniłem w pierwszym akapicie są warte zwiedzenia. Polecałbym je jednak wpleść w luźne przechadzki po mieście, wszystkie są dość blisko centrum a same wstępy to groszowe sprawy jak na polską kieszeń. Generalnie białoruś jest dość tania, ciut droższa niż ukraina ale dalej tania. Za taksówkę płaciłem około 5 zł na krótkim dystansie. O dziwo słodycze są droższe niż u nas :D ale za to wybór mają większy, a część zachodnich produktów u nich jest wcześniej niż u nas(np. ogórkowy sprite u nas pojawił się rok później co najmniej).

Co do knajp, są dośc tanie zresztą poniżej wrzucę zdjęcie karty wraz z cenami, natomiast problem jest inny. Po prostu większość menu to …. Placki ziemniaczane ! w 83 różnych opcjach ale jednak placki :D Odrobinę przesadzam oczywiście ale tak to wygląda, jedzenie nie stoi na jakimś oszałamiającym poziomie jadłem smacznie ale nie trafiłem na żadne fajerwerki. Raz nawet poszedłem z braku laku do burgerkinga, co tłumaczy chyba wiele  Warto jednak dodać że niedałem rady spróbować wielu dobrych restauracji, chociażby królewskiej ochoty(królewskie polowanie po polsku) która ma bardzo dobre oceny i z zewnątrz wyglądała rewelacyjnie. Niestety część zdjęć mi znikła więc fotorelacja z jedzenia nie będzie obfita ;)

Na zdjęciu menu dość dobrej knajpy(stary lamus), oraz przykładowy obiad w innej : soljanka w wersji białoruskiej oraz …. Placki ziemniaczane !

https://imgur.com/a/EEUJvxw

Co do innych rozrywek, nie ma ich zawiele. Warto moim zdaniem raz udać się do klubu Baza, jest to klub ‘premium’ i własciwie chyba jedyny godny polecenia w grodnie, reszta wyglądała jak kluby studenckie lub remizy. Co do bazy, robi ona naprawdę dobre wrażenie, spory parkiet, konfetti, piana. Dziewczyny wynajęte do tańczenia. A w porównaniu do polskich cen jest śmiesznie tanio. 50ml wódki chyba 5zł, szoty z kamikaze 5zł. Wejście 20zł i to jest główny wydatek. Za 100pln możemy uchlać się jak świnie i jeszcze niejednej dziewczynie postawić drinka. Za 50pln spokojnie dobrze się pobawimy. Do tego w klubie można zamówić przekąski co jest miłą odmianą w stosunku do polskich klubów 

Tutaj strona klubu pokazująca jak to mniej więcej wygląda: http://www.clubbaza.by/en/

Ciekawostką jest że w toalecie możemy kupić markowe perfumy…. Na psiknięcia z automatu :D

https://imgur.com/a/PuTTtig

To chyba tyle jeśli chodzi o opis i moje wrażenia, teraz częśc poradnikowa dla tych którzy chcieli by się wybrać.

Pieniądze polecam wymieniać na białorusi, można to robić w bankach bo swoistych kantorów nie spotkałem. Dolary, euro czy złotówki kurs wymiany wychodzi bardzo podobnie więc nie kombinowałbym bez sensu.

Internet i telefonia jest tania więc polecam zainwestować w starter białoruskiej sieci, za 10 zł miałem internet na cały wyjazd. Jedynym problemem jest to, że robione nam jest zdjęcie i podpisujemy jakieś papierki przy zakładaniu startera. Trudno, mus to mus.

Transport, ciężko mi wypowiedzieć się o transporcie zbiorowym bo go po prostu nie używałem, wszystko mieści się w centrum więc niemal wszędzie dojedzie się pieszo. Raz jechałem małym busikiem, o ile pamiętam bilet kosztował około 1zł. Dużo częściej korzystałem z taksówek i te są mega tanie, z tego co pamietam to płaciłem 5 zł za kurs zazwyczaj(minimalna kwota). Ale jeśli nasze mieszkanie będzie w okolicy rynku to taksówki będą zbędne.

Ograniczenie bezwizowe sprawilo że jedynym rozwiązaniem było przejechać przez granicę busem. Ale o ruchu bezwizowym niżej.

Przygotowania. Potrzebny nam będzie paszport , całe szczęście do grodna i w jego okolice możemy pojechać bez wizy. Wszystkie informacje znajdziemu tutaj : https://bezviz.by/pl/grodno/ Co roku obszar bez wizowy się powiększa, a czas który można zostać wydłuża.

Pamiątki. Moim zdaniem oprócz taniej wódki i papierosów warto kupić ichniejsze i rosyjskie słodycze, ikony czy coś z kubków/małych figurek są wyjatkowo dobrze wykonane i tanie.

To chyba tyle odnośnie Grodna, z chęcią odpowiem na jakieś pytania w komentarzach 

#bialorus

#podroze

wołam tez @WezWyjdz i @kosmitolog

bo im poprzedni wpis sie spodobał :) jak nie chcecie byc wolani to sorki dajcie znac a nie bede tego robil

Data: 25.04.2019 16:21

Autor: turtelian

Tak jak obiecałem wrzucam tekst(trochę spóźniony ;) ) opisujący podróż do lwowa moimi oczami. Proszę też o wyrozumiałość bo nie miałem czasu na mega korektę tekstu oraz po prostu nie jestem profesjonalistom na pytania z chęcią odpowiem w komentarzach, również będę wdzięczny za feedback.

W najkrótszych słowach można powiedzieć że lwów to taki drugi kraków. Miasta są bardzo podobne architektonicznie oraz pod względem „klimatu”. Lwów jest też najbardziej polskim miastem na ukrainie co poczujemy na cmentarzu Łyczakowskim, starym mieście i w wielu restauracjach.

Co warto tam zwiedzić ? Właściwie mógłbym przekleić liste z tripadvisora czy innych poradników na ten temat, dlatego w telegraficznym skrócie opisze najważniejsze moim zdaniem atrakcje. Opera lwowska jest przepiękna, polecam ją zobaczyć zarówno w dzien jak i w nocy bo jest pięknie podświetlana. Budynek galicyjskiej kasy oszczędnościowej i mieszczące się w nim muzeum, pomnik Adamia Mickiewicza który moim zdaniem przebija ten krakowski.

Obowiązkowym punktem jest też rynek, bardzo ładnie zachowany z pieknymi fontannami na każdym jego rogu. Podobnie jak w krakowie dookoła rynku usadowione są restauracje i kawiarenki o tym które polecam odwiedzić będzie dalej w sekcji gastronomicznej  Na środku rynku mamy ratusz wraz z wieżą ratuszową, nawet leniwym polecam wejść na górę, widok naprawdę przypadł mi do gustu.

W centrum lwowa natrafimy na wiele pięknych kościołów głównie rzymskokatolickich, ja osobiście jestem wielkim fanem architekruty sakralnej więc wchodziłem do każdego możliwego i moim zdaniem warto, zwłaszcza że w nich dalej bije „polskie serce” lwowa. Nie wymieniam konkretnych bo polecam je zwiedzać po drodze.

Kolejnym punktem widokowym jest tak zwany ‘wysoki zamek’ jest to wzgórze wraz z kopcem z którego widać ładną panorame lwowa, dla ludzi lubiących spacerować wśród zieleni punkt wart zobaczenia.

Kolejnym obiektem jest wspomniany już wyżej cmentarz Łyczakowski wraz z cmentarzem Orląt Lwowskich, punkt moim zdaniem obowiązkowy nie tylko w związku z naszą polską historią ale również ze względu na sporo przepięknych rzeźb, nagrobków i nekropolii. A sam cmentarz orląt lwowskich jest naprawdę piękny co w połączeniu z historią tego miejsca daje powody do wzruszenia.

https://imgur.com/a/GV9pUjT

Ponad to w centrum lwowa znajdziemy wiele pomników, ładnych kamienic, politechnikę lwowską i pomnik(tfu) bandery. Jak widać prawie wszystkie atrakcje znajdują się w centrum co znacząco ułatwia zwiedzanie, właściwie od punktu do punktu można śmiało chodzić tylko pieszo.

I to jest powód dlaczego polecam nocleg w centrum, róznica cenowa nie jest duża a znacząco ułatwia zwiedzanie. Nie mam żadnego hostelu godnego polecenia, ale też nie mam żadnego który bym odradzał . W Lwowie zatrzymywałem się na maks 3 dni, a sam nie jestem wymagający więc raczej brałem budżetowe opcje. Sam korzystałem z bookingu do rezerwacji i nigdy nie było żadnego problemu.

Tutaj dochodzimy do sekcji gastronomicznej  jako że sporo chodze podczas podróży to też sporo jem, a że na ukrainie jest względnie tanio to można sobie częściej pozwolić na jedzenie w lepszych knajpach. Ba nawet odradzam tanie knajpy, jak chcemy oszczedzić to już lepiej kupić coś w sklepie.

Z lokali gastronomicznych moim zdaniem wyróżnia się restauracja Baczewski, większość dań jest naprawdę smaczna, porcje duże i jak na polską kieszeń w bardzo rozsądnych cenach. Jedynce co tam odradzam to wołowine, nie wiem czy akurat ja tak trafiłem czy zwykle tak smakuje ale była po prostu średnia i samo mięso było średniej jakości. Za pełny obiad składający się z : przystawek, zupy, drugiego dania deseru, napojów i napiwku o ile dobrze pamietam zaplacilem ok 70 pln. Porcje są solidne, sam jem dużo i raczej praktykuje coś na wzór IF więc potrafie na raz wrzucić w siebie ogromne ilości jedzenia i po takim obiadku byłem napełniony pod korek. To co moim zdaniem w baczewskim jest punktem obowiązkowym to ich sernik. Rewelacyjnie podany( co można zobaczyć na nagraniu) i rewelacyjnie smakujący. W zdjęciach można zobaczyć przykładowy obiad, i wszystko tam pokazane było naprawdę smaczne.

https://imgur.com/a/Nnd9SMN

Jeśli chodzi o obsługe jest naprawdę dobra. Elegancko ubrani kelnerzy, porozumiewający się po polsku bez większych problemów. Jedynym minusem jest to że knajpa jest oblegana i często trzeba mieć szczęscie lub po prostu zarezerwować stolik by tam zjeść. Całe szczęście da się to zrobić meilowo  ! Tutaj ich strona z zdjęciami i kontaktem.

http://kumpelgroup.com/pl/restauracje/restauracja-baczewskich/

Z knajp mogę polecić jeszcze 2, przedewszystkim za klimat. Pierwszą jest Atlas przy rynku głównym w którym lecą przedwojenne polskie piosenki. Jedzenie jest smaczne i jak na polskie warunki niedrogie ale nie robiło aż takiej furrory.

Następną jest dom legend, bardzo ciekawy pomysł na knajpę jest w całej kamienicy więc piętro sami wybieramy sobie włącznie z dachem…. Na którym jest trabant jako swoisty punkt widokowy :D, oprócz tego jest kominiarz któremu powinno się rzucić monetę na szczęscie. Do tego w miarę możliwości obsługują tam karły xD. Niestety z ich niedoboru nie ma 100% pewności że nam się to trafi ale różnie bywa.

Oprócz tego mogę polecić większośc kawiarni, kawa jest tam tania i naprawdę smaczna. Nie wiem czemu ale na ukrainie po prostu lepiej ją przyrządzają niż w większości miejsc w polsce.

Z gastronomii są jeszcze 2 punkty warte odwiedzenia lwowska manufaktura czekolady i lwowska manufaktura kawy. W obu mamy spory wybór ciekawych jadalnych lub pijalnych suvenirów. Same ‘sklepy’ są zachowane w konwencji manufaktur i trochu łączą muzeum z sklepem z pamiątkami.

I tutaj możemy płynnie przejść do pamiątek, co moim zdaniem warto przywieźć dla siebie z lwowa. Moim zdaniem oprócz klasycznej taniej wódki(7pln pol litra o ile pamietam) i papierosów( 3- 5 pln) czy magnesu na lodówkę warto zakupić właśnie kawę i czekoladowe figurki/miśki . W samym lwowie dalej popularne są targi staroci ale nie spotkałem tam nic wartego uwagi lub tańszego niż w PL.

Zmierzając do podsumowania warto dosypać łyżkę dziegciu aby być obiektywnym, bo lwów ma też minusy. Przedewsszystkim jest to już bardzo mainstreamowy kierunek przez co jest ‘przeludniony’ zwłaszcza w okresach gdy w Polsce wypadają dłuższe weekendy. Kolejny minus również jest związany z naszymi rodakami, część z nich zachowuję się jak totalne bydło. Picie wódy z gwinta na murku, traktowanie obsługi lokali jak ludzi gorszej kategorii, darcie japy piski kwiki i chrumki. Analogiczne zachowanie jak Angole w krakowie kilka lat temu. Kolejnym minusem jest to że w lwowie natkniemy się na flagi upa i pomnik badnery. Nie jest to tak częste jak niektórym by mogło się wydawać ale nie ma co udawać że tego nie ma. Ostatni związany z dwoma pierwszymi, przez ogrom turystów zaczyna się wzrost cen i gdzieniegdzie próby naliczenia za wysokiej opłaty (zwłaszcza taksówkarze brani z ulicy). Jednak moim zdaniem plusy dalej przeważają nad minusami zwłaszcza jak się odpowiednio zaplanuję podróż(chociażby unikanie wspomnianych długich weekendów). I każdemu polecam chociaż raz w życiu odwiedzić lwów.

Ponieżej zamieszczam kilka informacji dla ludzi chcących tam pojechać a nie tylko przeczytać ten tekst, 3 krótkie słowa o transporcie, przygotowaniach oraz o mnie.

O mnie:

Kilka słów o mnie aby było wiadome czyimi oczami opowiadam. Mam 28 lat, jestem dość postawnym facetem ( co może mieć znaczenie w opisach jak bezpiecznie w danym rejonie jest, mnie rzadko kto chce zaczepic). Zwiedzam dość szybko ale właże prawie wszędzie gdzie się da, nie potrafię spędzić np. 2godzin zachwycając się nad jednym budynkiem. Oprócz tradycyjnego szybkiego zwiedzania sporo w moich podróżach kręci się wokół jedzenia, staram się próbować lokalnej kuchni zarówno na poziomie street foodu jak i lepszych restauracji. W swoich podróżach chodze dość szybko i sporo ( często 40km dziennie) co może mieć wpływ na oceniany przezemnie optymalny czas zwiedzania danego miejsca. Rozmawiam swobodnie po polsku,angielsku oraz po rosyjsku w stopniu ‘turystycznym’.

Przygotowanie do podróży:

W zasadzie jedyne co jest nam niezbędne to paszport i pieniądze jeśli nie chcemy bawić się w survival. Z racji konieczności przekraczania granicy odradzam wyjazd na długie weekendy oraz ukrainskie dłuższe świetą(np. ich boże narodzenie).

Ja jechałem z krakowa i tutaj w zasadzie na podróż tylko do lwowa wchodzą 2 sensowne opcje: autokar lub pociąg. Ja preferuje autokar bo zazwyczaj jest tańszy i bez przesiadek. Pociągiem musimy na granicy w przemyślu przesiąśc się do ukrainskiego.

Waluta: nie opłaca się jej wymieniać u nas w polsce, generalnie do lwowa oplaca się po prostu wziąć złotówki i je wymienić na miejscu w kantorze( tradycyjnie przy dworcach kursy są gorsze ale o dziwo nie tragiczne). Ba w lwowie kursy złotego z racji dużego obrotu sa na tyle korzystne że jadąc gdzieś dalej w ukraine i tak się opłaca wymienić Plny na hrywny właśnie tu.

Dla podróżujących samochodem, do lwowa jest dość dobra droga. Cyrk zaczyna się wgłąb ukrainy, policja wbrew opiniom niektórych nie ‘poluje’ na polskie rejestracje licząc na łapówke. Po za tym sporo ukrainców jeździ na naszych blachac więc nie miało by to sensu. Paliwo ukraińskie jest o dziwo lepsze jakościowo od naszego(!przynajmniej diesel), i sporo tańsze. Ale polecam tankować tylko na markowych stacjach, podejrzane lepiej omijać. Jedyne co nas może zaskoczyć to to, że samochód osobowy który ma wbity w dowód ciężarowy na polskiej granicy jest traktowany jako osobówka a na ukraińskiej jako tir. Opłata dla takiego tira wynosi chyba 5 euro o ile dobrze pamiętam oraz chwile nerwów na granicy .

Internet mobilny i telefon: Starter Kupujemy na ukrainie wazne żeby był to starter z internetem !( jest podzial na tylko dzwonienie i internet+dzwonienie) za 25 zł internetu starczało mi na 2 tygodnie z zapasem, a cały czas korzystałem z map, googla, tripadvisorów czy po prostu recenzji restauracji. Oraz oczywiście dzwoniłem po taksówki i do znajomych.To chyba tyle odnośnie przygotowań, bo po prostu lwów jest na tyle blisko i jest na tyle cywilizowany że raczej nic nie powinno nas zaskoczyć.

Transport:

Transport publiczny we lwowie jest kosmicznie tani. Bilet kosztuje w okolicach 50groszy, zależnie od tego czym dokładnie chcemy pojechać. Ale jest w nim dośc tłoczno i busy/marszutki(takie male zolte busy)/ tramwaje są w opłakanym stanie. Ja często z niego korzystałem i szczerze polecam. Co do drugiego środka lokomocji którego używałem czyli taksówek, to akurat we lwowie używałem ich tylko do podróży do i z dworca. Co do taksówek, jeśli umie się z nich korzystać to są bardzo tanie jak na polskie warunki. Po pierwsze nie bierzemy taksi bezpośrednio z dworca, najlepiej zadzwonić i zamówić. Wtedy dostajemy sms z ceną i jakie auto podjedzie. Tutaj podaje numer bo przy pierwszej wizycie to jest głównie problemem. Taksówka z dworca potrafi być czterokrotnie droższa. W call center niby powinno się po ukrainsku z nimi gadac jak nie dajemy sobie rady wystarczy poprosić przechodnia najlepiej jakąś ładną dziewczynę.

90% interesujących nas zabytków jest w samym centrum więc chodzimy głównie pieszo czasem przejeżdżając kilka przystanków.

#podroze

#podróże

#turteliancontent

#zdjecia

Więcej fotek w komentarzach wraz z opisem, bo niestety nie da się wrzucić wszystkich w post !

Postaram się do ogarnąć imgurem jakoś później żeby wyglądało to "apetycznie"

@V3RS @WilkMorski

@Beowulf na twoje zyczenie jesli sie to jako tako przyjmie opisze bialorus jak sobie zyczyles :)