Data: 29.10.2019 09:25

Autor: Ijon_Tichy

Twój charakter i osobowość w ogromnej mierze zależy od prawa moralnego w tobie i zdolności do kontrolowania siebie w zgodzie z tym prawem.

Niezależnie od tego, czy jesteś wierzący, czy też niewierzący, to zakładam, że ty również (tak jak każdy normalny człowiek) toczyłeś nie jeden raz walkę z samym sobą w obliczu pokus, by robić coś, co uważasz za zło, coś niemoralnego, lub niosącego krzywdę i szkodę komuś innemu, lub tobie samemu. Kradzież, przemoc, agresja, kłamstwo, oszustwo, znieważanie czy cokolwiek innego, co jest pogwałceniem systemu wartości, który wyznajesz, być może nawet całkowicie odmiennego od tego chrześcijańskiego.

Nie potrafiłeś sobie odmówić i zrobiłeś to wbrew uznawanemu przez siebie prawu moralnemu. Jeżeli potem żałowałeś, miałeś wyrzuty sumienia i było ci wstyd choćby przed samym sobą, to bardzo dobrze świadczyło o tobie. Niestety przez całe życie wracasz do występków przeciwko temu, co uważasz za słuszne. Czyż nie? Jeśli zaprzeczasz, to albo jesteś kłamcą (a okłamywać możesz również samego siebie), albo jesteś jeszcze naiwny, albo po prostu jesteś nihilistą i socjopatą.

Każdy zdrowy na umyśle człowiek wyznaje jakieś zasady moralne i w mniejszym lub większym stopniu postępuje zgodnie z nimi. Jednak nie ma nikogo, kto nie wracałby do występków przeciw tym zasadom.

Sprawdza się na nich treść owego przysłowia: Wraca pies do swoich wymiocin, oraz: Umyta świnia znów się tarza w błocie 2 list Piotra 2:22.

Być może widziałeś psa, który wymiotuje. Ja widziałem kilka razy. Wygląda to tak, jakby pies się dusił, dławił, on charczy, wstrząsa nim, aż w końcu zwraca i wyrzyguje zawartość, która w jakiś sposób mu zaszkodziła. Po chwili jednak pies wraca i zjada tę ohydną papkę… Tak zachowuje się każdy, kto postępuje wbrew wyznawanemu przez siebie prawu moralnemu. Wie, że coś jest złe, ale nie umie się powstrzymać przed tym, by do tego wracać, tak jak "umyta świnia znów tarza się w błocie".

#moralnosc #swiadomosc #filozofia #biblia #chrzescijanstwo

Koniec świata wegan. Rośliny czują ból, rozpoznają swych krewnych i wspierają ich

Data: 13.08.2019 10:35

Autor: Harnas

tygodnik.tvp.pl

Rośliny, nasi zieloni bracia mniejsi. Odczuwają dotyk. „Słyszą” wibracje, gdy ktoś je podżera i alarmują innych, by byli gotowi na podobny atak. Chętniej dbają o krewnych, niż o całą resztę. Dla rodziny potrafią się poświęcić. Choć nie mają mózgu, to według ekolog ewolucyjnej Moniki Gagliano uczą się. I cechuje je inteligencja.

#cywilizacja #rosliny #swiadomosc