Data: 29.04.2020 15:34

Autor: FiligranowyGucio

Leże sobie i rozmyślam jak to możliwe,że w kraju z dobrze rozwiniętym leśnictwem oraz rolnictwem jest mnóstwo osób po wyższych uczelniach z tytułami prof. i nikt nie zauważył lub przynajmniej nie potrafił przewidzieć skutków katastrofalnej polityki wodnej.Jeżeli więc zaistniała już taka sytuacja to oznacza tylko jedno,wszystkie ministerstwa i urzędy odpowiedzialne za ten stan rzeczy powinny być rozwiązane a na ich miejsce powinno się posadzić las i wykopać oczka wodne.Pomijając już to,że po 89 rządzi w polsce postkomuna żadna partia nie zrobiła nic w kierunku aby doprowadzić do poprawy sytuacji.Jedyne rozwiązanie jaki przychodzi mi do głowy to masowe zalesianie aby obniżyć temp.i zatrzymać wodę,w akcję powinno się zaangażować całe społeczeństwo dla dobra ogółu.Drugie z rozwiązań jest bardziej radykalne i skomplkowane.Dopóki płyną jeszcze rzeki trzeba stworzyć tereny zalewowe na które przynajmniej raz w roku bedzię odprofadzana woda.Wychodzi też na to,że rząd nie zdaje swojego egzaminu i należy go poprostu zwolnić.Nową pracę już mają w kiszeni przy sadzeniu lasow i kopaniu sadzawek bo widocznie do tego się nadają łącznie ze swoimi wyborcami.Jakie według was powinno się wprowadzić rozwiązania aby nie doszło do katastrofy?

Na zdjęciu budowa studni głębinowej.

#woda #przemyslenia #polityka #rzad #spoleczenstwo #studnia