Aktualności na peryferiach uczciwości

Data: 27.06.2020 18:46

Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #uczciwosc #PGWWodyPolskie #PiS #spolkiSkarbuPanstwa #wyboryprezydenckie2020 #pieniadze

Aktualności na peryferiach uczciwości

Wody Polskie kupiły 200 samochodów za 17 mln zł

Władze polskich miast oddają część usług miejskich w ręce zachodnich a szczególnie publicznych niemieckich spółek. W Gdańsku ciepłownictwo jest w rękach spółki z miasta Lipska. W Warszawie komunikację miejską zapewnia państwowa spółka z Niemiec. Ta niemiecka spółka Arriva, filii państwowej Deutsche Bahn, dostała niedawno kontrakt (291 mln PLN w osiem lat) od administracji Warszawy.

Każdą nową, zbędną instytucje wyposaża się w: ładnie umeblowane biura z klimatyzacją, komputery, lodówki oraz expresy do kawy i samochody. Zatrudnia się na synekurach nowych nominatów od nic nierobienia. Prezesów zatrudnia się z świtą a w tym dwórkami – dziuniami.

Priorytetem dla spółki Wody Polskie był zakup 200 SUV-ów za 17 mln zł.

Pieniądze na ten cel Wody Polskie otrzymały w ramach specjalnej dotacji w październiku zeszłego roku. Wówczas Sergiusz Kieruzel, rzecznik prasowy Wód Polskich podkreślał w odpowiedzi na pytanie, czy pieniądze można przeznaczyć na zaspokojenie potrzeb płacowych: – Rezerwa na działania przeciwpowodziowe nie może być wydana na nic innego – poinformował.

Haracz na władzę – kto i za co płaci partii Kaczyńskiego

"Prezesi największych państwowych spółek, dyrektorzy, byli pracownicy TVP finansowali kampanie wyborcze PiS. Rekordziści wpłacali nawet po 50 tys. zł.

…PiS na fundusz wyborczy zebrał od osób fizycznych 19,9 mln zł. My skupiliśmy się na wpłatach powyżej 10 tys. zł od jednej osoby. Z takiej analizy wpłat wynika, że ponad 2 mln przekazali w minionym roku na kampanię ludzie z zarządów państwowych spółek i w jakiś sposób z nimi powiązani. Oni w wyborach nie startowali. Do tego trzeba oczywiście doliczyć setki wpłat poniżej 10 tys.Rekordzista na liście, który wpłacił tyle, ile pozwala limit – 56 tys. 250 zł – to Armen Artwich – członek zarządu Orlenu, zasiada też w radzie nadzorczej Lotu. Przez pięć lat do 2016 r. pracował w Banku Zachodnim WBK, którego prezesem był Mateusz Morawiecki. Potem poszedł za nim do Ministerstwa Rozwoju i był przedstawicielem Morawieckiego w KNF. Następnie awansował na szefa departamentu prawnego w Kancelarii Premiera, a we wrześniu 2018 r. powołano go do zarządu Orlenu. Jak wynika ze sprawozdania Orlenu za zeszły rok, członkowie zarządu zarabiali po około 75 tys. zł miesięcznie. Dodatkowo każdy otrzymał po 913 tys. zł premii, choć zysk netto koncernu zmalał o 23 proc., a jego akcje lecą w dół, co prezes Obajtek tłumaczy „pogorszeniem się otoczenia makroekonomicznego”.Z klucza znajomości z premierem w zarządzie Orlenu znalazła się też dwa lata temu Patrycja Klarecka. Z Morawieckim współpracowała wcześniej w banku jako dyrektorka ds. nowych mediów i marketingu. Ona na kampanię PiS przelała 40 tys. zł. Z członków zarządu Orlenu hojny okazał się też Zbigniew Leszczyński. Wpłacił 45 tys. zł.