Data: 28.05.2019 10:15

Autor: Submission

W Polsce wprowadzono demokrację, ale nigdy nie zadbano o edukację. Lekcje wiedzy o społeczeństwie sprowadzały się do liczby posłów w sejmie lub struktury samorządu, lekcje przedsiębiorczości ograniczały się do składania PIT lub pisania biznesplanu pod kredyt w banku. Jednocześnie od dekad, szkoli się naród, że "prywaciarze" są źli, trzeba ich trzymać za pysk, a bieda jest szlachetna. Ile to szkód wyrządził mainstream, pokazując ckliwe reportaże: "rodzice 12 dzieci w altance", "emeryt nie mający na jedzenie", "zły prywaciarz zwiększa czynsz w kamienicy", itp. itd.

W efekcie mamy miliony zmanipulowanych ludzi, którzy głosują na socjal, bo uważają, że to oni są biedni i im się należy, "od państwa", "od złych prywaciarzy" i w ich mniemaniu, rząd PiS wyrównuje im poniesione krzywdy. Nikt ich nie nauczył, że to z pracy bierze się dobrobyt, z pracy mądrej, a nie fizycznej orki, która nadal jest w wielu domach gloryfikowana i wynoszona ponad pracę umysłową. Np. moi dziadkowie, gardzą pracą umysłową. Dla nich moja praca to obijanie się, a prawdziwa praca to łopata w kopalni. Nie chcę tutaj powiedzieć, że praca fizyczna jest zła! Ona jest potrzebna! W Polsce jednak na piedestał stawiana jest BEZMYŚLNA praca fizyczna i etatyzm.

W mojej ocenie nie zmieni się nic, zapanował rynek pracownika fizycznego. W Polsce jest niesamowite ssanie na pracę tego rodzaju, a PiS daje najwięcej ludziom zarabiającym te 2-3 tysiące złotych. Tych ludzi nie obchodzi, że rząd musi okraść lepiej zarabiających, on musi dać im, tu i teraz. PO i np. Korwin, mogą się podlizywać ludziom wykształconym, ale jeśli nie schylą się do ludzi fizycznych, nigdy nie wygrają wyborów. Niestety, takie "schylenie się", oznacza, że zostaną drugim PiS.

Czy nam się to podoba, czy też nie, żyjemy w "demokracji ludowej". Programiści, graficy, przedsiębiorcy, specjaliści nie będą mieli tutaj nic do powiedzenia przez następne 50 lat.

Widzę tutaj dwa rozwiązania:

-zagryźć zęby, potulnie płacić na socjal i starać się wzbogacić na tyle, by nie był on dotkliwy, pieniądze oszczędzać w innych walutach, kupić ze 2-3 nieruchomości, w tym jedna w bogatszym kraju

-spierdalać i nigdy nie wracać

#polityka #polska #spoleczenstwo #socjologia

Data: 15.05.2019 22:44

Autor: Ijon_Tichy

Serdecznie polecam książkę pana Desmonda Morrisa pt: „ludzkie zoo” – oto na wyrywki fragmenty jednego z rozdziałów na zachętę. Poniższe informacje mają mocny wydźwięk, gdy czyta się je w kontekście poprzednich rozdziałów, jednak sądzę, że i z takich zajawek można coś ciekawego wyłowić dla siebie.

Walka o dominację i o status

W każdej grupie ssaków toczy się walka o dominację. Oto dziesięć reguł dominacji, jakie można zaobserwować np. u pawiana i u człowieka.

  1. Należy wyraźnie demonstrować strój, postawę i gesty znamionujące dominację.

  2. W chwilach rywalizacji należy znacząco pogrozić podwładnym.

  3. W chwilach zagrożeń fizycznych należy dysponować odpowiednią siłą, aby osobiście lub przez swoich przedstawicieli użyć jej do opanowania poddanych.

  4. Jeżeli zagrożenie wymaga posłużenia się raczej mózgiem niż mięśniami, należy przechytrzyć swoich podwładnych.

  5. Należy tłumić waśnie, które wybuchają między poddanymi.

  6. Należy nagradzać bezpośrednich podwładnych, pozwalając im odnosić korzyści z zajmowania wysokich stanowisk.

  7. Należy chronić słabszych członków grupy przed nieuzasadnionymi szykanami.

  8. Należy stymulować aktywność społeczną członków grupy.

  9. Od czasu do czasu należy uśmierzać lęki swoich niżej usytuowanych podwładnych.

  10. Należy uprzedzać zagrożenia i ewentualne ataki z zewnątrz.

Realia ludzkiego przywódcy

W naturalnych dla człowieka, plemiennych warunkach walka o status opierała się o proste zasady, na poziomie relacji osobistych między poszczególnymi członkami plemienia. Natomiast we współczesnym tłumie stosunki międzyludzkie są bezosobowe, dlatego problem posiadanego statusu przerodził się w koszmar. Mimo, że bycie przywódcą staje się niemożliwe do zrealizowania w nowoczesnym społeczeństwie, pęd do wspinania się po drabinie społecznej pozostaje – jest zakorzeniony w naturze człowieka, ukształtowanego jako istota plemienna.

Kompensacja nienasyconego głodu dominacji

Zawody i rzemiosła związane z konkurencją automatycznie wytwarzają własne hierarchie społeczne, ale i tu szanse na osiągnięcie autentycznego przywództwa są znikome. Prowadzi to do powstawania w społeczeństwie ogromnej ilości podgrup, w których konkurencja jest mniejsza – a zatem większe są szansę na uzyskanie statusu dominacji (choćby nawet kółka zainteresowań: miłośnicy kanarków, obserwatorzy pociągów, miłośnicy motoryzacji, badacze UFO, kulturyści).

Podgrupy owe są ujściem energii dla ogromnej rzeszy zawiedzionych uczestników wspinaczki po drabinie społecznej. Brak takiego ujścia mógłby skutkować poważnymi konsekwencjami. Istota działalności nie ma znaczenia, liczy się szansa na upust w dążeniu do statusu dominacji w jakikolwiek sposób. Grupa znajomych, własne, ścisłe kółko towarzyskie też jest rodzajem pseudoplemienia – sfera, w której można potwierdzić swój status i zrealizować się jako przywódca.

Nawet system klas społecznych od wieków uwidaczniał tę prawidłowość: klasa rządząca, klasa wyższa, klasa średnia (kupcy i specjaliści), klasa niższa (chłopi i robotnicy). System klas jest kolejnym sposobem rozczłonkowania superplemienia bez zniszczenia grupy. Umożliwił walkę o uzyskanie realnej dominacji w obrębie danej klasy.

Wprawdzie bariery klasowe są w dzisiejszych czasach niwelowane, m.in. poprzez: zwiększenie poziomu edukacji masowej, udoskonalanie kanałów komunikacji, napór reklam i ogólnie uświadamianie możliwości zmiany miejsca w przestrzeni społecznej, jednak stary kod klasowo-plemienny wciąż się uwidacznia.

Wynika z powyższego wniosek, że nie można stłumić biologicznego, odwiecznego pędu gatunku ludzkiego do doświadczania tożsamości plemiennej. Próby ustanowienia jednego, wielkiego, masowego lecz monotonnego obszaru społecznego są skazane na niepowodzenie. Nie wyjdziemy na prostą drogę rozwoju, nie uwzględniwszy biologicznych wymagań naszego gatunku.

#socjologia #nauka #ksiazki #spoleczenstwo

Data: 08.04.2019 19:17

Autor: drewniany

Tym razem dla odmiany, o tym jak ChRLD strzeliła sobie gola, chodzi o politykę jednego dziecka prowadzoną w latach 1977–2015. Wprowadzono kary finansowe, za posiadanie drugiego dziecka, na drugie trzeba było mieć zezwolenie które nie każdy dostawał (pierwszym dzieckiem musiała być dziewczynka). Skutkiem tego były masowe aborcje i dzieciobójstwa, zważywszy na wpisaną w kulturę Chin przekonanie o niższości kobiet, oraz działania władz ofiarą tej padało więcej dziewczynek. Tłumaczy to dlaczego, Chiny (razem z Pakistanem) są jedynym krajem na świecie gdzie więcej kobiet popełnia samobójstwa (9,5 kobiet 8,5 mężczyzn).

Cytując wikipedie:

"Stosunek płci nowo narodzonych w Chinach osiągnął 117 mężczyzn na 100 kobiet w 2000r.

Według raportu opracowanego przez Państwową Komisję Ludności i Planowania Rodziny w 2020 będzie 30 mln więcej mężczyzn niż kobiet, co może prowadzić do niestabilności społecznej."

Oznacza to ogromne dysproporcje, które z biegiem czasu będą się tylko pogarszały gdyż najmłodszy rocznik objęty tą polityką ma teraz 4 lata (najstarszy 42).

Teraz demografia wygląda tak:

0 – 14 lat 17,6% (mężczyzn 126 634 384 / kobiet 108 463 142)

15 – 64 lat 73,6% (mężczyzn 505 326 577 / kobiet 477 953 883)

Byle jakie obliczenia (tak jak chińskie dane xd)

W dłuższej perspektywie może mieć to fatalne konsekwencje.

Nie trudno się domyślić że, 30 milionów wkurwionych inceli, słusznie z resztą, oskarżających rząd o swój stan, to ostatnie czego potrzebuje reżim, nawet w tak wielkim i silnym państwie 1,3 miliarda obywateli.

Zwłaszcza jeżeli chcą utrzymać wysoki wzrost gospodarczy i kontrolę nad obywatelami, jednocześnie zachowując stabilność kraju.

Pierwsze problemy już są, chodzi o uprowadzanie birmańskich dziewczyn i kobiet przez Chińczyków.

Link

#mgtow #redpill #przegryw #newsy #ekonomia #spoleczenstwo #chiny #chrld

Data: 04.04.2019 21:43

Autor: RaW

to jest jakiś kurwa dramat.

Tagi są naprawdę spoko, jednak z hashami lepiej się przeglądało główną.

Wystarczyło wrzucić polityka, konserwatyzm na czarną i ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ propaganda prawicowa znikała. Trafiały się ciekawe newsy, aktualnie 3 użytkowników skutecznie tworzy to nowe tagi. 5 tagów zablokowanych zobaczymy po tygodniu ile jeszcze ich będzie.

Ciekawostka; brak zjebów z lewej strony ale profilaktycznie pare tagów poszlo na czarną.

#przemyslenia #dajciespokoj #czystylurek #spoleczenstwo