100% podwyżka cen za wywóz śmieci w gminie Niemce

Data: 01.01.2020 16:08

Autor: swiatoze

swiatoze.pl

Radni gminy Niemce na nadzwyczajnej sesji ustalili wysokość opłat za odbiór odpadów na rok 2020. Mieszkańcy niewielkiej gminy w woj. lubelskim są oburzeni, bo po podwyżkach przyjdzie zapłacić im więcej niż w Warszawie czy Krakowie. Czteroosobowa rodzina za wywóz śmieci zapłaci 120 zł miesięcznie.

#polska #smieci

Zachód eksportuje swoje problemy. Tym razem Bułgaria przekształca się w śmietnisko Europy

Data: 21.12.2019 23:42

Autor: false_nine

wgospodarce.pl

Brzmi znajomo? Polska boryka się z podobnym problemem. Przewodnicząca opozycyjnej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej (BSP) Kornelija Ninowa powiedziała w sobotę w wywiadzie dla mediów, że w ostatnich latach bułgarskie władze zezwoliły na import i spalanie ogromnych ilości odpadów.

#bulgaria #polityka #smieci #ekonomia #klimat #publicystyka #gospodarka

Śmieciowy absurd: Mamy wykonywać pracę za innych (segregacja), za którą dodatkowo . . .

Data: 22.11.2019 12:49

Autor: ziemianin

niewygodne.info.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #smieci #segregacjasmieci

Z całej Polski napływają informacje o podwyżkach opłat za wywóz śmieci, jakie szykują nam lokalne samorządy. Niekiedy wzrost będzie naprawdę drastyczny, bo sięgający 100-200 proc. Wszystko dzięki przyjętej w 2013 roku ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Nieco upraszczając: w myśl tej ustawy na mieszkańców może być nałożony obowiązek wykonywania bezpłatnej pracy polegającej na segregowaniu odpadów na 5 typów. Mimo wykonywania tej pracy mieszkańcy muszą płacić za wywóz segregowanych śmieci więcej, niż płacili gdy śmieci nie trzeba było segregować.

Śmieciowy absurd: Mamy wykonywać pracę za innych (segregacja), za którą dodatkowo musimy płacić coraz więcej!

Przypomnijmy – przyjęta w 2013 roku ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach miała wprowadzić prawdziwą rewolucję w zakresie recyklingu śmieci w Polsce. Ustawa nałożyła na gminy obowiązek przygotowania oraz wdrożenia systemu, który zapewni selektywne zbieranie odpadów, doprowadzi do ograniczenia składowania i w konsekwencji umożliwi jak najlepsze ich zagospodarowanie, zapobiegając nielegalnemu pozbywaniu się śmieci.

Co się jednak stało, gdy ustawa weszła w życie? Otóż samorządy zaczęły ją realizować, ale na swój sposób. Gminy bardzo często nie potrafiły rzetelnie oszacować ilości wytwarzanych na swoim terenie śmieci i asekuracyjnie nakładały na mieszkańców wyższe opłaty. Poza tym z firmami odbierającymi śmieci niejednokrotnie rozliczały się ryczałtem, niezależnie od ilości wywożonych nieczystości. Co prawda zaczęły obowiązywać nowe zasady segregacji odpadów, jednak rynek ich wywozu został praktycznie zmonopolizowany przez działające na danym terenie pojedyncze firmy, które bardzo szybko narzuciły własną politykę cenową, co "przy okazji" dodatkowo wypaczyło wysokość opłat płaconych przez mieszkańców.

Warto odnotować, że po dwóch latach obowiązywania nowej ustawy śmieciowej (2015 r.) NIK wydała krytyczny raport, w którym stwierdziła, iż żaden cel tej ustawy nie został w praktyce zrealizowany. W 2017 r. NIK wydała kolejny krytyczny raport o gospodarowaniu odpadami komunalnymi. Kontrolerzy nie mieli wątpliwości – działania organów administracji publicznej na rzecz prawidłowego zagospodarowania odpadów komunalnych są niedostateczne i nieskuteczne, a nieprawidłowości stwierdzono na wszystkich szczeblach funkcjonowania systemu gospodarki odpadami.

W cywilizowanych krajach na segregacji i recyklingu odpadów można zarobić przyzwoite pieniądze. W Polsce sytuacja wygląda tak, że obowiązek pracy związany z segregacją odpadów na 5 typów wykonywany jest bezpłatnie przez nas samych. Owoce tej pracy trafiają do właścicieli lokalnych firm zajmujących się wywozem i recyklingiem odpadów, którzy jednak za obsługę poszczególnych gmin chcą coraz większych pieniędzy. W efekcie wykonujący nieodpłatną pracę przy segregacji odpadów mieszkańcy gmin muszą płacić coraz większe rachunki (bowiem gminy przerzucają roszczenia firm na mieszkańców). Podwyżki, jakie będą funkcjonowały od przyszłego roku, będą naprawdę drastyczne. W niektórych przypadkach mowa o wzroście rzędu 100 – 200 proc. Powstaje pytanie – czy ten szalony rajd kosztów wykonywania usług komunalnych w końcu wyhamuje?

Świat rolnika - Jak długo rozkładają się śmieci?

Data: 04.11.2019 11:34

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #smieci #swiat #ekologia

Nie ma co się oszukiwać. Prawie każdy z nas wyrzuca śmieci, nie myśląc, co z nimi dzieje się dalej. Nie wnikamy, czy to materiał, który ulegnie biodegradacji, czy np. plastik, którego czas rozkładu jest bardzo długi. No właśnie, jak długo będzie rozkładać się w naturalnych warunkach jednorazowy plastikowy kubek?

Świat rolnika – Jak długo rozkładają się śmieci?

Czy istnieją optymalne warunki rozkładu dla śmieci? Czy proces rozkładu na nizinie trwa tyle samo, co w górach?

Przysłowiowy ogryzek w dolinie będzie rozkładał się o wiele krócej, niż na szczycie góry. Im wyżej, tym zimniej, a zatem bakterie działają wolniej, a to oznacza wolniejszą degradację.

Nawet jeśli są to odpadki żywności, ze względu na to, że należą do substancji organicznych, rozpadają się szybko. Nadal jednak są śmieciami i nie powinny trafić w nieodpowiednie miejsce.

Oto kilka przykładów:

Plastikowa torba – 20 lat

Plastikowy kubek – 50 lat

Butelka PET – 450 lat

Puszka – od 80 do 200 lat

Puchar TO-GO – 50 lat

Tetra Pak – 500 lat

Szklana butelka – 1 milion lat

Pielucha – 450 lat

Chusteczka – 2 – 4 tygodnie

Skórki od banana – 6 tygodni

Guma do żucia – 5 lat

Niedopałek – 1-5 lat

Balon – 6 miesięcy

Dlaczego plastik tak długo rozkłada się? Chodzi o to, że nie można go molekularnie tak łatwo rozbić. W warunkach naturalnych jest on mielony przez wiatr i fale morskie. Papier posiada zintegrowaną powłokę ochronną i dopóki ona nie rozłoży się, jego degradacja jest powolna. Szkło zanika w przyrodzie bardzo powoli ze względu na to jego strukturę stanowi piasek kwarcowy, który nie gnije.

Jedno jest pewne, to od nas zależy, czy nie utoniemy w morzu śmieci.