WTF? Gdański sąd przychylny cenzurze LGBT: Pokazywanie homoseksualistów w złym świetle zakazane

Data: 01.10.2019 16:57

Autor: ziemianin

medianarodowe.com

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #gdansk #sadownictwo #pedofilia #lgbt #dewianci

Fundacja Pro – Prawo do życia będzie musiała wypłacić grupie propagatorów LGBT 75 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Gdański sąd postanowił przychylić się do stosowanej cenzury słowa przez homolobbystów. Sąd zakazał stosowania przez fundację w jego opinii obraźliwych rysunków z wizerunkiem par jednopłciowych.

WTF? Gdański sąd przychylny cenzurze LGBT: Pokazywanie homoseksualistów w złym świetle zakazane

Gdański sąd okręgowy przychylił się do wniosku Stowarzyszenia Tolerado, które złożyło w sierpniu pozew na Fundację Pro – Prawo do życia. Homolobby domagało się od fundacji zaprzestania – „Rozpowszechniania nieprawdziwych informacji i homofobicznych treści na temat rzekomego związku pomiędzy pedofilią, a homoseksualizmem”.

Złożono także pozew cywilny z wnioskiem o 75 tysięcy złotych zadośćuczynienia za zniesławienie. Wyrok w tej sprawie jeszcze nie zapadł sąd nakazał jednak fundacji zaprzestać publikacji różnych treści piętnujących homoseksualizm.

„Pederaści żyją średnio 20 lat krócej”, „Czyny pedofilskie zdarzają się wśród homoseksualistów 20 razy częściej”, „Tacy chcą edukować twoje dzieci. Powstrzymaj ich”, „70 proc. zachorowań na AIDS dotyczy pederastów”, „91 proc. dzieci wychowywanych przez lesbijki i 25 proc. wychowywanych przez pederastów jest molestowanych” – takie treści według homolobby oraz gdański są obraźliwe i homofobiczne.

„Warto podkreślić, że ta decyzja nie jest ograniczaniem wolności słowa. Nie można jednak rozpowszechniać nieprawdziwych informacji, które szkalują ludzi. A to, że są to nieprawdziwe informacje, udało nam się wykazać i uprawdopodobnić” – uważa przedstawiciel Tolerado, Jacek Jasionek.

Gdański sąd neguje prawdziwość zaleceń WHO ws. edukacji seksualnej

Choć WHO przekazało zalecenia UNESCO w sprawie edukacji seksualnej dla dzieci i młodzieży od lat 5, sąd w Gdańsku neguje prawdziwość dokumentu, który można znaleźć w powszechnym internetowym obiegu TUTAJ.

„W szeroko pojętej dyskusji publicznej na okoliczność zakresu i rodzaju edukacji seksualnej dzieci nie można zabronić drugiej stronie prawa wypowiadania się i sprzeciwiania się takim działaniom. Każdy obywatel ma zagwarantowane w konstytucji prawo do swobodnej, nawet mocnej wypowiedzi i wypowiadania sprzeciwu przeciwko edukacji seksualnej dzieci według takich standardów, a zwłaszcza nie można odmówić takiego prawa rodzicom korzystającym z wolności słowa w ramach konstytucyjnego zagwarantowanego prawa do wychowywania dzieci wedle własnego przekonania” – stwierdził sędzia.

Data: 28.08.2019 17:07

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy

Fb

Dzisiaj proces kibiców Ruchu Chorzów z sympatycznej grupy Psycho Fans. Na ławie 53

chłopaków. Zeznawał będzie świadek koronny i ogólnie podjęte będą środki

bezpieczeństwa jakie znamy z procesów mafiosów grup przestępczych.

Sprawa ma kilka aspektów.

Sądzić ich będą sędziowie. Z kasty. Sędziowie czytają gazety i oglądają telewizję.

W gazetach i telewizjach mówi się procesie gangu „kiboli”. Słowo kibol to

określenie pejoratywne. Słownik PWN podaje definicję: kibol – (posp.) kibic.

Jednak jest różnica w zdaniu: „idą kibice” i „idą kibole”. Jak idą kibice, to

sobie idą i już. Jeżeli mamy do czynienia z marszem kiboli, to sprawa robi się

grubsza, bo wiadomo, że to kibole, czyli nikt dobry. To ONI demolują miasta,

pociągi puby, rwą sen porządnych obywateli i bruki podczas brutalnych zamieszek.

Ale tak o nich pisać? W gazetach? Mówić w telewizji? Przecież to stygmatyzowania i

piętnowanie!

Lewak obrazi się za nazwanie lewakiem, ale już będzie szyderczo nadymał policzki,

gdy usłyszy o kibicach, którzy dla niego są wyłącznie kibolskim motłochem. Można

by rzec, że trochę mowa nienawiści, co nie? Skoro wrzucamy do języka potworki w

stylu „heteronienormatywny” albo „płeć kulturowa” i „tożsamość płciowa”, to może

szacowni pismaczkowie i popiskiwacze, z łaski swojej, wytężyliby głowy i wymyślili

jakieś ładne określenie dla kibiców, którzy identyfikują się w kontrze do

opresyjnych regulaminów stadionowych?

Czy „regulaminowa nienoramatywność” i „tożsamość stadionowa” nie usunęłyby z

przestrzeni publicznej tej potwornej mowy nienawiści w postaci „kiboli”? A może

ktoś z Czerskiej dostrzegłby i zachwycił się buntem przeciwko drobnomieszczańskiej

obyczajowości?

Sprawa zakończy się wyrokami. Młodzi ludzie zostaną wrzuceni w tryby systemu

resocjalizacji. Resocjalizacja znaczy „przywracanie społeczeństwu”. I tu tkwi

błąd. Tych ludzi nie można przywrócić społeczeństwu, ponieważ tworzą oni swoją

własną społeczność i społeczeństwo nie ma dla nich żadnej oferty. Mało tego. Oni

uciekli od społeczeństwa do świata jasnych zasad.

Jedyne co można, to wymierzyć im sprawiedliwość za wyrządzone krzywdy. Oni przyjmą

wyroki, odsiedzą swoje i wyjdą jako „ludzie sukcesu” nobilitowani odsiadką. Ktoś

nie wziął pod uwagę, że stygmatyzacja może tworzyć poczucie wspólnoty. Elity

dziennikarskie, działacze sportowi, publicyści, politycy wypowiedzieli im wojnę, a

kibice stanęli do walki. Na sztandary wzięli swoje pojmowanie patriotyzmu i

legendę partyzantki antykomunistycznej. No i konsekwentnie robią swoje. A jak już

rzeźbimy w undergroundzie i mamy na pieńku z policją, to dlaczego nie mielibyśmy

na tym zarabiać? I tak to jakoś poszło.

Robiono badania. W U.S.A. Dlaczego małolaci z dobrych domów wstępują do gangów.

Mają wszystko: kasę, przyszłość, pozycję; a mimo wszystko przyłączają się do

gangusów. Okazało się, że małolatom brakuje w domu… dyscypliny i jasnych zasad.

Do tego, wchodząc w społeczeństwo, odkrywają sieć kłamstw i podejrzanych

kompromisów. Niby wszystko wolno i można się rozwijać bez przeszkód, ale bez

hierarchii i poczucia autentyczności nie znaczy to nic.

Byliście kiedyś na ulicznej awanturze? Albo na ustawce? No właśnie. Emocje jednej

bitwy na pięści, buty i krzesła mają taką skalę, że małolaci rzucają nałogi i

biorą się za sport. Pokażcie szkołę, która to potrafi?

#przemyslenia #sebizm #fb #kibole #sadownictwo #artykul

Nick Sandman - dzieciak oskarżony o rasitowski usmiech w kierunku indianina przegrał...

Data: 27.07.2019 17:38

Autor: Kamien23

youtube.com

…pierwszy proces o pomówienie z Wall Street Journal. Sędzia orzekł, że gazeta jedynie insynuowała jego udział w wydarzeniach, więc nie może dojść do procesu. Oczywiście pozostaje mozliwość apelacji, jednak będzie trzeba poczekać na następny ruch adwokata Sandmanów.

#sadownictwo #usa #polityka #4konserwy

Data: 08.07.2019 22:02

Autor: reflex1

Szwajcarom udało się zebrać wymagane 100k podpisów pod rozpisanie referendum w sprawie inicjatywy ludowej (każdy może to zrobić) na temat zmiany sposobu wyboru sędziów sądów federalnych.

W Szwajcarii istnieją 4 sądy federalne.

Sąd najwyższy (ostatnia instancja wszystkich sądów w Szwajcarii) oraz sąd federalny karny, sąd federalny administracyjny oraz sąd federalny patentowy (które są wyższą instancją niż sądy kantonalne).

Teraz sędziowie do tych sądów są wybierani przez zgromadzenie narodowe (obydwie izby tutejszego parlamentu). Z tym że ilość sędziów musi odpowiadać różnorodności Szwajcarii, czyli jest to rozłożone proporcjonalnie na regiony i języki. Ale dodatkowo dochodzi niepisana reguła (ale przestrzegana od zawsze) przynależności partyjnej. Mianowicie ilość sędziów federalnych z danej opcji politycznej jest taka sama jak ilość miejsc danej partii w parlamencie ( a wszystkich sędziów federalnych jest ponad 150).

I jest to naprawdę fascynujące, ze to działa. Obecnie prawica (ale nie jedna parta) w parlamencie szwajcarskim ma większość, więc spokojnie mogłaby przegłosować tylko swoich sędziów. Ale ze to państwo z trochę innym modelem politycznym, to tego nie robi.

Inicjatywa chce odejścia od przymusu politycznego (bo to tylko niepisana zasada, a nie zapis w konstytucji) i oddanie wyboru sędziów specjalnej komisji. Z tym że komisja ta będzie jedynie sprawdzać kompetencje kandydatów. Sam wybór miałby się odbywać poprzez losowanie z puli kandytatów odpowiadającym wymaganiom danego stanowiska.

#szwajcaria #swissinfo #prawo #sadownictwo

Data: 04.07.2019 13:43

Autor: kat_wi

To co sie od kilku lat dzieje to jest kuźwa skandal. Mój tata jest sadownikiem, mamy ok. 2hektary sadu (jabłka i porzeczki). Niby nie jest dużo, ale gdy sadziliśmy porzeczke, jej cena w skupie wynosiła ok.5 zł. Teraz to nawet nie jest 1zł (jednego roku było to 0,45zł). Fakt, faktem porzeczka nie potrzebuje tyle ochrony, co np. wiśnia lub jabłko, ale nie da się na tym nic zarobić jeszcze w tym roku jakies 85% zmarzło . A co mają powiedzieć ludzie, którzy mają po kilka, kilkanaście hektarow porzeczki? Masakra…

#zalesie #sadownictwo