„Gmina Lipinki wolna od ideologii LGBT”! Sąd postanowił: Ta deklaracja jest zgodna z prawem

Data: 03.07.2020 11:48

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odrzucił skargę Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Chodzi o sprawę małopolskiej gminy Lipinki, która – zdaniem sądu – miała prawo przyjąć uchwałę „Gmina Lipinki wolna od ideologii LGBT”. Sąd potwierdził, że akt „ma charakter deklaracji ideowej nie stanowiącej podstawy nałożenia jakichkolwiek obowiązków”, a zatem nie może dyskryminować żadnej grupy osób. Uczestnikiem postępowania był Instytut Ordo Iuris, który już w marcu przedstawił sądowi stanowisko w obronie prorodzinnej gminy.

#polska #sadownictwo #sady #lgbt

Niezawisłość i immunitet to bezkarność? Bezpowrotnie utracona nieskazitelność

Data: 20.05.2020 21:01

Autor: ziemianin

salon24.pl

#nadzwyczajnakasta #sady #sedziowie #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #sadownictwo

Słowo nieskazitelność stało się w środowisku niemodne. Kiedyś odmieniane przez wszystkie przypadki i przy każdej okazji, było nie tylko oczywistym atrybutem, lecz także rodzajem wizytówki etycznej stanu sędziowskiego. Teraz można odnieść wrażenie, że mówienie o nieskazitelności jako kwalifikacji sędziego, stało się kłopotliwe, żeby nie powiedzieć wstydliwe. Nawet media wspierające opór tzw. starych sędziów przeciwko likwidacji ich statusu świętych krów, nie wyrywają się specjalnie z tą nieskazitelnością.

Niezawisłość i immunitet to bezkarność? Bezpowrotnie utracona nieskazitelność

Jest to oczywisty efekt ujawnienia w ostatnich latach przestępstw i błędów popełnianych przez sędziów, a które dotychczas uchodziły bezkarnie, lecz to nie jedyna przyczyna. Ostentacyjne upolitycznienie środowiska też odegrało swoją rolę. Istotnym, być może najistotniejszym powodem unikania tematu jest jednak ścisły związek pomiędzy nieskazitelnością charakteru, a niezawisłością i bezstronnością sądownictwa.

Bardzo (ale to bardzo!) uczeni profesorowie piszą, co następuje: Każdy, stając przed sądem, ma prawo oczekiwać, że osądzi go sędzia bezstronny i niezawisły, a więc „nieskazitelnego charakteru”. Nieskazitelność jest bowiem warunkiem sine qua non bezstronności i niezawisłości.

Potwierdzają to inni uczeni w prawie, równie biegli: Posiadanie nieskazitelnego charakteru, rozumianego także jako odpowiedni poziom moralno-etyczny, jest nie tylko jedną z kwalifikacji zawodowych sędziego (która ma wpływ na godność tego urzędu oraz jego wizerunek), ale także ważną ustrojową gwarancją jego niezawisłości(…) podstawą faktyczną niezawisłości sędziowskiej jest przede wszystkim charakter człowieka – sędziego – oparty na przymiotach osobistych, a wykształcony w trakcie pracy sędziowskiej.

Pierwsze spostrzeżenie, które narzuca się w powyższym kontekście, jest takie, że stając przed sądem praktycznie nie mamy gwarancji ani niezawisłości sędziego, ani niezależności sądu. Albowiem ostatni znany ludzkości człowiek o nieskazitelnym charakterze został ukrzyżowany dobrze ponad dwa tysiące lat temu. To po pierwsze. Z drugiej strony można być absolutnie pewnym, że jeśli orzeka sędzia skazany za przestępstwo, to nie jest on niezawisły, a sąd, który go wyznaczył do orzekania nie jest niezależny.

Zatem nie jest niezależny również polski Sąd Najwyższy, który przywrócił do zawodu sędziego-złodzieja i ten może nadal orzekać. Sędzia sprawozdawca SN Katarzyna Tyczka-Rote uzasadniła wyrok nieposzlakowaną opinią, jaką oskarżony cieszył się w pracy. W pracy, czyli w sądzie, w środowisku sędziowskim. Tyle że nieposzlakowana opinia sędziego u kolegów w przeszłości nijak się ma do nieskazitelności, która jest mu niezbędna w pracy dzisiaj. To dowodzi, że Sąd Najwyższy jest zależny od presji środowiska sędziowskiego, od jego oczekiwań.

Gdyby było inaczej sędzia Tyczka-Rote wyciągnęłaby oczywisty wniosek, że – mówiąc najdelikatniej jak tylko możliwe – jej koledze po fachu daleko do nieskazitelności charakteru, a więc nie można od niego oczekiwać niezawisłości. Środowisko zaś oczekuje bezkarności swoich ludzi, gdyż nie zaprotestowało gremialnie przeciwko skandalicznemu orzeczeniu SN.

I tak zamyka się zaklęty krąg obrony niezawisłości sędziowskiej. Sędziowie podnoszą lament z powodu rzekomego gwałcenia ich praw przez władzę, tymczasem w chamski sposób gwałcą prawa obywatela: nieskazitelny charakter jest ustrojową gwarancją niezawisłości sędziego. W przypadku skazanego sędziego nie można nawet domniemywać jego nieskazitelności, a co za tym idzie, jego niezawisłości. W ten sposób cnota nieskazitelności, tak chętnie kiedyś opiewana u sędziów, stała się tematem niewygodnym.

A skoro już jesteśmy przy Sądzie Najwyższym, to koniecznie należy wspomnieć o jeszcze jednym febliku, który dręczy tę najczcigodniejszą instancję polskiego sądownictwa. Obserwując perypetie przy wyborze prezesa SN, zwróciłem uwagę na udawaną nieporadność starych sędziów. Owszem, przyczyna nieporadności może być taka, że starość nie radość, że poczyniła spustoszenie wśród szarych komórek. Mam swój wiek – mówiła sędzia, tłumacząc, dlaczego nie rozumie, co oznacza postawienie kółeczka przy nazwisku kandydata.

Jednak ten stopień „niekumatości” dyskwalifikuje sędziego nie tyle przy głosowaniu, lecz przede wszystkim w pracy, więc ona musiała doskonale zdawać sobie sprawę. A miała liczne towarzystwo podobnie "niekumatych" kolegów i koleżanek. Skąd zatem bierze się ta gotowość do robienia z siebie durnia, dlaczego sędzia SN świadomie godzi się na uznanie go za półgłówka? No cóż, zapewne dlatego, że prawdziwy powód jeszcze gorzej świadczy o człowieku. Jeśli ktoś życie przeżył w poczuciu gwarantowanej nietykalności i bezkarności, to chętnie zrobi z siebie idiotę, jeśli dzięki temu będą trwały te czarowne chwile"


Komentarze pod artykułem:

"W tym przypadku jako Sąd Najwyższy Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, który nie reagując sam i w całości sprowadził się do poziomu chlewa."

Tak, to jest chlew a prezes Gersdorf w tym przypadku, chcąc nie chcąc, wystąpiła w roli oborowej. Tak to wygląda.

Na dzisiaj sytuację mamy taką, że wrzuciliśmy do tego chlewa trochę pereł, a chlew z wściekłością usiłuje je zadeptać. Od tego czy wieprzom się to uda w istocie zależy przyszłość naszego kraju.

"Bezkarność, jest dziś niestety wyżej w cenie niż nieskazitelność charakteru"

Wśród sędziów bezkarność jest najwyższym dobrem. Ta k z tego wynika.

Sowieccy bandyci w 1944 roku zainstalowali w Polsce kastę sędziów. Kasta przez 76 lat powoływała do swego grona kolejne pokolenia sędziów – zatroskanych losem czerwonej zarazy.

System kooptacyjny to w zasadzie prawny chów wsobny. Degradacja genetyczna, gdzie każde pokolenie jest bardziej zdegenerowane, a starzy rządzą w kaście numerus clausus.

Gersdorf nie wybierze swojego następcy. Odwołała głosowanie

Data: 16.04.2020 09:20

Autor: Harnas

dorzeczy.pl

21 kwietnia miało się odbyć zgromadzenie ogólne sędziów Sądu Najwyższego, aby wybrać pięciu kandydatów na stanowisko prezesa SN. Mimo, że pojawiła się propozycja internetowego głosowania lub rozdzielenia sędziów po salach, Małgorzata Gersdorf je odwołała.

"W tej sytuacji to już prezydent wyznaczy sędziego do przeprowadzenia takich wyborów" – czytamy w "Rzeczpospolitej". Może on wybrać dowolnego kandydata, nawet takiego, który uzyska mniejsze poparcie wśród sędziów.

Według ustaleń dziennika, w Sądzie Najwyższym ścierały się dwie grupy sędziów wśród tych ze starego nadania. To oni mają wciąż większość w SN. Jedni nie chcieli wyborów, inni się za nimi opowiadali.

Prezes SN nie przystała ani na głosowanie internetowe, ani takie przeprowadzone poprzez rozdzielenie sędziów w salach i umieszczenie urny na korytarzu. Nie zareagowała również na postulat części starych sędziów, by wyłączyć dziesięciu sędziów Izby Dyscyplinarnej, do której zastrzeżenia ma TSUE.

Za przyczynę odwołania głosowania prezes SN podaje stan epidemii w Polsce. Choć, jak twierdzi "Rzeczpospolita", "Gersdorf ma już dosyć tych sporów i chce zostawić je swemu następcy".

#polityka #sadownictwo

Polskie reforma sądownictwa, a niezależne sądy w Niemczech

Data: 08.02.2020 15:05

Autor: tenji

wnet.fm

"niemiecki ład konstytucyjny zapewnia jedynie funkcjonalną niezależność sędziowską, ale nie instytucjonalną niezależność sądów. Trudno mówić o niezależności, gdy sędziowie są mianowani przez ministrów sprawiedliwości poszczególnych landów, a ci ministrowie decydują również o sędziowskich awansach. Praca sędziów oceniana jest przez ministerstwa, a sami sędziowie podlegają regulacjom prawnym dotyczącym urzędników. "

Powinniśmy brać przykład z niezależności sadów w Niemczech.

#sadownictwo #sady #polska #niemcy #ue #uniaeuropejska #tsue

Sąd Najwyższy od teraz orzeka nawet spory kompetencyjne

Data: 23.01.2020 21:29

Autor: tenji

dorzeczy.pl

Jeszcze w 2017 r. Sąd Najwyższy twierdził ze to Trybunał Konstytucyjny orzeka o tym, czy zachodzą warunki do rozstrzygnięcia sporu. Od dzisiaj już orzeka o tym sama prezes SN Gersdorf.

Na co komu Trybunał Konstytucyjny jak Kasta z Sądu Najwyższego może o wszystkim orzekać.

#polska #sady #sadownictwo #kasta #bezprawie

Prezes Sądu Najwyższego Gersdorf uzurpuje sobie prawo do rządzenia Polską

Data: 23.01.2020 14:45

Autor: tenji

rmf24.pl

I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf, korzystając z "potrzeby chwili", "uzurpuje sobie kompetencje do kwestionowania legalności funkcjonowania różnych podmiotów Trybunału Konstytucyjnego, jego prezesa i sędziów" – oceniła w wywiadzie dla tygodnika "Gazeta Polska" prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. Stwierdziła również, że "w świetle obowiązujących przepisów Konstytucji umocowanie do sprawowania funkcji I Prezesa SN przez panią prof. Gersdorf nie jest bezdyskusyjne". "Ale na tym ten wątek zakończę" – dodała.

#polska #prawo #konstytucja #sady #sadownictwo

WTF? Gdański sąd przychylny cenzurze LGBT: Pokazywanie homoseksualistów w złym świetle zakazane

Data: 01.10.2019 16:57

Autor: ziemianin

medianarodowe.com

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #gdansk #sadownictwo #pedofilia #lgbt #dewianci

Fundacja Pro – Prawo do życia będzie musiała wypłacić grupie propagatorów LGBT 75 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Gdański sąd postanowił przychylić się do stosowanej cenzury słowa przez homolobbystów. Sąd zakazał stosowania przez fundację w jego opinii obraźliwych rysunków z wizerunkiem par jednopłciowych.

WTF? Gdański sąd przychylny cenzurze LGBT: Pokazywanie homoseksualistów w złym świetle zakazane

Gdański sąd okręgowy przychylił się do wniosku Stowarzyszenia Tolerado, które złożyło w sierpniu pozew na Fundację Pro – Prawo do życia. Homolobby domagało się od fundacji zaprzestania – „Rozpowszechniania nieprawdziwych informacji i homofobicznych treści na temat rzekomego związku pomiędzy pedofilią, a homoseksualizmem”.

Złożono także pozew cywilny z wnioskiem o 75 tysięcy złotych zadośćuczynienia za zniesławienie. Wyrok w tej sprawie jeszcze nie zapadł sąd nakazał jednak fundacji zaprzestać publikacji różnych treści piętnujących homoseksualizm.

„Pederaści żyją średnio 20 lat krócej”, „Czyny pedofilskie zdarzają się wśród homoseksualistów 20 razy częściej”, „Tacy chcą edukować twoje dzieci. Powstrzymaj ich”, „70 proc. zachorowań na AIDS dotyczy pederastów”, „91 proc. dzieci wychowywanych przez lesbijki i 25 proc. wychowywanych przez pederastów jest molestowanych” – takie treści według homolobby oraz gdański są obraźliwe i homofobiczne.

„Warto podkreślić, że ta decyzja nie jest ograniczaniem wolności słowa. Nie można jednak rozpowszechniać nieprawdziwych informacji, które szkalują ludzi. A to, że są to nieprawdziwe informacje, udało nam się wykazać i uprawdopodobnić” – uważa przedstawiciel Tolerado, Jacek Jasionek.

Gdański sąd neguje prawdziwość zaleceń WHO ws. edukacji seksualnej

Choć WHO przekazało zalecenia UNESCO w sprawie edukacji seksualnej dla dzieci i młodzieży od lat 5, sąd w Gdańsku neguje prawdziwość dokumentu, który można znaleźć w powszechnym internetowym obiegu TUTAJ.

„W szeroko pojętej dyskusji publicznej na okoliczność zakresu i rodzaju edukacji seksualnej dzieci nie można zabronić drugiej stronie prawa wypowiadania się i sprzeciwiania się takim działaniom. Każdy obywatel ma zagwarantowane w konstytucji prawo do swobodnej, nawet mocnej wypowiedzi i wypowiadania sprzeciwu przeciwko edukacji seksualnej dzieci według takich standardów, a zwłaszcza nie można odmówić takiego prawa rodzicom korzystającym z wolności słowa w ramach konstytucyjnego zagwarantowanego prawa do wychowywania dzieci wedle własnego przekonania” – stwierdził sędzia.

Data: 28.08.2019 17:07

Autor: FiligranowyGucio

Sebizm – Osiedlowa Dilerka Prawdy

Fb

Dzisiaj proces kibiców Ruchu Chorzów z sympatycznej grupy Psycho Fans. Na ławie 53

chłopaków. Zeznawał będzie świadek koronny i ogólnie podjęte będą środki

bezpieczeństwa jakie znamy z procesów mafiosów grup przestępczych.

Sprawa ma kilka aspektów.

Sądzić ich będą sędziowie. Z kasty. Sędziowie czytają gazety i oglądają telewizję.

W gazetach i telewizjach mówi się procesie gangu „kiboli”. Słowo kibol to

określenie pejoratywne. Słownik PWN podaje definicję: kibol – (posp.) kibic.

Jednak jest różnica w zdaniu: „idą kibice” i „idą kibole”. Jak idą kibice, to

sobie idą i już. Jeżeli mamy do czynienia z marszem kiboli, to sprawa robi się

grubsza, bo wiadomo, że to kibole, czyli nikt dobry. To ONI demolują miasta,

pociągi puby, rwą sen porządnych obywateli i bruki podczas brutalnych zamieszek.

Ale tak o nich pisać? W gazetach? Mówić w telewizji? Przecież to stygmatyzowania i

piętnowanie!

Lewak obrazi się za nazwanie lewakiem, ale już będzie szyderczo nadymał policzki,

gdy usłyszy o kibicach, którzy dla niego są wyłącznie kibolskim motłochem. Można

by rzec, że trochę mowa nienawiści, co nie? Skoro wrzucamy do języka potworki w

stylu „heteronienormatywny” albo „płeć kulturowa” i „tożsamość płciowa”, to może

szacowni pismaczkowie i popiskiwacze, z łaski swojej, wytężyliby głowy i wymyślili

jakieś ładne określenie dla kibiców, którzy identyfikują się w kontrze do

opresyjnych regulaminów stadionowych?

Czy „regulaminowa nienoramatywność” i „tożsamość stadionowa” nie usunęłyby z

przestrzeni publicznej tej potwornej mowy nienawiści w postaci „kiboli”? A może

ktoś z Czerskiej dostrzegłby i zachwycił się buntem przeciwko drobnomieszczańskiej

obyczajowości?

Sprawa zakończy się wyrokami. Młodzi ludzie zostaną wrzuceni w tryby systemu

resocjalizacji. Resocjalizacja znaczy „przywracanie społeczeństwu”. I tu tkwi

błąd. Tych ludzi nie można przywrócić społeczeństwu, ponieważ tworzą oni swoją

własną społeczność i społeczeństwo nie ma dla nich żadnej oferty. Mało tego. Oni

uciekli od społeczeństwa do świata jasnych zasad.

Jedyne co można, to wymierzyć im sprawiedliwość za wyrządzone krzywdy. Oni przyjmą

wyroki, odsiedzą swoje i wyjdą jako „ludzie sukcesu” nobilitowani odsiadką. Ktoś

nie wziął pod uwagę, że stygmatyzacja może tworzyć poczucie wspólnoty. Elity

dziennikarskie, działacze sportowi, publicyści, politycy wypowiedzieli im wojnę, a

kibice stanęli do walki. Na sztandary wzięli swoje pojmowanie patriotyzmu i

legendę partyzantki antykomunistycznej. No i konsekwentnie robią swoje. A jak już

rzeźbimy w undergroundzie i mamy na pieńku z policją, to dlaczego nie mielibyśmy

na tym zarabiać? I tak to jakoś poszło.

Robiono badania. W U.S.A. Dlaczego małolaci z dobrych domów wstępują do gangów.

Mają wszystko: kasę, przyszłość, pozycję; a mimo wszystko przyłączają się do

gangusów. Okazało się, że małolatom brakuje w domu… dyscypliny i jasnych zasad.

Do tego, wchodząc w społeczeństwo, odkrywają sieć kłamstw i podejrzanych

kompromisów. Niby wszystko wolno i można się rozwijać bez przeszkód, ale bez

hierarchii i poczucia autentyczności nie znaczy to nic.

Byliście kiedyś na ulicznej awanturze? Albo na ustawce? No właśnie. Emocje jednej

bitwy na pięści, buty i krzesła mają taką skalę, że małolaci rzucają nałogi i

biorą się za sport. Pokażcie szkołę, która to potrafi?

#przemyslenia #sebizm #fb #kibole #sadownictwo #artykul

Nick Sandman - dzieciak oskarżony o rasitowski usmiech w kierunku indianina przegrał...

Data: 27.07.2019 17:38

Autor: Kamien23

youtube.com

…pierwszy proces o pomówienie z Wall Street Journal. Sędzia orzekł, że gazeta jedynie insynuowała jego udział w wydarzeniach, więc nie może dojść do procesu. Oczywiście pozostaje mozliwość apelacji, jednak będzie trzeba poczekać na następny ruch adwokata Sandmanów.

#sadownictwo #usa #polityka #4konserwy

Data: 08.07.2019 22:02

Autor: reflex1

Szwajcarom udało się zebrać wymagane 100k podpisów pod rozpisanie referendum w sprawie inicjatywy ludowej (każdy może to zrobić) na temat zmiany sposobu wyboru sędziów sądów federalnych.

W Szwajcarii istnieją 4 sądy federalne.

Sąd najwyższy (ostatnia instancja wszystkich sądów w Szwajcarii) oraz sąd federalny karny, sąd federalny administracyjny oraz sąd federalny patentowy (które są wyższą instancją niż sądy kantonalne).

Teraz sędziowie do tych sądów są wybierani przez zgromadzenie narodowe (obydwie izby tutejszego parlamentu). Z tym że ilość sędziów musi odpowiadać różnorodności Szwajcarii, czyli jest to rozłożone proporcjonalnie na regiony i języki. Ale dodatkowo dochodzi niepisana reguła (ale przestrzegana od zawsze) przynależności partyjnej. Mianowicie ilość sędziów federalnych z danej opcji politycznej jest taka sama jak ilość miejsc danej partii w parlamencie ( a wszystkich sędziów federalnych jest ponad 150).

I jest to naprawdę fascynujące, ze to działa. Obecnie prawica (ale nie jedna parta) w parlamencie szwajcarskim ma większość, więc spokojnie mogłaby przegłosować tylko swoich sędziów. Ale ze to państwo z trochę innym modelem politycznym, to tego nie robi.

Inicjatywa chce odejścia od przymusu politycznego (bo to tylko niepisana zasada, a nie zapis w konstytucji) i oddanie wyboru sędziów specjalnej komisji. Z tym że komisja ta będzie jedynie sprawdzać kompetencje kandydatów. Sam wybór miałby się odbywać poprzez losowanie z puli kandytatów odpowiadającym wymaganiom danego stanowiska.

#szwajcaria #swissinfo #prawo #sadownictwo

Data: 04.07.2019 13:43

Autor: kat_wi

To co sie od kilku lat dzieje to jest kuźwa skandal. Mój tata jest sadownikiem, mamy ok. 2hektary sadu (jabłka i porzeczki). Niby nie jest dużo, ale gdy sadziliśmy porzeczke, jej cena w skupie wynosiła ok.5 zł. Teraz to nawet nie jest 1zł (jednego roku było to 0,45zł). Fakt, faktem porzeczka nie potrzebuje tyle ochrony, co np. wiśnia lub jabłko, ale nie da się na tym nic zarobić jeszcze w tym roku jakies 85% zmarzło . A co mają powiedzieć ludzie, którzy mają po kilka, kilkanaście hektarow porzeczki? Masakra…

#zalesie #sadownictwo