#Koronawirus - Ojciec ucznia chce złożyć donos na szkołę za maseczki

Data: 21.09.2020 12:13

Autor: ziemianin

rp.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #maseczki #szkola #dzieci #ojciec #rodzice

Ojciec ucznia z Dolnego Śląska wysłał szkole przedsądowe wezwanie do tego, aby dyrekcja placówki przestała zmuszać dziecko do noszenia maseczki w celu ochrony przed koronawirusem.

#Koronawirus – Ojciec ucznia chce złożyć donos na szkołę za maseczki

Sprawa ma precedensowy charakter. Ze względu na dobro dziecka, ojciec nie chce podawać swoich personaliów.

Zdaniem rodziców, dyrekcja szkoły zmusza chłopca, by zakładał maseczkę, choć wywołuje to u dziecka stres. Jeśli uczeń nie założy maseczki, spotyka go publiczna krytyka, co rodzice oceniają jako nękane psychicznie.

Do szkoły zostało już wysłane przedsądowe wezwanie o zaprzestanie takich działań.

– Domagamy się w imieniu klienta zaprzestania nękania jego dziecka. Ojciec mówi, że jego dziecko jest poddawane tresurze, a nawet stosuje się wobec niego terror. W piątek dyrekcja ma nam dać odpowiedź. Jeśli będzie negatywna, klient jest zdecydowany zgłosić przestępstwo w prokuraturze – powiedział portalowi WP Tomasz Różański, doradca prawny z firmy reprezentującej rodziców ucznia w sporze ze szkołą.

Prawnicy powołują się na art. 191 Kodeksu karnego, który za zmuszanie przemocą lub groźbą innej osoby do określonego działania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

– Zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji jakiekolwiek ograniczenie wolności i praw człowieka może nastąpić tylko w formie ustawy. Minister zdrowia ani Rada Ministrów nie są władni wydać ustawę. Przepisy wydanych rozporządzeń w zakresie, w którym wkraczają w sferę zastrzeżoną wyłącznie dla ustaw, nie mają mocy prawa powszechnie obowiązującego – mówi Tomasz Różański.

Obowiązek zakrywania nosa i twarzy dyrektorzy szkół wprowadzają na podstawie wytycznych Ministerstwa Edukacji Narodowej opracowanych wspólnie z Ministerstwem Zdrowia i Głównym Inspektoratem Sanitarnym.

– Nie ma takiego zalecenia, aby obowiązkowo w każdej szkole, w miejscach wspólnych, wszyscy uczniowie czy nauczyciele musieli nosić osłonę nosa i ust. Natomiast tam, gdzie warunki szkolne lub lokalne, (np. wielkość budynku, infrastruktura szkolna czy zwiększony stan zagrożenia epidemicznego) będą wskazywały na to, że trzeba podjąć dodatkowe środki ostrożności, wtedy dyrektor powinien zalecić osłony nosa i usta w miejscach wspólnych, takich jak korytarze, klatki schodowe czy szatnie – czytamy na stronie ministerstwa edukacji.

Data: 11.07.2020 09:40

Autor: Ijon_Tichy

Szybki wpis przed wyjazdem na wakacje (czeka mnie 6 godzin trasy).

Kulturoznawczy wpis o tym:

– dlaczego wychowanie dziecka to wielka odpowiedzialność moralna i obywatelska.

– dlaczego ideologom LGBT tak obsesyjnie zależy na wprowadzaniu pseudo "nauki" gender oraz pseudo "edukacji" seksualnej do przedszkoli i szkół.

– dlaczego PRZENIGDY nie wolno na to pozwolić!

– a także o narastających antagonizmach, wojnach ideologicznych, propagandzie, bezsensownych polemikach i bezowocnych dyskusjach.

W nawiązaniu do książki dra Zaporowskiego, pt.: "Czy komunikacja międzykulturowa jest możliwa. Strategia kulturoznawcza".

Nie ma najmniejszego sensu przekonywać osoby o przeciwnym światopoglądzie do swojego punktu widzenia. Już nie tylko o różnicach światopoglądowych mowa. Bezcelowe jest nawet konfrontowanie odmiennych punktów widzenia na sprawy nieistotne, drobne i trywialne.

Tak już działa człowieczy mózg, że niemal każdy utwierdza się jedynie w swoim stanowisku i szuka potwierdzenia spójności we własnym postrzeganiu rzeczywistości. Żadne sensowne i logiczne argumenty nie mają większego znaczenia w rozmowach, chyba że rozmawiamy z ludźmi, którzy już wcześniej zgadzają się z przedstawianym punktem widzenia i oczekują na potwierdzanie swojego światopoglądu.

Natomiast ogromne znaczenie ma to, by do odbiorcy systematycznie dopływały informacje potwierdzające wcześniej ugruntowane w nim stanowisko i nieważne jest to, jak głupie by ono nie było – wiara w płaską Ziemię na żółwiach, w komunizm, czy ponad 60 płci itd. Ważne jest natomiast, by utrzymywać człowieka w poczuciu psychicznego komfortu poprzez potwierdzanie spójności jego rozumienia świata – tak podtrzymuje się kontrolę nad posłusznym proletariuszem.

Dlatego największą moc w ukształtowaniu postaw ludzkich ma to, jak będzie człowiek wychowany w czasie dzieciństwa i wczesnej młodości – TO WŁAŚNIE determinuje losy społeczeństw na przyszłe lata. TAK WŁAŚNIE uprawia się dziś politykę i zmienia się świat!

Wychowanie ustawia już na początku życia człowieka pewien paradygmat myślenia, kompas moralny i kręgosłup. Jeśli takiego wychowania nie będzie, to człowiek będzie ukształtowany przez "przypadek", a tak naprawdę to przez to, co będzie mu podsunięte przez zło i moralne zdziczenie, zepsucie, chaotyczne mass media lub chore ideologie – postmodernistyczny, schizofreniczny, nieukierunkowany chaos i kicz oraz moralny bezsens. Masowe produkty medialne są celowo i z socjopatyczną premedytacją doskonale przystosowane do tego barbarzyńskiego prania mózgów dzieci (i dorosłych również)!!!

Tacy ludzie stają się pożytecznymi idiotami bez głębszych idei, proletariatem różnych izmów, ideologii, antif itd. Można im do łbów wpoić każde gówno, a oni będą go bronić jak złota. Później już w zasadzie żadne dyskusje z takim człowiekiem nie mają większego sensu. Nie należy więc się wdawać w szersze wymiany poglądów i przekonywanie – bo to STRATA CZASU. Wśród obcych ludzi i znajomych należy popularyzować rozsądek i utwierdzać sojuszników w ich światopoglądzie – to najsensowniejsze działanie.

Zaś przede wszystkim należy dbać o dobre wychowanie własnych dzieci oraz usilnie przeciwstawiać się dewastacji wychowania dzieci w systemie edukacji i mediach.

Tego wszystkiego są świadomi ideologowie LGBT i wszelkiego lewactwa, dlatego tak usilnie walczą oni o zdewastowanie ostatnich bastionów, które mają wpływ na kształtowanie postaw w dzieciach – rodzina, przedszkola, szkoły, kościół.

#wychowanie #wojnaidei #dzieci #rodzice #rodzina #swaitopoglad #socjologia #kulturoznawstwo #media

Czego dzieci nam nie mówią…

Data: 13.05.2020 10:10

Autor: ziemianin

f7dobry.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #dzieci #rodzice #ludzie

Na studiach pedagogicznych uczą, że nie ma dobrych czy złych emocji – one po prostu są. Emocje to informacje o tym, że Twoje potrzeby są lub nie są zaspokojone. Gdy widzisz, że Twoje dziecko ładnie rysuje – odczuwasz dumę i radość. A gdy np. Twój ulubiony wazon zostanie zbity to odczuwasz złość i smutek.

Czego dzieci nam nie mówią…

Emocje towarzyszą nam codziennie od momentu wstania do momentu aż zaśniemy. Odczuwamy różne emocje w zależności od tego, czego doświadczamy w relacjach z otaczającym nas światem. Dorośli mają wpływ na przeżywane emocje.

Świat emocji dziecka wygląda troszkę inaczej. Jest tam dużo spontaniczności, ekspresji. W świecie dzieci nie ma analizy i refleksji nad tym, co wypada, a co nie. Radość to radość, smutek to smutek. Dziecko przeżywa emocje całym sobą.

Dzieci na różne sposoby okazują swoje emocje. Im silniej je demonstrują, tym bardziej potrzebują pomocy rodzica. Gdy dziecko złości się, płacze, rzuca na ziemię, próbuje przekazać rodzicom informację: „Pomóż mi, nie radzę sobie z tą sytuacją, z emocjami. To jest dla mnie za trudne”.

Od reakcji rodzica bardzo wiele zależy. Rodzic może wesprzeć swoje dziecko w sytuacji, gdy ono coś mocno przeżywa. Rodzic może pomóc dziecku nazwać emocje i wspólnie zastanowić się, jakie ważne potrzeby stoją za tymi emocjami – czego w tej konkretnej sytuacji dziecko potrzebuje, oczekuje, ale nie umie jeszcze tego wyrazić.


Poniżej 13 świetnych przykładów.

  1. Nie krzycz na mnie. Boję się wtedy Ciebie i myślę, że skoro na mnie krzyczysz to ze mną musi być coś nie tak.

  2. Słuchaj mnie. Kiedy opowiadam Ci o tym, co dla mnie ważne, patrz mi w oczy. Czuję wtedy, że ja i moje sprawy są dla Ciebie ważne.

  3. Pozwól mi dorastać w moim własnym tempie. Nie zmuszaj mnie do robienia rzeczy, na które jeszcze mam czas. Pamiętaj, że jestem dzieckiem i najlepiej odkrywam świat poprzez zabawę.

  4. Uwielbiam, kiedy spędzasz ze mną czas. Jesteś w dobrym humorze, bawisz się ze mną, śmiejemy się i tworzymy piękne wspomnienia, do których jako dorosły będę z przyjemnością wracał.

  5. Nie porównuj mnie do rodzeństwa czy rówieśników. Czuję się wtedy gorszy, a tak bardzo potrzebuję Twojej akceptacji.

  6. Przytul mnie kiedy jest mi smutno. Pozwól mi płakać. Nie mów mi, że chłopcy nie płaczą, że jestem beksą i że powinienem być w dobrym nastroju. Moje uczucia są prawdziwe. Tak samo jak Twoje.

  7. Naucz mnie dbania o swoje potrzeby. Wyśpij się, odpocznij, realizuj swoje zainteresowania, spotykaj się z przyjaciółmi. Pokaż mi, że bycie rodzicem i spędzanie czasu z dzieckiem może być źródłem radości. Naprawdę nie chcę widzieć jak cierpisz i poświęcasz się dla mnie, a później jesteś zdenerwowany i sfrustrowany. Martwię się wtedy, że to przeze mnie.

  8. Bądź przy mnie kiedy się boję. Nie wyśmiewaj się z moich dziecięcych lęków. Powiedz mi, że też kiedyś bałeś się ciemności i pozwól mi trzymać latarkę przy poduszce.

  9. Kochaj mnie dlatego, że jestem. Nie dlatego, że szybko biegam, recytuję wiersze i jestem „grzeczny”. Kochaj mnie także wtedy, kiedy popełniam błędy i potrzebuję Twojego wsparcia. Potrzebuję być pewny, że kochasz mnie także wtedy, kiedy coś mi nie wyjdzie.

  10. Okazuj miłość swojemu partnerowi/ partnerce. To od Was uczę się rozwiązywania konfliktów, radzenia sobie z trudnymi sytuacjami oraz zrozumienia, czym jest prawdziwa miłość.

  11. Pamiętaj, że najprawdopodobniej przejmę Twoje przekonania o mnie samym, o innych ludziach, o życiu. Znajdź czas, aby zastanowić się, czy Twoje przekonania są prawdziwe i czy będą mi służyć. Jeżeli myślisz, że ludzie są źli i wykorzystują innych, w życiu będzie mi trudniej i będę nieufny.

  12. Wiem, że kochasz mnie i starasz się dla mnie ze wszystkich sił. Pokaż mi, że gorsze dni i drobne potknięcia są częścią życia. Wyciągnij wnioski, zadbaj o swoje samopoczucie i wybacz sobie. Dzięki temu nauczę się reagować podobnie.

  13. Uśmiechaj się do mnie. Twój szczery uśmiech działa na mnie kojąco. Czuję się wtedy bezpieczny i kochany.

Polsat promuje markę fruturiankę i sztywną wegetariankę, dla której ziemniaki nie są już . . .

Data: 24.11.2019 13:14

Autor: ziemianin

polsatnews.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #polska #wegetarianizm #idioci #zywnosc #dzieci #rodzina #rodzice #usa

Aga Kirchner z kanału i bloga Aga in America często jest oskarżana w internecie o nakłanianie dzieci do szkodliwych diet, o pouczanie Polaków jak jeść etycznie i zdrowo. PolsatNews.pl podkreślił, że na blogerkę spadł niezasłużony hejt. Bez wątpienia, jak na każdego blogera, bowiem świat pełen jest hejterów. Jednak czy ten styl życia zwłaszcza matki warto promować?

Polsat promuje markę fruturiankę i sztywną wegetariankę, dla której ziemniaki nie są już kanoniczne . . .

Dziennikarz zapytał co to znaczy surowy wegetarianizm, który promuje Aga Kircher.

"Wiele osób uważa, że jedząc na surowo, spożywamy wyłącznie trawę i liście (śmiech). To nie do końca prawda. Jest wiele odmian surowego weganizmu. Niektórzy jedzą tylko naturalne warzywa i owoce, niektórzy nie. Na surowo można zrobić chociażby pizzę. Blendujesz surową kukurydzę z odrobiną wody. Potem ją suszysz i masz gotowy spód. Jest wiele możliwości, choć, według mnie, najzdrowiej jeść surowe owoce i warzywa, z naciskiem na owoce"

– odpowiedziała.

"Jedyna zasada, choć nie lubię tego słowa, mówi o tym, że surowe jedzenie nie podlega obróbce cieplnej powyżej 45 stopni Celsjusza. (...) Ziemniaki nie mają już dla mnie smaku, nawet gdy są przyprawione. Przywykłam do "żywego" smaku owoców. Teraz już nie za bardzo czuję to, co wcześniej"

– dodała.

Wielbicielka owoców przyznaje jednak, że czasami skusi się na wegetariańskie sushi… Wcześniej media publikowały anorektyczne dla wielu zdjęcia blogerki, która chciała leczyć różne choroby trudno uleczalne owocami odżegnując się w dużej mierze od tradycyjnej medycyny.

Twórca filmowej adaptacji „Władcy Pierścieni” zabił rodziców. Sąd: „I tak zostało im mało życia”

Data: 13.10.2019 11:55

Autor: ziemianin

medianarodowe.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #morderstwo #rodzice #sad #wladcapierscieni

Jeden ze współtwórców filmowej adaptacji „Władcy Pierścieni” zamordował swoich rodziców. Słowa sądu szokują: „I tak zostało im mało życia”.

Twórca filmowej adaptacji „Władcy Pierścieni” zabił rodziców. Sąd: „I tak zostało im mało życia”

Sergey Koudryavtsev to jeden ze współtwórcą filmowej adaptacji „Władcy Pierścieni”. Mężczyzna jest specjalistą od filmowych efektów specjalnych. Znany w środowisku filmowym mężczyzna okazał się jednak mordercą.

Sergey Koudryavtsev to Rosjanin, od czasu rozwodu mieszka jednak w Wielkiej Brytanii. 48-latek dokonał brutalnego zabójstwo swoich rodziców. Powód morderstwa jest prozaiczny – według syna rodzice przeziębili mu… psa.

Mężczyzna pokłócił się ze swoimi rodzicami o psa Enzo. Starsi ludzie otwierali okno. Mężczyzna utrzymywał, że pies – mastif Enzo mógł się od tego przeziębić. Syn zamordował rodziców, po czym trzy dni spędził z ich ciałami w domu.

Opinia publiczna jest zbulwersowana niską karą – filmowiec został skazany tylko na 26 lat. Według sądu złagodzenie wyroku kary było słuszne ponieważ rodzice Rosjanina chorowali „i tak zostało im już nie wiele życia”

Koudryavtsev już wcześniej toczył kłótnie o psa. To m.in. jego sprawa wpłynęła na rozwód. Mężczyzna obarczył winą żonę za uśpienie jego poprzednich zwierząt – to kobieta miała sprawić, że psy zachorowały.

Data: 15.08.2019 23:43

Autor: Major_Bialkov

Kurła, ludzie mnie rozpierdzielają. Sąsiadka pisze na pejsbuku, po 23 że pilnie z dzieckiem na pogotowie musi jechać (-‸ლ)

Jak pilnie to sie po karetke dzwoni, jak mniej pilnie to sie wydzwania po rodzinie i znajomych, budzi sie do skutku albo czeka do rana. Dodam tylko że mogliby w końcu prawko zrobić i kupić jakieś auto choćby za tysiąc złotych. Oboje grubo po trzydziestce, dwójka dzieci i na rowerach ich wożą, czy deszcz czy zawierucha.

#madka #rodzice #dzieci

”Wychowaliśmy największe pierdoły na świecie. Zombi, które nie wiedzą kim są”

Data: 16.07.2019 13:12

Autor: ziemianin

nczas.com

#codziennaprasowka #wiadomosci #dzieci #wychowanie #tragedia #zombie #rodzice

"W domach gniją całe pokolenia niedorajdów, włącznie z trzydziestolatkami, przekonanymi, że guzika w koszuli nie da się przyszyć bez certyfikatu krojczego. I nie jest to pusta konstatacja autora tego tekstu w myśl przekonania każdego dorosłego, że „za moich czasów młodzież była bardziej zaradna”, tylko wyniki naukowych analiz. Gdziekolwiek spojrzeć, jest gorzej, niż było"

Mocny, brutalnie szczery głos rodzica: ”Wychowaliśmy największe pierdoły na świecie. Zombi, które nie wiedzą kim są”

Hodujemy zombi, które nie wiedzą, kim są i dokąd zmierzają. Żyją w tyranii optymizmu, przekonane, że mogą wszystko, że mają równe szanse, że wystarczy chcieć, by mieć. A nie potrafią poradzić sobie nawet z komarem, a co dopiero z krytyką czy wzięciem odpowiedzialności za innych – pisze Rafał Drzewiecki na łamach Dziennika Gazeta Prawna. Jego tekst rozwścieczy „nowoczesnych rodziców”.

Jak ważny dla nastolatki może być jej tata?

Data: 04.06.2019 22:07

Autor: kicioch2

facetpo40.pl

Bycie ojcem tej słodkiej, małej dziewczynki było całkiem łatwe, prawda? A co teraz, kiedy jest nastolatką? Czujesz czasem frustrację, przerażenie? Jesteś niepewny? Nie wiesz, jaką rolę przyjąć w jej życiu? Najważniejsza rada – nie usuwaj się w kąt, bo jesteś dla niej teraz szczególnie…

#dzieci #rodzina #rodzice #ojciec