Data: 25.06.2019 09:30

Autor: Ijon_Tichy

Jeszcze jedna mała refleksja, która jest powiązana tematycznie z aktualną wymianą poglądów.

Wczoraj byłem nad jeziorem z żoną i dzieciakami. Przypomniały mi się czasy mojego dzieciństwa. W czasie wakacji z rodzicami, wujkami, ciociami i kuzynowstwem , a czasami nawet z sąsiadami, wyjeżdżaliśmy nad stawy, jeziora, żeby się kąpać i bawić. W dzieciństwie zawsze dookoła mnie bylo dużo dzieci i nigdy się nie nudzilismy.

Mam dwóch braci i siostrę – wszyscy pełnoletni. Moja żona ma dwóch młodszych braci, którzy mają żony. Wszyscy tuż przed 30 rokiem życia, lub tuż po 30 ruku zycia. Łącznie z nami siedem par, ale nikt w rodzinie nie ma dzieci, tylko ja i moja żona – dwójkę…..

Jeszcze 20-30 lat temu każdy z nas przyjechałby z dzieciakiem, a plaża żyłaby zabawą, grami, dziecięcymi przygodami. Tymczasem moja dwójka bawiła się sama, bo brakowało dzieci do zabawy, choć ogólnie ludzi nad jeziorem było sporo.

Niestety na plaży widziałem głównie samotne pary, samotne osoby bez pary i kilka rodzin z jednym dzieckiem, ktoś miał dwójkę, była też jedna wielodzietna rodzina (7 dzieci). Jednak ogromna większość, to samotnicy… Tam, gdzie były dzieci, tam była ta radość życia, ta normalność, którą zapamiętałem z dzieciństwa. Natomiast tam, gdzie były samotne pary widziałem martwą, smutną ciszę bezruchu.

#rodzina #dzieci #demografia #spoleczenstwo #samotnosc #zycie #szczescie #smutek #refleksja

Data: 18.06.2019 08:35

Autor: Ijon_Tichy

Żywa wiara wydaje owoce, tak jak żywe drzewo wydaje owoce.

Pamiętamy moment w ewangelii, w którym Jezus spostrzega drzewo oliwne, które nie miało na sobie owoców. Jezus powiedział wtedy odnośnie tego drzewa "nigdy już nie wydasz owocu". To drzewo potem uschło….

Do tego momentu to drzewo rosło, zieleniło się i wyglądało na to, że wszystko jest z nim w porządku, a jednak nie spełniało swojej zasadniczej funkcji, nie wydawało owoców, było więc jakby martwe, choć stwarzało wrażenie żywego. Tak naprawdę było chwastem w ogrodzie oliwnym.

Jezus wykorzystał tę sytuację, by pokazać uczniom (a także nam wszystkim) co oznacza "być jego naśladowcą". Powiedział, że "drzewo, które nie wydaje owocu zostanie ścięte i odrzucone, precz".

Dla człowieka wierzącego, dla chrześcijanina powinno być przejmujące i dawać do myślenia. Na co dzień mówię, że wierzę, ale czy mogę uczciwie to stwierdzić, gdy uniosę się ponad codzienność i spojrzę na siebie "z lotu ptaka", szeroko i obiektywnie?

Czy moja wiara jest żywa, czy przypomina to oliwne drzewo, które się zieleni, ale nie wydaje żadnych owoców? Jezus miał na temat takiego drzewa tylko jedno do powiedzenia "obyś już nigdy nie wydało owoców". To drzewo po tych slowach uschło, a uczniowie byli zatrwożeni, gdy to zobaczyli. My również powinniśmy być, bracia chrześcijanie. Niezależnie od tego, w której denominacji chrześcijańskiej jesteście.

List Jakuba 2:14-19

14 Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? 15 Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, 16 a ktoś z was powie im: «Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» – a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda? 17 Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. 18 Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę na podstawie moich uczynków. 19 Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą.

#biblia #chrzescijanstwo #dobro #wiara #refleksja